GW - niegodziwy artykuł o Januszu Kaczmarku.

28.08.06, 14:11
GW pisze, ze syn Kaczmarka dostał się na studia prawnicze na UG z odwołania.
Zabrakło mu 2 punktów. Napisał w odwołaniu o tradzycjach prawniczych w
rodzinie.

W 2004 roku minimum punktów z testu gwarantujące znalezienie się wśród dwustu
kilkunastu przyjętych wynosił 54 pkt. Młody Kaczmarek miał 52. Wielu
przystępujących do egazminu składało wówczas podania i zdawało egazminy na
kilku uczelniach. Ci, którzy zdali poza UG lub jednocześnie na dwie uczelnie
i wybierali tę inną, wycofywali papiery i zwalniali miejsce na liście
przyjętych na studia.
Władze uczelni uzupełniają w takim przypadku listę tymi studentami, którzy
znaleźli się tuż poniżej progu 54 pkt.

Z tego co pisze GW wynika, że:

1. Janusz Kaczmarek nie podejmował osobiście żadnych działań w kierunku
przyjęcia syna na studia. Zgodził się jedynie aby syn wspomniał o tradycjach
rodzinnych. Był wtedy prokuratorem okręgowym w Gdyni.

2. GW nie pisze o tym, czy brak 2 punktów, przy zwolnionej wówczas liczbie
miejsc wystarczał do przyjęcia na studia z powodów li tylko matemmatycznych.

3. GW stara się stworzyć wrażenie, że prokurator generalny wręcz ulokował
syna na studiach nie podając na to żadnych dowodów.

4. GW nie pisze o tym, że nawet gdyby syn Kaczmarka nie został przyjęty, mógł
studiować 1 rok jako wolny słuchacz, lub na studiach płatnych a potem
przenieść się na dzienne.

5. GW czując miałkość materiału rzuca Kaczmarków na żer mrówkom faraona,
potwierdzając pośrednio iż mimo rozpaczliwych prób uwalania błotem Janusza
Kaczmarka nie ma po temu argumentów. Liczy więc tylko na to, że coś się
jednak przyklei do prokuratora.

Artykuł ten jest mocnym sygnałem dla ministra Ziobry, potwierdzającym
właściwie obsadzenie stanowiska prokuratora krajowego smile
    • rycho7 emocje konca spawacza 28.08.06, 14:20
      palnick napisał:

      > Artykuł ten jest mocnym sygnałem dla ministra Ziobry, potwierdzającym
      > właściwie obsadzenie stanowiska prokuratora krajowego smile

      Widze Papnik, ze sie mocno przejales swoimi przekonaniami. Przeciez podwladni s
      mniej niz Zero.
      • palnick Psoty siódmego rycha 28.08.06, 14:34
        Siódme dziecko stróża. Czy to był ostatni miot?
        • rycho7 aby dopasowac do estetyki Palnika 28.08.06, 14:42
          palnick napisał:

          > Siódme dziecko stróża. Czy to był ostatni miot?

          To byl ostatni wymiot. Dlatego tak podpieral tradycjami rodzinnymi przyjecie na
          studia.
    • rycho7 Re: GW - niegodziwie trafiony artykuł 28.08.06, 14:45
      palnick napisał:

      > GW pisze, ze

      Sadzac po reakcjach pisuaru to artykul jest celny. Zewra szeregi stuzek moczu
      jakim olewaja spoleczenstwo.
      • palnick Re: GW - niegodziwie trafiony artykuł 28.08.06, 15:34
        Afera smile))

        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=28&w=47591042&a=47614669
    • babariba-babariba cię pojebauo już całkiem palnicku??? 28.08.06, 15:32
      ...ostatni akapit nam tu zacytuj.
      O tym, jak Kaczmarek starszy dostał się na aplikację i etat w latach
      osiemdziesiątych w zamian za to, że jego tatuś, szef Baltony (za karę takie
      stanowiska dawali) jakiś proszek na szczury, czy inną maść na pluskwy komuś
      ważnemu załatwił.
      Czym skorupka za młodu nasiąknie
      • palnick Rowerów nie rozdają a kradną :-) 28.08.06, 15:37
        babariba-babariba napisała:

        > ...ostatni akapit nam tu zacytuj.
        > O tym, jak Kaczmarek starszy dostał się na aplikację i etat w latach
        > osiemdziesiątych w zamian za to, że jego tatuś, szef Baltony (za karę takie
        > stanowiska dawali) jakiś proszek na szczury, czy inną maść na pluskwy komuś
        > ważnemu załatwił.
        > Czym skorupka za młodu nasiąknie

        ---------------
        Juz cytują babaribo smile

        "W latach 80. młody Janusz Kaczmarek dostał posadę w gdańskiej prokuraturze
        dzięki swemu ojcu Kazimierzowi. Kaczmarek senior, wtedy pracujący w Baltonie,
        załatwił prokuratorowi okręgowemu Ryszardowi Zegarowi zachodni specyfik na
        mrówki faraonki, które rozpleniły się w bloku szefa okręgówki. W zamian Zegar
        załatwił Kaczmarkowi juniorowi etat."

        Gdzie tu aplikacja?
        • rycho7 przecudnej urody umyslkowosci 28.08.06, 16:02
          palnick napisał:

          > załatwił Kaczmarkowi juniorowi etat."
          >
          > Gdzie tu aplikacja?

          Ty palnik tak na serio chcesz zeby Ci tlumaczyc? Wczoraj sie urodziles?
          • palnick Re: przecudnej urody umyslkowosci 28.08.06, 16:14
            rycho7 napisał:


            > Ty palnik tak na serio chcesz zeby Ci tlumaczyc? Wczoraj sie urodziles?

            -------

            Rycho tłumacz mi, tłumacz. Bardzo cię proszę.
            • rycho7 Re: przecudnej urody umyslkowosci 28.08.06, 17:43
              palnick napisał:

              > Rycho tłumacz mi, tłumacz. Bardzo cię proszę.

              Dzieki etatowi donosiciela klozetowego nie musial odbywac aplikacji
              prokuratorskiej. Co innego gdyby ponizyli go etatem asesora, przeznaczonym dla
              aplikantow prokuratorskich. To by byla mogila palnikow.
              • palnick Re: przecudnej urody umyslkowosci 28.08.06, 20:32
                rycho7 napisał:

                > palnick napisał:
                >
                > > Rycho tłumacz mi, tłumacz. Bardzo cię proszę.
                >
                > Dzieki etatowi donosiciela klozetowego nie musial odbywac aplikacji
                > prokuratorskiej. Co innego gdyby ponizyli go etatem asesora, przeznaczonym dla
                > aplikantow prokuratorskich. To by byla mogila palnikow.


                ----------

                Jeszcze mistrzu, jeszcze!!!! Bo nichuja nie rozumiem z twojej mądrej mowy.
        • babariba-babariba jaką posadę dostał??? woźnego? sprzątacza? 28.08.06, 16:07
          nie wku..aj mnie, bo żałośnie zaczyna być
          • palnick Re: jaką posadę dostał??? woźnego? sprzątacza? 28.08.06, 21:09
            babariba-babariba napisała:

            > nie wku..aj mnie, bo żałośnie zaczyna być

            ........

            Babaribo, mój kolega uczęszczał z Kaczmarkiem do liceum i mówi, że on zawsze
            był bardzo zasadniczy i jak to określał - nieżyciowy.
            Ma o nim bardzo dobre zdanie a ja mam do kolegi duże zaufanie. Mówił też, że
            Kaczmarek, jest prawnikiem z powołania w tym sensie, że postanowił nim zostać
            po tym jak zgwałcono i zamordowano ich koleżanke z liceum. Taki entuzjasta z
            misją.
            Na pewno nie ominął aplikacji a to, ze dostał posadę mając uprawnienia
            zawodowe, dzięki faraonkom (jeżeli to prawda) oznacza, że to robactwo bywa
            również porzyteczne.
            Nie poznaję cię. Gdzie twój słynny dystans do rzeczywistości moderowany
            wyrobami puszczańskimi w płynie?

            Pozdrawiam serdecznie, dj boh sztob nieposlednij raz smile
            P.
            • babariba-babariba albo durnia 'kleisz', albo drogi szukasz... 11.09.06, 21:33
              ...dzięki tatusiowym możliwościom straszy Kaczmarek posadę dostał, na której
              pryncypialnością prawniczą mógł się wykazywać i w latach 80-tych i teraz.
              Dzięki tak zdobytej pozycji zawodowej tatusia - młody Kaczmarek dostał się na
              prawnicze studia przeskakując różnych takich, którzy nie mieli szczęścia mieć
              tatusiów - ważnych prokuratorów.
              Nie widzisz tu pewnej niezręczności co najmniej???
              Sam KAczmarek starszy to widział 'ukrywając' syna w Toruniu.
              a poza tym: daj boh sztob nieposlednij
    • patience To o co GW chodzi z tymi listami t.w. i k.o.? 28.08.06, 16:00
      Z brakiem 2 pktow na wszystkie uczelnie przyjmuja tj. jesli napisza odpowiednio
      piekne odwolanie. Na kazdym kierunku panie w dziekanacie radza pisac o
      tradycjach rodzinnych o ile takowe sa. Poza tym takie podania zwykle nie koncza
      sie na tym jednym argumencie tylko mlodziez pisze strzeliste wypociny dlaczego
      az tak bardzo chca sie dostac na ten kierunek. Z brakiem 2 pktow mlody Kaczmarek
      nie potrzebowal zadnych szczegolnych protekcji, bo sie miescil w normalnym
      trybie. Glowny problem w tym art. to ten fragment:

      "Gazeta" ujawniła wtedy, że co najmniej w kilku przypadkach "odwołanie"
      oznaczało protekcję. Listy polecające konkretnych kandydatów, których odwołania
      trzeba uwzględnić, napisali do władz uczelni m.in. prezes sądu okręgowego i
      dziekan rady adwokackiej. Dzięki ich pismom przyjęto na studia dwójkę dzieci
      sędziów, córkę prokuratora okręgowego oraz kilkoro pociech z rodzin adwokackich."

      "co najmniej w kilku przypadkach" nie oznacza we wszystkich przypadkach. A GW
      oskarza Kaczmarka ze sie na tej liscie przyjetych z odwolania w ogole znalazl.
      To o co im chodzi z ujawnianiem list osob zarejestrowanych przez bezpieke jako
      kontakty operacyjne? Skoro niewazne czy winny, wazne ze sie znalazl na liscie...

      wink)
      • jaceq Re: To o co GW chodzi z tymi listami t.w. i k.o.? 28.08.06, 18:43
        patience napisała:
        > Z brakiem 2 pktow na wszystkie uczelnie przyjmuja

        Nie jest to prawdą. Spróbuj np. na architekturę, nasmaruj piękne odwołanie o
        (proszę się nie śmiać) "tradycjach" i zobacz, ile to pomoże.

        > Z brakiem 2 pktow mlody Kaczmarek nie potrzebowal zadnych
        > szczegolnych protekcji, bo sie miescil w normalnym trybie.

        Bujda. Byli lepsi, tyle że bez "tradycji". Wobec "tradycji" musieli się uznać za
        pokonanych. Samo "prawo" i sama "sprawiedliwość". A rebours.

        > "co najmniej w kilku przypadkach" nie oznacza we wszystkich przypadkach.

        Czyżby ktoś się upierał, że we wszystkich? Jeśli się mówi "pisowiec" to oznacza
        to złodzieja w każdym przypadku, bez wyjątków?

        > To o co im chodzi z ujawnianiem list osob zarejestrowanych przez bezpieke jako
        > kontakty operacyjne?

        A kogoś jeszcze to obchodzi? Teraz na czasie jest "lista Fryzjera".
        • patience Re: To o co GW chodzi z tymi listami t.w. i k.o.? 28.08.06, 19:00
          Nie udawaj wink GW do dzisiaj spuszcza gromy - w tym na Maciarewicza, ze
          opublikowal 'liste zasobow archiwalnych' bezpieki. A sama zrobila gorzej niz
          Maciarewicz, bo z obecnosci na liscie przyjetych z odwolania wydedukowala ze
          mlody Kaczmarek sie dostal przez protekcje, co wiecej, jest w tekscie zdanie o
          platnej protekcji. Jaki jest tytul tego artykulu, ha? Ty robisz to samo co GW.
          Skad wiesz ze 'bylo wielu lepszych'? Nie z tego samego art. pzypadkiem? Jest
          mowa o przenosinach mlodego Kaczmarka do Torunia, co m.in. znaczy, ze nikomu w
          Gdansku miejsca nie blokowal. A skad wiesz jaki jest system przyjec w Toruniu i
          czy wyniki mlodego Kaczmarka nie sa na torun wystarczajace? To wszystko jest
          szczegolnie smieszne w sytuacji glebokiego oburzenia moralnego wlasnie jak
          Macierewicz opowiadal o ministrach spraw zagr. Przyganial kociol garnkowi a sam
          smoli. Jak Kalemu ukrasc krowe to niedobrze, ale jak Kali kradnie to z wyzszych
          pobudek moralnych...big_grinbig_grinbig_grin
          • jaceq Tylko "Lista Fryzjera". 28.08.06, 22:41
            > GW do dzisiaj spuszcza gromy - w tym na Maciarewicza, ze
            > opublikowal 'liste zasobow archiwalnych' bezpieki.

            1. I słusznie, się okazuje. Udupił lustrację na długie lata.
            2. Całych "zasobów"???

            > z obecnosci na liscie przyjetych z odwolania

            Chyba z czegoś innego. Musieliśmy czytać jakieś różne wersje.

            > jest w tekscie zdanie o platnej protekcji.

            W którym miejscu?

            > Jaki jest tytul tego artykulu, ha?

            U mnie jest "Syn na studiach dzięki pozycji ojca prokuratora". Nie "protekcji"
            tylko "pozycji".

            > Ty robisz to samo co GW.

            Cieszę się.

            > Skad wiesz ze 'bylo wielu lepszych'?

            Od "dobrze poinformowanych źródeł na Pomorzu". "Wielu" dołożyłaś już Ty, ha!


            > Jest mowa o przenosinach mlodego Kaczmarka do Torunia, co m.in. znaczy, ze
            > nikomu w Gdansku miejsca nie blokowal.

            "w 2004 młody Kaczmarek był już _studentem_UG_, a GW i inne media informowały o
            kolejnych odsłonach "afery rekrutacyjnej". _Wtedy_ prokurator doradził synowi
            [Toruń]."
            Blokował czy nie blokował, jeszcze przed "wtedy"? Zresztą dobrze wiesz, że nie o
            młodego Kaczmarka chodzi ani nawet starego, tylko o władze Wydziału.

            > czy wyniki mlodego Kaczmarka nie sa na torun wystarczajace?

            A niech sobie studiuje nawet w Przemyślu!

            > To wszystko jest
            > szczegolnie smieszne w sytuacji glebokiego oburzenia moralnego wlasnie jak
            > Macierewicz opowiadal o ministrach spraw zagr.

            "Szczególnie śmieszne" wydaje mi się określeniem na miejscu zawsze, gdy chodzi o
            Macierewicza.
    • jaceq Re: GW - niegodziwy artykuł o Januszu Kaczmarku. 28.08.06, 18:35
      palnick napisał:
      > Zgodził się jedynie aby syn wspomniał o tradycjach
      > rodzinnych. Był wtedy prokuratorem okręgowym w Gdyni.

      Hehe, "zgodził się", dobre. A może "kazał" mu wspomnieć? Po jakim kursie
      wymieniają "tradycje rodzinne" na punkty?

      > GW nie pisze o tym, czy brak 2 punktów, przy zwolnionej wówczas liczbie
      > miejsc wystarczał

      Pisze. Nie wystarczał.

      > GW stara się stworzyć wrażenie...

      Publikacja (cały cykl) jak i ciąg procesów o odtajnienie godzą mniej lub
      bardziej bezpośrednio w rektora Ceynowę którego poglądy, z tego co
      zaobserwowałem, wyglądają na mocno antypisiacze.

      > 4. GW nie pisze o tym, że nawet gdyby syn Kaczmarka nie został przyjęty, mógł
      > studiować 1 rok jako wolny słuchacz, lub na studiach płatnych

      No właśnie, to czemu nie wybrał takiej opcji, tylko się rozpisywał o
      "tradycjach"? Nawiasem pisząc, o jakich tradycjach, ile to pokoleń prokuratorów?
      Czy może chodziło o danie do zrozumienia (nie powiedzenie wprost, tylko o danie
      do zrozumienia właśnie), że chodzi o dziecię jakiegoś prokuratora okręgowego. To
      nie jest, Twoim zdaniem, to samo, co przy blokowaniu dostępu na aplikacje
      adwokackie i notarialne, by stołek "został w rodzinie"? Wszak PiS obiecywał
      rozgonić te mafijne układy korporacji zawodowych. Trafia się okazja - a Ty już
      chcesz im robić wbrew koło pióra? Znowu Cię nie poznaję wink)

      > Artykuł ten jest mocnym sygnałem dla ministra Ziobry, potwierdzającym
      > właściwie obsadzenie stanowiska prokuratora krajowego smile

      Ziobro też jest prawnikiem. A przy pewnej zgodności poglądów politycznych (może
      przez jednę ze stron udawanej, może nie) - prawnik prawnikowi oka nie
      wyprawniczy, co dodatkowo zostało potwierdzone pieniactwem do upadłego rektora
      Ceynowy mimo, że nawet kandydaci na studia prawnicze wiedzieli, że sprawę ma
      przegraną (bo takie jest prawo), byleby tylko kryć kolegów "po prawie i
      tradycjach" i ich pociechy ze skłonnościami do smarowania epistoł. Obawy o to,
      czy Kaczmarkowie będą mieli co do garnka włożyć wydają mi się więc odrobinkę
      przesadzone.
      • babariba-babariba Re: GW - niegodziwy artykuł o Januszu Kaczmarku. 28.08.06, 19:56
        jaceq napisał:
        (...)Ziobro też jest prawnikiem. A przy pewnej zgodności poglądów politycznych
        (może przez jednę ze stron udawanej, może nie) - prawnik prawnikowi oka nie
        wyprawniczy (...)
        ***
        tyle, że Zi0bremu nie udało się aplikacji egzaminem skoczyć i dlatego może
        zazdrosny jest???
      • palnick Re: GW - niegodziwy artykuł o Januszu Kaczmarku. 28.08.06, 20:36
        przeczytaj to jeszcze raz :

        W 2004 roku minimum punktów z testu gwarantujące znalezienie się wśród dwustu
        kilkunastu przyjętych wynosił 54 pkt. Młody Kaczmarek miał 52. Wielu
        przystępujących do egazminu składało wówczas podania i zdawało egazminy na
        kilku uczelniach. Ci, którzy zdali poza UG lub jednocześnie na dwie uczelnie
        i wybierali tę inną, wycofywali papiery i zwalniali miejsce na liście
        przyjętych na studia.
        Władze uczelni uzupełniają w takim przypadku listę tymi studentami, którzy
        znaleźli się tuż poniżej progu 54 pkt.

        Z tego co pisze GW wynika, że:

        1. Janusz Kaczmarek nie podejmował osobiście żadnych działań w kierunku
        przyjęcia syna na studia. Zgodził się jedynie aby syn wspomniał o tradycjach
        rodzinnych. Był wtedy prokuratorem okręgowym w Gdyni.

        2. GW nie pisze o tym, czy brak 2 punktów, przy zwolnionej wówczas liczbie
        miejsc wystarczał do przyjęcia na studia z powodów li tylko matemmatycznych
        • jaceq Re: GW - niegodziwy artykuł o Januszu Kaczmarku. 28.08.06, 21:19
          Czy 53 to nie jest więcej, niż 52?
          Czy powoływanie się na "tradycje rodzinne" to nie jest dokładnie to samo, co
          drzewiej - np. "poparcie POP przy ubieganiu się o wczasy FWP"?

          > 2. GW nie pisze

          Czyżbyś uważał, że jest to jedyny artykuł na ten temat, jaki ukazał się był w
          GW? I czyżbyś naprawdę uważał, że chodzi tu o jakiegoś Kaczmarka? czy jednak o
          jakieś szersze zjawisko?

          O czym GW nie napisze (bo nie ma dowodów): o tym, że gdański wydział prawa to
          tylko wierzchołek góry lodowej, który dał się głupio przyłapać. "Łowcy skór"
          zaistnieli nie dlatego, że łodzkie pogotowie jest akurat jakoś szczególnie
          trefne, tylko dlatego, że akurat tamtejsi "łowcy" wpadli bo przesadzili z
          pazernością; firmy pogrzebowe istnieją wszak nie tylko w Łodzi. Kluczowym
          elementem afery gdańskiej nie jest ten czy ów prawniczy synalek, który rzucał
          kamieniami w szkołę zamiast do niej chodzić, tylko utajnianie procedur
          rekrutacyjnych, a zwłaszcza odwoławczej. Polityka ma z tym do czynienia nic.
          Wszystko.
          • palnick Re: GW - niegodziwy artykuł o Januszu Kaczmarku. 28.08.06, 21:43
            jaceq napisał:

            > Kluczowym elementem afery gdańskiej nie jest ten czy ów prawniczy synalek,
            > który rzucał kamieniami w szkołę zamiast do niej chodzić, tylko utajnianie
            > procedur rekrutacyjnych, a zwłaszcza odwoławczej. Polityka ma z tym do
            > czynienia nic.
            > Wszystko.
            >
            ---------
            Czy Kaczmarek i jego syn byli choć przez chwilę rektorem UG? Czy jego syn
            dostał się tam przez płatną protekcję? Przez ojcowską ustną protekcję?
            Jeżeli nie to won.
            • jaceq Jakiego rodzaju protekcją jest 28.08.06, 22:10
              powoływanie się na "długoletnie rodzinne tradycje"? Czy odwołanie podpisywał
              anonim? Czy ciało odwoławcze nie wiedziało, czyim synem jest odwołujący się?
              Jak widzisz, nie czepiam się Kaczmarka. Okazja czyni złodzieja.
              • andrzejg Re: Jakiego rodzaju protekcją jest 29.08.06, 07:23
                jaceq napisał:

                > powoływanie się na "długoletnie rodzinne tradycje"? Czy odwołanie podpisywał
                > anonim? Czy ciało odwoławcze nie wiedziało, czyim synem jest odwołujący się?
                > Jak widzisz, nie czepiam się Kaczmarka. Okazja czyni złodzieja.

                Problem w tym,ze ludzie nowych władz kreuja się na świętych,na czyste dobro
                a okazuje sie ,że są zdolni wykorzystać rózne okazje dla własnych korzyści
                Są takimi samymi ludźmi jak inni.

                A.
    • palnick Ziobro reaguje... 28.08.06, 21:13
      wiadomosci.onet.pl/1377339,11,item.html
      • jaceq Re: Ziobro reaguje... 28.08.06, 21:36
        "Gdańska prokuratura, którą kierował obecny prokurator krajowy Janusz Kaczmarek,
        zarzuciła plagiat i oszustwo dziekanowi, który podjął korzystną dla syna
        prokuratora decyzję o przyjęciu na studia po odwołaniu - podał w oświadczeniu
        minister Ziobro.
        Jego zdaniem, to argument przemawiający za tym, że między ówczesnym prokuratorem
        apelacyjnym a dziekanem nie było żadnych zobowiązań."

        "Nie było żadnych zobowiązań" - tylko w którą stronę? Zarzut "plagiatu i
        oszustwa" - i jak się ta sprawa skończyła?

        "Nie wykonał żadnego telefonu w tej sprawie, do nikogo nie zwracał się z prośbą,
        na nikogo nie wywierał jakichkolwiek nacisków" - podał Ziobro w oświadczeniu.

        Możliwe, że nie wykonał żadnego telefonu etc., to nie Giertych. Skoro Ziobro tak
        "podał" to musi co chiba to prawda; wszak wie on jak działa niszczarka do
        kwitów, które mogłyby być niewygodne dla opozycji.

        "Podał m.in., że chce kontynuować _dłuższą_ tradycję rodzinną, nie tylko swojego
        ojca.."

        Aż się boję zapytać... kogo jeszcze tradycję? Dziadka...??? A kiedy Dziadek
        prokuratorzył? Przed 53 czy już po?

        ""To niezwykle smutne, że skoro nie można nic +znaleźć+ na doskonałego
        prokuratora, jakim jest Janusz Kaczmarek, atakuje się jego najbliższą rodzinę"

        To jest właśnie czysty Ziobryzm. Jesteśmy za rozwalaniem mafijnych układów
        korporacjonistycznych tak długo, jak długo nie staje się to niewygodne dla
        "naszych". Jak "naszym" ma się stać krzywda, to raptem stajemy się mniej
        pryncypialni, a już Kurski coś wymyśli dla pismaków, jak się będą czepiać.

        To niezwykle smutne, że Janusz Kaczmarek może sobie być doskonałym prokuratorem
        mimo tego, że "pozwolił" synowi zastąpić te parę punktów "dłuższą tradycją
        rodzinną". Skoro sam minister uznał za stosowne zabrać głos w takiej sprawie
        najwyższej wagi, to można snuć dywagacje, "skróty myślowe", że może na rzeczy
        jest i co więcej?

        "W artykule "GW" napisała również, że gdy o aferze z odwołaniami na prawo w
        Gdańsku zrobiło się głośno, ojciec doradził synowi, by po pierwszym roku
        "schował się" w Toruniu."

        Według cytowanego przez "GW" prok. Kaczmarka, powodem przenosin syna miała być
        też treść rozmowy między profesorem z Uniwersytetu Gdańskiego a pewną osobą,
        która miała powiedzieć, że Kaczmarek uwziął się na niego. Profesor miał na to
        odpowiedzieć, żeby się nie martwił, bo "jego syn jest u nas na uniwersytecie"."

        I to według Ciebie nie jest podejrzane? Ani wersja, że się musiał "chować"
        (przed czym?), ani wersja, że się wziął i "uwziął", nie jest zbyt korzystna dla
        Kaczmarków. Ta druga dodatkowo jest sprzeczna z "brakiem związków" wg Ziobry z
        początku artykułu. I komu tu wierzyć?
        • palnick Re: Ziobro reaguje... 28.08.06, 21:39
          jaceq napisał:

          > I komu tu wierzyć?

          -------

          forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=13&w=47611093&a=47632726
          • jaceq Czort swoje, 28.08.06, 21:52
            a pop - swoje.

            wink
            • palnick Re: Czort swoje, 28.08.06, 22:02
              jaceq napisał:

              > a pop - swoje.
              >
              > wink
              --------
              A dupa nieodmiennie z tułu, jakbys się nie obrócił.
              • jaceq Pewne rzeczy są niezmienne: 28.08.06, 22:11
                > A dupa nieodmiennie z tułu, jakbys się nie obrócił.

                Zmienić to potrafi chyba tylko sam Jacek K.
      • andrzejg tam masz wypowiedź prawdziwego socjalisty 29.08.06, 07:38
        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=28&w=47630423&a=47633557
    • andrzejg Re: GW - niegodziwy artykuł o Januszu Kaczmarku. 29.08.06, 07:14
      palnick napisał:
      >
      > 1. Janusz Kaczmarek nie podejmował osobiście żadnych działań w kierunku
      > przyjęcia syna na studia. Zgodził się jedynie aby syn wspomniał o tradycjach
      > rodzinnych. Był wtedy prokuratorem okręgowym w Gdyni.

      Moim zdaniem bardziej poinstruował , niz się zgodził
      Fajne tradycje - prokuratorzy PRL...to dla PiSu jest to pozytywne?







      >
      > 2. GW nie pisze o tym, czy brak 2 punktów, przy zwolnionej wówczas liczbie
      > miejsc wystarczał do przyjęcia na studia z powodów li tylko matemmatycznych.


      Ale pisze ,że wielu z wiekszą ilościa punktów nie zostało przyjętych

      >
      > 3. GW stara się stworzyć wrażenie, że prokurator generalny wręcz ulokował
      > syna na studiach nie podając na to żadnych dowodów.

      Przy stwarzaniu wrażenia nie potrzebne są dowody
      Macierewicz też stwarzał wrażenie


      >
      > 4. GW nie pisze o tym, że nawet gdyby syn Kaczmarka nie został przyjęty, mógł
      > studiować 1 rok jako wolny słuchacz, lub na studiach płatnych a potem
      > przenieść się na dzienne.


      Ale to kosztuje, czyz nie
      Lepiej wykorzystać patriotyzm genetyczny.Zawsze to taniej


      >
      > 5. GW czując miałkość materiału rzuca Kaczmarków na żer mrówkom faraona,
      > potwierdzając pośrednio iż mimo rozpaczliwych prób uwalania błotem Janusza
      > Kaczmarka nie ma po temu argumentów. Liczy więc tylko na to, że coś się
      > jednak przyklei do prokuratora.

      Rzeczywiście dziwne to, gdyby pracę mozna było dostac za puszkę preparatu
      chocby zachodniego.Dziwne to były czasy za komuny, podobno tak dostatnie.
      Spróbuj dziś załatwic pracę za puszke trutki.


      >
      > Artykuł ten jest mocnym sygnałem dla ministra Ziobry, potwierdzającym
      > właściwie obsadzenie stanowiska prokuratora krajowego smile
      >

      Mozliwe, co nie zmienia faktu ,że stare powiedzonko działa zawsze
      'grabie grabią do siebie, a nie od siebie'
      u każdego, nawet najsprawiedliwszego pisiaka

      A.
    • andrzejg Jeśli nie wiesz, jak się zachować, to na wszelki 30.08.06, 07:37
      Jeśli nie wiesz, jak się zachować, to na wszelki wypadek zachowuj się przyzwoicie".

      Jednak po naszych publikacjach zainterweniował rzecznik praw obywatelskich. Dzięki niemu na rok 2004/2005 przyjęto 31 osób odrzuconych przez Komisję Rekrutacyjną, choć zdobyły więcej punktów od przyjętych po znajomości dzieci VIP-ów.

      .
      .
      .
      Andrzej Malanowski, biuro rzecznika praw obywatelskich

      - Powoływanie się na wpływy i pozycję rodziciela w procedurach urzędowych nie jest niczym innym niż nadużyciem. Przyzwolenie rodzica na takie zachowanie jest niedopuszczalne. Jeśli ktoś tak czyni, to świadczy o tym, że brakuje mu zasad elementarnej przyzwoitości. J

      wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,53600,3582335.html

      Podkreślę jedynie,ze jest tu mowa o latach 2004/2005
      Ciekawie jest popatrzeć jak ewoluujesz z poglądów lewicowych, które
      powinny charakteryzowac się poczuciem spraiedliwości (w tym społecznej)
      do liberalnej walki wszelkimi sposobami.

      A.
    • jaceq Re: GW - niegodziwy artykuł o Januszu Kaczmarku. 09.09.06, 23:46
      Palnicku,
      Czy może dotarło do Ciebie ostatnio, że to właśnie Twój kumpel, prokurator
      krajowy K., polecił (na życzenie Giertycha, który jest w aferę bezpośrednio
      umoczony) przenieść śledztwo w sprawie defraudacji pieniędzy naiwnych ludzi
      powierzonych WBR? Tzw. "Hatkagate"? Czy to możliwe, żeby tak kryształowo uczciwy
      człek, w dodatku wykształcony prawniczo, nie przejrzał tej prostej sztuczki na
      przedawnienie? Czyli wychodzi, że warto prokuratorowi k. K. popatrzeć od czasu
      do czasu na rączki?
      • palnick Re: GW - niegodziwy artykuł o Januszu Kaczmarku. 11.09.06, 13:40
        jaceq napisał:

        > Palnicku,
        > Czy może dotarło do Ciebie ostatnio, że to właśnie Twój kumpel, prokurator
        > krajowy K., polecił (na życzenie Giertycha, który jest w aferę bezpośrednio
        > umoczony) przenieść śledztwo w sprawie defraudacji pieniędzy naiwnych ludzi
        > powierzonych WBR? Tzw. "Hatkagate"? Czy to możliwe, żeby tak kryształowo
        uczciwy człek, w dodatku wykształcony prawniczo, nie przejrzał tej prostej
        sztuczki na przedawnienie? Czyli wychodzi, że warto prokuratorowi k. K.
        popatrzeć od czasu do czasu na rączki?
        >
        --------
        Jeżeli chodzi o przedawnienie to jest to świństwo.
        Z drugiej strony zdumiewa mnie od lat paraliż prokurtatury w Kaliszu dotyczący
        tego sledztwa. Może chodzi o przyspieszenie? smile
        • babariba-babariba oj, naiwny, naiwny, naiwny... 11.09.06, 16:41

        • jaceq Re: GW - niegodziwy artykuł o Januszu Kaczmarku. 13.09.06, 00:51
          palnick napisał:
          > Jeżeli chodzi o przedawnienie to jest to świństwo.
          > Z drugiej strony zdumiewa mnie od lat paraliż prokurtatury w Kaliszu dotyczący
          > tego sledztwa. Może chodzi o przyspieszenie? smile

          Tak, tylko w którą stronę te "przyspieszenie"? Można się domyślać w którą, na
          podstawie tego, kto wywierał naciski, by przenieść. Przecież nie wywierali
          pokrzywdzeni. I ktoś naciskom uległ. "Przyspieszenie" będzie polegało na
          odwaleniu tej samej roboty przez kolejną prokuraturę, czyli kolejne lata. Chyba,
          że się włączy główny byznesmen od Rydzyka, o. Król i każe przełożonemu tej
          prokuratury wnioskować w sądzie o uniewinnienie.

          Hatka to teraz "wysoka szyszka", bo ma kwity na Giertycha na wypadek, gdyby ten
          zechciał go załatwić w taki sposób, jak spółka-córka Porozumienia Centrum
          załatwiła Zalewskiego Macieja.
Pełna wersja