Gość: doku
IP: *.mofnet.gov.pl
10.02.03, 15:03
Najprostszym wyjaśnieniem jest przyjęcie, że Rywin był prowokatorem, który
współdziałając z władzami usiłował wrobić Michnika w korupcję. Gdyby Rywin
rzeczywiście usiłował skorumpować Gazetę, to śledztwo toczyłoby się przeciwko
niemu i jego wspólnikom. Jeżeli jednak działania Rywina były częścią szerszej
akcji przeciwko Gazecie i Michnikowi, to nie dziwi konsekwencja czerwonych w
wysiłkach, aby coś Michnikowi insynuować, przesłuchiwać go tak długo, aż
powie coś niezręcznego. Nie dziwią aluzje i podejrzenia wobec Michnika, który
przecież jedynie powiadomił władze o przestępstwie i dostarczył dowody tego
przestępstwa. Dlaczego więc taka uwaga skupia się na Michniku, zamiast na
przestępcy? To oczywiste, Michnik był celem od początku, a Rywin jako
prowokator nie jest przestepcą, ale zwykłym sowieckim pachołkiem.
Czerwoni wciąż nienawidzą Michnika. Pamiętają że to on najwięcej przyczynił
się do ich upadku. Nie mogą znieść, że największa gazeta w Polsce jest wciąż
w opozycji, więc wracają do starych metod. A nasze forum reaguje jak zwykle.
Ci sami czerwoni forumowicze, co są przeciwko Zachodowi, Izraelowi,
kapitalizmowi i Michnikowi, teraz poparli Rywina i jego mocodawców i plują
jadem na Michnika, coś insynuują i pomawiają.
Ale Michnik i Gazeta, z wami, hołoto, jak zawsze zwycięży.