Chirac ma racje, niestety

18.02.03, 18:42
Wypowiedz Chiraca była butna i beszczelna to fakt. Nie powinien w ten sposob
sie
wypowiadac, ale trzeba przyznac że powiedział prawde.
Jego wypowiedz nie odnosi sie do Polakow, lecz do rzadu polskiego - ktory w
idiotyczny sposob poparł stanowisko amerykanskie.

Panie Miller, panie Kwasniewski - trzeba było siedziec cicho i trzymac jezyki
za zebami, a nie włazic Bushowi w dupe. Do Unii wchodzimy - skleroza ?
    • Gość: XXL niestety...... IP: *.echostar.pl 18.02.03, 18:56
      .....to prawda. Albo się chce budować wspólną Europę,
      albo nie. Jak nie to po co się Miller tam pcha.
      • maretina Re: niestety...... 18.02.03, 19:35
        Gość portalu: XXL napisał(a):

        > .....to prawda. Albo się chce budować wspólną Europę,
        > albo nie. Jak nie to po co się Miller tam pcha.

        chyba mylisz pojecie "wspolna" to taka, w ktorej moznamiec swoje zdanie, a nie
        taka, w ktorej jedni dyktuja innym co robic.juz kiedys zylismy w panstwie,
        ktore nie znosilo odmiennych opini, juz kiedys bylismy w pakcie totalitarnym
        (warszawskim), JUZ jestesmy WOLNI.
        jak unia wypracuje wspolna polityke zagraniczna to bedzie o czym dyskutowac,
        panstwa beda zobligowane do szukania konsensusu i wspolnych stanowisk w
        polityce zagranicznej.
        • Gość: XXL Re: niestety...... IP: *.echostar.pl 18.02.03, 19:59
          maretina napisała:

          > chyba mylisz pojecie "wspolna" to taka,w ktorej moznamiec swoje zdanie, a nie
          > taka, w ktorej jedni dyktuja innym co robic.

          WSPÓLNA to taka, gdzie można mieć swoje zdanie, ale po dyskusji
          wewnętrznej zajmujemy wspólne stanowisko.
          A nie wyrywamy się przed orkiestrę ze "swoim" stanowiskiem.
          A z resztą kto upoważnił tych przygłupów do występowania
          wbrew opini narodu. Rywin - bis ????
          • monopol Re: niestety...... 18.02.03, 20:40
            Gość portalu: XXL napisał(a):

            > A z resztą kto upoważnił tych przygłupów do występowania
            > wbrew opini narodu. Rywin - bis ????

            A kto upoważnił pana żabojada Chiraca do tego, żeby grozić nam paluszkiem?
            Niech pan Chirac pilnuje swych francuskich winnic i również nie wyskakuje przed
            szereg. Nasz rząd może nie powinien tak bardzo kochać się z Bushem, ale jeśli
            się to nam nie podoba, powinniśmy to załatwić we własnym polskim piekiełku.
            Chirac natomiast niech martwi się o własne podwórko.
            • Gość: Seneka Wysłać Millera do Iraku albo do USA razem z Rywine IP: *.icpnet.pl 18.02.03, 20:44
              Arogancją to jest lekceważenie opinii własnego narodu
              • monopol Re: Wysłać Millera do Iraku albo do USA razem z R 18.02.03, 20:54
                Gość portalu: Seneka napisał(a):

                > Arogancją to jest lekceważenie opinii własnego narodu

                Zgadza się, ale arogancją jest również pouczanie kogoś, kogo nie wypada
                pouczać. Chirac może pouczać Francuzów, nie Polaków.
              • Gość: ax Re: Wysłać Millera do Iraku albo do USA razem z R IP: *.proxy.aol.com 19.02.03, 00:14
                a glupota wiazanie polityki zagranicznej z sondazami /za duzo telewiji/
    • maretina Re: Chirac ma racje, niestety 18.02.03, 19:30
      nie zgadzam sie z Toba blazer. nic nie usprawiedliwia bezczelnej umoralniajacej
      gadki Chirac`a. jestesmy niepodleglym panstwem, francuzi maja swoje zdanie w
      kwestii kryzysu irackiego i my tez. to nasze niezbywalne prawo.
      Chirac zapomina tez, ze unia poki co nie prowadzi wspolnej polityki
      zagranicznej,zatem straszenie nas, ze nie wejdziemy do unii, bo mamy inne
      zdanie to klam i straszenie.francja ma aspiracje bycia mocarstwem w europie,
      chce dyktowac warunki i mowic co inne panstwa maja robiec, aby zasluzyc na
      pochwale i kolejny hipermarket w jakims miescie. francja jest mocarstwem pod
      wzgledem kultury, pod innymi wzgledami nie, i chyba z tym Chirac nie moze sie
      pogodzic.
      poza tym pare lat temu francja miala gdzies opinie swiatowa, kiedy na morzu
      przeprowadzala probne wybuchy bomb. zatem wara od naszej polityki zagranicznej.
      ja osobiscie predzej uwierze w dobre intencje amerykanow wzgledem polski niz w
      takie intencje francuzow, ktorzy swoja "odwage" kiedys juz nam zademonstrowali.
      ich slowa sa nic nie warte.
      • Gość: lara_croft bądżmy z unią... IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 18.02.03, 19:39
        od zawsze podlizywaliśmy się amerykanom a teraz to już poprostu przesada!!!
        rząd powinien sie najpierw dowiedzieć czy Polacy rzeczywiście chcą wojny, bo
        ponoć 68 % jej nie chce a tylko 18% jest za. zresztą skoro się integrujemy...
        już i tak podpadliśmy kupując amerykańskie f-16.
        • maretina Re: bądżmy z unią... 18.02.03, 19:46
          Gość portalu: lara_croft napisał(a):

          > od zawsze podlizywaliśmy się amerykanom a teraz to już poprostu przesada!!!
          > rząd powinien sie najpierw dowiedzieć czy Polacy rzeczywiście chcą wojny, bo
          > ponoć 68 % jej nie chce a tylko 18% jest za. zresztą skoro się integrujemy...
          > już i tak podpadliśmy kupując amerykańskie f-16.
          serio myslisz, ze kwestia solidaryzowania sie z usa w kwestii irackiej
          to "podlizywanie" sie? w takim razie slepe popieranie unii, ktora nie ma
          jednego pogladu w tej kwesti i nie moze sie ze soba dogadac od tygodni to w
          takim razie przejaw wielkiej gluppoty, albo krotkowzrocznosci.
          jesli sami nie bedziemy dbac o swoje interesy, to ani stany ani tym bardziej
          francja nam nie pomoze.sami musimy myslec.unia nie zwalnia nas od tego
          obowiazku.
          • Gość: lara_croft Re: bądżmy z unią... IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 18.02.03, 20:04
            usa będzie miała osłony rakietowe to pan husajn za kogo się weźmie ??? sądze
            że za najsłabszy punkt porozumienia "ośmiu" - czyli nas!!!
            • monopol Re: bądżmy z unią... 18.02.03, 20:41
              Gość portalu: lara_croft napisał(a):

              > usa będzie miała osłony rakietowe to pan husajn za kogo się weźmie ??? sądze
              > że za najsłabszy punkt porozumienia "ośmiu" - czyli nas!!!

              Eeee... Bądź poważna - my tak właściwie to nie liczymy się w tych rozgrywkach.
              Za małe mamy znaczenie.
            • maretina Re: bądżmy z unią... 18.02.03, 21:01
              Gość portalu: lara_croft napisał(a):

              > usa będzie miała osłony rakietowe to pan husajn za kogo się weźmie ??? sądze
              > że za najsłabszy punkt porozumienia "ośmiu" - czyli nas!!!
              a jak przyjdzie co do czego to moze francja nas znowu "obroni"? jak w 39?smile
      • balzer Re: Chirac ma racje, niestety 18.02.03, 19:49
        Masz racje Maretina, Chirac przegiał pałe i to ostro, ale kto inny mogłby sie
        postawic Bushowi ?
        Gdyby nie postawa Francji i Niemiec już miesiac temu Bush zaatakowałby Irak,
        majac gdzies wszystkie dowody i rezolucje.
        A władze polski faktycznie postapiły głupio zajmujac takie stanowisko w tej
        sprawie.
        Pzdr.
    • Gość: piotrq czy uwazasz... IP: *.krakow.dialup.inetia.pl 18.02.03, 19:33
      że 3 kraje w Europie mają rację, a reszta nie? Przypominam, że list 8 podpisali
      również członkowie UłE, a dodatkowo po stronie amerykańskiej stanęły kraje
      kandydackie.
      Swoją drogą Europę z Francją i Niemcami jako dyrektoriatem (z cichego nadania
      Rosji) mam w dupie i nie chcę do niej wchodzić.

      Nawiasem: naród, w którym tłuszcza morduje króla, pan Bóg musiał pokarać na
      umyśle. Wielce słusznie, panie Boże.
      • ada08 Re: czy uwazasz... 18.02.03, 19:36
        Gość portalu: piotrq napisał(a):


        > Nawiasem: naród, w którym tłuszcza morduje króla, pan Bóg musiał pokarać na
        > umyśle. Wielce słusznie, panie Boże.

        Anglicy pod tym względem też maja to i owo na sumieniu smile

        • maretina Re: czy uwazasz... 18.02.03, 19:38
          ada08 napisała:

          > Gość portalu: piotrq napisał(a):
          >
          >
          > > Nawiasem: naród, w którym tłuszcza morduje króla, pan Bóg musiał pokarać n
          > a
          > > umyśle. Wielce słusznie, panie Boże.
          >
          > Anglicy pod tym względem też maja to i owo na sumieniu smile
          >
          widzac ich chec do wojny, to chyba drugi raz bledu nie powtorzawink
        • Gość: piotrq pani Ado, IP: *.krakow.dialup.inetia.pl 18.02.03, 20:01
          królobójstwo w zaciszu komnat albo w ogniu walki o władzę jest czym innym, niż
          podniesienie ręki na majestat królewski przez tłuszczę. W tym Francuzi są - o
          ile wiem - jedyni.

          pozdrawiam
          • Gość: luka Re: pani Ado, IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 18.02.03, 20:04
            Gość portalu: piotrq napisał(a):

            > królobójstwo w zaciszu komnat albo w ogniu walki o władzę jest czym innym,
            niż
            > podniesienie ręki na majestat królewski przez tłuszczę. W tym Francuzi są - o
            > ile wiem - jedyni.

            Cromwell to tłuszcza czy nie? - tak z ciekawości pytam.
            • Gość: piotrq E, chyba jednak nie :) No, trochę ... IP: *.krakow.dialup.inetia.pl 18.02.03, 20:15
          • ada08 Re: pani Ado, 18.02.03, 20:14
            Gość portalu: piotrq napisał(a):

            > królobójstwo w zaciszu komnat albo w ogniu walki o władzę jest czym innym,
            niż
            > podniesienie ręki na majestat królewski przez tłuszczę.

            Dla mnie nie. Dla mnie królobójstwo jest królobójstwem i nie widzę
            wielkiej różnicy pomiędzy tłuszczą mordującą króla, a dworską kamarylą
            króla mordującą ''w zaciszu komnat albo w ogniu walki o władzę'' .
            To jest... widzę różnicę ... w formie, manierach , sposobach itd....
            Ale ja słaba z historii jestem smile

            > pozdrawiam

            Równiez pozdrawiam smile

            • Gość: piotrq zgadzamy sie: krolobojstwo jest wstretne pzdr/nt IP: *.krakow.dialup.inetia.pl 18.02.03, 20:50
      • balzer Re: czy uwazasz... 18.02.03, 19:43
        Uważam że to USA nie maja racji pchajac sie za wszelka cene do nowej wojny,
        wbrew woli innych narodow.
        List "osemki" podpisały władze panstw, ale wbrew woli wiekszosci ich
        mieszkancow.
        Kto inny powstrzyma Busha od rozpetania wojny jesli nie Francja, czy Niemcy ?
        Jeszcze tylko Chiny i Rosja maja cos do powiedzenia.
        • maretina Re: czy uwazasz... 18.02.03, 19:49
          balzer napisał:

          > Uważam że to USA nie maja racji pchajac sie za wszelka cene do nowej wojny,
          > wbrew woli innych narodow.
          > List "osemki" podpisały władze panstw, ale wbrew woli wiekszosci ich
          > mieszkancow.
          > Kto inny powstrzyma Busha od rozpetania wojny jesli nie Francja, czy Niemcy ?
          > Jeszcze tylko Chiny i Rosja maja cos do powiedzenia.
          ja najbardziej boje sie tego co wlasnie rosja i chiny maja do powiedzenia.
          zarowno wenetrzna jak i zagraniczna polityka tych panstw jest dla mnie ciemna
          magia pozbawiona elementu racjonalnosc. a francja? dba o swoj interes. a my?
          robmy swoje...
          • Gość: lara_croft Re: czy uwazasz... IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 18.02.03, 20:08
            róbmy swoje??? przecież my robimy to co ameryka !!!!!!!!
            • maretina Re: czy uwazasz... 18.02.03, 21:03
              Gość portalu: lara_croft napisał(a):

              > róbmy swoje??? przecież my robimy to co ameryka !!!!!!!!
              ja uwazam, ze robimy swoje, a ze polska tak lubi ameryke... co sie dziwic,
              prawie kazdy ma tam rodzine!
              sugerujesz zebysmy robili to co francja? z tym krajem nie wiaza nas zadne
              sentymenty, raczej negartywne skojarzenia o lojalnosci, odwadze, honorze...
        • Gość: piotrq a zatem czy sojusz... IP: *.krakow.dialup.inetia.pl 18.02.03, 19:50
          ... gotowyś na sojusz nie tylko z Fr. i Nie. ale nawet i Rosją oraz Chinami?
          A co z Tybetem i prawami człowieka, panie Europejczyku? To przestało ci nagle
          przeszkadzać?
          • balzer Re: a zatem czy sojusz... 18.02.03, 21:37
            Gość portalu: piotrq napisał(a):

            > ... gotowyś na sojusz nie tylko z Fr. i Nie. ale nawet i Rosją oraz Chinami?
            > A co z Tybetem i prawami człowieka, panie Europejczyku? To przestało ci nagle
            > przeszkadzać?

            Nie trzeba zawierac sojuszu by popierac czyjes stanowisko. Trzymajac sie tych
            argumentow mogłbym sie spytac: a co z wymordowanymi Indianami ?
            • Gość: piotrq a co z wymordowanymi Wandejczykami... IP: *.krakow.dialup.inetia.pl 19.02.03, 00:58
              ..., Algierczykami, spacyfikowaną Langwedocją itd. itp. Jak widzisz, cofanie
              się w historię jest nienajlepsze merytorycznie. Ja się pytam o TERAZ.
              • Gość: +++IGNORANT Nowoczesne ludobójstwo wynalazkie francuskim IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 19.02.03, 18:05
                Gość portalu: piotrq napisał(a):

                > ..., Algierczykami, spacyfikowaną Langwedocją itd. itp. Jak widzisz, cofanie
                > się w historię jest nienajlepsze merytorycznie. Ja się pytam o TERAZ.
      • indris Korekta historyczna 18.02.03, 19:43
        Tak, uważam, że to rządy tych 3 krajów mają rację. A co więcej, uważam, że
        rządy krajów popierających prowojenną polityke Busha nie mają do tego prawa, bo
        postępuja wbrew opinii własnych społeczeństw. !5 lutego wykazał to dostatecznie
        wyraźnie.

        Poprawka historyczna. Król Ludwik XVI nie został "zamordowany przez tłuszczę",
        ale stracony po procesie przed Konwentem. Miał w nim prawo do obrony, w
        więzieniu traktowany był humanitarnie, policzono np. wydatki na jego
        wyżywienie. Głosowanie nad wyrokiem było jawne i publiczne.
        Można oczywiście kwestionować słuszność wyroku ale to jednak coś innego niż
        lincz i nawet niż parodie procesów w czasie Wielkiego Terroru.
        • Gość: piotrq Korekta historyczno-dialektyczna IP: *.krakow.dialup.inetia.pl 18.02.03, 19:58
          indris napisał:

          > Poprawka historyczna. Król Ludwik XVI nie został "zamordowany przez
          tłuszczę",
          > ale stracony po procesie przed Konwentem. Miał w nim prawo do obrony, w
          > więzieniu traktowany był humanitarnie, policzono np. wydatki na jego
          > wyżywienie. Głosowanie nad wyrokiem było jawne i publiczne.
          > Można oczywiście kwestionować słuszność wyroku ale to jednak coś innego niż
          > lincz i nawet niż parodie procesów w czasie Wielkiego Terroru.

          Szanowny Indrisie,
          Ludwik XVI został zamordowany przez tłuszczę, a jego królewską krwią maziali
          się obecni przy egzekucji barbarzyńcy.
          Prawo do obrony L16 miał akurat takie, jak przed sowieckim sądem. A że
          policzono nawet wydatki na jego wyżywienie? to świadczy jedynie, że wielka
          ruchawka francuska zatrudniałą buchalterów. A jawne i publiczne głosowanie to
          ohydny wynalazek rewolucyjnej swołoczy po to, żeby móc tego, kto głosuje
          przeciw, też zamordować. Czyżbyś wynalazek tajnego głosowania, zapewniający
          możliwość swobodnego wypowiedzenia poglądu, powszechnie stosowany w
          cywilizowanym świecie, uważał za szkodliwy idiotyzm?

          Twoja korekta była czysto dialektyczno-historyczna.
          • indris Uzupełnienie do korekty 19.02.03, 18:29
            Ludwika XVI ściął na gilotynie kat Paryża. Kiedy pisałem, że podliczono wydatki
            na jego wyżywienie miałem na myśli to, że wynika z nich, że żywiony był
            znacznie lepiej niż przeciętny paryżanin z tamtej epoki.
            Akta procesu się zachowały. Można je porównać z, również zachowaną,
            dokumentacją z procesów w ZSRR a także z będącymi istotnie parodiami procesami
            z okresu Wielkiego Terroru. Ostateczny wyrok zapadł bardzo niewielką
            większością.
            Głosowanie jawne ma sens gdzie indziej niż tajne. Głosowanie tajne ma na celu
            zapewnienie swobody wyborcom. Głosowanie jawne ma natomiast sens w parlamencie
            i ogólnie w ciałach reprezentatywnych, bo tylko tak można zapewnić kontrolę
            wyborców nad ich reprezentantami. Oba rodzaje głosowania mają więc sens - każde
            w innych okolicznościach.
        • watto Re: Korekta historyczna 18.02.03, 20:34

          > Poprawka historyczna. Król Ludwik XVI nie został "zamordowany przez
          tłuszczę",
          > ale stracony po procesie przed Konwentem. Miał w nim prawo do obrony, w
          > więzieniu traktowany był humanitarnie, policzono np. wydatki na jego
          > wyżywienie. Głosowanie nad wyrokiem było jawne i publiczne.
          > Można oczywiście kwestionować słuszność wyroku ale to jednak coś innego niż
          > lincz i nawet niż parodie procesów w czasie Wielkiego Terroru.


          Został w dodatku skazany za występowanie przeciw własnemu narodowi razem z
          wrogami z zagranicy.
          Naród jest suwerenem, a nie król. I to król ma być lojalny wobec narodu, a nie
          odwrotnie.
    • Gość: cezjaw Re: Chirac ma racje, niestety IP: *.krosno.cvx.ppp.tpnet.pl 18.02.03, 19:42
      Proponuję OSTRO - bojkot wszystkich produktów z Francji.
      Precz z polityką francuską.
      • balzer Re: Chirac ma racje, niestety 18.02.03, 19:46
        Gość portalu: cezjaw napisał(a):

        > Proponuję OSTRO - bojkot wszystkich produktów z Francji.
        > Precz z polityką francuską.
        >

        A co z Amerykanami ? Ich też bedziemy bojkotowac ?
    • watto Chirac był bardzo delikatny 18.02.03, 19:50
      Gdyby powiedział, że Havel, Miller, Kwach i spółka są amerykanskimi cw...mi, to
      trafiłby w samo sedno.
      Nie wypadło mu jednak schodzić do ich poziomu i wypowiadać sie w takim stylu.
      Powiedział delikatnie to, co wiekszosc Europejczyków mysli. Także w tych
      krajach, których rządy uprawiają specyficzne zboczenie - masochistyczną
      amerykanofilie.
      • Gość: feline Re: Chirac był bardzo delikatny IP: *.dial.proxad.net 18.02.03, 19:58
        Polska w tej sytuacji zachowuje sie tak, jak ktos kto "chce zjesc ciastko i
        miec ciastko" albo dosadniej, jak ktos, kto chce wygodnie siedziec na 2
        stolkach i siada ...tlukac sobie d...e o podloge.tego jednak Wam nie
        zycze,Slowa Chiraca powinny na polskich przywodcow podzialac jak orzezwiajacy
        natrysk. Osobiscie od ladnych paru lat zyje we Francji, nigdy nie bylam
        stronniczka Chirac'a ani jego ugrupowania (ani zreszta prawicy w ogole), tym
        razem jednak popieram go za jego stanowisko w kontekscie Busch'owej obsesji
        irackiej. I mam nadzieje, ze bedziemy jako Francja trzymac sie dotychczasowego
        stanowiska. jesli Polacy maja ochote walczyc w iraku w charakterze
        amerykanskiego "miesa armatniego" - wolna wola.
        • Gość: piotrq czy wylanie wiadra pomyj... IP: *.krakow.dialup.inetia.pl 18.02.03, 20:11
          ... może podziałać jak orzeźwiający natrysk? (nowa linia kosmetyków Fe-
          Line ?smile )
          A czy pani sobie wyobraża polskiego prezydenta, który mówi coś w takim stylu o
          Francuzach (Francji?)? Czy to na Francuzów powinno oddziałać jak ożywczy
          natrysk, czy jak, excusez le mot (dobrze? nie znam francuskiego bien smile ),
          obsikanie? Może tak pan Czyrak wypowiedziałby się podobnie o Brytyjczykach czy
          Hiszpanach? Nie, on (Francja) tak traktuje Polskę i inne kraje z połowy Europy.
          I tak chce je traktować w przyszłości. Ja do takiej Europy nie chcę.
          • Gość: luka Jak jest po francusku... IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 18.02.03, 20:27
            ..."Jeb się, palancie"? Piszę właśnie mejla do Czyraka i skończył mi się zapas
            obelg.
          • ada08 Re: czy wylanie wiadra pomyj... 18.02.03, 20:28
            Gość portalu: piotrq napisał(a):

            > Nie, on (Francja) tak traktuje Polskę i inne kraje z połowy Europy.
            >
            > I tak chce je traktować w przyszłości.

            A czy kiedykolwiek było inaczej ?
            Przecież Polska dla Francji zawsze była zimnym, barbarzyńskim krajem
            gdzieś na zachodnich rubieżach Rosji.
            Ja cenię kulturę francuską , kocham język itd... Ale nie mam złudzeń co
            do ''uczuć'' Francji dla Polski, jeśli można tak się wyrazić smile
            Obawiam się, że zawsze będziemy przez Francję traktowani , jak ''parvenu'',
            którego nie przyjmuje się w salonie, tylko w przedpokoju, a na powitanie
            podaje mu się nie całą dłoń, tylko jeden palec.
            Pisząc to mam na myśli francuskich ''rządzących'', a nie ''ludzi'' smile
            a.


        • xpert Re: Chirac był bardzo delikatny 18.02.03, 20:16
          Gość portalu: feline napisał(a):

          > Polska w tej sytuacji zachowuje sie tak, jak ktos kto "chce zjesc ciastko i
          > miec ciastko" albo dosadniej, jak ktos, kto chce wygodnie siedziec na 2
          > stolkach i siada ...tlukac sobie d...e o podloge.tego jednak Wam nie
          > zycze,Slowa Chiraca powinny na polskich przywodcow podzialac jak orzezwiajacy
          > natrysk. Osobiscie od ladnych paru lat zyje we Francji, nigdy nie bylam
          > stronniczka Chirac'a ani jego ugrupowania (ani zreszta prawicy w ogole), tym
          > razem jednak popieram go za jego stanowisko w kontekscie Busch'owej obsesji
          > irackiej. I mam nadzieje, ze bedziemy jako Francja trzymac sie
          dotychczasowego
          > stanowiska. jesli Polacy maja ochote walczyc w iraku w charakterze
          > amerykanskiego "miesa armatniego" - wolna wola.

          Dzisas.
          Gdyby nie min. Amerykanie dzisaj mieszkalabys w trzeciej rzeszy. Amerykanie
          wyzwolili Francje w 1944 ale Francuzki prezydent chce rozbic jednosc NATO i
          wysilki majace na celu rozbrojenie Iraku.

          Moim zdaniem Chirac skompromitowal sie wypowiedzia o krajach kandydackich bo
          ODMOWIL KRAJOM KANDYDACKIM PRAWA DO SAMOSTANOWIENIA W POLITYCE ZAGRANICZNEJ. To
          prawie dytkat. Smiedzi sowietami.
          • watto Re: Chirac był bardzo delikatny 18.02.03, 20:41
            Gdyby nie Francja, to nie istniałyby wolne USA.
            Francja im tego nie wypomina.
            Ale amerykanskie bufony wypomną nawet hamburgera.

            USA licząc tylko na siebie, to mogłyby sie bronić parę miesiecy przed Niemcami
            (podobnie jak Rosja).
            Nikt nie miał szans w wojnie jeden na jeden z hitlerowskimi Niemcami.
            Wygrała koalicja swiatowa, a nie Ruscy (jak to twierdzą w Rosji), ani
            Amerykańce (jak to twierdzą w USA).
            • Gość: luka Re: Chirac był bardzo delikatny IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 18.02.03, 20:46
              watto napisał:

              > Gdyby nie Francja, to nie istniałyby wolne USA.

              Bardzo ciekawe. Saratoga i Yorktown to miejsca chwały francuskiego oręża?

              > USA licząc tylko na siebie, to mogłyby sie bronić parę miesiecy przed
              Niemcami (podobnie jak Rosja).

              Tak, tak, Werhmacht nie był w stanie pokonać kanału La Manche, ale Atlantyk
              pokonałby jednym susem.
              A Sowiety dały sobie radę same - Niemcy były za słabe, by pokonać największą
              potęgę militarną ówczesnych czasów.

              > Nikt nie miał szans w wojnie jeden na jeden z hitlerowskimi Niemcami.

              Sowiety miały, co udowodniły zdobywając Berlin.

              > Wygrała koalicja swiatowa, a nie Ruscy (jak to twierdzą w Rosji), ani
              > Amerykańce (jak to twierdzą w USA).

              3/4 sił Werhmachtu, nie licząc sojuszników, walczyło na wschodzie. Z mmizernym
              skutkiem.
              • watto Re: Chirac był bardzo delikatny 18.02.03, 21:26

                > > Gdyby nie Francja, to nie istniałyby wolne USA.
                >
                > Bardzo ciekawe. Saratoga i Yorktown to miejsca chwały francuskiego oręża?

                Kto ci opowiadał o Saratodze?
                Francja udzielała pomocy w wojnie przeciw Anglii.
                A La Fayette był czołową postacią w wojnie o niepodległosc.
                Washington był słabym wojskowym.
                W dodatku ,jeżeli tak słaby żołnierz jak Kosciuszko zdobył tam sławę, to mówi
                samo za siebie.



                > Tak, tak, Werhmacht nie był w stanie pokonać kanału La Manche, ale Atlantyk
                > pokonałby jednym susem.

                Anglię uratowało morze, USA pewnie też by uratowało.
                Ale nie potęga militarna.


                > A Sowiety dały sobie radę same - Niemcy były za słabe, by pokonać największą
                > potęgę militarną ówczesnych czasów.

                Sowiety nie dały sobie rady. Dały sobie radę dzieki pomocy aliantów.
                A Niemcy, podobnie jak Napoleon przegrali z rosyjską zimą.
                Jeden na jeden (tak na szczescie dla CCCP nigdy nie było) Rosja zostałaby
                ponita w niecały rok.
                USA jeszcze szybciej (gdyby nie ocean)

                > > Nikt nie miał szans w wojnie jeden na jeden z hitlerowskimi Niemcami.
                >
                > Sowiety miały, co udowodniły zdobywając Berlin.

                Patrz wyżej. Sowiety nie walczyły same.

                > > Wygrała koalicja swiatowa, a nie Ruscy (jak to twierdzą w Rosji), ani
                > > Amerykańce (jak to twierdzą w USA).
                >
                > 3/4 sił Werhmachtu, nie licząc sojuszników, walczyło na wschodzie. Z
                mmizernym
                > skutkiem.

                Łau, to był mizerny skutek... W pół roku zdobyli prawie całą europejską Rosję.
                • xiazeluka Re: Chirac był bardzo delikatny 19.02.03, 07:05
                  watto napisał:

                  > Kto ci opowiadał o Saratodze?

                  Ty.

                  > Francja udzielała pomocy w wojnie przeciw Anglii.

                  Równie dobrze mógłbyś napisać, że Francja odzyskała niepodległość w 1945 r.
                  dzięki pomocy gen. Maczka i kilku polskich dywizjonów lotniczych.

                  > A La Fayette był czołową postacią w wojnie o niepodległosc.

                  La Fayette to Francja? W takim razie Ameryka wybiła się na niepodległość dzięki
                  Polsce - Kościuszko, Pułaski itd.

                  > Washington był słabym wojskowym.

                  To nie ma nic do rzeczy.

                  > W dodatku ,jeżeli tak słaby żołnierz jak Kosciuszko zdobył tam sławę, to mówi
                  > samo za siebie.

                  Sławę zdobył pracami inżynieryjnymi, a nie dowodzeniem w polu, do czego był,
                  jak udowodnił podczas insurekcji, niezdolny.

                  > Anglię uratowało morze, USA pewnie też by uratowało.

                  Nie bądź śmieszny. To nie gra Panzer General II.

                  > Ale nie potęga militarna.

                  USA były słabsze od III Rzeszy? Ha, ha, rozbawiłeś mnie, serio.

                  > Sowiety nie dały sobie rady. Dały sobie radę dzieki pomocy aliantów.

                  Jakiej pomocy? Najwartościowszy sprzęt, jaki alianci dostarczyli bolszewikom,
                  stanowiły Willisy; czołgi, samoloty i artylerię Sowieci mieli lepszą własnej
                  produkcji.

                  > A Niemcy, podobnie jak Napoleon przegrali z rosyjską zimą.

                  Z jaką zimą? Przecież Barbarossa była zaplanowana na trzy miesiące - w
                  październiku miało być po wszystkim! Plan Barbarossa to nieprawdopodobny
                  przykład głupoty hitlerowskich planistów. ZSRS obronił się sam, bez niczyjej
                  pomocy.

                  > Jeden na jeden (tak na szczescie dla CCCP nigdy nie było) Rosja zostałaby
                  > ponita w niecały rok.

                  Przecież walczyli jeden na jeden! Kontrofensywa pod Moskwą rozpoczęła się
                  jeszcze w 1941 r., kiedy USA dopiero zaczynały walczyć i do w dodatku zupełnie
                  gdzie indziej... Wystarczy porównać zdolności mobilizacyjne Niemiec i ZSRS:
                  odpowiednio 9 i 27 mln ludzi.

                  > USA jeszcze szybciej (gdyby nie ocean)

                  Z tego już się śmialiśmy, opowiedz inny żart.

                  > Patrz wyżej. Sowiety nie walczyły same.

                  Patrz niżej - 3/4 Werhmachtu walczyło na wschodzie. Plus sojusznicy.

                  > Łau, to był mizerny skutek... W pół roku zdobyli prawie całą europejską Rosję.

                  Dzięki zaskoczeniu i wyprzedzeniu sowieckiego uderzenia. Kiedy Ruscy doszli do
                  siebie, spuścili Niemcom manto. Jeden na jeden.
                  • watto Re: Chirac był bardzo delikatny 19.02.03, 17:42
                    Odpowiadam tylko na to, na co da sie odpowiedziec. Na kawiarniane pyskówki nie
                    mam czasu.

                    > Jakiej pomocy? Najwartościowszy sprzęt, jaki alianci dostarczyli bolszewikom,
                    > stanowiły Willisy; czołgi, samoloty i artylerię Sowieci mieli lepszą własnej
                    > produkcji.



                    > > A Niemcy, podobnie jak Napoleon przegrali z rosyjską zimą.
                    >
                    > Z jaką zimą? Przecież Barbarossa była zaplanowana na trzy miesiące - w
                    > październiku miało być po wszystkim! Plan Barbarossa to nieprawdopodobny

                    I co z tego? Dopiero w zimie zaczęli tracić miliony żołnierzy, sprzęt a także
                    konie (!). Mogę zaproponować konkretne opracowanie..

                    > ZSRS obronił się sam, bez niczyjej
                    > pomocy.

                    Powtarzanie takich bzdurek jest żałosne.
                    Jeżeli ktoś nie widzi oczywistego faktu pomocy alianckiej i istnieniu drugiego
                    frontu, to niewiele można powiedzieć.

                    >
                    > Przecież walczyli jeden na jeden! Kontrofensywa pod Moskwą rozpoczęła się

                    Fakty to fakty. Niemcy nie walczyli jeden na jeden od początku wojny. Proponuje
                    poczytać trochę wiecej i zwrócić uwagę na kraje trochę na zachód.


                    • xiazeluka Re: Chirac był bardzo delikatny 19.02.03, 17:56
                      watto napisał:

                      > Odpowiadam tylko na to, na co da sie odpowiedziec. Na kawiarniane pyskówki
                      nie mam czasu.

                      A kto tu pyskował?

                      > I co z tego? Dopiero w zimie zaczęli tracić miliony żołnierzy, sprzęt a także
                      > konie (!). Mogę zaproponować konkretne opracowanie..

                      Jak to "co z tego"? To z tego, że Niemcy nie docenili Sowietów oraz zabrakło im
                      wyobraźni. Zima nie brana była przez Niemców w ogóle pod uwagę - nie
                      przygotowali odpowiedniej odzieży i smarów na niskie temperatury.
                      A Sowieci stracili setki tysiące żołnierzy i ogromne ilości sprzętu w
                      pierwszych trzech miesiącach, kiedy w ręce Niemców wpadło wszelakie dobro
                      wojenne, które czerwoni zgromadzili nad granicą, szykując się do ataku na
                      zachód.

                      > Powtarzanie takich bzdurek jest żałosne.
                      > Jeżeli ktoś nie widzi oczywistego faktu pomocy alianckiej i istnieniu
                      drugiego frontu, to niewiele można powiedzieć.

                      Żałosny jesteś Ty, ignorancie. Dostarczane konwojami czołgi i samoloty Sowieci
                      używali głównie do szkolenia - ponieważ był to sprzęt jakościowo gorszy od
                      rodzimej produkcji. Porównaj sobie na przykład walory T-34 i Shermana - ten
                      ostatni to po prostu złom.
                      A drugi front otworzono dopiero w połowie 1944 r., kiedy RKKA była już w
                      granicach Polski...
                      Rozumiem, że ktoś może wielbić niemiecki oręż - ale nie powinna być to miłość
                      ślepa.

                      > Fakty to fakty. Niemcy nie walczyli jeden na jeden od początku wojny.
                      Proponuje
                      > poczytać trochę wiecej i zwrócić uwagę na kraje trochę na zachód.

                      O, a z kim to Niemcy walczyli na zachodzie 22 czerwca 1941 r.?
                      Dam Ci dobrą radę - nie kompromituj się, ponieważ wzbudzasz zażenowanie.

                      A lektura by Ci się naprawdę przydała - ale nie te kolorowe bzdury, które
                      prenumerujesz.
            • Gość: piotrq Re: Chirac był bardzo delikatny IP: *.krakow.dialup.inetia.pl 18.02.03, 21:04
              watto napisał:

              > Gdyby nie Francja, to nie istniałyby wolne USA.

              Czy mógłbyś przedstawić argumenty popierające ten arcyoryginalny pogląd na
              wydarzenia historyczne?

              > Francja im tego nie wypomina.
              > Ale amerykanskie bufony wypomną nawet hamburgera.

              Nie mówiąc o miliardach dolarów (sprzed lat, o o wiele większej sile nabywczej)
              wydanych po 2. wojnie na tych, co 2. wojnę wywołali, i na tych, którzy broniąc
              własnego kraju porzucili nieużywane karabiny, a własną flotę wojenną zatopili,
              żeby nie dostała się w ręce aliantów. Oczywiście wypomną też sukinsyny tysiące
              żołnierzy poległych przy wyzwalaniu mocarstwa francuskiego. No i całodobową
              ochronę przed sowiecką agresją. No i tego hamburgera. No i w ogóle.

              >
              > USA licząc tylko na siebie, to mogłyby sie bronić parę miesiecy przed
              Niemcami
              > (podobnie jak Rosja).

              O ile wiem, Niemcy nie zaatakowali USA, ale może mądry pan watto wie lepiej.

              > Nikt nie miał szans w wojnie jeden na jeden z hitlerowskimi Niemcami.

              Ach, kolejny wielbiciel osiągnięć narodowej lewicy (NSDAP)?
              A może byś tak, panie watto, porównał np. floty wojenne? Potencjały
              gospodarcze? Ludność? Zasoby naturalne, w tym ropę?
              Jak się o czymś mówi, przepraszam, pieprzy, to trzeba mieć minimum znajomości
              tematu. Pan jesteś ignorantem, watto.

              > Wygrała koalicja swiatowa, a nie Ruscy (jak to twierdzą w Rosji), ani
              > Amerykańce (jak to twierdzą w USA).

              Myślę, że to jednak Włosi wygrali. Tak, Włosi. Odstawili duce i wygrali. Tak.
              Gdyby się nie przyłączyli do aliantów, to byłoby cienko. A tak - patrz pan -
              wygrali. Tak. Włosi.
              • watto Re: Chirac był bardzo delikatny 18.02.03, 21:39

                > Czy mógłbyś przedstawić argumenty popierające ten arcyoryginalny pogląd na
                > wydarzenia historyczne?

                Poczytaj wyżej.


                > Nie mówiąc o miliardach dolarów (sprzed lat, o o wiele większej sile
                nabywczej)

                Miliardy dolarów posłużyły USA do stworzenia sobie przyczółków imperialnych w
                Europie.
                Stara lichwiarska zasada: Pożycz pieniądze , a zyskasz władzę, a nawet czasem
                uda sie przejąć majątek.
                USA dają pieniądze, żeby je później przez własne firmy odebrać.


                > O ile wiem, Niemcy nie zaatakowali USA, ale może mądry pan watto wie lepiej.

                O ile wiem, to napisałem cos innego, i należało by czytać ze zrozumieniem.
                W sytuacji wojny jeden na jeden nikt wtedy nie miał szans z Niemcami. Ich
                dokonania w wojennej nauce jeszcze długo po wojnie USA i CCCp wykorzystywali.
                (np. plany rakietowe pozwoliły na loty kosmiczne w Rosji i USA).
                Jak widać Polaska , Francja pokonane zostały w miesiąc. A Rosja została prawie
                zobyta w niewiele dłuższym czasie.
                Fakty mówią za siebie.
                Dopiero koalicja antyhitlerowska pozwoliła wygrać wojnę.


                > Ach, kolejny wielbiciel osiągnięć narodowej lewicy (NSDAP)?

                I to jest przykład mitologicznego podejscia do swiata i nawet do historii.
                Nie jestem wiebicielem Niemiec, a zwłaszcza szalenca Hitlera.
                Oceniam tylko racjnalnie , zgodnie z faktami potencjały militarne.
                Proponuję zając sie rzeczową historią, a nie mitologią, w której swoi są zawsze
                najlepsi, a wrogowie to dupki, którym cos sie tylko udało.


                > A może byś tak, panie watto, porównał np. floty wojenne? Potencjały
                > gospodarcze? Ludność? Zasoby naturalne, w tym ropę?

                A po co? Ja mówie o sile wojskowej.
                Fakty mówią tyle, że każdy a pojedynkę przegrywał wtedy z Niemcami (Piłsudski
                mógły sobie lepiej poradzić, ale potencjału w Polsce nie miał wystarczającego)


                > Myślę, że to jednak Włosi wygrali. Tak, Włosi. Odstawili duce i wygrali. Tak.
                > Gdyby się nie przyłączyli do aliantów, to byłoby cienko. A tak - patrz pan -
                > wygrali. Tak. Włosi.

                A to typowa oznaka paranoi.
                • Gość: piotrq cza cóś wiedzieć, żeby mówić (lub nie) IP: *.krakow.dialup.inetia.pl 19.02.03, 01:36
                  watto napisał:


                  > O ile wiem, to napisałem cos innego, i należało by czytać ze zrozumieniem.
                  > W sytuacji wojny jeden na jeden nikt wtedy nie miał szans z Niemcami. Ich
                  > dokonania w wojennej nauce jeszcze długo po wojnie USA i CCCp wykorzystywali.
                  > (np. plany rakietowe pozwoliły na loty kosmiczne w Rosji i USA).

                  Nauka wojskowa to jedno, a możliwości jej wykorzystania to coś zupełnie innego.
                  Ta wyrafinowana technika m.in. rozłożyła najbardziej zaawansowane niemieckie
                  czołgi (zwłaszcza panthery), kiedy w rosyjskim błocie i piachu nie dostały
                  odpowiedniego serwisu (uszkodzenia układu jezdnego).
                  Tak, jak się o czymś mówi, to trzeba się na tym odrobinę znać.
                  Co do lotów kosmicznych: nie plany, tylko specjaliści niemieccy zwłaszcza od
                  paliw, i kupa kasy. Plany rakiet to zrobili (i zastosowali) Chińczycy jakieś
                  1000 lat wcześniej.

                  > Jak widać Polaska , Francja pokonane zostały w miesiąc. A Rosja została
                  prawie
                  > zobyta w niewiele dłuższym czasie.

                  Prawie? Niemcy nie doszli nawet do Moskwy. To jakaś może jedna szósta Rosji.
                  Prawda jest taka, że od 43 r. Rosjanie spuszczali Niemcom manto.

                  > Fakty mówią za siebie.
                  > Dopiero koalicja antyhitlerowska pozwoliła wygrać wojnę.

                  Rzesza dostałaby rżniętkę od Rosji na pewno, od Anglii - możliwe, a od USA na
                  1000%.

                  > > A może byś tak, panie watto, porównał np. floty wojenne? Potencjały
                  > > gospodarcze? Ludność? Zasoby naturalne, w tym ropę?
                  >
                  > A po co? Ja mówie o sile wojskowej.
                  > Fakty mówią tyle, że każdy a pojedynkę przegrywał wtedy z Niemcami (Piłsudski
                  > mógły sobie lepiej poradzić, ale potencjału w Polsce nie miał
                  wystarczającego)

                  To nie jest temat tego wątku. JA tylko zasygnalizuję, że flota wojenna to siła
                  wojskowa. Potencjalna liczebność armii też. Potencjał ekonomiczny, dostęp do
                  surowców naturalnych, zwłaszcza do ropy, złóż metali (zwłaszcza aluminium i
                  miedzi, ale też innych) i zdolność do produkowania (m.in. też żarcia) jest w
                  każdej wojnie kluczowa. Pokaż mi proszę np. niemieckie złoża ropy naftowej. Nie
                  wiem, czy wiesz, ale jedną z przyczyn klęski Niemiec w Rosji były braki w
                  zaopatrzeniu wojsk - niemiecka machina wojenna nie była przygotowana na
                  logistyczne zabezpieczenie dostaw przy takich odległościach. Itd., itp.
                  Przypomnę też, że potencjał przemysłowy takiej Rosji wystarczył, aby w ciągu
                  lat 42-45 wyprodukować wg różnych rachunków 5-7krotnie więcej czołgów - w
                  większości T-34 i JS oraz JS-2, niż Niemcy, a potencjał ludzki - by obsadzić je
                  załogami. To samo z samolotami, może nie najwyższej klasy, ale skutecznymi na
                  wysokościach do 5-6 tys. metrów (walki powietrzne na fr. wschodnim toczyły się
                  na niskich i średnich pułapach).
                  Nadmieniam, że kraje które przegrały z Rzeszą to słabe i biedne kraje
                  europejskie oraz defetystyczna i zdemoralizowana Francja (co jej zostało do
                  dziś).

                  Galba kiedyś cytował dowcipy o waleczności Francuzów. Oto jeden z nich:

                  JAk Francuzi reklamują wyprzedaż karabinów z 2. wojny?
                  "Nie używane, tylko raz porzucone".

                  Reasumując: nie chrzań, kolego. Mało wiesz.
                  • watto Re: cza cóś wiedzieć, żeby mówić (lub nie) 19.02.03, 17:47
                    Twój dziecinny stosunek do historii staje sie oczywisty w tym zdaniu:

                    > Rzesza dostałaby rżniętkę od Rosji na pewno, od Anglii - możliwe, a od USA na
                    > 1000%.

                    Zwłaszcza ten przykład z Anglią, który wzbudza we mnie szczery smiech. Nawet
                    Anglicy by tego powiedzieć nie mogli, bo sami przyznają, że ochroniło ich morze
                    i Enigma.
                    Anglia zawsze miała słabą armie i radziła sobie tylko z bezbronnymi Hindusami.
                    Jedynie silna flota i oddzielenie od kontynetu morzem ją chroniło.
                    Anglia miała szansę na walkę razem z Francją. Zakonczyło sie to Dunkierką.
                    Proponuje dorosnąć i skonczyć z mitomanią.
                    • xiazeluka Watto do zerówki! 19.02.03, 18:01
                      watto napisał:

                      > Anglia zawsze miała słabą armie i radziła sobie tylko z bezbronnymi Hindusami.
                      > Jedynie silna flota i oddzielenie od kontynetu morzem ją chroniło.

                      I co, Kriegsmarine mogłaby podskoczyć Royal Navy? Panowanie na morzu
                      uniemożliwia inwazję, zatem silna armia lądowa akurat nie była Angolom do
                      szczęścia potrzebna. Przydałoby się trochę korzystać z mózgu, anie tylko go
                      bezcelowo targać w saganie.

                      > Anglia miała szansę na walkę razem z Francją. Zakonczyło sie to Dunkierką.
                      > Proponuje dorosnąć i skonczyć z mitomanią.

                      Brytyjski Korpus Ekspedycyjny był tylko dodatkiem do tzw. największej potęgi
                      lądowej w Europie. Ciężar walk spoczywał na walecznych żabojadach.
                      Dam Ci jeszcze jedną dobrą radę: zacznij wreszcie edukację. Od zerówki,
                      najbardziej odpowiednim miejscu dla tabula rasa.
                      • watto pozyczę ci elementarz 19.02.03, 18:10
                        xiazeluka napisał:


                        > I co, Kriegsmarine mogłaby podskoczyć Royal Navy? Panowanie na morzu
                        > uniemożliwia inwazję, zatem silna armia lądowa akurat nie była Angolom do
                        > szczęścia potrzebna. Przydałoby się trochę korzystać z mózgu, anie tylko go
                        > bezcelowo targać w saganie.

                        Ja powiedziałem, kawiarniane pyskówki mnie nie interesują, nie mam na nie czasu.
                        Mogę ci tylko zasugerować, że floty nie podskakują.
                        Zatopienie Hooda zakonczyło angielskie marzenia o panowaniu na morzu.
                        Proponowałbym poczytać też o flocie podwodnej i lotnictwie i znaczeniu w
                        nowożytnych działaniach wojennych na morzu.
                        To taki elementarz, który powinien ci pomóc na start..

                        I to by było na tyle. Wiecej czasu na to już nie mam.
                        • xiazeluka Re: kup sobie kolorowanki 19.02.03, 18:26
                          watto napisał:

                          > Ja powiedziałem, kawiarniane pyskówki mnie nie interesują, nie mam na nie
                          czasu.

                          Bardzo wygodnie. Ale Ty nawet pyskować nie potrafisz, przedstawiasz jedynie
                          ogólniki, frazesy i wyrwane z kontekstu wydarzenia. To poziom poniżej wiejskiej
                          podstawówki.

                          > Zatopienie Hooda zakonczyło angielskie marzenia o panowaniu na morzu.

                          Tylko z tego przestarzałego krążownika liniowego składała się Royal Navy?
                          Piszesz te bzdury po meskalinie czy naprawdę jesteś głupi?

                          > Proponowałbym poczytać też o flocie podwodnej i lotnictwie i znaczeniu w
                          > nowożytnych działaniach wojennych na morzu.

                          No i cóż tam wyczytam? O kolejnych klęskach Kriegsmarine w starciach z RN?
                          Największy Bismarku niemiecki okręt - Tirpitz - padł ofiarą lotnictwa i to w
                          dodatku nie na pełnym morzu... Po zatopieniu Scharnhorsta wielkie jednostki
                          Kriegsmarine w zasadzie nie ośmieliły się wypłynąć w morze bez tracenia z
                          widoku lądu...

                          > I to by było na tyle. Wiecej czasu na to już nie mam.

                          Precz, nieuku. Przecież Ty nawet nie masz niczego do powiedzenia.
                        • Gość: piotrq Re: pozyczę ci elementarz IP: *.krakow.dialup.inetia.pl 19.02.03, 19:16
                          > Mogę ci tylko zasugerować, że floty nie podskakują.

                          Argument???

                          > Zatopienie Hooda zakonczyło angielskie marzenia o panowaniu na morzu.

                          Podaj może myszko datę wybudowania i wejścia do służby Hooda. Następnie
                          zanalizuj zmiany technologiczne w dziedzinie artylerii okrętowej i taktyki
                          walki okrętów artyleryjskich w ciągu lat między zbudowaniem Hooda i zbudowaniem
                          Bismarcka.
                          Hood myszko był przeżytkiem, pozycją w księdze rekordów guinessa (bo był wg
                          oficjalnych danych największy na świecie, co było nieprawdą).

                          > Proponowałbym poczytać też o flocie podwodnej i lotnictwie i znaczeniu w
                          > nowożytnych działaniach wojennych na morzu.
                          > To taki elementarz, który powinien ci pomóc na start..

                          Niemieckie lotnictwo dostało potężny wpierdol od jeszcze słabiutkiej wtedy
                          Anglii. Nie potrafiło ochronić swoich włąsnych okrętów, kiedy Brytyjczycy
                          topili Bismarcka, Tirpitza albo Scharnhorsta. Niemcy nie miały ani jednego
                          lotniskowca. Jako wielbiciela osiągnięć naukowych Rzeszy proponuję ci
                          prześledzić też rosnącą z każdym miesiącem przewagę jakościową brytyjczyków w
                          dziedzinie radiolokacji. Podaj, ile niemieckich ubootów przeżyło wojnę (m.in.
                          dzięki działaniom brytyjskiego lotnictwa). Itd, itd.
                          Ojejej, jak ty malutko wiesz...

                          >
                          > I to by było na tyle. Wiecej czasu na to już nie mam.

                          Nie czasu tylko argumentów i wiedzy. Więc spadaj, myszeczko.
                    • Gość: piotrq a może się, ignorancie..., IP: *.krakow.dialup.inetia.pl 19.02.03, 19:05
                      ... odniesiesz do pozostałych punktów mojego wywodu?

                      Ty jesteś albo bardzo smarkaty i nie zdążyłeś jeszcze poczytać książek (może
                      nie lubisz?), albo jesteś po prostu nieświadomy istnienia wiedzy. Slogany -
                      jakbyś chciał wiedzieć - to nie jest wiedza. Nie przytoczyłeś ani jednego
                      porządnego argumentu.
                      • xiazeluka Eeee... 19.02.03, 19:21
                        Gość portalu: piotrq napisał(a):

                        > Ty jesteś albo bardzo smarkaty i nie zdążyłeś jeszcze poczytać książek (może
                        > nie lubisz?), albo jesteś po prostu nieświadomy istnienia wiedzy. Slogany -
                        > jakbyś chciał wiedzieć - to nie jest wiedza. Nie przytoczyłeś ani jednego
                        > porządnego argumentu.

                        ...może byśmy wybrali, który z nas ma kopać tę dżdżownicę? Dwóch na
                        ćwierćosoboczłowieka to chyba niezbyt chwalebnie?
                        • Gość: piotrq ale przyjemnie :))) /ntxt IP: *.krakow.dialup.inetia.pl 19.02.03, 19:23
                          • xiazeluka Nie miałbyś ochoty... 19.02.03, 19:26
                            ...napić się w miłym towarzystwie? Moim naturalnie.
      • bykk Re: Chirac był bardzo delikatny, hahaha!!! 18.02.03, 20:02
        A ja się cieszę bardzo z wypowiedzi żabojada!
        To jest dowód jak się będzie traktowć Polskę w junii.
        Jak widać, obecnie jeszcze nie jesteśmy w junii, a już nam każą
        trzymać mordy na kłódki, a co nas czeka gdybyśmy weszli pod rządy
        takich żabojadów?
        Powodzenia juroentuzjaścismile)!
        hej!
    • xpert ROTFL 18.02.03, 20:08
      balzer napisał:

      > Wypowiedz Chiraca była butna i beszczelna to fakt. Nie powinien w ten sposob
      > sie
      > wypowiadac, ale trzeba przyznac że powiedział prawde.
      > Jego wypowiedz nie odnosi sie do Polakow, lecz do rzadu polskiego - ktory w
      > idiotyczny sposob poparł stanowisko amerykanskie.
      >
      > Panie Miller, panie Kwasniewski - trzeba było siedziec cicho i trzymac jezyki
      > za zebami, a nie włazic Bushowi w dupe. Do Unii wchodzimy - skleroza ?

      ROTFL.
      A co nam Francuzi dali? Traktuja Polske jak republike bananowa: TPSA, Stomil
      Olsztyn, EFL. Na jakim swiecie zyjesz czlowieczku.
      • balzer Re: ROTFL 18.02.03, 20:34
        xpert napisał:

        > balzer napisał:
        >
        > > Wypowiedz Chiraca była butna i beszczelna to fakt. Nie powinien w ten spos
        > ob
        > > sie
        > > wypowiadac, ale trzeba przyznac że powiedział prawde.
        > > Jego wypowiedz nie odnosi sie do Polakow, lecz do rzadu polskiego - ktory
        > w
        > > idiotyczny sposob poparł stanowisko amerykanskie.
        > >
        > > Panie Miller, panie Kwasniewski - trzeba było siedziec cicho i trzymac jez
        > yki
        > > za zebami, a nie włazic Bushowi w dupe. Do Unii wchodzimy - skleroza ?
        >
        > ROTFL.
        > A co nam Francuzi dali? Traktuja Polske jak republike bananowa: TPSA, Stomil
        > Olsztyn, EFL. Na jakim swiecie zyjesz czlowieczku.
        >

        A co nam Amerykanie dali ?
    • Gość: Piast ten nadęty żabojad IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 18.02.03, 20:11
      Ten nadęty żabojad powinie trzymać jęzor za zębami. Nie pierwszy to raz kiedy to
      prezydent Francji wypowiada głupoty, np. obiecując niedawno Putinowi korytarz do
      Królewca! Cała polityka Francji jest obłudna, w gębie frazesy o poparciu Polski
      w dążeniach do UE, a tak naprawdę to największy hamowniczy, dbający tylko o
      interesy swoich rolników.
      • Gość: seneka Ty wsioku za czyścibuta bys nie mogl byc u Chiraka IP: *.icpnet.pl 18.02.03, 20:46
        ................
        • Gość: Piast taki z ciebie seneka jak z muła ogier!!!!!!!!!! IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 18.02.03, 22:00
    • Gość: Kasia Zawsze jakis baran chce tylek Francji i lizac IP: 80.230.1.* 18.02.03, 20:14
      To ze wchodzimy do EU to mamy trzymac jezyk za zebami , to bylo idiotyczne
      stwierdzenie.
      I tak chca zrobic z nas kolonie na zbytek francuzkich produktow
      • balzer Re: Zawsze jakis baran chce tylek Francji i liza 18.02.03, 20:33
        Gość portalu: Kasia napisał(a):

        > To ze wchodzimy do EU to mamy trzymac jezyk za zebami , to bylo idiotyczne
        > stwierdzenie.
        > I tak chca zrobic z nas kolonie na zbytek francuzkich produktow

        Lepiej nic nie mowic, niż popierac chore pomysły Busha
        • puls Re: Zawsze jakis baran chce tylek Francji i liza 18.02.03, 20:36
          balzer napisał:

          > Gość portalu: Kasia napisał(a):
          >
          > > To ze wchodzimy do EU to mamy trzymac jezyk za zebami , to bylo idiotycz
          > ne
          > > stwierdzenie.
          > > I tak chca zrobic z nas kolonie na zbytek francuzkich produktow
          >
          > Lepiej nic nie mowic, niż popierac chore pomysły Busha

          KASIA MA RACJE ! Precz z glupim gadaniem !

          Czy Sadam ktory wymordowal ponad 80 tysiecy Kurdow w Iraku gazami
          bojowymi ,
          ponad 2 miliony w wojnie ktora wywolal z Iranem ,
          tysiace po najechaniu na Kuwejt nie jest ZBRODNIARZEM korego nalezy
          sie pozbyc !!!!!
          Czy Sadam z bronia chemiczna ,bakteriologiczna i Atomowa to jest to
          co potrzebujemy ??????
          Nie dajmy sie oglupic belkotowi islamskich sprzedawczykow.

          Nie wierzymy Vichy-EU nie jestesmy
          "uzytecznymi idiotami" , tacy wlasnie protestowali w czasie zimnej wojny
          przeciw USA , a wlasnie USA zawdzieczamy , ze nie mowimy po rosyjsku
          lub niemiecku .

          Europa nie chciala przelewac "krwi za Gdansk" i zdradzila Polske 1939 ,
          1938 zdradzila Czechoslowacje , pamietamy tych zdrajcow .





          • balzer Re: Zawsze jakis baran chce tylek Francji i liza 18.02.03, 20:40
            puls napisał:

            > balzer napisał:
            >
            > > Gość portalu: Kasia napisał(a):
            > >
            > > > To ze wchodzimy do EU to mamy trzymac jezyk za zebami , to bylo idi
            > otycz
            > > ne
            > > > stwierdzenie.
            > > > I tak chca zrobic z nas kolonie na zbytek francuzkich produ
            > ktow
            > >
            > > Lepiej nic nie mowic, niż popierac chore pomysły Busha
            >
            > KASIA MA RACJE ! Precz z glupim gadaniem !
            >
            > Czy Sadam ktory wymordowal ponad 80 tysiecy Kurdow w Iraku gazami
            > bojowymi ,
            > ponad 2 miliony w wojnie ktora wywolal z Iranem ,
            > tysiace po najechaniu na Kuwejt nie jest ZBRODNIARZEM korego nalezy
            > sie pozbyc !!!!!
            > Czy Sadam z bronia chemiczna ,bakteriologiczna i Atomowa to jest to
            > co potrzebujemy ??????
            > Nie dajmy sie oglupic belkotowi islamskich sprzedawczykow.
            >
            > Nie wierzymy Vichy-EU nie jestesmy
            > "uzytecznymi idiotami" , tacy wlasnie protestowali w czasie zimnej wojny
            > przeciw USA , a wlasnie USA zawdzieczamy , ze nie mowimy po rosyjsku
            > lub niemiecku .
            >
            > Europa nie chciala przelewac "krwi za Gdansk" i zdradzila Polske 1939 ,
            > 1938 zdradzila Czechoslowacje , pamietamy tych zdrajcow .
            >

            Lepszym popisem było zrzucenie bomby na bezbronnych cywilow w Hiroshimie i
            Nagasaki.
      • Gość: gosc55 Baranem to jestes ty wsioku IP: *.icpnet.pl 18.02.03, 20:47
        ...
        • Gość: Janusz Re: Baranem to jestes ty wsioku IP: *.szczecin.sdi.tpnet.pl 18.02.03, 20:59
          Gość portalu: gosc55 napisał(a):

          > ...
          ===============
          Bardzo uczenie jak na Poznaniaka...
    • Gość: bomba Glos Chiraca to zadna niespodzianka !!! IP: *.dip.t-dialin.net 18.02.03, 20:17
      Dlaczego ???
      Otoz jest to typowy wyraz arogancji "starych i silnych " czlonkow Unii.
      Tak sie sklada, ze mialem okazje przygotowywac materialy do dyskusji ze strona
      niemiecka odnosnie warunkow pracy polskich firm na terenie Niemiec w ramach
      tzw. umow o dzielo.
      Warunki te z roku na rok ulegaja niestety znacznemu pogorszeniu. Nie miejsce
      tutaj na podanie przyczyn i szersze wytlumaczenie. Rzecz sprowadza sie do tego,
      ze wskazywanie na przyklady szykan naszych firm i proby uzdrowienia sytuacji,
      konczyly sie zwykle niepowodzeniem. Jakiekolwiek proby porownywania do warunkow
      dzialania firm z innych krajow Unii, konczyly sie jednym zdaniem rozmowcow, ze
      poki co nie jestesmy w Unii.Dyskusje toczyly sie sie na poziomie firm i
      odpowiednich wladz niemieckich. To co powiedzial Chirac, to wlasnie nic innego
      jak taki sposob myslenia, tyle ze na najwyzszym politycznym poziomie.
      Wejsc do Unii powinnismy, ale czy aby na pewno na kolanach ?
      Zatrwazajace jest jeszcze jedno. Wielu z tych "nieporozumien" mozna bylo by
      pewnie uniknac, ale nasze wladze popelnily kiedys zasadniczy blad, twierdzac ze
      to nam bardziej zalezy na Unii i w swietle tego nie nalezy tworzyc sobie ognisk
      konfliktow. Jak patrzy sie jak inne kraje zaciekle walcza o przyslowiowa
      pietruszke, to trudno zaakceptowac taki punkt widzenia.
      Swiat ceni tylko kompetentnych i silnych (w arguementy) przeciwnikow.
      Musimy sie tego stale uczyc i nie popadac w kompleksy.
      • ada08 Re: Glos Chiraca to zadna niespodzianka !!! 18.02.03, 21:05
        Gość portalu: bomba napisał(a):

        >
        > Swiat ceni tylko kompetentnych i silnych (w arguementy) przeciwnikow.
        > Musimy sie tego stale uczyc i nie popadac w kompleksy.

        Pod tym ostatnim zdaniem podpisuję się, bo przy okazji wypowiedzi
        Chiraca wylazły z nas stare nasze kompleksy. Ze mnie też smile
        Można się na tę wypowiedź oburzać, można słać ''godnościowe''
        pisma do ambasady francuskiej, ale może lepiej wzruszyć nad tą
        wypowiedzią ramionami, olać ją po prostu i robić swoje smile
        a.
        • monopol Re: Glos Chiraca to zadna niespodzianka !!! 18.02.03, 21:42
          ada08 napisała:

          > Można się na tę wypowiedź oburzać, można słać ''godnościowe''
          > pisma do ambasady francuskiej, ale może lepiej wzruszyć nad tą
          > wypowiedzią ramionami, olać ją po prostu i robić swoje smile

          Tylko co znaczy robić swoje? Pokornie przysłuchiwać się jak Chirac będzie się
          rozkręcał i pouczał nas przy byle okazji?
          • ada08 Re: Glos Chiraca to zadna niespodzianka !!! 18.02.03, 22:01
            monopol napisał:

            > ada08 napisała:
            >
            > > Można się na tę wypowiedź oburzać, można słać ''godnościowe''
            > > pisma do ambasady francuskiej, ale może lepiej wzruszyć nad tą
            > > wypowiedzią ramionami, olać ją po prostu i robić swoje smile
            >
            > Tylko co znaczy robić swoje? Pokornie przysłuchiwać się jak Chirac będzie
            się
            > rozkręcał i pouczał nas przy byle okazji?

            Napisałam : wzruszyć ramionami, olać tę wypowiedź Chiraca - gdzież tu
            pokora ? smile

            Co to znaczy robić swoje ? Długo by mówić, to chyba inny temat....smile

            Spojrzeć w lustro ....
            Wyleczyć zęby....
            Wyczyścić buty i paznokcie...
            Uczyć się...
            Nie pić tyle...
            Pracować porządnie ...

            i tak dalej ....smile

            Trudne pytania zadajesz, Monopolu.
            Tak jakbys sam nie znał odpowiedzi smile
            a.
            • monopol Re: Glos Chiraca to zadna niespodzianka !!! 18.02.03, 22:24
              ada08 napisała:

              > Napisałam : wzruszyć ramionami, olać tę wypowiedź Chiraca - gdzież tu
              > pokora ? smile

              Lekceważenie w tym wypadku może jest i nazdrowsze dla nas, ale jak długo może
              być skuteczne? Pewnie, że nie należy robić z całej sprawy wielkiego halo, pisać
              protestów, złomować renault, citroeny i inne francuskie samochody, odstawić
              wino czy sery... W obecnej chwili można Chiraca olać. Ale czy tak należy robić
              w przyszłości? A jeśli pan Chirac zechce nam wleźć na głowę i pouczać nas przy
              byle okazji? Jeśli bardzo zapragnie objąć rolę przywódczą w Europie? Czy wtedy
              też należy milczeć?

              > Co to znaczy robić swoje ? Długo by mówić, to chyba inny temat....smile
              > Spojrzeć w lustro ....
              > Wyleczyć zęby....
              > Wyczyścić buty i paznokcie...
              > Uczyć się...
              > Nie pić tyle...
              > Pracować porządnie ...

              Hmm... Można też pisać na forumsmile

              > Trudne pytania zadajesz, Monopolu.
              > Tak jakbys sam nie znał odpowiedzi smile

              Trudne pytania zadaje - wiem. Gdybym zawsze wiedział jak robić swoje, nie
              pisałbym tu o Chiracu, o Rywinie, o wszystkim, co mnie drażni.

              Czy robić swoje znaczy uciekać?

              Pozdrawiamsmile
              • ada08 Re: Glos Chiraca to zadna niespodzianka !!! 19.02.03, 07:29
                monopol napisał:

                > W obecnej chwili można Chiraca olać. Ale czy tak należy robić
                > w przyszłości? A jeśli pan Chirac zechce nam wleźć na głowę i pouczać nas
                przy
                > byle okazji?

                No jasne , że zechce ! Nie on jeden zresztą.
                W tej ''klasie'' jest kilku osiłków, którzy repetują po
                wiele lat i będą nas, pierwszoroczniaków, usiłowali zapędzić
                do kąta.
                Trzeba sobie wywalczyc pozycję. Spoko i bez nerw smile


                > Jeśli bardzo zapragnie objąć rolę przywódczą w Europie? Czy wtedy
                > też należy milczeć?

                Tak czy owak ktoś tę rolę obejmie. Może Francja, może Niemcy.
                Zawsze jest jakiś ''przywódca stada''.

                Milczeć ? Nie .... Budowac swoją pozycję i dbać o swoje
                interesy. Tak jak wszyscy.
                Z uwzględnieniem interesów ogólu, oczywiście.

                Pozdrawiam smile
                a.
    • Gość: polskibuszmen Re: Chirac ma racje, niestety IP: *.wroclaw.cvx.ppp.tpnet.pl 18.02.03, 21:19
      miałby inne poglądy, gdyby W wieży Eiffela wylądował jakiś Concorde...
      • Gość: +++IGNORANT A Ty balzer jakie masz obywatelstwo? jadasz żaby? IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 18.02.03, 21:31
        • balzer Mam gdzies żaby ! 18.02.03, 21:38
          Chodzi mi tylko o stanowisko władz polskich w sprawie wojny z Irakiem.
          • Gość: +++IGNORANT Nie chodzi mi o Irak i sk S.H ale o bezczelność ! IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 18.02.03, 22:05
            • balzer Tu sie zgadzam 18.02.03, 22:23
              Wypowiedz Chiraca była bezczelna, niezależnie od tego jakimi przesłankami sie
              kierował.
              • Gość: +++IGNORANT Miło mi zgadzać się z Tobą choć w jednym... IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 19.02.03, 00:00
                balzer napisał:

                > Wypowiedz Chiraca była bezczelna, niezależnie od tego jakimi przesłankami sie
                > kierował.
      • Gość: Janusz Re: Chirac ma racje? IP: *.szczecin.sdi.tpnet.pl 18.02.03, 21:39
        dawno juz temu Francja wystapiła ze struktur wojskowych NATO. Czy ktoś pamięta
        kulisy tamtych wydażeń? Ja z trudem przypominam sobie nastepujące "fakty"
        (użyłem cudzysłowia, bo nie pamietam zbyt dobrze):

        Wystapienie Francji ze struktur wojskowych zwiazane było z dużym kryzysem
        francuskiej gospodarki.

        Pamietam, że Francuzy jeździły wtedy do Sovietów. Te udzieliły Francji
        bezzwrotnej (chyba) pomocy w złocie a z wdzieczności Francuzy przegoniły
        kwarerę główną NATO z Paryża do Brukseli.

        Jesli nie dokonałem zbyt wielu przekłamań, to jawi sie taki oto obraz Francji:
        dla kasiory są skłonni zrobić wszystko.

        Przyznaje w tym miejscu, ze po "naukach" Chiraca mam kaca moralnego poruszajac
        się autem ICH produkcji.

        Pozdrawiam

        Janusz
        • Gość: +++IGNORANT Na szczęscie citroeny na Słowację.. IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 18.02.03, 22:09
          Gość portalu: Janusz napisał(a):

          > dawno juz temu Francja wystapiła ze struktur wojskowych NATO. Czy ktoś pamięta
          > kulisy tamtych wydażeń? Ja z trudem przypominam sobie nastepujące "fakty"
          > (użyłem cudzysłowia, bo nie pamietam zbyt dobrze):
          >
          > Wystapienie Francji ze struktur wojskowych zwiazane było z dużym kryzysem
          > francuskiej gospodarki.
          >
          > Pamietam, że Francuzy jeździły wtedy do Sovietów. Te udzieliły Francji
          > bezzwrotnej (chyba) pomocy w złocie a z wdzieczności Francuzy przegoniły
          > kwarerę główną NATO z Paryża do Brukseli.
          >
          > Jesli nie dokonałem zbyt wielu przekłamań, to jawi sie taki oto obraz Francji:
          > dla kasiory są skłonni zrobić wszystko.
          >
          > Przyznaje w tym miejscu, ze po "naukach" Chiraca mam kaca moralnego
          poruszajac
          > się autem ICH produkcji.
          >
          > Pozdrawiam
          >
          > Janusz


          Sława!

          A ja mam jeszcze większego kaca za pewne słowa w naszym hymnie, ale może
          dobrze, że polski nie jest światowym językiem..?

          Bo jak byśmy wyglądali?

          Pozdrawiam!
          Ignorant
          +++
    • alfalfa Re: nie zgadzam się 18.02.03, 22:26
      Jeśli Chirac krytykuje podpisanie listu i dodatkowo dzieli Europę na "rodzinę"
      i "obcych" to popełnia gruby błąd. Podpisanie listu nie było krytyką Francji
      czy Niemiec, przynajmniej nie bezpośrednią, było wyrazem poparcia USA.
      Francuski prezydent tak naprawdę powiedział "kto nie z nami ten przeciw nam" co
      odbiera prawo do decyzji na temat polityki zagranicznej wielu państwom w
      Europie, pokazał i potwierdził arogancję z jaką traktuje się tę "gorszą" Europę
      na Zachodzie i z całą pewnością nie było to dyplomatyczne. Skłoniło go do tego
      poparcie opinii publicznej - protesty uliczne z ostatniego weekendu plus obrona
      interesu nie tej "lepszej" Europy ale li tylko interesu Francji. Cieńka sprawa
      i mam jakoś wrażenie, że raczej na tym Francja straci niż zyska. Izoluje się
      tak naprawdę w Europie i pogłębia podział (po historii z Turcją i NATO). To się
      Francji nie opłaci. Mocarstwowe ambicje Francji są na wyrost i nie na czasie.
      • monopol Re: nie zgadzam się 18.02.03, 22:34
        Wszystko co napisałeś o Francji to prawda. Uważam jednak, że nie tylko ten kraj
        będzie przegrany w tej całej sytuacji. Dzięki działaniom Chiraca rozpoczęła się
        dekonstrukcja NATO, a także powstały poważne zaburzenia w Unii Europejskiej.
        Postępowanie Francji stawia pod znakiem zapytania sens istnienia
        międzynarodowych sojuszy. Okazuje się, że każdy dba tylko o własne interesy, a
        idee solidarności między państwami to mrzonki.
        • alfalfa Re: i dlatego 18.02.03, 22:43
          Sądzę, że to się Francji jeszcze nieprzyjemnie odbije - dlaczego Francja
          wypowiada się w imieniu Europy? Czyżby miała monopol smile na wyrażanie opinii?
          Jakim prawem? Czy UE prowadzi wspólną politykę zagraniczną? Co o ty sądzą
          Hiszpanie lub Brytyjczycy? Przecież pośrednio ich też bardzo nieładnie
          potraktował? Dodatkowo zabawił się w "kopanie leżącego" czyli krytykę krajów
          kandydujących - już niedługo Francja i Niemcy będą się musieli dogadywać z nimi
          w tym "wspólnym domu" tego ani Francja ani Niemcy nie cofną za to narazili się
          większości. Tworzą podziały, które nie są tak naprawdę im na rękę. Będą tego
          żałować.
          • monopol Re: i dlatego 18.02.03, 22:51
            alfalfa napisał:

            > Sądzę, że to się Francji jeszcze nieprzyjemnie odbije - dlaczego Francja
            > wypowiada się w imieniu Europy? Czyżby miała monopol smile na wyrażanie opinii?
            > Jakim prawem? Czy UE prowadzi wspólną politykę zagraniczną? Co o ty sądzą
            > Hiszpanie lub Brytyjczycy? Przecież pośrednio ich też bardzo nieładnie
            > potraktował? Dodatkowo zabawił się w "kopanie leżącego" czyli krytykę krajów
            > kandydujących - już niedługo Francja i Niemcy będą się musieli dogadywać z
            nimi
            >
            > w tym "wspólnym domu" tego ani Francja ani Niemcy nie cofną za to narazili
            się
            > większości. Tworzą podziały, które nie są tak naprawdę im na rękę. Będą tego
            > żałować.

            Będą żałować tego co zrobili, jeśli reszta zbierze się do kupy i potrząśnie
            porządnie tym sojuszem francusko-niemieckim. Gorzej będzie, jeśli inne kraje
            europejskie sie przestraszą. Wówczas Francuzi ustawią Unię Europejską według
            swojego widzimisię. Podobnie w NATO mogą poczuć się zbyt silni i ostatecznie
            rozpierdolić sojusz. To nie byłaby ciekawa sytuacja, również dla Polski.
            • alfalfa Re: wydaje mi się 18.02.03, 23:06
              że właśnie to Niemcy i Francja źle rozgrywają tę sytuację. Narażają się reszcie
              Europy uzurpując sobie prawo do przywództwa. To może tylko wywołać niesmak i
              kontrreakcję. Reszta krajów Europy ( i to jakich - Wielka Brytania, Hiszpania
              itd.) jest zainteresowana integracją a F-N czy chcą czy nie też muszą w tym
              uczestniczyć. To jest w ich najlepiej pojętym interesie, nie mam co do tego
              żadnych wątpliowści. Próbują pouczać innych, większość - jeszcze zostaną do
              porządku przywołani. Ta sytuacja pokazuje tylko, że układ sił (politycznych)
              się zmienia a oni próbują coś wygrać, zamieszać i powstrzymać. Poza tym czym
              jest sojusz Francji i Niemiec przy potędze USA? Jest jedno supermocarstwo a
              Francja może sobie pomarzyć, uderzyć w dumę, to są gesty pod publikę.
              • monopol Re: może i tak, ale... 18.02.03, 23:18
                Poczekajmy więc na kontrreakcję innych liczących się państw europejskich. Na
                razie niestety taka kontrreakcja jest słabo zauważalna. Nawet Stany Zjednoczone
                póki co nie mogą przywołać Chiraca do porządku. Prezydent Francji skutecznie
                pokazuje, kto ma w Europie coś do powiedzenia, natomiast jego oponenci wyrażają
                swoje poglądy w sposób mało zdecydowany. Być może Francja działa pod publikę,
                być może jest to tylko spektakl medialny, ale nawet jeśli tak jest, to przez to
                całe przedstawienie stało się już wiele złego. Podważona została powaga Paktu
                Północnoatlantyckiego, a pojęcie "wspólnej Europy" ośmieszone.
                • alfalfa Re: może i tak, ale... 18.02.03, 23:27
                  To fakt. Nabroili (choć nie sądzę żeby coś kompletnie sknocili i rozpiżyli) a
                  to się nie spodoba. Teraz Świat stoi w obliczu wojny i nie sądzę żeby jakieś
                  gwałtowne reakcje teraz się pojawiły ale z czasem te numery, które powycinali
                  będą pamiętane, ich pozycje będą osłabiane, inne kraje europejskie nie zapomną,
                  na pewno nie Wielka Brytania, na pewno nie kraje kandydujące, nie Ameryka - a
                  to już dość dużo.
                  • monopol Re: może i tak, ale... 18.02.03, 23:38
                    alfalfa napisał:

                    > To fakt. Nabroili (choć nie sądzę żeby coś kompletnie sknocili i rozpiżyli) a
                    > to się nie spodoba. Teraz Świat stoi w obliczu wojny i nie sądzę żeby jakieś
                    > gwałtowne reakcje teraz się pojawiły ale z czasem te numery, które powycinali
                    > będą pamiętane, ich pozycje będą osłabiane, inne kraje europejskie nie
                    zapomną,
                    >
                    > na pewno nie Wielka Brytania, na pewno nie kraje kandydujące, nie Ameryka - a
                    > to już dość dużo.

                    Jeśli rzeczywiście tak będzie, to w porządku. Mam taką nadzieję, że znajdzie
                    się grupa państw, które usadzą Chiraca na właściwym miejscu i wybiją mu z głowy
                    sny o potędze. Inaczej ten facet może zrobić jeszcze wiele złego - pamiętajmy,
                    że politycy, którzy w przeszłości robili już wiele złego, początkowo wyglądali
                    bardzo niewinnie. Nie chcielibyśmy tu w Europie jakiegoś dumnego nadgorliwca z
                    chorą ambicją.
                    • alfalfa Re: przypomnij sobie 18.02.03, 23:55
                      jak ten Chirac prezydentem został - LePen (czy jak się to pisze) jednoznacznie
                      nawoływał do wyjścia z UE i ile głosów dostał, jakie były reakcje Francuzów po
                      pierwszej rundzie? Jak oni się przestraszyli samych siebie?!?! Już oni wiedzą
                      co jest w ich interesie. Teraz szło o prestiż, o Irak, i zagalopował się.
                      Chlapnął coś czego już żałuje (jak sądzę). Zobacz jak Shroeder (czy jak to się
                      piszesmile zamilkł, zamienili się rolami. To gra przeciw wojnie ale i przy okazji
                      przeciw Europie a to już za wiele. Wojenna awantura się skończy to i sprawy w
                      Europie wrócą do porządku ale już nie tak jak dawniej, o nie. Bo przesadzili. A
                      teraz robią dobre miny do złej gry. Jeszcze tupią ale to już ostatnie akordy bo
                      mocniej nie mogą. I przegięli pałę z kandydatami, że niby niewdzięczni. Źle
                      rozłożył krytykę, podrażnił w złym momencie gdy w tych krajach referenda mają
                      się odbyć, nie mógł gorzej zrobić bo dolał oliwy do antyeuropejskiego ognia.
                      Ciekawe po co, chce konserwować stary układ? Być może, dalej z Niemcami mogliby
                      utrzymać dominację w UE, która już nie wszystkim członkom "piętnastki" się
                      podobała - przecież to głównie Francja hamuje reformę dopłat do rolnictwa,
                      czyli budżetu UE.

                      Teraz zabawa się przeniesie do ONZ a potem... zobaczymy.
                      • monopol Re: niebezpieczne gry 19.02.03, 00:10
                        Ano pożywiom-uwidim ( czy jak się to pisze bez użycia ruskich litersmile
                        Oj, żeby to była gra przeciwko wojnie jedynie, to byśmy to wszyscy przełknęli
                        bez mrugnięcia okiem. W końcu Watykan też prowadzi grę przeciwko wojnie i
                        nikogo to nie boli. Ale ta gra jest przeciwko dominacji Stanów Zjednoczonych na
                        świecie, to gra wynikająca z kompleksów, z chęci ambicji. Takie gry są bardzo
                        niebezpieczne, można w nich stracić głowę. Ciekawe czy Chirac zdaje sobie z
                        tego sprawę, ciekawe czy on wie, że rzeczywiście już się zagalopował? Na
                        kandydatów do Unii spojrzał trochę przez pryzmat jałtańskich przyzwyczajeń,
                        uznał nas za małe pionki, którym można bezkarnie pogrozić pięścią. Miejmy
                        nadzieję, że była to tylko chwilowa usterka, a nie chęć wykreowania nowej
                        sytuacji. Jeśli Francja i Niemcy zapragną nas zepchnąć na boczny tor, poraz
                        kolejny w historii możemy przegrać, nawet wówczas, kiedy zostaniemy członkiem
                        Unii Europejskiej. Może być po prostu tak, że "ci ważniejsi" będą nam stale
                        mówić co nam wolno, a czego nie.
    • Gość: Odem Re: Chirac ma racje, niestety IP: *.braniewo.sdi.tpnet.pl 18.02.03, 22:32
      Francja zawsze patrzyła na swój wyłączny interes. A tak wogóle nigdy nie czuli
      się zobligowani jakimś sojuszem. Przykład mamy 1939 rok, czy zabawa w NATO - do
      którego wstapiła w 1949 roku i wystąpila ze struktór wojskowych w 1966 -
      powodem była dominacja USA. Francja chciała by EWG ( założone 1957 roku) było
      przeciwwagą dla USA. Francja - byłe mocarstwo- staje stała się zwyczajnym
      krajem co strasznie boli francuskiego prezydenta.
    • Gość: piotrq do balzera raz jeszcze IP: *.krakow.dialup.inetia.pl 19.02.03, 02:33
      A czy ty nie widzisz, że nie chodzi nawet o treść, tylko o sposób potraktowania
      Polski i innych krajów przez tego dupka? Sprawa iracka ci przyćmiła umysł do
      tego stopnia, że pozwalasz postawić twój kraj w kącie i skopać po dupie? Nie
      chodzi o to, że rząd czy społeczeństwo. Chodzi o stosunek Francji (i pewnie
      Niemiec też) do innych krajów i narodów europejskich.
      To co napisałeś wygląda tak, jakby ktoś ci napluł w gębę, a ty byś powiedział:
      to rządowi napluto, nie mnie, więc nie ma sprawy, a i rację ma ten co mnie
      opluł.
      Akceptacja tego co się stało oznacza zero poczucia godności. Czyrak obraził
      państwo polskie, a więc każdego obywatela polskiego.
      • balzer piotrq 19.02.03, 04:25
        A czy ja zaprzeczam, że Chirac postapił w sposob chamski ? - NIE.
        Postapił idiotycznie, zrażajac do siebie kupe ludzi. Nie miał prawa w ten
        sposob kierowac słow nie tylko do Polski, ale i do żadnego innego narodu.
        Z drugiej strony miał racje (choc nie powinien sie głosno wypowiadac), że
        kraje ktore poparły działania Busha postapiły idiotycznie. A wsrod tych
        krajow Polska niestety sie znalazła.
        • Gość: Impostor Najglupszy prezydent w Europie IP: *.avenel01.nj.comcast.net 19.02.03, 04:49
          Spadajace znaczenie i wplywy Francji w Europie i na swiecie powoduje ze pan
          Chirac probuje wymachiwac szabelka w strone Europy Centralnej i Wschodniej.
          Z tym gosciem naprawde sie liczy malo osob na swiecie i mam nadzieje ze wie o
          tym rzad Polski. Zamiast opowiadac glupoty na forum miedzynarodowym powinien
          zadbac o rosnace bezrobocie w swoim kraju, cuchnace i zasmiecone ulice
          Marsylii, lub spadajacy eksport sera i wina. Dziwie sie tylko Niemcom ze dali
          sie wciagnac w ten francuski Brie.
          • balzer W Europie pewnie tak 19.02.03, 05:13
            Ale swiatowe przywodztwo w głupocie należy niepodważalnie do Busha smile
            • Gość: Impostor Re: W Europie pewnie tak IP: *.avenel01.nj.comcast.net 19.02.03, 05:28
              balzer napisał:

              > Ale swiatowe przywodztwo w głupocie należy niepodważalnie do Busha smile

              Tutaj sie akurat nie zgadzam gdyz ma on kilku powaznych konkurentow ktorzy
              staraja sie go za wszelka cene wyprzedzic.
            • Gość: Polak-gołynajmita Niech żyje Chirac. Vive la France! IP: *.stmnca.adelphia.net 19.02.03, 05:45
              Jaques Chirac jest wielkim bohaterem Francji obok Charles de Gaulle’a.

              Tekst poniższy napisał Jaques Chirac, 6 grudnia 1978 w Paryżu podczas pobytu w
              szpitalu Cochin na leczeniu złamanej nogi. Przeszedł on do historii jako APPEL
              DE COCHIN.

              _________________________________

              Jaques Chirac
              APPEL de COCHIN

              Są okresy ważne, decydujące w historii narodu, kiedy jego przetrwanie zależy od
              zdolności ludu do rozpoznania zagrożenia, które przed nim jest ukrywane.

              Europy, której oczekiwaliśmy, w której mogłaby rozkwitnąć godnie silna Francja,
              takiej Europy, jak to wiemy od wczoraj, nie będzie się budować.

              Wszystko daje podstawy, by uważać, że za maską slów i żargonu technokratów,
              przygotowuje się oddanie Francji w lenno, wyraża się zgodę na jej poniżenie.
              Jeśli o nas chodzi, powinniśmy powiedzieć NIE.

              Mówiąc jaśniej, o co chodzi? Fakty są widoczne, nawet jeśli niektórzy wierzyli,
              że udało się je ukryć.

              Europa federalna nie uniknęłaby dominacji interesów amerykańskich [nowojorskich
              syjonistów masońskich]. Podejmowanie decyzji większością głosów w łonie
              instytucji europejskich, paraliżując głos Francji, nie przysłuży się dobrze ani
              interesom francuskim oczywiście, ani interesom europejskim.
              Inaczej mówiąc oddane głosy 81 reprezentantów francuskich przejdą jako mało
              znaczące w stosunku do 329 reprezentantów z krajów, które cechuje pewna
              uległość wobec wplywów zza Atlantyku.

              Oto zagrożenie, którego opinia publiczna powinna być świadoma. [.] Faktycznie,
              Wspólnota - poza polityką rolną, zresztą zagrozona - nie usiłuje dokonać
              niczego więcej ponad utworzenie strefy wolnego przepływu towarów, co być może
              byłoby korzystne dla najsilniejszych interesów zagranicznych, niszczących nasz
              przemysł pozostawiony bez ochrony, przeciw nierównej i dzikiej konkurencji.
              Trudno będzie zwrócić się do Francuzów, aby wyrazili zgodę na takie ujarzmienie
              gospodarki, na marazm i bezrobocie. Jeśli te same
              skutki są udziałem wewnętrznej polityki rządu, podobnie trudno będzie uzyskać
              aprobatę zasłaniając się względami Europejskimi. [.]

              Polityka europejska rządu w żzadnym wypadku nie może pozbawiac Francji jej
              własnej polityki zagranicznej.
              Europa nie może służyć do kamuflowania i wymazywania Francji, która na
              płaszczyźnie międzynarodowej nie będzie już miała ani autorytetu, ani wizji,
              ani nic do powiedzenia, ani twarzy. Odmawiamy uznania polityki zagranicznej,
              która przestala odpowiadać na powołanie godne wielkiego mocarstwa, członka
              stałego Rady
              Bezpieczeństwa Narodów Zjednoczonych i z tego tytułu ponosi szczególną
              odpowiedzialność za porządek międzynarodowy.

              Dlatego mówimy NIE.

              NIE dla polityki ponadnarodowej.

              NIE dla ujarzmiania gospodarki.

              NIE dla spychania Francji z areny międzynarodowej.

              Jesteśmy w pełni za organizacją europejską. Chcemy tak samo jak inni, by Europa
              budowała się. Chodzi jednak o tą Europę europejską, w której Francja ma wpływ
              na swój los - wielkiego narodu. Mówimy NIE dla
              Francji wasala wobec imperium handlarzy, NIE dla Francji, która dymisjonuje
              dzisiaj by zniknąć jutro.

              Chodzi tu o Francje, jej niepodległośći jej przyszłość, chodzi o Europę, jej
              spójność i jej wolę i dlatego nie ustąpimy. Bedziemy walczyć ze wszystkich sił
              ażeby po tylu poświęceniach, doświadczeniach i
              tylu przykładach nasze pokolenie nie podpisało się nieświadomie pod upadkiem
              Ojczyzny.

              Jak zawsze, kiedy chodzi o poniżenie Francji, siły obce są w akcji a ich głos
              jest łagodny i spokojny. Francuzi, nie sluchajcie ich! To jest odrętwianie
              przed uśmierceniem.
              Ale zawsze kiedy chodzi o honor Francji, lud powstanie aby pokonać tych, którzy
              się jej wypierają i działają na rzecz jej upadku.

              Z powagą i stanowczością nawołuję was w wielkim zgromadzeniu nadziei do nowej
              walki, za Francję od zawsze w Europie przyszłości.

              Jacques Chirac

              ______________________________


              Zródło: Alliance pour la Souveraineté de la France.
              www.souverainete-france.org/html/souverainisme/doctrine/appel-de-
              cochin.htm

              Tłum. Marian Ostrowski

              ______________________________


              Kiedy Charles de Gaule budował niepodległą, suwerenną Francję, podstępny Żyd-
              dywersant wywołał strajk studentów Sorbony w Paryżu, jak Moczar - w
              Politechnice Warszawskiej i syjonistyczni agenci przejęli władzę.

              Zawiedziony glupota Francuzow de Gaule, kiedy umierał, zakazał wszelkim
              delegacjom narodowym przyjść na jego pogrzeb.

              Pogrzeb jego odbył się w prywatnym gronie na prowincjonalnym cmentarzu.
              Sztandary, delegacje, nawet wojskowe, i kwiaty zatrzymano u bramy cmentarza.

              Zhańbiony tym naród francuski do dziś żyje w jarzmie strukturalnego terroru
              politycznej poprawności, jaki nań nałożyli “globaliści”, pretendenci do
              żydowładztwa światowego jakby za kare.

              Zniewolenie Francji więzami brukselskimi UE spowodowało m.in. budowanie
              wrogiego mocarstwa czerwonych Chin, upadek hegemonii Europy, regres kultury i
              siły politycznej narodów chrześcijańskich.

              “Hołota zatruje najczystsze studnie” – napisał Fryderyk Nietzsche. “Demokracja
              to najgorsza forma rządzenia” - powiedziała Indira Ghandi. Pozorna demokracja
              to dyktatura.

              “Stany Zjednoczone są republiką według Konstytucji, a nie demokracją” –
              powiedział Pat Buchanan podczas kandydowania na urząd prezydenta USA. Hołota
              amerykańska go odrzuciła.

              Po II W.Ś. Rzeczpospolita (Republika) Polska winna być republiką, a została
              demokracją ludową PRL-u, a następnie demokracją syjonistyczną Żydów
              mazowieckich, silbersteinowskich, stolzmanowskich, czy geremkowskich.

              “W demokracji Żyd pływa jak ryba.” – Polak-goły najmita.

              Dzięki Chiracowi za rozpoczęcie dekonstrukcji NATO. Także za poważne zaburzenia
              w Unii Europejskiej.

              Postawa Francji stawia pod znakiem zapytania sens istnienia międzynarodowych
              sojuszy popierajacych syjonistyczne zapędy do żydowladztwa swiata.



          • Gość: sas Re: Najglupszy prezydent w Europie IP: *.dsl.sntc01.pacbell.net 19.02.03, 06:22
            Gość portalu: Impostor napisał(a):

            > Czy nie poplatalo ci sie troche czlowieku????????
            > To znaczy ze Kwasniewskiego, stawiasz nz czele tych najmadrzejszych.
    • jfrank Re: Chirac ma racje, niestety 19.02.03, 05:43
      Slawna 'polityka francuska' stracila wiele przez to ze
      staneli otwarcie okoniem do amerykanow ktorzy popierali
      ich od 2 wojny swiatowej dzieki czemu miedzy innymi
      francuzi ktorzy przeciez byli krajem pokonanym w 2 wojnie
      swiatowej dali rade wejsc do grona krajow ktore
      decydowaly o losach swiata po wojnie razem ze zwyciezcami.
      I nie wazne czy my osobiscie popieramy wojne czy nie rzad
      Polski podjal bardzo dyplomatycznie dobra decyzje efekty
      ktorej dadza sie odczuc w przyszlosci.

      Amerykanie podchodza do polityki miedzynarodowej bardzo
      pragmatycznie: ty popierasz nas, my popieramy ciebie.

      Na poparcie/pomoc francji juz raz liczylismy i (prawie)
      wszyscy wiemy jak to sie skonczylo.

      Dla tych ktorzy na krzyk Chirac'a chowaja ogon miedzy
      nogi mam tylko jedno haslo: do budy!
      • Gość: Impostor Re: Chirac ma racje ??? IP: *.avenel01.nj.comcast.net 19.02.03, 05:49
        Co mozna powiedziec dobrego o prezydencie Francji ktory dziwi sie ze internet
        nie jest tylko po francusku ?
    • Gość: Kasia Zawsze jakis baran chce tylek Francji i lizac IP: 80.230.122.* 19.02.03, 05:55
      Retongue_outuls ma racje ,precz z zdrajcami bojkot pro
      Autor: Gość: kolek IP: 155.139.68.*
      Data: 18-02-2003 23:43 + odpowiedz na list

      puls napisał:

      > Czy Sadam ktory wymordowal ponad 80 tysiecy Kurdow w Iraku gazami
      > bojowymi ,
      > ponad 2 miliony w wojnie ktora wywolal z Iranem ,
      > tysiace po najechaniu na Kuwejt nie jest ZBRODNIARZEM korego nalezy
      > sie pozbyc !!!!!
      > Czy Sadam z bronia chemiczna ,bakteriologiczna i Atomowa to jest to
      > co potrzebujemy ??????
      > Nie dajmy sie oglupic belkotowi islamskich sprzedawczykow.
      >
      > Nie wierzymy Vichy-EU nie jestesmy
      > "uzytecznymi idiotami" , tacy wlasnie protestowali w czasie zimnej wojny
      > przeciw USA , a wlasnie USA zawdzieczamy , ze nie mowimy po rosyjsku
      > lub niemiecku .
      >
      > Europa nie chciala przelewac "krwi za Gdansk" i zdradzila Polske 1939 ,
      > 1938 zdradzila Czechoslowacje , pamietamy tych zdrajcow .


      Masz calkowita racje. Ci zasmarkani pacyfisci moga to wszystko wyprawiac,bo
      zyje w demokracjach. Ciekaw jestem jakby wygladalozakonczenie pochodu
      antyhusseinowego w Bagdadzie. Ludzie ,udawajcie chociaz,ze nie jestescie
      idiotami.Najbardziej mnie kwkurzylo, gdy major LOndynu oglosil, ze
      demonstracja
      w obronie rezymu Husseina byla najwieksza w historii Angli. Widocznie jakos
      nie
      przejmowali sie, kiedy czolgi rosyjskie miazdzyly Wegrow i Czechow. Dojcie
      Hitlera do wladzy ich tez nie przejelo. Stan wojenny w Polsce - niewazne.
      Setki
      procesow w czsach komunistycznych w demoludach - pestka. Hussein - obronca
      praw
      czlowieka, wspanialy wyrozumialy przywodca - to jest cos!



      • Gość: T.G. Pewne uwagi do dyskusji IP: *.client.attbi.com 19.02.03, 06:49
        Trafilem tutaj przypadkiem...
        Ale skoro juz, to chcialem sie wypowiedziec w sprawie nazywania Busha idiota.
        Ja glosowalem na Ala Gore, a teraz, jak jeden z moich studentow
        • Gość: T.G. Pewne uwagi do dyskusji, c.d. IP: *.client.attbi.com 19.02.03, 07:37
          Jeszcze chcialem wyjasnic, ze kiedy w polowie lat 50-tych uczeszczalem do
          skoly podstawowej im. Benito Juareza w Warszawie przy ul. Narbutta 14, to
          musialem nader czesto na apelu porannym spiewac:

          "Znow podzegaczy rozlega sie glos
          Swiatu smiertelny chca znow zadac cios,
          Lecz my spkojnie patrzymy im w twarz,
          Armii pokoju czuwa straz!

          Narodzie, powstan, i bron pokoju!
          Do walki stan o swieta rzecz!
          Niech zabrzmi silniej od armat boju
          Potezny glos nasz: Z WOJNA PRECZ!"

          Piesn ta, o ile wiem, powstala jako odpowiedz tzw. "pokoj milujacych narodow"
          na wojne w Korei. Koniecznosc niemal codziennego uczestniczenia w rytuale
          odspiewywania tego "egzorcyzmu", jak rowniez i fakt, ze historia ostatecznie
          przyznala racje nie "obroncom pokoju", a wlasnie tym brzydkim podzegaczom,
          sprawila, ze od tamtej pory ja zawsze z pewna ostroznoscia reaguje, kiedy
          czytam, ze ten czy tamten jest podzegaczem wojennym.

          T. G.

      • balzer A Ty wolisz lizac Bushowi ? (n/t) 19.02.03, 18:11
    • Gość: Jacques Chirac Balzer ma rację! Włazić w dupę trzeba Mnie! IP: *.adsl.nordnet.fr 19.02.03, 08:09
      > Panie Miller, panie Kwasniewski - trzeba było siedziec cicho i trzymac jezyki
      > za zebami, a nie włazic Bushowi w dupe. Do Unii wchodzimy - skleroza ?

      Pan Balzer za bohaterskie włazidupstwo i eleganckie lizityłectwo uhonorowan
      zostaje Orderem Elegancji ze Srebrnymi Kondomami.

      Cała reszta - Morda w kubeł!

      JE Prezydęt
    • Gość: muss Re: Chirac ma racje, niestety IP: *.rzeszow.sdi.tpnet.pl 19.02.03, 08:12
      balzer napisał:

      > Wypowiedz Chiraca była butna i beszczelna to fakt. Nie powinien w ten sposob
      > sie
      > wypowiadac, ale trzeba przyznac że powiedział prawde.
      > Jego wypowiedz nie odnosi sie do Polakow, lecz do rzadu polskiego - ktory w
      > idiotyczny sposob poparł stanowisko amerykanskie.
      >
      > Panie Miller, panie Kwasniewski - trzeba było siedziec cicho i trzymac jezyki
      > za zebami, a nie włazic Bushowi w dupe. Do Unii wchodzimy - skleroza ?


      A przepraszam cie bardzo, jak zawsze tak rozwiazujesz problemy (siedzisz cicho
      i język za zębami) to Twoja sprawa. Pan Chirac zachował sie bezczelnie i
      chamsko i na miejscu Polskiego Rzadu skierowalbym stanowcza note.
      Przeciez to co On zrobil to jawny szantaz
      • rycho7 Re: Chirac ma racje, niestety 19.02.03, 09:55
        Gość portalu: muss napisał(a):

        > Pan Chirac zachował sie bezczelnie i
        > chamsko i na miejscu Polskiego Rzadu skierowalbym stanowcza note.
        > Przeciez to co On zrobil to jawny szantaz

        Pan Chirac chce dbac o interesy Francuzow. Gdyby dalo sie niedoplacac do Polski
        w ramach jej przystapienia do UE to dla nich czysty zysk.

        Polska jest psem, ktory gryzie reke, ktora go karmi. Trzeba sie zdecydowac co
        wazniejsze honor czy micha. Bezrobotni zapewne wybiora honor. I swoimi
        zaschlymi zoladkami wyszyja sztandary.
        • Gość: muss Re: Chirac ma racje, niestety IP: *.rzeszow.sdi.tpnet.pl 19.02.03, 20:06
          rycho7 napisał:

          > Gość portalu: muss napisał(a):
          >
          > > Pan Chirac zachował sie bezczelnie i
          > > chamsko i na miejscu Polskiego Rzadu skierowalbym stanowcza note.
          > > Przeciez to co On zrobil to jawny szantaz
          >
          > Pan Chirac chce dbac o interesy Francuzow. Gdyby dalo sie niedoplacac do
          Polski
          >
          > w ramach jej przystapienia do UE to dla nich czysty zysk.


          >
          > Polska jest psem, ktory gryzie reke, ktora go karmi. Trzeba sie zdecydowac
          co
          > wazniejsze honor czy micha. Bezrobotni zapewne wybiora honor. I swoimi
          > zaschlymi zoladkami wyszyja sztandary.

          Ok za jak mowisz miske mam sobie pozwolic wycierac soba za przeproszeniem dupe.
          Nie podoba mi sie ta wypowiedz, a Francja z tego co wiem nie jest jedynym
          platnikiem budzetu UE.
          Francja poprostu obawia sie upadku znaczenia w Europie, i wzmocnienia pozycji
          krajow popierajacych USA w ewentualnym konflikcie.
          Jesli do konfliktu dojdzie (czego sie boje) i zostana zrealizowane cele Stanow
          a informacje o arsenale Irackim sie okarza sie prawdziwe francja moze stracic
          aktyalne wplywy.
          Stad jak mniemam ton wypowiedzi p.Chiraka.
          A propos jezeli nadal tak beda rozwijaly sie stosunki w Europie to nie wroze
          dlugiej przyszlosci UE
      • indris Niestety nie szantaż 19.02.03, 17:56
        Najgorszą rzeczą, którą powiedział Chirac, to stwierdzenie groźby zmian w
        OPINII PUBLICZNEJ krajów Zachodu. Jaki jest tam stosunek do amerykańskiej
        awantury (społeczeństw a nie rządów !), to było widać 15 lutego. Oróż opinia
        publiczna to nie jest coś, co zmienia się na życzenie polityków.
        Słowo "szantaż" jest więc tu niewłaściwe, szantażować można tylko tym, co ma
        się w dyspozycji. A opinii społeczeństwa w dyspozycji się nie ma. Chirac więc
        nie groził, ale przestrzegał. Jeżeli polskie społeczeństwo będzie spostrzegane
        na Zachodzie - niesłusznie zresztą - jako zwolennicy wojny, to niechęci do
        Polski nie odwróci nawet pięciu Chiraców. A opinie masowe zmieniają sie wolno.
    • Gość: pepe Chirak czyrakiem Europy! IP: 80.48.117.* 19.02.03, 18:25
      Wszyscy Polacy ,którzy walczyli na każdym froncie w czasie drugiej wojny
      Swiatowej poczuli się urażeni.
      Bez nich żaden kraj-Francia,Anglia,Rosja,Belgia,Grecia a wręcz cala europa,nie
      dala sobie rady.
      Oczywiście ani Kwaśniewski .ani Miler nie powinni decydować ,bo ostatnie
      przypadki np;GROMU wskazuje że nie żolnierz,walczy na froncie ,TYLKO MILER
      KWAŚniewski,iGENERAŁOWIE którzy liczą mamone a nie dobro polskiego NARODU!
Pełna wersja