Jeżeli ktokolwiek twierdzi, że TW Beata nie była

05.08.06, 22:51
świadomym, z własnej woli zarejestrowanym szpiclem to musi być naiwnym
głupcem i słuchowym analfabetą. Ponieważ z procesu lustracji jest oczywiste,
że twierdzenie Wieczorka (Wieczorek - obecne zaplecze elit lewicy), było
wierutnym kłamstwem, co stwierdził jego przełożony. Kluczowe również było
zmieszanie Wieczorka, który nie umiał wyjaśnić skąd wział dane osobowe
rodziny TW Beaty. Z początku kłamał, że spisał je z danych w kwestionariuszu
paszportowym, kiedy jednak okazało się to niemożliwe, zmieszał się, jąkał,
zasłaniał się brakiem pamięci i odmówił odpowiedzi. Ponieważ Zyta Gilowska
sama podała mu dane osobowe i w ten sposób była jawnym szpiclem na usługach
SB. Dodajmy, na usługach kontrwywiadu, podobnie zresztą jak Żydówa Irena
Dziedzic, taka rola nie jest skrajnym przejawem kurestwa, w końcu donoszenie
na znajomych czy kolegów nie wchodzi tutaj raczej w rachubę. Natomiast
wzbudza we mnie obrzydzenie zachowanie się Gilowskiej. Kobieta jak kobieta
wykorzystuje własną osobowość w celu uwodzenia publiki. Nie ma żadnych
wątpliwości, że na swojej drabinie do kariery pomagała sobie współpracą z SB
i jej teczka zawierałaby (gdyby jej nie zniszczono), wiele istotnych detali
dotyczących jej działalności. Oprócz tych, które wykonywała lojalnie na KUL-u
i w czasie jej corocznych wyjazdów do Niemiec.
    • jaceq Re: Jeżeli ktokolwiek twierdzi, że TW Beata nie b 05.08.06, 23:49
      Jeszcze jeden walony przez TW Delegata?
      • jaceq Jeszcze jeden walony przez TW Delegata? 05.08.06, 23:50
        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=13&w=46419566
        • wikul Re: Jeszcze jeden walony przez TW Delegata? 05.09.06, 21:28
          jaceq napisał:

          > forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=13&w=46419566


          To wszystko przez te hawajskie burdele. Tylko dlaczego polishAM tak nie lubi
          Kaczyńskich i ich dobrej znajomej ? Czyżby podejrzewał że Kaczyńscy też coś
          mieli z SB wspólnego ?
    • qwardian Re: Jeżeli ktokolwiek twierdzi, że TW Beata nie b 05.09.06, 18:59
      Jutro podsumowanie sądu lustracyjnego. Krótkie pytanie. Sąd zadecyduje "Yes"
      or "No"?
      • wobo1704 Re: Jeżeli ktokolwiek twierdzi, że TW Beata nie b 06.09.06, 11:05
        W PO już wtedy wiedzieli dlaczego lepiej pozbyć sie Gilowskiej.
        Sprawa zatrudniania jej syna była tylko pretekstem.
    • dachs sąd jest naiwnym głupcem i słuchowym analfabetą 06.09.06, 13:52
      wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,53600,3599030.html?skad=rss
      smile)))))

      qwardian napisał:
      > świadomym, z własnej woli zarejestrowanym szpiclem to musi być naiwnym
      > głupcem i słuchowym analfabetą.
      • snajper55 Cóż sąd wobec głosu Boga ? 06.09.06, 17:43
        Vox populi - vox Dei. wink

        S.
    • piq dzisiaj ciekawe jest, co zrobi premiere jarek:... 06.09.06, 16:51
      ...jeśli przywróci Zytę do rządu, to podloży minę pod własną ustawę lustracyjną.
      A jeżeli prezio po wyroku Zyty ustawy nie podpisze, to widać bedzie, kto przy
      tym grzebał. Jeśli natomiast podpisze, a wręczy ponownie tekę Zycie, to będzie
      hipokrytą jak brat. Bo ostatnie harce PiS wokół ustawy lustracyjnej są dziwaczne
      i zdają się sugerować, że PiSowi za wszelką cenę nie zalezy na wejściu ustawy w
      życie.

      Tak czy owak tłumaczy się dzisiaj pośpiech w kierowanie sprawy do sądu
      lustracyjnego, panika wzniecana, gdy sąd odmówił najpierw wszczęcia procesu - bo
      po wejściu ustawy lustracyjnej Zyta wyladowałaby na politycznym śmietniku. To
      też tłumaczy opóźnianie uchwalenia ustawy lustracyjnej.

      Bardzo to dziwne. Aż nie chce mi się wierzyć, że pisiactwo zamierza
      chronić/przewerbowywać agentów ube i wysadzić lustrację w kosmos. Ale coś mi to
      wszystko strasznie śmierdzi.
      • jaceq Re: dzisiaj ciekawe jest, co zrobi premiere jarek 06.09.06, 17:40
        piq napisał:

        > ...jeśli przywróci Zytę do rządu...

        Chyba "nie przywróci". Wyrok jeszcze nieprawomocny, a - sądząc po przebiegu
        procesu - RIP będzie pieniaczył do samego końca i jeden dzień dłużej.
        Jarkowi bardzo przydałby się ktoś, kto by umiał te tzw. "finanse publiczne"
        wziąż odrobinkę za pysk (ubóstwo Jarkowego rządu w takich ludzi jest, jak dotąd,
        bez precedensu), rząd może fiknąć już wiosną z powodów budżetowych, a tzw.
        "przystawki" wcale jeszcze nie powiedziały, że to już koniec ich żądań.
        Oczywiście o tzw. "naprawie finansów państwowych" znikąd ani mru-mru.
        Po drugie - Zyta - jeśli by zechciała wrócić - to pewnie na jakichś swoich
        warunkach, które nie wiem czy tak byłyby do zaakceptowania dla Jarkowych, a już
        z pewnością nie dla przystawek.
        Po trzecie - o daremności powrotu pouczył już był Zytę sąd. W świetle ustawy
        (przyszłej) Zyta jest "ozi" i już. Figuruje zwyczajnie. Ponieważ Zyta swojego
        oświadczenia nie zmieni (jeśli zechce w ogóle wyjść z tego z twarzą) - byłoby
        znowu "won z rządu", tyle, że tym razem już bez Sądu Lustracyjnego, bo ten w
        międzyczasie zostanie rozebrany i pocięty na złom.
        Tak więc, Jarkowi pozostaną jeszcze ekonomiści po Technikum Ekonomicznym jako as
        atutowy.

        > i zdają się sugerować, że PiSowi za wszelką cenę nie zalezy na wejściu ustawy
        > w życie. [...]
        > Bardzo to dziwne. Aż nie chce mi się wierzyć, że pisiactwo zamierza
        > chronić/przewerbowywać agentów ube i wysadzić lustrację w kosmos. Ale coś mi
        > to wszystko strasznie śmierdzi.

        Mam podobne wrażenie. W 92 lustrację udupił na długie lata nie jakiś "lewy
        czerwcowy" ale właśnie Macierewicz, który dał (raczej nieświadomie) komuś sobą
        posterować w wychodzeniu na idiotę. "Komuś" - ciekawe, że mechanizm udupiania
        2006 wydaje mi się być całkiem podobny do tamtego, tylko frajerzy, których
        rękami się to wykonuje, się zmienili. Tyle błędów w nowej ustawie lustr. (na
        każdym etapie: komisja, sejm, senat) nie wydaje mi się tak całkiem kwestią
        przypadku.
    • qwardian Re: Jeżeli ktokolwiek twierdzi, że TW Beata nie b 06.09.06, 17:40
      Sędzina prostytuowała się publicznie, ale na jej konto należy zaliczyć, że ma
      wytatuowane to na pośladku i potwierdziła to publicznie, krewnym i znajomym
      oświadczając że jest kurtyzaną. Tak więc przez minut czterdzieści oświadczała,
      że nie wierzy Gilowskiej w ani jednym słowie, że Gilowska była aktywnym agentem
      i tylko mały procent jej donosów został ujawniony. Gilowska była więc szpiclem,
      ale ona sędzina nie może wydać wyroku zgodnie z jej sumieniem, ponieważ jest
      prostytutką, a klient wymaga, płaci i oczekuje. Widok wykrzywionej w grymasie
      twarzy Gilowskiej ukazał cały wizerunek III RP i całych 15 lat, których nasze
      społeczeństwo oczekiwało z taką nadzieją. Po wydaniu wyroku wysłuchałem
      wypowiedzi polityków i stwierdzam, że takiego bólu nie sprawiłby mi widok
      zarzynanych katolickich dzieci przez Marka Borowskiego, jak bełkot komentarzy
      Kotlinowskiego, Kuchcińskiego i Kaczyńskiego. Jestem w ponurym nastroju, to
      gwóźdź do trumny naszej ojczyzny. Jeżeli widzę jakiś pozytywny punkt, to chyba
      osiągnęliśmy dno. Wydaje mi się, że dla statystyków, analityków został
      osiągnięty punkt poniżej którego nasza ojczyzna już niżej spaść nie może.
      Zresztą dwa lata temu poprawnie określiłem nasze dno gospodarcze, dzisiaj
      publicznie na tym forum ogłaszam, że dno moralno zostało osiągnięte i jedyna
      droga prowadzi "UP". Warto więc zainwestować nie tylko własne pieniądze dla
      tego kraju, ale również życie i przyszłość. Tym bardziej, że reszta świata
      siedzi w bagnistym kluchach gó... . Przepraszam nic bardziej dosadnego nie
      przychodzi mi do głowy.
      • jaceq Re: Jeżeli ktokolwiek twierdzi, że TW Beata nie b 06.09.06, 17:48
        qwardian napisał:
        > ...takiego bólu nie sprawiłby mi widok
        > zarzynanych katolickich dzieci...
        > Jestem w ponurym nastroju...

        Proponuję Ci więc, polishAMie, weź Ty i idź się upij. Jutro to powtórz i
        pojutrze. Przez te 3 dni pojawi się jeszcze tyle idiotycznych komentarzy
        polityków, że te Kotlinowskiego, Kuchcińskiego i Kaczyńskiego zginą w tłoku,
        a Twój ból zelżeje.
        • swarozyc Re: Jeżeli ktokolwiek twierdzi, że TW Beata nie b 06.09.06, 18:54
          forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=70&w=30134504&wv.x=2&a=30134504
          • qwardian Re: Jeżeli ktokolwiek twierdzi, że TW Beata nie b 06.09.06, 19:17
            Czytałem kiedyś bardzo podobne opracowanie. Statystyka nie obejmuje tutaj
            drugiej połowy lat 50-tych i całe 60-te gdzie te liczby były wielokrotnie
            niższe, co potwierdzałoby tezę, że poparcie wtedy społeczeństwa dla władz było
            regułą. Przełom nastąpił po roku 76. Mnie w latach 80-tych nie było w Polsce
            poza sporadycznymi wizytami na paszporcie konsularnym. Ta ogromna liczba poraża
            rozmiarami i świadczy o w zasadzie powszechnej agenturalności elit w Polsce. Te
            elity stały się rodzajem bezpiecznika w III RP dla odchodzącej władzy. Dzisiaj
            żyją w symbiozie o czym świadczył proces Gilowskiej.
            • dachs Re: Jeżeli ktokolwiek twierdzi, że TW Beata nie b 08.09.06, 00:05
              qwardian napisał:
              > Te elity stały się rodzajem bezpiecznika w III RP dla odchodzącej władzy.
              > Dzisiaj żyją w symbiozie o czym świadczył proces Gilowskiej.

              Czy mógłbyś sprecyzować? Bo najbardziej niezadowolonym z uzasadnienia wyroku
              człowiekiem w Polsce wydaje sie być pogromca łże-elit Prezydent Kaczyński,
              człowiek skądinąd pryncypialny i bezkompromisowy.
              • jaceq Chyba skorzystał z mojej rady (wyżej) n/t 08.09.06, 00:16

              • qwardian Re: Jeżeli ktokolwiek twierdzi, że TW Beata nie b 09.09.06, 20:48
                Wypowiedziałem się już na ten temat w sposób niedwuznaczny. Panuje jakaś
                niepisana forma bronienia swoich podwładnych. Niech taka zakłamana zasada
                obowiązuje w partiach liberalnych, trockistowskich, socjal i innych parszywych
                grupach, ale nie powinno to się odbywać przy współudziale partii patriotycznych
                i narodowych. Leszek Bubel i Robert Larkowski mieli wiele racji.
                • wikul Re: Jeżeli ktokolwiek twierdzi, że TW Beata nie b 09.09.06, 22:31
                  qwardian napisał:

                  > Leszek Bubel i Robert Larkowski mieli wiele racji.


                  Sam jesteś wyjatkowy BUBEL !!!
                  • jaceq Re: Jeżeli ktokolwiek twierdzi, że TW Beata nie b 09.09.06, 23:01
                    wikul napisał:

                    > qwardian napisał:
                    >
                    > > Leszek Bubel i Robert Larkowski mieli wiele racji.
                    >
                    > Sam jesteś wyjatkowy BUBEL !!!

                    Widzę, że powoli trzeźwieje po trzydniówce, jaką przepisałem Mu na Jego
                    nieutulony ból.
                    To potrwa.
                    • qwardian Re: Jeżeli ktokolwiek twierdzi, że TW Beata nie b 09.09.06, 23:07
                      Owszem wypiłem piwko na zdrowie Balcerowicza. Będzie mu ono potrzebne na
                      Rakowieckiej.
                      • jaceq Re: Jeżeli ktokolwiek twierdzi, że TW Beata nie b 09.09.06, 23:29
                        qwardian napisał:

                        > Owszem wypiłem piwko

                        I co? Ból z 6/09 zelżał? Ponury nastrój Cię opuścił i udał się w bliżej
                        nieokreślonym kierunku? A widzisz, pisałem, że tak będzie.
                      • wikul Re: Jeżeli ktokolwiek twierdzi, że TW Beata nie b 10.09.06, 01:14
                        qwardian napisał:

                        > Owszem wypiłem piwko na zdrowie Balcerowicza. Będzie mu ono potrzebne na
                        > Rakowieckiej.


                        Wiesz gdzie oni mogą mu skoczyć ? Tak gdzie ty p.Balcerowicza mozesz w dupe
                        pocałować. Wężykiem, wężykiem ...
Inne wątki na temat:
Pełna wersja