O miłującym pokój narodzie arabskim

31.07.06, 21:24
który wygrywa wojnę na "odcinku propagandy", przy walnej pomocy lewackich
mediów.
Głos z innego forum - głos bezpośredniego naocznego świadka wydarzeń:

(...) Przypominam sobie kilka ostatnich "masakr" autorstwa Żydów:

1. Jenin (nie pamiętam roku ale kilka lat temu to było). Izraelczycy
zniszczyli fabrykę i magazyn broni,zginęli uzbrojeni Palestyńczycy i chyba
jacyś cywile (cywile w fabryce broni ?).Afera była nie z tej ziemi, cały
świat mówił o "setkach zamordowanych", "masakrze", "genocide", "zbiorowe
groby" etc. Potem przyłapano Palestyńczyków na przekładaniu ciał do tych
rzekomych zbiorowych grobów a podczas pogrzebu "wielu ofiar" - nie wiem czy
widział to cały świat, u nas pokazywali - jedna z takich ofiar wypadła z
trumny, wstała z ziemi, otrzepała się z pyłu (zapewne przeklęła siarczyście)
po czym jak niepyszna udała się do domu. Liczny tłum rozpierzchł się w
popłochu myśląc, że "zamordowany bojownik" jest duchem.
Brzmi nieprawdopodobnie ale tak było (tzn. o nie był duchem tylko kiepskim
aktorem).

2. Początek II intifady: na oczach kamer zastrzelono palestyńskiego chłopca
chowajacego z ojcem przed izraelskimi kulami się za beczką. Udowodniono ponad
wszelka wątpliwość, że jeśli jakaś wogóle to nie izraelska kula go dosięgła.
Nikt potem nie widział zwłok tego chłopca. Operatorem francuskiej ekipy
telewizyjnej, która to filmowała był Palestyńczyk. Wiedzieli, o której
godzinie i gdzie dokładnie stać a nie było to naturalne miejsce dla
dziennikarzy.
Cały świat oglądał te zdjęcia, mało kto zwrócił uwagę na wyniki dochodzenia.

3. Śmierć całej rodziny na plaży w Gazie - nie chce mi się opisywać
wszystkich faktów budzących wątpliwości czy to rzeczywiście izraelskie
pociski zabiły tych ludzi ale szalejąca z rozpaczy 10 letnia dziewczynka,
która operatorowi kamery znajdującego się nagle w odpowiednim miejscu i
minucie mówi (wg jego własnych słów) "filmuj mnie - niech świat zobaczy jak
Żydzi zamordowali moja rodzinę". Przeżyła bo kilka minut temu była w morzu a
nie na plaży... całkiem ubrana i suchutka. Szkoda gadać.

4. Kilka miesięcy temu wybuchła w centrum zatłoczonego miasta ciężarówka z
materiałami wybuchowymi. Minęło kiladziesiąt godzin i kilkadziesiąt rakiet
wystrzelono na Izrael w odwecie zanim oficjalnie przyznano się,że to był
wypadek przy pracy terrorystów.

5. Pokazane wczoraj w wieczornych wiadomościach w IL lotnicze zdjęcia dowodzą
ponad wszelka wątpliwość, że Hezbollach używał tego domu (kana- przyp.mój)
jako składu amunicji (rakiet) dlatego zresztą był celem nalotu.

Zapewne znalazłoby się wiele innych przykładów.

Masz rację, Izrael zbyt szybko się przyznaje do zarzucanych mu czynów
Europejczycy wydają mi sie po prostu ślepi: WTC, Londyn, Madryt, zamieszki we
Francji... to nic.. tu na Bliskim Wschodzie "bojownicy islamscy" sa inni -
sprawiedliwi a Żydzi mają nacjonalistyczne i mordercze zapędy.

No i te dzieci... wszędzie dzieci, kobiety, matki mordowoane rozrywane,
zakrwawione, płaczące za swoimi zamordowanymi dziećmi. Europejscy obrońcy
praw człowieka nie wyobrażaja sobie jak można wysłać swoje dziecko (a
najlepiej sąsiada) na samobójczą śmierć co powoduje ironiczne argumenty w
stylu... bohaterski IDF znów odniósł sukces i zabił dzieci. Przebiegli
specjaliści od propagandy arabskiej doskonale to wiedzą i bezlitośnie
wykorzystują.

Cały problem z ostatnimi wydarzeniami w Kanie w tym, że i tym razem się
udało. Hezbollah wygrał tę wojnę swoimi maleńkimi żołnierzami - bez kpiny
mówię: te dzieci to prawdziwi bohaterowie - szahidzi.
    • pozarski Re: O miłującym pokój narodzie arabskim 31.07.06, 21:30
      Dobrze, ze ktos przypomina bywalcom kim sa.
    • jaceq Re: O miłującym pokój narodzie arabskim 31.07.06, 21:37
      Zwróć uwagę na _ten_konkretny_ post i link:

      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=902&w=46148238&a=46152890
      • pan.scan Tak, znam ten fakt 31.07.06, 21:49
        i sporo niejasności wskazuje na fakt, że terrorystyczna dzicz wysadziła tych
        ludzi w powietrze, wcześniej nie zezwalając na ewakuację. Wiadomo już, że
        dzikusy walą katiuszami z górnych pięter mieszkalnych domów, gdzie zdjęte dach
        maskowane są gęstą siatką, rozpiętą na stelażu. Słowem, żywe tarcze.

        ...The attack on the structure in the Qana village took place between midnight
        and one in the morning. The gap between the timing of the collapse of the
        building and the time of the strike on it is unclear," Brigadier General Amir
        Eshel, Head of the Air Force Headquarters told journalists at the Defense
        Ministry in Tel Aviv, following the incidents at Qana.
        Eshel and the head of the IDF's Operational Branch, Major General Gadi Eisnkot
        said the structure was not being attacked when it collapsed, at around 8:00 in
        the morning.
        The IDF believes that Hizbullah explosives in the building were behind the
        explosion that caused the collapse....


        www.ynetnews.com/articles/0,7340,L-3283816,00.html
      • pozarski Re: O miłującym pokój narodzie arabskim 31.07.06, 21:58
        Prenumeruje te gazete.
    • ewa8a Re: O miłującym pokój narodzie arabskim 31.07.06, 22:04
      Tak, dziecięce tragedie jak zwykle najlepiej się sprzedają . Zauważyłam
      ostatnio na FK szalejącego Józefa Zawadzkiego. W niektórych wątkach stanowią
      nawet z Aurorą całkiem zgrany duet. Widać jest bardzo poruszony bestialstwem
      Żydów, bo sarkazm
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=396&w=46118096
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=396&w=46118781

      przechodzi w desperację.
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=396&w=46139101&a=46139101
      • kazimierz30 Re: O miłującym pokój narodzie arabskim 31.07.06, 22:13
        Jestem katolikiem, staram sie patrzec na konflikt tak sprawiedliwie jak to
        wogole mozliwe. Gina dzieci i to jest ogromna tragedia. Ale gina po obu
        stronach i o tym nie wolno zapominac. Wojna jest straszna, ale wina nigdy nie
        lezy tylko po jednej stronie.
        ewa8a napisała:

        > Tak, dziecięce tragedie jak zwykle najlepiej się sprzedają . Zauważyłam
        > ostatnio na FK szalejącego Józefa Zawadzkiego. W niektórych wątkach stanowią
        > nawet z Aurorą całkiem zgrany duet. Widać jest bardzo poruszony bestialstwem
        > Żydów, bo sarkazm
        >
        • wikul Re: O miłującym pokój narodzie arabskim 31.07.06, 22:29
          kazimierz30 napisał:

          > Jestem katolikiem, staram sie patrzec na konflikt tak sprawiedliwie jak to
          > wogole mozliwe. Gina dzieci i to jest ogromna tragedia. Ale gina po obu
          > stronach i o tym nie wolno zapominac. Wojna jest straszna, ale wina nigdy nie
          > lezy tylko po jednej stronie.


          To prawda ale tylko jedna strona wychowuje dzieci na terrorystów lub
          męczenników.
          serwisy.gazeta.pl/swiat/1,34180,3512026.html
          • jaceq Re: O miłującym pokój narodzie arabskim 31.07.06, 23:27
            wikul napisał:
            > To prawda ale tylko jedna strona wychowuje dzieci na terrorystów lub
            > męczenników.

            No i łatwo się zapomina, że hecbollahowe rakiety lądują w północnym Izraelu
            bynajmniej nie od dnia porwania żołnierzy, tylko od ho ho...
            Izrael i tak wykazał się cierpliwością i powściągliwością.
            • ewa8a Re: O miłującym pokój narodzie arabskim 31.07.06, 23:32
              > No i łatwo się zapomina, że hecbollahowe rakiety lądują w północnym Izraelu
              > bynajmniej nie od dnia porwania żołnierzy


              I wcale nie słychać, by przed wystrzeleniem rozrzucali ulotki informujące
              cywilną ludność, by się schroniła w innym miejscu.
      • jaceq Re: O miłującym pokój narodzie arabskim 31.07.06, 22:25
        ewa8a napisała:

        > Tak, dziecięce tragedie jak zwykle najlepiej się sprzedają . Zauważyłam
        > ostatnio na FK szalejącego Józefa Zawadzkiego.

        Pan J-zef ma widać powody sobie szaleć. Np dzisiaj:

        serwisy.gazeta.pl/wyborcza/1,68586,3517382.html
        Okazuje się, że "Najwyższa Izba Kontroli zaleciła uczelni, by odzyskała
        pieniądze od niedoszłego senatora." To i Pan J-zef może dostać po kieszeni.
        • jaceq Re: O miłującym pokój narodzie arabskim 31.07.06, 22:40
          Czas temu jakiś zwrócił moją uwagę użytkownik "poszeklu", a w zasadzie pewne
          sformułowania, których używa, a które też wydały mi się znajome. Teraz
          zapuściłem próbny balon w wątku podczepionym do artykułu, który przytoczyłem.
          Poczekamy, zobaczymy.
          • ewa8a Re: O miłującym pokój narodzie arabskim 31.07.06, 22:55
            jaceq napisał:

            > Czas temu jakiś zwrócił moją uwagę użytkownik "poszeklu

            Poglądy zbliżone.
            forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=902&w=45479392&a=45494956

            Ale ten kartoflany mózg zamiast cofniętego czółka ?
            forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=902&w=45762688&a=45767203
            • jaceq Re: O miłującym pokój narodzie arabskim 31.07.06, 23:04
              > Ale ten kartoflany mózg zamiast cofniętego czółka ?

              Cóż, może poszerzył repertuar nasz Pan J-zef? Może zaprenumerował Tageszeitung?
              Przecież chyba kiedyś nie używał np. niezbyt dla mnie zrozumiałej inwektywy
              "funkcyjny" czy tam "funkcjonalny".
    • cham_scan Re: O miłującym pokój narodzie arabskim 31.07.06, 22:05
      Cześć Chamie! Tu teraz spamujesz?
      • pozarski Re: O miłującym pokój narodzie arabskim 31.07.06, 22:06
        Dobry spam, tynfa wart.
      • ewa8a Re: O miłującym pokój narodzie arabskim 31.07.06, 22:07
        Czy ja przypadkiem nie wywołałam wilka z lasu ?
        • pan.scan Dlaczego? Raczej "chama" z lasu. 31.07.06, 22:13
          Przecież to też użytkownik, tyle, że cham - jak się sam określił. Większość tu
          takich.
          • nick.kertiz Re: Dlaczego? Raczej "chama" z lasu. 31.07.06, 22:20
            Pani Ewa z duzym prawdopodobieństwem sugeruje, że użytkownik cham_scan pracował
            jako usta rektora. Ciagnie wilka do "kretynki giwi" ale i do śmiecenia na
            Aktualnościach (dziś Aquanet). To w sumie wygląda dość prawdopodobnie
            • pan.scan Re: Dlaczego? Raczej "chama" z lasu. 31.07.06, 23:03
              Z dużym prawdopodobieństwem twierdzę, że to obcy na Aktualnościach, choć
              niewątpliwie Pani Ewa ma rację co do związków "chama" z rektoratem (nie
              jaroszowskim) oraz jego ustami, ale raczej cenzorskimi - stąd związek z Giwi.
              To tzw. "wrzód na etyczno/moralnej dupie społeczeństwa", taka sobie rybka,
              która pozornie jest kolorowa. Więcej detali na razie nie podam.


              www.mojeakwarium.pl/Images/Rybki/ramireza_a.jpg
      • wikul O miłującym pokój spamerze Zawdzkim 31.07.06, 22:36
        cham_scan napisał:

        > Cześć Chamie! Tu teraz spamujesz?


        Zamiast napisać coś merytorycznie, specjalnie załozyłeś sobie konto, podajac
        zmyślone dane, by wyzwać kogoś od chama ? Nie nazywasz sie przypadkiem
        J.Zawadzki ?
        • dachs Re: O miłującym pokój spamerze Zawdzkim 31.07.06, 22:44
          wikul napisał:

          > Zamiast napisać coś merytorycznie, specjalnie załozyłeś sobie konto, podajac
          > zmyślone dane, by wyzwać kogoś od chama ? Nie nazywasz sie przypadkiem
          > J.Zawadzki ?

          Zawadzki charakteryzował się niskim czółkiem, a ten tu w ogóle nie ma czoła.
          • ewa8a Re: O miłującym pokój spamerze Zawdzkim 31.07.06, 22:59
            Chciałbyś, żeby już w pierwszym poscie się zdemaskował ?
            • wikul Re: O miłującym pokój spamerze Zawdzkim 31.07.06, 23:02
              ewa8a napisała:

              > Chciałbyś, żeby już w pierwszym poscie się zdemaskował ?


              Czy dzisiejszy jednostrony wysyp to nie jego sprawka ?
              • ewa8a Re: O miłującym pokój spamerze Zawdzkim 31.07.06, 23:05
                Też od razu mi to przyszło do głowy. Akurat go cytowałam, gdy ten ,,cham’’się
                pojawił. Stąd też wziął się mój następny post
                forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=13&w=46162047&a=46164792
    • pan.scan Indoktrynacja dzieci 31.07.06, 23:19
      Palestinian Media Watch

      www.pmw.org.il/tv%20part3.html
      www.pmw.org.il/

      oraz
      (Middle East Media Research Institute (MEMRI)


      memritv.org/Search.asp?ACT=S5&P1=165
      • pozarski Re: Indoktrynacja dzieci 31.07.06, 23:29
        Swietnie! Niech sie ucza i wiedza, co sie tam naprawde wyrabia.
      • jaceq Re: Indoktrynacja dzieci 31.07.06, 23:39
        Przypomina mi się szał radości tych dzikusów po 11/09 i wypowiedzi niektórych z
        nich "o, jakże zazdroszczę świętym męczennikom".
        • v.ci Indoktrynacja dzieci izraelskich 31.07.06, 23:45
          dzienik.ovh.org/index.php/2006/chory-szalony-swiat/
          • ewa8a Re: Indoktrynacja dzieci izraelskich 31.07.06, 23:50
            Przyznasz chyba, że jest jednak jakaś różnica.
          • jaceq Re: Indoktrynacja ortograficzna lewusów 31.07.06, 23:53
            I co chcieliście pokazać? Ortografię, jakiej używa lewizna?
            • jaceq Re: Indoktrynacja ortograficzna lewusów 01.08.06, 00:02
              Z tego "ovh":

              "Wojciech Wierzejski chce zabijać sprawców szczególnie okrutnych morderstw
              popełnionych na tle seksulanym na dzieciach."

              I co z tego? Ja też chcę. Wszystko mnie z Wierzejskim dzieli, ale w tym
              konkretnie przypadku tylko to, że "na tle seksualnym" bym skreślił, a przed
              "sprawców" wstawiłbym "niewątpliwych".
              Dlatego uważam, że Hecbolahowi należy się czapa za mordowanie libańskich
              (i nie tylko) dzieci.

              "Katów wiceprezes [Wierzejski] chce rekrutować poprzez wolny rynek."

              Nie ma takiej potrzeby. Ja to zrobię, nieodpłatnie.
          • pan.scan Popatrz, lewaku 01.08.06, 00:12
            www.nakedterror.net/galleries/thumbnails.php?album=5&page=1
            Izraelskie dzieci uczą się obowiązkowo arabskiego, by móc (w przyszłości)
            porozumieć się z sąsiadami. Palestyńskie dzieci uczą się rachunków na zabitych
            wirtualnie Żydach.

            Polskie napisy na bombach "pomścimy Warszawę" nie kłują w oczęta? Izraelskie Ci
            stoją belką w lewych ślepkach?

            • dachs Re: Popatrz, lewaku 01.08.06, 00:16
              Czasem na tym forum pojawia sie jeszcze jeden lewak. Tamten znów bełkocze o
              prawicowym antysemityźmie.
              • pan.scan Prawicowy antysemityzm? 01.08.06, 00:26
                Nienawiść do wszystkiego co izraelskie to domena lewusów, ukształtowanych na
                sowieckiej szkole "internacjonalistycznej przyjaźni do ciemiężonych narodów
                arabskich". Ten-ci bełkoczący to z sowieckiej szkoły czy późniejszej, zielono-
                pacyfistyczno-czegevarowskiej?
                • dachs Re: Prawicowy antysemityzm? 01.08.06, 00:30
                  pan.scan napisał:

                  > Ten-ci bełkoczący to z sowieckiej szkoły czy późniejszej, zielono-
                  > pacyfistyczno-czegevarowskiej?

                  Po wieku sądząc to z sowieckiej. Ale bełkocze na wszystkie tematy tak, że może
                  się dodatkowo w pacyfistycznej podszkolił. smile
                  • pan.scan Już wiem 01.08.06, 00:45
                    Tutejszy Gigi Amoroso.
                    • dachs Re: Już wiem 01.08.06, 00:49
                      Chylę czoła. smile)
                    • piq to ja go nazwałem dzidzi,... 05.08.06, 07:50
                      ...ale z amorozo jest już zupełnie super.
                • wikul Re: Prawicowy antysemityzm ? 01.08.06, 00:41
                  pan.scan napisał:

                  > Nienawiść do wszystkiego co izraelskie to domena lewusów, ukształtowanych na
                  > sowieckiej szkole "internacjonalistycznej przyjaźni do ciemiężonych narodów
                  > arabskich". Ten-ci bełkoczący to z sowieckiej szkoły czy późniejszej, zielono-
                  > pacyfistyczno-czegevarowskiej?


                  religiapokoju.blox.pl/2006/07/Lewicowy-antysemityzm.html
                  • dachs Re: Prawicowy antysemityzm ? 01.08.06, 00:48
                    Świetne. Dzięki za ten link.
        • pan.scan Pikantne 01.08.06, 00:06
          www.faithfreedom.org/Gallery/5.htm
          inhonor.net/videos/uped/fl_video.php?f_num=89500
          • pozarski Re: Pikantne 01.08.06, 00:11
            Koszmarne.
        • dachs Re: Indoktrynacja dzieci 01.08.06, 00:31
          jaceq napisał:
          > ...i wypowiedzi niektórych z
          > nich "o, jakże zazdroszczę świętym męczennikom".

          A jak się im idzie na rekę to grymaszą. sad
    • pan.scan Na dobranoc: 01.08.06, 01:17
      Hezbollah fighter reveals the weaponry inside his house. Baby stroller in the
      background and a child is seen walking behind him. Weapons include: M-16 rifle,
      rocket-propelled grenade, AK-47 and ammunitions.

      inhonor.net/videos/uped/fl_video.php?f_num=204500

      Arab terrorists using a United Nations ambulance as a getaway car
      Video footage filmed in the midst of a battle between the Israel Defense Forces
      and Palestinian gunmen in Rafah, Gaza has been obtained by Access|Middle East.
      The clip shows one UN ambulance providing cover fpr gunmen and another UN
      ambulance being used by Palestinians to transport armed militants.
      This footage was shot by Reuters on May 11
    • jaski Re: O miłującym pokój narodzie arabskim 02.08.06, 05:49
      Jak juz robisz prop, to przynajmniej postaraj sie, zeby w miare prawdopodobnie
      wygladala. Jak juz cos cytujesz, to postaraj sie sprawdzic jak to ma sie do
      realnych wydarzen. Glos z forum? Ktos oprocz Ciebie takie idiotyzmy mogl
      napisac? Sam siebie cytujesz? No fakt, poziom Twoj. Propaganda, zeby byla
      skuteczna musi przypominac prawde. Kumasz- przypominac. A o tych co tak ich
      nienawidzisz, zapewne dziedzicznie, to chcialbym cie zobaczyc tam, na miejscu.
      Moze by wtedy cos do tego zardzwewialego gara trafilo, jakby ci koles bombki
      nad lbem polecialy. Chociaz watpie. Ty jestes taki pie..ny bohater, z
      daleka i w ciepelku.
      • pozarski Re: O miłującym pokój narodzie arabskim 02.08.06, 08:28
        Nic podobnego.Propaganda, zeby byla skuteczna, wcale nie musi przypominac
        prawdy. Goebbels byl mistrzem propagandy (a nawet ministrem tego resortu) i
        nigdy sie mu nie zdarzylo powiedziec czegos, co by przypominalo prawde. A jednak
        byl skuteczny. Prawde powiedziawszy, pan mi go troche przypomina.
        • jaski Re: O miłującym pokój narodzie arabskim 03.08.06, 01:41
          pozarski napisał:

          > Nic podobnego.Propaganda, zeby byla skuteczna, wcale nie musi przypominac
          > prawdy.
          Moze dla ciebie i innych glupow.

          Goebbels byl mistrzem propagandy (a nawet ministrem tego resortu) i
          > nigdy sie mu nie zdarzylo powiedziec czegos, co by przypominalo prawde. A jedna
          > k
          > byl skuteczny. Prawde powiedziawszy, pan mi go troche przypomina.
          Za panskie skojarzenia nie odpowiadam. Mozesz poza tym 'ty' walic. Ja sie nie
          obrazam.
      • ewa8a Re: O miłującym pokój narodzie arabskim 02.08.06, 09:56
        Czy prop to propaganda ? Bo jeśli tak, to zupełnie nie rozumiem związku tego
        słowa z postem Pana Scana. Na forum prezentuje się swoje poglądy i tak na
        upartego każdemu postowi można zarzucić, że ,,ma na celu pozyskanie kogoś dla
        jakiejś idei lub akcji’’. A gdyby wszyscy piszący mieli na uwadze to idiotyczne
        słowo, istnienie czegoś takiego jak forum byłoby bezcelowe, bo dopuszczalne
        byłyby jedynie słuszne poglądy.

        > Jak juz cos cytujesz, to postaraj sie sprawdzic jak to ma sie do
        realnych wydarzen. Glos z forum? Ktos oprocz Ciebie takie idiotyzmy mogl
        napisac? Sam siebie cytujesz?

        Pan Scan podaje fakty przedstawione przez kogoś tam. Do czytającego należy ich
        weryfikacja, mozna je potraktować jako ciekawostkę, skłaniajacą do refleksji,
        jako niezaprzeczalną prawdę oraz jako bzdurę. Mnie np. to zaciekawiło, a jeśli
        dla Ciebie to bzdura, przedstaw argumenty, a nie próbuj kogoś kneblować,
        nonsensownie atakując.

        > A o tych co tak ich nienawidzisz, zapewne dziedzicznie, to chcialbym cie
        zobaczyc tam, na miejscu.

        Nienawiść to też ulubione słowo amatorów ,,propagandy’’, można nawet powiedzieć-
        nieodłącznie z nimi związane. Ale zastanawiam się kogoż to Pan Scan tak
        nienawidzi ?
        Z dalszej części postu wynika, że tych, nad którymi głowami latają ,,bombki’’,
        a więc Libańczyków. Można wiedzieć, na podstawie czego to wywnioskowałeś ?
        • deszcz.jesienny Re: O miłującym pokój narodzie arabskim 03.08.06, 00:20
          ewa8a napisała:

          > Czy prop to propaganda ? Bo jeśli tak, to zupełnie nie rozumiem związku tego
          > słowa z postem Pana Scana.


          > > Jak juz cos cytujesz, to postaraj sie sprawdzic jak to ma sie do
          > realnych wydarzen.


          > Ale zastanawiam się kogoż to Pan Scan tak
          > nienawidzi ?
          > Z dalszej części postu wynika, że tych, nad którymi głowami latają ,,bombkiR
          > 17;’,
          > a więc Libańczyków. Można wiedzieć, na podstawie czego to wywnioskowałeś ?


          Może z tego???

          fromisraeltolebanon.info/index2.php
          • pozarski Re: O miłującym pokój narodzie arabskim 03.08.06, 00:32
            Libanczycy Libanczykom zgotowali ten los.
            • euromir Re: O miłującym pokój narodzie arabskim 03.08.06, 02:38
              Panie Pożarski,

              "Libanczycy Libanczykom zgotowali ten los"

              Obrzydliwy i wstrętny pański komentarz.
              Wstyd.
              Pan wobec śmierci chachmęci!
              Dzieci zabiły żydowskie bomby.
              Bez względu na cokolwiek.
              Również bez względu na prawo Zydów do swojego państwa.

              Popierając werbalnie zbrodnię staje się Pan jej wspólnikiem.
              A więc współodpowiedzialnym za te małe, biedne trupki.

              Nie wiem, czy ma Pan dzieci.
              Jeśli tak - przysięgam, że nie życzę im tego co spotkało maleństwa na
              fotografiach.
              A Pan? - Czy Pan sobie tak potworną sytuację - gdy idzie o pańskich bliskich -
              w ogóle wyobraża?

              Nie ma Pan zapewne Boga w sercu, skoro nie widać Go w pańskich komentarzach...
              • jaski Re: O miłującym pokój narodzie arabskim 03.08.06, 04:37
                Szanowny Panie Euromirze, z wlasciwa sobie kultura oddal Pan to co ja w
                wlasciwy mi chamski sposob probowalem napisac. Serdeczne dzieki.
              • pozarski Re: O miłującym pokój narodzie arabskim 03.08.06, 09:47
                Juz pana znam z innego watka. O faktach sie z panem nie dyskutuje.Tylko jakies
                mrzonki.Choc raz mnie pan zaskoczyl.Ale tylko raz.
                • jaski Re: O miłującym pokój narodzie arabskim 04.08.06, 00:15
                  Zgadza sie, tez sobie pana przypominam, czytalem pana texty w jeszcze innym
                  watku i musze przyznac wydal mi sie pan(jak juz tego pana chce pan ciagnac)
                  osoba o szerokich pogladach. O faktach sie dyskutuje drogi panie, nie dyskutuje
                  sie z faktami.

                  >Choc raz mnie pan zaskoczyl.

                  Moze bylby pan uprzejmy podac blizsze szegoly? Znajac je postaram sie unikac
                  podobnej sytuacji.
                  • pozarski Re: O miłującym pokój narodzie arabskim 04.08.06, 00:17
                    Panie generale, z panem sie nie zgadzalem nigdy; rzecz byla o Euromirze. Z nim
                    sie raz zgodzilem i basta.
                    • jaski Re: O miłującym pokój narodzie Mr pozarski 04.08.06, 00:23
                      Aha, no to sprawa prosta. Trzeba bedzie jednak w tytulach cos zmieniac. Coz,
                      life is life, musze jednak dla porzadku stwierdzic, ze w druga strone nie
                      dziala. Pare panskich postow uwazam za trafione. Zboczenie takie pewnie.
                      • pozarski Re: O miłującym pokój narodzie Mr pozarski 04.08.06, 00:38
                        Mam czas, moze i pan mnie zaskoczy.
              • jaceq Re: O miłującym pokój narodzie arabskim 03.08.06, 16:55
                euromir napisał:

                > Panie Pożarski,
                > "Libanczycy Libanczykom zgotowali ten los"
                > Obrzydliwy i wstrętny pański komentarz.
                > Wstyd.

                Nie sądzę, Panie Euromir.
                Są dwie wersje rozwoju wydarzeń w czasie, z których pierwsza pełna jest
                propagandowych w stylistyce ozdobników i druga, bardziej "sucha": "o tej i o tej
                to i to". Być może akurat prawdziwa jest jeszcze inna, trzecia, choć nie sądzę,
                by się tak istotnie różniła od tej drugiej. Komentarz w rodzaju "Pan wobec
                śmierci chachmęci!", nie poparty niczym konkretnym, dopiero jest czymś
                haniebnym, choć oczywiście nie aż tak, jak używanie dzieci w charakterze żywych
                tarcz, w nadziei (a w zasadzie - pewności), że zwłoki tych dzieci dobrze posłużą
                tzw. "sprawie" propagandowo. Jeżeli strzelanie do dzieci rakietami z samolotu
                (pomimo zrzucanych uprzednio ostrzeżeń) jest morderstwem, to celowe wystawianie
                ich na ten ostrzał jest morderstwem do sześcianu. W tym kontekście komentarz
                Pozarskiego jest na miejscu (o ile Hecbollah i jego syryjskich i irańskich
                mocodawców można określić Libańczykami) zdecydowanie bardziej, niż Pański.
                • ewa8a Re: O miłującym pokój narodzie arabskim 03.08.06, 22:25
                  jaceq napisał:

                  > Jeżeli strzelanie do dzieci rakietami z samolotu
                  (pomimo zrzucanych uprzednio ostrzeżeń) jest morderstwem, to celowe wystawianie
                  ich na ten ostrzał jest morderstwem do sześcianu.


                  To zdanie powinny przeczytać wszystkie histeryczki, wydające z siebie takie
                  oto spazmy :
                  ,,A w środku Wy - dyskutujący, kto ma większe prawo do zabijania -
                  z sumieniem oblepionym szczelnie kitem propagandy agresora sad
                  TO SĄ DZIECI. Dzieci o tak maleńkich i kruchych ciałkach,
                  że nie da się ich owinąć laskami dynamitu.’’
                  • pan.scan Jak widać, da się owinąć. 03.08.06, 22:35
                    ten dynamit.

                    www.israelnewsagency.com/hamasterrorgazaisrael48770611.html

                    O czym nie wiedzą przeterminowane forumowe histeryczki, pozujące na aktywistki
                    Human Rights Watch.





                  • jaceq Re: O miłującym pokój narodzie arabskim 04.08.06, 00:28
                    ewa8a napisała:
                    > To zdanie powinny przeczytać wszystkie histeryczki, wydające z siebie takie
                    > oto spazmy...

                    Podejrzewam, choć pewności nie mam, że to jest typowe wyrabianie postów na
                    akord; pod konkretną publiczkę. Akurat w Europie typ cywilizacji jest taki, że
                    na tanie chwyty "pod dzieciątka" wielu tzw. użytecznych idiotów da się złapać
                    bez większego problemu. Gdybyśmy natomiast np. uprawiali kult zboczonych
                    proroków-pedofili sypiających z 9-letnimi dziewczynkami, albo gdyby kulturze
                    zachodu nie była obmierzła praktyka amputacji clitoris czy rytualnych mordów
                    tzw. "honorowych" - o, wtedy wysiłek propagandowy poszedłby w innym trochę kierunku.
              • pan.scan Protestowałeś, Euromirze,kiedy palestyńscy bandyci 03.08.06, 22:30
                wysadzali w powietrze dyskoteki z bawiącymi sie tam dziećmi? Wyraziłeś
                oburzenie, kiedy w 1970 bohaterscy "bojownicy" palestyńscy zastrzelili w szkole
                w Avivim dziewięcioro dzieci (6-9 lat) i troje nauczycieli? Byłeś na miejscu w
                1974, kiedy Twoi ulubieni bracia arabscy, dla uczczenia 26 rocznicy
                niepodległości IL zabili w szkole w Maalot dwadzieścioro sześcioro dzieci?
                Wierzę w Ciebie, być może protestowałeś, kiedy palestyńscy "patrioci"
                zastrzelili ciężarną matkę z czwórką jej dzieci....

                Twój węszący nos jest biegły w wyszukiwaniu w sieci wszystkiego, co ma na celu
                dołożenie Żydom ,stąd też i sympatie do forumowych szumowin. Hipokrytą jesteś.
            • deszcz.jesienny Waga sumienia 03.08.06, 04:54
              Na jednej szali te dokumentalne zdjęcia,
              na drugiej... te wynurzenia zramolałej, kłamliwej i ślepej ciotki:

              forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=13&w=46162047



              A w środku Wy - dyskutujący, kto ma większe prawo do zabijania -
              z sumieniem oblepionym szczelnie kitem propagandy agresora sad
              TO SĄ DZIECI. Dzieci o tak maleńkich i kruchych ciałkach,
              że nie da się ich owinąć laskami dynamitu.


              Tak zawsze tłumaczyli się mordercy.
              Kłamstwo to ich najskuteczniejsza broń na takich, jak Wy.
              Czytacie bzdury jak wyjęte ze scenariusza kiepskiego filmu
              i dajecie im tak łatwo wiarę.

              Jak Wy możecie spać spokojnie? sad


              • deszcz.jesienny PS 03.08.06, 04:59
                Poczytajcie doniesienia Roberta Fiska, a nie tylko
                forumowe zwierzenia jakiegoś "bezpośredniego obserwatora".
                Aż dziw, że nie OBIEKTYWNEGO bezpośredniego obserwatora.
                • pozarski Re: PS 03.08.06, 09:51
                  Tego dnia kiedy Robert Fisk stanie sie obiektywny, Walesa stanie na Placu
                  Zamkowym i kazdemu Polakowi da 100 milionow.
                  • deszcz.jesienny Re: PS 03.08.06, 11:50
                    A jakie musi spełnić warunki, by stać się obiektywnym?
                    Zaczać myśleć i pisać tak, jak Ty?

                    Masz oczywiście rację - to równie absurdalne jak zrealizowanie obietnicy
                    Wałesy albo jak możliwość, że przestaniesz się uważać za etalon obiektywizmu.
                    • pozarski Re: PS 03.08.06, 12:59
                      Powolujesz sie na RF, wiec uwazasz, ze glosi absolutna prawde. Tylko taka
                      uwazasz przecie za godna reprezentowania ciebie.Jednym slowem uwazasz go za
                      autorytet, przed ktorym musimy pasc na kolana. Ja wiem kto zacz Rober Fisk i
                      dlatego odpowiedzialem, jak odpowiedzialem.
              • pozarski Re: Waga sumienia 03.08.06, 13:29
                "Dokumentalne zdjecia"! Przeczytaj sobie, jeslis opanowala jakis inny, poza
                swoim niemrawym polskim, jezyk, co sie pisze o tych "dokumentalnych zdjeciach",
                a wtedy dojdziesz fo jedynego slusznego wniosku: To jeszcze jeden doskonaly PR
                job hisballs.
                • pan.scan Re: Waga sumienia 03.08.06, 16:51
                  Jako znana zapewne "dziennikarka prasowa i telewizyjna", a jeszcze bardziej
                  znana forumowiczka (pod innym nikiem) to ten "jesienny deszczyk" polski
                  opanowała.

                  Niestety, nie skończyła terminu w tzw. "salonie przeżuwającym czosnek",
                  albowiem jej indolencja w sprawach Bliskiego Wschodu zakończyła się na
                  angielskiej pisowni West Bank - wprawdzie brzmi to bardziej fachowo niż
                  Zachodni Brzeg, ale w głowie nie rozjaśnia.

                  Natomiast wczuwa się w los dzieci. Tych arabskich, bo tylko takie wg niej są.
                  • pozarski Re: Waga sumienia 03.08.06, 17:12
                    Polski to jezyk jedrny, a ona, no, nie bede mowil.
                  • nurni pan.czajkowski? 03.08.06, 23:22
                    pan.scan napisał:

                    > Jako znana zapewne "dziennikarka prasowa i telewizyjna", a jeszcze bardziej
                    > znana forumowiczka (pod innym nikiem) to ten "jesienny deszczyk" polski
                    > opanowała.

                    Jakas truama esbecki szpiclu?

                    Znana pod innym nickiem ktorego nie ukrywala antku cukiermanie i rekordzisto w
                    donosach, pacynkowaniu i wskzywaniu falszywych tropow. I weszeniu za forsa.

                    Przygryz swoj legendarny wasik i do budy konusie.
                    Albo do burdelu - na kreche.
                    • pozarski Re: pan.czajkowski? 03.08.06, 23:26
                      Jaka bojowa! Prosto z frontu?
                      • pan.scan Eee tam, to gnojek 03.08.06, 23:31
                        szczekający zazwyczaj zza spódnicy. Jak arabskie dziecko hezbollachu.
                    • pan.scan A ty tu czego, żigolaku 03.08.06, 23:27
                      jeszcze się nie odczepiłeś od deszczowej od spódnicy, szczująca pokrako?
                      • nurni te konusik :) 03.08.06, 23:36
                        Jak taka pokraka i karykatura mena moze robic za cokolwiek. Chocby to
                        tylko "coś" a nie "ktoś" bylo? smile

                        Czego chcesz?
                        Tego co od wszystkich czyli forsy?

                        Dla ciebie szpiclu nie mam. Spie..j.
                        Moze napisz pamietnik - jak zostalem szpiclem. Albo wasik swoj sprzedaj. Na
                        Allegro.
                        Zlotowke dam bys nie straszyl swa ,upsztrzona tym atrybutem meskosci, geba
                        otoczenia.

                        Zreszta nie, dziadom nie daje.
                        • pan.scan Ty, to ona jest teraz dziennikarką TV i Rzepy, 04.08.06, 00:06
                          ten "jesienny deszcz"? Ile bierzesz za pijar, nurniu?
                          • nurni eh czajkowski... 04.08.06, 00:16
                            "Ona" to nie dla ciebie pokraczny dziadusmile

                            Mozesz pisac "Pani" ale po prawdzie nic ci to nie pomoze - bo i tak zalosna
                            dziadygo smieciem jestes.

                            Powesz troche, popytaj tu i tam. Powesz noskiem - wasik jest jaki jest, w
                            weszeniu nie przeszkodzi.

                            Na kreche nie daja?
                            To moze sprobuj na ....ekhm wdziek osobisty smile)))

                            Opylasz jeszcze kradzione badziewie na forum?
                            Myszka mi kiepsko chodzi....
                            • pozarski Re: eh czajkowski... 04.08.06, 00:19
                              heheh, mowiac szebiotem pewnej forumowej histeryczki.
                              • pozarski Re: eh czajkowski... 04.08.06, 00:19
                                chcialem powiedziec: szczebiotem.
                                • nurni Re: eh czajkowski... 04.08.06, 00:24
                                  pozarski napisał:

                                  > chcialem powiedziec

                                  Nie wazne smile

                                  Nie przejmuj sie pozerski !
                                  • pan.scan Nureń jest 04.08.06, 00:28
                                    Nieważne - tak prawidłowo.
                              • pan.scan Oboje histerycy. 04.08.06, 00:27
                                Nureń - "torquemada" jak go nazywano w miłosno-forumowym szale. Znany włamywacz
                                na prywatne fora poprzez wyłudzanie loginów.

                                Gó..arze, którzy nie zawahają się użyć prywatnych info w zakulisowym Szczuciu.
                                Do czasu.
                                • nurni Re: Oboje histerycy. 04.08.06, 00:36
                                  pan.scan napisał:

                                  > Gó..arze, którzy nie zawahają się użyć prywatnych info w zakulisowym
                                  Szczuciu.


                                  Nie spotyka cie dziadu z mojej strony nic czego bys nie probowal w stosunku do
                                  innych. Jak wiec widzisz wasiku - jestes bezpieczny w moich rekach smile

                                  > Do czasu.

                                  Ajaj smile))

                                  Zabic to mnie mozesz tylko swoim widokiem, pokrako.
                                  • pan.scan Nurniu, żigolo -błagam.Uwolnijcie to forum od Was 04.08.06, 00:45
                                    www.stopklatka.pl/film/film.asp?fi=19809

                                    Wyślę wam bilety na skrzynkę GW.

                                    • nurni to nie dziala forumowy sprzadwco kitu 04.08.06, 00:57
                                      pan.scan napisał:

                                      > www.stopklatka.pl/film/film.asp?fi=19809
                                      >
                                      > Wyślę wam bilety na skrzynkę GW.

                                      Ty lepiej nie pozyczaj jak wiesz ze nie bedziesz mogl oddac.
                                      Dziada z siebie nie rob choc nim jestes.

                                      Bo to zalosne wasiku jest smile

                                      W kwestii milosnych podbojow (skoro nie dostales w burdelu na kreche) to ja
                                      mysle ze szanse masz. Nie u lasek ale w Laskach. U niewidomych.


                                      Aha...a kiedy to "do czasu" wasiku?

                                      Bedzie juz tydzien jak nie skopalem zadnej esbeckiej dupy. Albo i (wstyd sie
                                      przyznac) dluzej.
                                      Blagam - raczej przyslij kogos bo wiesz konusik: Na Twoj pokraczny widok to ja
                                      z miejsca bezbronny jestem.
                                      Tak juz mam. Kalek i pokrzywdzonych przez nature nie ruszam.
                                      • pozarski Re: to nie dziala forumowy sprzadwco kitu 04.08.06, 00:59
                                        Czuje ze stylu, ktorym sie tak doskonale poslugujesz, ze sie przyjaznisz z
                                        patience. Uwazaj, bo mozesz skonczyc, jak ona.
                                        • nurni Re: to nie dziala forumowy sprzadwco kitu 04.08.06, 01:08
                                          pozarski napisał:

                                          > Czuje ze stylu, ktorym sie tak doskonale poslugujesz, ze sie przyjaznisz z
                                          > patience.

                                          Ja ciebie pozerski nie docenilem. Jak juz uzyjesz mozgu to nie wiadomo gdzie
                                          sie skryc.

                                          Przytul sie ty lepiej do pana.cycka. Do czegokolwiek i komukolwiek przydasz sie.
                                          • pozarski Re: to nie dziala forumowy sprzadwco kitu 04.08.06, 01:12
                                            Dziekuje za propozycje, ale zostane przy cycku, ktory znam.
                                      • pan.scan Nurniu, żigolo 04.08.06, 01:20
                                        poproś bogdankę by kazała ci przestać. Nie mam w zwyczaju - jak ty i twoja
                                        donna wyciągać sekrety kuchni, po to aby szczuć.
                                        Spytaj Abe vel jesienny.deszczyk czy możesz wziąć mordę w kubeł.
                                        • nurni nic tego sprzedawco komputerowy 04.08.06, 01:28
                                          I znany pozyczkobiorco.

                                          pan.scan napisał:

                                          > poproś bogdankę by kazała ci przestać. Nie mam w zwyczaju - jak ty i twoja
                                          > donna wyciągać sekrety kuchni, po to aby szczuć.
                                          > Spytaj Abe vel jesienny.deszczyk czy możesz wziąć mordę w kubeł.


                                          No chyba ze mnie poprosisz ladnie i uklekniesz z wasikiem na podlodze.

                                          Nie balagaj o litosc bo jej dla szpiclow i tchorzy nie mam.
                                          Ponial pan.czajkowski?

                                          Naprawde wciaz wiszisz komus kase i obiecujesz ze niedlugo odasz? smile))))

                                          Strzelalem smile))))))))))))))))))))))))))))))))))))))

                                          Znajac cie na wylot popierdułko po prostu strzelalem smile


                                          ps.

                                          A wiedza juz ze sie bedziesz slizgal i nie oddasz? smile)))))))))))))
                                          Eh ty dziadu...
                                        • nurni TW pan.scan 04.08.06, 01:37
                                          pan.scan napisał:

                                          > poproś bogdankę by kazała ci przestać. Nie mam w zwyczaju - jak ty i twoja
                                          > donna wyciągać sekrety kuchni, po to aby szczuć.

                                          smile))))))))))))))))))))

                                          Przepraszam - przeoczylem.

                                          Kazdy kto mial z twa pokraczna natura do czynienia mowil z grubsza to samo.
                                          Obrabianie cudzej dupy. Jak Nie X przy okazji spotkania z Yrekiem - to Y-reka
                                          przy okazji spotkania z X-sem.

                                          Trzeba ci oddac - malo kto tak umie.
                                          Ale lklania sie w pas esbecki epizod - panie.czajkowski.


                                          Skoczyc mi mozesz.
                                          A w swych kapusiowate lapkach nie masz juz nic.

                                          Niepotrzebnie mi sie przypominales popierdulko.
                                          Dziadow jakos specjalnie nie pamietam.

                                          Do budy. No chyba ze masz jeszcze wino. To tansze - bo czasy dla szumowin
                                          parszywe.
                                          • pan.scan Re: TW pan.scan 04.08.06, 01:46
                                            Dziękuję.

                                            Jednak Nibymacierewicz - inkwizytor/idiota, jak Deszczyk mówił 3 lata wstecz.
                                            • nurni nie dziekuj - grosika nie bedzie 04.08.06, 01:54
                                              Spac juz idz bo pozno.

                                              Jutro cos wymyslisz, jakis super interes - albo wymyslisz od kogo pozyczyc by
                                              szmal oddac innemu.

                                              Troche wiary w siebie dziadygo smile
                                              Zawsze cos tam moze wyweszysz, udawalo sie kiedys za pieniadze, moze uda sie i
                                              jutro - dla ratowania prestizu. ( a moze przy okazji do jakiejs prolongaty) smile)

                                              Aha...
                                              Dla dodania sobie animuszu mozesz w kazdej chwili spojrzec w lustro.

                                              Naprawde.... sa smiejszniejsi. A ze ja ich nie widzialem - nic to smile)))))))))
                                              • pan.scan Co za kurew ten nureń, tzw."przyjaciel" abe.abe. 04.08.06, 02:12
                                                Wyhamuj, gnojku i oszczędź swoją dupę.
                                                • deszcz.jesienny Re: Nie "przyjaciel" 04.08.06, 02:15
                                                  ale Przyjaciel.

                                                  Czego pojąć jednak nigdy nie będziesz w stanie.

                                                  Spadaj.
                                                  • pan.scan Jedyny, 04.08.06, 02:29
                                                    albowiem wszyscy normalni cię olali. Za tzw. "przyjacielską, internetową"
                                                    pazerność - "kochajcie mnie wsie".
                                                    Nic na siłę.

                                                    deszcz.jesienny napisała:

                                                    > ale Przyjaciel.
                                                    >
                                                    > Czego pojąć jednak nigdy nie będziesz w stanie.
                                                    >
                                                    > Spadaj.
                                                  • pan.scan Esprit d'escalier 04.08.06, 02:34
                                                    Choć ten jeden....

                                                    Sekretarek.
                                                  • nurni caly pan.czajkowski 04.08.06, 02:39
                                                    pan.scan napisał:

                                                    > Sekretarek.


                                                    Weszymy? smile))))))))))))))))))))))))))))))))))))))
                                                  • deszcz.jesienny Re: caly pan.czajkowski 04.08.06, 02:50
                                                    nurni napisał:

                                                    > pan.scan napisał:
                                                    >
                                                    > > Sekretarek.
                                                    >
                                                    >
                                                    > Weszymy? smile))))))))))))))))))))))))))))))))))))))


                                                    Skądze! i nigdy nie zdradzamy tego, co o ludziach wiemy.
                                                    Ich nicków, ich zajęć, ich prywatnych spraw.
                                                    Nie konfabulujemy na ich temat.
                                                    Do tego zobowiązuje nas panascanowe szlachectwo oraz honor.
                                                    No, chyba żeby coś przypadkiem... ale wtedy i tak wskażemy
                                                    palcem na innych. Najlepszą obroną jest atak.

                                                    Dobranoc Nurni.
                                                    To zawsze było paskudne miejsce.




                                                  • pan.scan Doprawdy, poznański bałwanie? 04.08.06, 03:01
                                                    Czy tego, co wyciągnęłaś ze mnie mailowo i podczas kilku nocy pijaństwa z tobą
                                                    i G. w sierpniu 2003 nie sprzedałaś nurniowi, żeby ten teraz mordę przylepiał?
                                                    Lubisz mieć forumowe haki, i wypuszczać na robotę parobków, "niewinna" łobuzico
                                                    z Poznania?

                                                  • nurni TW Pan.scan 04.08.06, 03:08
                                                    pan.scan napisał:

                                                    > Czy tego, co wyciągnęłaś ze mnie mailowo i podczas kilku nocy pijaństwa z
                                                    tobą
                                                    > i G. w sierpniu 2003 nie sprzedałaś nurniowi, żeby ten teraz mordę
                                                    przylepiał?
                                                    > Lubisz mieć forumowe haki, i wypuszczać na robotę parobków, "niewinna"
                                                    łobuzico
                                                    >
                                                    > z Poznania?


                                                    Wiedza o tobie sbcki pomiocoie jest swieza. Wydawalo sie ze juz nie bedziesz
                                                    wspominal swoich ansow czy w jakikolwiek sposob nie szukal czegokolwiek.
                                                    Ze przepadniesz jak Maleszka.

                                                    Masz to na co zasluzyles piszac pierwszy weszacy post.

                                                    A zrodel mojej wiedzy zliczyc nie potrafie.

                                                    Do kiedy bedzie to do "czasu" - zalosna popierdulko?
                                                  • deszcz.jesienny Re: Jedyny, 04.08.06, 02:34
                                                    pan.scan napisał:

                                                    > albowiem wszyscy normalni cię olali. Za tzw. "przyjacielską, internetową"
                                                    > pazerność - "kochajcie mnie wsie".
                                                    > Nic na siłę.
                                                    >


                                                    No więc teraz otaczją mnie wyłącznie nienormalni.
                                                    Dobrze mi z tym. Cześć.
                                                  • pan.scan Idź stąd, babolu, na forum Romantica 04.08.06, 02:50
                                                    i zabierz nurnia.
                                                  • nurni tak bez kwiatow? 04.08.06, 02:56
                                                    pan.scan napisał:

                                                    > i zabierz nurnia.

                                                    Masz nie tylko szalowy wasik ale i pecha.

                                                    Ja sobie tu zostane poki nie padniesz. Na wasik smile
                                                  • nurni Nic na kreche dziadu 04.08.06, 02:38
                                                    pan.scan napisał:

                                                    > Nic na siłę.
                                                  • dachs Re: Jedyny, 04.08.06, 10:25
                                                    an.scan napisał:

                                                    > albowiem wszyscy normalni cię olali.

                                                    Może nie jestem normalny, ale ja też jestem jej przyjacielem.
                                                    Co szczególnie doceniam w chwilach, kiedy bardzo potrzebuję normalności.
                                                    Więc jest już nas dwóch.
                                                    Wniosek?
                                                    Rozsiewasz kłamliwe wiadomości.

                                                    borsuk
                                                • nurni Re: Co za kurew ten nureń, tzw."przyjaciel" abe.a 04.08.06, 02:17
                                                  pan.scan napisał:

                                                  > Wyhamuj, gnojku i oszczędź swoją dupę.

                                                  Co mi zrobisz kapusiu?

                                                  No przeciez ci nic nie pozycze smile))))))

                                                  Humorek widze sredni. Moze za tanie wino, he?
                                                  • bingo44 Forumowy d(n)uren) i tu przygnal za swoja Dulcynea 04.08.06, 10:02
                                                    Uwazajcie na te hehe.... deszczyki jesienne, bo dzielny rycerz wbije wam w
                                                    plecy swoja szpade. Para ta, gdzie przycupnie na chwile, zostawia za soba
                                                    smrod, wiec goncie to paskudztwo, jak tylko sie pojawi.
                                            • deszcz.jesienny Re: TW pan.scan 04.08.06, 02:08
                                              pan.scan napisał:

                                              > Dziękuję.
                                              >
                                              > Jednak Nibymacierewicz - inkwizytor/idiota, jak Deszczyk mówił 3 lata wstecz.


                                              Aż takie szmaciarstwo?
                                              Inkwizytor/idiota?
                                              Wydawało mi się, że użyłam słowa inkwizytor i na dodatek
                                              niezupełnie w tym znaczeniu, jakie mu się normalnie przypisuje.
                                              Oboje z Nurnim się dziś z tego śmiejemy,
                                              bo naprawdę było to zabawne spostrzeżenie smile

                                              Wiesz, są jednak jakieś granice ludzkiego upadku.
                                              To jak z tym wyciąganiem kuchennych sekretów w tym wątku?
                                              Słyszę tu o spódnicach, poleca mi się - chyba nieprzypadkowo
                                              ten, a nie inny film...
                                              Co cię boli tak długo?



                                              PS. Rzepa i TV - nic na to nie poradzę, że cię to nie zadowala
                                              z jakiegoś powodu. Po znanym ci nazwisku jednak nie szukaj.
                                              Mozesz pobłądzić.

                                              A teraz idź robić dobrą minę do swoich łajdactw nieszczęśniku
                                              i nie zawracaj więcej głowy.
                                              • pan.scan jest komplet. 04.08.06, 02:24
                                                Idz spać, "dziennikarko{" od siedmiu boleści. Nie kapuj, nie szczuj na mnie
                                                (Gini), nie donoś, nie prowokuj (zdjęcia porno z tobą zrobione przez twego
                                                przyjaciela i przyppisywane mnie), nie wysysaj informacji od tzw "usidlonych",
                                                nie ujawniaj tajemnic powierzonych tobie, nie wysyłaj esemesów, zakochana, 24
                                                godziny na dobę - każdemu porwanemu z forum. Każdy, kto miał kontakt z tobą,
                                                żegna się osikowym kołem. Jeśli idzie o bieżący wątek - kto mieczem wojuje -od
                                                miecza ginie - wyhamuj żigolaka.
                                                Spadaj, poznańska wampirzyco, maro nieczysta.

                                                • pozarski Re: jest komplet. 04.08.06, 02:27
                                                  Tak moga ze soba rozmawiac tylko kochankowie. Moze byscie przeniesli to
                                                  gruchanie na gadu gadu?
                                                • deszcz.jesienny Re: jest komplet. 04.08.06, 02:33
                                                  pan.scan napisał:

                                                  > Idz spać, "dziennikarko{" od siedmiu boleści. Nie kapuj, nie szczuj na mnie
                                                  > (Gini), nie donoś, nie prowokuj (zdjęcia porno z tobą zrobione przez twego
                                                  > przyjaciela i przyppisywane mnie), nie wysysaj informacji od
                                                  tzw "usidlonych",
                                                  >
                                                  > nie ujawniaj tajemnic powierzonych tobie, nie wysyłaj esemesów, zakochana, 24
                                                  > godziny na dobę - każdemu porwanemu z forum. Każdy, kto miał kontakt z tobą,
                                                  > żegna się osikowym kołem. Jeśli idzie o bieżący wątek - kto mieczem wojuje -
                                                  od
                                                  > miecza ginie - wyhamuj żigolaka.
                                                  > Spadaj, poznańska wampirzyco, maro nieczysta.
                                                  >


                                                  Głupiś.
                                                  I niestety zawsze byłeś nachalny, fantasto.
                                                  Na szczęście od czasu jak dostałeś wreszcie kopa,
                                                  który należał ci się od samego początku, przestałeś istnieć.
                                                  To nie moja wina, że nie możesz sobie ze sobą dać rady.
                                                  Wypij więcej - poczujesz się lepiej.

                                                  Pień się do woli.
                                                  Mnie już chce się spać.

                                                  • pan.scan Na cholerę do mnie piszesz, "dziennikarko" z Rzepy 04.08.06, 02:46
                                                    i TV. Zabierz nurnia i wytyki stąd. Jak to w swej próżności tłumaczysz - "scan
                                                    i nureń są jak dwa koguty, walczą o mnie". Noż to przebój roku!(2004)

                                                    Żałość bierze,idź spać - nadęta, tłusta, sensatko.
                                                    A propos "Wypij więcej - poczujesz się lepiej" - do swego G. pijesz? - Może
                                                    polecimy tym kanałem, skoro nurnia ze smyczy spuściłaś?
                                                    P.S. Pozdrów boaa.

                                                  • deszcz.jesienny Re: Na cholerę do mnie piszesz, "dziennikarko" z 04.08.06, 02:53
                                                    pan.scan napisał:

                                                    > i TV. Zabierz nurnia i wytyki stąd. Jak to w swej próżności tłumaczysz -
                                                    "scan
                                                    > i nureń są jak dwa koguty, walczą o mnie". Noż to przebój roku!(2004)



                                                    Chyba sobie pochlebiasz. Dalibóg nie mam pojęcia czemu.
                                                    A po cóż Nurni mmiałby z tobą walczyć.
                                                    Zupełnie już zgłupiałeś?
                                                    Idź spać. Widzę, że jesteś już rozwścieczony.
                                                  • nurni dziadek i jego gawedy - do cherlawego podwikarza 04.08.06, 03:04
                                                    deszcz.jesienny napisała:

                                                    > pan.scan napisał:
                                                    >
                                                    > > i TV. Zabierz nurnia i wytyki stąd. Jak to w swej próżności tłumaczysz -
                                                    > "scan
                                                    > > i nureń są jak dwa koguty, walczą o mnie". Noż to przebój roku!(2004)
                                                    >
                                                    >
                                                    >
                                                    > Chyba sobie pochlebiasz. Dalibóg nie mam pojęcia czemu.
                                                    > A po cóż Nurni mmiałby z tobą walczyć.
                                                    > Zupełnie już zgłupiałeś?

                                                    Pogodz sie koguciku z rzeczywistoscia taka jak jest.

                                                    i nie wspomiaj juz Abe pod zadnym nickiem.
                                                    Jestes smieciem - to twoj duzy atut bym o tobie szybko zapomnial.

                                                    A nadzieje ktore sobie utkales swiadcza o wylacznie o tobie, biedna popierdulko.

                                                    Az strach pomyslec - ja tez bede takim zalosnym dziadem ktory probowal ale
                                                    nigdy sie nawet nie zblizyl? Toc to zyc nie warto smile

                                                    Aha! Bo bym zapomnial. jak wiszisz komus szmal to powiedz ze ja klamie.
                                                    Przeciez oddasz.
                                                    Niedlugo ...smile))))))))))
                                                  • nurni wąsik - tylko bez nerw. 04.08.06, 02:54
                                                    Tak ladnie zaczales a wychodzi z cibie jakis gamon jak ten sbek od Gilowskiej.

                                                    pan.scan napisał:


                                                    > Żałość bierze,idź spać - nadęta, tłusta, sensatko.

                                                    Kto tak mowil?
                                                    Zona tlumaczyla bys nie przesylal kwiatow?

                                                    To po cholere sie wdzieczyles zalosny don juanie z wasikiem?
                                                    Liczyles na to ze urodziles sie pod szczesliwa gwiazda?
                                                    Z tym wasikiem ? smile)))))))))))

                                                    > A propos "Wypij więcej - poczujesz się lepiej" - do swego G. pijesz? - Może
                                                    > polecimy tym kanałem, skoro nurnia ze smyczy spuściłaś?

                                                    Dziadek pijaku - alholol ci nie sluzy mimo zes ze sluzb.
                                                    Dodatkow pora juz nie ten tego.

                                                    Zona znow sie wku.. ze zalecasz sie (oczywiscie tak jak umiesz) do tej ktorej
                                                    przysiegales ze zapomniesz. I znowu w morde publicznie wezmiesz za zaloty smile))

                                                    Ty sie dziadek miarkuj - to nie ja jestem ten co cie z domu pogoni. Ode mnie to
                                                    w morde mozesz wziac i koniec akcji.

                                                    > P.S. Pozdrów boaa.

                                                    smile

                                                    A od kogo?
                                                • nurni Re: jest komplet. ---jest pozno dziadek 04.08.06, 02:37
                                                  pan.scan napisał:

                                                  > Idz spać, "dziennikarko{" od siedmiu boleści. Nie kapuj, nie szczuj na mnie
                                                  > (Gini), nie donoś, nie prowokuj (zdjęcia porno z tobą zrobione przez twego
                                                  > przyjaciela i przyppisywane mnie), nie wysysaj informacji od
                                                  tzw "usidlonych",
                                                  >
                                                  > nie ujawniaj tajemnic powierzonych tobie, nie wysyłaj esemesów, zakochana, 24
                                                  > godziny na dobę - każdemu porwanemu z forum. Każdy, kto miał kontakt z tobą,
                                                  > żegna się osikowym kołem. Jeśli idzie o bieżący wątek - kto mieczem wojuje -
                                                  od
                                                  > miecza ginie - wyhamuj żigolaka.
                                                  > Spadaj, poznańska wampirzyco, maro nieczysta.

                                                  Nie esemesow tylko listow ktore juz dano wyrzuciles.
                                                  Sliczne smile

                                                  Spojrz na siebie zalosny wasiku - tobie juz tylko to co z nieba spadnie.
                                                  Naprawde liczyles? smile))))
                                                  Ekhm... a tak na trzezwo - zobaczyles kiedys szanse?
                                                  Ty smile)))))))

                                                  Sam nie wysylaj juz kwiatuszkow bo ci Jenisej wasik uwrwie i obiadu nie ugotuje.

                                                  No nie moge. Nie dosyc ze pozer to jaki zalosny smile)))


                                                  Nie udalo sie raz to moze uda sie gdzie indziej. Nie ma co wspominac smile

                                                  W pol do trzeciej - pora na spanko.

                                                  Jutro tez bedzie c...jowo ale trza sie juz powoli przyzwyczajac.
                                                  Gnidom coraz trudniej, takich czasow doczekalismy.
                                                • bingo44 Re: jest komplet. 04.08.06, 10:06
                                                  pan.scan napisał:
                                                  > Idz spać, "dziennikarko{" od siedmiu boleści. Nie kapuj, nie szczuj na mnie
                                                  > (Gini), nie donoś, nie prowokuj (zdjęcia porno z tobą zrobione przez twego
                                                  > przyjaciela i przyppisywane mnie), nie wysysaj informacji od tzw "usidlonych",
                                                  >
                                                  > nie ujawniaj tajemnic powierzonych tobie, nie wysyłaj esemesów, zakochana, 24
                                                  > godziny na dobę - każdemu porwanemu z forum

                                                  To taki kochliwy i bezpruderyjny ten deszczyk? Chetnie wezme namiary.
                                                • sz.pani Ależ z ciebie mizerny... 15.08.06, 15:10
                                                  pan.scan napisał:

                                                  > Idz spać, "dziennikarko{" od siedmiu boleści. Nie kapuj, nie szczuj na mnie
                                                  > (Gini), nie donoś, nie prowokuj (zdjęcia porno z tobą zrobione przez twego
                                                  > przyjaciela i przyppisywane mnie), nie wysysaj informacji od
                                                  > tzw "usidlonych", nie ujawniaj tajemnic powierzonych tobie, nie wysyłaj
                                                  > esemesów, zakochana, 24 godziny na dobę - każdemu porwanemu z forum. Każdy,
                                                  > kto miał kontakt z tobą, żegna się osikowym kołem. Jeśli idzie o bieżący
                                                  > wątek - kto mieczem wojuje - od miecza ginie - wyhamuj żigolaka.
                                                  > Spadaj, poznańska wampirzyco, maro nieczysta.


                                                  ... ch..ek jest... nawet na miano ch..a nie zasługujesz sad
                                                  • pozarski Re: Ależ z ciebie mizerny... 15.08.06, 17:19
                                                    To nawet na ch.ja sie w Polsce nominuje? Niezle. Czy podzial jak u profesorow
                                                    na: zwyczajny i nadzwyczajny? Kaczor w belwederze pelni honory domu?
                                                  • sz.pani Re: Ależ z ciebie mizerny... 16.08.06, 01:21
                                                    pozarski napisał:

                                                    > To nawet na ch.ja sie w Polsce nominuje? Niezle. Czy podzial jak u profesorow
                                                    > na: zwyczajny i nadzwyczajny? Kaczor w belwederze pelni honory domu?


                                                    Jest pewna różnica między mianem a mianowaniem, że o nominacji nie wspomnę, ale
                                                    to trzeba dobrze władać polszczyzną, żeby ją zauważyć.
                                              • nurni pan. czajkowski 04.08.06, 02:27
                                                Czesc Abe....

                                                Troche liczylem ze nie zauwazysz zwazywszy okolicznosci

                                                deszcz.jesienny napisała:


                                                > Aż takie szmaciarstwo?

                                                Nie ma "az" jest luzik smile

                                                Pogawedke z "biznesmenem" mam bo sie napatoczyl.
                                                Zdaje sie interesy nie bardzo - ale kto dzis robi dobre intersy w tym
                                                faszystowskim kraju?


                                                > Oboje z Nurnim się dziś z tego śmiejemy,

                                                A to akurat wiem od teraz.

                                                Dobrze wiedziec ze nie smieje sie na Twoj kredyt.

                                                >
                                                > Wiesz, są jednak jakieś granice ludzkiego upadku.

                                                Eh... Abe.

                                                Lajzie nie tlumaczy sie nic. Lajze sie goni - chocby kwikala ze bedzie gryzc.

                                                > To jak z tym wyciąganiem kuchennych sekretów w tym wątku?
                                                > Słyszę tu o spódnicach, poleca mi się - chyba nieprzypadkowo
                                                > ten, a nie inny film...
                                                > Co cię boli tak długo?

                                                Jesli chodzi o scislosc to srednio spelniony (brak forsy) pan.czajkowski
                                                perorowal ze to innych pobolewa.

                                                >
                                                > PS. Rzepa i TV - nic na to nie poradzę, że cię to nie zadowala
                                                > z jakiegoś powodu. Po znanym ci nazwisku jednak nie szukaj.
                                                > Mozesz pobłądzić.
                                                >
                                                > A teraz idź robić dobrą minę do swoich łajdactw nieszczęśniku
                                                > i nie zawracaj więcej głowy.

                                                Jak to?

                                                A gdzie szukac forsy w tych parszywych dla kapusiow czasach?.


                                                PS.

                                                Przepraszam Cie.
                                                Gnojek szukal i znalazl.
                                                • deszcz.jesienny Re: pan. czajkowski 04.08.06, 02:45
                                                  nurni napisał:

                                                  > Czesc Abe....
                                                  >
                                                  > Troche liczylem ze nie zauwazysz zwazywszy okolicznosci

                                                  Zauważyłam.


                                                  > Pogawedke z "biznesmenem" mam bo sie napatoczyl.
                                                  > Zdaje sie interesy nie bardzo - ale kto dzis robi dobre intersy w tym
                                                  > faszystowskim kraju?


                                                  Szkoda czasu.

                                                  >
                                                  >
                                                  > > Oboje z Nurnim się dziś z tego śmiejemy,
                                                  >
                                                  > A to akurat wiem od teraz.
                                                  >
                                                  > Dobrze wiedziec ze nie smieje sie na Twoj kredyt.


                                                  Co wiesz od teraz? O "oczach inkwizytora" i przechodzeniu
                                                  na drugą stronę ulicy?????


                                                  > > Wiesz, są jednak jakieś granice ludzkiego upadku.
                                                  >
                                                  > Eh... Abe.

                                                  > Lajzie nie tlumaczy sie nic. Lajze sie goni - chocby kwikala ze bedzie gryzc.


                                                  Nie warto. Nigdy nie było warto.
                                                  Ma swój jakiś poplątany swiat, w który może nawet wierzy.
                                                  Kłamie tak często, że już nie wie gdzie klamstwo,
                                                  a gdzie prawda.


                                                  > > To jak z tym wyciąganiem kuchennych sekretów w tym wątku?
                                                  > > Słyszę tu o spódnicach, poleca mi się - chyba nieprzypadkowo
                                                  > > ten, a nie inny film...
                                                  > > Co cię boli tak długo?

                                                  > Jesli chodzi o scislosc to srednio spelniony (brak forsy) pan.czajkowski
                                                  > perorowal ze to innych pobolewa.


                                                  Fakt. Boli mnie jeszcze ta stopa. Powoli się goi cholerstwo sad

                                                  > >
                                                  > > PS. Rzepa i TV - nic na to nie poradzę, że cię to nie zadowala
                                                  > > z jakiegoś powodu. Po znanym ci nazwisku jednak nie szukaj.
                                                  > > Mozesz pobłądzić.
                                                  > >
                                                  > > A teraz idź robić dobrą minę do swoich łajdactw nieszczęśniku
                                                  > > i nie zawracaj więcej głowy.
                                                  >
                                                  > Jak to?
                                                  >
                                                  > A gdzie szukac forsy w tych parszywych dla kapusiow czasach?.


                                                  Myślę, że już nie znajdzie chętnych. Dał się dobrze poznać od tej strony.

                                                  >
                                                  >
                                                  > PS.
                                                  >
                                                  > Przepraszam Cie.
                                                  > Gnojek szukal i znalazl.


                                                  Trudno. Ja idę spać. Szkoda mi czasu.
                                                  • jaski Re: pan. czajkowski 04.08.06, 03:08
                                                    No nie, to Nurni i deszcz to sa kobiety?????
                                                  • pan.scan Nureń to panienka, 04.08.06, 03:13
                                                    deszczyk to mencizna. Oboje zajmują się zbieraniem gówna i plotami.

                                                    Nie odpisuj, nie wdawaj sie w jakąkolwiek korespondencję. Esemeseami zamęczy do
                                                    rana, na ogół o dupie maryni. Mencizna oczywiście.
                                                  • nurni dziadziu - spanko spanko 04.08.06, 03:25
                                                    pan.scan napisał:

                                                    > deszczyk to mencizna. Oboje zajmują się zbieraniem gówna i plotami.

                                                    smile))

                                                    W ciebie to mozna wylacznie wdepnac, spojrzec (pomyslec w tej sekundzie...to
                                                    niemozliwe!!!) i zapomniec.
                                                    Poki znow nie podlozysz sie pod but opowiadajac przy tym ze to wina buta - bo
                                                    sie przylepil.

                                                    Forum jest twoja ostatnia nadzieja na jakikolwiek sukces towarzyski.
                                                    W realu za szybko chcesz robic interesy i pozyczac. No i ten szczurzy usmiech -
                                                    to raczej nie pomaga. A biale skarpetki to juz legenda - dziadek nie rob wsi! smile

                                                    > Nie odpisuj, nie wdawaj sie w jakąkolwiek korespondencję. Esemeseami zamęczy
                                                    do
                                                    >
                                                    > rana, na ogół o dupie maryni. Mencizna oczywiście.

                                                    Jakbys dziadek dostal jeszcze chocby jednego esemesa to nie dosyc ze w domu
                                                    trzeba by wziac w gebe (to obyczaj) to jeszcze trzeba by spac w samochodzie.

                                                    Porzuc nadzieje na jakikolwiek towarzyski sukces na forum.
                                                    Przynajmniej jesli chodzi o ten kierunke ktorego jakos nie mozesz zapomniec.

                                                    Albo jak nie chcesz to jeszcze pospominajmy.
                                                    Za co to brales regularnie i publicznie w gebe od Jeniseja?

                                                    Musiales dostarczyc az takiego dowodu niewinnosci bo w domu (slusznie)
                                                    niedowierzano ci jak psu?

                                                    Przeciez ty jestes zero. Jak mogles liczyc na chocby na cokolwiek.
                                                    Napisz cos bo juz mietki jestes za to wciaz rozmarzony.

                                                    Ja ciebie dziadku zdiagnozuje.

                                                    Aha pamietaj o forsie. Zasadniczo trzeba oddawac no chyba ze wymysli sie jakas
                                                    dobra legende.
                                                  • perla nurni jest 04.08.06, 13:27
                                                    nurni napisał:


                                                    > W ciebie to mozna wylacznie wdepnac, spojrzec (pomyslec w tej sekundzie...to
                                                    > niemozliwe!!!) i zapomniec.
                                                    > Poki znow nie podlozysz sie pod but opowiadajac przy tym ze to wina buta - bo
                                                    > sie przylepil.
                                                    >
                                                    > Forum jest twoja ostatnia nadzieja na jakikolwiek sukces towarzyski.
                                                    > W realu za szybko chcesz robic interesy i pozyczac. No i ten szczurzy
                                                    usmiech -
                                                    >
                                                    > to raczej nie pomaga. A biale skarpetki to juz legenda - dziadek nie rob
                                                    wsi! :
                                                    > )
                                                    >
                                                    > > Nie odpisuj, nie wdawaj sie w jakąkolwiek korespondencję. Esemeseami zamę
                                                    > czy
                                                    > do
                                                    > >
                                                    > > rana, na ogół o dupie maryni. Mencizna oczywiście.
                                                    >
                                                    > Jakbys dziadek dostal jeszcze chocby jednego esemesa to nie dosyc ze w domu
                                                    > trzeba by wziac w gebe (to obyczaj) to jeszcze trzeba by spac w samochodzie.
                                                    >
                                                    > Porzuc nadzieje na jakikolwiek towarzyski sukces na forum.
                                                    > Przynajmniej jesli chodzi o ten kierunke ktorego jakos nie mozesz zapomniec.
                                                    >
                                                    > Albo jak nie chcesz to jeszcze pospominajmy.
                                                    > Za co to brales regularnie i publicznie w gebe od Jeniseja?
                                                    >
                                                    > Musiales dostarczyc az takiego dowodu niewinnosci bo w domu (slusznie)
                                                    > niedowierzano ci jak psu?
                                                    >
                                                    > Przeciez ty jestes zero. Jak mogles liczyc na chocby na cokolwiek.
                                                    > Napisz cos bo juz mietki jestes za to wciaz rozmarzony.
                                                    >
                                                    > Ja ciebie dziadku zdiagnozuje.
                                                    >
                                                    > Aha pamietaj o forsie. Zasadniczo trzeba oddawac no chyba ze wymysli sie
                                                    jakas
                                                    > dobra legende.
                                                    >
                                                    >


                                                    nurni, czy jesteś pewien, że pisanie na forum o czyiś sprawach domowych, nawet
                                                    zmyślonych, to odpowiednia forma dopieprzania komuś jest?
                                                  • snajper55 Re: nurni jest 04.08.06, 13:29
                                                    perla napisał:

                                                    > nurni, czy jesteś pewien, że pisanie na forum o czyiś sprawach domowych, nawet
                                                    > zmyślonych, to odpowiednia forma dopieprzania komuś jest?

                                                    Nureń już tak ma... sad

                                                    S.
                                                  • perla Scan jest 04.08.06, 13:22
                                                    pan.scan napisał:

                                                    > deszczyk to mencizna. Oboje zajmują się zbieraniem gówna i plotami.
                                                    >
                                                    > Nie odpisuj, nie wdawaj sie w jakąkolwiek korespondencję. Esemeseami zamęczy
                                                    do
                                                    >
                                                    > rana, na ogół o dupie maryni. Mencizna oczywiście.

                                                    co do esemesów jest. Mnie jakoś Abe nie zasypywała esemesami. Ani do rana, ani
                                                    w ogóle. Pewnikiem nie lubi mnie. Albo ktoś mi świnię podłożył i obrobił u niej
                                                    mnie, skoro esemesów brak jest, zważywszy na to, że ona ponoć zasypuje każdego
                                                    esemesami właśnie.
                                                  • snajper55 Re: Scan jest 04.08.06, 13:31
                                                    perla napisał:

                                                    > co do esemesów jest. Mnie jakoś Abe nie zasypywała esemesami. Ani do rana, ani
                                                    > w ogóle. Pewnikiem nie lubi mnie. Albo ktoś mi świnię podłożył i obrobił u
                                                    > niej mnie, skoro esemesów brak jest, zważywszy na to, że ona ponoć zasypuje
                                                    > każdego esemesami właśnie.

                                                    Uff, no to jest nas dwóch. A już się zacząłem niepokoić... wink)

                                                    S.
                                                  • nurni Re: pan. czajkowski 04.08.06, 03:14
                                                    jaski napisał:

                                                    > No nie, to Nurni i deszcz to sa kobiety?????


                                                    Nie.
                                                    Nurni to ja, a deszcz to kobieta ktorej dziadyga nigdy nie probowal poderwac -
                                                    ot dostawal regularnie po pysku od Jeniseja tak za free.

                                                    Wiem ze trudno zrozumiec ale pan.niespelniony dowodzi ze tlumy kobiet mdlaly na
                                                    widok jego pozalowania godnego wasika. I slaly mu milosne smsy na ktore przecie
                                                    (to logiczne) musial zasypywac je wirtualnymi kwiatami - za co potem w morde
                                                    bral.
                                                    To przez to smile
                                                  • jaski Re: pan. czajkowski 04.08.06, 03:31
                                                    Nie, ciekawa sprawa, nick ' nurni' juz pare lat znam, zawsze myslalem ze to 'y'
                                                    chromoson. Jak sie pomylilem to....... . Jezu, jak ten swiat sie zmienia......
                                                    A deszcz nie mogla sie 'mzawka' zlogowac? No niby nic, ale ja satroswiecki cham
                                                    jestem, zawsze wole wiedziec komu wrzucam.
                                                  • nurni Re: pan. czajkowski 04.08.06, 03:41
                                                    jaski napisał:

                                                    > Nie, ciekawa sprawa, nick ' nurni' juz pare lat znam, zawsze myslalem ze
                                                    to 'y'
                                                    >
                                                    > chromoson. Jak sie pomylilem to....... . Jezu, jak ten swiat sie
                                                    zmienia......
                                                    > A deszcz nie mogla sie 'mzawka' zlogowac? No niby nic, ale ja satroswiecki
                                                    cham
                                                    >
                                                    > jestem, zawsze wole wiedziec komu wrzucam.

                                                    Ja Ciebie tez pamietam.Zdaje sie ze jestes komuchem z USa. smile


                                                    Pisze wylacznie pod swoim nickiem plus ostatnio moderator.spoleczny - ten drugi
                                                    sluzy wylacznie do nekania administracji forum Kraj i forum o moderacji. Ale to
                                                    tez wszyscy (kto chce) wiedza.

                                                    Slowem jak wrzucasz mi - to wrzucasz mi.
                                                    Ale badz mezczyzna a nie jakims niespelnionym przydupasem - wrzucaj mi tak by
                                                    choc przez chile zabolalo a nie rozsmieszylo.

                                                    Prawdopodobnie znikam. Obiekt westchnien, smsow, listow milosnych od roznych
                                                    forumowiczek wlasnie chyba padl ciezkim trupem na swoj niezbyt ciezki wasik.
                                                    Jestem na Forum Kraj - tu tylko jeno przelotnie.

                                                    Ale nie zapeszajmy. Moze jeszcze podstarzaly plajboy mi sie nawinie. Uwielbiam
                                                    takie gawedy smile

                                                    A Ty zostan z Bogiem czy Marksem - jak tam wolisz.

                                                    Dobranoc.
                                                  • jaski Re: pan. czajkowski/Nurni 05.08.06, 01:06
                                                    > Ja Ciebie tez pamietam.Zdaje sie ze jestes komuchem z USa. smile

                                                    Ano. Do uslugsmile No to sobie wyjasnilismy, wlasciwie to sorry, gowno mnie
                                                    powinno obchodzic kim w tym wirtualu jestes, tak tylko ciekaw bylemsmile A nick
                                                    znany od lat mi jest, wiec ciekawosc tym wieksza, zwlaszcza, ze jakos nigdy sie
                                                    nie klocilismy, pardon, dyskutowalismy, tak i wywiedziec sie okazji nie bylo.
                                                    Uklony.
                                                  • henryk.log Re: :-) tu jesteś(cie), :-)) 12.08.06, 01:18
                                                    forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=13&w=46791881
                        • pozarski Re: te konusik :) 04.08.06, 00:10
                          Szczeka jak Szczuka.
            • ewa8a Re: O miłującym pokój narodzie arabskim 03.08.06, 08:45
              pozarski napisał:

              > Libanczycy Libanczykom zgotowali ten los.

              W pewnym sensie tak. Dawanie schronienia terrorystom i przymykanie oka na ich
              wyczyny zaowocowało teraz właśnie.
              • pozarski Re: O miłującym pokój narodzie arabskim 03.08.06, 10:00
                Nie wiem dlaczego w "pewnym sensie"? Nasrala jest Libanczykiem. Jego armia to
                libanscy (przewaznie) sziici. Trzymaja w garsci chrzescijanski Liban, ale kogo
                to obchodzi?
        • jaski Re: O miłującym pokój narodzie arabskim 03.08.06, 01:49
          ewa8a napisała:

          > Czy prop to propaganda ? Bo jeśli tak, to zupełnie nie rozumiem związku tego
          > słowa z postem Pana Scana.

          Nie muszisz, obowiazkowe nie jest, pozatym nie do ciebie bylo.
          Na forum prezentuje się swoje poglądy i tak na
          > słowo, istnienie czegoś takiego jak forum byłoby bezcelowe, bo dopuszczalne
          > byłyby jedynie słuszne poglądy.
          Tzn takie, ze zabijac arabow jest cacy a idf to chodzace aniolki? Wlasnie to robisz.





          > jako niezaprzeczalną prawdę oraz jako bzdurę. Mnie np. to zaciekawiło, a jeśli
          > dla Ciebie to bzdura, przedstaw argumenty, a nie próbuj kogoś kneblować,
          > nonsensownie atakując.

          Mam ci udowodnic, ze ziemia jest okragla a ruscy doszli do berlina???? stuknij
          sie w czolo moze.

          > Z dalszej części postu wynika, że tych, nad którymi głowami latają ,,bombkiR
          > 17;’,
          > a więc Libańczyków. Można wiedzieć, na podstawie czego to wywnioskowałeś ?
          Nie mozna. Jak sama nie skumalas z jego postu, tym bardziej nie zrozumiesz z
          mojego.
          >
          • zupagrzybowa Re: O miłującym pokój narodzie arabskim 03.08.06, 02:05
            The Hezbollah (Arabic: حزب الله‎ ḥizbu-llāh[1], meaning Party of Allah)

            en.wikipedia.org/wiki/Hezbollah

            en.wikipedia.org/wiki/Image:Lebanon_Jul06.png
            • abprall Re: what is hezbollah ... 03.08.06, 02:12
              www.cfr.org/publication/9155/
              ----------------
              I love Israel and Dajan
              • zupagrzybowa Re: what is hezbollah ... 03.08.06, 02:22
                www1.idf.il/DOVER/site/_________________________

                yes
                • zupagrzybowa Re: what is hezbollah ... 03.08.06, 02:35
                  www1.idf.il/DOVER/site/mainpage.asp?sl=EN&id=7&docid=55441.EN
                  pzdr
                  • abprall Re: what is hezbollah ... 03.08.06, 02:39
                    www.israelinsider.com/
                    the some for you...best regards..
                    • patience Re: what is hezbollah ... 03.08.06, 06:00
                      abprall napisał:

                      > www.israelinsider.com/
                      > the some for you...best regards..


                      terra.blox.pl/2006/08/Zniszczalna-telewizja-al-Manar.html
                      • pozarski Re: what is hezbollah ... 03.08.06, 09:57
                        Nic ci nie mozna wierzyc.Mialas sie wylaczyc i dac nam odetchnac.Nic z tego.
                      • pozarski Re: what is hezbollah ... 03.08.06, 14:30
                        Jak juz jestescie na nogach, to zajrzyj do Plotkies. Masz na co sobie zasluzylas.
                      • jaceq Re: what is hezbollah ... 03.08.06, 17:12
                        patience napisała:
                        > Zniszczalna-telewizja-al-Manar

                        Tak się zastanawiam, kiedy Reporterzy bez Granic zrehabilitują swojego kolegę po
                        fachu, dra Josepha G. ?
                  • abprall Re: what is hezbollah ... 03.08.06, 02:52
                    eureferendum.blogspot.com/
                  • abprall Re: what is hezbollah ... 03.08.06, 02:59
                    www.standwithus.com/news_post.asp?NPI=920
            • pozarski Re: O miłującym pokój narodzie arabskim 03.08.06, 09:54
              Kolego, obywatelu, towarzyszu drf: To wasze slowa? Nie wiedzialem, ze znacie
              arabski.
          • ewa8a Re: O miłującym pokój narodzie arabskim 03.08.06, 08:49
            jaski napisał:

            > Nie muszisz, obowiazkowe nie jest, pozatym nie do ciebie bylo.

            Tak nie do mnie, ale także nie wyciągnęłam tego z prywatnej skrzynki Pana
            Scana. A to co było, było tak nonsensowne, że nie powinnam oczekiwać
            sensownej odpowiedzi.
            • jaski Re: O miłującym pokój/Osma Ewa a 04.08.06, 01:15
              MAsz kota? Zwierze takie? Jak nie, to sobie zalatw, a jak masz to popatrz czy
              przypadkie nie nasral gdzies obok. Cos sensownego do roboty. Ewentualnie, jesli
              ww. zajecia sa malo intelektualne, zapisz sie na kurs jakis. Moze obslugi uzi
              czy innego gaila. A potem zapie..paru arabow. Niekoniecznie na bliskim
              wschodzie, przeciez to zaraza co sie pleni. I zrobisz cos dla sprawy i dumna
              bedziesz. Aha, polecani brudasi w wieku maloletnim.
              • pozarski Re: O miłującym pokój/Osma Ewa a 04.08.06, 01:20
                Czlowieku! Wciaz w szambie?
                • jaski Re: O miłującym pokój/Osma Ewa a 04.08.06, 01:54
                  Taaa, tylko ja mamjeszcze ryj NAD powierzchnia
                  • pozarski Re: O miłującym pokój/Osma Ewa a 04.08.06, 01:55
                    Tak, ale po zaczerpnieciu lyka powietrza, natychmiast sie zanurzasz. Widze to z
                    brzegu.
                    • jaski Re: O miłującym pokój/Osma Ewa a 04.08.06, 02:14
                      Zanurzam sie, bo nie chce was widziec, moja ty elyto intelektualna, sola tej
                      ziemii
              • ewa8a Re: O miłującym pokój/Osma Ewa a 04.08.06, 16:19
                Szczerze mówiąc myślałam, ze jesteś powazniejszy, a ty tylko sprawiałeś takie
                wrażenie. Wchodzisz do wątku, w którym ktoś przedstawia swoje stanowisko i
                logiczne argumenty, a ty zachowujesz się jak dziewczynka, tupiąca nóżką w
                piaskownicy, wykrzykująca histerycznie na wszystkich dookoła : jesteście
                głupcy, Ewa jest głupia, Jacek jest głupi, Pozarski jest głupi, jestem
                najmądrzejsza, jeszcze mnie popamiętacie i szlochająca wniebogłosy, jaki ten
                świat jest okrutny.
                O jakim kocie ty człowieku pleciesz ? Na jaki kurs mam się zapisać, jakich
                brudasów mi polecasz ? I Jak się to wszystko ma do mojego postu ?

                Tu masz rzeczowy post Pana Skana.
                forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=13&w=46162047&a=46326551

                W powodzi brudu, która zalała ten wątek za sprawą agresywnego osobnika, który
                wdarł się tu i urządził iście pijacką burdę, ten post może ci umknął, a może
                nie znalazłeś argumentów i wolisz w dalszym ciągu kontynuować swoje
                pokrzykiwanie. Więc pisz na temat, a jak temat cię przerasta, to nie pisz
                wcale. Same ochy i achy to trochę za mało.
                • pozarski Re: O miłującym pokój/Osma Ewa a 04.08.06, 16:23
                  Ewo, slow mi brak. Gdybym tylko potrafil, jak Ty...
                • jaceq Re: O miłującym pokój/Osma Ewa a 04.08.06, 21:45
                  ewa8a napisała:
                  > W powodzi brudu, która zalała ten wątek za sprawą agresywnego osobnika, który
                  > wdarł się tu i urządził iście pijacką burdę,

                  Podejrzewam, że osobnik ów zrobił to dla odwrócenia uwagi od tematu, że tak się
                  wyrażę, zasadniczego wątku. W temacie tym nie miał nic do powiedzenia. Jeśli w
                  przyszłości będzie miał, to niestety, ale nie będzie mi dane się zapoznać,
                  ponieważ powezmę uzasadnione podejrzenie, że jest to głos z magla.
                  • ewa8a Re: O miłującym pokój/Osma Ewa a 04.08.06, 21:49
                    No, chyba, że był to inny powód.

                    forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=13&w=46162047&a=46362510
                    • jaceq Re: O miłującym pokój/Osma Ewa a 04.08.06, 22:50
                      Rzeczywiście, tej możliwości nie wziąłem pod uwagę.
                      Ale upierałbym się przy swojej. Świadczyła by o tym tablica rejestracyjna P-70
                      forumowej Siudemy: JUDERAUS.
                • jaski Re: O miłującym pokój/Osma Ewa a 05.08.06, 01:30
                  Ewka, jakie argumenty? Z monthy pyton? To tak jakby napisal, ze.. no pod
                  grunwaldem krzyzacy wygrali. I co, chcesz z tym dyskutowac i to za pomoca
                  argumentow? Boj sie Boga dziewczyno, takie "rzeczowe stanowisko" traktuje sie
                  przez olanie i wysmianie(chamskie) tudziez podobnie tego stanowiska proxy(czyli
                  Ciebie na przyklad). Wybacz, ale jesli wierzysz w to co Scan napisal to Ty sama
                  sie wlasnie kwalifikujesz do ww. piaskownicy. Czy Ewa jest glupia? To bardzo
                  subiektywne jest, szczerze to mi akorat wisi. To juz Twoj problem. I jak juz to
                  jaski jest 'on' i co najwyzej moze tylko i jedynie byc 'najmadrzejszy'. I tak
                  samo szczerze, to akurat zly wniosek Moja Droga, -jeszcze mnie popamietacie-
                  ???? Uwierz na slowo, to mi zwylkym kilem kitu zwisa. Ty i to cale towarzystwo.
                  Bo wybacz, dla mnie po prostu smieszni jestescie. Te Wasze lobby cale. Kot? Ach
                  to sprawa calkiem prosta, jak masz nieszczesie w tzw pozyciu to sobie kota
                  bierzesz(taki statystyczny wykladnik). A brudasow juz polecilem- maloletnich-
                  wieksza pewnosc, ze nie oddadza.


                  P.S. Uwielbiam pijackie burdy.I co mnie przerasta? post scana? Ti juz lepiej
                  znajdz kota sobie, bedziesz miala sie czyms zajac. Czyms jako tako pozytecznym.
                  • pozarski Re: O miłującym pokój/Osma Ewa a 05.08.06, 08:24
                    Wylazl z szamba i sie mondrzy. Ale smierdzi jak diabli, wiec wszyscy juz dawno
                    gdzie indziej.
                  • ewa8a Re: O miłującym pokój/Osma Ewa a 05.08.06, 10:51
                    W tym momencie wyjaśniło się ostatecznie, skąd bierze się przekonanie o Twojej
                    racji – Ty wiesz, że tak było, bo tak musiało być i basta! Ktoś przedstawia Ci
                    logiczną argumentację, powołuje się na konkretne przykłady, naprowadza Cię
                    nawet na źródło, gdzie możesz sobie poczytać, ale nie, Ty masz swoją wersję
                    wydarzeń, której nawet nie jesteś w stanie obronić, bo uważasz, że masz patent
                    na prawdę absolutną.
                    Dzikusy z hezbollaha, wzorując się na swoich poprzednikach z OWP opanowali
                    sztukę mistyfikacji całkiem nieźle. Wprawdzie poznano się już na ich
                    aktorstwie, ale zawsze znajdzie się jeszcze jakiś deszczyk wiosenny czy
                    jesienny, aurorka, czy jaski, którzy dadzą się na ten lep złapać.
                    Nie ma sensu dalej dyskutować, bo jesteś do dyskusji nieprzygotowany, a jedynie
                    napompowany świętym oburzeniem. Polecam zatem do przemyslenia :

                    forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=13&w=46162047&a=46395074
                    forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=13&w=46162047&a=46396658

                    a później proponuję spuścić nieco powietrza.

                    > Kot? Ach to sprawa calkiem prosta, jak masz nieszczesie w tzw pozyciu to
                    sobie kota bierzesz(taki statystyczny wykladnik).

                    Nic nie wskazuje na jakieś moje nieszczęście, to raczej Ty, sądząc po
                    zacietrzewieniu masz jakieś problemy, z którymi sobie nie radzisz. A koty,
                    niezależnie od pożycia mam nawet dwa, to przybłędy, którym, by wynagrodzić
                    krzywdy, jakie doznały, stworzyłam raj na ziemi. Życzę wszystkim palestyńskim
                    dzieciom, by miały równie troskliwych opiekunów, jak moje koty.
                    • pozarski Re: O miłującym pokój/Osma Ewa a 05.08.06, 10:56
                      Brawo Ewa. Jestes naprawde wspaniala.
                      • ewa8a Re: O miłującym pokój/Osma Ewa a 05.08.06, 11:01
                        Przestań, bo pęknę jeszcze przed Jaskim. Post Patience był znakomity.
                        • pozarski Re: O miłującym pokój/Osma Ewa a 05.08.06, 11:20
                          Ty mnie prowokujesz, ale zgadzam sie. Nawet jej racje przyznalem.
                    • jaski Re: O miłującym pokój/Osma Ewa a 05.08.06, 15:20
                      No prosze, rozsmieszasz mnie coraz bardziej, aby tak dalej.
                      > W tym momencie wyjaśniło się ostatecznie, skąd bierze się przekonanie o Twojej
                      > racji – Ty wiesz, że tak było, bo tak musiało być i basta!

                      No ziemia jest plaska i oparta na dwoch duuuzych sloniach. Znalezc ci jakis
                      website na potwierdzenie tej tezy? I oczywiscie istnienie podobnej strony uznasz
                      za powazne zrodlo i dowod na prawdziwosc ww. twierdzenia. Mam nadzieje, ze juz
                      wiesz dlaczego mnie rozsmieszasz.
                      • ewa8a Re: O miłującym pokój/Osma Ewa a 05.08.06, 17:20
                        Przekonanie o płaskości Ziemi odzwierciedla doskonale twoją postawę w tym
                        wątku, to jedno, co ci się udało. Poza tym, ja cię nie rozśmieszam, ja cię
                        ewidentnie irytuję. Szkoda, że tylko na irytację cię stać. Żegnam zatem, bo
                        widzę, że i tak już nic merytorycznego nie napiszesz, daremny mój trud.
                        • jaski raczej do widzenia Ewo z 8.a 05.08.06, 23:16
          • pozarski Re: O miłującym pokój narodzie arabskim 03.08.06, 13:19
            W ogole sie nie sprawdzasz jako general. Twoji fani dlatego sa, jacy sa; na
            szczescie Ewa8 do nich nie nalezy. Na wojnie, generale, gina i dzieci. Jak na
            razie cala propaganda pokazuje podejrzane trupy dzieci arabskich, omijajac jak
            ogien dzieci zydowskie, ktore tez gina w tej wojnie.
            • ewa8a Re: O miłującym pokój narodzie arabskim 03.08.06, 16:11
              Dzieci żydowskie giną jako ofiary bomb, podkładanych w autobusach i sklepach.
              Na wojnie masowo nie giną, bo widać przedstawiają dla swoich rodziców wartość,
              którą należy chronić. Nic nie słychać, by walczyły z karabinami w dłoni,
              wcielały się w rolę kamikaze z pasem z ładunkiem wybuchowym, ku uciesze i dumie
              arabskiego ojca, czy przebywały w strefie ostrzału. Żydowskie dzieci są
              wyprowadzane w bezpieczne miejsca, pomimo, że nikt wczesniej nie informuje ich
              rodziców, gdzie będą spadać arabskie rakiety.
              • pozarski Re: O miłującym pokój narodzie arabskim 03.08.06, 16:25
                Przeciez wiesz, ze w tej dyskusji nie o dzieci chodzi, a o pewne postawy, ktore
                eksponuja jedynie to, co im wygodne. W ogole nie wdawalbym sie w te dywagacje,
                ale lubie sobie zaostrzyc polszczyzne, kiedy sie nadaje okazja.
                • ewa8a Re: O miłującym pokój narodzie arabskim 03.08.06, 16:32
                  pozarski napisał;
                  > W ogole nie wdawalbym sie w te dywagacje,
                  ale lubie sobie zaostrzyc polszczyzne, kiedy sie nadaje okazja.

                  Jednak mimo wszystko odradzam wchodzenia w dyskusję z histeryczką. Czy nie
                  lepiej ją pozostawić taką szlochającą i poczekać, aż wydobrzeje ?
                  • pozarski Re: O miłującym pokój narodzie arabskim 03.08.06, 17:15
                    Tez prawda.
              • pan.scan Piszesz o rzeczach oczywistych dla 03.08.06, 16:25
                każdemu rodzicowi,
                • pan.scan Dokończenie 03.08.06, 16:28
                  dla każdego rodzica, dla którego życie dziecka jest więcej warte niż 10tys
                  dolarów, płacone przez Arafata i s-kę. Widać ci miejscowi "szlachetni" obrońcy
                  dziecięcego życia mają taką stawkę.
            • jaski Re: O miłującym pokój Mr poazrski once again 04.08.06, 00:47
              pozarski napisał:

              > W ogole sie nie sprawdzasz jako general.

              Coz, moze gre zmienimy?JAk chcesz, masz czas mozemy sie pobawic, tylko musimy
              znalezc moderatora. I ustalic polozenie wstepne. BTW, general to ksywa tylko,
              zaslugi duuuuuuzo nizej. Ale w strategiczna gre pt. 'Konflikt IDF- Hizbullah'
              mozemy sie poprac.

              Twoji fani dlatego sa, jacy sa;

              To mam jakis??? Ales mnie pozarski zaskoczyl byl. Sorry. Mr pozarski. Daj
              spokoj, dzieckiem nie jestem.

              na
              > szczescie Ewa8 do nich nie nalezy.

              No. Na szczescie.

              Na wojnie, generale, gina i dzieci.

              Wybacz, ty(pan) jakas wojne widziales? Oprocz jaruzelskiej? Czy moze wtedy tez
              juz na emigracji? Wiec przestan mi tu pie..c o wojnie, i jakt to ladnie,,, i
              ze dzieci gina. Pewnego poziomu szamba nie toleruje, panie bohaterze.
              Narodowosc dzieci,a w ogole cywilow jest obojetna. Zolnierz jest po to zeby
              zdychac, po to bierze bron do reki i pieniadze z zoldu.


              Jak na
              > razie cala propaganda pokazuje podejrzane trupy dzieci arabskich, omijajac jak
              > ogien dzieci zydowskie, ktore tez gina w tej wojnie.
              • pozarski Re: O miłującym pokój Mr poazrski once again 04.08.06, 01:08
                Tak, forma skomplikowana, wiec ustalmy, ze sie nie tykamy. Poniewaz mowi pan o
                szambie, wiec biore to za pewnik, ze jest pan stalym gosciem tegoz. Tu panskie
                doswiadczenie jest na pewno wieksze. Wojne, a jakze, widzialem na wlasne oczy i
                nie podobala mi sie. Ale tez nie jestem forumowym generalem.
                • jaski Re: O miłującym pokój Mr poazrski once again/1 04.08.06, 01:30
                  pozarski napisał:

                  > Tak, forma skomplikowana, wiec ustalmy, ze sie nie tykamy.

                  Jak pan sobie zyczy. To tylko wszak forma, nie tresc.

                  Poniewaz mowi pan o
                  > szambie, wiec biore to za pewnik, ze jest pan stalym gosciem tegoz.

                  Wie pan, ja sie do tego spoko przyznaje. Pan chyba nie, mimo ze pan tak samo
                  tkwi w tych fekaliach. Tak apropos, czy moze wie pan kiedy po raz pierwszy
                  koniowi te ciemne okulary zalozono?

                  Tu panskie
                  > doswiadczenie jest na pewno wieksze.
                  Powiedzmy, choc diabli wiedza, co pan widzial

                  Wojne, a jakze, widzialem na wlasne oczy i
                  > nie podobala mi sie.
                  Teraz to juz ciezko wojna nazwac. Najczesciej sprowadz sie to do exterminacji
                  przeciwnika. Czy zna pan jakas wojne(w miare wspoczesna) na ktorej spotkaly sie
                  dwie armie, zawodowe i wyposazone? No moze erytrei z etiopia.


                  > Ale tez nie jestem forumowym generalem.

                  Kazdy nosi bulawe w plecaku. Niektorzy nawet z serem.
      • pan.scan "Samo istnienie Izraela 03.08.06, 16:23
        jest prowokacją wobec narodu arabskiego" jak mawiał cieszący się teraz
        obcowaniem z 72 hurysami Gamal Abdel Naser.

        Gdyby nie wcześniejsza wymiana (kilka lat wstecz)postów, to bym Cię zignorował,
        jak i paru innych arabskich propagandzistów w tym wątku. Więc krótko:

        - Wrzuć sobie do wyszukiwarki hasło Mohamed Dura - będziesz miał wyniki dot.
        zabicia dziecka dla abskiego zabiegu propagandowego z wykorzystaniem ekipy
        francuskiej TV. Wyniki ze zdjęciami i badaniami balistycznymi.

        - Sprawa "Masakry w Dżeninie" jest dostatecznie znana, opisana i
        udokumentowana. Polecam wyszukiwarki. Z masakry 400 cywilnych osób zrobiło się
        ok.40 zabitych bandytów.

        - Kana - moje przekonanie o świadomym działaniu islamskich bandytów w masakrze
        tamtejszych dzieci ma taką samą wartość jak Twoja pewność, że dokonał tego IDF,
        propagandzisto. W wątku są linki do wypowiedzi, nie tylko arabskich.

        "Plaża" - wystarczy sięgnąć wstecz i poszukać w dostępnych materiałach.

        Cytowany przeze mmnie tekst pochodzi od człowieka, polskiego Żyda, któremu
        spadają na głowę arabskie rakiety. Te same rakiety spadają na jego arabskich
        znajomych, którzy, jak to izraelscy Arabowie, nie pałają miłościa do
        islamskiego raju. Tego w Trybunie Ludu nie wyczytasz.

        A, jeszcze jedna sprawa - dość istotna. Gdybyś się rzeczywiście interesował
        Bliskim Wschodem a nie bił propagandowej piany, pewnie byś wiedział że w lipcu
        miało się odbyć w Autonomii referendum n/t uznania IL. Być może zwróciłbyś
        uwagę na badania opinii publicznej, które osobom akceptującym istnienie IL
        dawały 84 proc. głosów. Nie przypuszczam, abyś to powiązał z porwaniem
        żołnierzy izraelskich, które nastąpiło wkrótce w Autonomii, podobnie jak
        analogiczne porwanie na północnej granicy.

        "Samo istnienie Izraela jest prowokacją dla narodu arabskiego", pamiętaj o tym
        ilekroć będziesz zarzucał innym propagandę, propagandzisto.
        • jaski Re: "Samo istnienie Izraela 05.08.06, 15:09
          Scan teraz to dopiero smieszny jestes. Wsadz sobie w wyszukiwarke'9/11' i
          dowiesz sie niezmiernie ciekawych rzeczy. Znajdziesz mapy, wykresy, obliczenia,
          zdjecia i video. Problem tylko, jak glupim trzeba byc zeby dac sie na to nabrac.
      • jaceq Re: O miłującym pokój narodzie arabskim 03.08.06, 17:00
        jaski napisał:

        > Jak juz robisz prop, to przynajmniej postaraj sie, zeby w miare prawdopodobnie
        > wygladala. Jak juz cos cytujesz, to postaraj sie sprawdzic jak to ma sie do
        > realnych wydarzen.

        No właśnie, jak się ma? jaski, czy Ty też naprawdę uważasz, że to trwa od kilku
        tygodni zaledwie?
        • jaski Re: O miłującym pokój narodzie /Jaceq 04.08.06, 01:02
          > No właśnie, jak się ma? jaski, czy Ty też naprawdę uważasz, że to trwa od
          kilku
          > tygodni zaledwie?
          >
          Nie uwazam. To trwa tak co najmniej od 82, albo 48. To tylko kolejna odslona
          nienawisci i niemocy.I malych intersow,zwanych globalnymi strefami wplywu. To
          okupacja chocby shaba farms i golanu. To loty wojskowych samolotow nad terenem
          sasiedniego panstwa. To inkursje w strefu nadgraniczne, to extrakcje i
          wysadzanie autobusow i dyskotek, etc, etc. To wlasnie propaganda, co zamyka
          geby calemu swiatu, pieprzenie o rzeczach z przed lat 60. To to p.c. co uczy co
          jest bee, a co cacy, to teoria o rasie nadludzi i ideaa 40. dziewic czekajacych
          na martyra. Te cale szmbo w ktorym jako rasa tkwimy zanurzeni po same ryje. A
          nie sadzisz, ze zycie jakiegos gowniarza, obojetne skad jest co nieco
          wazniejsze, niz ropa iracka czy zachodni brzeg??? Ku.., podobno ludzmi
          jestesmy, zachowujemy sie gorzej od stada malp.
          • pozarski Re: O miłującym pokój narodzie /Jaceq 04.08.06, 01:10
            I wlasnie wciaz z tego szamba pan nadaje. Nie pora wyjsc, umyc sie i wrocic do
            cywilizacji?
            • pan.scan Zradykalizował się. 04.08.06, 01:15
              3 lata wstecz inaczej nadawał.
              • pozarski Re: Zradykalizował się. 04.08.06, 01:21
                Zdegradowal sie, innymi slowy?
                • pan.scan No jakoś tak. 04.08.06, 01:25
                  Zgłupiał raczej.
                  Pisał kiedyś na prywatnym forum mi.n. z Helgą (patience) i innnymi - sensownie,
                  ja go b.lubiłem. Czas robi swoje.
                  • patience Scan odczep sie od generala 04.08.06, 01:48
                    Kiedys czytalam taki editorial w Al Ahram, gazecie jak wiadomo Izraelowi
                    niechetnej. Niebotycznie wqrwiony autor napisal cos o fotelowej intifadzie i
                    krwiozerczych balwanach piejacych z zachwytu nad bombiarzami. Artykul konczyl
                    sie slowami: "kochasz bomby? To sie nimi obwin i wysadz sie sam." Fotelowy IDF
                    jest rownie niesmaczny co fotelowa intifada... Nawet to przetlumaczylam i
                    puscilam fragmenty na forum. Generalski message jest taki, ze kazdy trup
                    smierdzi gownem bo mu puszczaja zwieracze.
                    • pozarski Re: Scan odczep sie od generala 04.08.06, 01:50
                      Znow spamujesz Helgo (to duzo lepsze of patience). Czytalas Al Ahram? I
                      przetlumaczylas? Heheh.
                    • jaski Re: Scan odczep sie od generala 04.08.06, 02:06
                      No wiesz co? Ty mnie czasem zaskakujesz. Kobieta , Madame i zwieracze
                      puszczaja?? Jak smierdzace i prawdziwe zarazem. Ale fakt, message taki wlasnie.
                      BTW, dzis Robin Williams(zyd) byl na NPR, facet jest odjazdowy. To niby wywiad
                      byl ,ale najlepszy witz- w. busz i Big Foot sluzyli w tej samej jednostce GN-
                      nikt ich tam nigdy nie widzial!.
                      • patience Re: Scan odczep sie od generala 04.08.06, 02:17
                        Generale, gdybym byla szeregowcem i miala isc na wojne, to bym bardzo zabiegala,
                        zeby do panskiej jednostki trafic. Z wszelkimi wyrazami oraz rewerencja, prositwink
                        • pozarski Re: Scan odczep sie od generala 04.08.06, 02:21
                          Ale szeregowcem nawet nie jestes, Helgo. Co najwyzej druhna zastepowa.
                        • jaski Re: Scan odczep sie od generalaP. 04.08.06, 02:35
                          Sorry, zadnych kobiet. Klopot tylko. Zlapia potem, a ta ksiazke napisze? Nie,
                          nie nie.I chlpaki sie slinia. Do dupy taka sluzba. Poza tym, Ty dociekliwa
                          jestes, a dla takich w armii miesta niet!!!!!!
                          • patience Re: Scan odczep sie od generalaP. 04.08.06, 02:54
                            hehheh ja sie kompletnie nie nadaje do zadnej armii bo mam przewaznie inne
                            zdanie niz ktokolwiek. Za to ty sie nie bardzo nadajesz do Pentagonu, chyba ze
                            sobie gembe plastrem zaklejasz przed naradami strategicznymi ze sztabowcami z
                            WhiteHousewink
                            • jaski Re: Scan odczep sie od generalaP. 04.08.06, 03:04
                              Wiesz, jak juz tak bardzo do armii chcesz, to ja bym Cie wzial na oficera
                              prasowego. Dosc bezpiecznie, w konwoju jezdzisz(a sam bym ci ze dwa a1m1 dal)
                              wiec porwac Cie nikt nie porwie(Jak ta malolate z kompani transportowej). No
                              tylko potem materialy do cenzury. A ja kawy nie pije.):
                              • patience Re: Scan odczep sie od generalaP. 04.08.06, 03:26
                                Pod warunkiem, ze w tych konwojach nie ma zadnych dowodcow, co sie poczuli
                                Napoleonami. Masz racje, generale. To sa wojny totalne, a cywilne dowodztwo zada
                                od tych armii niemozliwego. Chocby dlatego, ze problemy sie rozwiazuje a nie
                                eksterminuje, bo sie w ogole eksterminowac nie da. Mysle ze od II wojny
                                swiatowej nie bylo tak glupich i bezwzglednych swiatowych elit politycznych, co
                                teraz. Pozostaje tylko napis sie drinka za tych co na ladach morzach swiata,
                                pomyslec o pszczolkach, motylkach i innych przyjemnych rzeczach i robic swoje.
                                Na poprawe humoru moze ci dobrze zrobi (bo mi zrobilo) interesujaca, cywilna
                                inicjatywa oddolna w postaci strony www robionej przez cywili libanskich i
                                izraelskich z pola wojny. Pisza szczerze to co mysla, jedni i drudzy, ale razem
                                robia jedna strone informacyjna o wojnie, czyli czuja w tej wspolnocie jakis
                                interes, ktory politycy w tej i innych wojnach juz chyba dawno zatracili. Sami
                                sie zglaszaja z obu stron granicy i sadzac po zawartosci tych blogow i linkach,
                                czytaja nawzajem. Chyba to jest w tej chwili jedyny dialog.

                                truthlaidbear.com/mideastcrisis_map.php
                                • pozarski Re: Scan odczep sie od generalaP. 04.08.06, 09:05
                                  Doskonala recepta: "Pisza szczerze, co mysla". Dokladnie tak, jak Helga aka
                                  patience. Niestety mysli sie jej b.niekonwencjonalnie, wiec i tez malo kto
                                  rozumie o co jej chodzi. Np na innych donosi, ze donosza i wychodzi z tego taki
                                  kogel-mogel, ze nikt poza sama Helga juz nic nie rozumie. Piekna armia to by
                                  byla: P.Jaski, gen. w st.permanentnego spoczynku; Helga, klon dr.Goebbelsa oraz
                                  drf aka ildefons-zgryz.bieruta. Do boju komunardzi!
                      • pozarski Re: Scan odczep sie od generala 04.08.06, 02:20
                        Nie tylko zanurzony w szambie, ale ludziom do rozporka zaglada. Taki
                        szmalcowniczy prestidigitator.
                        • jaski Re: Scan odczep sie od generala/pozarski 04.08.06, 02:47
                          Zaczynasz mnie lekko wku..ac. Masz cos do mnie? To napisz, obiecuje, ze
                          odpisze. Jakiea glupie, szczeniackie a bo on a bo ona- daruj sobie. Cos Ci sie
                          nie podoba? F. Y. Ja tam po tobie plakal nie bede, jedna wesz mniej, jedna
                          wiecej, jeden h. No rycerze, wal jak cos masz powiedzic, jak nie to zamknij
                          sie na wieki(albo nie, zawsze weselej bedzie jak sie bedziesz produkowal). Ech,
                          sam wybiezr.
                          • pozarski Re: Scan odczep sie od generala/pozarski 04.08.06, 09:06
                            Straszysz mnie? No, boje sie.
                            • jaski Re: Scan odczep sie od generala/pozarski 05.08.06, 01:46
                              Synu/ dziadku(do wyboru) nie glupiej.
                              • pozarski Re: Scan odczep sie od generala/pozarski 05.08.06, 08:25
                                Generale! Do szamba!
                    • wikul Re: Scan odczep sie od generala 05.08.06, 21:02
                      Jaki piekny prawie-cytat z Michnika. Coś pięknego. Generał ma wiecej cichych
                      wielbicieli niż myślałem.
                      • patience Nareszcie to ktos zauwazyl 05.08.06, 21:53
                        Problem z nadawaniem 2 komunikatow naraz i to niekoniecznie dotyczacych tego
                        samego, jest taki, ze musi byc odbiorca z odpowiednio szeroko nastawionymi
                        antenami. Uprzejma prosba co do generala wynika z tego, ze general jest
                        pacyfista po prostu, i wczesniej, jak na forum byla przewaga intifady, to sie
                        tlukl z intifada. A komunikat nr 2 byl na temat niektorych bananowych sojuszy od
                        zupelnie innych generalow. Wikul, szaconeczek.
                        • pozarski Re: Nareszcie to ktos zauwazyl 05.08.06, 21:59
                          Widze Helga, ze ci humor dopisuje. General pacyfista? Nie ma nic zupelnie do
                          powiedzenia, tylko histerycznie cos belkoce. Ewa8 go pieknie zdyskontowala.
                          • patience Ona jest inteligentniejsza niz ty 05.08.06, 22:09
                            Ty moze nie rozumiesz, ale ona z cala pewnoscia zrozumiala dlaczego sie smieje.
                            A tobie lopatologicznie powiem, ze general niedemokratycznej armii tym sie rozni
                            od generala armii demokratycznej, ze ten pierwszy zamyka w wiezieniu lub zabija
                            wszystkich co maja inne zdanie niz on. A general armii demokratycznej dostaje
                            zold za to zeby zdychac na wojnach wymyslonych przez cywili i jedyne co moze, to
                            wyrazic polgembkiem swoja opinie o krwiozerczych cywilach. Tu mozesz sie
                            skonsultowac oi sam go zapytac, ale moge sie zalozyc, ze go wqrwil tytul 'o
                            milujacym pokoj narodzie arabskim' a w srodku czyny bardzo paskune hezbolli i
                            hamasu. Hezbolla i hamas to nie caly narod arabski, o ile w ogole mozna mowic o
                            narodzie arabskim, gdyz w tej mierze sami arabowie maja urozmaicone opinie. Stad
                            tez general tutejszy kasliwie wytykal 'brudasy' ewie. Jesli jeszcze nie
                            rozumiesz, chodzi o rasizm i stereotypizacje.
                            • pozarski Re: Ona jest inteligentniejsza niz ty 05.08.06, 22:23
                              Po prostu wracasz do starej rozbredzonej patience, Helga. O czym ty mowisz?
                              General demokratycznej armii. Odlecialas w sfery nieznane ziemianom.
                              • patience Re: Ona jest inteligentniejsza niz ty 05.08.06, 22:27
                                pozarski napisał:

                                > Po prostu wracasz do starej rozbredzonej patience, Helga. O czym ty mowisz?
                                > General demokratycznej armii. Odlecialas w sfery nieznane ziemianom.

                                Takim jak ty, na pewno, chodzaca kompromitacjo Zydow. Nie umiesz sie zachowac z
                                klasa jak cos przegrasz, nawet jak to jest niewazny watek na niewaznym forum.
                                Baw sie dalej na swojej Ziemi Obiecanej, ale niezrealizowanej. Szanowankowink)
                                • pozarski Re: Ona jest inteligentniejsza niz ty, Helgo 05.08.06, 22:58
                                  Biedna shicksa w poszukiwaniu Graala.
                          • jaski Re: Nareszcie to ktos zauwazyl/pozarlski 05.08.06, 23:23
                            Ewa z 8a jest odporna na wiedze, ktorej nie lubi. Ty, sorry, pan mialo byc
                            przeciez podobnie. Uznawaniem pisaniny na website za dowod na cos jest naprawde
                            smiechu warte.Ale jak lubisz/lubicie-wasza sprawa. BTW, wiesz, ze w pentagon
                            rakieta uderzyla? Moge panu to spoko udowodnic istnieniem paru websites co tak
                            twierdza.
                            • pozarski Re: Nareszcie to ktos zauwazyl/pozarlski 05.08.06, 23:25
                              Nawet tu sie generale demokratycznej armii nie sprawdzacie. Jedyny sojusznik, to
                              zagubiona w przestrzeni kosmicznego bezsensu Helga aka patience. Przyjemnej
                              podrozy zycze.
                              • jaski Re: Nareszcie to ktos zauwazyl/pozarlski 05.08.06, 23:41
                                A ja ci zycze cogito ergo sum. Zwlaszcza cogito.

                                >Biedna shicksa w poszukiwaniu Graala.

                                Widzisz barani lbie, udajesz kogos ale co chwila chamski ryj sie zza chlewika
                                wychyla. Ja jestem chamem naturalnym i nie udaje. I ta jeszcze mam nad toba
                                przewage, ze widzialem nie tak dawno piaski pustyni i calkiem niewinne i
                                calkiem niezywe zwloki. Ty pewnie w TV tylko. No moze jeszcze gry video, gdzie
                                tak piknie i latwo moza sie pozbyc tych co sie nie lubi. Widzisz pacanie,
                                Patience to rozumie, dla ciebie to odlegle bardzo. Chcesz sie bawic w prawde?
                                No to ku.. zaciagnij sie do armii i postrzelaj.DO takich w mundurach, bo oni
                                od tego sa. I wtedy, jak ci sie uda bedziesz OK i sam cie przeprosze, zabijanie
                                dzieci, kobiet, dziadziow i babciow tudziez innych niewinnych ludzi to po
                                prostu sku..synstwo. Mam nadzieje, ze moze kiedys to zrozumiesz. Na razie,
                                prosze pana, jaski jest out, target cold.
                                • pauline_kaczanow oooo:) 05.08.06, 23:51
                                  Panowie, Panie wzywam do porzadku. A, ze kolega jaski to cham naturalny jakos
                                  nie zauwazylam smile Znam Cie jako gentelmana smile Na piwo wspolne czekalam ale sie
                                  nie doczekalamsmileHlip sad(((((((((((


                                  Pozarski wlacz no gg, jest wazna sprawasmile
                                  • jaski Re: oooo:) 06.08.06, 00:02
                                    Hej, strzala i zolwik,Ty jak zwykle nie wiadomo skad i niewiadomo kiedy....
                                    Taki ladunek kierunkowy z zaplonem z komorysmileHlip, hlip, life jest life
                                    niestety i za cos zyc trzeba(nieststy po raz II). Coz plany byly, ale sie
                                    zmydlily. Anyway, nice to see Y.
                                    • pozarski Re: oooo:) 06.08.06, 00:16
                                      Angielskiego sie naucz baranie.
                                      • pauline_kaczanow pozarski 06.08.06, 06:23
                                        Jest 6.21 i leje jak z cebra nie wiem, czy do 8, 9 przestanie sad
                                        A juz se ostrzylam zeby ! Choinka !

                                        No nic stacja meteorologiczna hehehe da znac okolo 8.00 co do planow smile

                                    • pauline_kaczanow Jaśki 06.08.06, 06:14
                                      Hej, strzala i zolwik,Ty jak zwykle nie wiadomo skad i niewiadomo kiedy....
                                      Taki ladunek kierunkowy z zaplonem z komorysmileHlip, hlip, life jest life
                                      niestety i za cos zyc trzeba(nieststy po raz II). Coz plany byly, ale sie
                                      zmydlily. Anyway, nice to see Y.

                                      HEj, zolwik, strzala, calus, graba , cukiereczki i ciasteczka tezsmile
                                      Widzisz jaka ze mnie bombka ?
                                      A co do planow mysle, ze kiedys wrocimy.
                                      Co tam dobrego ?
                                  • drf Re: oooo:) 06.08.06, 00:08

                                    czesc paulina ...co piszczy w trawie?

                                    pzdr

                                    drf
                                    • pozarski Re: oooo:) 06.08.06, 00:16
                                      Ty cienko piszczysz.
                                    • pauline_kaczanow drf 06.08.06, 06:18
                                      W trawie kac piszczy smile sushi i glowa boli. BArdzo sushi, glowa za to coraz
                                      lepiej.
                                      Impreza byla. Absynt pilam, zadnych grzechow wiecej nie pamietam. Ale to moze
                                      po Absyncie nie pamietam ? No nic dowiem sie wink

                                      A u Ciebie?


                            • ewa8a Re: Nareszcie to ktos zauwazyl/pozarlski 06.08.06, 00:07
                              jaski napisał:
                              > Ewa z 8a jest odporna na wiedze, ktorej nie lubi.

                              Stale przypisujesz innym swoje własne cechy. To dobrze, przynajmniej zdajesz
                              sobie sprawę ze swoich słabości. A to co napisałeś mija się z prawdą, bo jakoś
                              nie wykazałeś się tu niestety żadną wiedzą – były och, achy, jakaś trzęsawka –
                              więc nie miałam okazji jej zakosztować . Tobie natomiast przekazano jej sporo,
                              ale poszła najwyraźniej w las.
                              • jaceq Re: Nareszcie to ktos zauwazyl/pozarlski 06.08.06, 00:18
                                ewa8a napisała:

                                > jakoś nie wykazałeś się tu niestety żadną wiedzą

                                Czekałem i ja na tę jakąś wiedzę. Właśnie przestałem.
                                • jaski Re: Nareszcie to ktos zauwazyl/Jaceq 06.08.06, 00:23
                                  Wiedzy szukasz??? No to szkoly sie zapisz.
                                • patience Re: Nareszcie to ktos zauwazyl/jaceq 06.08.06, 00:23
                                  > Czekałem i ja na tę jakąś wiedzę. Właśnie przestałem.

                                  Zyczysz sobie nieboszczyka z piaskow pustyni bo inaczej nie zrozumiesz ze
                                  fotelowi ludzie nie powinni sie tym tak ekscytowac? Bujaszwink)
                                  • pozarski Re: Nareszcie to ktos zauwazyl/jaceq 06.08.06, 00:26
                                    Szeregowiec Helga, lew pustyni w potrzasku.
                                  • jaceq Re: Nareszcie to ktos zauwazyl/jaceq 06.08.06, 00:28
                                    patience napisała:

                                    > nieboszczyka z piaskow pustyni

                                    Taaa, przypuszczalnie Błędowskiej.

                                    > fotelowi ludzie nie powinni sie tym tak ekscytowac?

                                    No to niech im w końcu ktoś tego do q-nędzy zabroni.

                                    > Bujaszwink)

                                    Co?
                                    • patience Re: Nareszcie to ktos zauwazyl/jaceq 06.08.06, 00:48
                                      Ja bym powiedziala tak, na wlasny rachunek. Ten dziennikarz z Norymbergi sie
                                      rzeczywiscie bardzo pomylil. To nie byla ostatnia ludobojcza wojna w historii.
                                      Im dalej tym gorzej, bo choc nie ma III wiojny swiatowej, ktora ostatnio
                                      straszyl Gingrich, to jest wiele mikrowojen totalnych. Cywile staja sie
                                      'legitimate target'. To jest mozliwe miedzy innymi dlatego, ze tymze cywilom sie
                                      peerdola gry komputerowe z realnym zyciem. Swiat zaczynaja postrzegac jako mecz
                                      pilkarski, gdzie sie kibicuje druzynom. A druzyny sie uogolnia, sa 'niebiescy' i
                                      'zieloni', nic posrodku. Jak zamach terrorystyczny, to wszystkie Araby nie
                                      miluja pokoju. Wszystkie winne. Dlatego jest mozliwe zeby ktos przypisywal
                                      'narodowi arabskiemu' paskudne wyczyny jakiejs organizacji i mial sie za
                                      cywilizowanego. Ale kiedy byl sad w norymberdze, to sadzonymi byli wlasnie ci,
                                      ktorzy od takich uogolnien zaczynali. Telewizja sprzyja ekscytacji i bezpiecznej
                                      adrenalinie, wojna z dystansu jest jak ogladanie walki psow zza bezpiecznego
                                      ogrodzenia. Bardzo to ekscytujace i calkiem nie boli. A psa nikt o zdanie nie
                                      pyta. Jesli ktos sie takiego podejscia uczy z websites, to faktycznie, niech
                                      zaglada do innych websites albo poprobuje osobiscie jak to jest byc psem. Niech
                                      sobie idzie osobiscie postrzelac i podrzynac gardla. Ewa sie domaga wiedzy,
                                      fine. Tylko co to za wiedza ktory pies i jak szybko zagryzl innego, i co z niej
                                      wynika w temacie 'brudasy"? Moze to nie wiedzy trzeba szukac a empatii? Pozdrawiam.
                                      • pozarski Re: Nareszcie to ktos zauwazyl/jaceq 06.08.06, 00:50
                                        Czytalem to juz w biuletynie Zielonych (moherowych) Beretow. Przepisujesz Helgo
                                        z wlasnej broszury.
                                      • jaski Re: Nareszcie to ktos zauwazyl/jaceq 06.08.06, 00:57
                                        I wszystko jest ok, dopoki psy sie gryza miedzy soba. Tylko czasen jakis za
                                        ogrodzenie wyskoczy i widza dziabnie. A wtedy Pan Skrent napisze, ze to wina
                                        widza, bo mogl sie oddalic w blizej nieokreslonym kierunku. Bo na bilecie bylo
                                        napisane, ze nie bierzemy odpowiedzialnosci za nasze psy. I poda
                                        101 'argumentow' ze 101 websites, co reszta zainteresowanych przyjmie z
                                        niebotycznym zachwytem nad odwaga i wiedza Pana Skrenta.
                                      • patience Yava Script 06.08.06, 00:58
                                        U shell Not Kill

                                        U shell make Love and Life

                                        U shell make This Planet for a Garden


                                        [[ArhanAngel Gabriel to Adam and Eve]]

                                        (.)
                                        • pozarski Re: Yava Script 06.08.06, 00:59
                                          Tak piszesz do Giertycha, Helgo? On to na pewno zrozumie opacznie.
                                          • jaski Pytanie wprost Mr P. 06.08.06, 01:04
                                            Ty jestes Pozarski czy jakis dab sklonowany pod 97 nickiem? Wiesz szukac mi sie
                                            nie chce, ale kogos mi przypominasz. Licze na uczciwosc.
                                            • pozarski Re: Pytanie wprost Mr P. 06.08.06, 01:08
                                              Wlasnie pisze o twojej profesji. Zerknij pare postow w dol. Jak poszukasz, to na
                                              pewno znajdziesz.
                                              • jaski Re: Pytanie wprost Mr P. 06.08.06, 01:25
                                                Ty sie w koncu zdecyduj, wopista, ubek(raczej esbek, lata nie te, dziadka mi
                                                chcesz do apelu poleglych wywolac?) czy inna imperialistyczna swolocz? Popros
                                                ladnie to Ci powiem.
                                                • pozarski Re: Pytanie wprost Mr P. 06.08.06, 01:33
                                                  I jeszcze w dodatku pedal. "Popros ladnie, to ci powiem"...Napawasz mnie
                                                  obrzydzeniem.
                                                  • jaski Re: Pytanie wprost Mr P. 06.08.06, 01:49
                                                    Wiesz co Pozarski, ja Cie nawet czasami lubie. Bo czesto smieszne rzeczy
                                                    piszesz, tak jak to ostatnie na przyklad. Serio.
                                        • drf Re: Yava Script 06.08.06, 01:15

                                          iii swiatynia salomona?

                                          72.14.221.104/search?q=cache:szcuvQbUkzAJ:www.metanexus.net/conference2004/pdf/achtner.pdf+III+Temple+of+Salomo&hl=sv&gl=se&ct=clnk&cd=1
                                          • pozarski Re: Yava Script 06.08.06, 01:18
                                            Ildefons-zgryz.bieruta jak zwykle ni w piec ni w dziewiec. Widze, ze byles na
                                            Plotkies. Niezla hekatomba JD i BT, co?
                              • jaski Re: Nareszcie to ktos zauwazyl/pozarlski 06.08.06, 00:20
                                EWo z 8a, po raz ostatni potraktuje Cie powaznie.
                                Pan Skrent dopuscil sie prostej manipulacji, znalazl jakies websites co to co
                                oczywiste dla calej reszty ludzkosci traktuja kontra. Takich sites jest
                                mnostwo, na kazdy dowolny temat, co jestem w stanie Ci spokojnie udowodnic.
                                Chcesz dowodu, ze hitler przezyl wojne? Ze armstrong nigdy na ksiezycu nie
                                wyladowal, ze ostatni mundial to spisek fifa, ktora tytuly rozadje wg zaslug?
                                Kazde idiotyczne twierdzenie mozna ta metoda udowodnic. TZN istnieniem jakiejs
                                website. 'NArod arabski milujacy pokoj'- a co to k.... jest. Nie tak dawno
                                sluchalem wywiadu z palestynczykiem z obozu, on wolal byc aresztowany przez IDF
                                niz przez bojowki H. JA mam generalnie gdzies tak samo panstwo israeal jak i
                                te inne twory na H. Mnie interesuje SPOSOB prowadzenia tej niby wojny. W obie
                                strony.
                                • jaceq "to co oczywiste dla calej reszty ludzkosci" 06.08.06, 00:26
                                  Lubisz chodzić w stadzie, jaski? Nie duszno Ci?
                                  • jaski Re: "to co oczywiste dla calej reszty ludzkosci" 06.08.06, 00:33
                                    Jacus,pierdzielnij sie czyms w glowke. Moze przedtem zadaj sobie sam te arcy
                                    madre pytanie. NIe jeszcze nie duszno, Dystans, kumasz, jakies pare tysiakow
                                    kilosow.
                                    • pozarski Re: "to co oczywiste dla calej reszty ludzkosci" 06.08.06, 00:34
                                      Masz styl wopisty, a to wszystko tlumaczy.
                                      • jaski Mr Pozarlski, chyba juz pisalem 06.08.06, 00:44
                                        Ze dla pana jaski jest target cold, nawet sites cold. Podobna zna pan angielski
                                        per fect, mam przetlumaczyc?
                                    • jaceq Re: "to co oczywiste dla calej reszty ludzkosci" 06.08.06, 00:37
                                      Wiesz, z "całą resztą ludzkości" dyskutować nie było nigdy moją ambicją.
                                      • pozarski Re: "to co oczywiste dla calej reszty ludzkosci" 06.08.06, 00:42
                                        Ten styl jaskiego caly czas mi przypomina cos, co wolalbym zapomniec.
                                      • jaski Re: "to co oczywiste dla calej 06.08.06, 00:49
                                        No to w koncu w czyms sie zgadzamy
                                  • ewa8a Re: "to co oczywiste dla calej reszty ludzkosci" 06.08.06, 00:46
                                    Wiedza, przekazana przez Jaskiego w tym wątku :
                                    - Jacek zadaje głupie pytania
                                    - Ewa – odporna na wiedzę, z problemami - powinna kupić sobie kota
                                    - Pozarski – lekko wk...wiający
                                    - Pan.Scan manipuluje
                                    No i myślący inaczej niż Jaski zachowują się jak stado małp.
                                • ewa8a Re: Nareszcie to ktos zauwazyl/pozarlski 06.08.06, 00:26
                                  jaski napisał:

                                  > Pan Skrent dopuscil sie prostej manipulacji


                                  Musisz jeszcze przekonać o tym Jana Egelanda. Może ci pójdzie łatwiej niż ze
                                  mną, całkiem się jakoś na tą ,,wiedzę’’ zaimpregnowałam.
                                  • jaski Ewa z 8a 06.08.06, 00:46
                                    Ewus, ja nic nie musze. Ty tez. Pardon, umrzec musisz, reszta jest optional.
                                    • pozarski Re: Ewa z 8a 06.08.06, 00:48
                                      Nawet z kobieta rozmawia jak jakis przebudzony z hibernacji ubek.
                                    • ewa8a Re: Ewa z 8a 06.08.06, 00:48
                                      W każdym razie dobrze byłoby, gdybyś to uczynił, bo ten człowiek (Engeland)
                                      strasznie manipuluje.
                                      • jaski Re: Ewa z 8a 06.08.06, 01:02
                                        Ewka, juz na prwade ostatni raz, wiesz co. Masz dostep do wiadomosci/danych.Sa
                                        data X, sa i Y. To juz Twoj wlasny procek musi kompilowac co jest gowno, co
                                        jest value. Ja tego za Ciebie nie zrobie.
                                        • pozarski Re: Ewa z 8a 06.08.06, 01:06
                                          To pewna, ze facet, jak tu ktos napisal, robil w bezpiece. A moze i robi dalej.
                                        • ewa8a Re: Ewa z 8a 06.08.06, 01:10
                                          > Ja tego za Ciebie nie zrobie.

                                          Ależ ja wcale tego nie oczekuję. Tylko widzisz, ja, to małe piwo, moje
                                          nieuświadomienie nie ma wpływu na rozwój wydarzeń światowych, ale taki
                                          Engeland.....ech manipulator .
                                          • jaski Re: Ewa z 8a 06.08.06, 01:22
                                            Pan Engeland za Ciebie pracy domowej nie odrobi. Trzeba samemu, krecia metoda
                                            sie przedrzec przez to wszystko. Autorytety dobre w kiblu sa, zamin wody nie
                                            spuscisz.
                                            • ewa8a Re: Ewa z 8a 06.08.06, 01:33
                                              Z panem Englelandem, jak się okazuje mamy wspólne poglądy, więc o jakiej pracy
                                              domowej tu mowa ? Ty niewiele rozumiesz i na dodatek nie chcesz rozumieć. W tym
                                              wątku wykazałeś się kompletną indolencją i jeszcze na dodatek, żeby było
                                              śmieszniej chciałeś wcielić się w rolę guru. Kiepsko to wypadło, taki
                                              rozdygotany, miotający się facet, przezabawny widok... No, ale chyba juz
                                              wszystko powiedziałam, nie ma sensu się powtarzać, bo dyskusja robi się o
                                              niczym. Już naprawdę kończę, nie odpisuj.
                                              • jaski Re: Ewa z 8a 06.08.06, 01:46
                                                Oj chyba sie poplacze. Ewunia powiedziala, ze jestem beeee. Juz nawet placze, e
                                                nie to tylko ta alergia na niedorosle(niezaleznie od fizycznego wieku) panienki
                                                z okienek. Chlip chlip. Ty panna nic nie kumasz. Juz nawet Ci po chamsku
                                                napisalem, ale Ty dalej glupa rzniesz.Probowalem Cie traktowac powaznie-nie
                                                dalo sie. Mowil chlop do obrazu. Problem jest taki, ze nic nie powiedzialas, z
                                                dzdzownica mailbym bardziej kumata rozmowe. Ale to juz Twoj problem, ja tylko
                                                moge skruche wyrazic, ze jakis podmiot staralem sie z szacunkiem jakim takim
                                                traktowac. Wiecej na to nie licz.
                                                • ewa8a Re: Ewa z 8a 06.08.06, 01:52
                                                  Jaski, prosiłam, zebyś nie odpisywał, w twoich postach brakuje treści.
                                                  Przestajesz panować nad złością, kompromitujesz się coraz bardziej . Widzisz
                                                  teraz, jaki malutki jesteś, z grzeczności nie napiszę, że głupiutki. Dobranoc.
                                                  • pozarski Re: Ewa z 8a 06.08.06, 01:58
                                                    Ach, te kobiety! Lagodnoscia potrafia czlowieka zniszczyc.
                                                  • jaski Re: Ewa z 8a 06.08.06, 02:12
                                                    Wracajac do nic nie musze. Nie musze nie odpisywac, bo niezle mnie smieszysz, a
                                                    smiech to antidotum na glupote tego swiata. Oj, Ewunia dostala w tyleczek i
                                                    teraz zabki szczerzy? No i moze jeszcze kogos ugryzie?? E nie bardzo jest w
                                                    stanie. Ewntualnie zapluc sie moze. Co zreszta bylo do przewidzenia. Ewuni
                                                    potzrba kocyk i lulu, jutro nowy dzien i nowe wyzwania. Zabki umyc, prysznic
                                                    wziac, brryyy, byle tylko woda nie za zimna. No panu sniadanie(choc to
                                                    niedziela, moze byc ulgowo), ale koty nakarmic trzeba. A potem spacer, koty
                                                    won, na smyczy glupio wygaldaja, jeszcze jakas koleznka zobaczy i klopot bedzie
                                                    (ach te biurwy, do niczego(prawie) sie nie nadaja, ale ploty, to ho. ho.) no i
                                                    potem TV, jedyna rozrywka tej upper klasy sredniej. Moze jak pan i wladca
                                                    bedzie w humorze to i bzyknie. Kto wie? Ale oczekujmy najlepszego, wiec jeszcze
                                                    jeden prysznic w tzw middle time. Ah, potem nocna lampka i ksiazka. Romans
                                                    jakis najlepiej, on Zyd ona Arabka i jak ty sie znalezc we wspoczesnym swiecie,
                                                    ale all is going to be OK. Ksiazka taka. Sweet Dreams Princess. Aha, lepiej sie
                                                    nie budz.
                                                  • ewa8a Re: Ewa z 8a 06.08.06, 08:51
                                                    Oj Jaski, a od kogoż to Ewunia miałaby dostać w tyłeczek ? Bo chyba nie od
                                                    ciebie biedaku ????? W którym momencie to nastąpiło, chyba musiałam przegapić ?
                                                    To właśnie ty wyskoczyłeś w tym wątku jak Filip z konopi i zbłaźniłeś się
                                                    totalnie, pokazałeś jaki jesteś zacietrzewiony w iście bazarowym stylu, przy
                                                    czym zupełnie do dyskusji nieprzygotowany, nie mogący wykrzesać odrobiny
                                                    argumentów - nabzdyczony kogut, przekonany o swojej racji.
                                                    I czym ty sobie tak humor poprawiasz, by zamazać swoją nieudolność, jakimiś
                                                    bzdurnymi opowieściami ? Koty na smyczy, kocyk, biurwy, pan i
                                                    władca ,,bzykanie’’ jakieś romanse ..... Ech, politowanie mnie ogarnia, gdy to
                                                    czytam, wierz mi, nie sądziłam, że możesz być do tego stopnia prymitywny. Do
                                                    dyskusji się nie nadajesz, po ponoszą cię emocje i zamiast argumentów atakujesz
                                                    personalnie... żeby to chociaż z sensem.....
                                                    Stuknij ty się chłopino w czółko. Żeby snuć takie idiotyzmy trzeba mieć jakieś
                                                    podstawy, nie sądzisz ? A ty po prostu stosujesz jakieś szczeniackie zagrywki.
                                                    Nawet nie bardzo mi to do ciebie pasuje, bo nie wiem czemu, wyobrażam sobie,
                                                    że jesteś zgrzybiałym starcem, ale na kontynuację rozmowy w tym stylu nie licz,
                                                    bo nie chcę się zniżać do twojego poziomu.
                                                    Zresztą prosiłam, byś już nic nie pisał i to była dobra rada, bo sam widzisz,
                                                    co z tej pisaniny wyszło.
                                              • patience England by sie zdziwil 06.08.06, 02:19
                                                ewa8a napisała:

                                                > Z panem Englelandem, jak się okazuje mamy wspólne poglądy, więc o jakiej pracy
                                                > domowej tu mowa ?

                                                Nie sadze ze dlugo by posiedzial na swoim stanowisku gdyby zamiast "Hezbollah"
                                                mowil "narod arabski". Z czego wniosek, ze albo ma inne poglady niz ty, albo
                                                takie same, ale bardzo dobrze to ukrywa.
                                                • pozarski Re: England by sie zdziwil 06.08.06, 02:28
                                                  Jak zwykle mowisz od rzeczy, Helgo. Jestes przeciwienstwem powiedzenia: Kobieta
                                                  zmienna jest. Jaki znow "narod Arabski"? Ja wiem, ze chcesz bronic Sprawy tarcza
                                                  humanizmu i praw ludzkich, ale zacznij moze troche myslec o tym, co mowisz?
                                                  • jaski Re: England by sie zdziwil 06.08.06, 02:39
                                                    Pozarlski, idz zrob siusiu zanim cos wymyslisz. Aha no i wode tez nie
                                                    zapomnij spuscic.Takie sa intelektualne wymagnia.
                                                  • patience A jaki jest tytul watku? 06.08.06, 02:42
                                                    A w poscie tytulowym co jest? Hamas z hezbollahem. Daleko idace uogolnienie,
                                                    nieprawdaz? Zauwaz tez ze zalozyciel watku sie przestal klocic juz dosyc dawno,
                                                    zapewne rownie dawno przyjal do wiadomosci o co chodzi i zdecydowal ze nie
                                                    bedzie kruszyc kopii. Wojowniczej ewie oraz tobie zadalabym pytanie, czy
                                                    rzeczywiscie Izrael musi isc na wojne z calym swiatem arabskim, czy nie
                                                    wystarczy sam Hezbollah i dlaczego az tak bardzo wam na tym zalezy. Poki co,
                                                    panstwu Izrael nie chce sie okupowac nawet Libanu, choc zbiera za to polajanki z
                                                    White House. A co dopiero wojna z "narodem arabskim'.... Zastosujcie oboje
                                                    system 'zrob to sam' i jedzcie podrzynac gardla wszystkim Arabom jak leci albo
                                                    postarajcie sie w ogole zrozumiec czym sie rozni organizacja od narodu. Herbata
                                                    dopita, dobranoc.
                                                  • pozarski Re: A jaki jest tytul watku? 06.08.06, 02:55
                                                    No tak, ale ty Helgo nie musisz powtarzac za tytulem watku, ktory pan.scan uzyl
                                                    ironicznie. Poza tym, Helgo, to caly swiat arabski od 20 lat zeszlego wieku
                                                    walczy z Zydami, najpierw w Palestynie, a potem w Izraelu. Myslalem, ze to
                                                    wiesz. To nie w Izraelu Arabowie nie maja praw ludzkich, a w krajach arabskich
                                                    Zydzi (tam, gdzie w ogole jacys jeszcze sa) ich nie posiadaja; sa tam
                                                    obywatelami 2 giej kategorii. Islam, Helgo, jest ostatnim bastionem
                                                    rasistowskiego totalitaryzmu i obroncy ludzkich praw powinni o tym wiedziec.
                                                    Myslalem, ze bliskosc zydowskiej glowy ci pomoze w mysleniu; niestety, pomylilem
                                                    sie.
                                                  • patience Re: A jaki jest tytul watku? 06.08.06, 03:17
                                                    heheh masz farta wlasnie susze wlosy po prysznicu wiec jeszcze odpowiem. Jest
                                                    zasadnicza roznica miedzy Toba a panstwem Izrael. Ona sie sprowadza do tego, ze
                                                    ty nie jestes panstwem, nie mieszkasz w Izraelu, nie na twoja glowe spadaja
                                                    bomby i nie ty mozesz byc wyslany na pustynie, skad wrocisz, albo nie. Jestes
                                                    zwyczajny, europejski coach patato, ktoremu brakuje podniet i adrenaliny. masz
                                                    wizje wojny Izraela z calym Polwyspem Arabskim na raz, fine, tylko ten pomysl
                                                    niekoniecznie by sie spotkal z zachwytem w samym Izraelu. Kiedys na forum swiat
                                                    byl taki podobny do ciebie, tylko czul sie intifada. Nazywalam go liczytrupem,
                                                    bo czestowal wszystkich wybuchami entuzjastycznej radosci po kazdym zamachu
                                                    bombowym w TelAviv i z wielka satysfakcja podawal o ile Zydow mniej na swiecie.
                                                    Wolalabym zebys nie uzywal terminologii dziwacznej w rodzaju 'rasistowski
                                                    totalitaryzm' bo nierasistowskich totalitaryzmow na Ziemi nie bylo. Intensywnosc
                                                    rozna, ale rasizm jest stalym elementem. Po drugie, nie islam jest bastionem, a
                                                    islamizm. Nie powinno sie negatywnie znakowac ludzi przez sam fakt urodzenia i
                                                    wzrastania w kulturze arabskiej czy w ogole jakiejkolwiek. Wlasnie bliskosc
                                                    zydowskiej glowy pozwala mi to zrozumiec. Szkoda, ze tobie daleko, nie wiem
                                                    tylko czy zydowskiej, czy w ogole jakiejkolwiek. Czasem podejrzewam ze jestes
                                                    korpusem samym, w podrozy przez swiat, w poszukiwaniu glowy, ktora dawno
                                                    zgubilwink Ale skoro tak bardzo pragniesz krwawych scen, to odklej tylek od fotela
                                                    i poderznij jakies arabskie gardlo. Tylko nie oczekuj podziekowan z
                                                    jakiejkolwiek ambasady Izraela.
                                                  • euromir Chodząca kompromitacja Zydów 06.08.06, 06:57
                                                    Droga Pani Patience,

                                                    pozwoli Pani będzie kilka uwag o rzemiośle. I w kwestiach formalnych.

                                                    (a) za celne i świetnie wymierzone sformułowanie "chodząca kompromitacja
                                                    Zydów" - należy się Pani złoty medal.

                                                    (b) niestety, używa Pani - mym zdaniem - zbyt rzadko, tak Pani właściwych, b.
                                                    dobrych, nadzywyczaj barwnie ilustrujących (najczęściej teoretyczne kwestie)
                                                    porównań,

                                                    (c) esencjonalność, umiejętność oddzielenia plew od ziarna, lapidarny przekaz
                                                    idei jest - sądzę - w dyskusji Pani najlepszą bronią,

                                                    (d) niestety (jeszcze raz) pisze Pani jak zwykle pośpiesznie, niestaranie, bez
                                                    troski o precyzję myśli i języka. Co za tym idzie marnuje Pani naturalne efekty
                                                    krzyżówki Jej b.żywej inteligencji i godnych pozazdroszczenia talentów.

                                                    Rozumiem, iż skarcenie pana Pożarskiego za "terminologię dziwaczną", w
                                                    kontekście użytego przezeń sformułowania o "rasistowskim totalitaryzmie" jest
                                                    jedynie nieczystym, aczkolwiek w gorączce dyskusji całkowicie zrozumiałym
                                                    chwytem polemicznym. Wiem przecie, iż i Pani wie, że totalitaryzm pierwotny -
                                                    komunistyczny, choć oskarżyć go można o wiele przestępstw, na oskarżenie o
                                                    zbrodnie stricte rasistowskie, z racji niezgodności z historyczną prawdą, nie
                                                    zasługuje. No... chyba żeby... za przejaw rasizmu błędnie uznać czynnie
                                                    propagowaną przez komunizm walkę klas. Komunizm zdyskwalifikował się jednakże
                                                    tak wieloma zbrodniczymi cechami, iż nie widzę potrzeby, aby obciążać go tymi
                                                    na które sobie nie zasłużył.

                                                    Pozdrawiam serdecznie:

                                                    Euromir
                                                  • pozarski Re: Chodząca kompromitacja Zydów 06.08.06, 11:28
                                                    Z takim przyjacielem, Helga nie potrzebuje wrogow.
                                                  • patience Re: Chodząca kompromitacja Zydów/euromir 06.08.06, 14:45
                                                    Mial, mial. I problem rasy, i problem etnicznosci. Nie dominujaca cecha ale
                                                    jednak widoczna. To bynajmniej nie tylko moja odosobniona opinia. Z dzisiejszego
                                                    punktu widzenia zapominamy po prostu, ze w latach 30tych genetyka startowala
                                                    jako nauka, nazistowskie teorie rasy bazowaly na tym, co moznaby nazwac
                                                    zberracja od dzisiaj uznanej genetyki, i chodzilo o panowanie rasy ktora uwazali
                                                    za istniejaca, a sowieci mieli mczurinizm-lysenkizm i chodzilo o wyhodowanie
                                                    'nowego czlowieka sowieckiego'. Dzisiaj o miczurinie sie czyta jak o kompletnym
                                                    swirze, ale oni calkiem serio uwazali ze mozna na syberyjskiej jablonce
                                                    zaszczepic brzoskwinie i z tego bedzie brzoskwinia. W tej logice przesiedlanie
                                                    calego narodu z Kaukazu do Azji mialo swoje praktyczne usazadnienie, za pomoca
                                                    zmiany srodowiska 'ulepszali' narod. Azer zaszczepiony komunizmem mial przestac
                                                    byc Azerem. Tak wynika z owczesnych 'dziel' sowieckiej akademii nauk.
                                                    Nieuchronny komunizm, do ktorego ich zdaniem maszerowal swiat, mial byc
                                                    zasiedlony przez nowego czlowieka sowieckiego, a ten marsz mozna bylo
                                                    przyspieszac wedle zelaznych regul materializmu historycznego. Miczurinizm -
                                                    lysenkizm byl z tymi regulami 'zgodny' i jak kazda ich owczesna ideologia nie
                                                    ograniczal wplywow tylko do nauk biologicznych. Nowy Czlowiek Sowiecki Nowym
                                                    czlowiekiem Sowieckim, ale niewatpliwie udawalo im sie powodowac przeniesienie
                                                    lojalnosci na sowiecka ojczyzne. Np. pewne objawy widac po Jaruzelskim,
                                                    mniejsza, ze sie okazal agentem GRU, ale ciekawy jest ten jego szczekoscisk
                                                    ktory wystepuje na wszystkich zdjeciach i obrazach telewizyjnych z Polski, i
                                                    ktory mu calkowicie minal jak pojechal ostatnio do Moskwy. Rozluznione cialo,
                                                    usmiech na twarzy, tak wygladal na wszystkich reportazach z pobytu. Body
                                                    language mowi rownie duzo a czasem wiecej niz to co sie mowi. Nie mam pojecia co
                                                    on by sam o sobie powiedzial, Polak z pochodzenia, ale na ile sie czuje dzisiaj
                                                    Polakiem, a na ile czlowiekiem sowieckim. Antysemityzm Stalina, juz bardziej
                                                    klasyczny objaw, tez jest dzisiaj powszechnie znany. Ale to bardzo obszerny
                                                    temat, nie na ten watek i chyba w ogole nie na forum. PS. Zaczelam pisac panu
                                                    odp. na ostatni post w tamtym watku, ale jak przekroczylam 2 strony Worda to
                                                    dalam sobie spokoj. Na forum sie nie da, a poza tym to sa tematy wzbudzajace
                                                    histerie u niektorych (takze i ten poruszony teraz) a mi sie nie chce bo to
                                                    bezproduktywne.
                                                  • pozarski Re: Chodząca kompromitacja Zydów/euromir 06.08.06, 14:48
                                                    Gdybys choc raz zapytala zupe.grzybowa o genetyke, to by ci powiedzial, ze nie w
                                                    Niemczech, i nie w latach 30tych. Ale ty myslisz, ze posiadlas cala wiedze w
                                                    Zielonych Brygadach i to ci wystarczy do konca twojej marnej egzystencji.
                                                  • patience Re: Chodząca kompromitacja Zydów/euromir 06.08.06, 15:05
                                                    W latach 30tych Niemcy istnieli w Niemczech i tam tez sie aberrowali. O historii
                                                    genetyki chetnie poslucham, przy innej okazji.
                                                  • pozarski Re: Chodząca kompromitacja Zydów/euromir 06.08.06, 15:22
                                                    Gluptasku, Helgo, mowilem o pierwszej w Europie instytucji od poprawiania rasy.
                                                    Dlatego tez wspomnialem ildefonsa-zgryz.bieruta, ktory by cie mogl tam za raczke
                                                    zaprowadzic, gdybys, zrzadzeniem losu byla na miejscu.
                                                  • patience Re: Chodząca kompromitacja Zydów/euromir 06.08.06, 15:50
                                                    Jak ktos ma na mysli pierwsza w Europie instytucje do poprawiania rasy to
                                                    powinien o niej napisac a nie tlumaczyc potem co mial na mysli i o czym jakoby
                                                    mial zamiar mowic. Niemniej chetnie poslucham, co szanowny pan ma do powiedzenia
                                                    w sprawie instytucji do poprawiania rasy, czekam, nareszcie cos innego niz
                                                    wyzwiska wink)
                                                    PS. Jak sie szanownemu panu wydaje, o ile mu wzrasta IQ za kazdym razem jak
                                                    wyzwie rozmowcow od glupich? Czy to aby nie kompleks jakis? Szanownego pana
                                                    nauczyciele krzywdzili w dziecinstwie? wink)
                                                  • pozarski Re: Chodząca kompromitacja Zydów/euromir 06.08.06, 15:55
                                                    Nie pieprz Helgo wieprza pieprzem.
                                                  • czterdziestolatek5 Antysemityzm Stalina 06.08.06, 15:52
                                                    Stalin niewatpliwie byl antysemita, jednak w zadnej z biografii konkretnych
                                                    wypowiedzi jego na ten temat nie ma. Zydzi / az do 1948 roku / nie odczuwali
                                                    niecheci Stalina do siebie. Byli reprezentowani wszedzie, we wszystkich
                                                    resortach, na wszystkich szczeblach, wlacznie z sekretariatem KC. W BP byl
                                                    tylko jeden Zyd, Kaganowicz, ktory byl najwierniejszym druhem wodza. Pomogl mu
                                                    w sfalszowaniu wyborow, w ktorych ulubieniec partii i narodu Kirow byl niemalze
                                                    pewnym zwyciezca. W zyciu prywatnym antysemityzm odzwierciedlil sie w
                                                    zabronieniu Swietlanie malzenstwa z Zydem.
                                                    Wydaje mi sie, ze antysemityzm Stalina narodzil sie od momentu walki
                                                    politycznej z Trockim, ktory ignorowal go i osmieszal w obecnosci zarowno
                                                    Lenina, jak tez Kamieniewa i Zinowiewa.
                                                    Czy znacie teorie pewnego biografa /nie pamietam ktorego/, ktory twierdzil, iz
                                                    nazwisko Dzugaszwili pochodzi od nazwy portugalskiej wyspy Dzuga, z ktorej to
                                                    do Gruzji przybyli pierwsi Zydzi...


                                                  • pozarski Re: Antysemityzm Stalina 06.08.06, 15:57
                                                    Pieknie sie nam to wszystko sklada do kupy. Tyle ze, jak to z kupa juz jest,
                                                    smierdzi to.
                                                  • czterdziestolatek5 Re: Antysemityzm Stalina 06.08.06, 15:58
                                                    Smierdzi co?
                                                  • pozarski Re: Antysemityzm Stalina 06.08.06, 16:02
                                                    Smierdzi kupa. Kupa genealogicznych drzew.
                                                  • patience Re: Antysemityzm Stalina 06.08.06, 17:19
                                                    czterdziestolatek5 napisała:

                                                    > Stalin niewatpliwie byl antysemita, jednak w zadnej z biografii konkretnych
                                                    > wypowiedzi jego na ten temat nie ma. Zydzi / az do 1948 roku / nie odczuwali
                                                    > niecheci Stalina do siebie. Byli reprezentowani wszedzie...

                                                    Zalezy ktorych masz na mysli. Zaszczepieni komunizmem mieli sie znakomicie takze
                                                    i po, z pominieciem oczywiscie skutkow teorii spiskowych w aparacie. Morel nie
                                                    zostal z Polski wyrzucony w 68 tylko sam uciekl w 1992, a swiadectwo prawdziwego
                                                    komunisty wystawil mu nie kto inny, a Moczar. Jest do wgladu, bo zostalo
                                                    opublikowane w biuletynach IPN. Sowieckich ludzi antysemityzm nie dotyczyl lub
                                                    dotyczyl dopiero wtedy, gdy przestawali byc uwazani za ludzi sowieckich. Ale to
                                                    samo mozna powiedziec o wszystkich, np., o Ukraińcach. Jedni marli na ulicach w
                                                    trakcie Głodu, drudzy w tym czasie balowali na Kremlu. Sowieckim ludziom bylo w
                                                    sowietach dobrze. Co innego z grupami etnicznymi i narodami, z ktorych
                                                    pochodzili. Np. w czasie II wojny światowej most w Brześciu służył do
                                                    przekazywania Żydów w rece gestapo. Byly pogromy i to jakie. Temat rzeka.
                                                    Nawiasem mowiac, we wroclawskich archiwach jest spora dokumentacja na temat
                                                    okresu powojennego, w tym na temat repatriantow powojennych zydowskich z ZSRR. W
                                                    okresie zniw przedstawiciele gminy zglosili sie do czynu spolecznego, tj.
                                                    zbiorow. Komisarz sowiecki wydal decyzje, ze sa "Poliaki" niegodne zaufania i ze
                                                    zbiory ma wykonac armia sowiecka. A poza tym nowi ludzie sowieccy byli czesto
                                                    oddelegowywani do pacyfikacji dokladnie tych grup etnicznych, z ktorych
                                                    pochodzili. W tym sensie jednak to byl system bardzo gleboko zanurzony w
                                                    rasizmie i manipulacji etnicznoscia. I zreszta dlatego ten temat taka histerie
                                                    budzi do dzisiaj.
                                                  • pozarski Re: Antysemityzm Stalina 06.08.06, 17:22
                                                    A jedyna osobka, ktora zachowuje zimna krew to...no?...kto?...Helga! Of course!
                                                  • czterdziestolatek5 Re: Antysemityzm Stalina 06.08.06, 18:07
                                                    Dobrze piszesz, ale popedzilas gdzies i troche wypadlas z tematu.
                                                    "Prawdziwych komunistow", droga Patience nie stalo po 1937.
                                                  • patience Re: Antysemityzm Stalina 06.08.06, 18:20
                                                    hahaha no tak, po drodze byly rozmaite czystki. Ale tu sie nie czuje za mocna,
                                                    rozni ludzie rozne daty podaja kiedy ich zdaniem znikneli ostatni prawdziwi
                                                    komunisci. Niektorzy wczesniejsze niz ty. Nie mam wlasnego zdania.
                                                  • czterdziestolatek5 Re: Antysemityzm Stalina 06.08.06, 18:23
                                                    Jestem mocny w tym temacie. Czuj sie bezpieczna.
                                                  • pozarski Re: Antysemityzm Stalina 06.08.06, 18:27
                                                    Turning and turning in the widening gyre
                                                    The falcon cannot hear the falconer;
                                                    Things fall apart; the centre cannot hold;
                                                    Mere anarchy is loosed upon the world,
                                                    The blood-dimmed tide is loosed, and everywhere
                                                    The ceremony of innocence is drowned;
                                                    The best lack all conviction, while the worst
                                                    Are full of passionate intensity.
                                                  • patience Re: Antysemityzm Stalina 06.08.06, 18:29
                                                    A dziekuje. Nie ma to jak meskie ramie. To dlaczego wychodzi ci 37?
                                                  • czterdziestolatek5 Re: Antysemityzm Stalina 06.08.06, 18:39
                                                    Bo w "prokliatym tridcat siedmom" (Eugenia Ginzburg) zostali straceni ostatni
                                                    prawdziwi komunisci.
                                                  • pozarski Re: Antysemityzm Stalina 06.08.06, 18:42
                                                    Ale EG moze sie mylic, nie? Czy Kaganowicz nie byl prawdziwym komunista? A
                                                    Molotow i Malenkow? Nie mowiac o Stalinie wlasnie. Niektorzy zas twierdza, ze
                                                    prawdziwi komunisci istnieli w II i III wieku naszej ery, a od tamtego czasu,
                                                    sami ideologowie totalitarnych systemow (nie wylaczajac kosciola katolickiego).
                                                    A w ogole, to piekniescie odplyneli od tematu.
                                                  • czterdziestolatek5 Re: Antysemityzm Stalina 06.08.06, 18:51
                                                    Pozarski, ja nie odplywam od tematu, ja na temat odpowiadam. To ja przywolalem
                                                    do pozostanie przy nim.
                                                    Nie, ani Kaganowicz, ani Malenkow i Molotow (a juz z pewnoscia nie Stalin) nie
                                                    byli prawdziwymi komunistami (mam nadzieje, ze wiemy, co ten termin oznacza).
                                                    Prawdziwymi komunistami byli Trocki, Kamenew, Zinowiew i t.d.
                                                  • pozarski Re: Antysemityzm Stalina 06.08.06, 19:18
                                                    Tak? A dlaczego? Ja oczywiscie wiem, o czym mowisz, ale nie zgadzam sie z tym,
                                                    ze poniewaz Stalin wykonczyl stara gwardie (starych bolszwikow, jak sie zwyklo
                                                    mowic), on nie mialby prawa do niej nalezec. Niby dlaczego? Wszyscy byli rownymi
                                                    sobie zbrodniarzami i nie powinni byc dzieleni na dobrych i zlych. Kamieniew i
                                                    Zinowiew, Rykow i Radek - job ich mat, jeden pies. Myslisz, ze gdyby Trocki, nie
                                                    daj Boze nie zachorowal na grype, bylby lepszy od Stalina?
                                                  • czterdziestolatek5 Re: Antysemityzm Stalina 06.08.06, 19:22
                                                    Kamieniew, Zinowiew, Radek, Tuchaczewski, Frunze , Swierdlow nie byli
                                                    zbrodniarzami.
                                                    Nie zdazyli nimi zostac...
                                                  • pozarski Re: Antysemityzm Stalina 06.08.06, 19:29
                                                    Zgadzali sie, za ochlap jakiejs wadzy sluzyc Stalinowi, jak mogli. To byla ich
                                                    zbrodnia. Nie bylo niewinnych bolszewikow, tak jak nie bylo niewinnych nazistow.
                                                  • jaski Re: Antysemityzm Stalina/40 i 5 07.08.06, 01:15
                                                    czterdziestolatek5 napisała:

                                                    > Pozarski, ja nie odplywam od tematu, ja na temat odpowiadam. To ja
                                                    przywolalem
                                                    > do pozostanie przy nim.
                                                    > Nie, ani Kaganowicz, ani Malenkow i Molotow (a juz z pewnoscia nie Stalin)
                                                    nie
                                                    > byli prawdziwymi komunistami (mam nadzieje, ze wiemy, co ten termin oznacza).
                                                    > Prawdziwymi komunistami byli Trocki, Kamenew, Zinowiew i t.d.
                                                    Witam, czy moglbys to co nieco rozwinac? Moja wiedza w tym temacie jest b.
                                                    szkolna(tzn pochodzi ze szkoly) a chetnie dowiedzialbym sie dlaczego akorat
                                                    uwazasz, ze T., K. etc to wlasnie byli prawdziwi?
                                                    P.S. Piszac'Ty' nie mam zamiaru Ciebie obrazac.
                                                  • czterdziestolatek5 Re: Antysemityzm Stalina/40 i 5 07.08.06, 11:10
                                                    Odpowiem w bardzo wielkim skrocie.
                                                    Przypuszcza sie (szereg opracowan naukowych, analiza wypadkow, analiza
                                                    dzialalnosci poszczegolnych dzialaczy partyjnych), ze gdyby przy wladzy
                                                    utrzymala sie ta pierwsza grupa bolszewikow, a wiec Trocki, Kamieniew,
                                                    Zinowiew, a takze Swierdlow, Ordzonikidze no i oczywiscie Kirow, nie doszloby
                                                    do wymordowania 20-30 milionow ludzi w t.zw. wielkiej czystce. Byli to ludzie
                                                    oddani idei, oddani Leninowi, wielu z nich wyksztalconych i swiatlych. Na
                                                    Stalina patrzyli z niechecia, nie mieli do niego zaufania, mieli go za
                                                    niewyksztalconego gbura. "Prowincjonalny aktor, ktory chce zadebiutowac na
                                                    stolecznej scenie", mowiono o nim.
                                                    Jednak zarowno Lenin, jak i inni dali sie oszukac Stalinowi. Nie przypuszczali,
                                                    ze stanowisko sekretarza Generalnego partii (to nie to samo, co pozniej - byl
                                                    to po prostu szef sekretariatu) da Stalinowi mozliwosc kontroli calego zycia
                                                    politycznego i podporzadkowanie sobie ludzi, pracujacych na nizszych szczeblach
                                                    struktur partyjnych w calym kraju.
                                                  • pozarski Re: Antysemityzm Stalina/40 i 5 07.08.06, 11:13
                                                    Powtarzasz chruszczowowskie brednie z XX zjazdu i nie mam dla ciebie zlitowania.
                                                  • czterdziestolatek5 Re: Antysemityzm Stalina/40 i 5 07.08.06, 11:29
                                                    pozarski napisał:

                                                    > Powtarzasz chruszczowowskie brednie z XX zjazdu i nie mam dla ciebie
                                                    zlitowania

                                                    I na tym moj wklad w ten watek zakonczyl sie.
                                                  • pozarski Re: Antysemityzm Stalina/40 i 5 07.08.06, 11:32
                                                    I swietnie.
                                                  • patience Re: Antysemityzm Stalina 06.08.06, 18:57
                                                    czterdziestolatek5 napisała:

                                                    > Bo w "prokliatym tridcat siedmom" (Eugenia Ginzburg) zostali straceni ostatni
                                                    > prawdziwi komunisci.

                                                    mmm procesy moskiewskie byly jeszcze w 38 a zaczely w 36? Poza tym mam
                                                    watpliwosc czy jest sens ustawiania granic pod osoby a nie jakies zmiany
                                                    systemowe. Jak powiedziales o 37 to myslalam raczej ze chodzi ci ze w 37
                                                    wprowadzili art. 58-14 o "sabotazu kontrrewolucyjnym" i te "trojki' NKWD czyli
                                                    sady talibow a la Soviet Union. Musze pomyslec, zaskoczyles mniewink
                                                  • czterdziestolatek5 Re: Antysemityzm Stalina 06.08.06, 19:17
                                                    Stalin rozprawil sie z elita prawdziwych komunistow (znajacych Lenina i
                                                    pracujacych z nim) do 1938. Byly oczywiscie procesy i po, ale trzon zostal juz
                                                    rozbity.
                                                    Chodzilo przede wszystkim o to, by usunac z zycia i zatrzec wszelkie slady po
                                                    admiratorach Lenina oraz ludziach, ktorzy wiedzieli, ze Lenin Stalina ani nie
                                                    lubil, ani nie cenil. Trzeba bylo stworzyc nowa elite komunistow, tych, ktorzy
                                                    mieli falszowac historie.
                                                  • pozarski Re: Antysemityzm Stalina 06.08.06, 19:30
                                                    Czy nie jestes sam prawdziwym komunista? Ale wiedz, ze w mysl samego Marksa
                                                    historia sie powtarza, ale jako farsa.
                                                  • czterdziestolatek5 Re: Antysemityzm Stalina 06.08.06, 19:43
                                                    Nie, nie jestem komunista, nie zdazylem (choc niektorzy w moim wieku jeszcze
                                                    probowali).
                                                    Moj nick odpowiada prawdzie.
                                                  • wikul Eromira obrona sowieckiego totalitaryzmu 07.08.06, 22:19
                                                    euromir napisał:

                                                    > Wiem przecie, iż i Pani wie, że totalitaryzm pierwotny -
                                                    > komunistyczny, choć oskarżyć go można o wiele przestępstw, na oskarżenie o
                                                    > zbrodnie stricte rasistowskie, z racji niezgodności z historyczną prawdą, nie
                                                    > zasługuje. No... chyba żeby... za przejaw rasizmu błędnie uznać czynnie
                                                    > propagowaną przez komunizm walkę klas. Komunizm zdyskwalifikował się jednakże
                                                    > tak wieloma zbrodniczymi cechami, iż nie widzę potrzeby, aby obciążać go tymi
                                                    > na które sobie nie zasłużył.
                                                    >
                                                    > Pozdrawiam serdecznie:
                                                    >
                                                    > Euromir


                                                    Powyższe stwierdzenia są tak naiwnie śmieszne że mozna by je pominąć gdyby ich
                                                    autorem był mody maturzysta z girtychową matura. Ludzie jako tako wykształceni
                                                    jednak wiedzą że polityka narodowościowa Stalina polegająca na wysiedlaniu
                                                    i eksterminacji całych narodów zachęciły Hitlera do przeprowadzenia swoich
                                                    wojennych planów, które miały na celu całkowitą zmianę demografii Europy
                                                    Wschodniej.
                                                    Tym, co różniło nazizm od stalinizmu był zadekretowany rasizm w Niemczech.
                                                    Zgodnie z naturą Stalina, jego antysemityzm był głęboko ukryty.
                                                    Obie te formy totalitaryzmu były ze sobą związane w procesie ich historycznego
                                                    rozwoju. Tak jak wojna umożliwiła Leninowi przechwycenie władzy, a niemiecki
                                                    wojenny socjalizm podsunął mu politykę ekonomiczną, tak samo istnienie
                                                    stalinowskiego państwa z jednopartyjna kontrolą nad wszystkimi aspektami życia
                                                    publicznego i usystematyzowanym relatywizmem moralnym oferowało model tym
                                                    wszystkim, którzy nienawidzili społeczeństwa liberalnego, demokracji
                                                    parlamentarnej i praworządności.
                                                    O ile dzięki leninizmowi narodził się faszyzm Mussoliniego. o tyle stalinizm
                                                    umożliwił powstanie hitlerowskiego nazizmu.
                                                  • pozarski Re: A jaki jest tytul watku? 06.08.06, 11:23
                                                    Tylko gadasz.Jeszcze sie nie stalo, zeby post rozpoczety slowami "w drodze
                                                    wyjatku" byl ostatnim, ktory we mnie celujesz. Nie czytam do konca, bo przeciez
                                                    cie znam. Wystarczy, ze przeczytam, iz czegos "nie nalezy" i juz wiem o co
                                                    chodzi. Jako nauczyciel moralnosci (medialnej i kazdej innej) jestes za glupia,
                                                    a jako cos innego, nie w moim typie.
                                                • ewa8a Re: England by sie zdziwil 06.08.06, 08:58
                                                  Wysnuwasz jakieś przedziwne wnioski. Z panem Engelandem zgodziłam się w
                                                  kwestii, że terroryści z hezbollaha kryją się za plecami dzieci i kobiet
                                                  (innych wypowiedzi tego pana nie znam). Jest rzeczywiście rzeczą szokującą, że
                                                  są dumni z tego, iż zginęło więcej cywili, niż ich ,,bojowników’’. Czy
                                                  napisałam gdzieś, że wojujący ,,naród arabski’’ kryje się za wspomnianymi
                                                  plecami ? Jeśli tak, to wskaż to miejsce, jeśli nie, nie konfabuluj.
                                                  • patience Re: England by sie zdziwil 06.08.06, 14:58
                                                    No i tak trzymac. Nie udawac ze sie nie rozumie po tylu tlumaczeniach, dlaczego
                                                    sie jaski rozjuszyl i wyskoczyl z tematem 'brudasow'. Co do samego Hezbollahu,
                                                    osobiscie uwazam ze ta organizacja w pelni kwalifikuje sie zeby ja okreslac jako
                                                    terrorystyczna, ale tez nie nalezy zapominac, ze niektorzy uwazaja inaczej. Np.
                                                    ostatnio Unia Europejska odmowila wpisania Hezbolli na swoja liste org.
                                                    terrorystycznych. Jak sami uzasadniali, to wcale nie oznacza, ze uwazaja, ze
                                                    Hezbollah jest czysty pod tym wzgledem, tylko ze im czegos tam zabraklo w
                                                    uzasadnieniu. To jest objaw myslenia w kategoriach przewodu procesowego, w
                                                    ktorym wszystkie watpliwosci tlumaczy sie na korzysc oskarzonego oraz nie
                                                    uwzglednia sie tego co sie nawet wie, ale nie ma dowodow. Chce przez to
                                                    powiedziec, ze odsadzanie od czci i wiary kogos kto ma inne zdanie nie zawsze
                                                    jest skuteczne, czasem lepiej wysluchac i postarac sie przekonac w optyce jaka
                                                    ten ktos posiada. To co przywiozl England nie wystarczylo i tyle.
                                                  • pozarski Re: England by sie zdziwil 06.08.06, 15:23
                                                    Europejskiej Unii brakuje nie tylko czegos, ale po prostu instynktu
                                                    samozachowawczego. Czyli dokladnie tego, czego brakuje i tobie, Helgo.
                                                  • patience Re: England by sie zdziwil 06.08.06, 15:35
                                                    Tu sie akurat zgadzam, ze UE balansuje na krawedzi przekroczenia granicy tego co
                                                    sie nazywa instynkt samozachowawczy. Ich podejscie wynika z tego, ze sztywne
                                                    trzymanie sie regul utrudnia wpisywanie i wypisywanie z tej listy ze wzgledow
                                                    koniunkturalnych politycznie. A to juz jest jakis argument, wynikajacy z
                                                    myslenia na dluzsza mete a nie tylko dzien dzisiejszy. Tak czy inaczej,
                                                    wyzywanie czy obrazanie sie niewiele daje. Wiecej mozna zdzialac dyplomacja oraz
                                                    zastanowieniem sie jak ich przekonac.
                                                  • pozarski Re: England by sie zdziwil 06.08.06, 15:45
                                                    Juz sie obrzezalas? A to mi nowina, Helgo!
                                                  • patience Nieszczesny prymitywie... 06.08.06, 16:04
                                                    pozarski napisał:

                                                    > Juz sie obrzezalas? A to mi nowina, Helgo!

                                                    Mam jednak za duzo litosci dla takich poeebancow. Ciagle mi sie wydaje ze jak
                                                    wejdzie w jakis ciekawy temat to moze mu srubka jakas w glowie zaskoczy i
                                                    napisze przynajmniej jeden wartosciowy post. Moze i ktos tam ci w przeszlosci
                                                    zrobil krzywde, moze ci ktos wypral mozgownice, ale teraz jestes dorosly. Nawet
                                                    na salonie Jaruzelskiego nie nadajesz sie nawet do postawienia na wycieraczce po
                                                    drugiej stronie drzwi, z banana zostaly tylko lupiny. Enough.sad((
                                                  • pozarski Re: Nieszczesny prymitywie... 06.08.06, 16:10
                                                    Heheh
                                                  • ewa8a Re: Nieszczesny prymitywie... 06.08.06, 16:11
                                                    Czy naprawdę musicie się stale kłócić ? Właśnie tacy, jak wy zniszczyli ciekawy
                                                    wątek i spowodowali, że Scan uciekł, gdzie pieprz rośnie.
                                                  • pozarski Re: Nieszczesny prymitywie... 06.08.06, 16:14
                                                    Masz, jak zwykle, racje. Chyba zaloze wlasny watek o Heldze i wtedy pan.scan
                                                    moze wroci?
                                                  • ewa8a Re: Nieszczesny prymitywie... 06.08.06, 16:19
                                                    A czy nie lepiej zostawić już te osobiste animozje ?

                                                    > Chyba zaloze wlasny watek o Heldze i wtedy pan.scan
                                                    > moze wroci?

                                                    Nie widzę związku z powrotem Scana. A zakładanie wątków o kimś jest paskudne.
                                                  • pozarski Re: Nieszczesny prymitywie... 06.08.06, 16:25
                                                    Lepiej, ale czy to mozliwe? Helga po prostu jej tarcza, ktorej nie sposob
                                                    ominac. Ona sie sama podklada. Biedak nie zdaje sobie z tego sprawy, ze gada
                                                    glupstwa, historii nie zna wcale, ale lubi dywagowac wlasnie o niej. Znam ja z
                                                    kilku innych miejsc, poza aqua, i wszedzie jest taka sama. Z jednego, w
                                                    zydowskiej gazecie emigrantow z 1968 roku, ja i zupe.grzybowa, zmietlismy z
                                                    paroma kolegami, ale jest jeszcze na kilku innych, do ktorych z kolei ona mnie
                                                    nie dopuszcza. Wiec zostala jedynie aqua. Tough but true.
                                                  • pozarski Re: Nieszczesny prymitywie...PS 06.08.06, 16:28
                                                    Zakladanie osobistych watkow jest paskudne, a ja tylko zartowalem.
                                                  • jaski Re: Nieszczesny prymitywie... 07.08.06, 00:52
                                                    > Nawet
                                                    > na salonie Jaruzelskiego nie nadajesz sie nawet do postawienia na wycieraczce
                                                    po drugiej stronie drzwi,
                                                    No tu to mnie zaskoczylas. Ale on ten chyba nie wie jak ciezko zostal
                                                    potraktowany.
                                                  • ewa8a Re: England by sie zdziwil 06.08.06, 16:09
                                                    patience napisała:

                                                    > No i tak trzymac. Nie udawac ze sie nie rozumie po tylu tlumaczeniach,
                                                    dlaczego sie jaski rozjuszyl i wyskoczyl z tematem 'brudasow'

                                                    Nie próbuję rozszyfrowywać co Jaski miał na myśli, bełkocząc w amoku oburzenia
                                                    o brudasach, kotach, jakiś mężach, koleżankach, itd. Nie napisał ani jednego
                                                    postu na temat, więc nie miałam okazji poznać jego argumentów. Jedyną rzeczą,
                                                    jaką zrobił było obrażenie kilku osób, czym zdyskwalifikował się jako partner
                                                    do rozmowy.

                                                    > Chce przez to powiedziec, ze odsadzanie od czci i wiary kogos kto ma inne
                                                    zdanie nie zawsze jest skuteczne, czasem lepiej wysluchac i postarac sie
                                                    przekonac w optyce jaka ten ktos posiada.

                                                    Bardzo ładnie to napisałaś, tylko najwyraźniej zaadresowałaś do niewłaściwej
                                                    osoby. Optyki ten ktoś nie przedstawił, natomiast odsądzał wszystkich od czci i
                                                    wiary bez opamiętania. To już drugi furiat w tym wątku. Osobiście nie lubię
                                                    takich osobników i staram się ich unikać.

                                                    >Np.ostatnio Unia Europejska odmowila wpisania Hezbolli na swoja liste org.
                                                    terrorystycznych. Jak sami uzasadniali, to wcale nie oznacza, ze uwazaja, ze
                                                    Hezbollah jest czysty pod tym wzgledem, tylko ze im czegos tam zabraklo w
                                                    uzasadnieniu.

                                                    Unia Europejska oświadczyła, że NA RAZIE nie zamierza umieścić hesbollahu na
                                                    liście ugrupowań terrorystycznych, co nie oznacza wcale, że terrorystami nie
                                                    są. Nie wiem, co było przyczyną takiej delikatności, być może zmienią zdanie po
                                                    ataku na którąś z ambasad amerykańskich lub izraelskich w Europie.
                                                    A ty sama jak widzę także przyjęłaś bardzo wygodną pozycję - nie opowiadasz się
                                                    po żadnej stronie. Nie, nie myśl sobie, że to jakiś zarzut z mojej strony,
                                                    tylko stwierdzenie faktu.
                                                  • patience Re: England by sie zdziwil 06.08.06, 16:20
                                                    > Unia Europejska oświadczyła, że NA RAZIE nie zamierza...

                                                    hahaha wlasnie to napisalam nieprawdaz?

                                                    > Nie wiem, co było przyczyną takiej delikatności...

                                                    To przeczytaj to oswiadczenie albo to co napisalam to sie dowiesz smile))

                                                    > A ty sama jak widzę także przyjęłaś bardzo wygodną pozycję - nie opowiadasz
                                                    > się po żadnej stronie.

                                                    Znaczy sie, domagasz sie ode mnie abym potepila Unie Europejska i oswiadczyla,
                                                    ze za wyczyny hezbolli musi poniesc kare caly 'narod arabski' bo stanowisko w
                                                    sprawie samej Hezbolli ci nie wystarczy!??? Ło rany. Ale z ciebie radykalna
                                                    osoba. Nie wiedzialam.

                                                    > Nie, nie myśl sobie, że to jakiś zarzut z mojej strony,
                                                    > tylko stwierdzenie faktu.

                                                    Ło rany. Ciebie tez mam dosyc. Enough.
                                                  • ewa8a Re: England by sie zdziwil 06.08.06, 16:27
                                                    > Ło rany. Ciebie tez mam dosyc. Enough.

                                                    Tak ? To świetnie się składa, nie zamierzam wcale ci wchodzić w drogę.
                                                    (Mścicielko, specjalistko od wariatek-poetek)
                                                  • pozarski Re: England by sie zdziwil 06.08.06, 16:33
                                                    Widzisz Ewo? Wsciekly pies reakcji (od reagowania na cudze mysli; zadnych
                                                    asocjacji z komunistyczna anty AKowska propaganda; widzisz? zabezpieczam sie
                                                    przed natychmiastowa reakcja Helgi itp dyskutantow) jest nieobliczalna.
                                                  • jaski Re: England by sie zdziwil 07.08.06, 01:08
                                                    ewa8a napisała:

                                                    > Nie próbuję rozszyfrowywać co Jaski miał na myśli, bełkocząc w amoku
                                                    oburzenia
                                                    > o brudasach, kotach, jakiś mężach, koleżankach, itd. Nie napisał ani jednego
                                                    > postu na temat, więc nie miałam okazji poznać jego argumentów.

                                                    Jaski dziecinko nie lubi lopatologi, ale juz prosze:
                                                    -zabijanie cywili jest beee
                                                    -H@H to wcale nie jest 'milujacy pokuj narod arabski', jeseli juz o narodzie
                                                    mozemy mowic.
                                                    - Kazda glupote da sie udowodnic istnieniem jakiejs website, ergo nie uwazam
                                                    takiego 'dowodu' za jakikolwiek dowod.
                                                    -z kanapy wojen sie nie prowadzi a przez telewizor kiepsko widac.Przez internet
                                                    tez.
                                                    -zabijanie cywili jest beee
                                                    -Ue nie uznala hizbullach za OT bo procedura nie pozwala na taka nazwe
                                                    organizacj, ktora atakuje wylacznie CELE MILITARNE.
                                                    -zabijanie cywili jest beeeee
                                                    -obrazanie co niektorych 'kilku osob' jest cacy
                                                    -zabijanie cywili jest beee
                                                    Przedstawiam teraz optyke: Zeiss 20X50, stabilizowany zyroskopowo. Pasi?
                                                    No i to by chyba juz bylo na tyle. Jak czegos dalej nie rozumiesz polecan
                                                    Britannice albo innego Webstera. Uwaga; umiejetnosc czytania wymagana.
                                                    Rozumienie czytanego textu zalezy od czytajacego.
                                                    Jedyną rzeczą,
                                                    > jaką zrobił było obrażenie kilku osób, czym zdyskwalifikował się jako partner
                                                    > do rozmowy.
                                                  • jaceq Re: England by sie zdziwil 07.08.06, 17:43
                                                    jaski napisał:
                                                    > -zabijanie cywili jest beee

                                                    Czy zabijanie 12-letnich hitlerjugendziaków z Volksturmu było be, czy cacy? Czy
                                                    noszenie za dużych hełmów czyni z nich żołnierzy? Czy niezdolność do
                                                    udźwignięcia MG-42 czyni z nich cywili?
                                                  • jaski Re: England by sie zdziwil/Jaceq 07.08.06, 20:55

                                                    > Czy zabijanie 12-letnich hitlerjugendziaków z Volksturmu było be, czy cacy?
                                                    Czy
                                                    > noszenie za dużych hełmów czyni z nich żołnierzy?
                                                    Poniekad. Tylko oni byli na tzw POLU WALKI. Te tysiace w dreznie raczej nie. Ja
                                                    nie nie mam przeciwko, jak 30 latek zastrzeli gownaiarza co sie do rpg czy
                                                    innego pancerfausta dorwal. Ja nie lubie jak sie bombarduje dom z tym
                                                    gowniarzem w srodku(problem posiadania rpg jest wtorny, liczy sie stan
                                                    zagrozenia. Oczywiscie mozemy przyjac jakies ciagle potencjalne zagrozenie
                                                    opierajace sie na fakcie, ze gowniarz ten jeszt zywy i byc moze terrorysta z
                                                    niego wyrosnie. Ale wszystkie watpliwosci powinny byc tlumaczone na korzysc
                                                    oskarzonego, nie?). AD rem, zabijanie 12 latkow usilujacych rozpieprzyc czolg
                                                    bylo smutna koniecznoscia. Bombardowanie domow i miast-zbrodnia. Robert
                                                    McNamara w 'fog of war" slicznie to okresla- jakbysmy te wojne przegrali, to my
                                                    wlasnie bysmy byli sadzenia za zbrodnie.

                                                    Czy niezdolność do
                                                    > udźwignięcia MG-42 czyni z nich cywili?
                                                    >
                                                  • jaceq Re: England by sie zdziwil/Jaceq 07.08.06, 22:37
                                                    jaski napisał:
                                                    > Poniekad. Tylko oni byli na tzw POLU WALKI.

                                                    A WŁAŚNIE.
                                                    Pozostaje jeszcze kwestia określenia, co to jest to "pole walki". I kto je
                                                    niejako "tworzy", atakując rakietami z terytorium teoretycznie suwerennego
                                                    państwa PRZED odpowiedzią IDF. Nawet jeszcze grubo przed. Intifada to nie tylko
                                                    kamienie, ale i soczki Mołotowa. Czy stąd nie jest już tylko maleńki kroczek do
                                                    granatników pepanc? A toto, to nie jest już "pole walki"?:

                                                    www.israel-wat.com/28eng.jpg
                                                    Czy, jeżeli przyjedzie ekipa brudasów, odpali te swoje rakiety (no, ewidentnie z
                                                    pola walki), po czym zwinie dópska i wyjedzie, to już przestaje być pole walki z
                                                    chwilą ich odjazdu? Pozytywna odpowiedź na powyższe byłaby niezwykle
                                                    interesująca i budziła nie mniej interesujące implikacje.


                                                    > nie nie mam przeciwko, jak 30 latek zastrzeli gownaiarza co sie do rpg czy
                                                    > innego pancerfausta dorwal.

                                                    Wiesz, różnica jest zasadnicza. Gó..arzy w Rzeszy żołnierzami robił przeważnie
                                                    jakiś ss-scheissfuehrer grzejący dópę przez całą wojnę na głębokich tyłach
                                                    (wycofujący się frontowcy takich zapędów nie mieli, najczęściej było: "idźcie do
                                                    domów, chłopcy, poddajcie się Amerykanom"). Mimo ideolo-podbudowy, większość
                                                    tych chłopców o niczym innym nie marzyła, a już z pewnością nie o zostaniu
                                                    męczennikami za sprawę Tysiącletniej Rzeszy (propaganda nazistowska na taki
                                                    poziom się jeszcze nie wspięła, może nie zdążyła?). Być może nie miała takich
                                                    instrumentów prania mózgów (raj, perspektywa obcowania z pedofilem Mahometem, te
                                                    rzeczy). Za to - nic zapewne nie wskórałaby ze swoim nacjonalizmem u Arabów, bo
                                                    fanatyzm "męczenników" ma raczej podłoże religijne, niż wynikające z
                                                    przynależności do jakiegoś narodu; większe poczucie więzi odczuwają oni z jakimś
                                                    palantem z Bali, niż przykładowo z sąsiadem, Arabem wyznania chrześcijańskiego,
                                                    czy choćby druzyjskiego.

                                                    > Ja nie lubie jak sie bombarduje dom z tym
                                                    > gowniarzem w srodku(problem posiadania rpg jest wtorny, liczy sie stan
                                                    > zagrozenia.

                                                    Ocena stanu zagrożenia jest wysoce subiektywna. Trudno komentować jak to
                                                    nazywasz "z fotela". Istotniejsze jest, że "stan zagrożenia" jest bytem
                                                    skwantowanym. Jest, choćby najlżejszy, albo go nie ma.

                                                    > Ale wszystkie watpliwosci powinny byc tlumaczone na korzysc
                                                    > oskarzonego, nie?).

                                                    A kto jest tym oskarżonym?

                                                    > AD rem, zabijanie 12 latkow usilujacych rozpieprzyc czolg
                                                    > bylo smutna koniecznoscia.

                                                    A zgadzam się. Smutną, ale koniecznością. I potem (już mniej smutną)
                                                    koniecznością - wieszanie tych, którzy im rozpieprzać kazali.

                                                    > Bombardowanie domow i miast-zbrodnia.

                                                    Nie bezwzględnie. Wyzaziłem swoją opinię na wątku o Hirosimie.
                                                  • jaski Re: England by sie zdziwil/Jaceq 07.08.06, 23:07
                                                    Pozostaje jeszcze kwestia określenia, co to jest to "pole walki".

                                                    Wiesz, dla mnie to jest bardzo jednoznaczne, to ten kto wlasnie teraz do mnie
                                                    strzela(do mojego czolgu, transportera, choppera itd). Ktos kto chce mi zrobic
                                                    kuku. I nie wazne ile ma lat, sam chetnie go zastrzele, bo wybacz, egoista
                                                    jestem. I to jest wlasnie moje pole walki, takie trywialne bardzo ale moje.I
                                                    nic co tam zrobie nie bedzie mi potem sie odbijalo. Waite a minute, H,
                                                    zaatakowal WOJSKOWY posterunek, czyli gosci,ktorym sie za to placi. H. odpali
                                                    rakiety PO ataku IDF na liban. I czy ja mam cos anty jabky IDF walczyl a
                                                    Hizbullach? Absolutnie. Niech sie napieprzaja. Az im sie znudzi.


                                                    Czy, jeżeli przyjedzie ekipa brudasów, odpali te swoje rakiety (no, ewidentnie
                                                    > z
                                                    > pola walki), po czym zwinie dópska i wyjedzie, to już przestaje być pole
                                                    walki
                                                    > z
                                                    > chwilą ich odjazdu? Pozytywna odpowiedź na powyższe byłaby niezwykle
                                                    > interesująca i budziła nie mniej interesujące implikacje.
                                                    >

                                                    Wojny sa po to, zeby je wygrywac, a nie walic kupe kasy w iraq. Armia jest
                                                    armia, od tego sa ci co armia rzadza-politycy. Armia sie ewentualnie moze
                                                    starac o jak najmniejsze straty, ale to od tamtych zalezy, czy armia z koszar
                                                    wyjdzie. Taktycznie? Jak na goracym nie zlapalem to nie bombarduje. Nie ma
                                                    sensu oblozyc ogniem art. wiochy, tylko dlatego, ze z tamtad do nas strzealli,
                                                    jakies dwie godziny temu. No ich juz tam nie ma, proste?.
                                                  • jaceq Re: England by sie zdziwil/Jaceq 07.08.06, 23:34
                                                    H,
                                                    > zaatakowal WOJSKOWY posterunek, czyli gosci,ktorym sie za to placi. H. odpali
                                                    > rakiety PO ataku IDF na liban. I czy ja mam cos anty jabky IDF walczyl a
                                                    > Hizbullach? Absolutnie. Niech sie napieprzaja. Az im sie znudzi.

                                                    1. Żartowat'sa. Rakiety hizbullahowe latają od czasów co najmniej awantury
                                                    golańskiej, może nie permanentnie, ale wsparcie intifad (obu) stamtąd było.

                                                    2. Tezę o nieatakowaniu przez h. celów cywilnych można sobie w bajki włożyć,
                                                    jeśli nie gorzej.

                                                    3. Społeczność tzw. międzynarodowa (proszę się nie śmiać): Jeśli się bardzo
                                                    pragnie, by konflikt w jakimś regionie wygasł, a przynajmniej mocno się
                                                    zredukował, to się robi wszystko, by zatrzymać dopływ uzbrojenia, amunicji w
                                                    tamten region. Niech się napieprzają motykami i trzonkami od szpadli, aż im się
                                                    znudzi. Ja wiem, że to i do Busza się nadaje, ale stąd przecież m.in. stanowisko
                                                    "rządu" w Libanie, w którym po raz pierwszy użyto słowa "Męczennicy". Nie lubię
                                                    "męczenników". Powywieszałbym ich przed ich "męczeństwem". Dzięki temu więcej
                                                    dzieci miałoby szansę.

                                                    > Wojny sa po to, zeby je wygrywac, a nie walic kupe kasy w iraq.

                                                    Zgadzam się. Po ujęciu Saddama zabrać go do Guantanamo i następnego dnia
                                                    zostawić ich samych.

                                                    > Nie ma
                                                    > sensu oblozyc ogniem art. wiochy, tylko dlatego, ze z tamtad do nas strzealli,
                                                    > jakies dwie godziny temu. No ich juz tam nie ma, proste?.

                                                    Fakt, dziwna ta wojna. Jakby nie było AWACSów, satelitów.
                                                  • ewa8a Re: England by sie zdziwil/Jaceq 07.08.06, 23:46
                                                    jaceq napisał:


                                                    > > zaatakowal WOJSKOWY posterunek, czyli gosci,ktorym sie za to placi. H. od
                                                    > pali


                                                    Z tym ,,zaatakowaniem posterunku gości’’ też jest sprawa niezbyt czysta.
                                                    Posterunki ONZ dają schronienie hezbollahom. Oni je traktują jak swoje bazy,
                                                    gdzie mogą napić się wody i odsapnąć. Nie wykluczone, iz swoim zwyczajem znów
                                                    potraktowali posterunek ONZ jak tarczę ochronną, a ostrzał wcale nie był taki
                                                    przypadkowy. To było ostrzeżenie.
                                                  • jaceq Re: England by sie zdziwil/Jaceq 08.08.06, 00:15
                                                    Btw, rzuć okiem na "to":

                                                    islam-in-poland.org/main/index.php/weblog/more/kogo_broni_obrocy_oriany_fallaci/
                                                    No czyż nie piękne? Chyba znowu górę bierze przekonanie, że "materac".
                                                  • jaski Re: England by sie zdziwil/Jaceq 09.08.06, 02:14
                                                    Dla mnie panienka jest nawiedzona i tez nawiedzeni sa ci co probuja z nia
                                                    dyskutowac. Tylko nie wiem kto bardziej. Personal opinion- niech se gada/pisze
                                                    co chce. Wydawac, nie zaprzeczac, zapomiec.
                                                  • jaski Re: England by sie zdziwil/Ewa z 8a 09.08.06, 02:11
                                                    Pozwol, ze napisze inaczej,....zaatakowal WOJSKOWY posterunek, czyli ZOLNIERZY,
                                                    ktorym sie za to placi........

                                                    Gosc to tylko taka forma expresji. Posterunki UN sa wyraznie oznakowane,
                                                    zaznaczone na mapach. Nie wykluczone, ze israel swoim zwyczajem uznal, ze UN
                                                    moze mu nadmuchac, skoro i tak maja usa co to zawsze zablokuje co trzeba.
                                                    I to jest bardziej prawdopodobna wersja.
                                                  • ewa8a Re: England by sie zdziwil/Ewa z 8a 10.08.06, 23:56
                                                    jaski napisał:

                                                    > Pozwol, ze napisze inaczej,....zaatakowal WOJSKOWY posterunek, czyli
                                                    ZOLNIERZY,
                                                    >
                                                    > ktorym sie za to placi........


                                                    Świetnie, że zauważyłeś, że to zołnierze, którym się płaci. A raczej nie płaci
                                                    się za to, by udzielali schronienia terrorystom, oni mają być postronni.
                                                    Najwyraźniej cierpliwość się skończyła, dlatego uważam, że mógł to być
                                                    przypadek, a mógł być celowy atak ostrzegawczy.
                                                  • jaski Re: England by sie zdziwil/Ewa z 8a 13.08.06, 02:09
                                                    > Świetnie, że zauważyłeś, że to zołnierze, którym się płaci. A raczej nie
                                                    płaci
                                                    > się za to, by udzielali schronienia terrorystom, oni mają być postronni.
                                                    > Najwyraźniej cierpliwość się skończyła, dlatego uważam, że mógł to być
                                                    > przypadek, a mógł być celowy atak ostrzegawczy.
                                                    >
                                                    Wiesz w tej histori porwania to chlebus codzienny niejako. Od tak jakis 8. lat.
                                                    H. porywa, bo israel ma tam kogos zamknietego, co h. chce, zeby zamkniety nie
                                                    byl. Jak popatrzysz na liczbe tego typu akcji i jak one sie rozwijaly
                                                    (najczesciej dochodzilo do wymiany, nasi za onych) to akorat nic dziwnego sie
                                                    nie stalo. Ja wybacz, jestem w stanie odroznic rajd na militarny cel od
                                                    bombardowania miasta. Tym bardziej, ze bombardowanie nie daje zadnych skutkow.
                                                    Po 4. tygodniach walk IDF nie osiagnal nic. To po co bylo sie bic???
                                                  • jaski Re: England by sie zdziwil/Jaceq 09.08.06, 02:00
                                                    Nie wien jak to sie stalo, ale mi wyswietlilo Twoj post jako ostatni, wiec
                                                    jeszcze raz Ci odpowiedzialem, czry chyba. Slowa inne sens ten sam. BTW, mozesz
                                                    podac jakis przyklad, kiedy H. zaatakowal cel niemilitarny?
                                                  • jaski Re: England by sie zdziwil/Jaceq 09.08.06, 01:57
                                                    > A WŁAŚNIE.
                                                    > Pozostaje jeszcze kwestia określenia, co to jest to "pole walki".

                                                    Dla mnie to proste, mam zreszta regulaminy. Najproscie, to wszystko w zasiegu
                                                    mojego wzroku i w zasiegu mojej broni co mnie atakuje, lub MOZE zaatakowac
                                                    jesli nie podejme odpowiedniej akcji(nerwowi zyja dluzej). Zakladam oczywiscie,
                                                    ze generalowie i premierzy maja calkiem inne regulaminy.


                                                    >I kto je
                                                    > niejako "tworzy", atakując rakietami z terytorium teoretycznie suwerennego
                                                    > państwa PRZED odpowiedzią IDF.
                                                    Nie w tym wypadku. Ostrzal rakietowy zaczal sie po nalocie na liban.

                                                    Nawet jeszcze grubo przed. Intifada to nie tylko
                                                    > kamienie, ale i soczki Mołotowa. Czy stąd nie jest już tylko maleńki kroczek
                                                    do
                                                    > granatników pepanc? A toto, to nie jest już "pole

                                                    Jest. I uwierz mi, zadnego szacunku do hamasow nie mam. Bo nie lubie
                                                    odpowiedzialnosci zbiorowej. I skad mam wiedziec, ze ten zyd w autobusie nie
                                                    jest akurat po 'naszej 'stronie'? Moze to lekarz, co to za darmo 'naszych'
                                                    leczyl(wiem trodno sobie wyobrazic, ale byly takie przypadki, zyd za darmo? A
                                                    jednak). Wiec do dupy ta strategia. Tylko badzmy pragmatyczni, nie tedy droga.
                                                    Wysylanie czolgow i ciezkiego sprzetu jak dotad nigdzie terroryzmu nie
                                                    zlikwidowalo. Jakby komus naprawde zalezalo......

                                                    > Czy, jeżeli przyjedzie ekipa brudasów, odpali te swoje rakiety(no,ewidentnie
                                                    >z pola walki), po czym zwinie dópska i wyjedzie, to już przestaje być pole
                                                    >walki z chwilą ich odjazdu? Pozytywna odpowiedź na powyższe byłaby niezwykle
                                                    >interesująca i budziła nie mniej interesujące implikacje.

                                                    Dla mnie przestaje. Bo zagrozenie ustalo(zwineli dupska). Tym bardziej, jak w
                                                    bezposredniej okolicy sa obiekty, ktorych atakowac nie chce. Nawet ewentualny
                                                    atak jest bezcelowy, skoro sie zwineli, to co ja wlasciwie atakuje???
                                                    Wspomienia?? Prawde powiedziawszy, to dla mnie dosc ciekawie wyglada, z jednej
                                                    strony wtrzutnie moga byc co nieco stelth, ale przy przewadze (zajebistej) w
                                                    wykrywaniu(te satelity i drony, panowanie w powietrzu) atakowanie po jest nieco
                                                    niejasne.

                                                    > Wiesz, różnica jest zasadnicza. Gó..arzy w Rzeszy żołnierzami robił.......
                                                    Racja, inny rodzaj zboczenie, inny bozek. Ale tez bym sie nie zgodzil w setce,
                                                    oni naprawde nawiedzeni byli. Pamietasz te ostatnie filmiki adolfa jak wrecza
                                                    krzyze gowniarzom ???

                                                    Ocena stanu zagrożenia jest wysoce subiektywna. Trudno komentować jak to
                                                    > nazywasz "z fotela". Istotniejsze jest, że "stan zagrożenia" jest bytem
                                                    > skwantowanym. Jest, choćby najlżejszy, albo go nie ma.

                                                    Jasne. JAk najbardziej subiektywna. Stary vet jeszcze z vietnamu, opowiadal jak
                                                    to w nocy siedzieli w zasadzce na drodze, ktora viet-cong zwykl sie ruszac. I
                                                    tak podle switu cos sie zamajaczylo na drozce. Chlopaki sie juz zaczeli
                                                    sprezac, ale mowi, cos go walo i rzucil -nie walic. A to dziadzia z kijaszkiem
                                                    sie wybral cos tam zbierac. I ten GI potem mowi-patrz, jak niewiele brakowalo,
                                                    a bym zostal zbrodniarzem, jakbym chyjowy dzien mial, komary by mnie bardziej
                                                    wpie..ly, dostalbym list z domu, ze moja zona sie puszcza, albo cos takiego.
                                                    To tak po prostu niewiele potzreba.

                                                    > A kto jest tym oskarżonym?

                                                    No ci niesprawdzeni terrorysci po gruzami.

                                                    > A zgadzam się. Smutną, ale koniecznością. I potem (już mniej smutną)
                                                    > koniecznością - wieszanie tych, którzy im rozpieprzać kazali.
                                                    No i amen. Zwlaszcza tych co im kazali. Pilot robi to za co mu placa, jak nie
                                                    zrobi, to jego za dupe wezma. Powiesic tych co kazali. Jak najbardziej.

                                                    > Nie bezwzględnie. Wyzaziłem swoją opinię na wątku o Hirosimie.

                                                    lojezu, zanosi sie na nowa dyskusje, moze nowy watek zacznij? Chetnie wyjasnie,
                                                    dlaczego uwazam to za zbrodnie

                        • jaski Re: Nareszcie to ktos zauwazyl/ Madame 05.08.06, 23:51
                          Dzieki za zrozumienie. Takim zupelnym pacyfista to nie jestem, po prostu
                          uwazam, ze pewne sprawy musza robic zawodowcy- historycy historie, fizycy
                          fizyke, a od zabijania sie nawzajem jest wojsko. Wiesz, kiedys w historycznym
                          numerze 'New Yorker', chyba tak z lat 40. zaraz po norymberdze przeczytalem
                          artykul z tego wlasnie procesu, dziennikarz napisal cos takiego mniej wiecej:
                          ten proces stanie sie podwalina(jakos tak) nowej rzeczywistosci- cywilizowany
                          swiat nie dopusci nigdy wiecej do zbrodni ludobojstwa i mordowania cywilniej
                          populacji calych narodow. Tak jakos. Ale sie gosc pomylil!!!!
                  • jaski Re: No jakoś tak. 04.08.06, 01:53
                    Scan Pan, nie pie.. Krowa nie zmienia pogladow. NIe, nie zostalem antysemita
                    (sam nie wiem ponoc antysemita to ten co go zydzi nie lubia), ale z pewnymi
                    sprawami zgodzic sie nie jestem w stanie. Napisales ironiczno -cyniczny text?
                    Probowalem Cie opie..c? Ty nie odpowiedziales, ja tez dalem siana. Gdzie tu
                    wojna???
            • jaski Re: O miłującym pokój narodzie /Jaceq/p 04.08.06, 01:58
              Nie nie sadze, moglbym np. pana pozarskiego spotkac. Wole wlasne gowienko
    • deszcz.jesienny Re: O miłującym pokój narodzie żydowskim 03.08.06, 11:45
      Zasada zbiorowej odpowiedzialności - za jednego żołnierza izraelskiego
      śmierć 10, 100, 1000 cywili?
      W myśl sformułowanej przez rabinów doktryny, że "na wojnie nie ma niewinnych".

      Widać dużo się nie zmieniło od czasów II wojny światowej.
      Wtedy również niewinnych nie było. Dla nadludzi.

      A może moralność zmienia się w zalezności od tego, kto jest agresorem?
      Eeee tam, chyba też nie. To raczej jedynie problem, kogo uzna się
      za nadludzi, a kogo za przeznaczoną do eksterminacji dzicz.
      Te same metody, ta sama nienawiść, to samo zamykanie oczu
      przez tych, których to nie dotyczy.

      "Libańczycy Libańczykom zgotowali ten los"... fakt.
      Powinni się przecież wynieść gdziekolwiek zanim ich pozabijają.
      Jak Żydzi i Polacy kilkadziesiąt lat temu.

      Szkoda na Was czasu. Dalszego dobrego samopoczucia życzę.
      • pozarski Re: O miłującym pokój narodzie żydowskim 03.08.06, 11:46
        Na pewno bedzie tu milej bez ciebie.
        • deszcz.jesienny Re: O miłującym pokój narodzie żydowskim 03.08.06, 11:53
          pozarski napisał:

          > Na pewno bedzie tu milej bez ciebie.


          Niewątpliwie. Nie mam najmniejszych złudzeń.
          Będzie miło, ciepło, bezpiecznie i przyjaźnie.
          Jak do tej pory.
          • pozarski Re: O miłującym pokój narodzie żydowskim 03.08.06, 11:55
            heheh
            • deszcz.jesienny Re: O miłującym pokój narodzie żydowskim 03.08.06, 12:04
              pozarski napisał:

              > heheh


              Dokładnie smile
              • pozarski Re: O miłującym pokój narodzie żydowskim 03.08.06, 12:07
                Jestes zupelnie jak patience. Moze jestes patience? Przyrzekasz, ze sobie
                pojdziesz, ale nie wychodzis, tylko z reka na klamce perorujesz. Idz juz, do
                diabla! Heheh.
                • danutki Re: O miłującym pokój narodzie żydowskim 03.08.06, 13:41
                  pozarski napisał:

                  > Idz juz, do
                  > diabla! Heheh.

                  a diabel na to:tak wam namieszalem w glowach kto wrog a kto przyjaciel,ze juz
                  prawie nikt z was juz nie wie kto z was miluje pokoj,aby za ten pokoj zycie
                  swoje oddac czy nie swoje.
                  a powinniscie wiedziec,kto za kogo i w imie czego zycie swoje gotow jest
                  oddawac.
                  Berlin Zachodni przez lat kilkadziesiat otoczony byl morzem komunistow za
                  murem,ale nikumu nie przyszlo na mjysl podkladac bomby w autobusach lub
                  wystrzeliwac rakiety na terytorium okupowanego przez sily sprzymierzone obszaru
                  • pozarski Re: O miłującym pokój narodzie żydowskim 03.08.06, 13:43
                    Na pewno masz racje, ale ja i tak nic z tego o czym mowisz nie rozumiem.
    • danutki Re: O miłującym pokój narodzie polskim 04.08.06, 13:49
      juz zdazylam dwa razy umierac i dwa razy zmartwychwstac a ci nadal kloca skacza
      sobie do oczu zeby pokazac kto z nich wazniejszy
      • pozarski Re: O miłującym pokój narodzie polskim 04.08.06, 15:23
        Mila Danutko, od tego przeciez jest to forum. Tu sobie skacza do oczu, ale za to
        w domu potulne baranki. Nie ma wiec tego zlego, co by na dobre nie wyszlo. (Moze
        nie zawsze sie to sprawdza, ale w tym wypadku na pewno.)
        • ewa8a Re: O miłującym pokój narodzie polskim 04.08.06, 16:25
          Wszystko w porządku, jeśli sobie tylko skaczą. Gdy zaczynają się wyzwiska i
          wywlekanie prywatnych spraw robi się prawdziwe szambo, z którego najlepiej
          uciekać.
          • pozarski Re: O miłującym pokój narodzie polskim 04.08.06, 16:32
            Absolutnie sie zgadzam.Jak szambo, to uciekac.
            • euromir Re: O miłującym pokój narodzie polskim 04.08.06, 18:49
              "Na Fidar spadły dziś bomby. Zginęli ludzie, zniszczone zostały drogi i mosty,
              które umożliwiały przejazd m.in. do Bejrutu" - powiedziała szefowa PAH.

              Zdaniem Ochojskiej, nikt nie spodziewał się ataku na Fidar, gdyż zamieszkują go
              głównie chrześcijanie. Miejscowość ta uznawana była do tej pory za jedno z
              najbardziej bezpiecznych miejsc w rejonie konfliktu. Schroniło się tu bardzo
              wielu uchodźców.

              PAH uruchomiła konto, na które można wpłacać pieniądze na pomoc cywilnym
              ofiarom konfliktu w Libanie: BPH 28 1060 0076 0000 3310 0011 3996."
              • patience Ochojska powinna czytac gazety... 04.08.06, 19:58
                Bo raczej tylko ona sie nie spodziewala. Wlasnie ludzie z tych chrzescijanskich
                dzielnic dostarczyli zdjec pewnemu dziennikarzowi z Melbourne zrobionych bez
                wiedzy Hezbolli, ze Hezbolla wystrzeliwuje rakiety z platform ciezarowek
                ustawianych pod ich blokami mieszkalnymi. Takie i inne dowody miedzy innymi
                spowodowaly, ze Wysoki Komisarz ds. Pomocy Humanitarnej przyjechal do Libanu
                jako wielki krytyk Izraela, a po powrocie juz na lotnisku na Cyprze zorganizowal
                konferencje prasowa ze Hezbollah powinien natychmiast zaprzestac tych 'cowardly
                actions' i uzywania ludzi jako tarcz strzelniczych. To tytulem wyjasnienia, ze
                moim zdaniem lepiej nie dawac Ochojskiej zadnej kasy bo nie wiadomo komu ona ta
                pomoc dostarczy. Zeby organizowac pomoc humanitarna trzeba przynajmniej czytac
                gazety z tamtego terenu, a o tej sprawie pisalo m.in. Gulf News i to nie na 10
                stronie a w editorialu, a za nimi co wieksze agencje. Niektorzy tez opublikowali
                zdjecia oraz relacje swiadkow. Wlasnie tych chrzescijan, ktorzy juz pare takich
                nalotow na siebie przezyli, a Ochojska dalej sie nie spodziewa. Ja to nazywal
                wyludzaniem kasy i robieniem sobie propagandy na cudzym nieszczesciu i ogolnie
                rzecz biorac sie bardzo na Ochojska wqrwilam. Jak ktos chce placic, to niech
                daje na uznane organizacje, krzyze, polksiezyce czy cokolwiek. Przynajmniej maja
                tam oddzialy i wiedza co sie dzieje.
                • pozarski Re: Ochojska powinna czytac gazety... 04.08.06, 20:05
                  Wiesz co, Helga. Masz racje. Ja znam Ochojska z niedojechanego konwoju do Sarajewa.
                • ewa8a Żywe tarcze 04.08.06, 20:36
                  patience napisała:

                  > Takie i inne dowody miedzy innymi
                  spowodowaly, ze Wysoki Komisarz ds. Pomocy Humanitarnej przyjechal do Libanu
                  jako wielki krytyk Izraela, a po powrocie juz na lotnisku na Cyprze zorganizowal
                  konferencje prasowa ze Hezbollah powinien natychmiast zaprzestac tych 'cowardly
                  actions' i uzywania ludzi jako tarcz strzelniczych.

                  Tak, nareszcie ktoś głośno nazwał rzecz po imieniu.

                  ,,Na ten problem zwrócił uwagę szef ONZ-owskiej misji humanitarnej - Jan
                  Egeland. Na Cyprze (gdzie przebywał bezpośrednio po powrocie z Libanu)
                  stwierdził, że takie działania terrorystów to tchórzostwo i jest to główny
                  powód tak wysokiej liczby ofiar wśród ludności cywilnej. Na zakończenie
                  stwierdził:
                  "Hezbollah musi zaprzestać swojego tchórzliwego zachowania - jakim jest
                  chowanie się między kobietami i dziećmi. Oni są dumni że zginęło tak mało ich
                  bojowników - ale stało się tak ponieważ chowają się za cywilami. Nie słyszałem
                  jeszcze w historii aby ktokolwiek był dumny z takiego powodu. To szokujące"

                  cuckarnia.bzzz.net/indymedia/onz_mowi_prawde_o_hezbollah


                  Uzupełnię jeszcze informacją, zacytowaną przez Pana Euromira, iż ,,zniszczono
                  drogi i mosty, które umozliwiały przejazd do Bejrutu’’. Drogi te umożliwały
                  także przyjazd z Syrii zaopatrzenia dla terrorystów z hezbollahu.
              • pozarski Re: O miłującym pokój narodzie polskim 04.08.06, 20:02
                Idz do Janki, ona pocieszy.
    • sanatorium_psychiatryczne ::: 06.08.06, 03:08


      smile))


      ©
      • patience Re: ::: 06.08.06, 03:21
        Idem spac. Byl plyn do kapieli lawendowy i czeresniowy szampon, napitek z miety
        z jablkiem oraz creative role of thinking pod patronatem Dionysius the
        Areopagite. Bardzo dobre zakonczenie dnia. DBRNC smile
        • pozarski Re: ::: 06.08.06, 11:30
          Nie mozem, bosmy rozdzieleni morzem.
    • lolek0000 Re: O miłującym pokój narodzie arabskim 12.08.06, 01:48
      Niekt o zdrowych zmysłach nie twierdzi, że arabowie i Irańczycy są swięci, ale
      to nie oni pozują na naród oświecony, czuły na wszelkie bolączki i
      demokratyczny. Co innego Izrael. Próbujesz tuszować i gmartwać, a tymczasem to
      nie służy de facto samemu Izraelowi. Odnoszę wrażenie, że sugerujesz, iż bomby
      na Liban zrzucają sami Libańczycy, że Palestyńczycy prosili się o zniszczenie
      ich narodu.Nie ma świętych w tej wojnie, ale to nie arabowie walą z czołgów do
      rzucających kamieniami.Role się odwróciły i współczesny David jest muzułmaninem
      i obyu historia nie toczyła się kołem, bo inaczej Filistynui wrócą na
      swoje/nieswoje ziemie a ja bym tego nie chciał, bo Izrael jako państwo jest
      potrzebny.
      • ewa8a Re: O miłującym pokój narodzie arabskim 12.08.06, 07:33
        lolek0000 napisał:

        > Nie ma świętych w tej wojnie, ale to nie arabowie walą z czołgów do
        rzucających kamieniami.

        No tak, te tysiące rakiet, które w ostatnim czasie spadły na Izrael to były
        sztuczne ognie. A zamachowcy, opatuleni ładunkami wybuchowymi w autobusach,
        centrach handlowych, przystankach to tylko niewinne dziewczynki z zapałkami.

        Dywagacji o Dawidzie-muzułmaninie szkoda nawet komentować.
        • lolek0000 O miłującym pokój narodzie <eva> 12.08.06, 12:10
          Ewa, jak najbardziej rozumiem tych ludzi z ładunkami na sobie. Zarówno
          Czeczenów, jak i Palestyńczyków. Polacy, czy to pod koniec zaborów, czy w
          czasie okupacji też podkładali bomby w różnych miejscach publicznych. Zajmował
          się tym między innymi J. Piłsudski- znasz chyba to nazwisko? Dla mnie ci,
          którzy walczą o swoją ojczyznę, zwłaszcza w tak nierównych warunkach jak robią
          to dwa wymienione narody, to bohaterowie.Wyjmowanie zamachów z ich kontekstu,
          to ignorowanie faktów. Stać cię na to? Fakt, że w wyniku tego wszystkiego giną
          niewinni: dzieci, kobiety, ale za to odpowiedzialni są ciemiężcy, którzy
          powinni spodziewać się konsekwencji swojego postępowanie. Czeczenia i Palestyna
          to nie Tybet. Polska tożsamość nie przetrwała 123 lat zaborów dzięki miłującym
          pokój, chyba nie zaprzeczysz.
          • ewa8a Re: O miłującym pokój narodzie <eva> 12.08.06, 13:38
            lolek0000 napisał:

            > Polacy, czy to pod koniec zaborów, czy w
            czasie okupacji też podkładali bomby w różnych miejscach publicznych.

            I celem tych zamachów było zabicie przypadkowych przechodniów ? To niezwykle
            ciekawe dla mnie odkrycie. Napisz proszę coś więcej na ten temat.

            > Dla mnie ci, którzy walczą o swoją ojczyznę, zwłaszcza w tak nierównych
            warunkach jak robią to dwa wymienione narody, to bohaterowie.

            To Izrael jest ojczyzną Palestyńczków ? Może wobec tego jakiś rys historyczny,
            bo najwyraźniej z różnych podręczników się uczyliśmy.

            > Wyjmowanie zamachów z ich kontekstu,
            to ignorowanie faktów. Stać cię na to?

            Ja nie tylko nie wyjmuję zamachów ,,z ich kontekstu’’, ale wręcz te zamachy
            podkreślam. Czy na pewno napisałeś w tym momencie, to co chciałeś napisać ?

            > Fakt, że w wyniku tego wszystkiego giną
            niewinni: dzieci, kobiety, ale za to odpowiedzialni są ciemiężcy, którzy
            powinni spodziewać się konsekwencji swojego postępowanie.

            Pełna zgoda, odpowiedzialność za to powinni ponieść ciemięzcy, czyli bandyci z
            hezbollahu. Bo tylko dzięki ich pomysłowości te kobiety i dzieci giną. Ciekawe,
            czy kiedykolwiek poniosą jakieś konsekwencje swojego bandytyzmu, wszystko jest
            na dobrej drodze, bo wreszcie świat zaczyna to dostrzegać.
            • lolek0000 O miłującym pokój narodzie <eva> 12.08.06, 20:36
              Heh, Eva, co do podręczników, to choć minęło wiele lat, to mam pewmość, że
              Palestyna i okolice mają bardziej skomplikowaną historię niż księstwo
              lęborskie. Dużo bardziej, i Żydzi nie zawsze byli tam panami, a zaryzykowałbym
              stwierdzenie (dolary przeciw muszelkom), że częściej tam nie rządzili niż
              rządzili. W polskich zamachach, fakt, że nielicznych również ginęli niewinni
              cywile- Polacy, to też z podręczników.Co do kontekstów, to ty chyba czytasz
              wyłącznie biuletyny izraelskiego ministerstwa obrony- bo to tam hezbollah jest
              sprawcą tej wojny. Zapominasz, że Liban nawiedziły setki tysięcy uchodźców z
              Palestyny i to oni zmienili oblicze tego biednego kraju. Dlaczego Palestyńczycy
              uciekli chyba nie muszę tobie tłumaczyć. Jakim cudem chcesz uczynić z
              hezbollehu ciemiężcę, chyba, że przedmieść Bejrutu, bo na pograniczu Libańsko-
              izraelskim nie ma pana-tam rządzi silniejszy.Jestem przeciwny hezbollahowi i
              jego polityce, ale dużo bardziej nie podoba mi się polityka ich adwersaża.
              • pozarski Re: O miłującym pokój narodzie <eva> 12.08.06, 20:56
                A teraz, jak juz pouczasz, powiedz dlaczego Arabowie z palestynskiego mandatu,
                ktorzy sie zjawili w Libanie w 1948 roku do dzisiaj zyja w obozach dla
                uchodzcow, a Zydzi, wypedzeni w owym czasie, 48-51, ze swoich arabskich ojczyzn
                do Izraela, mieszkaja w swoich domach? Tez wina Zydow?
              • ewa8a Re: O miłującym pokój narodzie <eva> 12.08.06, 23:23
                lolek0000 napisał:

                > Heh, Eva, co do podręczników, to choć minęło wiele lat, to mam pewmość, że
                > Palestyna i okolice mają bardziej skomplikowaną historię niż księstwo
                > lęborskie.

                Jestem pełna podziwu, myślałam, że jest na odwrót.

                > W polskich zamachach, fakt, że nielicznych również ginęli niewinni
                cywile- Polacy, to też z podręczników.

                Nieliczni, tzn przypadkowi. W zamachach palestyńskich nie giną ludzie
                przypadkowo, bo to zamachy właśnie na ich życie, przeprowadzane z premedytacją,
                więc co tu porównywać ?

                > Co do kontekstów, to ty chyba czytasz
                wyłącznie biuletyny izraelskiego ministerstwa obrony- bo to tam hezbollah jest
                sprawcą tej wojny.

                Nie, nie znam hebrajskiego, a pogląd na to kto jest sprawcą wojny wyrobiłam
                sobie na podstawie bieżących wydarzeń.

                > Zapominasz, że Liban nawiedziły setki tysięcy uchodźców z
                Palestyny i to oni zmienili oblicze tego biednego kraju. Dlaczego Palestyńczycy
                uciekli chyba nie muszę tobie tłumaczyć.

                Ha, skąd ty możesz wiedzieć o czym ja zapominam ? Czy mozna zapomnieć, że w
                Libanie są Palestyńczycy, stuknij się w główkę Lolku i skąd w ogóle przychodzą
                ci do głowy pomysły o jakimś tłumaczenie mi czegokolwiek ? Wiadomości masz
                cieniutkie i jeszcze na dodatek masz ambicje występowania w roli mentora,
                żałośc bierze! Liban rzeczywiście nawiedziły tłumy uchodźców, którzy jego
                oblicze chcieli zmienić diametralnie. Utworzenie republiki islamskiej im się
                wprawdzie nie udało, ale udało się skłócić libańczyków i wywołać wojnę krwawą
                domową. To dzięki przybłędom, których przygarneli mają teraz zniszczony kraj, a
                premier Libanu apeluje do całego świata, by pomógł mu rozbroić hezbollah.

                > Jakim cudem chcesz uczynić z
                hezbollehu ciemiężcę, chyba, że przedmieść Bejrutu,


                CiemięZcę, jeżeli już. To słowo, którego sam użyłeś. Dla mnie to arabski
                terroryzm, który trzeba w końcu zwalczyć. Nadarzyła się okazja i trzeba z niej
                skorzystać.
                • lolek0000 O miłującym pokój narodzie <eva> 13.08.06, 00:19
                  Żaden ze mnie mentor. Staram się zrozumiec poglądy innych dzieląc się swoimi.
                  Jeżeli wywołuje to u ciebie taki napad jadu, to przepraszam, ale to nie
                  zamierzone. Palestyńczycy w Libanie faktycznie zmienili oblicze Libanu, ale do
                  spółki z dwoma okupantami: Syrią i Izraelem. Jak myślisz : skąd i w wyniku
                  jakich działań i czyich działań w Libanie znalazły się hordy wściekłych i
                  sfrustrowanych Palestyńczyków? Kto zaczął? Patrząc na historię,która rzekomo
                  kołem się toczy, Filistyni wrócą do palestyny.
                  Szkoda by było...
                • jaski Re: O miłującym pokój narodzie <eva> 13.08.06, 02:36
                  Dla mnie to arabski
                  > terroryzm, który trzeba w końcu zwalczyć. Nadarzyła się okazja i trzeba z
                  niej
                  > skorzystać.
                  To nie tak Ewo z 8a. Hamas tu sie z Toba zgodze, to gnojarze, specjalisci od
                  wysadzania autobosow i niewinnych zydow(o ile zalorzymy, ze zyd moze byc
                  niewinny), Hezbollach to juz niestety cos zupelnie innego. To nie banda
                  gowniarzy co chce sie wysadzic na chwale proroka, to jedna z najlepszych
                  profesjonalnych sil zbrojnych tego swiata. Co patrzac na obecne wydarzenia
                  niezwykle latwo udowodnic. Mozemy maly bilans po czterych tygodniach walk
                  zrobic. Co sie idf udalo? Zniszczyc infrastrukure libanu- jak najbardziej.
                  Zabic niewinne dziatki, babcie i dziadzow- jasne. Zniszczyc Hezbollach-
                  niestety. Ograniczyc ilosc wystrzeliwanych rakiet-jak wyzej. No to kto tu dal
                  ciala? Armia wielkiego israel, wspomagans przez usa nie moze sobie poradzic z
                  paru tysiacami oblakancow??????Cos mi sie zdaje, ze sie premier w israel szybko
                  zmieni.
                  • taras10 Re: O miłującym pokój narodzie <eva> 13.08.06, 09:26
                    jaski napisał:
                    <Armia wielkiego israel, wspomagans przez usa nie moze sobie poradzic z
                    > paru tysiacami oblakancow??????Cos mi sie zdaje, ze sie premier w israel
                    szybko zmieni.

                    Piszesz bzdury. Nie armia i nie wspomagana. Izrael nie prowadzi wojny w
                    Libanie, lecz tylko dzialania wojenne, a to jest ogromna roznica. Gdyby Izrael
                    rozpoczal wojne, trwalaby ona kilka godzin.
                    • lolek0000 O miłującym pokój narodzie <taras> 13.08.06, 12:43
                      "Piszesz bzdury. Nie armia i nie wspomagana. Izrael nie prowadzi wojny w
                      Libanie, lecz tylko dzialania wojenne, a to jest ogromna roznica. Gdyby Izrael
                      rozpoczal wojne, trwalaby ona kilka godzin."

                      Taras, ty chyba też czytasz tylko biuletyny ministerstwa obrony Izraela. smile
                      Izrael twierdzi, że nie prowadzi wojny, więc napewno tak jest, prawda? Kiedyś
                      Stalin twierdził, że ten Katyń, to niemiaszki, i też była masa takich, którzy
                      kupili to bezkrytycznie.
                      Hezbollah to faktycznie odpowiednik IRA- dobrze wyposarzony, z infrastrukturą i
                      silną motywacją. Bez kompromisu nie ma szans, by ich zatrzymać.
                      Działania wojenne to nie wojna- jasne. W takim bądź razie w Iraku to też miały
                      miejsce tylko działania wojenne i to samo wojna Irańsko- iracka itd.
                      Taras, ty to masz szczególne poczucie humoru.

                      • taras10 Re: O miłującym pokój narodzie <taras> 13.08.06, 16:05
                        Moje poczucie humoru nie ma tu nic do rzeczy. Nie widzisz roznicy miedzy
                        dzialaniem wojennym (5-10 tys.zolnierzy) i wojna (100 tys.). Wczoraj do Libanu
                        weszlo 30.000 zolnierzy i jak dotychczas nie wypuszczona zostala ani jedna
                        rakieta na Izrael. Rzecz polega na tym, ze dotychczas Izraelowi wystarczala
                        niewielka ilosc zolnierzy w celu powstrzymania dzialan terrorystycznych. W
                        przypadku Hezbollahu to nie wystarczy, bo trzeba zniszczyc rakiety, a te sa
                        ukryte pod ziemia. Zeby je zniszczyc, trzeba duzo wojska.
                        • lolek0000 O miłującym pokój narodzie <taras> 14.08.06, 08:04
                          A co, jeżeli dwa walczącze kraje mają sił zbrojnych łącznie 20 tyś? To chyba
                          jednak kwestja proporcji i relatywnego spojrzenia na problem, co?
                        • lolek0000 O miłującym pokój narodzie <taras> 14.08.06, 08:07
                          A co, jeżeli dwa walczącze kraje mają sił zbrojnych łącznie 20 tyś? To chyba
                          jednak kwestja proporcji i relatywnego spojrzenia na problem, co?
                          Czegoś chyba jednak nie dopatrzyłeś, bo 30 tyś Izraelitów walczy od dłuższego
                          czasu, a że nie wszyscy w granicvach Libanu... Obsługa artylerii i samolotów
                          wogóle nie musi znajdować się na terenie Libanu, by ginęl;i tam cywile, chyba
                          to rozumiesz. Patrząc na sprawę przez twój pryzmat, hezbollah nigdy nie walczył
                          z Izraelem, bo śle rakiety z terenu Libanu.
                          A po wkroczeniu tych 30 tyś, czyli wczoraj, w niebo poszło ok. 200 rakiet.
          • pozarski Re: O miłującym pokój narodzie <eva> 12.08.06, 13:44
            Polska przetrwala zabory przede wszystkim dzieki katolicyzmowi i 14 punktom
            prezydenta W.Wilsona. Gdyby nie to pierwsze wiekszosc Polakow stalaby sie
            Niemcami, Austriakami i Rosjanami; gdyby nie to drugie, Polski by po prostu nie
            bylo. Zwiazek przyczynowy miedzy powstaniem Polski i bombami podkladanymi (albo
            i nie) przez J.Pilsudzkiego jest tylko dobrze zadomowiony w twojej glowce.
            • jaski Re: O miłującym pokój narodzie <eva> 13.08.06, 02:23
              Pozarlski, pan jeszcze dycha?? Ciekawe brednie byl pan laskaw napisac, ale to
              wszak normalne dla pana.Dziwne, przez 123 lata ten panski katolicyzm cos nie
              bardzo pomagal, az tu nagle- wanka wstanka.A byly okazje, panie pozarlski.
              Zwlaszcza jedna. Wie pan w 1914 ciekawa rzecz sie stala, nasi zaborcy w dosc
              antagonistcznych obozach sie znalezli. I to mysle jest glowna przyczyna, a nie
              panski katolicyzm i jakies punkty pana wilsona. A pan wilson tylko taki punkt
              mial, ze niejakiego pana paderewskiego sluchac lubil, jak gra na pianinie. I
              smiem twierdziec, ze zwiazek miedzy bombkami i niepodlegloscia jest o wiele
              wiekszy niz pan jest sobie w stanie wyobrazic.Tylko akurat to mnie wcale nie
              dziwi. O niepodleglosci Polski mowimy, panie pozarlski, zeby niedomowien nie
              bylo.
              • pozarski Re: O miłującym pokój narodzie <eva> 13.08.06, 16:18
                Niestety, generale bez armii. Nic a nic nie rozumiem panskiej stylistyki. Pisze
                pan syntaksem Helgi i pewnie dlatego tak sie dobrze rozumiecie. Moj katolicyzm?
                No, rozumiem, ze chce pan powiedziec, ze polski katolicyzm nic nie mial
                wspolnego z odzyskaniem niepodleglosci. Ja mowilem o tym, ze katolicyzm mial
                wszystko wspolne z utrzymaniem polskosci Polakow. Tak ze wiec nie rozumie pan o
                czym mowa, ale gadac, jak kazdy zupak, pan lubi. Gadaj wiec pan sobie zdrowo.
      • taras10 Re: O miłującym pokój narodzie arabskim 12.08.06, 09:32
        Skad wziales, ze Izrael "pozuje na narod oswiecony"? Skad wziales, ze "arabowie
        i Iranczycy" nie pozuja? I co oznacza "pozuja na narod oswiecony"?
        Zwrot: "Izrael jako panstwo jest potrzebny" odpowiada dokladnie
        zwrotowi: "Polska jako panstwo jest potrzebna", nieprawda? Przy tej okazji
        warto byloby podac nazwy panstw, wedlug ciebie "niepotrzebnych".
        • lolek0000 O miłującym pokój narodzie<taras> 12.08.06, 12:18
          A jak nazwać humanitarne zagrywki pod publikę z tymi ulotkami zrzucanymi przed
          bombardowaniami?
          Przeginasz, próbując nadinterpretowywać moje intencję. Nie zamierzałem podawać
          listy państw niepotrzebnych, ponieważ uważam, że każdy naród powinien mieć
          swoje państwo. Bóg dał nam wieżę babel i trzeba z tym żyć. Wierzę, że
          Palestyńczycy dogadają się z Izraelem i wierzę, że Izrael przełknie to, że
          Libańska gospodarka może być równie sprawna jak Izraelska, mimo, że Liban nie
          dostaje wielomiliardowych dotacji ze Stanów.
          • taras10 Re: O miłującym pokój narodzie 12.08.06, 12:27
            Dyskusja z toba jest bezsensowna, bowiem zupelnie - ale to zupelnie - nie
            orientujesz sie w problematyce, ktora poruszasz. Chcac dyskutowac - musisz
            poczytac najnowsza historie. W przeciwnym razie malo kto bedzie bral twoje
            maile powaznie.
            • lolek0000 O miłującym pokój <taras> 12.08.06, 13:32
              A skąd wiesz, w czym ja się orientuję? Jedyne o czym możesz powiedzieć, że się
              nie orientuję, jest twój pogląd. Jeżeli twierdzisz, że napisałem cos
              niewłaściwego, wskaż co to było, a jeżeli nie, to dlaczego mnie osądzasz?
              Orientuję się tyle, że potrafię z tobą pogadać, a jeżeli czegoś nie wiem, to po
              to tu jestem, by się dowiedzieć i wyrobić opinię.
              Chcesz być moim mentorem w jakiejś dziedzinie- zapraszam, wykaż się.
          • wikul Re: O miłującym pokój narodzie<taras> 12.08.06, 22:26
            lolek0000 napisał:

            > A jak nazwać humanitarne zagrywki pod publikę z tymi ulotkami zrzucanymi
            przed
            > bombardowaniami?


            Rozwiń ten ciekawy temat, nie badź taki tajemniczy. Na czym polegaja
            te "humanitarne zagrywki" ?
            • lolek0000 O miłującym pokój...<taras> jaśniej nie potrafię.. 13.08.06, 00:11
              Jaka to tajemnica? Udajesz, czy tylko się zgrywasz? Jeżeli przelecę się nad
              dowolną wioską/ miasteczkiem dajmy na to kurdyjskim, że za parę dni/ godzin
              przylecę samolotem w barwach irackich i zniszczę tę wioskę, bo ukrywają się tu
              ekstremiści kurdyjscy, walczący o wolne państwo, to uważasz, że wszyscy uciekną
              zostawiając cały swój dorobek? Nie, nie uciekną, mimo iż jesteś znany jako
              agresywny i bezwzględny typek, który nie żartuje. Chyba nie potrzebuję podawać
              przykładów, bo to dzieje?działo się/ będzie się dziać się i w wielu państwach
              na świecie, gdzie różne wchłoniete narodowości walczą o swoje.
              Chyba chwytasz,co?
              Jeżeli masz inny pogląd, to podziel się ze mną, żebym ciebie zrozumiał.
              • wikul Re: O miłującym pokój...<taras> jaśniej n 13.08.06, 22:53
                lolek0000 napisał:

                > Jaka to tajemnica? Udajesz, czy tylko się zgrywasz? Jeżeli przelecę się nad
                > dowolną wioską/ miasteczkiem dajmy na to kurdyjskim, że za parę dni/ godzin
                > przylecę samolotem w barwach irackich i zniszczę tę wioskę, bo ukrywają się
                tu
                > ekstremiści kurdyjscy, walczący o wolne państwo, to uważasz, że wszyscy
                uciekną
                >
                > zostawiając cały swój dorobek? Nie, nie uciekną, mimo iż jesteś znany jako
                > agresywny i bezwzględny typek, który nie żartuje. Chyba nie potrzebuję
                podawać
                > przykładów, bo to dzieje?działo się/ będzie się dziać się i w wielu państwach
                > na świecie, gdzie różne wchłoniete narodowości walczą o swoje.
                > Chyba chwytasz,co?
                > Jeżeli masz inny pogląd, to podziel się ze mną, żebym ciebie zrozumiał.


                O czym ty piszesz ? Jesteś nieprzytomny czy wątki ci sie pomyliły ?
                • lolek0000 Odnośnie przytomności<taras> 14.08.06, 08:12
                  To chyba wszystko na co ciebie stać w dyskusji. Jeżeli nie potrafisz znaleść
                  kontrargumentów merytorecznych, to nie używaj tych z najniższej półki, bo to
                  dobre dla analfabetów, chyba, że to nie ty piszesz, a dyktujesz komuś lepiej
                  wykształconemu.
                  Sięgnij sobie po erystykę Szopenhauera.
                  • wikul Zanim zaczniesz epatować Schopenhauerem ... 14.08.06, 23:36
                    lolek0000 napisał:

                    > To chyba wszystko na co ciebie stać w dyskusji. Jeżeli nie potrafisz znaleść
                    > kontrargumentów merytorecznych, to nie używaj tych z najniższej półki, bo to
                    > dobre dla analfabetów, chyba, że to nie ty piszesz, a dyktujesz komuś lepiej
                    > wykształconemu.
                    > Sięgnij sobie po erystykę Szopenhauera.


                    Zanim zaczniesz epatować Schopenhauerem naucz się pisać jego nazwisko. Tylko
                    co to ma do twoiej paplaniny na temat irackich Kurdów, skoro watek jest
                    o "miłujacym pokój narodzie arabskim ?
                    • lolek0000 Zanim zaczniesz epatować... 15.08.06, 21:49
                      Czepianie się pisowni to również w/g schopenhauera najniższy i ostateczny chwyt
                      w dyskusji.
                      Co do meritum naszej wymiany poglądów, to nie wiem, czy branie przykładu z
                      ciebie jest najlepszym wyjściem- obecnych wydarzeń nie powinno się komentować
                      bez sięgania do historii i nie mam tu na myśli sięgania do gazet sprzed 3-4
                      miesięcy.
                      Nawet pobierzne przejrzenie historii tego regionu+ pobieżna wiedza o
                      współczesnym Izraelu rzuca pewne światło na ewentualne motywy jakimi mógł się
                      kierować ten kraj rozpoczynając "pokojową operację uwalniania Libanu od
                      hezbollahu".Mało śmieszne, prawda, ale tak to brzmi gdy się słucha/czyta/
                      ogląda relacje i komentarze z tej wojny.
                      • pozarski Re: Zanim zaczniesz epatować... 15.08.06, 21:53
                        To moze ty nam powiesz, jakie plany ma Izrael z Libanem?
                        • lolek0000 Tego typu pytania.. 15.08.06, 22:07
                          proszę kierować do jasnowidza z Człuchowa. Ja wolę poczekać i sprawdzić, czy
                          miałem rację.
                          Poza tym: jakim "nam"? Ile osób ukrywa się pod nick'iem "pozarski" ?
                          smile
                          • pozarski Re: Tego typu pytania.. 15.08.06, 22:33
                            Rozmawiasz tu z paroma osobami, do ktorych i ja sie zaliczam. Moze twoja
                            odpowiedz olsni takze ich; wiec powiedz mnie i im; czyli nam.
                            • lolek0000 Tego typu pytania.. 15.08.06, 23:19
                              smile
                              Myślę, że ten konflikt skończy się jakimś tam porozumieniem, następnie
                              hezbollah zacznie robić swoje, niezależnie od tego, czy Izrael zacznie dawać mu
                              po temu okazje, czy też z samej chęci sprowokowania konfliktu, bez którego
                              ugrupowanie to straci sponsorów. Liban znowu zacznie odbierać Izraelowi
                              inwestorów i turystów po to tylko, by za jakiś czas Izrael, z nieważne jakich
                              powodów (może tym razem będzie to jakiś zamach z papilarami hezbollahu) znowu
                              zaczął niwelować ich terytorium czołgami, w celach pokojowych, oczywiście.
                              • pozarski Re: Tego typu pytania.. 15.08.06, 23:30
                                Nie jestes jedyny, ktory tak sadzi, a nawet mysle, ze wszyscy to wiedza.
                                • lolek0000 Tego typu pytania.. 15.08.06, 23:50
                                  Nie wypowiadam się na temat wiedzy kolokwialnej, bo zaraz pojawić może się
                                  rmstemer, który zrobi nam obu wykład n/t wiedzy kolokwialnej. smile
                                  Próbowałem mu powiedzieć, że podobno Chopin miał polskich przodków, bo ktoś
                                  dotarł we Francji do grobów Szopów z XVII w. (chyba). Napisałem, co
                                  przeczytałem, a dostałem wykład.
                                  • pozarski Re: Tego typu pytania.. 16.08.06, 00:02
                                    Tak to juz tu jest.
                      • wikul Re: Zanim zaczniesz epatować... 15.08.06, 22:28
                        lolek0000 napisał:

                        > Czepianie się pisowni to również w/g schopenhauera najniższy i ostateczny
                        chwyt
                        >
                        > w dyskusji.
                        > Co do meritum naszej wymiany poglądów, to nie wiem, czy branie przykładu z
                        > ciebie jest najlepszym wyjściem- obecnych wydarzeń nie powinno się komentować
                        > bez sięgania do historii i nie mam tu na myśli sięgania do gazet sprzed 3-4
                        > miesięcy.
                        > Nawet pobierzne przejrzenie historii tego regionu+ pobieżna wiedza o
                        > współczesnym Izraelu rzuca pewne światło na ewentualne motywy jakimi mógł się
                        > kierować ten kraj rozpoczynając "pokojową operację uwalniania Libanu od
                        > hezbollahu".Mało śmieszne, prawda, ale tak to brzmi gdy się słucha/czyta/
                        > ogląda relacje i komentarze z tej wojny.


                        Zazwyczaj nie wytykam ludzim błędów bo sam nie jestem bezbłędny. Chyba że
                        rozmówca chce zaimponować i próbuje traktować mnie z góry.
                        Nie wiem czy czytałeś ponizszy tekst Lisa. Do mnie on przemawia i może tobie
                        też pomoze w zrozumieniu ogólnej sytuacji w tym konflikcie globalnym.
                        serwisy.gazeta.pl/wyborcza/1,34474,3547332.html?nltxx=961608&nltdt=2006-08-15-03-20
                        • lolek0000 Zanim zaczniesz epatować... 15.08.06, 23:25
                          Przeczytałem. Uważam, że Lis wrzucił do jednego worka terrorystów faktycznych z
                          domniemanymi. Nie uważam, żeby Basajew był gatunkowo tym samym terrorystą, co
                          imć Bin Laden. Tak samo odróżniam Palestyńczyków, którzy chodzą obwieszeni
                          plastikiem po Izraelu od co niektórych arabów, persów czy azjatów- mahometan
                          którzy walą gdzie popadnie w imię religii, której nie rozumieją. potrafię wczuć
                          się w rolę patrioty, natomiast nie wychodzi mi empatia w stosunku do fanatyków
                          religijnych, za którymi stoją biznesmeni.
          • jaski Re: O miłującym pokój narodzie<taras> 13.08.06, 02:13
            Ciekawostka!!

            Pare (jakies dwa) tygodni temu, przed atakiem na jakies tam miasto w libanie
            goscie z israel dorwali ksiazki telefoniczne tego miasta i dzwonili po ludziach
            z ostrzezeniem, ze nalot bedzie. Skuteczne- nie bardzo. Ladnie wyglada- jasne.
            • pozarski Re: O miłującym pokój narodzie<taras> 13.08.06, 08:10
              Ksiazki telefoniczne...Generale, te clausewitzkie geny przestaly dzialac, czy co?
    • babariba-babariba a co to jest pan.scanie 'naród arabski'??? 16.08.06, 04:11
      ...chociaż głownymi sprawcami 11. września byli Saudyjczyczy, pierwszymi
      ofiarami odwetu byli Afgańczycy.
      Ostatnio sporo całkiem ofiar wojny na Bliskim Wschodzie, to libańscy CHRZEŚCIJANIE.
      • lolek0000 a co to jest naród arabski'??? 16.08.06, 04:19
        Gdy spojrzy się na mapkę, to widać od razu, dlaczego Najpierw był Afganistan a
        później Irak- to się nazywa w artylerii "klasycznym obramowaniem celu". Myślę,
        że Iranowi zostało niewiele czasu.
        Co do libańskich chrześcijan, to stali się oni ofiarami najpierw palestyńskich
        uchodźców prześladowanych w Izraelu, następnie Syrii i Izraela, którzy ten kraj
        okupowali, w międzyczasie hezbollahu i na koniec znowóż Izraela i hezbollahu.
        • babariba-babariba dobra, ale tu nadal nie widzę definicji... 16.08.06, 04:22
          ...'narodu arabskiego'
          • pozarski Re: dobra, ale tu nadal nie widzę definicji... 16.08.06, 09:03
            Tu masz definicje.<http://www.ynetnews.com/articles/0,7340,L-3291866,00.html>
      • wikul Re: a co to jest pan.scanie 'naród arabski'??? 17.08.06, 00:35
        babariba-babariba napisała:

        > ...chociaż głownymi sprawcami 11. września byli Saudyjczyczy, pierwszymi
        > ofiarami odwetu byli Afgańczycy.
        > Ostatnio sporo całkiem ofiar wojny na Bliskim Wschodzie, to libańscy
        >CHRZEŚCIJANIE


        Arabowie - naród pochodzenia semickiego zamieszkujący od czasów starożytnych
        Półwysep Arabski. Dawni Arabowie zmieszali się po VII wieku z ludnością
        mieszkającą na zajętych przez nich terenach, która uległa w znacznej części
        arabizacji. Najczęstszym wyznaniem wśród Arabów jest islam sunnicki, ale jest
        również wielu szyitów (głównie w Iraku, Jemenie, Syrii i Libanie) oraz
        chrześcijan (głównie w Libanie, Syrii i Egipcie). (...)

        pl.wikipedia.org/wiki/Arabowie
        Nie chce ci sie zajrzeć do encyklopedii czy lubisz sie przekomarzać ?
        P.S. Libańscy chrześcianie też są/mogą być, Arabami.
        • babariba-babariba hehehe, zdaje się niecałkiem młody jegomość, a... 17.08.06, 16:15
          ...w napisane takie różne wierzy. Bo jak jest napisane...
          wikulu, Wikipedia są tak naprawdę miejscem wymiany poglądów na różne tematy, a
          nie źródłem encyklopedycznej wiedzy.
          I dlatego będę twierdził, bo pewien tego jestem, że nie są 'narodem arabskim'
          Persowie z Iranu dzisiejszego, ani szyici z Iraku, ani wyznawcy islamu z Turcji,
          Afganistanu, czy Pakistanu, ani konwertyta, imam Taha Mahmud Żuk z Warszawy,
          chociaż to on jako przedstawiciel polskiego islamu został kiedyś zaproszony
          przez polski rząd na uroczystości pod Monte Cassino, jako duchowy przedstawiciel
          polskich Tatarów, którzy tam zginęli.
          A poza tym, całkiem inne są narody ( i inne islamy) w Mahrebie, Arabii
          Saudyjskiej, czy choćby Egipcie
          pzdr, G.
          • wikul Re: hehehe, zdaje się niecałkiem młody jegomość, 17.08.06, 20:51
            babariba-babariba napisała:

            > ...w napisane takie różne wierzy. Bo jak jest napisane...
            > wikulu, Wikipedia są tak naprawdę miejscem wymiany poglądów na różne tematy, a
            > nie źródłem encyklopedycznej wiedzy.
            > I dlatego będę twierdził, bo pewien tego jestem, że nie są 'narodem arabskim'
            > Persowie z Iranu dzisiejszego, ani szyici z Iraku, ani wyznawcy islamu z
            Turcji
            > ,
            > Afganistanu, czy Pakistanu, ani konwertyta, imam Taha Mahmud Żuk z Warszawy,
            > chociaż to on jako przedstawiciel polskiego islamu został kiedyś zaproszony
            > przez polski rząd na uroczystości pod Monte Cassino, jako duchowy
            przedstawicie
            > l
            > polskich Tatarów, którzy tam zginęli.
            > A poza tym, całkiem inne są narody ( i inne islamy) w Mahrebie, Arabii
            > Saudyjskiej, czy choćby Egipcie
            > pzdr, G.


            Coś mi sie widzi że mylą ci się religie z narodem arabskim. A o języku arabskim
            słyszałeś ?
            • a.wojtecka Re: hehehe, zdaje się niecałkiem młody jegomość, 18.08.06, 09:15
              wikul napisał:

              >Coś mi sie widzi że mylą ci się religie z narodem arabskim. A o języku arabskim
              > słyszałeś ?

              A o cyfrach?
              Anka
            • babariba-babariba Re: hehehe, zdaje się niecałkiem młody jegomość, 19.08.06, 07:43
              wikul napisał:
              > Coś mi sie widzi że mylą ci się religie z narodem arabskim. A o języku
              arabskim słyszałeś ?
              ***
              ...słyszałem wikulu, słyszałem...
              I o języku arabskim, który jest liturgicznym językiem islamu i o łacinie, która
              przez wieki była liturgicznym językiem katolicyzmu. Żaden z tych języków nie
              przesądzał jednak o narodowych przynależnościach używających ich w sytuacjach
              odświętnych ludów.
              Ale WIEM też - gdyby cię to interesowało - o chamaiłach na przykład, czyli
              umoralniających opowieściach polskich Tatarów, które pisywane były przez nie
              zawsze dobrze wykształconych wiejskich imamów. Pisane były w językach znanych i
              rozumianych przez muzułmanów Rzeczypospolitej, czyli po polsku, lub w języku
              prabiałoruskim. Ale za to ZAPISYWANE były alfabetem arabskim, jako utwory ze
              sferą sacrum związane.
              Wcale nie świadczy to o genetycznych związkach polskich Tatarów, czy Tatarów w
              ogóle z ludami arabskimi.
              Pzdr, G.
              • wikul Re: hehehe, zdaje się niecałkiem młody jegomość, 19.08.06, 21:59
                babariba-babariba napisała:

                > wikul napisał:
                > > Coś mi sie widzi że mylą ci się religie z narodem arabskim. A o języku
                > arabskim słyszałeś ?
                > ***
                > ...słyszałem wikulu, słyszałem...
                > I o języku arabskim, który jest liturgicznym językiem islamu i o łacinie która
                > przez wieki była liturgicznym językiem katolicyzmu. Żaden z tych języków nie
                > przesądzał jednak o narodowych przynależnościach używających ich w sytuacjach
                > odświętnych ludów.
                > Ale WIEM też - gdyby cię to interesowało - o chamaiłach na przykład, czyli
                > umoralniających opowieściach polskich Tatarów, które pisywane były przez nie
                > zawsze dobrze wykształconych wiejskich imamów.Pisane były w językach znanych i
                > rozumianych przez muzułmanów Rzeczypospolitej, czyli po polsku, lub w języku
                > prabiałoruskim. Ale za to ZAPISYWANE były alfabetem arabskim, jako utwory ze
                > sferą sacrum związane.
                > Wcale nie świadczy to o genetycznych związkach polskich Tatarów, czy Tatarów w
                > ogóle z ludami arabskimi.
                > Pzdr, G.


                Porównanie języka arabskiego do łaciny jest, delikatnie mówiąc, do niczego.
                Język arabski to język aktualny, żywy i rozwijajcy się. Łacina to język martwy.
                Łacinę prędzej mogłbyś porównać do starocerkiewnego, ktorym posługują sie w
                religiach prawosławnych.
                Nie wiem czy arabski jest językiem liturgicznym w całym islamie ale wiem że
                dalej się mylisz łącząc z uporem Arabów i ich język wyłącznie z islamem.
                Oderwij sie w końcu od tego islamu i w ogóle religii, nieszczęście ty moje.
                P.S. Łacina była kiedyś językiem całego zachodniego chrześciaństwa.
        • pozarski Re: a co to jest pan.scanie 'naród arabski'??? 17.08.06, 16:43
          To Wiki zapomniala o sziitach w Iranie, czy ty? Semickie sa jezyki, nie ich
          posiadacze.
          • danutki Re: a co to jest pan.scanie 'naród arabski'??? 17.08.06, 20:26
            pozarski napisał:

            > To Wiki zapomniala o sziitach w Iranie, czy ty? Semickie sa jezyki, nie ich
            > posiadacze.

            ponoc semickie sa takze rysy. ciekawe czy jak sie wchodzi na polskie Rysy to
            sie ich semickosc odczuwa.
            • pozarski Re: a co to jest pan.scanie 'naród arabski'??? 17.08.06, 20:32
              Ty to jestes! Nigdy nie odwiedzilem, wiec nie wiem.
    • palnick Źródło okrucieństwa i nietolerancji Islamu. 22.08.06, 07:34
      Przy okazji wojny z Hmasem na terytorium Libanu uaktywnili sie
      obrońcy "biednych" arabów, spokojnych, tolerancyjnych i miłych. Nie wiedzą
      niestety o czym mówią.

      Proszę poczytajcie sobie załączone wersety koranu. Obawiam się, że islam
      JEST na kursie kolizyjnym z każdą inną religią, że wojna z islamem JEST
      nieunikniona, że zachowania muzułmanów wynikaja wprost z ich "świętej" księgi.
      Zaznaczam, że załączony tekst jest dziełem muzułmanów, któży ryzykują życiem
      polemizujac z islamskimi dogmatami:

      Czy islam naprawdę głosi pokój i tolerancję, odrzucając przemoc? Muzułmanie,
      którzy popełniają zbrodnie są innego zdania. Wierzą, że to, co robią to
      dżihad (święta wojna). Twierdzą, że zabijanie niewiernych jest obowiązkiem
      każdego muzułmanina. Nie zabijają dlatego, że chcą pogwałcić prawa islamu,
      lecz dlatego, że myślą, iż tak właśnie powinien postępować prawdziwy
      muzułmanin. Ci, którzy wysadzają w powietrze własne ciało, by zabić więcej
      niewinnych ludzi robią to, ponieważ myślą, że czeka ich nagroda w Raju. Mają
      nadzieję, że zostaną pobłogosławieni przez Allacha, będą jeść niebiańskie
      pożywienie, pić czyste wino i cieszyć się towarzystwem boskich partnerek. Czy
      się całkowicie mylą? Skąd wzięli te wypaczone poglądy? Jak to się stało, że
      uwierzyli, iż zabijanie niewinnych ludzi sprawia przyjemność Bogu? Czy może
      to my jesteśmy w błędzie? Czy islam naprawdę głosi przemoc? Czy wzywa swych
      wyznawców do zabijania niewiernych? Potępiamy tych, którzy dopuszczają się
      aktów przemocy i nazywamy ich ekstremistami. Ale czy naprawdę są oni
      ekstremistami, czy też postępują tak, jak każe im święta księga, Koran? Czego
      naucza Koran? Czy go czytaliśmy? Czy wiemy, jakie nauki są w nim zawarte?
      Przeanalizujmy kilka z nich i przyjrzyjmy się bliżej słowom Allacha.

      Czego naucza nas Koran: Wykorzystaliśmy najszerzej dostępne angielskie
      tłumaczenie Koranu. Czytelnicy mogą zweryfikować nasze cytaty ze świętej
      księgi. Prosimy, byście zachowali bezstronność i przeczytali te wersety kilka
      razy. Poniższe cytaty pochodzą z najbardziej godnego zaufania przekładu
      Koranu autorstwa Yusufaliego. *

      W Koranie jest napisane: "O wy, którzy wierzycie! Nie bierzcie sobie za
      przyjaciół Żydów i chrześcijan" (5:51), "I zabijajcie niewiernych,
      gdziekolwiek ich spotkacie" (2:191), "Mordujcie ich i bądźcie dla nich
      surowi" (9:123), "Zabijajcie bałwochwalców, tam gdzie ich znajdziecie;
      chwytajcie ich, oblegajcie i przygotowujcie dla nich wszelkie zasadzki!"
      (9:5). Koran każe nam walczyć z niewiernymi i obiecuje: "Jeżeli wśród was
      jest dwudziestu cierpliwych, to zwyciężą dwustu; a jeżeli jest stu wśród was,
      to oni zwyciężą tysiąc niewiernych" (8:65). Allach i jego posłaniec chcą,
      żebyśmy walczyli z chrześcijanami i Żydami, "dopóki oni nie zapłacą daniny
      własną ręką i nie zostaną upokorzeni" (9:29).

      Allach i jego posłaniec głoszą, że dopuszczalne jest niedotrzymywanie
      obietnic (traktatów) i zobowiązań wobec pogan i wypowiadanie im wojny, kiedy
      tylko czujemy się wystarczająco silni (9:3). Nasz Bóg każe nam "zwalczać
      niewiernych" i "ukarze ich przez nasze ręce i okryje ich wstydem; i dopomoże
      nam zwyciężyć ich" (9:14).

      Koran odbiera całej ludzkości wolność wyznania i skazuje wszystkich nie-
      muzułmanów na piekło (5:10), nazywa ich "nadżi" (plugawymi, niedotykalnymi,
      nieczystymi) (9:28) i nakazuje swym wyznawcom walczyć z niewiernymi dopóty,
      dopóki nie pozostanie żadna inna religia prócz islamu (2:193). Głosi,
      że "niewierni pójdą do piekła i będą pojeni wrzątkiem" (14:17). Nakłania
      muzułmanów, by "zabili niewiernych, ukrzyżowali ich lub obcięli im dłonie i
      stopy, albo by wypędzili ich z kraju, by doznali hańby na tym świecie i kary
      bolesnej w życiu ostatecznym." (5:34) Głosi również, że "ci, którzy nie
      uwierzyli, będą mieli ubranie przykrojone z ognia; a głowy ich polewane będą
      wrzącą wodą, która roztopi ich wnętrzności i skórę. Dla nich będą żelazne
      rózgi z hakami"(22.19-22) i że nie tylko "czeka ich hańba na tym świecie, ale
      i On da im zakosztować w Dniu Zmartwychwstania kary ognia palącego." (22:9)

      W Koranie jest napisane, że "ci, którzy wzywają boga innego niż Allach nie
      tylko zaznają kary w tym życiu, lecz w Dniu Zmartwychwstania ich kara będzie
      podwojona, i będą w niej poniżeni na wieki" (25:68). Dla tych, którzy "nie
      wierzą w Boga i Jego Posłańca, On, zaprawdę, przygotował dla niewiernych
      ogień płonący" (48:13). Choć zaleca nam się, byśmy byli współczujący dla
      siebie nawzajem, mamy być "srodzy dla niewiernych" - chrześcijan, Żydów i
      ateistów, którzy są naszymi sąsiadami i kolegami (48:29). Oto co
      Prorok "surowo nakazuje" dla tego, kto nie wierzy w Allacha: "Bierzcie go i
      nałóżcie mu kajdany! potem w ogniu piekielnym palcie go! Następnie zakujcie
      go w łańcuch, którego długość wynosi siedemdziesiąt łokci! Bo on nie wierzy w
      Boga potężnego i nie zachęca do żywienia biednych! I nie ma tutaj dla niego
      przyjaciela, nie ma pożywienia oprócz cuchnącej ropy; i nie je tego nikt
      oprócz grzeszników." (69:30-37)

      Koran zakazuje muzułmaninowi przyjaźnienia się z niewiernym, nawet jeśli ów
      niewierny jest jego ojcem lub bratem (9:23), (3:28). Nasza święta księga
      nakazuje nam nie okazywać posłuszeństwa niewiernym i ich rządom, lecz ze
      wszystkich sił zwalczać niewiernych (25:52), i być dla nich srogimi, ponieważ
      ich miejsce jest w Piekle"(66: 9). Święty Prorok rozkazuje nam walczyć i
      stwierdza, że "walka jest dla nas dobra, chociaż jest nam nienawistna"
      (2:216).
      Następnie radzi: "uderzcie mieczem po szyi niewiernych; a kiedy ich całkiem
      rozbijecie, to mocno zaciśnijcie na nich pęta" (47:4) Nasz Bóg obiecał: "Ja
      wrzucę strach w serca niewiernych" i nakazał: "Bijcie ich więc po karkach!
      Odetnijcie im końce wszystkich palców!" (8:12). Zapewnia nas także, że kiedy
      zabijamy w jego imieniu "to nie my ich zabijamy, lecz Allach ich zabija, aby
      doświadczyć wiernych doświadczeniem pięknym, pochodzącym od Niego" (8:17).
      Każe nam "wzbudzić przerażenie w sercach wrogów" (8:60). Uczynił Dżihad
      obowiązkiem każdego muzułmanina i ostrzegł nas: "A jeżeli nie wyruszycie [na
      dżihad], to ukarze was Bóg karą bolesną i zmieni was na inny naród. A wy nie
      możecie Mu w niczym zaszkodzić. Przecież Bóg jest nad każdą rzeczą
      wszechwładny!" (9:39)
      Allach mówi do Świętego Proroka: "O Proroku! Walcz przeciwko niewiernym i
      przeciwko obłudnikom i bądź dla nich surowy! Ich miejscem schronienia będzie
      Gehenna. Jakże nieszczęsne to miejsce przybycia!" (9:73).

      Obiecuje nam, że jeśli będziemy walczyć o jego sprawę, powrócimy do Rajskiego
      Ogrodu niezależnie od tego czy będziemy zabijać, czy sami zostaniemy zabici
      (9:111).
Inne wątki na temat:
Pełna wersja