Gość: jędrek
IP: *.optimus.waw.pl
30.10.01, 22:55
.. taki wniosek można wyciągnąć posługując się logiką tych pożal się
Boże "sędziów" . No bo skoro nie zabili ich zomo-wcy , to chyba musieli się
zastrzelić sami.
Podobnie sam się zabił student Pyjas , licealista Przemyk i cała masa ofiar lat
PRL-u.Innych winnych nie ma.
A ZOMO i SB robiły pogadanki w przedszkolach dla niegrzecznych dzieci.
Kiszczak robił zapewne za Mikołaja w sierocińcach.