Kogos referendum europejskie obchodzi czy nie?

20.02.03, 12:59
Tak sie przygladam sytuacji. We wszystkich krajach ktore wstepowaly do UE
odbywala sie kampania referendalna organizowana przez panstwo, ktorej celem
bylo po pierwsze - wzmocnienie zainteresowania samym referendum, po drugie -
udzielenie glosu tak przeciwnikom, jak i zwolennikom wejscia do UE. Czas
leci, a ja nie widze zeby sie rzad w ogole interesowal tym, ze czeka nas
podjecie najwazniejszej w skutkach decyzji w powojennej historii Polski.
Kampanii po prostu nie ma. Ten pomysl Millera zeby zatrudnic mlodziez w
gminach to moim zdaniem kolejny pomysl na rozprowadzenie kasy dla
nieudacznikow zwiazanych z SLD. Czyli chyba chodzi o to, zeby uczestnictwo w
referendum bylo nizsze niz wymagane, a w efekcie, zeby za nas zdecydowaly
elity. Po raz kolejny. Bo rzeczywiscie, po co maja obywatele kombinowac za i
przeciw, jak za nas moze podjac decyzje geniusz Lepper i tym
podobni 'geniusie' parlamentarni. Tylko po co w takim razie ta demokracja?
Niech Miller jednoosobowo zdecyduje i czesc.
    • rycho7 Z ktorej strony to sie obchodzi? n/t 20.02.03, 13:01
      • _helga Ze strony Leppera? 20.02.03, 13:11
        Tak przynajmniej wynika z tego, co robi rzad.
        Nawiasem mowiac, to, ze my sobie tu dyskutujemy, nijak sie ma do dzialalnosci
        rzadu oraz swiadomosci spolecznej. Choc zgroza wieje od takiej konstatacji, my
        tu som elity intelektualne Ojczyzny Naszej, ktorym sie jeszcze chce. Ale wplyw
        na decyzje podejmowane przez obywateli mamy zaden, obojetnie jak goraco o czyms
        dyskutujemy. Platforma do dyskusji MUSI byc organizowana przez rzad i MUSI
        uwzgledniac glosy za i przeciw. Tak to wygladalo we WSZYSTKICH krajach. Miller
        laski nie robi ze laskawie umozliwi obywatelom podjecie decyzji zgodnej z
        wlasnym sumieniem. To sa podstawy demokracji.
        • rycho7 Pukanie spod dna: Ze strony Leppera? 20.02.03, 13:48
          _helga napisała:

          > Miller
          > laski nie robi ze laskawie umozliwi obywatelom podjecie decyzji zgodnej z
          > wlasnym sumieniem. To sa podstawy demokracji.

          Zazwyczaj nasze poglady bywaja skrajnie rozne. W tej sprawie jednak sobie nie
          podyskutujemy. Ma Pani racje.

          Mnie ten problem dodatkowo po prostu zwisa. Elyty legislacyjne zadbaja wzorem
          wyborow parlamentarnych abym nie mogl wydac z siebie glosu. Poprzednio przez 6
          tygodni zabiegalem aby byc godzien. Nadaremno. Teraz mam suwerenny zwis.

          Pozdrawiam
        • Gość: lady_hawk Re: Ze strony Leppera? IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 20.02.03, 13:53
          _helga napisała:

          > Tak przynajmniej wynika z tego, co robi rzad.
          > Nawiasem mowiac, to, ze my sobie tu dyskutujemy, nijak sie ma do
          dzialalnosci
          > rzadu oraz swiadomosci spolecznej. Choc zgroza wieje od takiej konstatacji,
          my
          > tu som elity intelektualne Ojczyzny Naszej, ktorym sie jeszcze chce. Ale
          wplyw
          > na decyzje podejmowane przez obywateli mamy zaden, obojetnie jak goraco o
          czyms
          >
          > dyskutujemy. Platforma do dyskusji MUSI byc organizowana przez rzad i MUSI
          > uwzgledniac glosy za i przeciw. Tak to wygladalo we WSZYSTKICH krajach.
          Miller
          > laski nie robi ze laskawie umozliwi obywatelom podjecie decyzji zgodnej z
          > wlasnym sumieniem. To sa podstawy demokracji.


          Ja tam wole, zeby decydowaly elity niz szerokie rzesze. To wszystko jest gra.
          W kraju o tak duzej ilosci problemow i niskiej swiadomosci, mogloby byc slabo
          z poparciem...
          Demokracja tym razem jest przeciw nam.

          wink
          • Gość: siedem Heil Hawk! IP: 213.216.66.* 20.02.03, 14:02
            Gość portalu: lady_hawk napisał(a):

            > _helga napisała:
            >
            > > Tak przynajmniej wynika z tego, co robi rzad.
            > > Nawiasem mowiac, to, ze my sobie tu dyskutujemy, nijak sie ma do
            > dzialalnosci
            > > rzadu oraz swiadomosci spolecznej. Choc zgroza wieje od takiej konstatacji
            > ,
            > my
            > > tu som elity intelektualne Ojczyzny Naszej, ktorym sie jeszcze chce. Ale
            > wplyw
            > > na decyzje podejmowane przez obywateli mamy zaden, obojetnie jak goraco o
            > czyms
            > >
            > > dyskutujemy. Platforma do dyskusji MUSI byc organizowana przez rzad i MUSI
            >
            > > uwzgledniac glosy za i przeciw. Tak to wygladalo we WSZYSTKICH krajach.
            > Miller
            > > laski nie robi ze laskawie umozliwi obywatelom podjecie decyzji zgodnej z
            > > wlasnym sumieniem. To sa podstawy demokracji.
            >
            >
            > Ja tam wole, zeby decydowaly elity niz szerokie rzesze. To wszystko jest gra.
            > W kraju o tak duzej ilosci problemow i niskiej swiadomosci, mogloby byc slabo
            > z poparciem...
            > Demokracja tym razem jest przeciw nam.
            >
            > wink
          • _helga Tylko dlaczego mam wrazenie... 20.02.03, 14:08
            Gość portalu: lady_hawk napisał(a):
            >
            > Ja tam wole, zeby decydowaly elity niz szerokie rzesze. To wszystko jest gra.
            > W kraju o tak duzej ilosci problemow i niskiej swiadomosci, mogloby byc slabo
            > z poparciem...
            > Demokracja tym razem jest przeciw nam.
            >
            > wink

            ... ze te elity sa w gorszym stanie swiadomosci niz obywatele? Jak patrze na te
            krawaciki Leppera to az mnie trzepie, ze to on jest "elyta". Albo ci rozni
            skorumpowani kolesie, co o niczym innym nie mysla, procz dobrobytu wlasnego i
            swojej najblizszej rodziny. Tez mam sklonnosc do elitaryzmu, Lady, tylko
            watpie, czy to co w parlamencie siedzi, to elitasmile

            A poza tym jak ma sie wyksztalcic prawdziwa elita, jak nie w toku walki
            politycznej i zabiegania o glosy? Wlasnie do tego jest panstwo, zeby takie
            rzeczy organizowalo. Nie ma znaczenia kto akurat w danym momencie sprawuje
            wladze. Poza tym sa argumenty, calkiem rzeczowe, i za, i przeciw. Jesli
            pozbawia sie obywateli wiedzy i wspoluczestnictwa, to pozniej obywatele nie
            poczuwaja sie rowniez do wspolodpowiedzialnosci, bo niby z jakiej racji. Biorac
            pod uwage zachowania Francji i Niemiec mozna spodziewac sie, ze po akcesie nie
            bedzie latwo i moga byc nieprzyjemne niespodzianki. Brak kampanii dzisiaj
            oznacza, ze rozczarowanie moze byc silniejsze i bardziej brzemienne w skutki,
            na przyklad wlasnie dlatego, ze sie dzisiaj nie dopuszcza do glosu
            eurosceptykow. Zreszta zwolennikow sie tez nie dopuszcza. Lepper rzadzisad

            PS. Bufetowa dziekuje za karteczkesmile))))))
Pełna wersja