karlin
20.01.03, 13:56
"Historycy IPN przeciwstawili się też mitowi rozpowszechnionemu w
środowiskach kombatanckich, że zbrodni sądowych dopuszczali się głównie
niekompetentni pracownicy wymiaru sprawiedliwości - z awansu i po
kilkumiesięcznych kursach. Blisko 70 procent wyroków śmierci w powojennej
Polsce orzeczono do 1948 roku, a w tym czasie większość sędziów i
prokuratorów stanowili przedwojenni absolwenci prawa na polskich uczelniach.
Wśród nich "niemała liczba okres okupacji spędziła w szeregach Armii
Krajowej, również tacy, których sumienia obarcza orzeczenie kilkunastu,
czasem nawet kilkudziesięciu wyroków śmierci" - mówił w "Biuletynie IPN"
Szwagrzyk."
-------------------------------------
No i wszystko jasne - sanacja podglebiem komunistycznych zbrodni.
Gdzie ja to już czytałem...
arch.rp.pl/a/rz/2003/01/20030120/200301200063.html?k=on;t=2002122120030120