do Perły i Miriam

09.02.03, 11:34
Porozmawiajmy jak dorośli.
Zostawmy emocje na boku.
Chyba nikt tu tak jak ja nie rozumie co tak naprawdę się rozgrywa pomiędzy
wami.
Może jeszcze L_H coś wie, ale ona jest jeszcze za młoda by dostrzec pewne
niuanse.
Andrzej określił wasz związek jako "rasowy mezalians".
I nie pomylił się.
Cóż ja mogę o tym wiedzieć?
Bardzo dużo.
Nawet podobne historie nie są takimi samymi historiami, ale zawsze jest coś
co je łączy.
Walczyliście zażarcie by zadać kłam pewnym stereotypom.

Perło!
W tym miejscu chcę ciebie przeprosić za moje prowokacyjne "czy lubisz
sprawdzać czy Żydówki mają w poprzek".
Wiem, że i temu stereotypowi chciałeś zadać kłam.
Walczyłeś jak lew uciekając się do wszystkich tobie dostępnych metod, by
twoja wybranka czuła w tobie oparcie.

Miriam!
Ciebie obarczam większą winą.
Nie powinnaś dopuścić, by Perła zaparł się aż siebie samego, by tobie
udowodnić siłę swoich uczuć.
Nie powinnaś "zagrzewać' Perłę do walki o ciebie tu publicznie na forum w
sposób uwłaczający godności kobiety.
I nie powinnaś "podeprzeć " się autorytetem Gminy w waszych sercowych
sprawach.

Do was oboje.
Tyu cię publicznie przeprosił.
Nie dlatego, że się przestraszył dalszych konsekwencji.
Przeprosił, bo cokolwiek kobieta by nie uczyniła, prawdziwy honorowy
mężczyzna wie, kiedy przeprosić należy.
Tyu WIEDZIAŁ.

Teraz pora na was.

Danka

ps.
Tylko nie kończcie przesyłaniem "całuski i dwie rybie łuski"
    • Gość: Perła od Perły jest IP: *.zamosc.cvx.ppp.tpnet.pl 09.02.03, 12:18
      Danka, ja Ciebie również przepraszam za słowa złe. tyu, za co miałem przeprosić
      to przeprosiłem juz. Co miałem do napisania w tej sprawie napisałem przed
      chwila w wątku: "do Helgi i nurniego".
      Czy Tobie Danutko tak trudno zrozumiec jest, że ja i Miriam suwerenni zupełnie
      jesteśmy? Miriam do niczego mnie nie namawiała. To co pisałem zawsze tu, to
      tylko i WYŁĄCZNIE z własnego wyboru. Ja nic Miriam nie musze udowadniać ani Ona
      mnie. Ja wiem, że dla Ciebie to trudne do uwierzenia jest. Ale tak było zawsze
      na forum tym. Także, za to co ja napisałem, tylko ja odpowiadam, bo taka moja
      wola była. Przyjaźniąc sie realnie z Miriam, forum nie stanowi dla nas problemu
      do rozważań, tudziez szerych rozmów. Nidgy nie wiem co napisze Miriam, i Ona
      nie wie co napiszę ja. Chyba, że będąc razem przy komputerze przekomarzamy sie
      z wami, ale to jasne jest, bo ten sam IP wtedy jest. W sprawie bieżącej
      absolutnie działałem autonomicznie.

      Perła
    • miriamfirst_ Re: do Perły i Miriam 09.02.03, 13:17


      Danko,

      nigdy nie sugerowałam Perle, co ma napisać tu na forum, i w ogóle, co ma mysleć
      i robić. Jest, był i będzie póki naszej przyjaźni a także poza nią - suwerenny.
      Na tym m in. ta nasza przyjaźń polega. Dlatego niesłychanie ją sobie cenię.
      Dlatego wszelkie nieczyste przymiotniki, użyte w stosunku do niej, ranią mnie.
      "Cholernie mnie ranią".

      Próbuje rozumieć motywy, jakimi kierowałaś się działając tak, jak działałaś.
      Dlaczego pisałaś tak, a nie inaczej.

      Prawdziwa przyjaźń, aczkolwiek ranna, przetrwa również taką próbę. Mogę
      swobodnie napisać, że moja przyjaźń z Perłą - przetrwała.


      Pozdrawiam Cię

      Miriam




      • Gość: Hiacynt Re: do ...... i Miriam IP: 195.205.252.* 09.02.03, 13:29

        Perła podobno wyjechanynm jest, a ja zajętym bardzo.

        Ale skoro sie pojawiłaś, link dla ciebie.

        www2.gazeta.pl/forum/794674,30353,794652.html?f=13&w=2241185&a=2312444

        Przeczytaj kilka lisów powyżej i poniżej.

        Hiacynt
    • d_nutka Re: do Perły i Miriam 09.02.03, 14:31
      Miriam i Perło
      Odpowiedzieliście i to jest ważne.
      Ja przeprosiłam Perłę, Perła przeprosił mnie.
      Ja już do niego nic nie mam.
      Resztę spraw niech faceci załatwiają między sobą.
      Pozostały nie załatwione sprawy pomiędzy nami, tobą a mną.
      I tu niech się faceci nie wtrącają.
      Perła zdaje się jest facetem więc niech się też nie wtrąca.

      Miriam
      Miałam wtedy dopiero 17 lat, jedna dziewczyna, koleżanka zresztą, chciała być
      królową wśród koleżanek wszystkich .
      I co ona wyrabiała z chłopakami swoich koleżanek!
      Do "mojego chłopaka" też się przyczepiła.
      Potem została moją szwagierką zresztą.
      Ciekawie to bywa w życiu.
      Znam takie "królowe".
      Czy mam ci tu publicznie napisać więcej?
      Bo chciałabym jednak ciebie oszczędzić.
      To co o tobie nawypisywałam to nie są moje projekcje.
      To samo życie.
      Potem wielokrotnie jeszcze spotykałam takie "królowe".
      Teraz druga taka "królowa" jest ciotką moich dzieci.
      Ach jak upodobania stają się naturą człowieka!
      Tylko, że ja już nie mam 17 lat!
      I takie "królowe" rozpoznaję nawet przez klawiaturę.
      Tak też rozpoznałam ciebie.
      Zaprzeczysz?
      Nie lubisz być "królową"?
      Jesteś skromną dziewczynką?
      Spędzającą czas na szabesowych modlitwach przy świeczkach?
      I chcesz tu wszystkim naiwniakom wmówić, że z Perłą to wy tylko przy
      klawiaturze wymieniacie słodkości?
      A co z urokiem twoich czarnych żydowskich oczu?
      Co podobno wszyscy faceci co w nie spojrzą to marzą tylko o tym by ciebie
      pocieszyć?
      Przecież to są twoje słowa.
      A ty w swojej królewskiej dostojności co najwyżej jakiemuś knąbrnemu
      uwodzicielowi podasz czarną polewkę.
      Miriam!
      Do takiej starej "dupy" jak ja ty to mówisz?
      Wszystkich wokół może uda ci się zwieść, ale mnie na pewno nie.
      Mam i teraz takie jak ja "stare dupy" za koleżanki.
      I próbują ze mną tych samych numerów.
      Z tego się nie wyrasta -niestety.
      Z tym że ja NIGDY nie stosowałam takich metod choć je znam.
      Inne numery też znam.
      Mam dużo różnych koleżanek.
      Każda ma "swoje numery".
      A mój numer?
      Widoczny tu na forum.
      Danka
Pełna wersja