Gość: Galba
IP: 144.57.128.*
12.02.03, 12:40
Polskie media stanęły wczoraj na wysokości zadania: udowodniły, że bliżej nam
Polakom do europejsko-postępowych standardów moralnych Belgii czy Francji niż
do zapyziałych zabobonów Ameryki. Wszelkie telewizje (a dziś także gazety) z
należną czcią celebrowały osobę pedofila żydowskiego pochodzenia – pana
Polańskiego. Dobrze się to wpisuje w dotychczasowe hołdy składane temu
przeuroczemu gwałcicielowi trzynastolatek – tu orderek od prezydenta, tam
akademia ku czci, gdzieniegdzie czołobitny artykulik. Równocześnie cudownie
uzupełnia to wszelkie akcje typu Zły Dotyk czy inne edukacje seksualne (niech
dziesięciolatek zapozna się z techniką seksualną żeby wiedział kiedy tatuś
posuwa się za daleko) – teraz wiemy już, że (zgodnie z dyrektywami wprost z
Belgii) jeśli jesteś zainstalowanym w towarzystwie artystą żydowskiego
pochodzenia to możesz "rżnąć" nawet niemowlaki – takie już twoje prawo. Tylko
ci Amerykanie jak zwykle niczego nie kumają.
A tak w ogóle to trzeba więcej pieniędzy z budżetu na kolejną kampanię
billboardową przeciwko pedofilii.
G.