Mel Gibson, czyli nie pij, jesli nie umiesz

02.08.06, 13:52
film.onet.pl/0,0,1365079,wiadomosci.html
Powyzszy link dla tych, ktorzy jeszcze tego nie czytali.
No coz... Gibson nie przestal byc antysemita. Przestraszyl sie tylko skutkow.
Mowic takie slowa w Holywoodzie moze tylko szaleniec. Gdyby opowiadal dowcipy
o Polakach, a Holywoodem rzadziliby Polacy - mogloby go spotkac to samo.
Gibson jest nawiedzony. Ma to po ojcu, ktory nazwal naszego papieza "clownem".
To sa czlonkowie sekty i maja tyle wspolnego z katolicyzmem, co ja z baletem
chinskim. Zydzi nie ruszyli go po filmie "Pasja", bo kazdy ma prawo rozumiec
historie na swoj sposob. Ale to moze byc koniec Gibsona, choc osobiscie
uwazam, iz trzeba by bylo go upokorzyc. A upokorzyc go mozna tylko i
wylacznie przez przebaczenie mu!
To bedzie dla niego kleska, bo powtarzac antysemickich bzdur nie bedzie mogl,
a powstrzymac sie - oznaczaloby zmiane pogladow. I to byloby kleska.
Przynajmniej przed ojcem, przez ktorego - moim zdaniem - bardzo cierpi.

    • xiazeluka Re: Mel Gibson, czyli nie pij, jesli nie umiesz 02.08.06, 15:59
      Tu mam lepszy link:
      wpisz.blox.pl/html
      • jaceq Re: Mel Gibson, czyli nie pij, jesli nie umiesz 02.08.06, 23:48
        xiazeluka napisała:

        > Tu mam lepszy link

        Poczytałem sobie. Dwa pytania:

        - Skoro stary Gipsona niewątpliwie jest sedewakantystą, to jaki mógł mieć wpływ
        na syna i czy uprawnione jest w związku z tym twierdzenie, że "Pasja" to na 98%
        któraś z Ewangelii (bodajże Janowa), w której to (Ewangelii) bodajże nie było
        obrazków (zwłaszcza ruchomych)?
        - Jak się ma spidlimit 50 mil na kalafoonijskich autostradach do domniemanej
        prawicowości Gubernatora-Terminatora, zwłaszcza w świetle wypowiedzi tego rapera
        (zapomniałem nazwiska, nie uważam bowiem rapu za coś, z czym człek rozsądny
        dyskutować może, ani tym bardziej za muzykę).

        Poza tym - wiele racji. Gipson na zdjęciu, zrobionym wg pismaków podobno tuż po,
        nie wygląda na szczególnie nawalonego. Zresztą, jak na polskie warunki, 1,2
        promila z hakiem to nie jest żaden wynik. Ciekaw jestem, co takiego
        powiedziałaby Wanda Wasilewska... tfu! Jakubowska, gdyby przywykła (ze swoimi
        talentami) do niezwykle ostrych (aż 0,8 promila!) norm kalafoonijskich.

        Tak, czy siak, Gipson raczej wydaje się skończony. Hollywood takich "błędów" nie
        wybacza. Czy nikt nie widzi tego, że przeciętny polski traktorzysta, przeważnie
        naprany powyżej 3,5 promila, podbuzowany telewizją el-europija, nie takie
        głupoty pieprzy (tylko, że nie ma przy tym kamer) po jarmarkach?
        I nikt im karier specjalnie nie łamie, praw jazdy nie zabiera (o ile je mają),
        jak temu nieszczęsnemu Madmaksowi?
        • xiazeluka Re: Mel Gibson, czyli nie pij, jesli nie umiesz 03.08.06, 09:03
          jaceq napisał:

          > - Skoro stary Gipsona niewątpliwie jest sedewakantystą, to jaki mógł mieć
          wpływ na syna

          Zerowy. Dwustuprocentowy. Tylko w czwartki.
          Skąd to można wiedzieć?

          > i czy uprawnione jest w związku z tym twierdzenie

          Jeśli "w związku z tym" to odpowiedź jest identyczna - nie mam pojęcia.

          > - Jak się ma spidlimit 50 mil na kalafoonijskich autostradach do domniemanej
          > prawicowości Gubernatora-Terminatora,

          50 mil to hamerykański standard, od Florydy po Kalifornię. Zdaje się, że w
          niektórych stanach ów limit jest jeszcze mniejszy. Jeśli w kompetencjach
          Terminatora leży zmiana tego durnego przepisu, to powinien to zrobić.

          > zwłaszcza w świetle wypowiedzi tego rapera
          > (zapomniałem nazwiska, nie uważam bowiem rapu za coś, z czym człek rozsądny
          > dyskutować może, ani tym bardziej za muzykę).

          Ta małpa nie ma nazwiska, tylko znamię wypalone sierpem i młotem z tyłu czaszki.
          A kto się przejmuje wrzaskami szympansów?

          > Ciekaw jestem, co takiego
          > powiedziałaby Wanda Wasilewska... tfu! Jakubowska, gdyby przywykła (ze swoimi
          > talentami) do niezwykle ostrych (aż 0,8 promila!) norm kalafoonijskich.

          Hm... 0,8 to ostro? W takim razie nasze socjalistyczne 0,2 to już brzytwą po
          palcach... A towarzyszka Wasilewska... cholera, to zaraźliwe... Jakubowska
          powiedziałaby tak: "Co pan mi tu pieprzysz, hik!, ja mam torebkę i prawa
          autorskie do słowa "lub", hik!, odejdź ode zmnie, bo, hik!, z roboty polecę cię
          wywalić, hik, bleeee".
          • jaceq Re: Mel Gibson, czyli nie pij, jesli nie umiesz 03.08.06, 17:44
            xiazeluka napisała:

            > Zerowy. Dwustuprocentowy. Tylko w czwartki.
            > Skąd to można wiedzieć?

            Wiedzieć oczywiście nie można. Można oszacować. Z błędem +/-.

            > Jeśli "w związku z tym" to odpowiedź jest identyczna - nie mam pojęcia.

            W ogóle to przepraszam. Zagapiłem się, "98%" miało być do Piqa.

            > 50 mil to hamerykański standard, od Florydy po Kalifornię. Zdaje się, że w
            > niektórych stanach ów limit jest jeszcze mniejszy. Jeśli w kompetencjach
            > Terminatora leży zmiana tego durnego przepisu, to powinien to zrobić.

            No, chyba tak nie do końca. Gdzieniegdzie jest mniejszy, gdzieniegdzie - chyba
            jednak ciut rozsądniejszy. Ale pewności nie mam.
            A czy jest w kompetencjach T.? Z pewnością jest zrobić jakiś ruch w tym kierunku.

            > Hm... 0,8 to ostro? W takim razie nasze socjalistyczne 0,2 to już brzytwą po
            > palcach...

            Pisałem nieco sarkastycznie. W Chorwacji, gdzie obowiązuje ponoć 0,0%
            powiedzieli mi: "jak policaj nawet poczuje od ciebie woń kilku szklaneczek wina,
            to jeśli się nie zataczasz, nie jedziesz nie tyle zygzakiem, co w sposób
            powiedzmy nieostrożny, jeśli mówisz z sensem i wyraźnie, to nie masz się czego
            bać, nikt ci nie każe dmuchać w balon. Natomiast jeżeli uczestniczysz w tzw.
            dzwonie, nawet nie ze swojej winy, to jeśli tylko współkolizjant poczuje woń,
            natychmiast wezwie policję. I wtedy ten ułamek promila odwróci sytuację o 100% i
            z niewinnego zrobi cię winnym. Rozważ ryzyko i rób co chcesz."

            > A towarzyszka Wasilewska...

            Tow. Wasilewska, drapnięta na jeździe na dwóch gazach, przemówiła do tzw.
            prostego ludu w sposób pedagogiczny. Szkoda, że nie zaczęła nauczać, w jaki
            sposób ominąć ograniczenia, jakim lud prosty podlega, kiedy jest się prominentną
            podstarzałą cizią, z torebką czy bez (i nie mam na myśli bynajmniej rządowych
            lanć prujących na kogutach w taki sposób, by złamać jak najwięcej przepisów w
            jak najkrótszym czasie, tylko np. zwykłego szeregowego wicemarszałka organu
            ustawodawczego, który się nawalił w sejmowej restauracji na tyle, że go zmógł
            sen na sali plenarnej, ale nie na tyle, by nie mógł trafić kluczykiem w
            stacyjkę). To by dopiero miało wymiar edukacyjny.
    • piq przecież stwierdzenie:... 02.08.06, 17:51
      "wszystkie wojny na świecie spowodowali Żydzi" jest obecnie zgodne z postępowym
      zdaniem lewactwa na świecie. A jak wiadomo, postępowe i poprawne lewactwo nie
      jest antysemickie. Więc o co ten ajwaj?

      PS. "Pasja" jest w 98% oparta na przekazie ewangelicznym spisanym zresztą przez
      Żydów. Te brakujące 2% to owe pocieszne diabełki, które się w tym filmie
      pokazują ni w pipę ni w oko. Więc nie rozumiem kazimierza oburzenia na
      antysemityzm filmu.
      • kazimierz30 Re: przecież stwierdzenie:... 02.08.06, 18:06
        Gibson nie ma nic wspolnego z lewactwem. Nie wiem, jakie sa sekrety ich odmiany
        katolicyzmu, ale z pewnoscia nie sa one dobre dla Zydow.
        Nie wspomnialem ani slowem o antysemickim wydzwieku filmu "Pasja", a tym
        bardziej nie oburzylem sie. Skoro jednak poruszasz ten temat, to film Gibsona
        pokazuje okrucienstwo Zydow, a Rzymian wybiela. Choc wiadomo przecie, ze Zydzi
        w tamtych czasach nie znali ukrzyzowania. Wielu duchownych chrzescijanskich
        zwrocilo uwage na ten i wiele innych - nieprawdziwych - detali. Mel Gibson
        zrobil to celowo, swoj antysemityzm (pod przykrywka) pokazal w tym filmie.
        Potem we wszystkich wywiadach mowil: "Nie jestem antysemita".
        To, co sie stalo kilka dni temu dobitnie pokazuje, kim on jest.
        Powinien, jak sam mowi leczyc sie. Jest bogatym czlowiekiem i stac go na AA.
        A jesli nie pomoze, to isc dalej na BB.

        piq napisał:

        > "wszystkie wojny na świecie spowodowali Żydzi" jest obecnie zgodne z
        postępowym
        > zdaniem lewactwa na świecie. A jak wiadomo, postępowe i poprawne lewactwo nie
        > jest antysemickie. Więc o co ten ajwaj?
        >
        > PS. "Pasja" jest w 98% oparta na przekazie ewangelicznym spisanym zresztą
        przez
        > Żydów. Te brakujące 2% to owe pocieszne diabełki, które się w tym filmie
        > pokazują ni w pipę ni w oko. Więc nie rozumiem kazimierza oburzenia na
        > antysemityzm filmu.
        • sz0k Re: przecież stwierdzenie:... 02.08.06, 18:40
          > Skoro jednak poruszasz ten temat, to film Gibsona
          > pokazuje okrucienstwo Zydow, a Rzymian wybiela.

          Tak, szczególnie widoczne jest to w scenie biczowania, podczas drogi krzyżowej
          i podczas krzyżowania.

          > A jesli nie pomoze, to isc dalej na BB.

          B'nai B'rith? Znaj dla niego litość...
          • kazimierz30 Re: przecież stwierdzenie:... 02.08.06, 19:01
            Co to B'nai B'rith?

            sz0k napisał:

            > > Skoro jednak poruszasz ten temat, to film Gibsona
            > > pokazuje okrucienstwo Zydow, a Rzymian wybiela.
            >
            > Tak, szczególnie widoczne jest to w scenie biczowania, podczas drogi
            krzyżowej
            > i podczas krzyżowania.
            >
            > > A jesli nie pomoze, to isc dalej na BB.
            >
            > B'nai B'rith? Znaj dla niego litość...
        • piq a czy ja pisałem, że ma? 02.08.06, 18:43
          Mel z pewnością nie znosi lewactwa, i słusznie.
          Lewactwo raczej nie ma swojej odmiany katolicyzmu, i z reguły jest
          antykościelne, jeżeli dobrze rozumiem, co kazimierz napisał.

          A teraz co do "Pasji":
          kazimierz pisze
          > Skoro jednak poruszasz ten temat, to film Gibsona
          > pokazuje okrucienstwo Zydow, a Rzymian wybiela. Choc wiadomo przecie, ze Zydzi
          > w tamtych czasach nie znali ukrzyzowania. Wielu duchownych chrzescijanskich
          > zwrocilo uwage na ten i wiele innych - nieprawdziwych - detali.

          Po pierwsze - argument "wielu takich to a takich" nie jest argumentem, bo
          chciałbym wiedzieć kto i co powiedział oraz jak to uzasadnił.
          Okrucieństwa Żydow nie zauwazyłem, zauważyłem okrucienstwo motłochu, choć nie
          całego, pokazane też jest postępowanie najwyższych kapłanów żydowskich. Ujęcie
          postaci Piłata jest w 100% zgodne z ewangeliami. Żydzi w tamtych czasach
          doskonale znali ukrzyżowanie, ponieważ ich samych krzyżowano za wystąpienia
          przeciw władzy rzymskiej. Poniewaz widzę, że jesteś mocno niedoinformowany, to
          cię oswiecę, iż kara ukrzyżowania była karą polityczną przeznaczoną dla tych,
          którzy podważali władztwo rzymskie. Ponadto: Żydom nie wolno było wykonywać kary
          śmierci, gdyż posiadali wyłącznie władzę religijną - polityczna, wojskowa i
          administracyjna należała do rzymskich urzędników. Zwróć uwagę, że Jezusa
          ukrzyżowano pod zarzutem politycznym wytoczonym przez najwyższych kapłanów, i
          pod ich politycznym naciskiem (grozili zamieszkami), gdyż Piłat zamierzał go
          wypuścić. Zarzut ten na przekór żydowskiej starszyźnie Piłat - wiedząc że jest
          absurdalny - opublikował ironicznie na tabliczce przybitej do krzyża, a na ich
          protesty odpowiedział ostro: "Com napisał, tom napisał". Egzekucję zaś
          wykonywali legioniści z regimentu syro-fenickiego, więc nie Żydzi.

          Nie ma wątpliwości, że Jezus w pokrwawionym płaszczu, w koronie cierniowej i
          gałązką w ręku zrobił na Piłacie ogromne wrażenie - wobec rozpowszechnionej
          wówczas wśród rzymskiej elity mody na wtajemniczeniowe ryty i zbawicielskie
          religie rodem z Bliskiego Wschodu i Grecji, gdyż identycznie ubierano
          wtajemniczanych w obrzędy np. frygijskiego Attysa.

          Czy zatem może mi kazimierz wskazać palicem, gdzie w tym filmie kazimierz widzi
          antysemityzm? Bo na razie kazimierz ani słówkiem nie uzasadnił owego swojego zdania.

          > To, co sie stalo kilka dni temu dobitnie pokazuje, kim on jest.

          Kim? Facetem, który lubi łyknąć gorzałki albo piwka? Gościem, który umie z
          siebie żartować? Bardzo kazimierza proszę o napisanie i UZASADNIENIE, kim on też
          jest.
          • kazimierz30 Re: a czy ja pisałem, że ma? 02.08.06, 19:00
            Piq mnie laskawie zwolni od wdawania sie w bezsensowna z nim dyskusje. Piq jest
            dyskutantem, o czym swiadcza jego dlugie maile - ja nie. Poniewaz piq jest
            czlowiekiem nieglupim, powinien doskonale wiedziec, co mialem na mysli. A jesli
            piq udaje, ze nie wie - to nic na to nie poradze. Pozostaniemy tam, gdzie
            jestesmy.
            How about that?

            > > To, co sie stalo kilka dni temu dobitnie pokazuje, kim on jest.
            >
            > Kim? Facetem, który lubi łyknąć gorzałki albo piwka? Gościem, który umie z
            > siebie żartować? Bardzo kazimierza proszę o napisanie i UZASADNIENIE, kim on
            te
            > ż
            > jest.
            • xiazeluka Żenująca ucieczka, Kaziku /nt 03.08.06, 08:53

              • hasz0 Masz tu Kaziu do wyboru dwie Brigitte Bardot 03.08.06, 09:09
                www.polonica.net/Oddaliscie_Polske_Zydom.htm
                bazy.opi.org.pl/raporty/opisy/synaba/113000/sn113805.htm
                • pozarski Re: Masz tu Kaziu do wyboru dwie Brigitte Bardot 03.08.06, 09:37
                  I tak postep, ze antysemici pisza Zydom przez duze Z.
                  • hasz0 Ż w polskim alfabecie jest na końcu. Przenieść na 03.08.06, 09:46
                    początek czy wystarczy jak prezydent oficjalnie przeprosi?

                    Precedens z alfabetem, literka V i prezydentem generałem już był.
                    • hasz0 A może wystarczy jakieś odszkodowanie? 03.08.06, 09:47
                      • pozarski Re: A może wystarczy jakieś odszkodowanie? 03.08.06, 10:09
                        Puk puk paluszkiem w czolko. Powinienes isc na terapie odzydzajaca. Sa juz
                        takie. Gibson wlasnie rozpoczal.
                        • hasz0 Oj Pozarski jestescie antysemita odzydzac chcecie? 03.08.06, 11:55
                          pozarski napisał:

                          > Puk puk paluszkiem w czolko. Powinienes isc na terapie odzydzajaca. Sa juz
                          > takie. Gibson wlasnie rozpoczal.
                          • pozarski Re: Oj Pozarski jestescie antysemita odzydzac chc 03.08.06, 11:59
                            heheh
              • kazimierz30 Re: Żenująca ucieczka, Kaziku /nt 03.08.06, 11:49
                Nie, to nie jest ucieczka. Nie mam czasu na zawile dyskusje, ktore - jak
                wiadomo niczym sie nie koncza. Na forach dyskusyjnych, jak zapewne wiesz, nikt
                nie ma ostatniego glosu, w przeciwienstwie do zywej dyskusji, ktora przeciez
                jakims stwierdzeniem sie konczy. Poza tym: szanuje kazde zdanie, ale mam tez i
                swoje. Jesli widze, ze roznica zdan jest dosc duza, jesli oponent jest zlosliwy
                i nie o meritum sprawy mu chodzi, to przestaje dyskutowac.
                Jesli nazywasz to ucieczka i w dodatku zenujaca - Twoja sprawa. Masz do tego
                prawo. I tyle.
                • xiazeluka To jest jeszcze lepsze 03.08.06, 12:27
                  kazimierz30 napisał:

                  > Nie mam czasu na zawile dyskusje, ktore - jak
                  > wiadomo niczym sie nie koncza.

                  Kaziu, wyjaśnij mi w takim razie, po co wchodzisz na forum dyskusyjne?

                  > Na forach dyskusyjnych, jak zapewne wiesz, nikt nie ma ostatniego glosu, w
                  > przeciwienstwie do zywej dyskusji, ktora przeciez
                  > jakims stwierdzeniem sie konczy.

                  Najczęściej takim: "Już czwarta nad ranem, chodźmy spać, dokończymy dyskusję
                  innym razem".

                  > Jesli widze, ze roznica zdan jest dosc duza, jesli oponent jest zlosliwy
                  > i nie o meritum sprawy mu chodzi, to przestaje dyskutowac.

                  Złośliwość nie wyklucza dysputy merytorycznej, a Ty, mój drogi, zrejterowałeś w
                  obliczu argumentów, a nie drobnych przytyków.
                  • kazimierz30 Re: To jest jeszcze lepsze 03.08.06, 12:49
                    Po co wchodze w dyskusje?
                    Po pierwsze dlatego, ze tak mi sie podoba. Niezly argument, prawda? Po drugie:
                    napisalem, ze nie lubie "zawilych dyskusji", a nie dyskusji.
                    Z tego co piszesz (i jak piszesz) wiem, ze w zywej publicznej dyskusji nie
                    zostawie na tobie golej nici. A tutaj zal mi i czasu i sily na wystukiwanie
                    tekstu. I pocoz mialbym to robic? Zaraz przeciez odpowiesz; bede musial przez
                    10 minut czytac twojego tekstu i zastanawiac sie nad odpowiedzia, ktora i tak
                    przeinaczysz. I znowu w kolo i znow od poczatku...
                    Zrejterowalem? Niechaj bedzie.
                    • pozarski Re: To jest jeszcze lepsze 03.08.06, 12:52
                      Tu sie z toba zgadzam. Jest na aqua paru mistrzow wodolejstwa i twoj adwersarz
                      do nich nalezy.
                      • xiazeluka Pozerski, mam prośbę 03.08.06, 14:21
                        Spróbuj napisać jakiś post z treścią, tak na trzy lub cztery akapity, wtedy
                        nikt nie ośmieli się zarzucić Ci wodolejstwa.
                        Odmaszerować.
                    • xiazeluka Nieustająco dobre 03.08.06, 14:20
                      Egocentryzmem od Ciebie jedzie, kolego. To, że masz kaprysy, jest dla mnie
                      oczywiste, podkreślanie tego niczym szalony buchalter jest zbędne.
                      Po drugie: masz małe wymagania, każda polemika dłuższa od 2-3 wypowiedzi zdaje
                      się Ciebie wyczerpywać fizycznie i intelektualnie. Pytam więc powtórnie - czego
                      szukasz na forum dyskusyjnym, na którym "zawiłe dyskusje" stanowią większość?

                      Twoje samochwalstwo zrobiło na mnie bardzo mocne wrażenie, wierzę Ci bez
                      zastrzeżeń, na wszelki wypadek ignorując narzucającą się obserwację, iż
                      chwalipięta coś nie za bardzo jest przekonująca, skoro poradzić sobie z jednym
                      krótkim postem nie umie. Wierzę więc zatem bez zastrzeżeń, że na żywo jesteś
                      bardziej przekonujący i kończysz dyskusję w dwie minuty np. wyrzucając
                      zawartość talerza na marynarkę oponenta.
                      • pozarski Re: Nieustająco dobre 03.08.06, 14:27
                        Juz komus na tym forum doradzalem tak: Nie masz ochoty czytac moich krotkich
                        postow (krotkie, to nie znaczy bez tresci; twoje sa dlugie, ale tresci tam malo
                        albo w ogole), to ich nie otwieraj. Proste.
                        • hasz0 _____________________Ja tam już takich sprawdziłem 03.08.06, 14:34
                          nie jestem mocny w pisaniu (nawet bełkotem w jidysz)
                          więc proponowałem wielokrotnie dokonczenie pyskówek na Skypie
                          N____________________I_________________K____________________T
                          sie nie odważył...
                          • pozarski Re: _____________________Ja tam już takich sprawd 03.08.06, 14:39
                            Myslisz, ze do tego trzeba odwagi? Wg mnie nikt sobie nie chcial zawracac glowy
                            kontaktem z belkotliwym czlowiekiem.
                            • hasz0 Wgmnie seplenią i bełkocą w mowie bo jednak pisali 03.08.06, 14:57
                        • xiazeluka Re: Nieustająco dobre 03.08.06, 14:50
                          Skoro otwieram, to znaczy, że mam ochotę. Proste?
                          • pozarski Re: Nieustająco dobre 03.08.06, 15:09
                            No wlasnie! Ciesze sie, ze tu sie zgadzamy. Chcesz wodolac jednak, to nie
                            spodziewaj sie tego ode mnie.
                            • xiazeluka Niezły z Ciebie numer 03.08.06, 15:36
                              Wodolejesz jednym zdaniem.
                              • hasz0 hydroantysemita/n 03.08.06, 15:57
                      • kazimierz30 Re: Nieustająco dobre 03.08.06, 16:16
                        Wszedlem na twoj blog (nie bylem tam przedtem). Jest to jeszcze jeden powod
                        dlaczego nie bede z toba dyskutowal. Ani krotko, ani dlugo.
                        Jestes bystry/a i inteligentny/a, operujesz ladna polszczyzna. Niestety odnosze
                        wrazenie, ze jestes nawiedzony/na. Odnosze tez wrazenie, ze wiekszosc ludzi
                        inteligentnych, swiatlych (wedle najlepszej definicji tego slowa), ludzi
                        myslacych racjonalnie bedzie miala takie samo zdanie. Bo oto piszesz o Gibsonie
                        (sama maniera pisowni tego i innych nazwisk swiadczy o tym, ze chcesz byc
                        oryginalny/a, wspolczesny/a, dzisiejszy/a, inny/a od innych) moim zdaniem
                        bzdety. Bo co ma do rzeczy ilosc promili, kiedy facet ma problem alkoholowy, o
                        ktorym sam mowi? A nawet: w Danii moge wypic przed wejsciem do samochodu dwa
                        piwa, w Polsce nic. Gibson mial wiecej, niz mozna. Masz z tym problem?
                        Bronisz faceta, ktory w real life tej twojej pomocy nie potrzebowalby. Co
                        chcesz udowodnic?
                        Twoje wywody na temat Zydow wskazuja, ze jestes inteligentnym antysemita.
                        Ale antysemita. Czyli czlowiekiem ulomnym.
                        Przyjmij te kilka slow od nie-Zyda, ktory nawoluje cie do przemyslenia kilku
                        spraw i zlokalizowania przyczyn twego postepowania. Bo sa tacy, ktorych
                        uratowac nie sposob.
                        Ciebie mozna.


                        • xiazeluka Kilka drogowskazów 03.08.06, 17:32
                          Zachowywanie zdrowego rozsądku w dzisiejszych czasach uznajesz za "nawiedzenie".
                          To samo mówiono o Tyrmandzie w czasach stalinizmu. Smutne memento.

                          Piszę Dżibson, piszę Busz, Nju Jork Tajms i tak dalej - i jest to niby
                          oryginalność. A co powiesz o kaleczących nasz język indywiduach, zatruwających
                          polszczyznę politpoprawną nowomową? Oryginalność? Ja się bronię przed tymi
                          barbarzyńcami sarkazmem, co recenzujesz jako "bzdet". Jeśli masz lepszy pomysł,
                          to mi go sprzedaj, starasz się robić wrażenie bogatego handlarza, może nawet
                          pasera.

                          Ilość promili ma związek nie z Dżibsonem, lecz faszystowskim ustawodastwem,
                          limitującym ilość wypijanych przez kierowców piw, prędkość dopuszczalną,
                          zakładanie kajdanów bezpieczeństwa i kilku setek innych antyludzkich szykan.
                          A że być może aktor ma "problem" alkoholowy - to jego sprawa. Mój znajomy,
                          niejaki R., został przyłapany za kółkiem mając ponad 2,5 promila. Słyszałeś o
                          tym zdarzeniu w serwisie SiEnEn?

                          Mojego antysemityzmu nie skomentuję, ponieważ nie wiem, na jakiej podstawie
                          rzucasz te oszczerstwa. I pewnie się nie dowiem, ponieważ nie masz zamiaru ze
                          mną dyskutować.
      • jaceq Re: przecież stwierdzenie:... 03.08.06, 18:11
        piq napisał:

        > "wszystkie wojny na świecie spowodowali Żydzi" jest obecnie zgodne z
        > postępowym zdaniem lewactwa na świecie.

        Jak zatem powyższe zdanie, z którym się zgadzam, może być niesprzeczne z "Mel z
        pewnością nie znosi lewactwa"? w świetle wypowiedzi Madmaksa, co do której
        przytoczonej przez pismaków treści nikt sprzeciwów nie wnosi?

        > PS. "Pasja" jest w 98% oparta na przekazie ewangelicznym

        "Jest oparta" rzeczywiście brzmi nieco inaczej, niż "jest zgodna z". To
        "oparcie" jednak można również posunąć dalej lub bliżej, np. w roli tego
        Kajfasza zatrudnić Brata Pita albo Krzysztofa Cugowskiego. Żadna z Ewangelii nie
        zawierała didaskaliów, jakiej długości pejsy miał mieć Kajfasz, ani w jaki
        sposób łypał spodełba kaprawym okiem. Uważam, że gdyby Gibson grał w tamtych
        czasach w drużynie Jezusa, to na krzyżu zawisłby nie On, ale właśnie Kajfasz. I
        coś by się nie zgadzało.

        > spisanym zresztą przez Żydów.

        Pod względem narodowościowym, religijnym - już raczej "żydowskich heretyków".

        > Te brakujące 2% to owe pocieszne diabełki

        Zauważyłem tylko jednego, za to - "z cycuszkami". Czyżby Madmaks chciał się w
        ten sposób przejechać po feministkach? Ale bez względu na to i tak numer się
        udał, zwłaszcza sekwencja z diablą rozpaczą w finałowej sekwencji. Bardzo udane
        było też Zmartwychwstanie, "trochę" mniej - śmierć "zdrajcy", zwłaszcza w
        kontekście źródeł tzw. niekanonicznych. Wg mnie widać wyraźnie, że Madmaks ma
        swoje sympatie i antypatie, i wolno mu, tylko te 98% wg mnie dewaluuje się na
        jakieś 9,8%, a w każdym razie na taki sam rząd wielkości, co "Ostatnie kuszenie".
Inne wątki na temat:
Pełna wersja