abprall
13.07.06, 06:43
(za PAP i Trybuną ):
„...Tak została moim "kontaktem operacyjnym". Nic jej nie mówiłem, bo to
trajkota nieprzeciętna, a poza tym to nie miało żadnego znaczenia. Powodowało
tylko, że ktokolwiek ze służb chciałby coś od niej, to musiał zgłosić się do
mnie. Nie ruszali jej już - oświadczył m.in. Witold W. (PAP)
---------------------------------------