_helga
20.02.03, 12:59
Tak sie przygladam sytuacji. We wszystkich krajach ktore wstepowaly do UE
odbywala sie kampania referendalna organizowana przez panstwo, ktorej celem
bylo po pierwsze - wzmocnienie zainteresowania samym referendum, po drugie -
udzielenie glosu tak przeciwnikom, jak i zwolennikom wejscia do UE. Czas
leci, a ja nie widze zeby sie rzad w ogole interesowal tym, ze czeka nas
podjecie najwazniejszej w skutkach decyzji w powojennej historii Polski.
Kampanii po prostu nie ma. Ten pomysl Millera zeby zatrudnic mlodziez w
gminach to moim zdaniem kolejny pomysl na rozprowadzenie kasy dla
nieudacznikow zwiazanych z SLD. Czyli chyba chodzi o to, zeby uczestnictwo w
referendum bylo nizsze niz wymagane, a w efekcie, zeby za nas zdecydowaly
elity. Po raz kolejny. Bo rzeczywiscie, po co maja obywatele kombinowac za i
przeciw, jak za nas moze podjac decyzje geniusz Lepper i tym
podobni 'geniusie' parlamentarni. Tylko po co w takim razie ta demokracja?
Niech Miller jednoosobowo zdecyduje i czesc.