sz0k
19.06.06, 13:06
"Janas musi odejść!" - zawyrokowały ustami "największych specjalistów od
piłki nożnej" (znaczy kupy jakichś podrzędnych dziennikarzyn Polszitu, TVP i
TVN) polskie (sic!) media. A jak media zawyrokowały to i oczywiście za nimi
cała masa, nie umiejącej samodzielnie myśleć, gawiedzi (tutaj: "prawdziwi
kibice piłkarscy").
Ja wiem, że z Mistrzostwami Świata to jest tak jak z wyborami. W ich trakcie
nagle wszyscy najlepiej znają się na piłce nożnej, tudzież polityce. I nie ma
chu, chu... lepszego od nich trenera, czy polityka to nie ma. Jednak to co
wyprawiają media, a za nimi ogłupiali ludzie to już naprawdę granda.
Zaczęło się wszystko od Rasiaka. Śmiechom i kpinom z tego piłkarza nie było i
nie ma końca. Dlaczego? W sumie trudno zgadnąć, gość faktycznie miał wiele
słabych występów, ale generalnie jest jednym z naszych najlepszych aktualnie
napastników (o czym świadczą chociażby transfery) i do tego bardzo potrzebnym
(jedyny wysoki, umiejący grać głową). Z Rasiaka przeniosło się na Janasa. Że
to denny trener, bo go ciągle wystawia, a nie bierze Franka, ect. No i już
pierwsze "Janas musi odejść" zaczęły się odzywać. Sprawa nabrała "rozpędu" po
pamiętnym dniu ogłoszenia powołań na MŚ. Bez Franka i Dudka, za to z
Rasiakiem... no tego media (i oczywiście "prawdziwi kibice") nie mogli
znieść. Trudno tu dyskutować czy Janas zrobił źle, czy dobrze. Nie wzięcie
Frankowskiego, który jakby nie patrzeć jednak walnie przyczynił się do tego
awansu było IMO błędem, no ale... czy z nim wypadlibyśmy lepiej? Wątpię...
Słabości w polskim teamie leżą gdzie indziej, ale o tym dalej.
W każdym razie Janas, mimo że z początku wydawało mi się, że gra twardziela
(co to mediom się nie kłania i i tak zrobi po swojemu), jednak nieco wymiękł
no i Rasiaka w tych MŚ póki co nie wystawił (zobaczymy jak będzie z
Kostaryką, ja myśle, że jak wyjdzie to może być gwiazdą

) Niestety nie
pomogło to mu, ani drużynie (jak więc widać nie o Rasiaka rozbijała się nasza
słabość) no i dostaliśmy po dupie. Tak rozpoczęło się największe chyba
kuriozum w historii polskiej piłki nożnej, pod patronatem mediów wszelakich,
mianowicie: "Czy Janas powinien podać się do dymisji?" W trakcie Mistrzostw!
Przed ostatnim meczem grupowym! No ku.., jak wogóle można było wpaść na coś
tak debilnego, to chyba tylko Polszitowco-TVNowcy wiedzą (pewnie główni spece
od piłki nożnej Lis - komentujący otwarcie i Sekielski z Morozowskim - którzy
też nie wiadomo po ch... tam pojechali). No a Janas uraczony urywkami
starannie wyselekcjonowanych wypowiedzi kibiców ("Janas na pal!", ect.)
musiał się jeszcze z tego, nie wiadomo po kiego grzyba tłumaczyć...
No, ale było, nie było "Janas musi odejść" zostało zawyrokowane. Dlaczego
musi odejść? No jeszcze się pyta kretyn - ktoś mógłby powiedzieć. To
oczywiste, przecież nie wyszliśmy z grupy! Graliśmy tragicznie! To wszystko
oczywiście prawda, tylko ja się pytam: czy my rzeczywiście mieliśmy wyjść z
grupy? Kto i komu to obiecał? A może ktoś to sobie ubzdurał? Jak zwykle
uwierzył, że jesteśmy niewiadomo jaką potęgą? Do tego jeszcze
mieliśmy "bardzo łatwą grupę". No jak to była łatwa grupa, to ja chyba jestem
komunistą. Gospodarz - no to nawet nie wymaga komentarza; Ekwador - trzecia
drużyna z Ameryki Płd., jadąca u siebie Argentyne i Brazylie (pitolenie o
3000 m n.p.m. mnie nie rusza, Boliwia gra na ponad 5000 i nie wyszła tym
razem - była ostatnia); Kostaryka - teoretycznie outsider, ale strzela 2
bramki gospodarzom...
Dalej - graliśmy beznadziejnie. To fakt, ale czy to wina Janasa? To wina
tego, że mamy beznadziejnych (nie boje się użyć tego słowa: B E Z N A D Z I E
J N Y C H) piłkarzy. Polska piłka jest b... jest na bardzo niskim poziomie,
wystarczy spojrzeć na polską ligę, to jest po prostu europejskie dno... Moim
skromnym zdaniem nawet Jose Murinho nie awansowałby z nami z tej grupy, ba!
Ja podejrzewam, że on nie awansowałby z nami do tych MŚ. A o tym oczywiście
wszyscy zapomnieli i media i głupi kibole, którzy nie widzą, że dla polskiej
piłki ogromnym sukcesem jest już sam awans (wręcz szczyty naszych możliwości)
i że to nie wina Janasa, że gramy ch... tylko tego, że my nie umiemy kopać
tej szmaty po prostu... Tu się trzeba wziąć za polską piłkę jako taką, a nie
wyje.. Janasa, wziąć nowego, który znowu nie awansuje do ME, potem
kolejnego, który awansuje (a może i już nie) do MŚ i opadnie w grupie, itd. i
tak w kółko.
No, ale... "Janas musi odejść" - to jest uniwersalne rozwiązanie wszystkich
naszych bolączek. Aż do następnego blamażu będzie fajosko.
PS. Na zakończenie żeby nie było, że ja jakimś ślepym wielbicielem Janasa
jestem (choć cenię go za to co robił z Legią) to miało być o tych naszych
błędach i słabościach. Po pierwsze 4-5-1 z Ekwadorem to była głupota, tu
trzeba było atakować grając standard 4-4-2 (i nie bać się wystawić Rasiaka,
za to zdjąć Żurawia, który dawał skromnie mówiąć d... w ostatnich meczach
sprawdzających), kompletna posucha w naszej drużynie w środku pomocy (brak
klasycznych plejmejkerów z prawdziwego zdarzenia) - choć to akurat nie wina
Janasa, a polskich zawodników... no i jak zwykle słaba postawa naszych
obrońców, zwłaszcza bocznych - tutaj Janas przespał nadchodzące w piłce
zmiany, czyli opór ofensywni boczni obrońcy, wchodzący ostro w pole
przeciwnika i rozgrywający piłkę.
To tyle, na pocieszenie jest jeszcze to, że nie tylko my dajemy tyły w tych
mistrzostwach. Jak to mówi stare powiedzenie: "poziom piłki światowej się
wyrównuje"

)