indris
27.01.03, 12:01
Stanowisko Unii Pracy ws proponowanego aneksu do umowy akcesyjnej z UE
wygląda na antyklerykalną wściekliznę. Aneks - analogiczny do irlandzkiego i
maltańskiego - NIE ROZSTRZYGA przecież regulacji praw dotyczących aborcji a
jedynie zastrzega te regulacje do wyłącznej kompetencji prawa polskiego
wyjmując je tym samym z zakresu prawa unijnego. A prominentni działacze UP
powtarzają jakieś głupoty o zgodności z Konstytucją, itp. itd. Wydawałoby się
więc, że nic prostszego, by powiedzieć: na aneks się zgadzamy a o zmianę
ustawy będziemy sie starać. Czy działacze UP są tak głupi albo tak ogłupiali
antyklerykalizmem, że na to by nie wpadli ?
Ale oto na forum <A href="http://www.lewica.pl">www.lewica.pl</a> pojawił się
taki oto post:
"...my mamy monopol na głupotę i podporządkowanie się unijnej legislacji jest
swego rodzaju antidotum na tę naszą dziedziczną dolegliwość.Powiem
więcej,właśnie dlatego będę głosował za przystąpieniem do tej struktury,im
mniej będziemy mieli do gadania tym mniej kretynizmów wymyślimy."
Może więc nie jest to głupota, tylko hipokryzja ? Demokratyczna w
deklaracjach Unia Pracy w dążeniu do przeforsowania swoich pomysłów odkłada
demokrację na półkę ?
Ciekawe jaka jest prawda.