Co nas czeka w Unii ? Wariant pesymistyczny

20.02.03, 22:54
------------------------------------------------------------------------------
--
Zawsze byłem sceptycznie nastawiony do UE, a zdecydowanym przeciwnikiem
integracji zostałem ruszyła kampania agitacyjna obecnego rządu.
Zwyczajnie zauważyłem, że jesteśmy robieni w konia przez Unię i agitatorów.
Ostatni coraz częściej jestem przekonany, że czeka nas korekta granic,
poprzedzona kapitulacją przed żądaniami niemieckimi dotyczącymi majątków tzw.
wypędzonych.
Starałem się ostrzegać na tym forum przed niebezpieczeństwem niemiecko-
francuskiej Europy.
Nie straszę nową wojną, bo jeśli Polska nie uzyska zdecydowanej pomocy USA,
to podbój niemiecki będzie bezkrwawy. Zwyczajnie poddamy się bez walki.
Na czym opieram swoje wnioski :
- obecne granice Polski to zdaniem Niemców wynik dyktatu narzuconego
temu narodowi w Poczdamie i w 1990 roku przez USA. A zdaniem wielu Niemców
prawo narzucone w formie dyktatu jest nieważne
- wypędzenia są zdaniem Bundestagu nieważne z mocy prawa, czyli idąc
tym tokiem nieważne są również zmiany majątkowe na utraconych terenach
- parlament europejski zawsze podkreślał nienaruszalność własności
prywatnej, a sądy niemieckie nigdy nie kwestionowały prawa dawnych
właścicieli nieruchomości na wschód od Odry i Nysy do ich majątków
- mimo kilku inicjatyw FDP nie zmieniono prawa o obywatelstwie Niemiec
i nadal przyznawane jest ono potomkom obywateli Rzeszy z 1937, choćby nie
umieli słowa po niemiecku. Wystarczy, że mieszkają np. na Opolszczyźnie i
mieli niemieckiego dziadka.
- Po 1989 roku władze Niemiec zrezygnowały z popierania emigracji do
Niemiec i zastąpiły to popieraniem mniejszości niemieckiej w Polsce
- Władze RP udają, że nie widzą, iż ci „Niemcy” na Górnym to Ślązacy
polskojęzyczni. Są oni zwyczajnie korumpowani możliwością legalnej pracy w
Niemczech i w ten sposób germanizowani. Germanizacja ekonomiczna jest
skuteczniejsza od politycznej. Dla chleba ludzie ci wyrzekają się polskości.
( Oczywiście sporo złego narobiła tu polityka PRL i traktowanie Ślązaków „z
buta”, co zraziło ich często do Polski )
- Zakładając, iż Polska wejdzie do Unii, a USA utraci wpływy w Europie
to czekają nas wkrótce :
- 1.Ścisłe podporządkowanie się unijnym normom i przepisom oraz
posłuszne wykonywanie poleceń politycznych, czyli praktycznie utrata
suwerenności państwowej
- 2.Ogromne problemy polskiego budżetu
- 3.Katastrofa dla polskich firm, które nie wytrzymają szoku akcesyjnego
- 3.Konieczność wypłaty odszkodowań Niemcom za utracone majątki, a z
braku środków na te odszkodowania oddanie tych Ziem w naturze
- 4.Łaskawie Niemcy pozwolą na tych terenach Polakom dalej mieszkać,
ale tylko z prawem pobytu
- I tak pokojowo Niemcy odzyskają to, co od średniowiecza posiadali. A
co utracili tylko dzięki klęsce Hitlera.
- CHCIAŁBYM SIĘ MYLIĆ, ALE W PRZYPADKU ZWYCIĘSTWA FRANCJI I NIEMIEC W
EUROPIE SCENARIUSZ TEN MOŻE BYĆ BARDZO REALNY
    • Gość: AdamM Re: Co nas czeka w Unii ? Wariant pesymistyczny IP: *.icpnet.pl 21.02.03, 00:09
      To jest wolanie daremne. Ja juz nie mam zdrowia na te przekonywania. Wiekszosc
      naszych rodakow nic nie rozumie i nic nie chce zrozumiec. To tak jak z
      przemyslem, z ktorego nas wykolegowali - wlasnie Niemcy. Tak też nas pewnie
      wykoleguja z ziemi. Tak się stanie, jesli nie zaistnieją zmiany dla nas
      korzystne. A korzystny dla nas jest wzrost odsetka homoseksualistow w
      Niemczech, wzrost znaczenia ruchow pacyfistycznych i zielonych, ujemny przyrost
      naturalny rdzennych Niemcow. Najwiecej nadziei pokladam w homoseksualizmie.
      Jest on nam bardzo na rekesmile

      A.
    • Gość: snajper Re: Co nas czeka w Unii ? Wariant pesymistyczny IP: *.acn.waw.pl 21.02.03, 01:17
      Zostaniemy zakuci w kajdany i sprzedani do Afryki, gdzie jeszcze panuje
      niewolnictwo. Bedziemy uprawiać pataty i spać pod gołym niebem, a tych, co z
      sił opadną zużyje się jako karmę na farmach krokodyli. W Afryce będziemy nosić
      opaski z białym orłem, aby nas nikt nie pomylił z miejscowymi Murzynami. Pić
      będziemy pombę, miejscowe piwo, którego fermentację wywołuje żucie ziaren prosa
      przez stare Murzynki. Jedzenia dostarczą nam zdechłe hieny oraz wnętrzności
      krokodyli.

      Za to w naszych byłych mieszkaniach w blokach urządzą sobie przytulne gniazdka
      ziomkowie z Niemiec oraz haiderowcy z Austrii. Z rozkoszą zostawią swoje
      obrzydliwe domki z kwiatami na wszyskich parapetach i zamieszkają w Pcimiu
      Dolnym, Kutnie i na warszawskim Bródnie. Na wsiach niemieccy bauerzy będą
      próbować znależć jakieś opłacalne zajęcie, jednak po latach prób także dojdą do
      wniosku, że takimi czynnościami są jedynie pobieranie renty i pędzenie bimbru.

      Uradowani Niemcy, po odzyskaniu Śląska uruchomią z wielką pompą wszystkie
      kopalnie i huty, próbując wydrzeć z nowych terytoriów jak najwięcej surowców.
      Niestety, niepomni naszych doświadczeń wpadną w pętlę dopłat i będzie to
      przyczyna upadku całej niemieckiej gospodarki. Takiego krachu nie wytrzyma
      także gospodarka UE i cała Europa stoczy się do poziomu handlu wymiennego.

      W takich czasach potęgą stanie się Afryka, mająca wielkie nadwyżki patatów i
      krokodylego mięsa.

      Snajper.
      • Gość: Michał Została tylko durna ironia IP: *.bielsko.cvx.ppp.tpnet.pl 21.02.03, 07:02
        Z tymi Niemcami to raczej racja i inteligentni ludzie to widzą.
    • puls EU potrzebuje koloni i tanich rynkow zbytu !Uwaga 21.02.03, 07:37
      Zalatwia nasz przemysl.
Pełna wersja