_jana
20.01.03, 10:35
Edytka to dla mnie teraz wzór zaradności i być może symbol nowych czasów-
niezależna kobieta sama łapie samczyka , z którym chce mieć dziecko.
Trochę się jej dziwię,że akurat tego sobie ustrzeliła, bo mi się on zupełnie
nie podoba.Ale faktem jest,że dzieciak przyszłość ma zapewnioną i o tym
pomyślała Edzia.Chyba,że Edytka liczyła jeszcze na dziedzictwo genowe-tu też
trochę się dziwię.Bo można by wybrać lepiej.
Macie jakieś typy do dobrze zapowiadającej sie rozrodczości?
(tylko,żeby nie było tak jak z opowieści o B.Shaw-odpowiedział pięknej,
która mu zaproponowała zapłodnienie licząc na jego geniusz w genach, a jej
urodę-"a co by było, gdyby dziecko odzdziedziczyło urodę po mnie a rozum po
pani")
Oj,żeby z Edzią tak nie było...
Proszę o poważne odpowiedzi i podawanie typów.Żadnych Lepperów czy mu
podobnych.