Żydzi-temat zastępczy jak o pogodzie

20.01.03, 08:16
Jeden z forumowiczów poskarżył się,że ma już dość wątków i rozmów o Żydach.
Czy tylko on?
I tak sobie pomyślałam,że z tymi rozmowami o żydach jest jak z rozmowami o
pogodzie.
Spotyka się dwójka znajomych i od czego zaczynają rozmowę zaraz po
przywitaniu?
Jak jest upalnie-to o upalnych latach i czy to dobrze czy źle.
Jak jest mroźno i dużo śniegu-to o mroźnych zimach i czy klimat nam się
oziębia czy nie.
I nie ma dnia by nie rozmawiano o pogodzie.
Ale na pogodę nikt nie ma wpływu.
Może co najwyżej zmienić sobie klimat zmieniając miejsce zamieszkaniaaa ,a i
tak po pewnym czasie zachwytów będzie też narzekał,a to za zimno,a to za
goraco,a to za wilgotno,a to za sucho,a wtedy to pamiętasz kochanie jak było
pięknie tamtej jesieni?
I z żydami jest podobnie.
Czy oni są czy ich nie ma,czy mają wpływ na pogodę czy też nie,co szkodzi
porozmawiać?
Bo jak nie o nich to o czym?
Czy w rozmowie o czym innym dojdziemy do wspólnej konkluzji,że to COŚ innego
nam przeszkadza a nie my sami sobie?
Wiele lat żyłam w przeświadczeniu o istnieniu antysemityzmu w
przeświadczeniu,że antysemityzm ma jakieś przyczyny.
Antysemityzm i rozmowy o żydach NIE MAJĄ INNEJ PRZYCZYNY NIŻ NASZE
NIEZADOWOLENIE I NIEMOŻNOŚĆ SPEŁNIENIA CZEGOŚ TAM.
I w tym ujęciu odkryłam
Dlaczego nazwano ten naród NARODEM WYBRANYM.
Wybranym do gadania o nim i wybranym do bycia winnym wszystkich nieszczęść
świata.
Dlaczego akurat żydów wybrano?
Tego nie wiem.
Ale na kogoś musiało paść.
A dlaczego kobiety piszczą na widok myszy?
Czy ktoś to już odkrył?
Dlaczego mężczyźni kochają samochody ?
Czy to ktoś już odkrył
To i pewnie nikt nie znajdzie prawdziwej odpowiedzi na pytanie: dlaczego nie
lubimy żydów.
Nie lubimy ,bo są.
Są bo być muszą-tak jak samochody na przykład.
I tyle

o samochodach to ja nie lubię rozmawiać
smile
Danka
    • rycho7 Re: Żydzi-temat zastępczy jak o pogodzie 20.01.03, 10:05
      d_nutka napisała:

      > Jeden z forumowiczów poskarżył się,że ma już dość wątków i rozmów o Żydach.
      > Czy tylko on?
      > I tak sobie pomyślałam,że z tymi rozmowami o żydach jest jak z rozmowami o
      > pogodzie.
      > Spotyka się dwójka znajomych i od czego zaczynają rozmowę zaraz po
      > przywitaniu?
      > Jak jest upalnie-to o upalnych latach i czy to dobrze czy źle.
      > Jak jest mroźno i dużo śniegu-to o mroźnych zimach i czy klimat nam się
      > oziębia czy nie.
      > I nie ma dnia by nie rozmawiano o pogodzie.
      > Ale na pogodę nikt nie ma wpływu.
      > Może co najwyżej zmienić sobie klimat zmieniając miejsce zamieszkaniaaa ,a i
      > tak po pewnym czasie zachwytów będzie też narzekał,a to za zimno,a to za
      > goraco,a to za wilgotno,a to za sucho,a wtedy to pamiętasz kochanie jak było
      > pięknie tamtej jesieni?
      > I z żydami jest podobnie.
      > Czy oni są czy ich nie ma,czy mają wpływ na pogodę czy też nie,co szkodzi
      > porozmawiać?
      > Bo jak nie o nich to o czym?
      > Czy w rozmowie o czym innym dojdziemy do wspólnej konkluzji,że to COŚ innego
      > nam przeszkadza a nie my sami sobie?
      > Wiele lat żyłam w przeświadczeniu o istnieniu antysemityzmu w
      > przeświadczeniu,że antysemityzm ma jakieś przyczyny.
      > Antysemityzm i rozmowy o żydach NIE MAJĄ INNEJ PRZYCZYNY NIŻ NASZE
      > NIEZADOWOLENIE I NIEMOŻNOŚĆ SPEŁNIENIA CZEGOŚ TAM.
      > I w tym ujęciu odkryłam
      > Dlaczego nazwano ten naród NARODEM WYBRANYM.
      > Wybranym do gadania o nim i wybranym do bycia winnym wszystkich nieszczęść
      > świata.
      > Dlaczego akurat żydów wybrano?
      > Tego nie wiem.
      > Ale na kogoś musiało paść.
      > A dlaczego kobiety piszczą na widok myszy?
      > Czy ktoś to już odkrył?
      > Dlaczego mężczyźni kochają samochody ?
      > Czy to ktoś już odkrył
      > To i pewnie nikt nie znajdzie prawdziwej odpowiedzi na pytanie: dlaczego nie
      > lubimy żydów.
      > Nie lubimy ,bo są.
      > Są bo być muszą-tak jak samochody na przykład.
      > I tyle
      >
      > o samochodach to ja nie lubię rozmawiać
      > smile
      > Danka
    • Gość: ego Re: Żydzi-temat zastępczy jak o pogodzie IP: *.crowley.pl 20.01.03, 10:40
      d_nutko ja tez, choczem chlop, nie lubie rozmawiaco samochodach i Malyszu -
      wole o kuchni, serio, i chetnie Ci odpowiem na pytanie, dlaczego wybrano akurat
      Zydow: bo ich wybral Bog. Tak sie stalo i sie nie odstanie. Stad zawisc
      wszystkich nacji, stworzonych przez Boga jako nie wybrane, a wiec gorsze - za
      wyjatkiem - zauwaz - Amerykanow.Bo ich narodu nie stworzyl Bog. Oni stworzyli
      sie sami. Tam o Zydach mowia wylacznie Polacy (polaczki azbestowe raczej,
      Irlandczycy, Ukraincy, wszyscy tacy tam popaprancy - Anmerykanie swiezej daty.
      Kiedy stana sie Amerykanami prawdziwymi - przestaja i glosuja na Zydow (w
      obecnej Izbie Reprezentantow jest 27, w Senacie 11 - po raz pierwszy minjan).
      Policz, jaki to procent miejsc w tych gremiach (Zydow w Ameryce jest 5 mln - 2%
      populacji)
      • Gość: kanuk Re: Żydzi-temat zastępczy jak o pogodzie IP: proxy / *.cpe.net.cable.rogers.com 20.01.03, 10:58
        taa. listy wyborcze sporzadzaja ci co maja KASE. proces demokratyczny zostal
        KUPIONY. nikt towarzyszu ego nie lata i nie szuka akurat zydow aby na nich
        glosowac, bo sa przeciez "lepsi" niz jak to nazywasz po
        skrurwysynsku "popaprancy". liczba przedtawicieli narodowosci zydowskiej w
        stosunku do procentu w spoleczenstwie jest wysoce dysproporcjonalna we wladzach
        i u steru mediow. to charakteryzuje zjawisko ale go nie uzasadnia. a w USA ,
        kiedy juz powstanie pelna dyktatura, bedzie sie sama nazywala "demokracja".
        znamy z historii takie przyklady. kto sie nie zgodzi pojedzie w klatce do
        Guantanamo.
        • bykk Re: do Nutki 20.01.03, 11:30
          Nutka,jeśli tak,to po co ten wątek o "pogodzie"?
          pozdrawiam
          hej!
          • sabine Do Bykk'a 20.01.03, 11:45
            Nie widziałam Pana wpisów od kilku dni. A szkoda, bo w mej ocenie - trafne i
            rozsądne. Cieszę się, żeś Pan się odnalazł.... :o)
            • Gość: siedem Re: Do Bykk'a IP: 213.216.66.* 20.01.03, 11:48
              sabine napisała:

              > :o)

              red alert
              krzysio detected

              5040
              • sabine Re: Do siedem 20.01.03, 11:53
                Jesteś pewien?
                :o)
                • Gość: siedem nie całkiem IP: 213.216.66.* 20.01.03, 11:58
                  choc co do tego zes podpierdalacz jest nie mam zadnych watpliwosci.

                  5040
                • bykk Re: do Sabine i Siódemki 20.01.03, 11:59
                  Witam!
                  Sabine, nie było mnie, bo musiałem się tłumaczyć w komisji lustracyjnej
                  na sesji wyjazdowej w Tarnobrzegu,hehehe!
                  Siódemka, wiem już, widziałem, widać trzymie go nadal biedaczkasmile!
                  pozdrawiam
                  hej!
              • sabine Re: Do siedem 20.01.03, 12:05
                Siedem, najpierw zacytowałes mój zniewalahjący usmiech - :o) a potem ogłosiłeś
                czerwony alarm i "krzysio detected"
                Dlaczego? Bchyba jednak sie przeliczyłam i nie rozumiem... :o(
                • Gość: siedem pomyłka nie ma takiego numeru IP: 213.216.66.* 20.01.03, 12:10
                  nie zarejestrowałem cie a skanery nieznane pliki [sabinki] kasuja w zwiazku z
                  podejrzeniem o infekcje wirusowa

                  tak na wszelki wypadek pałką w łeb
                  jak swoj to sie wylize
                  jak nieswoj to dobijam
                  5040
                  • sabine Re: pomyłka nie ma takiego numeru 20.01.03, 12:19
                    Gość portalu: siedem napisał(a):

                    > "...tak na wszelki wypadek pałką w łeb, jak swoj to sie wylize, jak nieswoj
                    to dobijam..."

                    Podły. KOBIETĘ PAŁKĄ PO GŁOWIE?!?!!!? Brutal szemrany, sierściuch zapchlony,
                    podlec malinowy, ornitolingus paradoksus... ufff zmęczyłam sie tymi wyzwiskami.
                    Ale nie bij mnie więcej. Nie zasłuzyłam. Jestem nowa. I niesmiała. A teraz na
                    dodatek poobijana przez jakiegoś mięśniaka z klawiaturą przydrutowaną do
                    pięści. Ałaaaaa
                    • Gość: siedem Re: pomyłka nie ma takiego numeru IP: 213.216.66.* 20.01.03, 12:24
                      sabine napisała:

                      > Gość portalu: siedem napisał(a):
                      >
                      > > "...tak na wszelki wypadek pałką w łeb, jak swoj to sie wylize, jak nieswo
                      > j
                      > to dobijam..."
                      >
                      > Podły. KOBIETĘ PAŁKĄ PO GŁOWIE?!?!!!? Brutal szemrany, sierściuch zapchlony,
                      > podlec malinowy, ornitolingus paradoksus... ufff zmęczyłam sie tymi
                      wyzwiskami.
                      >
                      > Ale nie bij mnie więcej. Nie zasłuzyłam. Jestem nowa. I niesmiała. A teraz na
                      > dodatek poobijana przez jakiegoś mięśniaka z klawiaturą przydrutowaną do
                      > pięści. Ałaaaaa

                      ...tia. nie straciłaś przytomoności [widze]. wyjdziesz z tego a łuk brwiowy do
                      wesela sie zagoi. mam tylko jedna prośbe: mozesz nie uzywac
                      sformulowania "jestem nowa"? mam alergię na tę.

                      5040
                      • sabine Na co mi przyszło... 20.01.03, 12:42
                        No dobra, w odruchu dobrej woli - zgadzam się nie użyać - czyli nie naduzywać
                        określenia sojej świeżości, to znaczy czy jestem nowa, czy nie.
                        A Ty na mnie więcej ręki uzbrojonej nie podnoś. Poza tym nie trafiłeś mnie
                        gamoniu w łuk brwiowy, jeno w cos innego. Wrodzona skromność mi nie pozwala
                        wymieniać publicznie tego miejsca. O.
                        • Gość: siedem niech sie tak stanie /nt IP: 213.216.66.* 20.01.03, 13:19
                          5040
              • pollak siedem 20.01.03, 15:22
                Gość portalu: siedem napisał(a):

                > sabine napisała:
                >
                > > :o)
                >
                > red alert
                > krzysio detected

                To nie biedny Krzyś, choć na pierwszy rzut oka...
                • bykk Re: do Pollaka 20.01.03, 15:25
                  Witaj Pollak!
                  "Wydaji mi si", że Siódemce chodziło o to, że kretyn52 na horyzoncie F.!?
                  A właśnie wątek założył,hehehe!
                  pozdrawiam
                  hej!
                  • pollak Re: do Pollaka 20.01.03, 17:23
                    bykk napisał:

                    > Witaj Pollak!
                    > "Wydaji mi si", że Siódemce chodziło o to, że kretyn52 na horyzoncie F.!?

                    Chyba chodziło o to, że (tu nicka nie pamiętam) w swoim poście użyła emotikona, jakiego zwykł używać kretyn52.

                    > A właśnie wątek założył,hehehe!
                    > pozdrawiam
                    > hej!

                    Z urlopu wrócił, męczennik forumowy (obijany przez katoli wszędzie).
    • rycho7 Żydzi-ja nie chce za nich placic 20.01.03, 15:17
      d_nutka napisala:

      > Jeden z forumowiczów poskarzyl sie,ze ma juz dosc watków i rozmów o Zydach.
      > Czy tylko on?

      Moze zbyt wielu ma dosc ale temat uporczywie wraca. Ja niestety ze wzgledu na
      frywolnosc dzialania serwera GW (Zyda Michnika) musze ponownie pisac odpowiedz
      dla D-nutki.

      > I tak sobie pomyslalam,ze z tymi rozmowami o zydach jest jak z rozmowami o
      > pogodzie.

      Siedzi Zyd naprzeciwko nie-Zyda i pyta sie czemu sie na mnie patrzysz? Myslac -
      antysemito. No i co ma goj zrobic. Wylupic sobie oczy, czy isc do knajpy "Nur
      fuer non-Jude". A czy to wtedy nie bedzie przypadkiwm prawdziwy antysemityzm?

      > Spotyka sie dwójka znajomych i od czego zaczynaja rozmowe zaraz po
      > przywitaniu?

      Czy ty sadzisz, ze ja w realu kiedykolwiek rozmawiam o Zydach? Jedynie wtedy
      gdy sami wywoluja jakas hucpe.

      > Ale na pogode nikt nie ma wplywu.
      > I z zydami jest podobnie.

      Wielki Czlowiek Sloneczko zawracal rzeki i rozwiazywal kwestie narodowe i
      spoleczne. Ze znanym oplakanym skutkiem. Wiec czego ty D_nutko chcesz od
      maluczkich. Jezeli chcesz byc aktywna to wzorem Ochrany zorganizuj jakis
      pogrom. Jak mi oplacisz bilety i hotel to zaszczyce swoja obecnoscia. Na udzial
      nie licz.

      > Czy w rozmowie o czym innym dojdziemy do wspólnej konkluzji,ze to COS innego
      > nam przeszkadza a nie my sami sobie?

      A czym ja sobie sam przeszkadzam w aferze Rywina? Popatrz na Polske i pomysl o
      tym dlugim ciagu pytan co tam ode mnie zalezy. I jaki mam na to wplyw.

      > Wiele lat zylam w przeswiadczeniu o istnieniu antysemityzmu w
      > przeswiadczeniu,ze antysemityzm ma jakies przyczyny.

      Antysemityzm jest potrzebny dla zapobiezenia asymilacji Zydow w diasporze. W
      Izraelu ten cel spelnia terror palestynski.

      > Antysemityzm i rozmowy o zydach NIE MAJA INNEJ PRZYCZYNY NIZ NASZE
      > NIEZADOWOLENIE I NIEMOZNOSC SPELNIENIA CZEGOS TAM.

      Tworzysz iluzje D_nutko. Jak mnie rzucila kochanka Zydowka to do kogo mialem
      miec pretensje? Do lysych, cyklistow czy masonow?

      > I w tym ujeciu odkrylam
      > Dlaczego nazwano ten naród NARODEM WYBRANYM.

      Ten narod sam nazwal sie wybranym.

      > Wybranym do gadania o nim i wybranym do bycia winnym wszystkich nieszczesc
      > swiata.

      Chrystusem narodow byli Polacy, wiec skad te zydowskie uzurpacje?

      Przeprowadzilas D_nutko bardzo powierzchowna analize. Czyzbys wstala lewa noga?
      Kac pozostal po weekendzie?

      Swiat dyskutuje o wojnie w Iraku. Zezwolono swego czasu sjonistom stworzyc
      panstwo Izrael aby byl punkt zapalny w obszarze najbogatszych zasobow ropy
      naftowej na swiecie. Wynikalo to ze starej zasady dziel i rzydz - divide et
      impera. Punkt zapalny istnieje na czym cierpia Izraelczycy, Palestynczycy i
      ofiary terrorystow. W Polsce w wielu wplywowych miejscach od dziesiatkow lat
      wystepuje nadreprezentacja Zydow. Teoretycznie powinni miec co najwyzej 1
      promil wplywow. Czy sadzisz, ze ich wplywy sa rzeczywiscie tak male? Czy wedlug
      Ciebie to urojenia? Czy az 1 promil jest Zydow wsrod bezrobotnych w bylych PGR-
      ach? Czy w Jedwabnem rozwazano sprawy prawdy historycznej mordowania w regionie
      sowieckich slugusow: kolaborantow z NKWD (takze Zydow), milicjantow, czlonkow
      PPR, chlopow przyjmujacych ziemie z reformy. Tam mordowano wszystkie te
      kategorie ludzi. Oszukano nas, ze jedynie ofiarmi byli Zydzi. A przy innych
      okazjach wmawiano nam, ze slugusy NKWD nie moga byc zaliczane do Zydow. Nie
      widzisz w tym manipulacji.

      To ja chcialbym sie dowiedziec czy zgodnie z zaoczna definicja manipulatorow
      jestem antysemita? I czy to w ogole zalezy od moich przekonan i zachowan? Czy
      mam byc potulnym barankiem mimo oczywistym manipulacjom jakim jestem poddawany?

      Pozdrawiam
      • d_nutka Re: Żydzi a pogoda uczuć 20.01.03, 15:52
        Rychu
        Postawiłes mnie przed trudnym zadaniem,z którego się wywinę.
        Ja nie rozdaję certyfikatów semityzmu czy antysemityzmu.
        Otworzyłam ten wątek właśnie dlatego by nie musieć tego robić już nigdy wiecej.
        Odpowiedz mi jednak na jedno pytanie.
        Czy Żydzi maja prawo do obrony swojej godności,pamieci o swoich tragicznie
        zmarłych i zadawania sobie pytania dlaczego tak się stało i dzieje nadal?
        Ja już nie zadaję sobie takich pytań.
        Na te pytania każdy naród ma prawo szukać odpowiedzi .
        Ja na własny użytek znalazłam te odpowiedzi i wiem,że tylko każdy sam sobie
        może na pewne pytania udzielić odpowiedzi i problem się kończy.
        Dla mnie się skończył.
        Jak widzę dla ciebie,Rychu, jeszcze nie,ale to już nie moja sprawa.
        Mam jeszcze jedno pytanie.
        Lubisz mnie?
        Jeśli tak,to dla mnie antydanusią nie jesteś i to mi wystarczy .
        Kto mnie lubi nie jest moim wrogiem i nie mam potrzeby przed nim się bronić
        nawet stosujac atak jako formę obrony.
        Hej,hej Rychu!
        Danka
        smile))
        • rycho7 Re: Żydzi a pogoda uczuć 21.01.03, 11:20
          d_nutka napisała:

          > Rychu
          > Postawiłes mnie przed trudnym zadaniem,z którego się wywinę.

          Nie mam nic przeciwko temu.

          > Czy Żydzi maja prawo do obrony swojej godności,pamieci o swoich tragicznie
          > zmarłych i zadawania sobie pytania dlaczego tak się stało i dzieje nadal?

          Oczywiscie, ze tak. Pod warunkiem, ze nie odbywa sie to kosztem innych ofiar.
          Zginal najwiekszy procent Zydow. Ale w liczbach bezwzglednych byli inni
          rekordzisci. Zaden Zyd nie ma jednak prawa podstawiac ofiar pod sprawcow.

          > Jak widzę dla ciebie,Rychu, jeszcze nie,ale to już nie moja sprawa.

          Moze nie Twoja, a moze Twoja. Jest to kwestia identyfikacji. Czy oboje, kazde z
          osobna odpowiadamy za to co robia inni? Czy ja odpowiadam ze zbiorowoscia i czy
          Ty?

          > Mam jeszcze jedno pytanie.
          > Lubisz mnie?

          Tak. Jak najbardziej.

          Pozdrawiam
          • d_nutka Re: Żydzi a pogoda uczuć 21.01.03, 12:32
            Rychu
            nie zauważyłam by oprócz nas kogokolwiek tu interesowała sprawa rozsupłania
            węzełka wzajemnych animozji polsko-żydowskich i żydowsko-polskich narosłych od
            pokoleń.
            ja uważam,ze nadszedł czas przestać się nawzajem przerzucać winami i zasługami
            z przeszłości.
            mi się marzy zasypanie rowu nienawiści,obcości,niezrozumienia,żalu itd.pomiędzy
            nami.
            mi się wydaje,że jestem już od tych ciążeń z przeszłości wolna.
            i tak przekazuję tą wolność od przeszłości moim dzieciom.
            nie zawsze tak było.
            nie zawsze byłam wolna od uczucia żalu za przeszłość.
            ileż jednak można tą przeszłość ciągnąć za sobą i pchać przed siebie?
            pamiętać pewne fakty -TAK
            ale...
            oprócz smutnej pamięci zagłady powinna być budująca przyszłość.
            i ja opowiadam się za tą przyszłością.
            jeśli i ty,Rychu,jesteś za... to powiedz mi co cię jeszcze trapi i zakończmy
            problem niezgody raz na zawsze.
            mnie do Polaków już nic nie trapi z przeszłości.
            martwi mnie natomist co się dzieje obecnie w sferze polityczno-gospodarczej w
            Polsce
            i tym powinniśmy się razem martwić i działać jak wybrnąć z kłopotu a nie
            "liczyć" ofiary Jedwabnego czy ilość napletków w parlamencie.
            to już jakaś choroba jest.
            co było się nie odstanie,a mądra głowa powinna wyciągnąć naukę.
            resztę chyba znasz.
            pozdrawiam
            Danka
            i wyraźnie zaznaczam
            pisałam nie mając za skórą ani odrobiny "obcej" czy "nie obcej" kropli krwi.
            • rycho7 Re: Żydzi a pogoda uczuć 21.01.03, 14:05
              d_nutka napisała:

              > Rychu
              > nie zauważyłam by oprócz nas kogokolwiek tu interesowała sprawa rozsupłania
              > węzełka wzajemnych animozji polsko-żydowskich i żydowsko-polskich narosłych
              od
              > pokoleń.

              Jezel chodzi o mnie to nie znajdziesz partnera do rozsuplywania jakichs
              domniemanych animozji. Zarowno z moich osobistych doswiadczen jak i z
              przedwojennych doswiadczen czlonkow mojej rodziny nie wynikaja jakiekolwiek
              animozje. Obraz moze nie jest calkowicie swietlany - jak to w zyciu - ale
              doprawdy nie ma czego rozsuplywac.

              > ja uważam,ze nadszedł czas przestać się nawzajem przerzucać winami i
              zasługami
              > z przeszłości.

              Ja sie nie zgadzam na zapomnienie szmoncesow i wielu innych rzeczy. Izrael nie
              zabezpiecza dziedzictwa polskich Zydow. To ogromna strata.

              > mi się marzy zasypanie rowu nienawiści,obcości,niezrozumienia,żalu
              itd.pomiędzy
              > nami.

              Na holocaust Rosjan nie licz. Jezeli znasz historie to powinnas wiedziec o czym
              mowie.

              > nie zawsze byłam wolna od uczucia żalu za przeszłość.

              Do kogo ten zal?

              > jeśli i ty,Rychu,jesteś za... to powiedz mi co cię jeszcze trapi i zakończmy
              > problem niezgody raz na zawsze.

              Chyba to niewykonalne. Sa tacy, ktorzy dbaja wspolczesnie o niezgode. My nie
              mamy na nich wplywu. Jest to problem konfliktu interesow. Moje interesy
              niewatpliwie roznia sie od interesow Izraela i od interesow ogolnie mowiac
              Swiatowego Kongresu Zydow. Ja nie czuje sie czlonkiem grypsujacych (przestepcow
              przebywajacych w wiezieniach) ani czlonkiem grup i organizacji, ktore kiedys
              mordowaly obywateli Rzeczpospolitej ze wzgledu na ich wspolprace z roznymi
              wrogami Polski i za przynaleznosc religijna. Ja nie widze Twojego zwiazku z
              powyzszymi grupami wiec miedzy nami nie ma problemow ze zgoda. Natomiast Ty
              mozesz akcentowac moja przynaleznosc do powyzszych grup i wtedy o zgode bedzie
              trudno. Poza naszymi kontaktami jest sprawa zabezpieczenia sie przed
              roszczeniami uzurpatorow. Nie sadzisz chyba, ze dam sie uspic wyczuwajac realne
              zagrozenie. Sledzisz forum wiec wiesz o czym mowa. Istnieja usilowania
              manipulacji i nie mamy wplywu na ich istnienie. Mozemy jedynie sie im
              przeciwstawiac. Nie ma mojej zgody na oszukiwanie mnie i okradanie mnie.

              > martwi mnie natomist co się dzieje obecnie w sferze polityczno-gospodarczej w
              > Polsce
              > i tym powinniśmy się razem martwić i działać jak wybrnąć z kłopotu

              Jak wiesz ja prawie sie juz z tego wydobylem psychicznie. Rozwiazaniem
              kosmopolitycznym.

              > a nie
              > "liczyć" ofiary Jedwabnego czy ilość napletków w parlamencie.

              Poniewaz powyzej pisalem o oszukiwaniu mnie to niestety nie da sie zapomniec o
              nieszczesnej Gazecie Wybiorczej. Gdyby GW byla rzeczywiscie krysztalowa to nie
              wracalaby sprawa Szechterow i nadreprezentacji. A dlaczego do Adasia nie
              przyszedl jakis Irlandczyk?

              > to już jakaś choroba jest.

              Chorobliwe klamstwo - niewatpliwie.

              > co było się nie odstanie,a mądra głowa powinna wyciągnąć naukę.

              Pewna doza braku zaufania niestety tez jest wyciaganiem nauki.

              > pisałam nie mając za skórą ani odrobiny "obcej" czy "nie obcej" kropli krwi.

              Ja jak wiesz w zadna czystosc rasowa lub narodowa zupelnie nie wierze. Wiec nie
              ze mna rozmawiaj o kroplach.

              Pozdrawiam
              • d_nutka Re: Rychu a krople... 21.01.03, 16:11
                rycho7 napisał:

                >
                > ze mna rozmawiaj o kroplach.
                >
                > Pozdrawiam


                Rychu
                a krple nasercowe ,konieczne dla mnie po przeczytaniu twojego postu, mi podasz?
                D.
                • rycho7 Re: Rychu a krple... 22.01.03, 07:47
                  d_nutka napisała:

                  > rycho7 napisał:
                  >
                  > > ze mna rozmawiaj o kroplach.
                  > >
                  > > Pozdrawiam
                  >
                  > Rychu
                  > a krple nasercowe ,konieczne dla mnie po przeczytaniu twojego postu, mi
                  podasz?

                  Podam, podam. Ale co Cie tak wzielo w tym poscie?

                  Pozdrawiam
                • rycho7 Rychu a porozumienie... 22.01.03, 07:59
                  d_nutka napisała:

                  Ja łudziłam się,że uda mi się nawiązać dialog.
                  Dialog z ludźmi, których też,tak jak mnie, ludzka ksenofobia a zwłaszcza
                  szczególna jej odmiana jaką jest antysemityzm.
                  Nie udało mi się z nikim tu na forum nawiązać spokojnej rozmowy.
                  Rozmowy nie z pozycji "kto ma rację" lub "prawda jest tylko po mojej stronie".
                  Piszesz #-ku o antypolonizmie na forum.
                  Nie chcę się domyślać co masz na myśli.
                  Gdzieś tu ktoś liczy nawet procenty.
                  Po co?
                  Dla wzbudzania nowej fali niezgody?
                  Bardzo żałuję,że mi się nie udało.
                  Ostatni post w duchu porozumienia napisałam do Rycha.

                  Pojednawcza rzeczywiscie jestes. Ale dyskusji nie podejmujesz. Ja nie atakuje
                  Cie osobiscie, nie atakuje calego narodu. Chodzi mi jedynie o istnienie Band
                  Oszustow. To sie zdarza nawet w dobrej rodzinie. Czy wylaczona jest z tego
                  tylko jedna dobra wybrana rodzina ?

                  Pozdrawiam
                  • d_nutka Re: Rychu a porozumienie... 22.01.03, 08:29
                    rycho7 napisał:


                    > Pojednawcza rzeczywiscie jestes. Ale dyskusji nie podejmujesz. Ja nie atakuje
                    > Cie osobiscie, nie atakuje calego narodu. Chodzi mi jedynie o istnienie Band
                    > Oszustow. To sie zdarza nawet w dobrej rodzinie. Czy wylaczona jest z tego
                    > tylko jedna dobra wybrana rodzina ?
                    >
                    > Pozdrawiam


                    Rychu
                    ten twój post też jest pojednawczy więc reaguję.
                    nie wiem tylko jaka dyskusję mam podjąć?
                    że by udowodnić mi ,że żydzi są be?
                    ano bywa,że i żydzi są be.
                    tak jak we wszystkich nacjach.
                    przyznam ci się do czegoś.
                    jeszcze jak byłam tu w Polsce z całą rodziną też mi się nie podobało,że Żydzi
                    dzielą świat na Żydów i nie żydów.
                    i wtedy chyba saaba zrobiłam sie antyżydowska.
                    potem,po latach,próbowałam zrozumieć.
                    i chyba coś zrozumiałam.
                    zrozumiałam,że Żydzi pewniej czują się w grupie i chyba po przejściach
                    historycznych i dla ciebie powinno być to zrozumiałe.
                    czemu ja patrzę inaczej?
                    ja nie jestem religijna,to po pierwsze.
                    inaczej rozumiem asymilację.
                    nie mam nic przeciw asymilacji.
                    nie zależy mi,by moi potomkowie pamiętali o swoich korzeniach.
                    dlaczego?
                    to nie tak łatwo odpowiedzieć krótko.
                    napisałam,że nie jestem religijna,ale jestem poszukująca i w tych swoich
                    poszukiwaniach znaaalazłam iż korzenie ludzkości są wspólne i dlatego nie
                    interesują mnie linie podziałów w/g przodków z krwi i religii.
                    czytając religijne księgi "nasze" i "nie nasze" odnalazłam jakby wspólnotę
                    poszukiwań i zrozumień.
                    i na tym poziomie poszukiwań i zrozumień nie ma miejsca na
                    podziały,ksenofobie,anty coś tam.
                    ludzie dzieląsię na tych co chcą czynić dobrze i kochać bliźnich i tych co chcą
                    z różnych względów i powodów czynić źle i niszczyć swojego bliźniego.
                    o tym mówi cały Nowy i Stary Testament.
                    dla mnie nie ma linii podziału,że od tej księgi to już jest coś innego.
                    te księgi pokazuja także ewolucję człowieka do religijności.
                    i o co my mamy się spierać?
                    że w historii naszego rejonu świata było inaczej?
                    ano było.
                    czy być musi?
                    ano nie.
                    co stoi na przeszkodzie?
                    we mnie nic.
                    a w tobie?
                    pozdrawiam bliźniego
                    Danka

                    ps
                    dlaczego potrzebowałam kropli po twoim poprzednim poście?
                    wyczułam chęć konfrontacji a nie dialogu
                    • rycho7 Re: Rychu a porozumienie... 22.01.03, 09:02
                      d_nutka napisała:

                      > rycho7 napisał:
                      >
                      > > Pojednawcza rzeczywiscie jestes. Ale dyskusji nie podejmujesz. Ja nie atak
                      > uje
                      > > Cie osobiscie, nie atakuje calego narodu. Chodzi mi jedynie o istnienie Ba
                      > nd
                      > > Oszustow. To sie zdarza nawet w dobrej rodzinie. Czy wylaczona jest z tego
                      > > tylko jedna dobra wybrana rodzina ?

                      > Rychu
                      > ten twój post też jest pojednawczy więc reaguję.
                      > nie wiem tylko jaka dyskusję mam podjąć?
                      > że by udowodnić mi ,że żydzi są be?
                      > ano bywa,że i żydzi są be.
                      > tak jak we wszystkich nacjach.

                      W zasadzie powyzsze zalatwia cala dyskusje. Problem z niektorymi dyskutantami
                      polega na tym, ze nie potrafia powiedziec tego co Ty powyzej.

                      > zrozumiałam,że Żydzi pewniej czują się w grupie i chyba po przejściach
                      > historycznych i dla ciebie powinno być to zrozumiałe.

                      Historia nie oszczedzila przejsc wiekszosci Europejczykow wplatanych w wojny. U
                      innych narodow po prostu zostaly matki, ktore mogly oplakiwac.

                      > nie mam nic przeciw asymilacji.

                      Czyli omijasz problem wywolujacy konflikty. Wspolczesnie w Europie
                      najwazniejsza jest asymilacja Mahometan. Kazdy narod oczekuje asymilacji na
                      swym terytorium. To jest zrodlo konfliktow. Izrael tez uzywa tego argumentu
                      wobec Europy-Islamu. Czy stosunki polsko-zydowskie byly naganne bo nie zaszla
                      asymilacja?

                      > nie zależy mi,by moi potomkowie pamiętali o swoich korzeniach.

                      Nieslusznie. Ktos musi dbac o dziedzictwo polskich Zydow. Izrael tego nie chce.

                      > co stoi na przeszkodzie?
                      > we mnie nic.
                      > a w tobie?

                      Poczucie tego, ze niektorzy kombinuja jak mnie okrasc? Nie slyszalem jeszcze
                      aby Zydzi odcieli sie od Swiatowego Kongresu Zydow i nazwali go Ferajna
                      Oszustow Zydowskich z Nowego Jorku. Gdy oni dzialaja w Twoim imieniu to jestes
                      postrzegana jako wspolwinna. Kto tu jest suwerenem?

                      > dlaczego potrzebowałam kropli po twoim poprzednim poście?
                      > wyczułam chęć konfrontacji a nie dialogu

                      Ty jestes w grupie mysliwych. Idzie nagonka. Ja jestem zajacem przed Twoja
                      lufa. A Ty chcesz dialogu. Rozumiem, ze tylko na Twoich warunkach. Wsluchaj sie
                      w odglos nagonki (tej w realu i z dala). A moze nie chcesz tych odglosow
                      uslyszec?

                      Pozdrawiam
                      • d_nutka Re: Rychu a porozumienie... 22.01.03, 10:48

                        dialog

                        R.
                        "Ty jestes w grupie mysliwych. Idzie nagonka. Ja jestem zajacem przed Twoja
                        lufa. A Ty chcesz dialogu. Rozumiem, ze tylko na Twoich warunkach. Wsluchaj sie
                        w odglos nagonki (tej w realu i z dala). A moze nie chcesz tych odglosow
                        uslyszec?"

                        ja jestem w grupie myśliwych?
                        Po pierwsze nie działam w żadnej grupie.
                        Nie czuję się przynależna do żadnej grupy.
                        Do dialogu nie potrzeba żadnych warunków oprócz tego,żeby przynajmniej dwie
                        osoby chciały ze sobą porozmawiać bez wzajemnych animozji.
                        Nie stawiam żadnych warunków oprócz tego co wyżej.
                        Słyszę odgłosy nagonki po obydwu stronach
                        Te odgłosy z dala jednak do mnie nie docierają.
                        Nie docierają bezpośrednio więc ich nie słucham,bo są poszatkowane jakimiś
                        interesami dla mnie obcymi.

                        R
                        "Poczucie tego, ze niektorzy kombinuja jak mnie okrasc? Nie slyszalem jeszcze
                        aby Zydzi odcieli sie od Swiatowego Kongresu Zydow i nazwali go Ferajna
                        Oszustow Zydowskich z Nowego Jorku. Gdy oni dzialaja w Twoim imieniu to jestes
                        postrzegana jako wspolwinna. Kto tu jest suwerenem?"

                        nic nie wiem o Światowym Kongresie Żydów oraz o Kongresie Polonii Amerykańskiej
                        oprócz tego,że istnieją i wzajemnie się nie lubią.
                        Trzeba jednak zrozumieć,że te kongresy kierują się innymi interesami niż nasz
                        tu i teraz.
                        Oni za sobą ciągną przeszłość,której my chyba nie chcemy by wróciła.
                        Dlaczego ja mam być współwinna?
                        Na jakiej podstawie?
                        Przecież gdybym wyjechała do ameryki mogłabym,przynajmniej teoretycznie,należeć
                        do obydwu kongresów.
                        A może nie?
                        Dlaczego nie?

                        R
                        "Czyli omijasz problem wywolujacy konflikty. Wspolczesnie w Europie
                        najwazniejsza jest asymilacja Mahometan. Kazdy narod oczekuje asymilacji na
                        swym terytorium. To jest zrodlo konfliktow. Izrael tez uzywa tego argumentu
                        wobec Europy-Islamu. Czy stosunki polsko-zydowskie byly naganne bo nie zaszla
                        asymilacja?"

                        Nie omijam.Jest to inny trochę temat i na długą inną dyskusję.
                        To co napisałam w temacie asymilacji poprzednio miało właśnie mieć wydźwięk by
                        nie mieszać teraz łączących się,ale jednak odrębnych problemów.
                        Pozostawiam go do dyskusji na czas,gdy się porozumiemy w głównym temacie.
                        Asymilacja jest wynikową naszego porozumienia.


                        R
                        "Nieslusznie. Ktos musi dbac o dziedzictwo polskich Zydow. Izrael tego nie
                        chce."

                        Ten zarzyt łączy się z poprzednim i dlatego go pominęłam.
                        Oczywiście,że należy dbać nie tylko o dziedzictwo polskich Żydów.
                        Należy dbać o dziedzictwo wszystkich .
                        Tu na Pomorzu w Malborku jest zachowany Zamek Krzyżacki.
                        Co zrobili Krzyżacy na Pomorzu z ludnością tubylczą chyba każdy wie.
                        A przed nimi inni.
                        Nie zachowały się wyraźne ślady tych "innych",ale dzięki tym śladom co się
                        zachowały(Krzyżacy) można badać i szukać śladów wcześniejszych.
                        Trzeba dbać o dziedzictwo historyczno-kulturowe
                        Przecież to dziedzictwo nas wszystkich jako ludzi.

                        A teraz dodam do dialogu osobisty wątek.
                        Pytałeś o rok 67.
                        Zostałam wtedy po raz pierwszy postawiona przez innych (młodych Polaków- moich
                        rówieśników) w sytuacji postrzegania przez nich mojej odrębności pochodzenia
                        żydowskiego.
                        Było to dla mnie nie tylko przykre ale i tragiczne w późniejszych skutkach.
                        Izrael toczył swoją wojnę o istnienie , a ja tu swoją o swoje istnienie.
                        Nie,nie istnienie jako osobnika.
                        Istnienie jako osoby- kim jestem i czy jest tu miejsce dla mnie?

                        różnica tylko w skali(metod) zagrożeń
                        • rycho7 Re: Rychu a porozumienie... 22.01.03, 11:53
                          D_utko

                          Nie cytuje Twojej powyzszej odpowiedzi poniewaz odniose sie do niej w calosci.

                          Odpowiadasz tak jak sie tego spodziewalem. To jest stwierdzenie pozytywne.
                          Poniewaz uwazalem Cie i uwazam nadal za osobe rozsadna wiec odpowiadasz tak jak
                          nalezalo odpowiedziec. Ja staralem sie przedstawic moje racje wyraziscie.
                          Oznacza to przerysowanie ale nie przesadne. Co nie znaczy ze nie wczuwalem sie
                          z gory w Twoje racje. Najprosciej byloby abys w kazdym swoim poscie odcinala
                          sie od zydowskich niegodziwcow. Ale takie wymaganie byloby wysoce teoretyczne i
                          niepraktyczne. Uwazam, ze takiego wymagania nie moznaby postawic.

                          Hasla mysliwego, zajaca i nagonki potraktuj symbolicznie. W sensie
                          przynaleznosci do grupy i identyfikacji z grupa. Teoretycznie mozna cos takiego
                          zakladac. Praktycznie nie jest to juz takie oczywiste. Szczegolnie, ze wyraznie
                          piszesz o asymilacji. Chcialbym abys nie byla lojalna wobec Ferajny z NY i abys
                          nie asymilowala sie do utraty tozsamosci swych korzeni. To sa jednak tematy na
                          dluzsze dyskusje najlepiej w realu. Atmosfera tego forum raczej nie sprzyja
                          takim dyskusjom. Byc moze nie wymaga to zadnych dyskusji.

                          Jezeli chodzi 1967 rok to moge Ci jedynie wspolczuc. Ja w swej mlodosci nie
                          mialem takich problemow. W zasadzie bylo chyba zawsze wiadomo kto jest kto. Nie
                          bylo zadnych przelomow i stawiania pod pregierzem. Mam Zydow przyjaciol do tej
                          pory i w towarzystwie, w ktorym sie obracam nie ma w tym nic dziwnego. Oni nie
                          sa nikim innym. Sa po prostu swoi, na swoim miejscu. Nie zauwazylem tez aby
                          ukrywali swe pochodzenie. Nowych zawsze przedstawiaja i nie maja sie czego
                          wstydzic. Antysemicka "wpadke" pamietam tylko jedna na przestrzeni
                          dziesiecioleci. Dotyczylo to obcego i bylo w zasadzie na jego dziecinnym
                          poziomie. Nikt sie tym potem nie zajmowal. Byla to oczywista samokompromitacja.

                          Przyznam, ze problem tozsamosci w wieku 17 lat jest problemem samym w sobie. W
                          tym wieku pieknie sie roznic nie jest tak wazne jak w pozniejszym wieku.
                          Obecnie przebywam w takim srodowisku, w ktorym piekne roznienie sie jest wrecz
                          wymagane. Nikt nie lubi chinskich mundurkow.

                          Pozdrawiam
                          • d_nutka Re: Rychu a porozumienie... 22.01.03, 12:31
                            Ryśku

                            Nie jestem lojalna wobec band ani z NY ani z żadnych innych miast.
                            Ani też poprzez asymilację nie odcinam się od swoich korzeni.

                            I można by naszą rozmowę zakończyć w tym momencie hapy endem.

                            Ale jednak nie.

                            Mamy 2003 rok i ja nie mam już 17 lat a problem powraca jak bumerang,a tak
                            naprawdę to pełznie jak te prądy błądzące i niszczy.

                            Ty zachowujesz się jak goscinny gospodarz przyjmujący miłych gości,a ja wciąż
                            czuję się w gościnie.
                            Tylko ze nie mam wokół siebie tak miłych gospodarzy jak ty.
                            A z drugiej strony ileż można być w podróży?
                            Całe życie?
                            Tak,ja tak muszę myśleć.Jestem wbrew własnej woli zmuszana do takiego myślenia
                            i czucia.
                            Powiesz pewnie.
                            To twój problem.
                            Tak.To mój problem.
                            Ale czy bez twojego udziału?
                            Ty ,miły gospodarz, i ja spolegliwy gość.
                            A jak nie będę spolegliwa?
                            To co mnie czeka?
                            Żydzi won?
                            Powiedz mi wtedy gdzie mam wrócić do swoich korzeni?
                            • rycho7 Re: Rychu a porozumienie... 22.01.03, 13:46
                              d_nutka napisała:

                              > Mamy 2003 rok i ja nie mam już 17 lat a problem powraca jak bumerang,a tak
                              > naprawdę to pełznie jak te prądy błądzące i niszczy.
                              >
                              > Ty zachowujesz się jak goscinny gospodarz przyjmujący miłych gości,a ja wciąż
                              > czuję się w gościnie.

                              Zydzi sa w Polsce od 800-1000 lat. Plemiona lechickie od lat 1400 maksimum.
                              Polska 1000 lat temu to jedynie Wielkopolska. Czy mozesz mi wytlumaczyc
                              dlaczego mialabys sie nie czuc jak u siebie w domu? Zwroc uwage, ze przed
                              rozpoczeciem kontreformacji w Polsce niecale 50 procent obywateli RP bylo
                              katolikami. Totez pojecie patriotyczne Polak-katolik jest falszem historycznym.
                              Falszem narzuconym sila fizyczna. Falsz ten nie byl narzucany jedynie Zydom.
                              Najbardziej patriotycznym swiadomym polskim elementem byli niemieccy
                              mieszczanie z hanzeatyckiego miasta Gdanska. Byli patriotami bo bylo to zgodne
                              z ich interesem. Walczyli z Krzyzakami o swoja kase. Takich przykladow jest
                              pelna historia. W polskich miastach mowilo sie po niemiecku. Jidisz to dialekt
                              niemiecki. Miasta mialy wlasne prawa - w tym Zydzi wlasny samorzad. Polacy w
                              zasadzie nie wytworzyli wlasnego mieszczanstwa. Taka prowadzili szlachecka
                              polityke.

                              > Tylko ze nie mam wokół siebie tak miłych gospodarzy jak ty.
                              > A z drugiej strony ileż można być w podróży?
                              > Całe życie?

                              Ja poznalem wlasne korzenie calkiem niedawno. Z wlasnej inicjatywy, sporym
                              nakladem pracy. Dlatego tez podkreslam, ze nie wierze w zadna czystosc rasowa
                              ani narodowosciowa. Na pewno nie mam tu tak starych korzeni jak Twoje. Ale
                              czuje sie w Europie Srodkowej jak u siebie w domu. Bo jest to moj dom i moje
                              tradycje. Nie jakiegos zascianka lecz wielkiej i przeciekawej Europy. Nikt mi
                              nie wcisnie jakichs religijnych glupot, bo ze swej tradycji wyciagne mu
                              wszelkie nierozliczone niegodziwosci sprzed wiekow. Ta podroz trwa i bedzie
                              trwac. To zycie gotuje sie w tym garnku.

                              > Tak,ja tak muszę myśleć. Jestem wbrew własnej woli zmuszana do takiego
                              myślenia
                              > i czucia.
                              > Powiesz pewnie.
                              > To twój problem.

                              Defetystyczne myslenie. W gotujacym sie garnku trzeba plywac na wierzchu.
                              Innego wyjscia nie ma.

                              > Tak.To mój problem.
                              > Ale czy bez twojego udziału?
                              > Ty ,miły gospodarz, i ja spolegliwy gość.

                              Powyzej odwrocilem role. I jak sie czujesz?

                              > A jak nie będę spolegliwa?

                              Ja nie jestem.

                              > To co mnie czeka?
                              > Żydzi won?

                              Niekatolicy won? Ci w wyksztalceniem ponadpodstawowym won? Pozyjemy zobaczymy.
                              Poczytaj o demografii na watkach o Unii Europejskiej.

                              > Powiedz mi wtedy gdzie mam wrócić do swoich korzeni?

                              W Niemczech jest 100 000 Zydow, we Francji 500 000. Znasz jidisz, to juz
                              blisko do niemieckiego. A w ogole to czy Cie ktokolwiek wypedza z Polski?
                              Wszedzie sa psychole. Nie trzeba sie przejmowac ich gadanina. Nalezy tylko dbac
                              aby nie zaszkodzili sobie sami. To tez problem spoleczenstwa bez barier. Od
                              tych normalnych normalnie wymaga sie po prostu wiecej. Ty z racji swych
                              tradycji nie jestes przeciez sprawna inaczej. Psychole tez maja prawo do zycia
                              i juz nikt nie da Ci luksusu odseparowania od nich. Getta sie skonczyly. To se
                              ne wrati pani Danuse.

                              Pozdrawiam
                              • d_nutka Re: Rozmowa z Ryśkiem 22.01.03, 15:41
                                R.
                                "Niekatolicy won? Ci w wyksztalceniem ponadpodstawowym won? Pozyjemy zobaczymy.
                                Poczytaj o demografii na watkach o Unii Europejskiej."

                                Tak.Tu widzę duże zagrożenie.Bez rozwiązania problemów demograficznych,a z tym
                                związana jest cała ilość konfliktów,świat nie rozwiąże swoich problemów.
                                Niektórym właśnie się wydaje,że wystarczy powiedzieć(uczynić) ktoś tam won i
                                sprawy się wtedy same rozwiążą.
                                Ileż czasu, nieszczęść i wojen potrzeba żeby ludzie zrozumieli iż nie w
                                poszczególnych nacjach jest problem?

                                D.> Powiedz mi wtedy gdzie mam wrócić do swoich korzeni?

                                R.
                                "W Niemczech jest 100 000 Zydow, we Francji 500 000. Znasz jidisz, to juz
                                blisko do niemieckiego. A w ogole to czy Cie ktokolwiek wypedza z Polski?
                                Wszedzie sa psychole. Nie trzeba sie przejmowac ich gadanina. Nalezy tylko dbac
                                aby nie zaszkodzili sobie sami. To tez problem spoleczenstwa bez barier. Od
                                tych normalnych normalnie wymaga sie po prostu wiecej. Ty z racji swych
                                tradycji nie jestes przeciez sprawna inaczej. Psychole tez maja prawo do zycia
                                i juz nikt nie da Ci luksusu odseparowania od nich. Getta sie skonczyly. To se
                                ne wrati pani Danuse."

                                To nie jest żadna odpowiedź. No nie,trochę przesadziłam. W tej odpowiedzi jest
                                ważna informacja,kto tworzył korzenie miast polskich
                                Jidisz nie znam,ale Ratusz to chyba z niemieckiego?
                                Znowu temat i pytanie:" czy mnie ktoś wypędza z Polski"
                                I ciągle moja niezrozumiała odpowiedź.
                                Tak,jestem wypędzana z Polski zawsze jak nie jestem posłuszna i pokorna.
                                Tak też czynił mój mąż Polak ,a właściwie mieszaniec polsko-ukraińsko-rosyjski
                                i może jeszcze jakiś inny gen.
                                Pewnie mi zarzucisz,a co ja tu z privem wyjeżdżam.
                                Miałam pecha i już.Można i tak to skwitować,ale jak nie liznę trichę privu to
                                moglibyśmy o tych problemach rozmawiać jak o literaturze.

                                I tak czynił nie tylko on.Tak czynią prawie wszyscy ,jak śmiem mieć inne zdanie
                                niż ogół lub pojedynczy człowiek i śmiem swoje zdanie prezentować a nawet
                                bronić zawzięcie.
                                Ty pewnie nie wiesz o czym ja teraz piszę, w przeciwieństwie do mnie.
                                Wiele godzin przegadałam z moimi "czystymi" genetycznie przyjaznymi jak ty
                                Polakami_i Katolikami.
                                I zawsze jest tak samo.
                                Trafiam na mur niezrozumienia.
                                I na nic moje argumenty,że to przecież ja chodzę wszędzie ze swoim problemem a
                                nie ty.
                                Choć za mną jak cień,to zobaczysz o czym mówię.
                                To przecież jednak niemożliwe.
                                Nikt nie jest cieniem drugiego.
                                A ja muszę.Ja muszę zrozumieć twoje czyste intencje.
                                Ba,nie tylko je zrozumieć,ale i przyjąć jako fakt powszechnie obowiązujący,bo
                                inna postawa niż twoja to tylko margines,który zawsze istnieje i nie należy z
                                marginesu robić powszechnosci.
                                Twoim spojrzeniem jest to margines.
                                Z mojej strony patrząc ten margines otacza mnie ze wszystkich stron zawsze .
                                Cóż jeszcze w temacie?
                                Może być jeszcze dużo,ale zależy czy dalsza rozmowa jeszcze cię interesuje.
                                Pozdrawiam ze swoim cieniem
                                Danka


                                • rycho7 Re: Rozmowa z Ryśkiem 22.01.03, 16:29
                                  d_nutka napisała:

                                  > Ileż czasu, nieszczęść i wojen potrzeba żeby ludzie zrozumieli iż nie w
                                  > poszczególnych nacjach jest problem?

                                  Dochodzi taki problem, ze sa tacy, ktorych nic niczego nie jest w stanie
                                  nauczyc. Ponadto nacjonalizmy (w tym syjonizm) wymyaslono calkiem niedawno bo w
                                  19 wieku. Pomysl okazal sie bardzo nieudany ale mentalnie tkwimy w tym bledzie.
                                  Mamy nawet dodatki w postaci patriotyzmu zamiast lojalnosci wobec panujacego
                                  itd.

                                  > Znowu temat i pytanie:" czy mnie ktoś wypędza z Polski"
                                  > I ciągle moja niezrozumiała odpowiedź.
                                  > Tak,jestem wypędzana z Polski zawsze jak nie jestem posłuszna i pokorna.

                                  Mnie formalnie nikt nie wypedzal z Polski gdy bylem niepokorny i nieposluszny.
                                  Praktycznie bylo jedno wielkie zniechecanie. Ale stwierdzilem, ze z moim
                                  potencjalem to ja robie laske, ze tam przebywam. Poza Polska radze sobie
                                  znacznie lepiej niz w Polsce. To jest wlasnie Wspolna Europa. Swobodny przeplyw
                                  ludzi, kapitalu, towarow i idei. Tak jak za dawnych dobrych czasow sprzed
                                  nacjonalizmow. Wtedy Zydzi byli najbardziej mobilna czescia wszystkich
                                  spoleczenstw. Nie mogli usiedzec w jednym miasteczku przez cale zycie. Ponadto
                                  w systemie cechowym czeladnik musial praktykowac u mistrza w obcym miescie.
                                  Gnusnosc nie byla mozliwa.

                                  > Tak też czynił mój mąż Polak ,a właściwie mieszaniec polsko-ukraińsko-
                                  rosyjski
                                  > i może jeszcze jakiś inny gen.

                                  Tak jak go opisalas to sama sobie odpowiedz czy byl uprawniony do takiego
                                  wypedzania. Moze po prostu wiedzial jak trafic w Twoj czuly punkt. Slowa
                                  niewatpliwie bola. Ale przypomnij sobie co pisalem o stosunku do madrych
                                  inaczej. Swiat bez barier to nie polska rzeczywistosc. Ale wytez troche
                                  wyobraznie.

                                  > I tak czynił nie tylko on.Tak czynią prawie wszyscy ,jak śmiem mieć inne
                                  zdanie
                                  > niż ogół lub pojedynczy człowiek i śmiem swoje zdanie prezentować a nawet
                                  > bronić zawzięcie.

                                  Nikt nie jest prorokiem we wlasnym kraju. To powiedzenie o wiele szersze niz
                                  Polska. Chcesz byc prorokiem to cierp. Masz moralny komfort gloszenia prawdy i
                                  jest on zwiazany z dyskomfortem problemow komunikacji i zrozumienia. To
                                  zazwyczaj chodzi w parze. Nie jestem pewien czy to w ogole ma jakikolwiek
                                  zwiazek z etnosem.

                                  > Ty pewnie nie wiesz o czym ja teraz piszę, w przeciwieństwie do mnie.
                                  > Wiele godzin przegadałam z moimi "czystymi" genetycznie przyjaznymi jak ty
                                  > Polakami_i Katolikami.
                                  > I zawsze jest tak samo.
                                  > Trafiam na mur niezrozumienia.

                                  Obawiam sie, ze Twoi sluchacze watpia w istnienie problemu.

                                  > I na nic moje argumenty,że to przecież ja chodzę wszędzie ze swoim problemem
                                  a
                                  > nie ty.
                                  > Choć za mną jak cień,to zobaczysz o czym mówię.

                                  Obawiam sie, ze nie bierze sie to z twojego etnosu lecz z kobiecego
                                  rozumowania. Kobiety na ogol takie sa. Jakos to znosza i zyja z tym dluzej od
                                  mezczyzn. I ja mam cos na to poradzic?

                                  > Z mojej strony patrząc ten margines otacza mnie ze wszystkich stron zawsze .

                                  Tak jak horyzont. Zawsze dookola znajdziesz jakis przypadek z 2% marginesu.
                                  Ludzie lubia kwasne mleko. A krasnoludki sikaja do mleka aby skwasnialo. Tak
                                  jest ze wszystkim.

                                  > Może być jeszcze dużo,ale zależy czy dalsza rozmowa jeszcze cię interesuje.

                                  Tak, ale obawiam sie, ze poza realem to badzie bardzo trudne. W realu ze
                                  wzgledu na odleglosci takze.

                                  Pozdrawiam
                                  • d_nutka Re: Rozmowa z Ryśkiem 22.01.03, 19:37

                                    to Abram był wędrowcem nie Sara

                                    dziękuję za rozmowę
                                    Danka
                                    • rycho7 Re: Rozmowa z Ryśkiem 23.01.03, 08:04
                                      d_nutka napisała:

                                      >
                                      > to Abram był wędrowcem nie Sara

                                      To prawda. Ale teraz mamy rownouprawnienie i feminizm.

                                      Przemyslalem jeszcze raz Twoje posty. Nasunela mi sie nastepujaca uwaga.

                                      Ty jestes osoba aktywnie poszukujaca i pytajaca. Sprawia to, ze wypaczasz
                                      troche oglad rzeczywistosci. Otrzymujesz sprowokowane odpowiedzi. Po pierwsze
                                      odpowiedzi moga byc na odczep sie. Po drugie odpowiedzi moga byc aby Cie
                                      zadowolic. W zwiazku z tym jezeli dopraszasz sie aby Cie wyganiano z Polski to
                                      w koncu ktos Cie zadowoli. Po trzecie bedac aktywna docierasz i rozmawiasz z
                                      ludzmi, z ktorymi w normlnej sytuacji nie zamienilabys slowa. To przypadek tego
                                      forum. Jest tu niewatpliwa nadreprezentacja dewiantow poniewaz normalni ludzie
                                      maja zyciowe sprawy na glowie. W zyciu dewiantow jest ok. 2%. To normalne. Jak
                                      pracujesz w domu wariatow to jest ich wiekszosc. Ale to nie jest wlasciwy obraz
                                      rzeczywistosci.

                                      Musisz wziasc korekte na swoja aktywnosc. Wtedy wrocisz do wlasciwych proporcji.

                                      Pozdrawiam
    • andrzejg tu nie ma nic o żydach 20.01.03, 15:57
      pyta sie cieć ciecia - która godzina? - ciecia.

      P.S.
      Miło mi d-nutko ,ze zauważyłaś moje znudzenie tematyką zydowską
      • d_nutka Re: tu nie ma nic o żydach 20.01.03, 16:37
        andrzejg napisał:

        > pyta sie cieć ciecia - która godzina? - ciecia.
        >
        > P.S.
        > Miło mi d-nutko ,ze zauważyłaś moje znudzenie tematyką zydowską


        to prawda Andrzeju,że ten wątek powstał dla ciebie.
        jak to nie ma!
        przecież on jest prawie cały o mnie!
        a ja to przecież....
        nikt mnie nie chciał pocałować w tę moją semicką d. jak swojego czasu marzyłam
        czy to już nie był wyraz antysemityzmu przypadkiem?
        smile))
        Danka
        • Gość: AndrzejG Wybacz d_nutko IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 20.01.03, 17:18
          d_nutka napisała:

          > przecież on jest prawie cały o mnie!
          > a ja to przecież....
          > nikt mnie nie chciał pocałować w tę moją semicką d. jak swojego czasu
          marzyłam
          > czy to już nie był wyraz antysemityzmu przypadkiem?
          > smile))
          > Danka

          Podciągasz tak delikatne problemy pod antysemityzm.
          Tu ich nie rozwiążesz .To nie problem antysemityzmu.
          To jest po prostu problem damsko męski- i nie pomogę Ci tu.

          Andrzej


          • d_nutka Re: Wybacz Andrzeju...ale 20.01.03, 17:25
            Gość portalu: AndrzejG napisał(a):

            >
            > Podciągasz tak delikatne problemy pod antysemityzm.
            > Tu ich nie rozwiążesz .To nie problem antysemityzmu.
            > To jest po prostu problem damsko męski- i nie pomogę Ci tu.
            >
            > Andrzej
            >
            >


            ale brak ci poczucia chumoru.
            może mój dowcip był nie najwyższych rejestrów śmiechu ,ale na pewno nie był
            problemowy
            • Gość: AndrzejG oki IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 20.01.03, 18:53
              d_nutka napisała:

              > ale brak ci poczucia chumoru.


              Mozliwe.
              Byłem na targach weselnych, jako wystawca.
              Podszedłem do tego bardzo spokojnie w odróżnieniu od innych,
              którzy to śmiali się przy kliencie z niezrozumiałych dla mnie przyczyn,
              aż pomyślałem sobie, że ten śmiech jest bardzo komercyjny.
              Może jestem zbyt zasadniczy - wybacz,ale tak cięzko się zmienić.

              Andrzej
    • Gość: Ania Re:Dla D-anutki IP: *.upc.chello.be 20.01.03, 16:50
      www2.gazeta.pl/forum/794674,30353,794652.html?f=28&w=4280418&a=4312485

      D-anutko obiecalam Ci zalozyc watek ale sie rozmyslilam.
      Przyciafnelam Ci za to z kraju jeszcze jeden watek o Zydach.Napisz co o nim
      myslisz.
      • d_nutka Re:Dla Ani od D-anutki 20.01.03, 17:29
        Aniu
        już napisaałam,ze nie mam problemów tego rodzaju.
        nie muszę ani sobie ani Ani ani nikomu udowadniać i kogokolwiek przekonywać
        gdzie jest mój dom,moje serce i co w nim mam.
        polskę,polaków,żydów,kosmitów itd.
        to moja prywatna sprawa
        jasne?
        Danka
        bez dodatkowych przymiotników i określników
        • Gość: Ania Re:Dla Ani od D-anutki IP: *.upc.chello.be 20.01.03, 17:33
          d_nutka napisała:

          > Aniu
          > już napisaałam,ze nie mam problemów tego rodzaju.
          > nie muszę ani sobie ani Ani ani nikomu udowadniać i kogokolwiek przekonywać
          > gdzie jest mój dom,moje serce i co w nim mam.
          > polskę,polaków,żydów,kosmitów itd.
          > to moja prywatna sprawa
          > jasne?
          > Danka
          > bez dodatkowych przymiotników i określników


          Zdaje sie,ze zle zrozumialas moje intecje.Dalam Ci tego linka by Ci pokazac,ze
          nie zawsze zle sie pisze o Zydach.Chcialam Ci pokazac,ze potrafimy docenic
          patriotyzm Zydow rowniez.
    • Gość: gitman Re: Żydzi-temat zastępczy jak o pogodzie IP: bierki:* / 192.168.9.* 20.01.03, 18:23
      d_nutka napisała:

      > Jeden z forumowiczów poskarżył się,że ma już dość wątków i rozmów o Żydach.
      > Czy tylko on?
      > I tak sobie pomyślałam,że z tymi rozmowami o żydach jest jak z rozmowami o
      > pogodzie.
      > Spotyka się dwójka znajomych i od czego zaczynają rozmowę zaraz po
      > przywitaniu?
      > Jak jest upalnie-to o upalnych latach i czy to dobrze czy źle.
      > Jak jest mroźno i dużo śniegu-to o mroźnych zimach i czy klimat nam się
      > oziębia czy nie.
      > I nie ma dnia by nie rozmawiano o pogodzie.
      > Ale na pogodę nikt nie ma wpływu.
      > Może co najwyżej zmienić sobie klimat zmieniając miejsce zamieszkaniaaa ,a i
      > tak po pewnym czasie zachwytów będzie też narzekał,a to za zimno,a to za
      > goraco,a to za wilgotno,a to za sucho,a wtedy to pamiętasz kochanie jak było
      > pięknie tamtej jesieni?
      > I z żydami jest podobnie.
      > Czy oni są czy ich nie ma,czy mają wpływ na pogodę czy też nie,co szkodzi
      > porozmawiać?
      > Bo jak nie o nich to o czym?
      > Czy w rozmowie o czym innym dojdziemy do wspólnej konkluzji,że to COŚ innego
      > nam przeszkadza a nie my sami sobie?
      > Wiele lat żyłam w przeświadczeniu o istnieniu antysemityzmu w
      > przeświadczeniu,że antysemityzm ma jakieś przyczyny.
      > Antysemityzm i rozmowy o żydach NIE MAJĄ INNEJ PRZYCZYNY NIŻ NASZE
      > NIEZADOWOLENIE I NIEMOŻNOŚĆ SPEŁNIENIA CZEGOŚ TAM.
      > I w tym ujęciu odkryłam
      > Dlaczego nazwano ten naród NARODEM WYBRANYM.
      > Wybranym do gadania o nim i wybranym do bycia winnym wszystkich nieszczęść
      > świata.
      > Dlaczego akurat żydów wybrano?
      > Tego nie wiem.
      > Ale na kogoś musiało paść.
      > A dlaczego kobiety piszczą na widok myszy?
      > Czy ktoś to już odkrył?
      > Dlaczego mężczyźni kochają samochody ?
      > Czy to ktoś już odkrył
      > To i pewnie nikt nie znajdzie prawdziwej odpowiedzi na pytanie: dlaczego nie
      > lubimy żydów.
      > Nie lubimy ,bo są.
      > Są bo być muszą-tak jak samochody na przykład.
      > I tyle
      >
      > o samochodach to ja nie lubię rozmawiać
      > smile
      > Danka

      w sumie to sie moge nawet z toba zgodzic, z tym ze jest przyczyna dlaczego sie
      wlasnie gada o zydach tyle, oni sie o to sami prosza. tacy np. wietnamczycy
      siedza cicho i o ile nie karmia warszawiakow psinina i kocina, to nikt o nich
      zlego slowa nie powie, a zydzi zawsze cos wykombinuja, by o nich nie
      zapomniano. pozdrawiam-gitman
      • Gość: Janusz Skąplikowana dusza d-nutki IP: *.szczecin.sdi.tpnet.pl 20.01.03, 19:08
        Poczytałem sobie Twój wątek i takie oto "naszły" mnie refleksje:
        Wątek założyłaś dla Andrzeja, który ma dosyć a w odpowiedzi na powstanie mojego
        wątku, który powstał ponieważ też mam dosyć. Próbowałem w tym wątku postawić
        tezę, że skoro Polska jest krajem o najwyższej czystości etnicznej a coś nam sie
        z gospodarką i nie tylko za bardzo nie udaje, to przyczyną nie jest
        nadreprezentacja innych nacji w naszym społeczeństwie lecz raczej nasza własna
        narodowa ułomność.
        A jak zostałem odebrany.?
        Postanowiłaś ODREAGOWAĆ (co takiego?) zakładając swój wątek.
        Nie wiem czy w sposób taki jak Twój myślą inni Żydzi , ale ten sposób myślenia
        jest dla mnie zbyt abstrakcyjny.
        Pozdrawiam

        Janusz
        • Gość: Janusz Re: Skąplikowana dusza d-nutki (ERRATA) IP: *.szczecin.sdi.tpnet.pl 20.01.03, 19:10
          Skomplikowana - oczywiściesmile
          Za ortografię przepraszam
          • d_nutka Re: Skąplikowana dusza d-nutki (ERRATA) 20.01.03, 21:24
            Januszu
            ja mam bardzo skąplikowaną duszę
            ale jak miało by być inaczej jak urodziłam się nie w tym kraju co trzeba i nie
            z tych rodziców co trzeba a może i odwrotnie było?
            kraj w porządku,tylko rodzice nie ci?
            kto im kazał przeżyć holocaust itd.itp
            no i stała mi się ta skąplikowana dysza.
            ale nie aż tak jak na pierwszy czy drugi rzut oka w duszę by mogło się wydawać.
            to jest bardzo proste,trzeba tylko spojrzeć na moją duszę 9skomplikowaną jakby)
            od strony mojej duszy.
            a to wysiłek ponad miarę i po co?
            ale jak jesteś ciekaw.
            zajrzyj.
            pozdrawiam nie skomplikowanie
            Danka
            • Gość: Janusz Re: Skąplikowana dusza d-nutki (ERRATA) IP: *.szczecin.sdi.tpnet.pl 21.01.03, 16:23
              d_nutka napisała:

              > Januszu
              > ja mam bardzo skąplikowaną duszę
              > ale jak miało by być inaczej jak urodziłam się nie w tym kraju co trzeba i
              nie
              > z tych rodziców co trzeba a może i odwrotnie było?
              > kraj w porządku,tylko rodzice nie ci?
              > kto im kazał przeżyć holocaust itd.itp
              > no i stała mi się ta skąplikowana dysza.
              > ale nie aż tak jak na pierwszy czy drugi rzut oka w duszę by mogło się
              wydawać.
              > to jest bardzo proste,trzeba tylko spojrzeć na moją duszę 9skomplikowaną
              jakby)
              >
              > od strony mojej duszy.
              > a to wysiłek ponad miarę i po co?
              > ale jak jesteś ciekaw.
              > zajrzyj.
              > pozdrawiam nie skomplikowanie
              > Danka
              ==================
              Mawiają, że ciekawość pierwszym stopniem do piekłasmile Dlatego zajrzę. I chyba
              sie nie przestraszę. Jako i Ty sie nie boiszsmile
              Pozdrawiam serdecznie

              Janusz
    • wesoly3 Re: Żydzi-temat zastępczy jak o pogodzie 21.01.03, 19:51
      Te d-dupka
      jak na razie to ty jestes w czolowce
      jesli chodzi o watki o Zydach.
      wiec przestan pierdolic trzy po trzy
      • Gość: Jurek Re: Żydzi-temat zastępczy jak o pogodzie IP: 209.234.157.* 23.01.03, 06:20
        wesoly3 napisał:

        > Te d-dupka
        > jak na razie to ty jestes w czolowce
        > jesli chodzi o watki o Zydach.
        > wiec przestan pierdolic trzy po trzy

        A ty kutasie przestan dupcyc te mlode kurwy
        z ukrainy,bo sa tansze.
        Wsadz sobie swojego do dupy,zobaczysz jaka
        to przyjemnosc.
        I przestan pierdolic,bo mnie glowa boli jak cie
        widze jako nicka to juz mam ochote sie wyrzygac.
        Czy ty wogole mylisz?kutasie pojebany.
        Jeszcze chwila,a juz bede cie szukal,kiedy odwiedze
        te zasrana polske jebana.
        Wtedy cie znajde,a mam 230 funtow wagi i ponad 180 cm,
        wiec jak ci przyloze,to sie przykleisz do tej zasranej
        twojej polskiej sciany jak plastelina.
        Znajde cie poprzez moich kumpli,ktorzy pracuja w roznych
        tam agencjach networkowych i na pewno pomoga mi w tym.
        A wtedy nie zostanie po tobie nawet mokra plama.

        Jurek

    • pro100 Danka, marudzisz jak panna w ciąży na wydaniu 22.01.03, 08:56
    • Gość: AndrzejG d_nutko IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 22.01.03, 14:52
      Znam Cię prawie rok i nadal nie rozumię.
      Musisz być prawdziwą kobietą ,
      w odróżnieniu od niepewnych tu nicków ,
      co do których nabrałem (nie)pewności po rozmowie z #-em

      Andrzej
      • d_nutka Re: d_nutko 22.01.03, 19:38
        Gość portalu: AndrzejG napisał(a):

        > Znam Cię prawie rok i nadal nie rozumię.
        > Musisz być prawdziwą kobietą ,
        > w odróżnieniu od niepewnych tu nicków ,
        > co do których nabrałem (nie)pewności po rozmowie z #-em
        >
        > Andrzej


        ale próbowałeś i to jest cenne
        kto jednak zrozumie kobietę?
        urodził się już taki?

        pozdrawiam
        danka
    • Gość: Jurek Re: Żydzi-temat zastępczy jak o pogodzie IP: 130.94.106.* 23.01.03, 05:44
      d_nutka napisała:

      > Jeden z forumowiczów poskarżył się,że ma już dość
      wątków i rozmów o Żydach.
      > Czy tylko on?
      > I tak sobie pomyślałam,że z tymi rozmowami o żydach
      jest jak z rozmowami o
      > pogodzie.
      > Spotyka się dwójka znajomych i od czego zaczynają
      rozmowę zaraz po
      > przywitaniu?
      > Jak jest upalnie-to o upalnych latach i czy to dobrze
      czy źle.
      > Jak jest mroźno i dużo śniegu-to o mroźnych zimach i
      czy klimat nam się
      > oziębia czy nie.
      > I nie ma dnia by nie rozmawiano o pogodzie.
      > Ale na pogodę nikt nie ma wpływu.
      > Może co najwyżej zmienić sobie klimat zmieniając
      miejsce zamieszkaniaaa ,a i
      > tak po pewnym czasie zachwytów będzie też narzekał,a
      to za zimno,a to za
      > goraco,a to za wilgotno,a to za sucho,a wtedy to
      pamiętasz kochanie jak było
      > pięknie tamtej jesieni?
      > I z żydami jest podobnie.
      > Czy oni są czy ich nie ma,czy mają wpływ na pogodę czy
      też nie,co szkodzi
      > porozmawiać?
      > Bo jak nie o nich to o czym?
      > Czy w rozmowie o czym innym dojdziemy do wspólnej
      konkluzji,że to COŚ innego
      > nam przeszkadza a nie my sami sobie?
      > Wiele lat żyłam w przeświadczeniu o istnieniu
      antysemityzmu w
      > przeświadczeniu,że antysemityzm ma jakieś przyczyny.
      > Antysemityzm i rozmowy o żydach NIE MAJĄ INNEJ
      PRZYCZYNY NIŻ NASZE
      > NIEZADOWOLENIE I NIEMOŻNOŚĆ SPEŁNIENIA CZEGOŚ TAM.
      > I w tym ujęciu odkryłam
      > Dlaczego nazwano ten naród NARODEM WYBRANYM.
      > Wybranym do gadania o nim i wybranym do bycia winnym
      wszystkich nieszczęść
      > świata.
      > Dlaczego akurat żydów wybrano?
      > Tego nie wiem.
      > Ale na kogoś musiało paść.
      > A dlaczego kobiety piszczą na widok myszy?
      > Czy ktoś to już odkrył?
      > Dlaczego mężczyźni kochają samochody ?
      > Czy to ktoś już odkrył
      > To i pewnie nikt nie znajdzie prawdziwej odpowiedzi na
      pytanie: dlaczego nie
      > lubimy żydów.
      > Nie lubimy ,bo są.
      > Są bo być muszą-tak jak samochody na przykład.
      > I tyle
      >
      > o samochodach to ja nie lubię rozmawiać
      > smile
      > Danka

      Tak wlasnie trzeba mowic o tym problemie!
      Bo,jest to problem ktory dla tzw.Polakow
      jest zbyt trudny do zrozumienia.
      Ponadto szweda sie tutaj kupa jakis obrzepalow,
      ktorzy mieszaja tylko wode w tzw.kiblu,ale nic
      nowego nie wnosza.
      Niedlugo wy,polaczki zrozumiecie na czym polega
      sila i moc zydowskiej spolecznosci;
      bedziecie im dupy lizac,i nie wiem co jeszcze!
      I bedziecie to musieli robic!
      To poczatek,tego czasu.
      To wszystko za to coscsie palanty robili dawniej.
      Nie ominie was ta sprawiedliwosc;niestety ale
      clock is ticking;i wszytsko idzie na was teraz;
      jak przyszlo juz na KK i jego kompromitacje
      seksualnych zboczen!
      Tak teraz zmierza do was,tylko z ta roznica,ze sila
      uderzenia bedzie inna;
      Modlcie sie zatem do swojego boga niewidzialnego,
      ani przez was ani przez nikogo,bo on nie istnieje!
      Nikt wam nie pomoze,a jatki beda straszne,niestety!

      Jurek



      • Gość: Ogorek Re: Żydzi-temat zastępczy jak o pogodzie IP: *.dip.t-dialin.net 23.01.03, 07:30
        Gość portalu: Jurek napisał(a):
        >
        > Niedlugo wy,polaczki zrozumiecie na czym polega
        > sila i moc zydowskiej spolecznosci;
        > bedziecie im dupy lizac,i nie wiem co jeszcze!
        > I bedziecie to musieli robic!
        > To poczatek,tego czasu.
        > To wszystko za to coscsie palanty robili dawniej.
        > Nie ominie was ta sprawiedliwosc;niestety ale
        > clock is ticking;i wszytsko idzie na was teraz;
        > jak przyszlo juz na KK i jego kompromitacje
        > seksualnych zboczen!
        > Tak teraz zmierza do was,tylko z ta roznica,ze sila
        > uderzenia bedzie inna;
        > Modlcie sie zatem do swojego boga niewidzialnego,
        > ani przez was ani przez nikogo,bo on nie istnieje!
        > Nikt wam nie pomoze,a jatki beda straszne,niestety!
        >
        > Jurek

        Jurek - to bardzo polskie imie.

        Ja tez jestem Polak.
        A nawet wiecej - jestem Ogorek.

        Dlatego nadaje sie bardzo dobrze na jatki.

        Myslisz ze moj i twoj Bog to dwa rozne Bostwa?
        Myslisz, ze oprocz KK zadna inna (n.p. zydowska) instytucja koscielnopodobna
        nie dopuszcza sie zadnych wykroczen?

        Naprawde tak myslisz?

        Nie cie Twoj Bog (ktory jest niewidzialny i jest tez moim Bogiem) nadal
        prowadzi na wlasciwa droge.

        I przestan sobie wyobrazac, ze takze chcialbym robic jatki w twoim kraju.

        Ogorek Wybity Antysemita Rabin Podworkowy
    • Gość: norka Re: Żydzi-temat zastępczy jak o pogodzie IP: *.wroc.zigzag.pl 24.01.03, 13:45
      wlasnie
Inne wątki na temat:
Pełna wersja