d_nutka
20.01.03, 08:16
Jeden z forumowiczów poskarżył się,że ma już dość wątków i rozmów o Żydach.
Czy tylko on?
I tak sobie pomyślałam,że z tymi rozmowami o żydach jest jak z rozmowami o
pogodzie.
Spotyka się dwójka znajomych i od czego zaczynają rozmowę zaraz po
przywitaniu?
Jak jest upalnie-to o upalnych latach i czy to dobrze czy źle.
Jak jest mroźno i dużo śniegu-to o mroźnych zimach i czy klimat nam się
oziębia czy nie.
I nie ma dnia by nie rozmawiano o pogodzie.
Ale na pogodę nikt nie ma wpływu.
Może co najwyżej zmienić sobie klimat zmieniając miejsce zamieszkaniaaa ,a i
tak po pewnym czasie zachwytów będzie też narzekał,a to za zimno,a to za
goraco,a to za wilgotno,a to za sucho,a wtedy to pamiętasz kochanie jak było
pięknie tamtej jesieni?
I z żydami jest podobnie.
Czy oni są czy ich nie ma,czy mają wpływ na pogodę czy też nie,co szkodzi
porozmawiać?
Bo jak nie o nich to o czym?
Czy w rozmowie o czym innym dojdziemy do wspólnej konkluzji,że to COŚ innego
nam przeszkadza a nie my sami sobie?
Wiele lat żyłam w przeświadczeniu o istnieniu antysemityzmu w
przeświadczeniu,że antysemityzm ma jakieś przyczyny.
Antysemityzm i rozmowy o żydach NIE MAJĄ INNEJ PRZYCZYNY NIŻ NASZE
NIEZADOWOLENIE I NIEMOŻNOŚĆ SPEŁNIENIA CZEGOŚ TAM.
I w tym ujęciu odkryłam
Dlaczego nazwano ten naród NARODEM WYBRANYM.
Wybranym do gadania o nim i wybranym do bycia winnym wszystkich nieszczęść
świata.
Dlaczego akurat żydów wybrano?
Tego nie wiem.
Ale na kogoś musiało paść.
A dlaczego kobiety piszczą na widok myszy?
Czy ktoś to już odkrył?
Dlaczego mężczyźni kochają samochody ?
Czy to ktoś już odkrył
To i pewnie nikt nie znajdzie prawdziwej odpowiedzi na pytanie: dlaczego nie
lubimy żydów.
Nie lubimy ,bo są.
Są bo być muszą-tak jak samochody na przykład.
I tyle
o samochodach to ja nie lubię rozmawiać

Danka