Siódemko, nie bierzesz...

27.01.03, 11:56
pod uwagę najprostrzego wyjaśnienia. :o)
Jeden z internautów prosił mnie kiedyś, żebym nie używała określenia "jestem
nowa". no to nie uzywam. A co do twojego pytanka - sugerujacego, że zbyt
dobrze się orientuje w stosunkach na Forum, no cóż... Nie odzywam się, jeśli
mnie wątek nie interesuje, albo uważam, że prowadzona rozmowa jest wyjątkowo
durna i nie zamierzam wątku podbijac. ale czytam, czytam i na tej podstawie
wyrabiam sobie zdanie. Wolno mi.
Pozrdawim Siódemko. I zabieram się znowu do czytania radosnej twórczości
forumowiczów. niektóre wypowiedzi bardzo mi pomagają. Jestem na diecie
odchudzającej. Po przeczytaniu kilku postow /tu litościcie nie podam nicka
nadawcy - albo chce mi się żygać, albo w najlepszym razie tracę ochote na
jedzenie.
    • Gość: siedem Re: Siódemko, nie bierzesz... IP: 213.216.66.* 27.01.03, 13:07
      sabine napisała:

      > pod uwagę najprostrzego wyjaśnienia. :o)
      > Jeden z internautów prosił mnie kiedyś, żebym nie używała określenia "jestem
      > nowa". no to nie uzywam. A co do twojego pytanka - sugerujacego, że zbyt
      > dobrze się orientuje w stosunkach na Forum, no cóż... Nie odzywam się, jeśli
      > mnie wątek nie interesuje, albo uważam, że prowadzona rozmowa jest wyjątkowo
      > durna i nie zamierzam wątku podbijac. ale czytam, czytam i na tej podstawie
      > wyrabiam sobie zdanie. Wolno mi.
      > Pozrdawim Siódemko. I zabieram się znowu do czytania radosnej twórczości
      > forumowiczów. niektóre wypowiedzi bardzo mi pomagają. Jestem na diecie
      > odchudzającej. Po przeczytaniu kilku postow /tu litościcie nie podam nicka
      > nadawcy - albo chce mi się żygać, albo w najlepszym razie tracę ochote na
      > jedzenie.

      ja na przyklad czytalem skrupulatnie forum "wprost" trzy tygodnie i wciaz nic
      nie wiedzialem. no ale moze to dlatemu ze mam ajkju 54. nie wnikam. zygac sie w
      koncu nauczylem przez rzygac pisac ale to z czasem przychodzi. odchudzanie jest
      proste jak piec metrow korkociagu w kieszeni o ile odzywiasz sie
      makrobiotycznie to w przeciagu [najdluzej] trzech miesiecy wracasz do
      prawidlowej wagi. polecam. bez zadnych wyrzecznen no chyba ze nie mozesz bez
      coca-coli zyc.

      tymczasem
      dlej ci nie wierze w to "jestem tutaj nowa"
      5040
      • sabine Re: Siódemko, nie bierzesz... 27.01.03, 13:13
        masz rację, ortografią się nie popisałam. Ale zdrugiej strony, sam powiedz.
        Jakie znaczenie ma zastanawianie się nad kimś tak niepozornym jak ja. Czy
        jestem tu od 3 tygodni, czy od 2 miesięcy. Szkoda Twojego czasu, nieprawdaź?
        Kiedyś poprosiłam "wiedźmę z Belgii" o krótka charakterystyke kilku osób
        piszących na Forum. Odpisała jawnie i - przynać musze całkiem celnie. Potem
        wystarczyło poszukać wątków zalożonych przez te osoby i - przepis gotowy. Na
        razie miłością pierwsza kocham Bykk'a. Bykk'u nie bój sie - może mi przejdzie...
        • Gość: siedem Re: Siódemko, nie bierzesz... IP: 213.216.66.* 27.01.03, 13:19
          no tak to nie ma znaczenia wiekszego ale byłbym o 1,3% bardziej szczesliwy
          gdybym znał twojego poprzedniego nicka

          5040
          • sabine Re: Siódemko, nie bierzesz... 27.01.03, 13:23
            Gość portalu: siedem napisał(a):

            > no tak to nie ma znaczenia wiekszego ale byłbym o 1,3% bardziej szczesliwy
            > gdybym znał twojego poprzedniego nicka
            >
            > 5040

            Dawno, dawno temu na zupełnie innym Forum używałam nicka Ariel33. Na gazetowym
            zawsze jestem "sabine.". Daje na to uroczyste słowo kobiety pracującej.
            A tak powanie - to chciałabym dać Ci te niecałe 2% szczęścia. Pomogło?
            • Gość: siedem no dobra /nt IP: 213.216.66.* 27.01.03, 13:24
              5040
              • Gość: Ania Re: no dobra /nt IP: *.upc.chello.be 27.01.03, 13:36
                Znam kilka osob na tym forum,ktore pisza pod roznymi nickami,bardzo je lubie.
                Co do Sabine,rozumie ,sama tez kiedys zmienilam nicka ,na gini co
                wyjasnialam.Pozniej byla sorciere ale to bylo wymuszone.
                Jezeli ktos zmienia nicka ,i nie robi nikomu kuku to ja nie mam nic przeciwko
                temu.
                Nie lubie jedynie pacyn co to sie tysiac razy loguja tylko po to by komus
                dokopac.
                Pozdrawiam oboje.
    • sabine Cholera, skłamałam 27.01.03, 13:34
      Jestem w wieku, kiedy skleroza i dziury w mózgu to sprawa na porządku dziennym.
      Sprawdziłam jeszcze raz. Przepraszam "siódemko". Uzywałam tymczasowego
      nicka "kminek". Zapomniałam, że to było na tym forum. Zadowolony?
      • psycholog.w Re: Cholera, skłamałam 27.01.03, 13:37
        smile
        • Gość: siedem Re: Cholera, skłamałam IP: 213.216.66.* 27.01.03, 13:42
          czuje sie teraz troszke jak markiz desad. od razu zaznaczam nie bedzie zadnego
          wiazania do lozka, wymuszania zeznan, biczowania itp.
          koniec

          5040
          • bykk Cholera, skłamałam, no masz szczęście:))Sabine 27.01.03, 14:38
            Sabine, ale i tak się nie ogolę, ten zarost noszę od przed wojny,hehehe!
            pozdrawiam
            hej!
            a filety z kaczki w sosie śliwkowym, to je to!smile)
    • sabine Ania :o) 27.01.03, 13:41
      Natchnęłaś mnie pomysłem na obiad. Filety z kaczki. Faktycznie - mniam.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja