Gość: AdamM
IP: *.icpnet.pl / *.icpnet.pl
25.01.03, 20:08
Fragmenty (autor - Szewach Weiss):
W 1982 roku przy jednym z baraków znaleziono zakopany w ziemi termos, a w nim
karteczkę papieru z notatką po grecku: "oni wypuścili gaz... ciągnęliśmy
ciała pomordowanych niewinnych kobiet w kierunku pieca, kazali nam je spalić.
To, co zostało z tych ciał ładowaliśmy na ciężarówki, a oni je wywozili do
rzeki... przy życiu trzymało mnie tylko pragnienie zemsty! Ja chcę żyć, żeby
zobaczyć zemstę za pomordowanych: mojego ojca, mamę i ukochaną malutką
siostrę Neli... Jeżeli znajdziecie ten list, wiedzcie i pamiętajcie, że
rodzina Nadzari została zamordowana przez niemiecką cywilizację...
i jeszcze:
Na Majdanku stoi krematorium, w którym łazienkę miał ówczesny komendant obozu
Erich Muchsweld. Woda w łazience ogrzewana była w rurach, biegnących wokół
pieców, w których palono ludzi. Naziści słynęli z tego, że są narodem czystym
i oszczędnym! Komendant był piekarzem z Berlina i mówią, że czasami piekł
żywych ludzi. Wtedy zrozumiałem, co chciała powiedzieć Hanna Arendt, znana
żydowska filozof pochodząca z Niemiec, pisząc o "banalności śmierci". Na
początku listopada 1942 roku na Majdanku rozstrzelano ponad 18 tysięcy
więźniów. Huk wystrzałów miała zagłuszać nadawana przez głośniki muzyka
Beethovena, Mozarta i walce Straussa. Niemcy to muzykalny naród, ale gdyby ci
kompozytorzy wiedzieli, w jakich okolicznościach ich rodacy będą odtwarzać te
utwory, przewróciliby się w grobie.
W 1940 roku Hitler powiedział: "Nam są potrzebni zdecydowani ludzie, którzy
będą zabijać ludzi bez wahania, bez zastanowienia, bo sumienie to wynalazek
żydowski". Doktor medycyny i filozofii Johann Kremer od 1932 roku działał w
nazistowskiej partii Hitlera. Od 1942 roku służył jako lekarz w Oświęcimiu.
31 sierpnia 1942 roku pisał w swoim pamiętniku: "Przywieźli z Francji 957
Żydów, do obozu pracy wysłano tylko 12 mężczyzn i 27 kobiet. Resztę
zagazowano. ČPiekłoÇ Dantego to komedia w porównaniu z tym, co tu się
dzieje". 5 września 1942 roku notował: "Dzisiaj podczas obiadu wydarzyło się
coś strasznego w kobiecym obozie. Każdemu z tych, co mordowali kobiety, dano
1/5 butelki wódki, 5 sztuk papierosów i 100 gramów kiełbasy".
www.rzeczpospolita.pl/dodatki/plus_minus_030125/plus_minus_a_16.html
To tyle. Nasuwa się pytanie: czy to, co zrobili pozwala zrozumieć dlaczego
dziś nie chcą mieć nic wspolnego z wojną? A moze po prostu to nie ta wojna?
A.