Radość w Iraku po katastrofie promu :(

IP: *.szczecin.sdi.tpnet.pl 05.02.03, 12:38
Sobota jest jedynym dniem w tygodniu, kiedy moge sie wyspac. Kilka sobot
utkwi mi jednak w pamieci do konca zycia. Kilka lat temu obudzilem sie w
sobote, by dowiedziec sie, ze zaginal samolot Johna F. Kennedy'ego. Dzis
obudzil mnie telefon znajomego dziennikarza z wiadomoscia, ze rozbila sie
Columbia. Jak czesto zapominamy, ze poznawanie otaczajacego nas swiata,
poznawanie nowych, nieznanych nam dotad terenow wiaze sie z tak olbrzymim
ryzykiem. Astronauci to ostatni juz pionerzy, bo przeciez na Ziemi wszystko
juz odkrylismy. Przez cala sobote pracowalem, bo robilismy w portalu
Gazeta.pl specjalna strone o katastrofie. Kiedy pisalem kolejne kawalki,
wiedzialem, ze pojde spac wsciekly. I tak tez sie stanie - wscieklem sie
czytajac na agencjach doniesienia ze swietujacego Iraku. Arabska ulica cieszy
sie, bo oto Bog pokaral Amerykanow, przy okazji zabijajac zydowskiego
astronaute. No po prostu czysta radosc! Jakze nieprawdopodobna musi byc
nienawisc, by uwazac taka okazje za radosna. Jakos nie slyszalem, by nawet
zwolennicy inwazji na Irak cieszyli sie z faktu, iz zgina tam niewinni
cywile. Nikt w Ameryce, nawet najbardziej zatwardziale jastrzebie, nie
wysuwaja takiego idiotycznego argumentu za wojna. A w Iraku rzad nie ukrywa,
ze sie cieszy z katastrofy Columbii, a ludzie na ulicach tanczy ku czci
msciwego Allaha. Widzialem ostatnio rysunek w amerykanskiej gazecie -
terrorysta-samobojca stoi u bram nieba. Za brama stoi Allah i mowi do niego:
Przykro mi, ale wejsc tu moga tylko twoje ofiary. Mam nadzieje, ze to samo
spotka wszystkich tych, ktorzy w katastrofie Columbii dopatruja sie dobrych
wiadomosci.

weglarczyk.blogspot.com/
Bez komentarza
    • Gość: jeja Re: Radość w Iraku po katastrofie promu :( IP: 194.251.142.* 05.02.03, 12:52
      "Gornolotny" belkot.
      Oni sie tylko ciesza z drobnej porazki swego smiertelnego wroga, ktory w 1991
      zabil 100 tys irakijczykow w wiekszosci cywili.
      Oni sa jak zaszczuty pies i tylko to im zostalo. JA TO USPRAWIEDLIWIAM.
      • Gość: Janusz Re: Radość w Iraku po katastrofie promu :( IP: *.szczecin.sdi.tpnet.pl 05.02.03, 13:05
        Gość portalu: jeja napisał(a):

        > "Gornolotny" belkot.
        =============
        Kwestia gustu
        =============
        > Oni sie tylko ciesza z drobnej porazki swego smiertelnego wroga, ktory w 1991
        > zabil 100 tys irakijczykow w wiekszosci cywili.
        =============
        Najście na Kuwejt nie miało wiekszego znaczenia. Irakijczycy weszli tam
        przypadkiem, bo kompas im zaszwankował.Przy okazji chcieli pozbawić Amerykanów
        dostaw ropy.
        =============
        > Oni sa jak zaszczuty pies i tylko to im zostalo. JA TO USPRAWIEDLIWIAM.
        =============
        A ja nie, chociaż próbuję to zrozumieć.
        • Gość: n0str0m0 januszu... IP: 202.108.191.* 05.02.03, 13:09
          kiepsko z twoja wyobraznia...

          nie usprawiedliwiam
          nie popieram

          rozumiem

          lecz skoro brak ci tejze wyobrazni
          to pomagam
          wyobraz sobie katastrofe samolotu
          z radzieckimi artystkami
          jadacymi odwiedzic wojska cccp w afganistanie

          i reakcje mudjahedinow na to

          nostromo
          • Gość: Janusz Re: januszu... IP: *.szczecin.sdi.tpnet.pl 05.02.03, 13:19
            Gość portalu: n0str0m0 napisał(a):

            > kiepsko z twoja wyobraznia...
            >
            > nie usprawiedliwiam
            > nie popieram
            >
            > rozumiem
            >
            > lecz skoro brak ci tejze wyobrazni
            > to pomagam
            > wyobraz sobie katastrofe samolotu
            > z radzieckimi artystkami
            > jadacymi odwiedzic wojska cccp w afganistanie
            >
            > i reakcje mudjahedinow na to
            >
            > nostromo
            =============
            Również nie usprawiedliwiam i nie popieram. W kulturze mojego kraju (Polska)
            nie jest dobrze widziane okazywanie radości z czyjejś śmierci - szczególnie w
            katastrofie.

            Konstrukcja Twojej wyobraźni jednak mnie zaskoczyła. Wszak nie piszemy tu o
            śmierci na polu walki.
            • Gość: jeja Re: januszu... IP: 194.251.142.* 05.02.03, 13:35
              Gość portalu: Janusz napisał(a):

              > Gość portalu: n0str0m0 napisał(a):
              >
              > > kiepsko z twoja wyobraznia...
              > >
              > > nie usprawiedliwiam
              > > nie popieram
              > >
              > > rozumiem
              > >
              > > lecz skoro brak ci tejze wyobrazni
              > > to pomagam
              > > wyobraz sobie katastrofe samolotu
              > > z radzieckimi artystkami
              > > jadacymi odwiedzic wojska cccp w afganistanie
              > >
              > > i reakcje mudjahedinow na to
              > >
              > > nostromo
              > =============
              > Również nie usprawiedliwiam i nie popieram. W kulturze mojego kraju (Polska)
              > nie jest dobrze widziane okazywanie radości z czyjejś śmierci - szczególnie
              w
              > katastrofie.
              >
              > Konstrukcja Twojej wyobraźni jednak mnie zaskoczyła. Wszak nie piszemy tu o
              > śmierci na polu walki.

              A czy w kulturze twojego kraju (Polska) dopuszcza sie zabicie 100 tys ludzi
              dla "amerykanskiej" ropy w kuwejcie ???
            • Gość: n0str0m0 Re: januszu... IP: 202.108.191.* 05.02.03, 14:37
              > W kulturze mojego kraju (Polska)
              > nie jest dobrze widziane okazywanie rados´ci z czyjejs´ s´mierci

              januszu

              "smrodek dydaktyczny"?
              czy proba dania mi psztyczka?

              a moze realna potrzeba analizy kulturowej?

              jesli tak - pomagam
              religia buddyjska
              nie traktuje smierci jednoznacznie negatywnie
              jak kultura NASZA
              (polska)

              widzialem dzieci bawiace sie porwanymi na strzepy czesciami ciala
              ofiarami wypadku lotniczego ktory zadnych swieczek sie nie doczekal
              i nie bylo to bezczeszczenie...

              ale przeciez nie o to chodzi
              a o urazone uczucia "humanitarne"
              i o atawistyczna nienawisc
              uzyta w sposob prymitywnie propagandowy

              prymitywnie?
              to wcale nie jest obelga jesli sie zastanowisz
              bo prymitywne uczucia wcale nie sa zle
              zle jest natomiast nimi manipulowac

              tak jak to przypomina indris
              w wypadku wtc
              pokazywano ARCHIWALNE zdjecia
              tanczacych palestynczykow...

              propaganda? kosztem smierci?
              kto tu powinien czuc sie bardziej winny?

              zreszta - pozwol mi na chwile zajrzec glebiej
              tragedia columbii...

              dokladnie TAK
              tragedia columbii
              jest tragedia znanego promu kosmicznego
              na ktorego pokladzie znajdowali sie
              AKURAT wtedy
              jacys ludzie

              cala ten wrzaskliwa stypa
              kreci sie kolo obiektu
              a on tylko i wylacznie
              reprezentuje wartosc materialna

              siedmiu kosmonautow
              nie wypadlo jednak sroce spod ogona
              byli woluntariuszami
              i ZYCIE swoje oddali rownie swiadomie
              jak pilot-oblatywacz nowego typu samolotu

              znali dokladnie ryzyko

              wiec skad ten caly medialny zgielk sie wzial?
              moze pomozesz mi zrozumiec
              jesli naprawde nie chodzi o smierc columbii?

              ktos pisal mi o teflonie i nakazywal powrot na drzewo
              ja napisalem, ze teflonowi swieczki nie zapalam

              ktos napisal - pionierzy kosmosu
              okres pionierski fakt - trwa
              romantyzm jego dawno jednak juz wywietrzal
              a rutyna dopuszcza turystyke za gruba forse

              czemu mam posypywac wlosy popiolem?
              codziennie gina ludzie
              gina rowniez w wypadkach samolotowych
              gina idac do biura

              nie ogarnela mnie znieczulica
              ogarnal mnie chlod
              i zniechecenie
              gdy sprawy wazniejsze sa przemilczane
              a propaganda tanczy do wlasnej melodii

              wracajac do twej opinii
              ze porownuje wojne w afganistanie
              ze stanem pokoju w iraku

              czy naprawde tak uwazasz?

              pamietasz okreslenie "zimna wojna"?
              to okreslenie nie pasuje nawet do usa/irak na dzien dzisiejszy...

              ta wojna sie juz zaczela
              teraz trzeba sie zastanowic
              czy i jak niedopuscic do jej eskalacji

              pozdrawiam

              nostromo
              • Gość: Janusz Re: januszu... IP: *.szczecin.sdi.tpnet.pl 05.02.03, 15:32
                Gość portalu: n0str0m0 napisał(a):

                > > W kulturze mojego kraju (Polska)
                > > nie jest dobrze widziane okazywanie rados´ci z czyjejs´ s´mierci
                >
                > januszu
                >
                > "smrodek dydaktyczny"?
                > czy proba dania mi psztyczka?
                ===================
                Ani jedno ani drugie. Poprostu pokazałem gdzie są moje emocje. Śmierć budzić
                winna szacunek. Jako coś ostatecznego i nieodwracalnego.
                ===================
                > a moze realna potrzeba analizy kulturowej?
                >
                > jesli tak - pomagam
                > religia buddyjska
                > nie traktuje smierci jednoznacznie negatywnie
                > jak kultura NASZA
                > (polska)
                ====================
                czyzbys obracał sie w kregu kultury azjatyckiej? Miałem wrażenie, ze jesteś
                żarliwym katolikiem i jako człowiek o korzeniach kultury śródziemnomorskiej
                spodziewałem sie właściwego dla tej kultury właśnie umocowania twoich emocji.
                ====================
                > widzialem dzieci bawiace sie porwanymi na strzepy czesciami ciala
                > ofiarami wypadku lotniczego ktory zadnych swieczek sie nie doczekal
                > i nie bylo to bezczeszczenie...
                ====================
                Nie zazdroszcze ci tego widoku. Staram sie zrozumieć co chcesz mi przekazać.
                Kiedys na jakims wykładzie z historii usłyszałem, ze Europejszyk nigdy nie
                zrozmie Azjaty. Tobie sie udało...
                ====================
                > ale przeciez nie o to chodzi
                > a o urazone uczucia "humanitarne"
                > i o atawistyczna nienawisc
                > uzyta w sposob prymitywnie propagandowy
                >
                > prymitywnie?
                > to wcale nie jest obelga jesli sie zastanowisz
                > bo prymitywne uczucia wcale nie sa zle
                > zle jest natomiast nimi manipulowac
                =====================
                Tu wchodzisz w meandry filozofii zupełnie mi obcej bo nieznanej.
                =====================
                > tak jak to przypomina indris
                > w wypadku wtc
                > pokazywano ARCHIWALNE zdjecia
                > tanczacych palestynczykow...
                >
                > propaganda? kosztem smierci?
                > kto tu powinien czuc sie bardziej winny?
                ======================
                Pamietam dyskusje na ten temat. Widziałem również te obrazy. Palona flaga
                amerykanska była pewnie przypadkowym rekwizytem. Wkraczamy tu w sfere
                oddziaływania propagandy z pewnoscią. Tylko czy atak tak perfidny z uzyciem
                cywilów i cywilnych samolotów na cywilny obiekt nie był propagandą kosztem
                śmierci? - bo przecież zaszkodzić zbyt mocno Stanom nie mógł...
                =======================
                > zreszta - pozwol mi na chwile zajrzec glebiej
                > tragedia columbii...
                >
                > dokladnie TAK
                > tragedia columbii
                > jest tragedia znanego promu kosmicznego
                > na ktorego pokladzie znajdowali sie
                > AKURAT wtedy
                > jacys ludzie
                >
                > cala ten wrzaskliwa stypa
                > kreci sie kolo obiektu
                > a on tylko i wylacznie
                > reprezentuje wartosc materialna
                >
                > siedmiu kosmonautow
                > nie wypadlo jednak sroce spod ogona
                > byli woluntariuszami
                > i ZYCIE swoje oddali rownie swiadomie
                > jak pilot-oblatywacz nowego typu samolotu
                >
                > znali dokladnie ryzyko
                >
                > wiec skad ten caly medialny zgielk sie wzial?
                > moze pomozesz mi zrozumiec
                > jesli naprawde nie chodzi o smierc columbii?
                ================
                Postaram sie, chociaż wiem,że przekonanie ciebie graniczyłoby z cudem.
                Jak zauważyłeś (był tu również piekny inaczej watek) ludzie składali kwiaty i
                zapalali znicze. Oddawali w ten sposób cześć zmarłym a nie przedmiotowi. Gdybys
                spytał kogokolwiek czy zapala swieczkę za Columbię czy za ludzi - odpowiedź
                brzmiałaby jednoznacznie.
                ===================
                > ktos pisal mi o teflonie i nakazywal powrot na drzewo
                > ja napisalem, ze teflonowi swieczki nie zapalam
                >
                > ktos napisal - pionierzy kosmosu
                > okres pionierski fakt - trwa
                > romantyzm jego dawno jednak juz wywietrzal
                > a rutyna dopuszcza turystyke za gruba forse
                ===================
                Tu zgoda.
                ===================
                > czemu mam posypywac wlosy popiolem?
                > codziennie gina ludzie
                > gina rowniez w wypadkach samolotowych
                > gina idac do biura
                ===================
                Też prawda, lecz gdyby porównać w sposób statystyczny ryzyko zwiazane z lotem w
                kosmos do lotu choćby międzykontynentalnego to lot w kosmos jest o wiele
                bardziej ryzykowny.
                Posypywanie włosów popiołem jest zwyczajem zarezerwowanym na inne raczej
                okoliczności.
                ===================
                > nie ogarnela mnie znieczulica
                > ogarnal mnie chlod
                > i zniechecenie
                > gdy sprawy wazniejsze sa przemilczane
                > a propaganda tanczy do wlasnej melodii
                ===================
                Taka juz jest propagandy rola - osiaganie celów. Raz bedą to cele w polityce
                innym razem bedzie to propagowanie zdrowego stylu życia. Bez propagandy nie
                mozna w zorganizowanych społeczeństwach żyć.
                ===================
                > wracajac do twej opinii
                > ze porownuje wojne w afganistanie
                > ze stanem pokoju w iraku
                >
                > czy naprawde tak uwazasz?
                >
                > pamietasz okreslenie "zimna wojna"?
                > to okreslenie nie pasuje nawet do usa/irak na dzien dzisiejszy...
                >
                > ta wojna sie juz zaczela
                > teraz trzeba sie zastanowic
                > czy i jak niedopuscic do jej eskalacji
                ==================
                Nie jestem jastrzębiem. Czasem przychodzi jednak czas na to aby sie
                wypowiedzieć, zająć stanowisko w jakiejs sprawie. Nie oziebłem jeszcze całkiem
                i żal mi Irańczyków. Żal za to, ze maja takich przywódców co pchaja naród do
                głupiej konfrontacji. Konfrontacji, której wynik jasny jeszcze zanim sie
                zaczęła. Oni też nie oddadza wrogowi nawet guzika... To takie prawie polskie.
                Ciekawe jaki procent winy obarczy ich przywódców religijnych. Jak wytłumaczą
                narodowi, ze Allach nie był po ich stronie...
                > pozdrawiam
                >
                > nostromo
                =========
                Również pozdrawiam

                janusz
                • Gość: n0str0m0 Re: januszu... o przekonywaniu IP: 202.108.191.* 05.02.03, 15:54
                  januszu

                  przekonywac ani ciebie ani mnie nie potrzeba
                  na dodatek uczucia nasze sa w materii tej podobne
                  tobie i mnie smutno gdy dzieje sie jakakolwiek tragedia
                  szczegolnie widoczna w dobie natloku informacyjnego

                  najpierw powiem jednak o konekscie
                  i wiem doskonale, ze zrozumiesz

                  mowisz, ze propaganda jest niezbednym elementem
                  do sterowania spolecznosciami

                  twoj rozsadek zawadza o cynizm
                  twoj cynizm zawadza o moj...

                  moj cynizm jednak jest inny troche
                  nie LUBIE gdy mi sie MOWI
                  za co powinienem byc wdzieczny
                  kogo kochac
                  kogo nienawidzic
                  a kogo jeszcze zalowac

                  pozaluje sobie cichutko i na marginesie
                  zmowie modlitwe
                  choc katolicyzm moj zostawiam na uboczu tej dyskusji
                  gdyz to sprawa prywatna w tym watku

                  natomiast glosno bede sie sprzeciwial
                  manipulowaniu moimi uczuciami
                  nie tylko w celach POLITYCZNYCH

                  gdyz wrogow wybiore sobie sam
                  niezaleznie kto akurat tanczy na ulicach
                  niezaleznie kto jest dzis na celowniku

                  lecz rowniez w celach MERKANTYLNYCH

                  wszak stacje telewizyjne zyja z reklam
                  a kazda sensacja nakreca ogladalnosc
                  a kazda ogladalnosc sprzedaje colgate itp...

                  wiec ucapily sie hieny od propagandy
                  kolejnej trgedii
                  a spin doctors dorabiaja polityczny akcent

                  a nostromo?
                  w duszy swoje
                  a publicznie swoje

                  i naprawde bardziej zal mi urzednikow wtc
                  niz ludzi siedzacych na ekwiwalencie bomby atomowej
                  z pelna tego swiadomoscia...

                  co do zrozumienia obcych kultur?
                  pan na wykladach z historii klamal - i nie klamal
                  by zrozumiec - po prostu trzeba chciec
                  a to nie zawsze jest latwe

                  nostromo
    • indris Pewne refleksje 05.02.03, 13:15
      1. A czy ktoś wie, jak zareagowali Irakijczycy na katastrofę wahadłowca w
      1986 ? Porównanie byłoby ciekawe.
      2. W telewizji pokazywano radosne tłumy Palestyńczyków po 11.IX.2001. Tylko
      później okazało się, że te tłumy były filmowane grubo wcześniej i przy zupełnie
      innej okazji...
      3. Nienawiść zaślepia i ogłupia. Ale kto odpowiada za wywołanie tej nienawiści ?
      4. Ktoś po 11 września powiedział: "żałuję ludzi, nie żałuję Ameryki".
      5, Wielki Kowboj sieje wiatr. Może kiedyś zebrać burzę.
      • Gość: Janusz Re: Pewne refleksje IP: *.szczecin.sdi.tpnet.pl 05.02.03, 13:32
        indris napisał:

        > 1. A czy ktoś wie, jak zareagowali Irakijczycy na katastrofę wahadłowca w
        > 1986 ? Porównanie byłoby ciekawe.
        > 2. W telewizji pokazywano radosne tłumy Palestyńczyków po 11.IX.2001. Tylko
        > później okazało się, że te tłumy były filmowane grubo wcześniej i przy
        zupełnie
        >
        > innej okazji...
        > 3. Nienawiść zaślepia i ogłupia. Ale kto odpowiada za wywołanie tej
        nienawiści
        > ?
        > 4. Ktoś po 11 września powiedział: "żałuję ludzi, nie żałuję Ameryki".
        > 5, Wielki Kowboj sieje wiatr. Może kiedyś zebrać burzę.
        ================
        Rozumiem Twoją wypowiedż nastepujaco:
        - przygotowałem konspekt w punktach, które wypełnie treścia jak bede miał czas
        lub ochotę...
      • Gość: Krzys52 Re: Pewne refleksje nt.Klamliwosci Indrisa IP: *.proxy.aol.com 05.02.03, 21:09
        indris napisał:

        > 1. A czy ktoś wie, jak zareagowali Irakijczycy na katastrofę wahadłowca w
        > 1986 ? Porównanie byłoby ciekawe.
        ::::
        K.P.) A co za roznica? Byc moze oplakiwali. Teraz cieszyli sie bo Stany sa ich
        smiertelnym wrogiem. A ludzie ciesza sie z kazdej! porazki wroga. Nie widze
        wiec w aktualnej radosci Irakijczykow niczego nadzwyczajnego. Wroga
        dehumanizuje sie, poniza, i celebruje jego niepowodzenia. To bardzo ludzkie
        zwyczaje, bez wzgledu na miejsce na Ziemi.
        :::
        2. W telewizji pokazywano radosne tłumy Palestyńczyków po 11.IX.2001. Tylko
        później okazało się, że te tłumy były filmowane grubo wcześniej i przy zupełnie
        innej okazji...
        ..
        ::::
        K.P.) To byla jeszcze jakas inna okazja na ktora mozna bylo potrzasac tablicami
        z wypisanym: WTC DOWN ?????????????????
        ..
        O ile mnie pamiec nie myli to wlasnie Ty byles jedna z osob ktorej juz
        wyjasnialem powyzsze. Omylnosc ludzka to ludzka rzecz. Ty jednak smierdzacy
        klamca jestes Indrisie.
        ::::
        > 3. Nienawiść zaślepia i ogłupia. / Wlasnie
        ..
        Ale kto odpowiada za wywołanie tej nienawiści? / Ty
        ..
        K.P.
    • Gość: jonek Re: Radość w Iraku po katastrofie promu :( IP: *.lomza.sdi.tpnet.pl 05.02.03, 13:43
      nie wiem co cie dziwi w tym ze irakijczycy cieszą sie z nieszczęścia swojego
      wroga...... mają się smucić?? w 91 w czasie wojny zgineło od amerykanskich
      bomb i rakiet ok. 150 tys.irakijskich żołnierzy a takze cywilów, więc mają
      prawo nienawidziec ameryki.. i tyle
    • Gość: POLO Nie tylko w Iraku... IP: *.nhq.hrdc-drhc.gc.ca 05.02.03, 14:00
      Nie daleko trzeba szukac. Na przyklad, tu na forum ile ludzi tanczy pod muzyke
      swej prostoty i nienawisci. Wstyd mi za nich wszystkich.
      Pozdrawiam ale nie tanczacych
    • Gość: tes nie wiem, czy piszesz prawde IP: 195.94.204.* 05.02.03, 15:21
      Probowalem szukac oznak tej radosci w sieci, w gazetach irackich, arabskich, i
      nie znalazlem.

      Daj chociaz jakis link do tekstu, ktory dowodzilby tego, ze Irakijczycy ciesza
      sie ze smierci astronautow. Jakos bardziej mi brzmi to brzmi jak propaganda
      antyiracka niz informacja.

    • wild a Janusz czytał Biblie? oto jest pytanie...! 05.02.03, 15:27
    • Gość: AndrzejG Re: Radość w Iraku po katastrofie promu :( IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 05.02.03, 15:46
      Gość portalu: Janusz napisał(a):

      Arabska ulica cieszy
      > sie, bo oto Bog pokaral Amerykanow, przy okazji zabijajac zydowskiego
      > astronaute. No po prostu czysta radosc! Jakze nieprawdopodobna musi byc
      > nienawisc, by uwazac taka okazje za radosna. Jakos nie slyszalem, by nawet
      > zwolennicy inwazji na Irak cieszyli sie z faktu, iz zgina tam niewinni
      > cywile.

      Cześć

      Niewątpliwie Irakijczycy są pełni nienawiści do USA i Izraela i nie
      dziwię się takiemu ich zachowaniu.Odbierałbym to raczej jako radość
      z porazki wroga - w jakiejkolwiek dziedzinie - a nie z śmierci konkretnej
      osoby.Może z wyjątkiem pilota izraelskiego.

      Zwróć uwagę na istotne przekłamanie autora tekstu - tam nie zgineli niewinni
      cywile.Pilotami z reguły są wojskowi i NASA nie jest raczej organizacją
      cywilną.Izraelczyk też był pilotem i do tego tym sławnym z nalotu na Irak.
      Niewinni cywile mogli zginąc od spadających szczątków maszyny.

      A.
    • kochanka Taka sama radosc Byla Po WTC! Zwierzeta!(nt) 05.02.03, 15:53
      Gość portalu: Janusz napisał(a):

      > Sobota jest jedynym dniem w tygodniu, kiedy moge sie wyspac. Kilka sobot
      > utkwi mi jednak w pamieci do konca zycia. Kilka lat temu obudzilem sie w
      > sobote, by dowiedziec sie, ze zaginal samolot Johna F. Kennedy'ego. Dzis
      > obudzil mnie telefon znajomego dziennikarza z wiadomoscia, ze rozbila sie
      > Columbia. Jak czesto zapominamy, ze poznawanie otaczajacego nas swiata,
      > poznawanie nowych, nieznanych nam dotad terenow wiaze sie z tak olbrzymim
      > ryzykiem. Astronauci to ostatni juz pionerzy, bo przeciez na Ziemi wszystko
      > juz odkrylismy. Przez cala sobote pracowalem, bo robilismy w portalu
      > Gazeta.pl specjalna strone o katastrofie. Kiedy pisalem kolejne kawalki,
      > wiedzialem, ze pojde spac wsciekly. I tak tez sie stanie - wscieklem sie
      > czytajac na agencjach doniesienia ze swietujacego Iraku. Arabska ulica cieszy
      > sie, bo oto Bog pokaral Amerykanow, przy okazji zabijajac zydowskiego
      > astronaute. No po prostu czysta radosc! Jakze nieprawdopodobna musi byc
      > nienawisc, by uwazac taka okazje za radosna. Jakos nie slyszalem, by nawet
      > zwolennicy inwazji na Irak cieszyli sie z faktu, iz zgina tam niewinni
      > cywile. Nikt w Ameryce, nawet najbardziej zatwardziale jastrzebie, nie
      > wysuwaja takiego idiotycznego argumentu za wojna. A w Iraku rzad nie ukrywa,
      > ze sie cieszy z katastrofy Columbii, a ludzie na ulicach tanczy ku czci
      > msciwego Allaha. Widzialem ostatnio rysunek w amerykanskiej gazecie -
      > terrorysta-samobojca stoi u bram nieba. Za brama stoi Allah i mowi do niego:
      > Przykro mi, ale wejsc tu moga tylko twoje ofiary. Mam nadzieje, ze to samo
      > spotka wszystkich tych, ktorzy w katastrofie Columbii dopatruja sie dobrych
      > wiadomosci.
      >
      > <a
      href="http://weglarczyk.blogspot.com/"target="_blank">weglarczyk.blogspot.co
      > m/</a>
      > Bez komentarza
    • Gość: doku Przesadziłeś IP: *.mofnet.gov.pl 05.02.03, 15:54
      Gość portalu: Janusz napisał(a):

      > Arabska ulica cieszy
      > sie, bo oto Bog pokaral Amerykanow, przy okazji zabijajac zydowskiego
      > astronaute. No po prostu czysta radosc! Jakze nieprawdopodobna musi byc
      > nienawisc, by uwazac taka okazje za radosna.

      Jako zatwardziały sojusznik USA i wróg czerwonych w pełni popieram pomysł
      inwazji na Saddama i jego komunistów. Jest też dla mnie oczywiste, że swoją
      nienawiścią do świata i zbrodniami ludzie ci zasłużyli na śmierć. Jednak to
      piszesz jest tak absurdalnie subiektywne, jakbys chciał ośmieszyć tych, którzy
      popieraja USA.

      Kiedy iraccy komuniści cieszyli się, że w WTC zginęli ludzie, to był jawny
      pokaz degeneracji islamistów, bo po pierwsze, śmierć dotyczyła ludzi
      niewinnych, po drugie, śmierć ta nie była wypadkiem, ale morderstwem, a po
      trzecie, na tę śmierć nikt nie był przygotowany.

      Zupełnie czym innym jest śmierć kosmonauty w wypadku, czyli śmierć, na którą
      człowiek jest przygotowany, bo każdy taki żądny przygód ryzykant musi
      spodziewać się śmierci, jak np. taternik, zawodnik w Wielkiej Pardubickiej czy
      korespodnent wojenny, albo inny wariat podcinający nartami lawiny w górach.

      Lubie Amerykanów, więc żałuję tych kosmonautów, ale gdybym ich nie lubił, to
      być może z satysfakcją bym skonstatował: "sami szukali śmierci, to ją znaleli".
      Ile razy słyszałem tego typu uwagi na temat kierowców rajdowych czy
      motorowodniaków, albo jakichś misjonarzy, którzy pchają się tam, gdzie ich nie
      zapraszano. A skoro są tacy, co Amerykanów nienawidzą, to ich radość jest
      zupełnie naturalna.
      • Gość: n0str0m0 doku, potrzebujesz pomocy? IP: 202.108.191.* 05.02.03, 16:02
        naprawde wiosna, plamy na sloncu czy co?
        czy moze pisal to ktos za ciebie?

        a moze zaraziles sie rozsadkiem...?
        utrzymuj taka forme
        a stracisz we mnie adwersarza
        a zyskasz klakiera...

        boze, co sie porobilo...

        nostromo
        • Gość: doku Cóż za przebudzenie! IP: *.mofnet.gov.pl 05.02.03, 16:13
          Gość portalu: n0str0m0 napisał(a):

          > a moze zaraziles sie rozsadkiem...?

          Po raz pierwszy zrozumiałeś coś z tego co piszę. Czy to zasługa wyjątkowej
          klarowności tego postu, czy wkroczyłeś na nową drogę życia (umysłowego)? Jeśli
          jeszcze nie masz matury, to niniejszym Ci ją uroczyście przyznaję.
        • Gość: Janusz Re: doku, potrzebujesz pomocy? IP: *.szczecin.sdi.tpnet.pl 05.02.03, 16:20
          Gość portalu: n0str0m0 napisał(a):

          > naprawde wiosna, plamy na sloncu czy co?
          > czy moze pisal to ktos za ciebie?
          >
          > a moze zaraziles sie rozsadkiem...?
          > utrzymuj taka forme
          > a stracisz we mnie adwersarza
          > a zyskasz klakiera...
          >
          > boze, co sie porobilo...
          >
          > nostromo
          ================
          Nostromo - Twoja radość przedwczesną jak mniemam. Doku udowodnił, że jest
          leniwy, nie czytał całego watku, ba - nawet wątku wprowadzajacego. Bo gdyby
          czytał to zauważyłby, ze watek rozpoczyna sie cytatem, podałem autora i link
          oraz opatrzyłem przypiskiem moim "bez komentarza"
          • Gość: doku Celna uwaga IP: *.mofnet.gov.pl 05.02.03, 16:25
            Gość portalu: Janusz napisał(a):

            > watek rozpoczyna sie cytatem, podałem autora i link
            > oraz opatrzyłem przypiskiem moim "bez komentarza"

            Nie doczytałem do końca, przepraszam, jestem zapracowany. Początek postu nie
            wskazywał na to, że to cytat.
    • Gość: wojciech j. Głębia przemyśleń gryzipiórka z wybiórczej...... IP: *.gdynia.cvx.ppp.tpnet.pl 05.02.03, 16:05
      PORAZIŁA MNIE.
    • Gość: Heinrich Re: Radość w Iraku po katastrofie promu :( IP: *.dip.t-dialin.net 05.02.03, 16:09
      Chlopie ,a co bylo w Polsce przed 20 ma latami.To samo..
      Jak mysmy sie cieszyli,jak w Afganistanie proruskije wygrali...
    • watto Co w tym dziwnego? USA szykuje agresję na Irak!!! 05.02.03, 17:14
      Gdy Hitler szykował atak na Polskę, to w Polsce cieszono by sie z jakiejs
      katastrofy niemieckiej dumy narodowej.

      • Gość: Janusz Re: Co w tym dziwnego? USA szykuje agresję na Ira IP: *.szczecin.sdi.tpnet.pl 05.02.03, 20:26
        watto napisał:

        > Gdy Hitler szykował atak na Polskę, to w Polsce cieszono by sie z jakiejs
        > katastrofy niemieckiej dumy narodowej.
        >
        ===============
        Urzadzano by tańce?
        • watto Re: Co w tym dziwnego? USA szykuje agresję na Ira 05.02.03, 20:52
          Gość portalu: Janusz napisał(a):

          > watto napisał:
          >
          > > Gdy Hitler szykował atak na Polskę, to w Polsce cieszono by sie z jakiejs
          >
          > > katastrofy niemieckiej dumy narodowej.
          > >
          > ===============
          > Urzadzano by tańce?

          Pewnie nie, bo to inna kultura.
          Ale cieszono by sie na pewno.
Pełna wersja