Gość: V.C.
IP: *.czestochowa.sdi.tpnet.pl
11.02.03, 22:06
Ponad 400 amerykańskich ekonomistów przyłączyło się do apelu 10 laureatów
Nagrody Nobla w dziedzinie ekonomii, którzy krytykują politykę gospodarczą
prezydenta George'a Busha.
W oświadczeniu, które ukazało się jako całostronicowe ogłoszenie w
gazecie "New York Times", ekonomiści stwierdzili, że proponowany przez Busha
pakiet redukcji podatków w o 670 mld dolarów w ciągu 10 lat nie przyniesie
poprawy w krótkim okresie czasu, a co gorsza - będzie nawet szkodliwy w
dłuższym.
Oświadczenie stwierdza też, że pakiet Busha przyniesie korzyści najbogatszym
i krytykuje pomysł zniesienia podatku od dywidendy - zysku od inwestycji w
akcje. Podkreślają, że większość akcjonariuszy w USA i tak już go nie płaci,
ponieważ inwestuje na giełdzie pośrednio poprzez fundusze emerytalne i
innych instytucjonalnych pośredników.
Jeden z laureatów Nagrody Nobla Joseph Stiglitz powiedział BBC, że pakiet
Busha jest wyrazem "braku odpowiedzialności w polityce fiskalnej".
Według niego większe korzyści amerykańskiej gospodarce przyniósłby mniejszy
pakiet, ale za to ukierunkowany tam, gdzie mógłby przynieść największe
korzyści. Tymczasem - jego zdaniem - plan Busha oznacza pogorszenie kondycji
budżetu w dłuższej perspektywie, ponieważ trwała zmiana systemu podatkowego
oznacza narastanie deficytu.
Według Stiglitza dla gospodarki amerykańskiej korzystne byłoby szybkie
ożywienie popytu. Z tego powodu środki na pobudzenie gospodarki powinny
trafić przede wszystkim do bezrobotnych zmuszonych do zmniejszenia wydatków
i władz stanowych. Te zmuszone są obniżać wydatki na cele publiczne, jeśli
mają niższe przychody z podatków, co faktycznie się dzieje, ponieważ
gospodarka zwalnia.
Tymczasem - twierdzi Stiglitz - największe korzyści z pakietu Busha odniosą
najbogatsi, którzy najprawdopodobniej od razu nie wydadzą dodatkowo
uzyskanych środków. (BBC lon _pc_)