OGLOSZENIE * OGLOSZENIE * OGLOSZENIE * OGLOSZENIE

18.02.03, 08:52
Szanowni Panstwo,

dzis (wtorek, 18 luty 2003) dyskusja.
Odbedzie sie o godzinie 19 oo, w Forumowym Klubie Dyskusyjnym, na podstawie
zaprezentowanego ponizej "Working Paper" Profesora Stoika.

Temat dyskusji :

"NAJWIEKSZE ZAGROZENIA DLA ZDROWEGO ROZSADKU"

Zapraszam serdecznie :

Helga

PS
Bufetowa stawia dzis kawe i ciastka za darmo, bo ma urodziny.

OBS
Wozniego wyslalam na urlop.
    • _helga Working Paper Profesora Stoika 18.02.03, 08:56
      Nie-antysemityzm
      Autor: Gość: Stoik IP: *.toya.net.pl / *.toya.net.pl
      Data: 15-10-2002 23:18

      O nie-antysemityzmie

      Jeśli ktoś źle pisze o Polsce lub o Polakach, to mówimy o antypolonizmie.
      Trudno jest znaleźć inne słowa do opisania poglądów takiego człowieka.
      Sytuacja zmienia się diametralnie, gdy ktoś mówi źle o Żydach lub Izraelu.
      Tu mamy do wyboru całą gamę określeń dla naszych nie-antysemitów.

      Jeśli ktoś źle mówi o Izraelu, to jest antyizraelski. Nie jest wtedy nawet
      antyżydowski, bo Żydzi mieszkają też poza Izraelem, a w Izraelu jest też
      wielu Arabów. Nie podoba mu się polityka państwa Izrael, więc ją krytykuje.
      Przy okazji porówna ją do polityki nazistowskich Niemec, wspomni coś o
      holocauście Palestyńczyków itp.

      Jeśli ktoś krytykuje pojedynczego Żyda, to trudno go nazwać antysemitą,
      szczególnie wtedy, gdy ten Żyd nie jest Żydem. Oto krótki przykład
      pochodzący od niejakiego „f”:

      „Leni Riefestahl, aktorka, reżyserka i fotograf w sierpniu br. została
      oskarżona
      przez berlińską prokuraturę o negowanie zbrodni holocaustu. Aktualnie liczy
      sobie 100 lat! Jej głównym grzechem było nakręcenie dokumentalnego filmu
      Tryimuf woli o narodowo-socjalistycznym zjeździe w Norymberdze! Film świetny
      lepszy od identycznego w zamiarach Eisteisteina -zamach 1918!
      Jest rok 1996 Wisława Szymborska otrzymała Nobla-ta zresztą dobra żydowska
      poetka tez wielbiła mordercę wszech czasów Stalina lub Lenina w zależności
      od zapotrzebowania politycznego np Wiersz o Leninie!
      ( grób w którym leży ten nowego człowieczeństwa Adam
      wieńczony będzie kwiatami jeszcze nieznanych Planet...)
      Była Członkiem PZPR - czyli Noblistka chwaląca zbrodniarza wszech czasów
      ale dobra bo nasza! Nieprawdzż powiedział rabin z Góry Kalwarii...”

      Można też być antysyjonistą. To szczególnie ciekawe stanowisko.
      Antysyjonista występuje bowiem przeciw syjonistom, czyli Żydom, którzy
      chcieli odtworzyć w Izraelu swoją siedzibę narodową. Wiadomo, że mogli to
      zrobić tylko z krzywdą miejscowej ludności. Antysyjonista jest jednak o
      jakieś 100 lat spóźniony. Obecnie może walczyć tylko o ograniczenie
      imigracji Żydów do Izraela. Antypolski odpowiednik antysyjonisty walczyłby o
      utrzymanie podziału Polski między zaborców. Na szczęście nie obserwuje się
      ich wielu.

      Można być chuliganem lub szczeniakiem, który rysuje na ścianach domów
      gwiazdę Dawida na szubienicy i dzieli drużyny piłkarskie na Kings i Jude.
      Ten pewnie w życiu nie widział żadnego Żyda, więc trudno mówić o
      antysemityzmie.

      Inny gatunek to Ci, którzy twierdzą, że nie są antysemitami. W zasadzie nie
      ma powodu, by im nie wierzyć. Sami chyba najlepiej wiedzą, czy nimi są, czy
      nie. Spotkałem tu na forum kogoś, kto twierdził, że jest antysemitą, bo nie
      popiera zabijania niewinnych kobiet i dzieci. Ja bym mu jednak nie wierzył,
      on chyba tylko pozorował ten antysemityzm.

      Teraz rewizjoniści. Bardzo ich interesują liczby, oczywiście zafałszowane.
      Liczby te dzielą na Nasze i Wasze. Nasze są za niskie, Wasze za wysokie.
      Dzięki temu suma się nie zmienia.

      Parahistorycy. Również ciekawy gatunek. Sumują krzywdy naszego narodu
      doznane od – co ja Wam zresztą będę mówił. Wiadomo, kto wymyślił komunizm,
      wiadomo, że Sowieci=Żydzi i wiadomo, jak nam się odwdzięczyli za naszą
      tradycyjną gościnność. Przykład tytułu: „A kiedy Żydzi przeproszą za
      holocaust?”

      Mamy też dużą grupę, która dba o to, by Żydów w Polsce nie zabrakło. Tworzą
      listy, by się nikt nie zagubił. Wraz z awansem politycznym następuje też
      zmiana pochodzenia lub narodowości. Pojawiają się przodkowie z NKWD itp. itd.

      Dalej następują specjaliści od judaizmu. Ci, którzy zarywają noce, by
      studiować Talmud. I cóż tam znajdują? Głównie nienawiść do chrześcijan,
      rzutującą na zachowanie Żydów aż do naszych czasów (włącznie).

      Psycholodzy i ciekawscy: „Dlaczego wśród żydów było najwięcej
      kolaborantów”, „Dlaczego nielubimy Żydów”, „Żydo-luby pokażcie choć jednego
      uczciwego Żyda” itp.

      Cholera, gdzie się pochowali ci antysemici? Tacy prawdziwi! Widzicie, jak
      trudne jest życie tropiciela antysemitów. Taki facet szuka i szuka i nic...
      W końcu trafia na jakiegoś Miśka i myśli sobie załamany „To ma być
      antysemita? Przecież to jest zwyczajny...” (do wyboru przez czytelnika).
      Zamiast więc ganić tropicieli antysemitów, zapłaczmy nad ich ciężkim losem.

      • felicia Re: Working Paper Profesora Stoika 18.02.03, 09:07
        Pani Helgo, pardon, Szanowna Pani Helgo, bardzo mnie cieszy brak woźnego (lękam
        się tych ponurych person). Chętnie przyłączę się do panelu, o ile obowiązki
        pozwolą. Dyskusja zapowiada się interesująco. Ciekawi mnie też, kiedy zacznie
        się oddalać od meritum w stronę... no właśnie, inwektyw czy tzw. wojen
        forumowychsad((
        Pozdrawiam.
        • _helga Mam nadzieje ze sie Euromir nie obrazi 18.02.03, 09:17
          felicia napisała:

          > Pani Helgo, pardon, Szanowna Pani Helgo, bardzo mnie cieszy brak woźnego
          (lękam
          >
          > się tych ponurych person). Chętnie przyłączę się do panelu, o ile obowiązki
          > pozwolą. Dyskusja zapowiada się interesująco. Ciekawi mnie też, kiedy zacznie
          > się oddalać od meritum w stronę... no właśnie, inwektyw czy tzw. wojen
          > forumowychsad((
          > Pozdrawiam.


          ... i kolejnej wojenki nie bedzie. Bo akurat nie o obrazanie mi chodzilo, tylko
          po prostu zadaje pytanie, takze jemu samemu. Euromir ma do mnie pretensje, ze
          go za antysemite uwazam. Moze nieslusznie go mam za antysemite? Niech mi ktos
          przetlumaczy jak to jest z tym nazewnictwem.

          A w ogole tak sobie mysle, ze ludzie zwykle bardzo nerwowo reaguja, jak sie ich
          tak nazwie. Chyba nawet bardziej, nizby ich ktos nazwal na przyklad zlodziejem.
          I doprawdy nie wiem czemu? Przeciez jest to jakis swiatopoglad, skoro sie go
          ma, to dlaczego udaje sie, ze nie?

          Milo mi ze chce ci sie porozmawiac, Felicjosmile Mam nadzieje ze bedzie
          cywilizowanie.
          • jenisiej Hej, Helgo! 18.02.03, 19:08
            Czy "bufetowa" to Ty? Jesli tak, to happy birthday!
            Ja tu chyba merytorycznie, przynajmniej chwilowo,
            nie bede wchodzil - brak czasu, moze i ochoty.
            Wchodze cichutko, siadam z boczku - nie wiem, co
            jest w bufecie, na wszelki wypadek piersioweczke
            wzialem. Czy podajesz tez herbatke i cebularze? wink

            Szkoda, ze Stoika nie ma.

            pozdro -
            jeni
            • _helga Re: Hej, Helgo! 18.02.03, 23:11
              jenisiej napisała:

              > Czy "bufetowa" to Ty? Jesli tak, to happy birthday!
              > Ja tu chyba merytorycznie, przynajmniej chwilowo,
              > nie bede wchodzil - brak czasu, moze i ochoty.
              > Wchodze cichutko, siadam z boczku - nie wiem, co
              > jest w bufecie, na wszelki wypadek piersioweczke
              > wzialem. Czy podajesz tez herbatke i cebularze? wink
              >
              > Szkoda, ze Stoika nie ma.
              >
              > pozdro -
              > jeni


              Tajemnicza Rzekosmile)) Zaczynajac od konca - pewnie ze szkoda, ze Stoika nie ma.
              Umie lepiej argumentowac niz ja, a poza tym za serce mnie ujal tym ubolewaniem
              nad ciezka dola tropicieli antysemitowsmile
              Urodziny nie moje tylko bufetowej, i w zyciu sie nie przyznam, kiedy sa moje,
              bo na pewno ktos by ta informacje do mojej teczki zalaczyl. Ale bufetowej
              pomagam, roznoszac herbatke. Cebularz tez jest, a takze stacja uzupelniania
              paliw do piersiowek.
              smile
              • Gość: Ania Re: Hej, Helgo! IP: 213.46.162.* 18.02.03, 23:49
                A piwa jak nie bylo tak nie ma.
                • _helga Re: Hej, Helgo! 18.02.03, 23:50
                  Gość portalu: Ania napisał(a):

                  > A piwa jak nie bylo tak nie ma.
                • _helga Re: Hej, Helgo! 18.02.03, 23:51
                  Gość portalu: Ania napisał(a):

                  > A piwa jak nie bylo tak nie ma.

                  Bierz przyklad z Jenisieja. On sie przezornie zaopatrzyl i teraz zadowolony
                  siedzismile
                  • Gość: Ania Re: Hej, Helgo! IP: 213.46.162.* 19.02.03, 00:42
                    _helga napisała:

                    > Gość portalu: Ania napisał(a):
                    >
                    > > A piwa jak nie bylo tak nie ma.
                    >
                    > Bierz przyklad z Jenisieja. On sie przezornie zaopatrzyl i teraz zadowolony
                    > siedzismile


                    Jemu latwo bo pewnie ma marynarke,a ja jestem w obcislej sukni z dekoltem,gdzie
                    mialam piersiowke schowac?
                    • _helga Re: Hej, Helgo! 19.02.03, 00:48
                      Gość portalu: Ania napisał(a):

                      > _helga napisała:
                      >
                      > > Gość portalu: Ania napisał(a):
                      > >
                      > > > A piwa jak nie bylo tak nie ma.
                      > >
                      > > Bierz przyklad z Jenisieja. On sie przezornie zaopatrzyl i teraz zadowolon
                      > y
                      > > siedzismile
                      >
                      >
                      > Jemu latwo bo pewnie ma marynarke,a ja jestem w obcislej sukni z
                      dekoltem,gdzie
                      >
                      > mialam piersiowke schowac?

                      Hm, no tak. A poza tym damom nie wypada sie zajmowac piersiowkami. W takim
                      razie trzeba wyrownac szanse. Bufetowa sie zatroszczy o damy i rozniesie im
                      drinki urodzinowe jako soczki dla ochlodysmile W eleganckich kieliszkach.
      • Gość: Ania Re: Working Paper Profesora Stoika IP: 213.46.162.* 19.02.03, 08:48
        _helga napisała:

        ) Nie-antysemityzm
        ) Autor: Gość: Stoik IP: *.toya.net.pl / *.toya.net.pl
        ) Data: 15-10-2002 23:18
        )
        ) O nie-antysemityzmie
        )
        ) Jeśli ktoś źle pisze o Polsce lub o Polakach, to mówimy o antypolonizmie.
        ) Trudno jest znaleźć inne słowa do opisania poglądów takiego człowieka.
        ) Sytuacja zmienia się diametralnie, gdy ktoś mówi źle o Żydach lub Izraelu.
        ) Tu mamy do wyboru całą gamę określeń dla naszych nie-antysemitów.
        )

        Malutka roznica ale wazna.O antypolonizmie mowimy wtedy,gdy ktos nienawidzi
        Polakow tak jak Bismarck,lub gdy ktos szkaluje oczernia Polakow tak jak to
        robia niektorzy panowie w NY skladajac klamliwe pozwy.

        __________________________

        ) Jeśli ktoś źle mówi o Izraelu, to jest antyizraelski. Nie jest wtedy nawet
        ) antyżydowski, bo Żydzi mieszkają też poza Izraelem, a w Izraelu jest też
        ) wielu Arabów. Nie podoba mu się polityka państwa Izrael, więc ją krytykuje.
        ) Przy okazji porówna ją do polityki nazistowskich Niemec, wspomni coś o
        ) holocauście Palestyńczyków itp.
        )
        A dlaczego to nie mozna zle mowic o Izraelu?Dlaczego nie mozna krytykowac
        polityki rzadu Izraela?Przeciez robia to w koncu sami Zydzi.

        _____________________

        ) Jeśli ktoś krytykuje pojedynczego Żyda, to trudno go nazwać antysemitą,
        ) szczególnie wtedy, gdy ten Żyd nie jest Żydem. Oto krótki przykład
        ) pochodzący od niejakiego „f”:
        )
        ) „Leni Riefestahl, aktorka, reżyserka i fotograf w sierpniu br. została
        ) oskarżona
        ) przez berlińską prokuraturę o negowanie zbrodni holocaustu. Aktualnie liczy
        ) sobie 100 lat! Jej głównym grzechem było nakręcenie dokumentalnego filmu
        ) Tryimuf woli o narodowo-socjalistycznym zjeździe w Norymberdze! Film świetny
        ) lepszy od identycznego w zamiarach Eisteisteina -zamach 1918!
        ) Jest rok 1996 Wisława Szymborska otrzymała Nobla-ta zresztą dobra żydowska
        ) poetka tez wielbiła mordercę wszech czasów Stalina lub Lenina w zależności
        ) od zapotrzebowania politycznego np Wiersz o Leninie!
        ) ( grób w którym leży ten nowego człowieczeństwa Adam
        ) wieńczony będzie kwiatami jeszcze nieznanych Planet...)
        ) Była Członkiem PZPR - czyli Noblistka chwaląca zbrodniarza wszech czasów
        ) ale dobra bo nasza! Nieprawdzż powiedział rabin z Góry Kalwarii...”
        )

        Akurat f to nie najlepszy przyklad tak samo jak i Ignorant i jednemu i drugiemu
        udowodniono,ze sa prowokatorami.

        Ale jezeli juz jestesmy przy krytyce pojedynczych Zydow,to dlaczego maja byc
        objeci ochrona i nie podlegac zadnej krytyce?

        Pisal pan Stoik,ze czesto za Zydow uznaje sie nie Zydow.A ja chcialam zwrocic
        uwage jakie lamance sie wyprawia by zaprzeczyc ,ze np.Berman jest Zydem.
        Normalnie Zydzi sami twierdza,ze Zydem jest ten kto urodzil sie z matki Zydowki
        i chetnie sie tego trzymaja gdy chodzi o pisarzy noblistow itd..
        Na nagrobku B.Schultza umieszczono napis (zacytuje niedokladnie)pisarz zydowski
        piszacy po polsku.
        Ale w przypadku Bermana to juz wysuwa sie argumenty,ze nie mowil w jidisz,ze
        byl niewierzacy to wg,niektorych oznacza ,ze nie byl Zydem choc w Izraelu
        rowniez funkcjonuje partia laicka.
        ___________________________

        ) Można też być antysyjonistą. To szczególnie ciekawe stanowisko.
        ) Antysyjonista występuje bowiem przeciw syjonistom, czyli Żydom, którzy
        ) chcieli odtworzyć w Izraelu swoją siedzibę narodową. Wiadomo, że mogli to
        ) zrobić tylko z krzywdą miejscowej ludności. Antysyjonista jest jednak o
        ) jakieś 100 lat spóźniony. Obecnie może walczyć tylko o ograniczenie
        ) imigracji Żydów do Izraela. Antypolski odpowiednik antysyjonisty walczyłby o
        ) utrzymanie podziału Polski między zaborców. Na szczęście nie obserwuje się
        ) ich wielu.
        )

        To,ze ludnosc miejscowa jest krzywdzona nie ulega dyskusji,ludnosc ta jest
        wypedzana ,zyje w obozach dla uchodzcow o czym tu dyskutowac,mowia o tym sami
        Zydzi z Izraela.A i jeszcze jedno antysyjonistami byli i sa takze Zydzi.

        _______________________
        ) Można być chuliganem lub szczeniakiem, który rysuje na ścianach domów
        ) gwiazdę Dawida na szubienicy i dzieli drużyny piłkarskie na Kings i Jude.
        ) Ten pewnie w życiu nie widział żadnego Żyda, więc trudno mówić o
        ) antysemityzmie.
        )
        Ja juz kilka razy pisalam o zniszczonej synagodze w Irlandii gdzie napisano,ze
        byl to wandalizm,ale u nas kazdy idiotyczny rysunek traktuje sie jako przejaw
        skrajnego antysemityzmu.Ostatnio ktos podpalil synagoge pod Paryzem tez nie
        doczytalam sie by pisano o akcie antysemityzmu.

        _________________________

        ) Inny gatunek to Ci, którzy twierdzą, że nie są antysemitami. W zasadzie nie
        ) ma powodu, by im nie wierzyć. Sami chyba najlepiej wiedzą, czy nimi są, czy
        ) nie. Spotkałem tu na forum kogoś, kto twierdził, że jest antysemitą, bo nie
        ) popiera zabijania niewinnych kobiet i dzieci. Ja bym mu jednak nie wierzył,
        ) on chyba tylko pozorował ten antysemityzm.
        )
        Praktycznie to kazdrgo mozna uznac za antysemite pisze sie nawet o
        antysemityzmie podskornym.Wiem z doswiadczenia,jak latwo przykleja sie
        etykietke antysemity wiem ze swojego przykladu a takze i mialam okazje to
        zaobserwowac na innych forumowiczach.
        To co pan Stoik wymienil wyzej tj.

        Krytyka polityki Izraela
        Krytyka pojedenczych Zydow
        Podanie jakichkolwiek faktow historycznych ,np.rola judenratow czy Zydzi z UB
        to juz jest antysemityzm.
        ________________________
        ) Teraz rewizjoniści. Bardzo ich interesują liczby, oczywiście zafałszowane.
        ) Liczby te dzielą na Nasze i Wasze. Nasze są za niskie, Wasze za wysokie.
        ) Dzięki temu suma się nie zmienia.
        )

        A ja zauwazylam co innego panie Stoik jaka kolwiek proba napisania czegokolwiek
        o martyrologii Polakow jest przez niektorych natychmiast torpedowana.
        To,ze w Oswiecimiu zginelo 70 000 Polakow nalezy wg.niektoeych pomijac
        milczeniem i w ogole o tym nie pisac bo przeciez to byl oboz zaglady Zydow,wiec
        jak mozna cos pisac o Polakach?

        ______________________



        ) Parahistorycy. Również ciekawy gatunek. Sumują krzywdy naszego narodu
        ) doznane od – co ja Wam zresztą będę mówił. Wiadomo, kto wymyślił komunizm
        ) ,
        ) wiadomo, że Sowieci=Żydzi i wiadomo, jak nam się odwdzięczyli za naszą
        ) tradycyjną gościnność. Przykład tytułu: „A kiedy Żydzi przeproszą za
        ) holocaust?”
        )

        O roli jaka Zydzi pelnili w UB o tym,ze mieli duzy udzial w rzadach o tym,ze
        ZPP skladal sie glownie z Zydow to tez nie mozna pisac bo natychmiast zostaje
        sie antysemita,o tym,ze Zydzi na wschodzie kolaborowali z radzieckim okupantem
        w 1939 roku tez nie mozna pisac bo to antysemityzm.

        __________________________

        ) Mamy też dużą grupę, która dba o to, by Żydów w Polsce nie zabrakło. Tworzą
        ) listy, by się nikt nie zagubił. Wraz z awansem politycznym następuje też
        ) zmiana pochodzenia lub narodowości. Pojawiają się przodkowie z NKWD itp. itd.
        )
        Nie mowiac o tym,ze niektorzy zmieniaja nazwiska nie bardzo wiem dlaczego?
        O tym,ze najwieksza gazeta w Plsce i najwiekszy tygodnik polityczny jest
        prowadzone przez Polakow pochodzenia zydowskiego i,ze na ich lamach znajduja
        sie tresci czesto kontrowersyjne to tez nie mozna mowic.
        Niby Zydow nie ma ale dzialaja gminy zydowskie,dziala (nie pamietam nazwy )
        jakies stowarzyszenie studentow zydowskich czyli ludzi,ktorzy identyfikuja sie
        z tradycja i kultura zydowska bo tak zostali wychowani.
        Z tym,ze uparcie sie twierdzi,ze Zydow w Polsce nie ma.

        ____________________

        ) Dalej następują specjaliści od judaizmu. Ci, którzy zarywają noce, by
        ) studiować Talmud. I cóż tam znajdują? Głównie nienawiść do chrześcijan,
        ) rzutującą na zachowanie Żydów aż do naszych czasów (włącznie).
        )
        No to ja odbije pileczke i odesle do tych specjalistow od katolicyzmu.Skad sie
        wzielo na tym forum niby polskim tylu ludzi tak nienawistnie odnoszacych sie do
        polskiego katolicyzmu?Ludzi,ktorzy obrazaja symbole,papieza i wszystkich
        katolikow,czy to moze muzulmanie?


        ) Psycholodzy i ciekawscy: „Dlac
    • _helga Czy wytropilam nie-antysemite? 18.02.03, 09:07
      GLOWNE ZAGROZENIA POLSKIEJ DEMOKRACJI
      Autor: Gość: EUROMIR IP: *.cm-upc.chello.se
      Data: 16-02-2003 19:07

      ....

      SUMMA SUMMARUM

      Czyz to tylko przypadek, iz antypolsko nastawione srodowisko Agory - mozna to
      bylo przeciez najlatwiej zaobserwowac na przykladzie hucpy jedwabienskiej -
      ambiwalentne, czy wprost nieprzyjazne dla zywotnych polskich kwestii
      narodowych, przyjmuje wizyte i dyskutuje kryminalne propozycje przedstawiciela
      formacji pokrewnej ?

      Formacji (czy koterii ?) wywodzacej sie (sadzac po postaci Rywina) z podobnego,
      moze tego samego etosu stalinowskiej tradycji, na dodatek polaczonej wiezami
      sprawnie krytej, nieujawnianej solidarnosci tej samej mniejszosci narodowej?
      Rywin - tak ujal to sam Michnik podczas przesluchania - przyszedl jak "swoj do
      swojego". Czyzby wiec okazalo sie, iz podnoszone wczesniej przestrogi o
      zagrozeniach dla naszej demokracji - wynikajace z paramafijnych metod dzialania
      niektorych srodowisk polskich Zydow - sprawdzily sie ? Partykularny interes
      ponad interes ogolnokrajowy ?
      ...

      ???
      • Gość: EUROMIR POWODZENIA W TROPIENIU ANTYSEMITOW IP: *.cm-upc.chello.se 18.02.03, 09:59
        Szanowny Panie Helga,

        bardzo milo jest mi byc zartobliwie malpowanym.
        A temat przecie powazny jest - tak jak i zjawisko niczym nie
        usprawiedliwionego, bezinteresownego antysemityzmu. Gdzyz naturalnie i z takim
        mozna sie spotkac.
        Bede szczesliwy, jesli w majacej sie odbyc dyskusji postaracie sie Panstwo
        szczegolowo wyznaczyc rozdzial pomiedzy krytyka Zydow (kiedy jest
        uzasadniona ?),a zwierzecym antysemityzmem (moim zdaniem charakteryzujacym sie -
        tak jak kazdy rasizm - nie ocena postepowania krytykowanych osob, a ich
        kolorem skory, wlosow, odmienna religia albo zwyczajem).

        Zycze Panstwu sukcesu w planowanej dyskusji. Naturalnie zamierzam zyczliwie jej
        sie przygladac. Aby nie przeszkadzac - na odleglosc.

        Euromir

        PS
        Panie Helgo.
        Zwracam Panu uwage na wielkie czychajace na Pana niebezpieczenstwa. Wyniknac
        one moga z pewnej, celowej podejrzewam - wtornosci zaproponowanej przez Pana
        formy wykladu. Prosze szczegolnie wystrzegac sie zbytniej doslownosci w
        nasladownictwie.
        Czemu ?
        Moze to lacno narazic Pana na niemila smiesznosc. Zreszta - na pewno Pan wie
        jak to bywa z popluczynami.
        • _helga Tu tropimy co innego 18.02.03, 12:49
          Szanowna Pani Euromiro,

          Po tym slawnym futrze sobolowym, ktory miedzy Pani piersiami wyrasta, ani
          chwili nie watpilam, ze ta drobna parodia sie Pani spodobasmile Temat w rzeczy
          samej powazny i zywie nadzieje, ze i Pani sie wypowie gdzie jest granica, za
          ktora sie zaczyna antysemityzm. A przy okazji sie przyznam, ze wlasciwie chodzi
          mi o cos wiecej. O wolnosc slowa oraz umowe spoleczna.

          Wlasciwie mamy na forum taka umowe spoleczna, ktora mimo wszelkich wojenek
          zdecydowana wiekszosc zdaje sie akceptowac, a nawet bronic, jesli taka potrzeba
          zajdzie. Umowa ta dotyczy wolnosci slowa. Jesli teraz popatrzymy na forum z
          punktu widzenia reprezentowanych swiatopogladow, to sie okazuje, ze sa
          reprezentowane wszystkie - poza jednym wyjatkiem. Wlasnie antysemityzmem. Moje
          mgliste wrazenie jest takie, ze ow swiatopoglad jednak jest reprezentowany.
          Coz, kiedy wszyscy, ktorzy mi sie wydaja zwiazani z takim swiatopogladem,
          stanowczo temu przecza?

          Celowo pomijam tu rozmaite curiosalne byty z okrzykami "Zydzi do gazu". Takze z
          punktu widzenia kodeksu karnego nawolywanie do zabijania kogokolwiek jest
          karalne, wiec nie trzeba sie zastanawiac czy taki osobnik jest czy nie jest
          antysemita i w ogole jakie ma poglady. Nawoluje do zabijania i to wystarczy.

          Mgliscie mi sie wydaje, ze nie kazdy antysemita ma od razu mordercze
          sklonnosci. Mgliscie - bo na razie samych nie-antysemitow znajduje, wiec nie
          mam zadnych mozliwosci konfrontacji wyobrazen z rzeczywistoscia.

          Mam rowniez mgliste wrazenie, ze ta wolnosc slowa jest byc moze lamana. Wlasnie
          przez antysemitow, ktorzy twierdza ze sa nie-antysemitami, a tym sposobem
          uniemozliwiaja jakakolwiek dyskusje z ich swiatopogladem. Czyli - kazdy inny
          swiatopoglad jest wystawiony na krytyke i dyskusje, a ten jeden - nie. O kazdym
          innym swiatopogladzie mozna porozmawiac - zwolennicy z przeciwnikami - na
          przyklad, jak sie historycznie rozwijal. O tym jednym - nie, bo tu sami nie-
          antysemici.

          Tabu?
          • Gość: EUROMIR FALSZYWY TROP PANIE HELGO IP: *.cm-upc.chello.se 18.02.03, 14:03

            Szanowny Panie Helgo,

            bledny jest sadze juz sam sztuczny sposob ustawiania przez Pana dyskusji. Kiedy
            twierdzi Pan, ze :

            "Celowo pomijam tu rozmaite curiosalne byty z okrzykami "Zydzi do gazu". "

            - wowczas wylacza Pan z naszej rozmowy wlasnie te osoby, ktorych zapewne Pan
            szuka, ktore byc moze, wzniesionym okrzykiem dowodza, iz nie niosa na ustach
            zyciodajnej krytyki - tylko slepa nienawisc, a nienawidza kogokolwiek
            (wszystkich) za sam fakt bycia reprezentantem narodu zydowskiego, a wiec
            wylacza Pan osoby (pozalowania godne i wspolczucia), ktore zasluguja faktycznie
            na okreslenie ich rasistami.

            Innymi slowy (bedzie przyklad) - wzywa Pan dyskutantow, aby z kosza pelnego
            roznych owocow wybrali gruszki, jednoczesnie pomijajac... wlasnie gruszki, gdyz
            zgodnie z Pana logika, skoro gruszki sa antysemickie :

            "(...)wiec nie trzeba sie zastanawiac czy taki osobnik jest czy nie jest
            > antysemita i w ogole jakie ma poglady.(...)" (Zaczerpniete z Pana postu.[E])

            Tedy majac antysemitow na przyslowiowym widelcu, z niesmakiem ich Pan z niego
            zdejmuje i krazy sztuccem po talerzu w poszukiwaniu kaska smaczniejszego -
            pysznych "antysemitow prawdziwych".

            Szkoda, iz nie widzi Pan, ze polowanie przez Pana organizowane - to nagonka na
            pozorantow. Pozorantow, ktorzy (aby bylo smieszniej) najczesciej sami nic nie
            pozoruja. Pozorantami zostali po prostu mianowani.
            A po coz ?
            Ktos pozor przecie - Panskim zdaniem - winien robic.

            Wiec huczy nam knieja od dziarskich krzykow mysliwych...


            Pozdrawiam Pana :

            Euromir

            PS
            A propos rodzaju meskiego, ktorym Pana (byc moze w nadmiarze) obdazam.

            Prezentowal sie Pan kiedys tu na Forum jako mezczyzna. Po jakims czasie zmienil
            Pan plec. Robi Pan jak Mu wygodnie. A ja po prostu stary jestem i w glowie od
            tych wszystkich zmian i zamieszan mnie sie kreci.

            Poza wszystkim przyzwyczailem sie.. ze Pan Bog najpierw stworzyl - o czym
            wszyscy wiemy - mezczyzne.
            Wiec i wybor Panski jak Boski. Wiec jednak slusznego, pierwszego wyboru sie
            trzymajmy. Na dodatek Pan zmienny jestes, charakterek kaprysny. Wiedz Pan tedy,
            iz trzeba sie uczyc ponosic konsekwencje (meskie) dokonanych kiedys wyborow.

            A poza wszystkim - co ja zrobie, gdy kaze mnie Pan od jutra znowu tytulowac sie
            po mesku (na siodle okrakiem)...?


            • _helga ALEZ BARDZO DOBRY, PANI EUROMIRO! 18.02.03, 15:25
              Trop jest bardzo dobry, bo pozwala wreszcie nakreslic pole na ktorym mamy inna
              opinie, a mi pozwala zrozumiec, dlaczego sie Pani obraza za to, ze nazywam
              Pania antysemitka. Osobnikow wykrzykujacych "Zydzi do gazu" wylaczylam z
              dyskusji dlatego, ze sa przypadkiem oczywistym, co do ktorego zdaje sie na
              forum panowac calkowita zgoda. Nawet jesli ktos uwaza ze to tez nie-antysemici,
              to i tak nikt (poza tymi przypadkami) nie popiera zabijania kogokolwiek z
              jakichkolwiek przyczyn. Czyli jest to przypadek niedyskutowalny.

              Dyskusja sie zaczyna dalej. Pani zdaje sie ograniczac rozumienie
              terminu "antysemita" do tychze przypadkow, i stad zapewne Pani oburzenie. Dla
              mnie tego rodzaju osobnicy sa po prostu skrajnym przypadkiem, bynajmniej nie
              jedynym, a nawet nie dominujacym. Nie porownuja Pani do tychze przypadkow
              skrajnych. Przez analogie - w czasach aparthaidu w RPA biala spolecznosc ten
              system popierala, a jednak nie wszyscy biali zajmowali sie biciem czarnych czy
              pilnowaniem, zeby nie przekraczali wyznaczonej dla niech granicy. Niemniej
              niewatpliwie ci popierajacy tez sie zaliczaja do rasistow.

              Przeciez mamy na forum rodzaj umowy spolecznej, zwiazanej z wolnoscia slowa.
              Wszyscy sie na nia zgadzamy, a nawet wiecej, uwazamy ze jest wartoscia sama w
              sobie. Stan faktyczny jest moim zdaniem taki na forum, ze swiatopoglad
              antysemicki jest reprezentowany, tylko ze jest objety rodzajem "tabu" - a w
              zwiazku z tym nawet ci ktorzy go faktycznie reprezentuja, boja sie to tabu
              jawnie naruszyc. Takie mam wrazenie. Mam w zwiazku z tym postulat, zeby sie
              tego tabu nie bac. To swiat wirtualny, nie realny, dyskutujemy anonimowo, czyli
              najbezpieczniej jak sie da.

              W tym watku o Rywinie z Michnikiem, kiedy probuje z tym swiatopogladem
              polemizowac, piszac, ze to ani najwieksza, ani jedyna z afer, oraz na czym moim
              zdaniem polega kryzys demokracji - Pani sie zapewne obrusza i mysli ze cos tam
              zlosliwie podwazam. I zalacza inwektywy. A to byla tylko proba dyskusji z Pani
              pogladami.

              Odkopalam tekst Stoika, niezwykle trafnie podejmuje temat owego tabu. Sama nie
              potrafilabym lepiej tego ujac. Byc moze zdziwi sie Pani, ale uwazam ze ze
              wszystkich pogladow reprezentowanych na forum antysemityzm ma pozycje wyjatkowo
              uprzywilejowana. Forumowicz reprezentujacy dowolny inny swiatopoglad podlega
              krytyce, a reprezentant pogladow antysemickich nie, bo jak probujesz podjac
              dyskusje,to zalacza wyrazy oburzenia lub, bez urazy, zatrudnia woznego. To nie
              w porzadku.

              PS. w sprawie nazewnictwa. Acha, hihih. Bo widzi Pani, ja akurat inne wnioski
              wyciagam z Pani uporu do stosowania wobec mojej osoby meskich koncowek. Po tym
              jak Hiacynt sie zalogowal jako Carmina doszlam do wniosku, ze pewnie w waszym
              towarzystwie jest cos nie tak z preferencjami. Wyobrazam sobie ze Pani jest
              pania takze w realu, albo moze panem, co panow woli. I to jest taki rodzaj
              emablowania, po prostu woli Pani sobie mnie wyobrazac jako mezczyzne i nie moze
              sie pogodzic z istnieniem kobietysmile)) Ostatecznie wirtual to nie real, kazdy
              moze sobie wyobrazac co chce. Wlasciwie to biorac pod uwage Pani upor, coraz
              bardziej mi sie tak wydajesmile))))))) Tym bardziej, ze przeistoczenie Hiacynta w
              Carmine jakos pani nie sklonilo do zmian w formie zwracania sie do Hiacynta, a
              wiec pani tlumaczenie nie jest zbyt wiarygodne. Totez na wszelki wypadek
              oswiadczam, ze nie jestem zainteresowana zadnymi romansami internetowymi, nawet
              gdyby Pani okazala sie byc w realu panem niezwykle przystojnym oraz
              heteroseksualnym, co wcale nie jest takie pewnesmile)))))))
    • rycho7 Naukowa definicja rozsadku 18.02.03, 09:42
      _helga napisała:

      > Temat dyskusji :
      >
      > "NAJWIEKSZE ZAGROZENIA DLA ZDROWEGO ROZSADKU"

      Przedstawiony konspekt wykladu dotyczy spraw zydowskich. Rozumiem, ze pojecie
      rozsadek zwiazany bedzie od dzisiaj jedynie z zydowskoscia. Ciesze sie wiec, ze
      bede od dzisiaj pisal nierozsadne programy poniewaz nie sa koszerne.

      Szanowna Pani _Helgo informuje Pania, ze to co ma Pani przed oczami to nie
      rzeczywistosc, to sa objawy niewyspania. Aby powrocic do normalnosci wystarczy
      sie wyspac.

      Niekoszernie nierozsadnie pozdrawiam
      • _helga Rychu - zastosowanie zdrowego rozsadku:) 18.02.03, 12:57
        rycho7 napisał:

        > _helga napisała:
        >
        > > Temat dyskusji :
        > >
        > > "NAJWIEKSZE ZAGROZENIA DLA ZDROWEGO ROZSADKU"
        >
        > Przedstawiony konspekt wykladu dotyczy spraw zydowskich. Rozumiem, ze pojecie
        > rozsadek zwiazany bedzie od dzisiaj jedynie z zydowskoscia. Ciesze sie wiec,
        ze
        >
        > bede od dzisiaj pisal nierozsadne programy poniewaz nie sa koszerne.
        >
        > Szanowna Pani _Helgo informuje Pania, ze to co ma Pani przed oczami to nie
        > rzeczywistosc, to sa objawy niewyspania. Aby powrocic do normalnosci
        wystarczy
        > sie wyspac.
        >
        > Niekoszernie nierozsadnie pozdrawiam


        Najuprzejmiej dziekuje za pozdrowienia. Jestem wyspana, dziekuje rowniez. Po
        prostu sypiam mniej niz ty, i to mi wystarczysmile Zdrowy rozsadek, Rychu, da sie
        zastosowac do roznych rzeczy, na przyklad planowania zakupu odziezy zimowej,
        gotowania obiadow, przechodzenia przez ulice, itd. Prosze sie nie krepowac i
        nie ograniczac zastosowania zdrowego rozsadku wylacznie do kwestii zydowskich,
        bo mozesz popasc w zyciowe klopotysmile))

        Licze na wypowiedz, w ktorej znajdzie sie cokolwiek oprocz wycieczek
        osobistych. Zobacz co odpisalam Euromirowi. Chyba cos w tym jest? To mamy na
        forum tabu, czy nie mamy?
        • Gość: Ania Re:Helga IP: 213.46.162.* 18.02.03, 14:07
          Popieram Rycha ,wyspij sie dobrze najpierw a potem skocz po "krzynke " dobrego
          piwa ,ja wieczorem kawy nie pije.
        • rycho7 Helgo - zastosowanie slownika i wiedzy 18.02.03, 15:18
          _helga napisała:

          > Prosze sie nie krepowac i
          > nie ograniczac zastosowania zdrowego rozsadku wylacznie do kwestii
          zydowskich,
          > bo mozesz popasc w zyciowe klopotysmile))

          Ja wlasnie z tej przeciwnej pozycji wystepowalem. Wydalo mi sie, ze temat nie
          odzwierciedlal tresci. Temat ogolny - tresc wybitnie wybiorcza.

          > Licze na wypowiedz, w ktorej znajdzie sie cokolwiek oprocz wycieczek
          > osobistych. Zobacz co odpisalam Euromirowi. Chyba cos w tym jest? To mamy na
          > forum tabu, czy nie mamy?

          Niewatpliwie tabu jest. Z tym, ze zaczyna mi sie wydawac, ze symetryczne. Tabu
          antysemityzmu/antypolonizmu (polakozerstwa). Byl taki watek "Trudnosc krytyki
          (...)". W miejsce kropek wstaw odpowiednia "obelge". Ostatnio istnienie takiego
          tabu uswiadamia mi D_nutka. Dzialajac zbyt emocjonalnie i intensywnie wywoluje
          ona pewne klopotliwe tematy. Bez jej dzialania ja nie bylbym tak zlosliwy aby
          te tematy inicjowac. Nie jest moim celem znecanie sie nad dyskutantami, z
          ktorymi da sie dyskutowac. Totez nie szukam odciskow aby po nich deptac.
          Natomiast wywolany do tablicy czuje sie zmuszony do udzielenia odpowiedzi. Po
          czym zapada cisza albo D_nutka obraza sie nie na temat - to znaczy reaguje
          emocjonalnie na swoje wyobrazenia odnosnie moich wypowiedzi. Niestety jej
          wyobrazenia nijak sie maja do mojego tekstu i na dodatek nie dotycza tego co
          mysle. Wiem, ze komunikacja miedzy ludzmi jest rzecza bardzo trudna. Ale takze
          warto patrzec na to pod katem istnienia tabu i mitow w mysleniu.

          Sadze, ze z wielu wzgledow mam duze mozliwosci w tym sporze polsko-zydowskim
          stac na neutralnej pozycji. Wychowywalem sie w srodowidku o wyraznej
          nadreprezentacji Zydow. W porownaniu z D_nutka to moge powiedziec, ze znam
          wielokrotnie wiecej polskich Zydow niz ona. W tym moim srodowisku w zasadzie
          zawsze bylo wiadomo kto jest kto i nie pamietam aby byly jakiekolwiek problemy
          rasowe. Zaden Zyd w piaskownicy nie dowiadywal sie ode mnie, ze jest Zydkiem.
          Oni byli soba, a pojecie goj poznalem dopiero jako dorosly. Z kolei polskosci
          nie moge sie wyprzec bo moi patriotyczni przodkowie przewracaliby sie w grobach
          i straszyli po nocy. Natomiast do Polaka-katolika jest mi niezwykle daleko. Ze
          wszystkich mozliwych powodow. Totez nie jest to jednostronne spojrzenie.
          Historie Polski i calej Europy bylem zmuszony poznawac z rozmaitych punktow
          widzenia. To bardzo dobre cwiczenie tolerancji i pieknego roznienia sie. Sadze,
          ze polskim Zydom blizej jest do swiata tolerancji i etnicznej roznorodnosci niz
          Polakom-katolikom. Ale to chyba jest generalnie problem wyzszego poziomu
          wyksztalcenia. Biedoty z Nalewek juz nie ma.

          Podobnie jak Ty _Helgo Polakow, ja wyroznilbym tu na forum pewne kategorie
          Zydow. Sa propagandysci - prawdopodobnie poborowi odbywajacy sluzbe w
          izraelskich oddzialach propagandy i dezinformacji. Te kreatury sa latwo
          rozpoznawalne. Zajmowanie sie nimi jest dla mnie strata czasu totez bede ich
          dalej pomijal. Sa takze jakies emigracyjne popluczyny - poziom rezerwistow z
          gaciami obsranymi ze strachu lecz z bagazem zyciowego doswiadczenia. Ta
          kategoria jest dla mnie nieodgadniona. Wyjatkowo niedouczeni jak na Zydow,
          kompromituja swoja nacje, a jednoczesnie oszczekuja nas z wyraznie amerykanskim
          akcentem. Unikam ich, wiec nie rozwijam swej wiedzy o nich. Sa ponadto w
          niewielkiej ilosci ludzie z naszego podworka. Rozmowa z nimi jest mozliwa
          aczkolwiek nie calkiem prosta. Mnie to najbardziej ciekawi. Poczatkowo nawet
          nie wiedzialem dlaczego. Teraz juz wiem. Pomagaja mi zrozumiec "druga strone".
          Sam ze swoimi zydowskimi przyjaciolmi nie porozmawialbym na takie tematy.
          Przyjaciol sie szanuje a nie dazy do klotni. D_nutka opisywala koniec takiej
          przyjazni po zbyt szczerej rozmowie. Na forum to mozliwe. Nawet jak sie na
          wszystkich obraze i przestane pisac to wiecej czasu poswiece fachowemu
          doksztalcaniu. Dla mnie sam zysk. W realu takich rozmow etnicznych nie
          dopuszczam.

          Antysemityzm jako postawa charakteryzuje sie zwalaniem wszystkiego co zle na
          Zydow. Nie bede sie zajmowal zadnymi naukowymi definicjami. To "zwalanie"
          pozwala na istnienie w Polsce antysemityzmu bez Zydow. Poniewaz polska kultura
          przesiaknela przez 1000 lat Zydami, wiec nie da sie usunac pewnych schematow w
          ciagu paru pokolen. Swego czasu Fredek66 zarzucil mi, ze w zydowskich
          miasteczkach w Polsce bylo brudno. Nie odpowiedzial mi jednak na pytanie kto
          tam mial posprzatac. Wnioskuje, ze opis brudu, smrodu, sledzi i czosnku byl
          oparty na ogolnokrajowych faktach. Poniewaz w Polcse mieszczanami byli glownie
          Zydzi wiec Polakom poziom higieniczny miast w minionych wiekach kojarzyl sie z
          Zydami. Reszta Europy miala swoj trzeci stan wiec tam porownanie nie mialo
          zwiazku etnicznego. Trzeba ogolnie powiedziec, ze przeszly stan higieny byl
          ogolnie porazajacy. Totez wyroznianie Zydow bylo tylko na zasadzie to "oni".
          Chlopi i szlachta myli sie na Wielkanoc. Ja tu tez operuje mitami a nie
          koniecznie faktami.

          Zydzi glownie wypelniali luke nieistniejacego w Polsce stanu trzeciego -
          mieszczanstwa. Zarabiali pieniadze w sposob niegodny. Definicja tej niegodnosci
          byla jednak jedynie lokalna - polska. Zyd karczmarz i kupiec byli wrabiani w
          niegodziwosc. Etos dostojnego mieszczanina nie stal sie elementem polskosci.

          Jezyk jakim sie poslugujemy w stosunkach polsko-zydowskich jest wiec odbiciem
          wspolnej historii. Rzeczywistosc znacznie, czasami diametralnie sie zmienila.
          Nasz jezyk jest jednak bardzo tradycyjny. Uzywamy slow, pojec, fraz
          historycznie prawdziwych ale nie opisujacych wspolczesnosci. Dotyczy to obu
          stron. Czy nieadekwatnosc jezyka jest antysemityzmem / antypolonizmem? Chyba
          czesciowo tak. Czy jezeli Fredzia66 uwazam za idiote i chetnie widzialbym go w
          gazie to jestem antysemita? Jezeli tak to obiecuje z godnoscia nosic miano
          antysemity. Na uroczystosc uhonorowania mnie tym klamstwem zapraszam do relau
          wszystkich czytajacych. Obiecuje piwo, wino i gril. Upraszam u przezacnych
          Zydowek potrawy koszerne. Koszty zwracam. Zaznaczam, ze zdanie dotyczace
          Fredzia napisalbym tylko w powyzszym kontekscie. Na pewno do tego nie nawoluje.

          Pozdrawiam
          • Gość: Ania Re: Moze ktos mi wytlumaczy dlaczego? IP: 213.46.162.* 18.02.03, 15:39
            Co dzieje sie z (niektorymi) Zydami?
            Autor: patriota@NOSPAM.gazeta.pl
            Data: 17-02-2003 09:49 + odpowiedz na list


            Czytajac czesc watkow na tym forum, w ktorych aktywnie udzielaja sie
            przedstawiciele tzw. diaspory zydowskiej nie moge opanowac zdumienia.
            Niemal wszystkie opinie sa na tzw. "jedno kopyto" i w rownej mierze
            przepelnione bezgraniczna i przerazajaca nienawiscia do wszystkiego, co
            zwiazane jest z Islamem i muzulmanami.

            Slownictwo stosowane wobec Arabow do zludzenia przypomina najbardziej
            prymitywny jezyk stosowany swego czasu przez propagande nazistowska wobec
            Zydow. Mowa jest o "robactwie", drazacym kulture europejska i rozkladajacej
            ja rzekomo od wewnatrz, "czarnym cieniu" ogarniajacym Europe, o powtarzanym
            tak wielokrotnie przez nazistow w odniesieniu do Zydow "ciosie nozem w
            plecy", wrodzonym falszu i zaklamaniu, o swiecie wartosci muzulmanow rzekomo
            zupelnie nie do pogodzenia z wartosciami Zachodu itd.. itd...

            Osmioletnie palestynskie dziecko, rozstrzelane przez zolnierzy izraelskich
            jest dla nich jedynie "terrorysta" (!). Juz nawet 4-letnie dzieci okreslane
            sa przez nich jako "mordercy". Wine za smierc setek a nawet tysiecy cywili
            palestynskich ponosza wedlug nich.... sami Palestynczycy!

            Do zludzenia przypomina to "obrabianie", jakiemu poddawani byli zolnierze
            tzw. "SS-Einzatzgruppen" dokonujacych polowan na Zydow i mordujacych ich
            masowo niezaleznie od plci i wieku. Rowniez oni musieli nauczyc sie,
            postrzegac w dzieciach i kobietach zydowskich wrogow zaslugujacych jedynie na
            smierc.
            Znana jest rowniez wielokrotnie powtarzana przez Hitlera i jego namiestnikow
            teza, jakoby wine za los, jaki przypadl Zydom, ponosili oni sami. Cynizm tego
            rodzaju argumentacji znany jest Niemcom po dzien dzisiejszy.

            Ten tak ciezko w swojej historii doswiadczony gwaltem i nienawiscia narod,
            wymordowany metodami przemyslowymi niemal doszczetnie w czasie ostatniej
            wojny przez najpotworniejszy rezym, jaki swiat widzial do tej pory zdaje sie
            z podziwu godnym zapalem przejmowac nie tylko jezyk ale i sposob myslenia
            tego rezymu.

            Zdumiewa i przeraza mnie ich determinacja w nakrecaniu spirali nienawisci i
            wojny. Pacyfisci i "lewacy" to "matolki". Smierc tysiecy Irakijczykow w
            ostatniej wojnie, nawet w skutek zasypywania przez zolnierzy amerykanskich
            bunkrow z zolnierzami chcacymi sie poddac (!) jest jak najbardziej okay
            bo: "od kiedy wojna to towarzyska kawka w ogrodku". Tak mysli kobieta
            zydowska majaca (o ile sie nie myle) rowniez dzieci.



            Nie moje to co prawda ale autor postu oddal bardzo dobrze to co ja
            zaobserwowalam tu na forum.
            Czy sprawdzaja sie slowa Slonimskiego,ze Zydzi ,ktorzy zarzucaja innym
            nienawisc sami tez bardzo nienawidza ?
            Moze Stoik ,moze D-anutka moze Helga.Czesto krytykujecie polski
            nacjonalizm,muwicie o nacjonalistach niemal pogardliwie.Jak to jest,ze tak
            bronicie Izraela?
            • rycho7 Re: Moze ktos mi wytlumaczy dlaczego? 18.02.03, 16:23
              Gość portalu: Ania napisał(a):

              > Czesto krytykujecie polski
              > nacjonalizm,muwicie o nacjonalistach niemal pogardliwie.Jak to jest,ze tak
              > bronicie Izraela?

              Krotko bo wychodze. Nie wywolany do tablicy napisze co mysle.

              Kategoria pierwsza dyskutantow. Dzieciaki wcielone do izraelskiego wojska.
              Strach przed zabiciem pierwszego paralizuje ich. Pisza bzdury jakich tu duzo.
              Czy potrzeba to dalej komentowac?

              Kategoria druga. Chca w swym sumieniu usprawiedliwic zabicie czlowieka. Co tu
              komentowac.

              Kategoria trzecia. Solidaryzujacy sie ze swym narodem. Koszmar holocaustu
              poraza uczuciowo. IIWS usprawiedliwia chec posiadania wlasnego panstwa. Prawnie
              nie da sie usprawiedliwic kradziezy ziemi. Ciagla wojna przeraza. Ludzie ci
              znalezli sie w pulapce. Z tej pulapki ja nie widze wyjscia. Swa wrogoscia do
              normalnie myslacych odcinaja sobie droge powrotu do gett w Europie. Z jednej
              strony nie chca tego powrotu do geta, a z drugiej strony nie widza szans na
              pozostanie w Izraelu. Zwierzeta w potrzasku. Kazdy kto sie zbliza to wrog. Jak
              sie da to trzeba ugryzc. Oni sie tylko "bronia" to nie jest antypolonizm,
              antyarabskosc, wrogosc europejskiej cywilizacji. To tylko szamotanie sie.

              Pozdrawiam
            • _helga Re: Moze ktos mi wytlumaczy dlaczego? 19.02.03, 00:05
              Gość portalu: Ania napisał(a):

              >
              > Nie moje to co prawda ale autor postu oddal bardzo dobrze to co ja
              > zaobserwowalam tu na forum.
              > Czy sprawdzaja sie slowa Slonimskiego,ze Zydzi ,ktorzy zarzucaja innym
              > nienawisc sami tez bardzo nienawidza ?
              > Moze Stoik ,moze D-anutka moze Helga.Czesto krytykujecie polski
              > nacjonalizm,muwicie o nacjonalistach niemal pogardliwie.Jak to jest,ze tak
              > bronicie Izraela?


              Hm. Moglabym twoj post zalatwic jednym pytaniem, mianowicie zebys mi pokazala
              moje posty, gdzie "tak bronie Izraela". Ale zamiast tego puszcze ci fragment
              postu Greatwhite, ktory napisal cos, pod czym sama moglabym sie podpisac.

              ...
              It is shameful that at a time when some Palestinians are writing that they made
              a historic mistake in not nurturing the Clinton peace offer, pro-Palestinian
              professors and students in America and Europe pretend that the only reason the
              occupation persists is because of Israeli obstinacy. This approach will never
              gain the Palestinians a state, and those who dabble in it are simply prolonging
              Palestinian misery.

              You are also hypocrites. How is it that Egypt imprisons the leading democracy
              advocate in the Arab world, after a phony trial, and not a single student group
              in America calls for divestiture from Egypt? (I'm not calling for it, but the
              silence is telling.) How is it that Syria occupies Lebanon for 25 years, chokes
              the life out of its democracy, and not a single student group calls for
              divestiture from Syria? How is it that Saudi Arabia denies its women the most
              basic human rights, and bans any other religion from being practiced publicly
              on its soil, and not a single student group calls for divestiture from Saudi
              Arabia?

              Criticizing Israel is not anti-Semitic, and saying so is vile. But singling out
              Israel for opprobrium and international sanction — out of all proportion to any
              other party in the Middle East — is anti-Semitic, and not saying so is
              dishonest.

              Memo to Israel's supporters: Just because there are anti-Semites who blame
              Israel for everything that is wrong does not mean that whatever Israel does is
              right, or in its self-interest, or just. The settlement policy Israel has been
              pursuing is going to lead to the demise of the Jewish state. No, settlements
              are not the reason for the Israeli-Palestinian conflict, but to think they do
              not exacerbate it, and are not locking Israel into a permanent occupation, is
              also dishonest.

              If the settlers get their way, Israel will de facto or de jure annex the West
              Bank and Gaza. And if current Palestinian birth rates continue, by around the
              year 2010 there will be more Palestinians than Jews living in Israel, the West
              Bank and Gaza combined. When that happens, the demand of the college anti-
              Israel movements will change.

              They won't bother anymore with divestiture. They will simply demand: "One Man,
              One Vote. Since Israel has de facto annexed the territories, and there is now
              just one political entity between Jordan and the Mediterranean, we want
              majority rule." If you think it is hard to defend Israel on campus today,
              imagine doing it in 2010, when the colonial settlers have so locked Israel into
              the territories it can rule them only by apartheid-like policies.

              This is not a call for unilateral Israeli withdrawal. This is a call for
              everyone who wants Israel to remain a Jewish state — and not become a
              binational state — to urge President Bush to renew the U.S. push for a two-
              state solution. If you think the Bush team is doing Israel a favor with its
              diplomacy of benign neglect, if you think the only campaign Jews need to be
              involved in today is with hypocrites on U.S. college campuses — and not with
              extremists in their own camp — you too are telling yourselves a very big and
              dangerous lie.
          • _helga Re: Helgo - zastosowanie slownika i wiedzy 18.02.03, 15:51
            No dobrze, przyznam sie. Taki tytul dalam celowo, bo caly poczatek tego watku
            to drobna parodyjka watku Euromira. On zatytulowal cytowany przeze mnie tutaj
            post "GLOWNE ZAGROZENIA POLSKIEJ DEMOKRACJI", a w srodku okazalo sie ze chodzi
            o Zydow. I o ile zgadzam sie z diagnoza, ze polska demokracja przechodzi
            powazny kryzys, to afera Michnik/Rywin nie jest ani glownym zagrozeniem
            demokracji, ani tez najwieksza afera jaka sie w ostatnich czasach naszej
            Najjasniejszej przytrafila. W zwiazku z tym pozwolilam sobie na tytul (moim
            zdaniem) rownie absurdalny i rownie odlegly od ciagu dalszego, jak w przypadku
            Euromira. Trzeba przyznac, ze Euromir sie od razu polapal a nawet nie obrazil,
            za co ma u mnie plusa.

            Napisales 2 rzeczy, ktore mnie bardzo ucieszyly - ze tez masz wrazenie
            istnienia "tabu", oraz zdefiniowaniem postawy antysemickiej:

            "Antysemityzm jako postawa charakteryzuje sie zwalaniem wszystkiego co zle na
            Zydow. Nie bede sie zajmowal zadnymi naukowymi definicjami. To "zwalanie"
            pozwala na istnienie w Polsce antysemityzmu bez Zydow. Poniewaz polska kultura
            przesiaknela przez 1000 lat Zydami, wiec nie da sie usunac pewnych schematow w
            ciagu paru pokolen."

            Zgadzam sie w 100%. Zgadzam sie z toba rowniez i w tym, ze postaw skrajnych po
            jakiejkolwiek stronie nie ma co dyskutowac, bo to wlasciwie niedyskutowalne.
            Twoja uwaga o "tabu", ze obejmuje rowniez przypadek antypolonizmu, wlasciwie
            wcale mnie nie dziwi. To chyba dziala jak zwierciadlo?

            Pytanie, czy warto cos z tym robic. Tak juz jest, ze "tabu" nalozone na
            jakikolwiek poglad czy jego reprezentantow ma rowniez taki skutek, ze dany
            poglad staje sie niedyskutowalny, a zawieszane posty coraz mniej przypominaja
            normalna dyskusje, a coraz bardziej rodzaj obwieszczen wywieszanych na slupach
            ogloszeniowych.

            A na koniec powiem, ze bardzo dobrze rozumiem twoje trudnosci w porozumiewaniu
            sie z Danutka, ja mam ten sam klopotsmile
            • rycho7 Re: Helgo - zastosowanie slownika i wiedzy 18.02.03, 16:08
              _helga napisała:

              > Pytanie, czy warto cos z tym robic.

              Na to pytanie juz powyzej odpowiedzialem. Dla mnie jak najbardziej warto.
              Zrozumienie rzeczywistosci jest warte wysilku. Czy uda nam sie zwalczyc tabu to
              juz zupelnie osobna sprawa.

              > Tak juz jest, ze "tabu" nalozone na
              > jakikolwiek poglad czy jego reprezentantow ma rowniez taki skutek, ze dany
              > poglad staje sie niedyskutowalny, a zawieszane posty coraz mniej przypominaja
              > normalna dyskusje, a coraz bardziej rodzaj obwieszczen wywieszanych na
              slupach
              > ogloszeniowych.

              To zjawisko jest chyba jakas prawidlowoscia. Kojarzy mi sie z ostatnimi
              dyskusjami o Stalingradzie. Podobno ogromna propaganda sowiecka zupelnie nie
              wywolala dezercji Niemcow. Natomiast wczesniej podobno Radzianie masowo
              dezerterowali na strone Niemcow. Zrozumienie jak ludzie reaguje na rozne
              przekazy informacji jest bardzo ciekawe i czasami bardzo uzyteczne. Podchodzimy
              do tabu jak do jeza. Gdy sie nauczymy to go nawet poglaszczemy. A tabu moze
              przezyje jak jez.

              Pozdrawiam
              • Gość: EUROMIR LORNETKA, MIARA I POLSKA TRADYCJA IP: *.cm-upc.chello.se 19.02.03, 01:05
                Szanowny Panie Rychu,

                z przyjemnoscia czytam Panskie posty. Sa eleganckie w formie i pelne akuratnie
                podanych tresci. Zawarte w nich mysli i idee w duzym stopniu odzwierciedlaja i
                moje poglady na otaczajacy mnie swiat. Zas panski talent polemiczny... wprost
                zapiera mi piers.
                Te moje (uzasadnione) zachwyty nad Panem, (az nieprzyzwoite) przypomnialy mi
                przedni szmonces o madrym Zydzie, ktory wydawal corke za maz. Spotkawszy
                absztyfikanta drobiazgowo go wypytuje :

                - Masz Pan jakis interes ?
                - Nie.
                - To moze jakis kapital ?
                - Nie.
                - A profesje ?.
                - Tez nie.
                - A co Pan masz ?
                - Mam dobre widoki na przyszlosc.
                - To wiesz Pan co, to Panu niepotrzebna moja corka. Panu potrzebna lornetka.

                Dowcip przypomnial mi sie, kiedy zabralem sie do gotowania poznego obiadu.
                Skojarzyl mi sie z postem, ktory umiescil Pan w watku nieco wczesniej (bylem
                wowczas w sklepie i targowalem imbir i pietruszke).
                Napisal Pan tam kilka zdan, ktore uznalem - godne sa nie dowcipu (choc ten sam
                za siebie mowi) ale sprzeciwu i komentarza.

                Ad 1
                " Antysemityzm jako postawa charakteryzuje sie zwalaniem wszystkiego co zle na
                Zydow. Nie bede sie zajmowal zadnymi naukowymi definicjami. To "zwalanie"
                pozwala na istnienie w Polsce antysemityzmu bez Zydow."

                "Antysemityzm bez Zydow" - oto - moim zdaniem zabobon, ktory utrwalil sie w
                naszej swiadomosci, nie dlatego, iz oparty jest na racjonalnych podstawach i
                badaniach, a raczej dzieki stalemu powtarzaniu tej nieprawdziwej, propagandowej
                formuly. Oczywiscie, tej ilosci Zydow, ktora zamieszkiwala Polske przed wojna
                juz nie ma. Wymordowali ich w trakcie wojny Niemcy. Wielu z tych, ktorzy
                przetrwali wyjechalo z Polski. Wielu pozostalo. Sadze, iz jest to rzesza co
                najmniej wielo dzesieciotysieczna. Nie widac ich, gdyz w chalatach po ulicach
                nie chodza. Zasymilowani, nie wyrozniaja sie zewnetrznym wygladem. Dobrze
                wyksztalceni, zajmuja wysokie pozycje w spoleczenstwie. Identyfikujac sie
                jednak z tradycja zydowska pozostaja Zydami. I nie widze w tym nic zlego. I ja
                pozostalem Polakiem wiele lat zyjac poza Polska.
                Reaguje natomiast wysypka na rozpowszechniany - swiadomie czy tez nie - falsz.
                Na do znudzenia powtarzana nieprawdziwa formule - Zydow w Polsce nie ma,
                istnieje natomiast antysemityzm.
                Twierdzenie to pozbawione jest jakichkolwiek podstaw (oprocz malo wiarygodnych
                danych statystycznych). Gdyby nie bylo Zydow, nie byloby tez i antysemityzmu.
                Znam wspolczesna Polske bardzo pobieznie (krotkie wizyty), wiem jednak z
                autopsji, iz wielu moich znajomych, lekarzy w przychodniach, studentow i
                profesorow na uczelniach, przedsiebiorcow - to wlasnie Zydzi. Ogladam
                telewizje, czytam prase i bardzo czesto spotykam sie ze swiadectwami
                zydowskiej, wspolczesnej obecnosci w Polsce. I Pan wspominal gdzies o podobnym
                doswiadczeniu. Skoro znam co najmniej kilkuset polskich Zydow, czy jest mozliwe
                abym znal osobiscie np. jedna czwarta Zydow mieszkajacych w Polsce ? A tak
                wynikaloby z Rocznika Statystycznego.

                Ad 2
                Trudno tez jest mi zgodzic sie z nastepujaca Panska teza :

                "Zydzi glownie wypelniali luke nieistniejacego w Polsce stanu trzeciego -
                mieszczanstwa. Zarabiali pieniadze w sposob niegodny. Definicja tej niegodnosci
                byla jednak jedynie lokalna - polska. Zyd karczmarz i kupiec byli wrabiani w
                niegodziwosc."

                Definicja "niegodnosci" Zydow powstala glownie dzieki poslugiwaniu sie przez
                nich lichwa (kupcy i bankierzy)i rozpijaniu miejscowych na kredyt (zydowscy
                karczmarze) i jest w najwyzszym stopniu zgodna z prawda. Zydzi tak wlasnie byli
                przez "miejscowych" widziani. Jako niegodni. Poslugujac sie talmudyczna
                moralnoscia pozwalajaca z czystym sumieniem krzywdzic gojow nie zjednywali
                sobie sympatii. Nie za bardzo rozumiem jak Zydzi mieliby byc "wrabiani" w
                niegodziwosc.
                Ten sposob widzenia Zydow nie jest tez tylko lokalna, typowo polska tradycja.
                Prosze pamietac, iz podobne oskarzenia formulowano w stosunku do Zydow we
                wszystkich krajach ich osiedlenia w Europie. Najczesciej bywalo tez to powodem
                ich z krajow tych wypedzania.

                Pozdrawiam Pana serdecznie :

                Euromir


                • Gość: snajper Antysemityzm bez Żydów. IP: *.acn.waw.pl 19.02.03, 02:49
                  Gość portalu: EUROMIR napisał(a):

                  > Ad 1
                  > " Antysemityzm jako postawa charakteryzuje sie zwalaniem wszystkiego co zle na
                  > Zydow. Nie bede sie zajmowal zadnymi naukowymi definicjami. To "zwalanie"
                  > pozwala na istnienie w Polsce antysemityzmu bez Zydow."
                  >
                  > "Antysemityzm bez Zydow" - oto - moim zdaniem zabobon, ktory utrwalil sie w
                  > naszej swiadomosci, nie dlatego, iz oparty jest na racjonalnych podstawach i
                  > badaniach, a raczej dzieki stalemu powtarzaniu tej nieprawdziwej,propagandowej
                  > formuly. Oczywiscie, tej ilosci Zydow, ktora zamieszkiwala Polske przed wojna
                  > juz nie ma. Wymordowali ich w trakcie wojny Niemcy. Wielu z tych, ktorzy
                  > przetrwali wyjechalo z Polski. Wielu pozostalo. Sadze, iz jest to rzesza co
                  > najmniej wielo dzesieciotysieczna. Nie widac ich, gdyz w chalatach po ulicach
                  > nie chodza. Zasymilowani, nie wyrozniaja sie zewnetrznym wygladem. Dobrze
                  > wyksztalceni, zajmuja wysokie pozycje w spoleczenstwie. Identyfikujac sie
                  > jednak z tradycja zydowska pozostaja Zydami. I nie widze w tym nic zlego. I ja
                  > pozostalem Polakiem wiele lat zyjac poza Polska.
                  > Reaguje natomiast wysypka na rozpowszechniany - swiadomie czy tez nie - falsz.
                  > Na do znudzenia powtarzana nieprawdziwa formule - Zydow w Polsce nie ma,
                  > istnieje natomiast antysemityzm.
                  > Twierdzenie to pozbawione jest jakichkolwiek podstaw (oprocz malo wiarygodnych
                  > danych statystycznych). Gdyby nie bylo Zydow, nie byloby tez i antysemityzmu.

                  Szanowny Panie Euromirze. Pozwolę niezgodzić się z Pańskim zdaniem, że gdyby
                  Żydów w Polsce nie było, nie byłoby też antysemityzmu. Otóż weźmy takiego
                  zwykłego antysemitę, pogardzajacego, nienawidzącego Żydów. Czy ta nienawiść
                  spowodowana jest jamimiś podłościami, które mu Żydzi wyrządzili ? Ależ skąd.
                  Przecież taki antysemita najczęściej w całym swoim życiu żadnego Żyda nie
                  spotkał. Tak więc powstanie antysemity od istnienia Żydów nie zależy. A
                  istnienie ? Także nie. Taki antysemita, aby utwierdzić się w swojej nienawiści
                  wybierze sobie kogoś, kogo nielubi, pokaże na niego palcem i powie - To Żyd.
                  Przecież taki mechanizm zadziałał w przypadku Kieresa, mianowanego Żydem przez
                  tych, co nie mogli znieść świadomości zbrodni jedwabińskiej. Taki mechanizm
                  działa, gdy mianuje się Żydami Polaków z rządu czy parlamentu. Brak Żydów
                  antysemicie nie przeszkadza. On sobie tych Żydów mianuje.

                  Brak Żydów jest nawet wygodny. Wyobraźmy sobie (niektórzy zrobią to z
                  przyjemnością), że wszyscy Żydzi noszą opaski z gwiazdą Dawida. Toż to byłaby
                  tragedia dla antysemitów. Teraz mogą całe zło na nich zwalać. Rząd źle rządzi ?
                  Bo w rządzie Żydzi siedzą i knują na niekorzyść Polski. A gdyby Żydzi nosili
                  opaski, to taki antysemita obejrzałby sobie ministrów, opaski żadnej nie
                  znajdując, i na Żydów winy zwalić by już nie mógł. Wtedy jedynie masoni byliby
                  dla niego ratunkiem. Ale gdyby wszyscy masoni chodzili w fartuszkach... wink

                  Pozdrawiam

                  Snajper.
                  • Gość: EUROMIR Re: Antysemityzm bez Żydów.Do Pana Snajpera. IP: *.cm-upc.chello.se 19.02.03, 12:40
                    Wielce Szanowny Panie Snajperze,

                    widze, iz obaj jestesmy uparci. Obaj obstajemy przy swoim. Coz pewnie tak
                    powinno byc. Poki zaden z nas nie przedstawi swemu partnerowi w dyskusji ,
                    argumentow w takim stopniu przekonywujacych do swych racji, ze niemozliwym sie
                    stanie utrzymanie zajmowanej pozycji, poty pozostaje nam jedynie odwolywac sie
                    do dowodzenia niewprost i wyciagania wnioskow ze slabych dowodow i (czesto)
                    opartych jedynie na logice przeslenek.

                    Przeczac tezie o braku w Polsce Zydow i (natomiast) wielkiej popularnosci
                    antysemityzmu, wychodze z logicznego zalozenia, iz tak jak nie ma motoru, ktory
                    pracowalby bez paliwa, tak i istnienie antysemityzmu bez Zydow jest niemozliwe.
                    Napisal Pan :

                    "Szanowny Panie Euromirze. Pozwolę niezgodzić się z Pańskim zdaniem, że gdyby
                    Żydów w Polsce nie było, nie byłoby też antysemityzmu. Otóż weźmy takiego
                    zwykłego antysemitę, pogardzajacego, nienawidzącego Żydów. Czy ta nienawiść
                    spowodowana jest jamimiś podłościami, które mu Żydzi wyrządzili ? Ależ skąd.
                    Przecież taki antysemita najczęściej w całym swoim życiu żadnego Żyda nie
                    spotkał. Tak więc powstanie antysemity od istnienia Żydów nie zależy. A
                    istnienie ? Także nie. Taki antysemita, aby utwierdzić się w swojej nienawiści
                    wybierze sobie kogoś, kogo nielubi, pokaże na niego palcem i powie - To Żyd."

                    Rozumiem, iz Panskim zdaniem Zydzi (nieistniejacy) kanalizowaliby wszelkie
                    stressy, psychozy i codzienne niepowodzenia przecietnych Polakow. Celem takiego
                    postepowania mialoby byc odreagowanie sie na "kozle ofiarnym".
                    Zastanawiam sie - czemu, ow przecietny Polak, ktory "w swoim zyciu nigdy na
                    oczy Zyda nie widzial" wybral sobie za obiekt nienawisci wlasnie Zyda, a nie
                    bardziej realnego (czesciej spotykanego) Ukrainca czy Niemca. Przeciez wowczas
                    kanalizowanie wspomnianych negatywnych uczuc byloby sprawniejsze. Nie
                    teoretyczne a praktyczne gdyz skierowane w kierunku realnych, namacalnych ludzi.
                    Jesliby natomiast bylo tak, iz Polak potrzebuje "kozla ofiarnego" nierealnego,
                    to wowczas zastanawiam sie - czemu nie wybral np. masona?

                    Jakims wytlumaczeniem dla istniejacej (w niezdefiniowanym dla mnie stopniu)
                    wspolczesnej niecheci do Zydow w Polsce jest dla mnie ich rola, ktora grali w
                    latach 44 - 56 w poiltycznym aparacie przemocy i ucisku. Z cala pewnoscia
                    popelnione wowczas zbrodnie odcisnely sie gleboko na zbiorowej pamieci Polakow.
                    Fakt ten, w polaczeniu z istnieniem (mimo wszystko) pewnej aktywnej, zydowskiej
                    mniejszosci (ktora artykuluje sie calkiem niezle w mediach, vide : A.Michnik,
                    Rywin, Dawid Warszawski itd), ktora niestety czesto pysznie prezentuje, jakby z
                    premedytacja, najbardziej przykre cechy zydowskie, moze powodowac wzmaganie
                    niecheci do Zydow.

                    A propos ostatniej czesci, powyzszego, zlozonego i niestety przydlugiego zdania.
                    Kilka miesiecy temu w Warszawie, bedac tam w interesach spotkalem jednego z
                    moich handlowych partnerow. U niego w firmie. Po rozmowie mielismy pojechac do
                    magazynow polozonych na drugim koncu Warszawy. Moj partner w interesach jest
                    polskim Zydem. Wsiedlismy do mikrobusu, nas dwu i jego szesciu pracownikow,
                    ktorych to szef firmy chcial przy okazji przewiezc do magazynow w celu
                    wykonania jakiejs pracy. W polowie drogi zatrzymalismy sie niedaleko centrum
                    Warszawy, kolo wilii mego partnera. Zaprosil mnie na obiad. Jego zona -
                    powiedzial - switnie gotuje. Stol przy ktorym siedzielismy ustawiony byl przy
                    oknie. Pracownicy w samochodzie swietnie nas widzieli, tak jak i my ich, gdyz
                    duze okno wychodzilo na ulice, a oni siedzieli w samochodzie zaparkowanym
                    naprzeciw. Przy stole spedzilismy ponad godzine. Bylo gorace lato. Ludzie w
                    samochodzie (otworzyli drzwi) pocili sie niemilosiernie. Kiedy zaczeli z niego
                    wychodzic, szef wychylal sie z okna i krzyczal - wlzcie do srodka, nie rozlazic
                    sie. Zazenowany ta sytuacja zapytalem, czemu nie pozwoli im schowac sie gdzies
                    w cieniu, dla ochlody kupic napoju w pobliskim sklepie. Odpowiedzial - to dobra
                    dzielnica. Nie beda mi sie po sasiedztwie petac. Ja im place na godziny. A
                    teraz nic nie robia. A przede wszystkim, ja tu rzadze. Nie wolno im o tym ani
                    przez chwile zapomniec.

                    Zastanawiam sie, czy takie jak opisane powyzej traktowanie zatrudnionych
                    Polakow, przez polskiego Zyda, ktory pochodzenia nie ukrywa, nie wplywa
                    przypadkiem na powstawanie niecheci (antysemityzmu) o ktorym dyskutujemy.

                    Pytanie, w jaki sposob te archetypowe, negatywne cechy zydowskie przetrwaly do
                    dzisiaj pozostaje dla mnie niezglebione. Wiem natomiast z pewnoscia, iz
                    pracownicy mego partnera mowiac o nim Zyd - nie wymawiaja tego slowa z miloscia.

                    Pozdrawiam Pana serdecznie :

                    Euromir


                • rycho7 Sukno do liczenia zlotych monet 19.02.03, 13:21
                  Szanowny Panie Euromirze

                  Polemika z Panem sprawia mi w tym momencie pewna trudnosc. Wynika to z tego, iz
                  w znacznym stopniu zgadzam sie z Panska wypowiedzia. Totez nie bardzo mam sie o
                  co spierac. Zajme sie wiec drobiazgami. Totez prosze jae tak potraktowac.

                  Gość portalu: EUROMIR napisał(a):

                  > "Antysemityzm bez Zydow" - oto - moim zdaniem zabobon, ktory utrwalil sie w
                  > naszej swiadomosci, nie dlatego, iz oparty jest na racjonalnych podstawach i
                  > badaniach, a raczej dzieki stalemu powtarzaniu tej nieprawdziwej,
                  propagandowej
                  > formuly.

                  Wedlug mojej oceny w Polsce jest ok. 4000 Zydow. Ponadto jest znaczna liczba
                  osob pochodzenia zydowskiego, ktore nawet nie zycza sobie aby przypominac im o
                  zydowskim pochodzeniu. Ci w pelni zasymilowani "Zydzi" najczesciej nie
                  poczuwaja sie do grupowej solidarnosci z innymi Zydami. Naduzyciem wiec byloby
                  zaliczanie ich do celowo zakamuflowanych Zydow konspirujacych przeciw gojom.
                  Ogranicza to znacznie zasieg spiskow faktycznych i domniemanych. Nie oznacza
                  to, ze w Polsce nie ma Zydow swiadomych swej tozsamosci etnicznej i
                  wspierajacych sie na podstawie tego kryterium. Oczywiscie sa w Polsce Zydzi i
                  ich koterie. Wystepuje tez w Polsce zagadnienie nadreprezentacji Zydow w zyciu
                  publicznym i mediach. Ta nadreprezentacja wynika bezposrednio z wyksztalcenia
                  Zydow i z wagi jaka ich rodzice przywiazywali do ksztalcenia swego potomstwa.
                  Jest takze prawda, ze z racji pozycji zajmowanych przez Zydow w aparacie wladzy
                  i terroru PRL mieli oni znacznie lepsze mozliwosci ksztalcenia - lacznie ze
                  stazami na uniwersytetach USA. Pewne zawody byly ponadto dziedziczone w
                  rodzinach zydowskich, z czego wiekszosc publiki jest wyraznie zadowolona.
                  Nadreprezentacja ma wiec pewne wytlumaczenia aczkolwiek nie w pelni
                  rozstrzygajace.

                  > Reaguje natomiast wysypka na rozpowszechniany - swiadomie czy tez nie -
                  falsz.
                  > Na do znudzenia powtarzana nieprawdziwa formule - Zydow w Polsce nie ma,
                  > istnieje natomiast antysemityzm.

                  Zydzi sa i istnieje nadreprezentacja antysemityzmu. Ta nadreprezentacja jest
                  antysemityzm bez Zydow. To wyraznie widac w Polsce. Nie jest to zjawisko
                  ogromne lecz marginalne. To marginalne zjawisko jest celowo rozdmuchiwane przez
                  zainteresowanch tym - takze GW. Moglbym podawac zabawne opowiastki na ten temat
                  z zycia. Mniej zabawne takze.

                  > Gdyby nie bylo Zydow, nie byloby tez i antysemityzmu.

                  Z tym zdaniem moge sie zgodzic tylko po wprowadzeniu w nim rozroznienia na czas
                  przeszly i zaprzeszly. Problemem jest to, ze Zydzi byli w Polsce przez 1000 lat
                  w bardzo duzej liczbie. Sa w zwiazku z tym nalecialosci historyczne i jezykowe
                  wynikajace z roznic interesow etnicznych i stanowych. Redukcja 1000-krotna
                  Zydow nie zmienia tradycji. Tradycje polskie beda sie zmienialy przez wiele
                  przyszlych pokolen. Prosze to zdanie przeczytac ponownie: "Zydzi w Polsce byli
                  wiec powstal tez antysemityzm". Lustrzane antypolonizm i antysemityzm sa
                  wyrazem istnienia roznic interesow. Nie ma spoleczenstw, w ktorych nie
                  wystepowalyby roznice interesow.

                  > Skoro znam co najmniej kilkuset polskich Zydow, czy jest mozliwe
                  > abym znal osobiscie np. jedna czwarta Zydow mieszkajacych w Polsce ?

                  Tez sie nad tym zastanawiam. I sadze, ze jest to jednak mozliwe. Gdy skupimy
                  sie na Warszawie, a w niej na kilku rejonach Srodmiescia, Zoliborza i Mokotowa
                  to bedzie to bardziej zrozumiale. Mozna tez wymienic kilka szkol i kilka ulic.
                  Prawie cala reszta Polski to zydowska pustynia. Wroclaw chwali sie, ze tam
                  chodzi jeden Zyd w chalacie i z pejsami. To juz "strasznie" zazydzone miasto.


                  > Trudno tez jest mi zgodzic sie z nastepujaca Panska teza :
                  > "Zydzi glownie wypelniali luke nieistniejacego w Polsce stanu trzeciego -
                  > mieszczanstwa. Zarabiali pieniadze w sposob niegodny. Definicja tej
                  niegodnosci
                  > byla jednak jedynie lokalna - polska. Zyd karczmarz i kupiec byli wrabiani w
                  > niegodziwosc."
                  >
                  > Definicja "niegodnosci" Zydow powstala glownie dzieki poslugiwaniu sie przez
                  > nich lichwa (kupcy i bankierzy)i rozpijaniu miejscowych na kredyt (zydowscy
                  > karczmarze) i jest w najwyzszym stopniu zgodna z prawda.

                  Zgadzam sie z tym co Pan napisal. Prosilbym jednak o szersze spojrzenie. Na
                  kryterium stanowe mieszczanstwa nalozylo sie w Polsce kryterium etniczne i
                  religijne. Mieszczanie, a szczegolnie bogaty patrycjat wszedzie swoja pozycje
                  zdobywal poprzez "niegodne" zajecia. W polskiej gospodarce z niedorozwinietymi
                  instytucjami zarzadzania kapitalem transakcje sprowadzaly sie do lichwy lub do
                  przedsiewziec tak okreslanych. Holenderski kupiec inwestujac pieniadze w
                  zeglarskie spolki akcyjne uzyskiwal wieksze dochody niz polski Zyd z lichwy.
                  Niegodziwosc byla wiec okreslana nie jako procent lecz jako niezrozumienie praw
                  gospodarki. W Polsce to "wrabianie w nieuczciwosc" bralo sie z zacofania
                  zarowno po stronie Polakow jak i Zydow. Karczmarz realizowal przywilej
                  propinacyjny nalezacy do szlachcica. Rozpijal (przymusowo) wiec nie na swoj
                  rachunek. Zyskiwal na tym najwiecej poniewaz byl ustawowo ograniczony w
                  trwonieniu majatku. Szlachcic mogl dobra przegrac w karty i czesto tak zasilal
                  majatek koscielny. Ale uwaga koncentrowala sie na pachciarzu (dzierzawcy
                  karczmy).

                  W watku o Chazarach uswiadomilem sobie jedna z przyczyn pogromow. Zydzi
                  zarabiali duze pieniadze na handlu jedwabiem. Po kilku wiekach takich interesow
                  szlachcice mogli poczuc sie oszukani i zazdrosni o nagromadzone dobra. Bogactwo
                  Zydow w oczywisty sposob pochodzilo z cen placonych przez szlachte. Przy braku
                  wspolczesnej wiedzy ekonomicznej i etosu klasy sredniej feudalowie co jakis
                  czas doprowadzali do uregulowania rachunkow. Napuszczali lud na Zydow i
                  pobierali okup (reket) za ochrone. Ta koncowa opowiastka powtarza sie
                  wielokrotnie w historii sredniowiecza. Bez uznania kategorii ekwiwalentnosci
                  wymiany handlowej wszelkie transakcje mozna uznawac za niegodziwe.

                  Ciekawe, ze Polacy maja tak duze pretensje ekonomiczne do Zydow a nie do
                  Germanow. Polska najwieksze straty ekonomiczne poniosla na handlu z Hanza.
                  Polskimi patriotami byli Niemcy - mieszczanie Gdanscy. Przez Gdansk szedl
                  polski handel zbozem. Na tym zbozu potege panstwa zbudowali Niderlandczycy (tez
                  Germanie, jeden z landow Rzeszy). Polskie zboze zywilo prze wieki caly basen
                  Moza Srodziemnego.

                  Szlachta polska zapewniajac sobie przywileje polityczne skutecznie zablokowala
                  rozwoj stanu trzeciego - mieszczanstwa. Wprowadzila zakaz zajmowania sie
                  handlem przez szlachte i zakupu ziemi przez Zydow. Niedorozwoj mieszczanstwa
                  doprowadzil do brakow kapitalu i braku konkurencji w obrocie kapitalem. Wartosc
                  kapitalu wyznaczal rynek wypaczony przez przywileje szlachty. Totez
                  twierdzenie, ze jedynie winni lichwy byli Zydzi jest grubym nieporozumieniem.
                  Wchodzenie przez Polske do struktur europejskich wymaga zmiany tej starej
                  szlacheckiej mentalnosci. Warto zaczac zauwazac belke we wlasnym oku.

                  > Prosze pamietac, iz podobne oskarzenia formulowano w stosunku do Zydow we
                  > wszystkich krajach ich osiedlenia w Europie. Najczesciej bywalo tez to
                  powodem
                  > ich z krajow tych wypedzania.

                  O mechanizmie pogromow pisalem juz powyzej. Podobienstwo oskarzen narzuca sie
                  wrecz samo. Najlepiej na swym wyksztalceniu ekonomicznym wyszli Niderlandczycy,
                  ktorzy przyjeli do siebie Zydow sefardyjskich wraz z ich kapitalem. Nie watpie
                  takze, ze podejmowano proby przejecia zydowskiego kapitalu poprzez falszywe
                  oskarzenia w Holandii.

                  Pozdrawiam
                  • Gość: EUROMIR POLICZMY DOKLADNIE NASZE MONETY IP: *.cm-upc.chello.se 20.02.03, 02:43
                    Szanowny Panie Rychu,

                    wobec wielowatkowosci Panskiego postu a nade wszystko jego tresciwosci pozwole
                    sobie tylko na uczynienie uwag dotyczacych kwestii, ktora poruszyl Pan w
                    ponizej cytowanym akapicie :

                    "Z tym zdaniem moge sie zgodzic tylko po wprowadzeniu w nim rozroznienia na
                    czas przeszly i zaprzeszly. Problemem jest to, ze Zydzi byli w Polsce przez
                    1000 lat w bardzo duzej liczbie. Sa w zwiazku z tym nalecialosci historyczne i
                    jezykowe wynikajace z roznic interesow etnicznych i stanowych. Redukcja 1000-
                    krotna Zydow nie zmienia tradycji. Tradycje polskie beda sie zmienialy przez
                    wiele przyszlych pokolen. Prosze to zdanie przeczytac ponownie: "Zydzi w Polsce
                    byli wiec powstal tez antysemityzm". Lustrzane antypolonizm i antysemityzm sa
                    wyrazem istnienia roznic interesow. Nie ma spoleczenstw, w ktorych nie
                    wystepowalyby roznice interesow."

                    Fakt zamieszkiwania Polski przez Zydow od (w wiekszej liczbie, jak rowniez
                    procentowo w stosunku do reszty spoleczenstwa) kilkuset lat, nie musi sam w
                    sobie dowodzic, iz wzajemne kontakty i wspolzycie detreminowaly w znaczacym
                    stopniu intensywnosc relacji.
                    Zaryzykowalbym nawet stwierdzenie, iz niezaleznie od dlugosci pobytu i
                    wielkosci spolecznosci Zydow na terytoriach Polski kontakt i idacy za nim
                    proces wzajemnego przenikania, oddzialywania kultur zaczal nastepowac i
                    uwidaczniac sie dopiero w poczatkach Oswiecenia, w wyniku postepujacej
                    emancypacji Zydow, skojarzonej z powoli postepujaca asymilacja.
                    Powstaje pytanie ?
                    Czemu tak sie dzialo - skoro pierwsi Zydzi przybyli do Polski juz tysiac lat
                    temu ?

                    Otoz uwazam, ze sytuacja ta byla wynikiem dwu czynnikow. Po pierwsze, fakt
                    zamieszkiwania przez Zydow w dobrowolnych gettach skutecznie izolowal ich od
                    reszty mieszkancow.
                    Po drugie, w owych czasach ludnosc polskich miast w zdecydowanej swej
                    wiekszosci (do 90%) byla ludnoscia niepolska, glownie niemiecka. Totez
                    wspomniane kontakty i oddzialywania jesli mialy miejsce, to nie z Polakami i
                    nie na polska kulture. Zydzi na wsi (polskiej, milej, cichej) i miasteczkach
                    masowo zaczeli sie osiedlac znacznie pozniej, okolo XVII wieku.
                    Czyli proces, ktoremu przypisuje Pan tak duze znaczenie, nie trwal w istocie
                    dluzej anizeli ca trzysta lat. Gdyz pierwsze siedem wiekow narody te zyly, choc
                    w jednym panstwie i po sasiedzku to jednak nie razem, lecz obok siebie.
                    Prawa i przywileje zydowskie, ktorymi tak chetnie dzis sie chelpimy, jako
                    dowodem naszej tolerancji, osobne sady, zydowska autonomia i samorzadnosc, w
                    ogromnym stopniu powodowaly opoznienie procesow asymilacyjnych.

                    Zdanie, ktore konczy cytowany przeze mnie akapit Panskiego postu swoja
                    celnoscia zasluguje, aby zacytowac je jeszcze raz :

                    "Lustrzane antypolonizm i antysemityzm sa wyrazem istnienia roznic interesow.
                    Nie ma spoleczenstw, w ktorych nie wystepowalyby roznice interesow."

                    To zdanie jest nie tylko celne, ale rowniez nieslychanie aktualne.


                    Pozdrawiam Pana :

                    Euromir


                    • rycho7 Bilans na zero 20.02.03, 08:02
                      Gość portalu: EUROMIR napisał(a):

                      > Otoz uwazam, ze sytuacja ta byla wynikiem dwu czynnikow. Po pierwsze, fakt
                      > zamieszkiwania przez Zydow w dobrowolnych gettach skutecznie izolowal ich od
                      > reszty mieszkancow.

                      > Czyli proces, ktoremu przypisuje Pan tak duze znaczenie, nie trwal w istocie
                      > dluzej anizeli ca trzysta lat.

                      Zgadzam sie. Ale trzysta lat to tez nie malo. Nalecialosci w kulturze i jezyku
                      powstaly. Akurat te trzysta lat to okres masowego oddzialywania szkolnictwa i
                      slowa drukowanego. Okres bardzo intensywnych wplywow kulturotworczych.

                      Przyznam sie, ze ze wzgledu na moje osobiste preferencje odnosnie postrzegania
                      dziejow chetniej skupilbym sie na ekonomicznej plaszczyznie etosu
                      mieszczanskiego. Oraz jej opozycji w stosunku do etosu szlacheckiego. Moim
                      zdaniem ekonomiczne aberacje demokracji szlacheckiej sa kluczem do wielu
                      polskich problemow. Sprawy zydowskie takze wyraznie tkwia w tych ekonomicznych
                      aberacjach. Nie jest moim celem ukrywanie win Zydow lecz postrzeganie ich w
                      aspekcie polskiego ekonomicznego wezla gordyjskiego. Sledzac Panskie posty
                      smiem domniemywac, ze zajmuje Pan typowo polskie pozycje pomijania praw
                      ekonomii. Dla mnie pojecie lichwy jest emocjonalne poniewaz nie uwzglednia
                      rynkowych praw ksztaltowania sie kosztow kapitalu. Analizujac te same zjawiska
                      z emocjonalnego i ekonomicznego punktu widzenia mozemy dochodzic do zupelnie
                      innych wnioskow. Moim jednak zdaniem emocje mozna ksztaltowac zupelnie bez
                      stosowania naukowej analizy, lecz stad juz zupelnie blisko do Bubla.

                      Pozdrawiam
                      • Gość: EUROMIR TRANSFER,LICHWA, ETYKA, EKSPORT I MONETY IP: *.cm-upc.chello.se 20.02.03, 13:28
                        Drogi Panie Rychu,

                        niezbyt przekonuje mnie Panska teza o masowych i intensywnych wplywach
                        kulturotworczych, dwu bardzo osobno, obok siebie zyjacych narodow. Moim zdaniem
                        wplyw kultury zydowskiej na kulture polska, jesli byl - to bardzo naskorkowy,
                        powierzchowny. Nie stanowil o jej wzbogaceniu lub zubozeniu. Przejawial sie
                        glownie w dwu warstwach. Jezykowej - przejecie przez jezyk polski kilkunastu
                        zlow pochodzacych z jidisz. I filozoficzny - praktyczne zapoznanie sie Polakow
                        - bardziej anizeli innych narodow europejskich - z mysla i praktyka relatywizmu.

                        Okres pozytywizmu ukazuje rowniez, iz potrafilismy przyswoic sobie na wzor
                        autonomicznych gmin zydowskich bardzo przydatna w epoce zniewolenia narodowego
                        umiejetnosc samoorganizowania sie i wypracowywania (wzorem rabinicznym)
                        obowiazujacych cala spolecznosc wzorcow zachowania.

                        Kiedy mysle o innych obszarach, na ktorych moglo dojsc do kulturowych
                        transferow, przyznam - nie znajduje zadnych przykladow. Literatura ? Sztuka?
                        Wzorce zachowan ? Organizacja pracy ? Odmiennosc metod produkcji ? Przejecie
                        odmiennych metod w realizacji celow prywatnych i spolecznych ? Zapozyczenia
                        moralne i etyczne ?
                        Przyznaje jeszcze raz, ze nie znajduje dziedzin, zadnych innych procz
                        wymienionych, gdzie odbywalby sie sygnalizowany przez Pana transfer.
                        Bede wdzieczny, jesli zechce Pan przytoczyc kilka przykladow wzajemnych,
                        istotnych wplywow kulturotworczych potwierdzajacych Panska teze.

                        Pisze Pan :

                        "Dla mnie pojecie lichwy jest emocjonalne poniewaz nie uwzglednia
                        rynkowych praw ksztaltowania sie kosztow kapitalu".

                        Oczywiscie Panska uwaga jest istotna - dla ekonomisty, tem niemniej dla np.
                        historyka, czy socjologa zapewne malo trafna.
                        Czemu ?
                        Sadze, ze negatywne, historycznie postrzeganie lichwy przez nieswiadome praw
                        ekonomii spoleczenstwa, w ktorych od czasow antyku zamieszkiwali Zydzi, (ktora
                        to nieswiadomosc powodowala niechec i gwaltowne wystapienia przeciw lichwa
                        operujacym, przejmujacym, w krotkim czasie wiekszosc kapitalu kraju osiedlenia),
                        jest na to najlepszym dowodem. Gdyz postrzeganie to choc nastepowalo na
                        poziomie ekonomii, odbierane bylo na plaszczyznie etycznej.

                        Przyznaje Panu oczywista racje w mysli, ktora formuluje Pan ponizej :

                        "Przyznam sie, ze ze wzgledu na moje osobiste preferencje odnosnie postrzegania
                        dziejow chetniej skupilbym sie na ekonomicznej plaszczyznie etosu
                        mieszczanskiego. Oraz jej opozycji w stosunku do etosu szlacheckiego."

                        Z tym wszelako zastrzezeniem, iz rola Zydow, Holendrow czy Niemcow, w
                        stanowiacym podstawe polskiej ekonomii produkcji i handlu zbozem - nie jest w
                        zaden sposob wewnetrznie rozna. Nie jest rowniez negatywna. Przeciwnie
                        spowodowala gwaltowny rozwoj rolnictwa i chwilowe podniesienie zamoznosci
                        kraju. Zysk wypracowany przez parajacych sie handlem i eksportem nie byl w
                        zaden sposob niegodziwy. Szkoda jedynie, iz nie reinwestowany u nas, w kraju.
                        Mogloby to stworzyc warunki, ku otwarciu sie Polski na produkcje innych anizeli
                        plody rolne towarow.

                        Eksport i produkcja glownie zboza i drewna ustawily nas w Europie w pozycji
                        porownywalnej do produkujacych dzis kakao i banany panstw trzeciego swiata.
                        Mysle, ze to niska oplacalnosc tej produkcji powodowala, wraz z przyczynami
                        jeszcze innymi, ktore Pan przywoluje - niedorozwoj polskich miast i w
                        rezultacie niedorozwoj gospodarczy calego kraju.
                        Poniewaz nie jestem pewien, czy wlasciwie rozumiem nastepujace sformulowanie,
                        prosze aby je Pan mnie przyblizyl.
                        Oto ono :

                        "Moim zdaniem ekonomiczne aberacje demokracji szlacheckiej sa kluczem do wielu
                        polskich problemow. Sprawy zydowskie takze wyraznie tkwia w tych ekonomicznych
                        aberacjach."

                        Jeszcze bardziej ciekawi mnie co myslal Pan piszac :

                        " Moim jednak zdaniem emocje mozna ksztaltowac zupelnie bez
                        stosowania naukowej analizy, lecz stad juz zupelnie blisko do Bubla."

                        Ciekawi mnie, gdyz niestety w ogole nie znam Bubla dorobku.

                        Pozdrawiam Pana Serdecznie :

                        Euromir



                        • rycho7 Re: TRANSFER,LICHWA, ETYKA, EKSPORT I MONETY 20.02.03, 15:02
                          Gość portalu: EUROMIR napisał(a):

                          > Drogi Panie Rychu,
                          >
                          > niezbyt przekonuje mnie Panska teza o masowych i intensywnych wplywach
                          > kulturotworczych, dwu bardzo osobno, obok siebie zyjacych narodow.

                          Chyba niezbyt precyzyjnie formulowalismy swoje tezy. Ja piszac o wplywach
                          myslalem o zasobie pojec i stereotypow opisujacych druga strone. Nie odnosilem
                          sie generalnie do kultury. Ten aspekt w ogole pomijalem. Totez nie odniose sie
                          do pytan generalnych. Jezeli Pan sobie zyczy mozemy zmienic

                          temat w tym kierunku.

                          > Pisze Pan :
                          >
                          > "Dla mnie pojecie lichwy jest emocjonalne poniewaz nie uwzglednia
                          > rynkowych praw ksztaltowania sie kosztow kapitalu".
                          >
                          > Oczywiscie Panska uwaga jest istotna - dla ekonomisty, tem niemniej dla np.
                          > historyka, czy socjologa zapewne malo trafna.
                          > Czemu ?
                          > Sadze, ze negatywne, historycznie postrzeganie lichwy przez nieswiadome praw
                          > ekonomii spoleczenstwa, w ktorych od czasow antyku zamieszkiwali Zydzi,
                          (ktora
                          > to nieswiadomosc powodowala niechec i gwaltowne wystapienia przeciw lichwa
                          > operujacym, przejmujacym, w krotkim czasie wiekszosc kapitalu kraju
                          osiedlenia)
                          > ,
                          > jest na to najlepszym dowodem. Gdyz postrzeganie to choc nastepowalo na
                          > poziomie ekonomii, odbierane bylo na plaszczyznie etycznej.

                          Kupcami byli w antyku Fenicjanie, Grecy, Rzymianie i Zydzi. Krwawo konczylo sie
                          pozbawianie bogactwa wszystkich z nich. Takze bogaci Arabowie w

                          czasie rekonkwisty tracili majatek i zycie. Totez problemy ekonomiczne uwazam
                          niezalezne od cech etnicznych. Oczywiscie jest w tym pewna przesada poniewaz
                          wszystko sie z soba splata. Etos etnosu pozwala uzyskac przewagi ale tez
                          wzbudza negatywne emocje u obcopemiencow. Niezrozumienie zasad udzielania
                          kredytu nie jest powodem dla zaniechania gospodarowania kapitalem. Polska
                          szlachta zakazala sobie ustawowo zajmowania sie handlem. Ustwowo uczynila go
                          zajeciem niegodnym. Zyd zajmujac sie handlem byl wiec z ustawy niegodny.
                          Szlachcic nie uczyl sie zasad niegodnego zawodu totez ocenial go nie
                          merytorycznie lecz emocjonalnie. Obrot kapitalem = lichwa. Szlachcic czyniac
                          handel niegodnym pozbawial Zydow konkurencji na wolnym rynku. Zyd postawiony w
                          sytuacji monopolistycznej wykorzystywal ja jak mogl.

                          > Zysk wypracowany przez parajacych sie handlem i eksportem nie byl w
                          > zaden sposob niegodziwy.

                          Jest to zupelnie subiektywna ocena. Podobnie jak ocena lichwy. Nie mozemy
                          okreslic rownowagi rynkowej poniewaz w obu przypadkach dzialaly monopole. Moja
                          ocena stosunkow polsko-zydowskich wynika z dostrzegania klinczu w jakim zyly
                          obie spolecznosci. Byla to pelna symbioza na niezdrowych podstawach. Monopol
                          polityczny szlachty zapewnil monopol "niegodnemu" zydowskiemu mieszczanstwu.
                          Zyd dostal etykietke "niegodnego" ktora jest podstawa wspolczesnego
                          antysemityzmu bez Zydow. Zlepek Zyd=zly funkcjonuje bez udzialu swiadomosci.
                          Dlaczego zly - bo lichwiarz. Obrot kapitalowy to zlo wcielone. Kapitalista
                          inwestujacy w Polsce to zly czyli Zyd. Pilkarz co zle kopie to Zyd. Lepper nie
                          zaplaci lichwy zydowskim bankom.

                          > Poniewaz nie jestem pewien, czy wlasciwie rozumiem nastepujace sformulowanie,
                          > prosze aby je Pan mnie przyblizyl.
                          > Oto ono :
                          >
                          > "Moim zdaniem ekonomiczne aberacje demokracji szlacheckiej sa kluczem do
                          wielu
                          > polskich problemow. Sprawy zydowskie takze wyraznie tkwia w tych
                          ekonomicznych
                          > aberacjach."

                          Szlachta w "konstytucji" Rzeczpospolitej zapewnila sobie przewage nad krolem.
                          Zabezpieczyla sie takze przed wzrostem znaczenia stanu trzeciego -
                          mieszczanstwa. To nazywam aberacja ekonomiczna. Szczegolow jest duzo wiec nie
                          rozwine tego. Zydzi mogli sie znalezc w tej sytuacji jedynie jako "niegodni".
                          Niemcy i inni nie rozwineli skrzydel bo mieli lepsze tereny do ekspansji.
                          Pozostal chlop, Zyd i pan. Feudalna gospodarka rolna opierala sie na tradycji a
                          nie na prawach ekonomii. Pozbawieni wiedzy ekonomicznej Polacy tkwili we
                          swych "wsiach spokojnych" do rozbiorow. Poczatki kapitalizmu takze umknely
                          uwadze polskim klasom srednim i wyzszym. Prosze zapoznac sie z ksiazkami o
                          polskiej burzuazji. Myslenie ekonomiczne nie jest najsilniejsza strona Polakow
                          do dnia dzisiejszego. A mieszczanska moralnosc to terra incognita dla ogolu
                          Polakow. Nie chce obrazac czesci Poznaniakow i Slazakow.

                          > Jeszcze bardziej ciekawi mnie co myslal Pan piszac :
                          >
                          > " Moim jednak zdaniem emocje mozna ksztaltowac zupelnie bez
                          > stosowania naukowej analizy, lecz stad juz zupelnie blisko do Bubla."
                          >
                          > Ciekawi mnie, gdyz niestety w ogole nie znam Bubla dorobku.

                          To, ze nie zna Pan "dorobku" Bubla to dobrze o Panu swiadczy. Byl to kandydat
                          na prezydenta RP, wydawca pisemek i broszurek na poziomie Protokolow Medrcow
                          Sjonu i gorszego szabma. Ja niestety nie bede Panu w stanie przyblizyc
                          tej "tworczosci". Potrafie znalezc ciekawsze punkty sporu z Zydami.

                          Pozdrawiam
                          • rycho7 Ciekawy link troche nie na temat 21.02.03, 11:51
                            pariadka.archiwum.w.interia.pl/nr3/polak.html
                            Ale troche na temat.
    • Gość: Krzys52 Sto Lat, Sto Lat Niechaj Zyje Nam!!! :O) IP: *.proxy.aol.com 19.02.03, 01:40
      Z okazji Twoich urodzin - wszystkiego najlepszego Helgo, a w tym, przynajmniej
      dotychczasowej pogody ducha, zuchowatosci, oraz zdrowia do kretynow,
      Wojowniczko surprised)
      ..
      Moje urodziny obchodzilem kilka dni temu a wiec domyslasz sie, ze jako Wodnik
      jestes mi jeszcze blizsza surprised)
      Dobijajaca juz setki dobra znajoma moja twierdzi, ze "Wodniki to najlepsze
      ludzie", a ja przyznaje jej racje bo chyba wie co mowi - skoro tyle przezyla.
      ..
      Merytorycznie wlacze sie moze pozniej. Teraz natomiast siegne po pyfko by za
      Twoje zdrowie... U mnie nadal jest 18 luty (godz 16:35). surprised)
      ..
      Pozdrawiam
      K.
    • Gość: ~8~ Re: JAMmm ANTYSEMITA :) IP: *.174.155.12.cablerocket.net 19.02.03, 05:25
      Rabin dr Pinchas Hayman: chrzescijanie musza dokonac wyboru: "...albo
      pozostac przy swojej obecnej wierze i byc nadal antysemitami, albo tez stac
      sie partnerami Zydow...". Nastepnie dodal: "...dopoki chrzescijanie beda
      uwazac Jezusa za Boga, dopoty pozostana antysemitami...".

      I caly teks w orginale:


      THE AUSTRALIAN JEWISH NEWS,

      Melbourne Edition, Vol.62 No.43 - Piatek, 26/07/1996, strona 9

      CHRISTIAN AND JEWS
      Christians have to make choice - "either retain their present belief system
      and be antisemitic or form a partnership with the Jewish people". This is
      the view of Bar-Ilan University's Rabbi Dr Pinchas Hayman, who is active in
      Jewish-Christian dialogue and in encouraging modern Christianity to return
      to its Jewish roots by observing the Seventh Noahide Laws.

      "As long as Christians keep Jesus as God, they will be antisemitic because
      that belief must lead them to believe that those who reject Jesus reject the
      God", he told the AUSTRALIAN JEWISH NEWS.

      "That's how the process of satanising the Jews began. That belief is the
      root cause of 1500 years of the Christian idolatrous antisemitism which led
      to Holocaust".

      Proficient in New Testament Studies and Classical Greek, Dr Hayman noted
      that at least five American churches have given up belief in Jesus.
      • Gość: Ania Re: Jak rozpoznac antysemite ?????????????? IP: 213.46.162.* 19.02.03, 09:26
        .



        utor: Gość: t IP: *.krosno.cvx.ppp.tpnet.pl
        Data: 23-06-2002 14:07 + odpowiedz na list

        .
        Na
        szczęście
        nie brak w Polsce intelektualistów, ktorzy rozwikłali ten problem. Sprawa nie
        była łatwa, bo jak ustalili badacze z kręgów "GW" jedną z typowych cech
        antysemity jest wypieranie się swojego antysemityzmu, a do tego, jak to
        niezbicie wykazał dr. Śpiewak można być antysemitą i o tym nie wiedzieć. Na
        szczęście pani prof. Janion udało się odkryć, że "język polski jest
        strukturalnie antysemicki", co daje już jakiś punk oparcia, a Andrzej Leder
        z "Respubliki Nowej" ustalił z kolei, że: "antysemityzm jest postawą,
        odruchem,
        skrzywieniem ust, porozumiewawczym mrugnięciem". Wreszcie ostatni numer "GW"
        przynosi rewelacyjne ustalenia pana Andrzeja Mencwela, dzięki ktorym
        rozpoznawanie antysemitów stanie się dziecinnie łatwe. Pan Mencwel odkrył,
        bowiem że antysemita ma: "jarzące się narkotycznie źrenice, gorączkowe
        rumieńce
        i zaślinione usta", do tego odprawia egzorcyzmy, a siła jego ducha "objawia
        się
        naprawdę wydzielinami ciała" (tu autor jako badacz - praktyk dodaje,
        że "zdarzało mi się spotkać samozwańczych egzorcystów, którym cuchnęło z
        ust").
        Jesli więc spotkamy osobnika, ktory ma jarzące się narkotycznie ślepia,
        krzywi
        zaślinione usta, porozumiewawczo mruga, mówi po polsku i śmierdzi - to możemy
        być pewni, że mamy do czynienia z antysemitą, choćby się tego wypierał. Bogu
        dzięki, że mamy jeszcze w Polsce prawdziwych intelektualistów!





        • Gość: Ania Skoro to Twoje urodziny IP: 213.46.162.* 19.02.03, 13:33
          www.bushcartoon.com/zilla/bushzilla.html
          To spoznione ale serdeczne zyczenia,i prezencik a poprzedni post to tez
          prezencik i dla Ciebie i dla kolegi 52 spod wodnika ,bedzie wam latwiej lowic
          antysemitow.
          • rycho7 Urodziny bufetowej 19.02.03, 15:16
            , ktora z powodu choroby dzisiaj ...

            Zablakany z pierwszego postu.
          • _helga Bufetowa dziekuje wam za karteczki i zyczenia:) 20.02.03, 13:16
            Bufetowa sie niezwykle wzruszyla tymi zyczeniami tutaj i w skrzyneczce. Cieplo
            sie jej na duszy zrobilo i dziekuje bardzosmile))))))))
        • _helga To trzeba jeszcze sprawdzic... 20.02.03, 13:20
          ... czy Euromir ma jarzace sie narkotycznie slepia.
          A kawalek wynalazlas przedni, setnie sie ubawilam, dziekujesmile
    • rycho7 Podniesienie dla Euromira n/t 21.02.03, 09:38
      • rycho7 Podniesienie dla Euromira n/t 24.02.03, 10:30
        • rycho7 Podniesienie dla Euromira n/t 25.02.03, 09:17
    • ms_helga Na forum swiat definiuja! 22.02.03, 18:42
      www2.gazeta.pl/forum/794674,30353,794652.html?f=50&w=4713604&a=4713604
Pełna wersja