Kronizm, czyli polska oligarchia dba o tajemnice

27.02.03, 11:59
System kronistyczny tak ma, ze jest to oligarchia zlodziei, mowiac z pewna
emfaza. W ktorej to oligarchii panuje swoista moralnosc knajacka, dintojra i
tak dalej. Nie ma sensu myslec o polskiej elicie w kategoriach politycznych,
gdyz podzialy polityczne (prawica, lewica) sa drugorzedne w stosunku do gry
roznych interesow ekonomicznych, oraz w stosunku do ich knajackiej
solidarnosci w stosunku do spoleczenstwa. Jest to solidarnosc calkiem podobna
do istniejacej np. w kulturze gangow ulicznych - moga sie miedzy soba tluc,
ale solidarnie zwroca sie przeciwko policji. Tu spoleczenstwo wystepuje w
roli takiego "policjanta" i lepiej, zeby za duzo nie wiedzialo, bo moze
odebrac mandat do sprawowania wladzy oraz wyciac elitom jakis paskudny numer.

W tym sensie Michnik wylamal sie z tej knajackiej solidarnosci, bo
poinformowal opinie publiczna o tym, co sie w elitach dzieje. Teraz ma
dintojre. Moge sie zalozyc, ze frakcja Kwasniewskiego z frakcja Millera sie
polaczy na gruncie antymichnikowskim, i zreszta nie tylko oni, bo - jak wyzej
powiedzialam - podzial grup interesow ekonomicznych wyglada inaczej, niz
podzial stricte polityczny. Z drugiej strony Staniszkis slusznie zauwazyla,
ze Rywin mial racje, domagajac sie, by w komisji nie zasiadali ludzie
zwiazani ze strona przeciwna, bo to uraga podstawowym zasadom
sprawiedliwosci. No ale skutkiem tego wieksi zlodzieje zostana zastapieni
przez mniejszych. Moze to i dobrze dla jakosci tego sledztwa, pod wszakze
takim warunkiem, ze ci mniejsi zlodzieje nie rozmarzaja sie w tej chwili jak
zostac wiekszymi zlodziejamisad

Maretina sie dziwi "sSamoobronie" a ja tymczasem bardziej dziwie sie,
dlaczego nikt nie zwrocil uwagi na utajnienie innego procesu o korupcje, w
ktorym groza wysokie kary. Prosze bardzo:

"Były wiceminister obrony Romuald Szeremietiew zeznawał w czwartek przed
Sądem Rejonowym w Warszawie na utajnionym procesie Zbigniewa F. - swego
asystenta. F. jest oskarżony m.in. o korupcję; grozi mu do 8 lat więzienia. W
zwiazku z tym, ze proces jest utajniony, to nie wiadomo, jaki w
rzeczywistosci zasieg ma ta afera, jak to bylo z tymi tajnymi dokumentami, i
czy istotnie jedyna czarna owca w owczesnym Ministerstwie Obrony byl asystent
ministra.

www1.gazeta.pl/wyborcza/1,34513,1347632.html
    • ms.helga O istocie jawnosci procesu. 27.02.03, 12:14
      Ponizej zalaczam wystapienie Zbigniewa Romaszewskiego z debaty o instytucji
      swiadka koronnego, odnoszaca sie do zasadniczej kwestii utajniania procesow:

      ...
      Otóż, Wysoka Izbo, tak się składa, że jawność procesu jest jedynym faktycznym
      środkiem kontroli społeczeństwa nad wymiarem sprawiedliwości. A trzeba sobie
      zdawać sprawę z tego, że art. 2 konstytucji jednak bardzo wyraźnie stwierdza,
      że władzę w Rzeczypospolitej Polskiej sprawuje naród. Jak wobec tego, w
      warunkach niejawności procesów sądowych, naród mógłby sprawować władzę i
      kontrolować wymiar sprawiedliwości, który jest niezawisły oraz sędziów, którzy
      są nieusuwalni? W gruncie rzeczy jedynym elementem pozwalającym mobilizować
      opinię publiczną i kontrolować funkcjonowanie wymiaru sprawiedliwości jest
      właśnie jawność procesu, a w szczególności jawność procesu karnego.

      Warto sobie zdawać sprawę, że ostatnie doniesienia mediów na temat sytuacji w
      wymiarze sprawiedliwości pozwalają sądzić, iż nie dzieje się tam najlepiej.
      Opinia publiczna jest zbulwersowana informacjami, które napływają z mediów. W
      tym momencie zamknięcie przed opinią publiczną drzwi może tylko tę
      podejrzliwość zwiększyć.
      ....
      Otóż proces karny toczy się w postępowaniu jawnym nie tylko ze względu na to,
      żeby zapewnić społeczną kontrolę nad wymiarem sprawiedliwości, ale również
      dlatego, żeby poinformować społeczeństwo, co jest karalne, dlaczego jest
      karalne i jakie są tego konsekwencje. I wydaje mi się, że względy prewencji
      ogólnej odgrywają tutaj nie mniej ważną rolę niż samo skazanie przestępcy.
      Opinia publiczna powinna być poinformowana, w jakich wypadkach, dlaczego, z
      jakich powodów i na podstawie jakich dowodów dana osoba została skazana.
      Wyłączanie jawności ogranicza możliwość, że tak powiem, edukacji opinii
      publicznej. Zawsze powstanie problem, dlaczego tak się stało.

      I nie jest to gołosłowne stwierdzenie, ponieważ tego rodzaju rozwiązanie
      przyjęliśmy już w ustawie lustracyjnej, gdzie na wniosek którejkolwiek ze stron
      sąd ma obowiązek wyłączenia jawności. Efekt jest taki, że zarówno wyroki
      skazujące, jak i wyroki uniewinniające - wszystkie są podważane przez opinię
      publiczną, raz przez tych, raz przez tamtych. I absolutnie wszystkie są i mogą
      być kwestionowane. Dlaczego? Dlatego, że opinia publiczna nie miała okazji
      zapoznać się z przedstawionym materiałem dowodowym. Wydaje mi się, że to bardzo
      poważnie godzi w autorytet wymiaru sprawiedliwości. Z tego powodu pkt 1, naszym
      zdaniem, wymaga pewnych zmian. Należy jednak dążyć do tego, żeby opinia
      publiczna miała wgląd w to, co się dzieje za zamkniętymi drzwiami sądów.

      Zarówno Ministerstwo Spraw Wewnętrznych i Administracji, jak i Ministerstwo
      Sprawiedliwości wysuwają tutaj argument bezpieczeństwa świadka koronnego; ba,
      powiedziałbym nawet pewnego komfortu złożenia zeznań przez świadka koronnego.
      Nie sposób się z tym nie zgodzić. Oczywiście presja sali zapełnionej rodzinami
      i kolegami przestępców jest niezwykle silna. I zrozumiałe jest, że żaden
      świadek koronny nie chciałby w atmosferze takiej presji zeznawać. I myślę, że
      jest to wzgląd zasadniczy. A ponieważ złożenie zeznań przez świadka koronnego
      jest niewątpliwie wynikiem negocjacji między służbami, między prokuraturą a
      przestępcą, to te służby czy prokuratura chciałyby mieć możliwość
      zagwarantowania, że na żądanie świadka koronnego proces będzie się odbywał przy
      drzwiach zamkniętych, bo on tego na pewno będzie żądał, bo jemu tak jest
      wygodniej. Dyskutowaliśmy nad tą sprawą i jesteśmy skłonni to uznać.

      Osobiście nie sądzę jednak, żeby tutaj zasadniczą rolę mogły odgrywać względy
      bezpieczeństwa, bo to nie jest świadek incognito. To jest świadek, który
      oczywiście zostanie zidentyfikowany przez sprawców, to jest świadek, który
      zostanie zidentyfikowany przez ich adwokatów. Przecież nie da się prowadzić
      procesu sądowego bez udziału oskarżonych, bez udziału ich adwokatów, bez
      udziału prokuratora i bez udziału sądu. Wobec tego identyfikacja i tak nastąpi.
      Zadaniem ochrony świadka koronnego jest późniejsza zmiana jego tożsamości. I to
      jest kwestia, która nie może ulegać żadnej wątpliwości. Ale jeżeli i tak nie da
      się uniknąć tych elementów, to pozostawianie opinii publicznej na zewnątrz, że
      tak powiem, w moim przekonaniu mija się z celem.

      Dlatego też proponujemy, żeby sąd po wysłuchaniu świadka koronnego, w warunkach
      wyłączenia jawności, poinformował opinię publiczną o treści złożonych przez
      niego zeznań. Należy rozumieć, że jeżeli mieściłyby się tam zeznania, które
      mogłyby stanowić zagrożenie dla tego świadka, to sąd będzie mógł je pominąć w
      swoim sprawozdaniu. Pełne wyłączenie jawności wydaje się mijać z celem,
      ponieważ izoluje społeczeństwo od sprawy. I to jest niezwykle ważna rzecz. To
      wszystko dzieje się w pełnej tajemnicy.

      Dlatego też Komisja Praw Człowieka i Praworządności proponuje wprowadzenie w
      art. 1 pkt 1 poprawki polegającej na dodaniu wyrazów: "Po przesłuchaniu świadka
      koronnego z wyłączeniem jawności, sąd podaje do wiadomości publicznej treść
      jego zeznań." Rozumiem, że sąd weźmie pod uwagę kwestię bezpieczeństwa świadka
      koronnego. Ta poprawka uwzględnia też problem presji wywieranej na świadka
      koronnego na sali sądowej, zachowuje sens istnienia instytucji świadka
      koronnego oraz likwiduje tę zasadniczą kwestię, to znaczy utajnianie procesu i
      dowodów w procesie przed opinią publiczną. Dziękuję bardzo.


      www.senat.gov.pl/K4/DOK/sten/072/4.htm
    • ms.helga Senator Piesiewicz o zwijaniu demokracji 27.02.03, 12:22
      Panie Marszałku! Wysoka Izbo!

      Powiem bardzo krótko. Tym, co zdeterminowało moją osobę, aby wystąpić, była
      polemika, która tutaj miała miejsce. To taka uwaga ogólna tytułem wstępu.

      Na kilku konferencjach i w wielu innych miejscach miałem możliwość powiedzieć
      publicznie, że oto po bardzo wielu latach kształtowania się - tak to nazwijmy -
      cywilizowanego procesu karnego okoliczności działania przestępców i życie
      wspólnotowe zmuszają nas nie do rozwijania czy też rozkręcania gwarancji
      procesowych, ale do ich zwijania. Chciałoby się powiedzieć: żeby tak nie było z
      demokracją. Bo oto procesy społeczne, stosunki międzyludzkie, postawy i
      charaktery ludzi oraz pazerność powodują, że od rozbudowywania gwarancji małymi
      krokami przechodzimy do działań, których nie można nazwać procedowaniem nad
      zwalczeniem przestępczości, ale - nad uzasadnionym rozwijaniem szyków bojowych.
      To znaczy, że walczymy z przestępczością już nie przez proces, ale przez środki
      procesowe, które z nowoczesnym procesem karnym mają coraz mniej wspólnego. I
      nie ma nic do rzeczy to, że będziemy powoływali się na to, iż w różnych krajach
      takie instytucje są stosowane. Fakt jest faktem. Te nowele kodeksu karnego i
      kodeksu postępowania karnego, które są przed nami, to - w kontekście tego,
      czego ja się uczyłem na uniwersytecie - są kroki wstecz. Ale trzeba powiedzieć
      jasno, ponieważ jak się przemawia w Senacie, to się mówi publicznie, że to
      przestępcom najbardziej powinno zależeć na tym, aby w procesie były jak
      najszersze gwarancje procesowe. To nikomu innemu, tylko przestępcom powinno
      zależeć na tym, żeby sądy były roztropne i mądre oraz żeby gwarancji było jak
      najwięcej. I dlatego trzeba powiedzieć jasno: to przestępcy wymuszają tego
      rodzaju rozwiązania i być może dojdziemy do takiego momentu, że przestaniemy
      procedować, a będziemy walczyć, toczyć wojnę.
      ....
    • wild co może łaczyć bolszewików z faszolami? 27.02.03, 12:23
      po za kultem kolektywizmu... kontroli cudzych dochodów... cenzurą słów i
      myśli...

      a no to że bolszewik i faszol chce karać nawet wtedy gdy nie ma ofiary!
      Ofiarą jest tylko ofiara, nie "społeczeństwo"

      czy karanie za nic to terror?
      • ms.helga Tu ofiara jest spoleczenstwo. 27.02.03, 12:27
        Senator Piesiewicz powiedzial wszystko w tym jednym zdaniu: "..być może
        dojdziemy do takiego momentu, że przestaniemy procedować, a będziemy walczyć,
        toczyć wojnę."

        Na tym wlasnie polega afera Michnik/Rywin, a w jej kontekscie - utajnianie
        procesow o korupcje.
        • wild nazizm Helgi? :) 27.02.03, 12:32
          ms.helga napisała:

          > Senator Piesiewicz powiedzial wszystko w tym jednym zdaniu: "..być może
          > dojdziemy do takiego momentu, że przestaniemy procedować, a będziemy walczyć,
          > toczyć wojnę."
          >
          > Na tym wlasnie polega afera Michnik/Rywin, a w jej kontekscie - utajnianie
          > procesow o korupcje.

          no prosze - kiedy dostane odszkodowanie jezeli jestem ofiarą?
          • ms.helga Raczej poczucie praworzadnosci:)) 27.02.03, 12:35
            wild napisał:

            > ms.helga napisała:
            >
            > > Senator Piesiewicz powiedzial wszystko w tym jednym zdaniu: "..być może
            > > dojdziemy do takiego momentu, że przestaniemy procedować, a będziemy walcz
            > yć,
            > > toczyć wojnę."
            > >
            > > Na tym wlasnie polega afera Michnik/Rywin, a w jej kontekscie - utajnianie
            >
            > > procesow o korupcje.
            >
            > no prosze - kiedy dostane odszkodowanie jezeli jestem ofiarą?


            Nigdy, chyba ze sam sobie wezmiesz, obalajac rzeczona oligarchiesmile
            • wild na czym polega Twój światopogląd? na uzurpacji? 27.02.03, 12:40
              ms.helga napisała:

              > wild napisał:
              >
              > > ms.helga napisała:
              > >
              > > > Senator Piesiewicz powiedzial wszystko w tym jednym zdaniu: "..być mo
              > że
              > > > dojdziemy do takiego momentu, że przestaniemy procedować, a będziemy
              > walcz
              > > yć,
              > > > toczyć wojnę."
              > > >
              > > > Na tym wlasnie polega afera Michnik/Rywin, a w jej kontekscie - utajn
              > ianie
              > >
              > > > procesow o korupcje.
              > >
              > > no prosze - kiedy dostane odszkodowanie jezeli jestem ofiarą?
              >
              >
              > Nigdy, chyba ze sam sobie wezmiesz, obalajac rzeczona oligarchiesmile

              wiec kto tu podciera sie słowem "społeczenstwo" i po co?
        • wild ale od zawsze uwazałem ciebie za forumową nazistke 27.02.03, 12:37
          to wynika z ideologi odpowiedzialnosci zbiorowej i filozofi grabiezy cudzych
          dóbr.

          Terror polega na tym ze ktos chce karac za nic - kiedy nie ma ofiary (
          uszczerbku w dobrach ) nie ma osoby która jest poszkodowana a nakłada sie
          grzywne.
          • ms.helga Ty wszystkich uwazach za nazistow, Wild:)))) 27.02.03, 12:43
            wild napisał:

            > to wynika z ideologi odpowiedzialnosci zbiorowej i filozofi grabiezy cudzych
            > dóbr.
            >
            > Terror polega na tym ze ktos chce karac za nic - kiedy nie ma ofiary (
            > uszczerbku w dobrach ) nie ma osoby która jest poszkodowana a nakłada sie
            > grzywne.

            Az tak radykalnych pogladow jak ty to rzeczywiscie nie posiadam. Na przyklad w
            sprawie placenia podatkow. Inna rzecza jest wysokosc podatkow, a inna
            twierdzenie, ze kazdy podatek to kradziez. To nieprawda ze nie placac podatku
            nikogo nie okradaszsmile)))))
            • wild bład - pijaka na ulicy nie uwazam za złodzieja 27.02.03, 12:46
              ms.helga napisała:

              > Az tak radykalnych pogladow jak ty to rzeczywiscie nie posiadam. Na przyklad
              w
              > sprawie placenia podatkow. Inna rzecza jest wysokosc podatkow, a inna
              > twierdzenie, ze kazdy podatek to kradziez. To nieprawda ze nie placac podatku
              > nikogo nie okradaszsmile)))))

              co mi zrobił Rywin ze jestem jego ofiarą?
              • ms.helga Rywin jak Rywin. 27.02.03, 12:52
                wild napisał:

                > ms.helga napisała:
                >
                > > Az tak radykalnych pogladow jak ty to rzeczywiscie nie posiadam. Na przykl
                > ad
                > w
                > > sprawie placenia podatkow. Inna rzecza jest wysokosc podatkow, a inna
                > > twierdzenie, ze kazdy podatek to kradziez. To nieprawda ze nie placac poda
                > tku
                > > nikogo nie okradaszsmile)))))
                >
                > co mi zrobił Rywin ze jestem jego ofiarą?

                Pytasz co ci polskie elity zrobily? A dobrze ci sie zyje? Tym tlumom
                bezrobotnych tez dobrze sie zyje? A przyjemnie ci sie patrzy na zamykanie
                szpitali?

                Echsad(((
                • wild Helga jak Helga - co zrobił mi Rywin? 27.02.03, 12:57
                  ms.helga napisała:

                  > > co mi zrobił Rywin ze jestem jego ofiarą?
                  >
                  > Pytasz co ci polskie elity zrobily?

                  nie pytam sie Ciebie co mi zrobił Rywin? napisałas mi że ofiarą jest
                  społeczenstwo wiec i ja? co on mi zrobił? co mi skradł? bo nie wiem!


                  A dobrze ci sie zyje? Tym tlumom
                  > bezrobotnych tez dobrze sie zyje? A przyjemnie ci sie patrzy na zamykanie
                  > szpitali?
                  >
                  > Echsad(((

                  ?
                  • ms.helga Odpowiedzialam. Czytaj ze zrozumieniem/nt 27.02.03, 13:06
                    wild napisał:

                    > ms.helga napisała:
                    >
                    > > > co mi zrobił Rywin ze jestem jego ofiarą?
                    > >
                    > > Pytasz co ci polskie elity zrobily?
                    >
                    > nie pytam sie Ciebie co mi zrobił Rywin? napisałas mi że ofiarą jest
                    > społeczenstwo wiec i ja? co on mi zrobił? co mi skradł? bo nie wiem!
                    >
                    >
                    > A dobrze ci sie zyje? Tym tlumom
                    > > bezrobotnych tez dobrze sie zyje? A przyjemnie ci sie patrzy na zamykanie
                    > > szpitali?
                    > >
                    > > Echsad(((
                    >
                    > ?
                    • wild daj mi linka bo cos przeoczyłem. 27.02.03, 13:10
                      pytanie brzmiało:

                      Co mi zrobił Rywin? bo według ciebie ofiara jest społecznstwo ( w tym i ja )

                      co mi skradł? ( chodzi o słowo złodziej )


                      odpowiedz:

                      ... ( jaką ma wartość )
                    • wild zapytanie nr. 2 : co zrobił mi Rywin? 27.02.03, 15:42
                      jezeli jestem jego ofiarą - co mi skradł?
                      • pulbek Re: zapytanie nr. 2 : co zrobił mi Rywin? 27.02.03, 16:42
                        wild napisał:

                        > jezeli jestem jego ofiarą - co mi skradł?

                        Skradl ci kupe czasu, ktory marnujesz wypisujac bzdury w watkach zwiazanych z
                        jego afera.

                        Pulbek.

                        PS. Czego chcesz ode mnie?
                        • wild lekcje fizyki w/g Alberta Pulbeka"czas to materia" 27.02.03, 16:57
                          pulbek napisał:

                          > wild napisał:
                          >
                          > > jezeli jestem jego ofiarą - co mi skradł?
                          >
                          > Skradl ci kupe czasu, ktory marnujesz wypisujac bzdury w watkach zwiazanych z
                          > jego afera.

                          skąd to wiesz?

                          > Pulbek.
                          >
                          > PS. Czego chcesz ode mnie?

                          dobre nie? smile
                          • pulbek Re: lekcje fizyki w/g Alberta Pulbeka'czas to mat 27.02.03, 18:06
                            wild napisał:

                            > >
                            > > PS. Czego chcesz ode mnie?
                            >
                            > dobre nie? smile

                            Bardzo dobre. Masz prawa autorskie, ktore wg Ciebie nie istnieja smile
                            • wild no to jak wykrzesanie ognia i oświecenie mózgu?:)) 27.02.03, 18:36
                              pulbek napisał:

                              > wild napisał:
                              >
                              > > >
                              > > > PS. Czego chcesz ode mnie?
                              > >
                              > > dobre nie? smile
                              >
                              > Bardzo dobre. Masz prawa autorskie, ktore wg Ciebie nie istnieja smile

                              nawet udało Ci sie złamać kopiując smile) nie? ktore wg Ciebie istnieją
                              i jak prawne wyrzuty sumienia po cudzołożeniu myslami? smile)

                              machać kagankiem wiedzy?? machać! machać! ~:>>
            • wild helga tropicielka "złodzieji" (jak Trocky kułaków) 27.02.03, 12:54
              ms.helga napisała:

              To nieprawda ze nie placac podatku
              > nikogo nie okradaszsmile)))))

              te zdanie jest jakby czeka pisała

              co to jest kradzież? zagarnianie własności jednostek bez ich zgody?

              a co robie? niepłacąc podatków?
              wskaż mi ofiarę której zabrałem jej dobra?
              • rycho7 Niesmy sprawiedliwosc na ostrzach naszych bagnetow 27.02.03, 13:38
                Ciekawa dyskusja. Wlacze sie do niej gdy znajde powod dlaczego potoczyla sie w
                tym kierunku. Czy anarchizm przewiduje brak prawa i w zwiazku z tym brak
                przestepstw przeciwko wymiarowi sprawiedliwosci (ewidentny brak ofiary-osoby)?

                Lejb Bronstein
                koneser czekanow
                • wild dyskusowiec rychu7 : ten wątek jest o złodziejach 27.02.03, 15:40
                  rycho7 napisał:

                  > Ciekawa dyskusja. Wlacze sie do niej gdy znajde powod dlaczego potoczyla sie
                  w
                  > tym kierunku. Czy anarchizm przewiduje brak prawa i w zwiazku z tym brak
                  > przestepstw przeciwko wymiarowi sprawiedliwosci (ewidentny brak ofiary-osoby)?


                  czy prawo przewiduje kradzież?

                  określ swój światopoglad bo właśnie nie wiem kim jestes...

                  >
                  > Lejb Bronstein
                  > koneser czekanow

                  ja wiem o tym - ale czy ty wiesz o tym?? smile)


                  • rycho7 Re: dyskusowiec rychu7 : ten wątek jest o złodzie 27.02.03, 16:05
                    wild napisał:

                    > czy prawo przewiduje kradzież?

                    Chyba kazde przewiduje kradziez, nawet Kalego.

                    > określ swój światopoglad bo właśnie nie wiem kim jestes...

                    Anarchista teoretyk amator, empiryczny bezideowiec zamotany przez kretaczy.

                    R(7)

                    PS. Czy prowizja to zlodziejstwo? A zysk?
                    • wild dylemat? 27.02.03, 16:20
                      rycho7 napisał:

                      > Chyba kazde przewiduje kradziez, nawet Kalego.

                      rozumiem - prawnik Kali ( "chyba" budzi nadzieje )

                      > PS. Czy prowizja to zlodziejstwo? A zysk?

                      kradzież to zagarnianie własności jednostek bez ich zgody smile)
                      • ms.helga Wild, ciesz sie ze nie jestem Euromirem:) 27.02.03, 18:17
                        Wild, ciesz sie ze ja nie jestem Euromirem, bo juz by bylo 50 nowych watkow na
                        Aktualnosciach o tym jak to Wild "rozpirza" watki, a nawet je kradnie. I jaki
                        to jest z niego wielki bandyta. Moze nawet powinnam sie udac na fof i napisac
                        donos ze podkladasz bomby pod pojazdy drogowe? Bo cos podejrzanie wiele piszesz
                        o Lwie Trockim. To jak, jestes zlodziej czy nie?


                        smile))

                        PS. Niech zyje Wszechswiatowa Rewolucja, Lew Trocki i Powszechna Szczesliwosc
                        na Wieki!
                        • wild mnie interesuje "Rywin" 27.02.03, 18:45
                          ms.helga napisała:

                          > Wild, ciesz sie ze ja nie jestem Euromirem, bo juz by bylo 50 nowych watkow
                          na
                          > Aktualnosciach o tym jak to Wild "rozpirza" watki, a nawet je kradnie. I jaki
                          > to jest z niego wielki bandyta. Moze nawet powinnam sie udac na fof i napisac
                          > donos ze podkladasz bomby pod pojazdy drogowe? Bo cos podejrzanie wiele
                          piszesz
                          >
                          > o Lwie Trockim. To jak, jestes zlodziej czy nie?
                          >
                          >
                          > smile))
                          >
                          > PS. Niech zyje Wszechswiatowa Rewolucja, Lew Trocki i Powszechna Szczesliwosc
                          > na Wieki!


                          Wszystkie te represje nie były bynajmniej skierowane jedynie przeciwko obrońcom
                          poprzedniego reżimu: rządy bolszewików i wprowadzanie przez nich w życie
                          założeń marksizmu od początku wywoływały masowe bunty ludności: chłopów,
                          robotników, inteligencji, "zbędnych ludzi". Zbrojne bunty przeciwko bolszewikom
                          wybuchały jeden po drugim (w samym 1918 r. było ponad 100 powstań), szerzyły
                          się strajki (nazywane przez bolszewików "sabotażami") i zamachy (30 sierpnia
                          1918 r. raniony został sam Lenin). Powstańcy chłopscy (jak np. armia Antonowa)
                          domagali się m. in. denacjonalizacji (odpaństwowienia) ziemi, wolnego handlu,
                          likwidacji kołchozów i przymusowych dostaw oraz pozwolenia na inwestycje
                          prywatnemu kapitałowi (w tym obcemu). W 1921 r. zbuntowali się robotnicy z
                          Kronsztadu (miejscowość niedaleko Piotrogrodu, obecnego Petersburga), domagając
                          się początkowo m. in. wolności słowa i druku oraz prawa chłopów do swobodnego
                          użytkowania ziemi, a po odrzuceniu ich żądań i aresztowania ich delegatów -
                          ustąpienia bolszewików. Lenin i Trocki zaatakowali Kronsztad siłami 50 tysięcy
                          żołnierzy wspomaganych artylerią. Po zdobyciu miasta przeprowadzono masowe
                          rozstrzeliwania.




                          --------------------------------------------------------------------------
                          Freedom and prosperity!

                          This is the war cry against the rotting world of capitalism!

                          Away with the empty rhetoric! Risk looking cold reality in the face.

                          Hold out your hand, German working men! The day of freedom is coming, if only
                          you want it!

                          www.calvin.edu/academic/cas/gpa/angrif08.htm
                          -------------------------------------------------------------------------------


                          a to też może być? czy za lyberalne?
                          • ms.helga Heheh. Sadzac po linku raczej Goebbels:)))) 27.02.03, 19:19
                            Wild, po ciekawych stronach biegasz. Zawsze w ciebie wierzylam, ze potrafisz
                            wykopac cos ciekawego!

                            smile
                            • wild fajny nie?:))))) 28.02.03, 12:04
                              ms.helga napisała:

                              > Wild, po ciekawych stronach biegasz. Zawsze w ciebie wierzylam, ze potrafisz
                              > wykopac cos ciekawego!
                              >
                              > smile

                              niech razem z Trockim spoczywa w pokoju... ale u kogo?smile))))
                • wild tu jest dalsza edukacja nieświadomego rysia7. 27.02.03, 16:11
                  "W kraju, gdzie jednym przedsiębiorcą jest państwo, opozycja oznacza powolną
                  śmierć z głodu. Stara zasada: Kto nie pracuje, ten nie je, została zastąpiona
                  nową: Kto nie jest posłuszny, ten nie je."

                  L.Trocki 1937


                  rycho7 napisał:

                  > Lejb Bronstein
                  > koneser czekanow


                  Państwo bolszewickie ( tu rycho7 może zabłysnąć )od początku było państwem
                  zniewolenia i terroru. Zgodnie z założeniami marksizmu,
                  wprowadzono "komunistyczny sposób produkcji i podziału" dóbr: zakazano
                  prywatnego handlu, narzucono obowiązek pracy, ustanowiono przymusowe dostawy
                  zboża od chłopów (przy czym wysokość obowiązkowych dostaw, ustalana
                  administracyjnie, przewyższała często rzeczywiste plony) oraz rozdział żywności
                  przez państwo wg "klasowego systemu przydziałów" ("elementy kułackie i
                  burżuazyjne" pozbawiano przydziałów żywności w ogóle). Centralnemu państwowemu
                  zarządzaniu poddano również przemysł; Trocki domagał się nawet "militaryzacji
                  pracy" na wzór Armii Czerwonej, twierdząc, że "innej drogi do socjalizmu, niż
                  odgórne zarządzanie siłą roboczą, zgodnie z aktualnymi wymaganiami planu
                  ogólnopaństwowego, nie ma".

                  W ślad za tym szedł terror. Dla złamania oporu chłopów, którzy nie chcieli
                  oddawać zboża, wysłano na wieś specjalną "armię zaopatrzeniową" (Prodarmię),
                  siłą konfiskującą zapasy. Lenin określił to jako "pierwszy i najważniejszy krok
                  rewolucji socjalistycznej na wsi". Zaraz po objęciu władzy bolszewicy
                  ustanowili cenzurę i zamknęli gazety opozycyjne (był to pierwszy dekret ich
                  rządu). Niedługo później powołali policję polityczną - CzeKa - która otrzymała
                  wkrótce uprawnienia skazywania na karę śmierci, bez śledztwa i sądu, m.
                  in. "wrogich agentów, spekulantów, agitatorów kontrrewolucyjnych, sabotażystów
                  i innych pasożytów" (czyli praktycznie każdego, kto podpadł władzy). Do końca
                  1918 r. z polecenia CzeKa zdążono rozstrzelać już ponad sześć tysięcy ludzi, a
                  wiele tysięcy innych zamknięto w więzieniach i obozach koncentracyjnych. W
                  tymże 1918 r. uchwalono konstytucję Rosji Sowieckiej, która oficjalnie
                  pozbawiała praw, wraz z całymi rodzinami, wszystkie osoby "zatrudniające do
                  pracy najemnej w celu uzyskania zysku", uznając ich za tzw. "zbędnych ludzi";
                  dotyczyło to 5 milionów osób, przeważnie chłopów.

                  Wszystkie te represje nie były bynajmniej skierowane jedynie przeciwko obrońcom
                  poprzedniego reżimu: rządy bolszewików i wprowadzanie przez nich w życie
                  założeń marksizmu od początku wywoływały masowe bunty ludności: chłopów,
                  robotników, inteligencji, "zbędnych ludzi". Zbrojne bunty przeciwko bolszewikom
                  wybuchały jeden po drugim (w samym 1918 r. było ponad 100 powstań), szerzyły
                  się strajki (nazywane przez bolszewików "sabotażami") i zamachy (30 sierpnia
                  1918 r. raniony został sam Lenin). Powstańcy chłopscy (jak np. armia Antonowa)
                  domagali się m. in. denacjonalizacji (odpaństwowienia) ziemi, wolnego handlu,
                  likwidacji kołchozów i przymusowych dostaw oraz pozwolenia na inwestycje
                  prywatnemu kapitałowi (w tym obcemu). W 1921 r. zbuntowali się robotnicy z
                  Kronsztadu (miejscowość niedaleko Piotrogrodu, obecnego Petersburga), domagając
                  się początkowo m. in. wolności słowa i druku oraz prawa chłopów do swobodnego
                  użytkowania ziemi, a po odrzuceniu ich żądań i aresztowania ich delegatów -
                  ustąpienia bolszewików. Lenin i Trocki zaatakowali Kronsztad siłami 50 tysięcy
                  żołnierzy wspomaganych artylerią. Po zdobyciu miasta przeprowadzono masowe
                  rozstrzeliwania.

                  Pod presją buntów i pogarszającej się sytuacji gospodarczej (produkcja
                  przemysłowa np. spadła o ponad 80%) Lenin postanowił w 1921 r. częściowo
                  odstąpić od zasad marksizmu: przymusowe dostawy zboża zastąpiono podatkiem w
                  naturze (i tak zresztą ponad trzykrotnie wyższym od przedbolszewickiego podatku
                  bezpośredniego), zezwolono na drobną przedsiębiorczość prywatną i wolność
                  handlu. Przyznawał jednak, że jest to "krok wstecz".

                  Stalin doszedł do władzy po śmierci Lenina w 1924 r. Trocki, będący jego
                  głównym rywalem do stanowiska szefa partii i państwa, został wkrótce wygnany za
                  granicę. Mimo to jeszcze w 1930 r. (gdy Stalin przeprowadzał ludobójczą tzw.
                  kolektywizację wsi) twierdził on, że "ZSRR jest państwem proletariackim w
                  pierwszej fazie ewolucji ku socjalizmowi".


                  rycho7 napisał:

                  > Lejb Bronstein
                  > koneser czekanow

                  dla mnie Trocki ma dobre poczucie panstwowego humoru!
                  ci zalegalizowani złodzieje i konfiskatorzy celni oraz zwolenncy kar grzywy za
                  brak przestepstw np. przymusowe ubezpieczenia od "odpowiedzialnosci cywilnej"
                  legalizatorzy cegieł itd. itd. smile

                  dyktatura, albo kapitalizm w stylu laissez-faire..


                  • rycho7 Gdzie jest dalsza edukacja nieświadomego rysia7 ? 28.02.03, 09:27
                    wild napisał:

                    > rycho7 napisał:
                    >
                    > > Lejb Bronstein
                    > > koneser czekanow

                    Rozumiem, ze ze wzgledu na to koneserstwo masz swiadomosc walki z duchem. Duch
                    zydowskiego ateisty to doprawdy niesamowity konstrukt.

                    > Państwo bolszewickie ( tu rycho7 może zabłysnąć )od początku było państwem
                    > zniewolenia i terroru.

                    Zadeklarowalem sie powyzej jako anarchista teoretyk amator. Byl to przejaw
                    podswiadomego kompleksu wielkosci poniewaz powinienem byl napisac anarchista
                    teoretyk dyletant. Do teorii nie przykladalem sie nadmiernie. Z "literatury"
                    anarchistycznej pamietam i podoba mi sie jedynie tresc piosenki "Dziwki po
                    udach calowaly mnie zmyslowo" z akcentem na ostatni wyraz. W ogole cenie ludzi
                    mocno zaangazowanych ideowo.

                    Bedac niedouczonym nie chwytam dlaczego mialbym zablysnac przy Twoich opisach
                    poczatkow panstwa bolszewickiego. Czy chodzi ci o uzupelnienie Twoich tekstow o
                    informacje gdzie hartowala sie stal? Swe ostrogi wybitnego stratega
                    Tuchaczewski zdobywal w guberni tambowskiej wyrzynajac w pien tamtejsze
                    krnabrne chlopstwo. Iloscowo przewyzszyl on wszystkie wymieniane przez
                    Ciebie "epizody" razem wziete.

                    Bolszewicy nie kochali sie o ile pamietam z anarchistami. Ataman
                    Machno "wybitny praktyk" anarchii nie byl przyjmowany z honorami na Kremlu.
                    Chyba nie usilowano go nawet dowiezc zywego do Lubianki.

                    > dla mnie Trocki ma dobre poczucie panstwowego humoru!
                    > ci zalegalizowani złodzieje i konfiskatorzy celni oraz zwolenncy kar grzywy
                    za
                    > brak przestepstw np. przymusowe ubezpieczenia od "odpowiedzialnosci cywilnej"
                    > legalizatorzy cegieł itd. itd. smile

                    Co to ma wspolnego z naszymi ewentualnymi pogwarkami. Nie popelniles tu wobec
                    mnie swej deklaracji ideowej. Twoja nienawisc do podatkow gotow bylem okreslic
                    jako nastawienie anarchistyczne. Bezpodatkowy oznaczac musi bezpanstwowy. Nie
                    znam ideologii negujacych istnienie panstwa innych niz anarchia. Poniewaz
                    panstwo jest homeostatem, ktory za usluge trzymania nas za morde pobiera oplate
                    w postaci podatkow to jego negacja musi oznaczac skonstruowanie innego
                    homeostatu. Ja tej drugiej konstrukcji nie znam, stad ma empiryczna
                    dezorientacja.

                    > dyktatura, albo kapitalizm w stylu laissez-faire..

                    Rozumiem, ze to jakies Twoje zawolanie. A gdzie w tym brak podatkow?

                    Pozdrawiam
                    • wild klin 28.02.03, 09:38
                      rycho7 napisał:

                      > Twoja nienawisc do podatkow gotow bylem okreslic
                      > jako nastawienie anarchistyczne.

                      błąd - to ty siejesz nienawiscią do tych którzy nielubia byc okradani...

                      > Bezpodatkowy oznaczac musi bezpanstwowy.

                      jaką usługę masz na mysli?



                      Nie
                      > znam ideologii negujacych istnienie panstwa innych niz anarchia.

                      nie znam ideologi w której bandyta zwie sie "panstwo"


                      Poniewaz
                      > panstwo jest homeostatem, ktory za usluge trzymania nas za morde pobiera
                      oplate
                      >
                      > w postaci podatkow to jego negacja musi oznaczac skonstruowanie innego
                      > homeostatu. Ja tej drugiej konstrukcji nie znam, stad ma empiryczna
                      > dezorientacja.

                      "homeostat" to komuna?

                      > > dyktatura, albo kapitalizm w stylu laissez-faire..
                      >
                      > Rozumiem, ze to jakies Twoje zawolanie. A gdzie w tym brak podatkow?

                      skąd te pytanie? chcesz jakis haracz?

                      > Pozdrawiam

                      dalej straszysz?
                      • rycho7 wild jest dobry, grzeczny, wilda wszyscy kochaja 28.02.03, 10:36
                        wild napisał:

                        > rycho7 napisał:
                        >
                        > > Twoja nienawisc do podatkow gotow bylem okreslic
                        > > jako nastawienie anarchistyczne.
                        >
                        > błąd - to ty siejesz nienawiscią do tych którzy nielubia byc okradani...

                        Myslalem, ze mozna z Toba troche podyskutowac. Ale Ty dyskutujesz nie ze mna
                        lecz z Twoim wyobrazeniem o jakims dyskutancie gdzies w internecie. Ja nie bede
                        sie tlumaczyl, ze ja to nie Twoje wyobrazenia. Z tym zwroc sie pod wlasciwy
                        adres.
                        • wild urzędnik Pan Anarchia "czy ja nie mogie napadać?" 28.02.03, 10:51
                          rycho7 napisał:

                          > wild napisał:
                          >
                          > > rycho7 napisał:
                          > >
                          > > > Twoja nienawisc do podatkow gotow bylem okreslic
                          > > > jako nastawienie anarchistyczne.
                          > >
                          > > błąd - to ty siejesz nienawiscią do tych którzy nielubia byc okradani...
                          >
                          > Myslalem, ze mozna z Toba troche podyskutowac. Ale Ty dyskutujesz nie ze mna
                          > lecz z Twoim wyobrazeniem o jakims dyskutancie gdzies w internecie. Ja nie
                          bede
                          >
                          > sie tlumaczyl, ze ja to nie Twoje wyobrazenia. Z tym zwroc sie pod wlasciwy
                          > adres.

                          hej! urzedniku panstwowy! ( te wyobrazenie ) to jak podyskutujemy czy sie godze
                          aby mnie okradano?? surprised


                          PS. sprawdz swoje wyobrazenia i daj ten temat do dyskusji...
                          • rycho7 Re: urzędnik Pan Anarchia 'czy ja nie mogie napad 28.02.03, 11:01
                            wild napisał:

                            > hej! urzedniku panstwowy! ( te wyobrazenie )

                            Jestem informatykiem pracujacym dla globalistow. Bylem przedsiebiorca w Polsce.
                            Z urzednikiem panstwowym wydaje sie to miec malo do czynienia. Wyobraznie masz
                            bogata ale za grosz intuicji. Ty jak narazie sie nie przedstawiasz. Jestes z
                            ABW, nie masz przykrywki?

                            > to jak podyskutujemy czy sie godze
                            > aby mnie okradano?? surprised

                            Na forum GW. Wymieniajac teksty dyskusyjne. To jakas bolszewicka rewolucja?

                            > PS. sprawdz swoje wyobrazenia i daj ten temat do dyskusji...

                            ????????
                            Czy mam sobie wyobrazac Ciebie jako ponetna blondymke? Jak Ci dac temat?
                            • wild hehe - a ja tak ogólnie... 28.02.03, 11:09
                              rycho7 napisał:

                              > Jak Ci dac temat?

                              temat : czy Rywin coś mi skradł?
                              • rycho7 Ty tak w ogole ... hehe 28.02.03, 11:27
                                wild napisał:

                                > temat : czy Rywin coś mi skradł?

                                Nie znam waszych intymnych kontaktow. Moze cnote?

                                W ogole to nie moge sie dowiedziec gdzie sa dowody na to, ze chcial lapowki dla
                                SLD. Sa jedynie pomowienia sitwy z Agory. Ale takie pomowienia to nie dowody.
                                Na tasmie nie moge znalezc:

                                - propozycji lapowki,
                                - kto ma dostac lapowke.

                                Bez takich dowodow nie widze sprawy. Poza pomowieniem ze strony Agory. Sad
                                zasadzi 17,5 miliona dolarow za pomowienie i zalegalizuje ewentualna lapowke.

                                Propozycja prowizji za sprzedaz stacji telewizyjnej nie jest wymieniana jako
                                przestepstwo w kodeksie karnym.

                                Zalozmy jednak, ze byly rozmowy o lapowce. Czy istnieje przestepstwo
                                lapowkarstwa? Tak, jest wymienione w kodeksie karnym. Czy jest poszkodowany?
                                Jezeli obywatele umawiaja sie w sprawie istnienia i przestrzegania prawa to
                                poszkodowany jest ogol obywateli uczestniczacych w umowie spolecznej. Szkoda
                                dotyczy usilowan zlamania prawa. Lapowki nie wrecza sie za piekne oczy lecz za
                                korzysci majatkowe. Korzysci te sa przykladowo z obnizenia ceny publicznej
                                sprzedazy. Strata obywatela jest zmniejszenie kwoty wplywajacej do wspolnej
                                kasy. Pieniadze sa realne, ich posiadanie przez obywatela jest nieco wirtualne.
                                Problem jest w tym na ile obywatele godza sie z wirtualnoscia ich wspolnego
                                majatku i pieniedzy.
                                • wild i w szczególe! :) 28.02.03, 11:37
                                  rycho7 napisał:

                                  > Problem jest w tym na ile obywatele godza sie z wirtualnoscia ich wspolnego
                                  > majatku i pieniedzy.

                                  czy to jest problem obywatela Rywina i obywatela rycha7? smile

                                  • rycho7 Czy wiesz co to dyskusja? 28.02.03, 11:41
                                    wild napisał:

                                    > rycho7 napisał:
                                    >
                                    > > Problem jest w tym na ile obywatele godza sie z wirtualnoscia ich wspolneg
                                    > o
                                    > > majatku i pieniedzy.
                                    >
                                    > czy to jest problem obywatela Rywina i obywatela rycha7? smile

                                    Twoja "argumentacja" sprowadza dyskusje do zera. Masz w tej sprawie
                                    jakiekolwiek zdanie?
                                    • wild :) 28.02.03, 11:46
                                      rycho7 napisał:

                                      > wild napisał:
                                      >
                                      > > rycho7 napisał:
                                      > >
                                      > > > Problem jest w tym na ile obywatele godza sie z wirtualnoscia ich wsp
                                      > olneg
                                      > > o
                                      > > > majatku i pieniedzy.
                                      > >
                                      > > czy to jest problem obywatela Rywina i obywatela rycha7? smile
                                      >
                                      > Twoja "argumentacja" sprowadza dyskusje do zera. Masz w tej sprawie
                                      > jakiekolwiek zdanie?

                                      a co to za sprawa? ( cnota rycha7? )


                                      PS. chcę sie dowiedzieć na co prokurator okrada mnie w sprawie rywina.
                                      • rycho7 Re: :( 28.02.03, 12:56
                                        wild napisał:

                                        > rycho7 napisał:
                                        >
                                        > > wild napisał:
                                        > >
                                        > > > rycho7 napisał:
                                        > > >
                                        > > > > Problem jest w tym na ile obywatele godza sie z wirtualnoscia ic
                                        > h wsp
                                        > > olneg
                                        > > > o
                                        > > > > majatku i pieniedzy.
                                        > > >
                                        > > > czy to jest problem obywatela Rywina i obywatela rycha7? smile
                                        > >
                                        > > Twoja "argumentacja" sprowadza dyskusje do zera. Masz w tej sprawie
                                        > > jakiekolwiek zdanie?
                                        >
                                        > a co to za sprawa? ( cnota rycha7? )

                                        Sprawa Ci znana: czy to jest problem obywatela Rywina i obywatela rycha7? smile

                                        > PS. chcę sie dowiedzieć na co prokurator okrada mnie w sprawie rywina.

                                        Ode mnie? Dlaczego ode mnie?
    • ms.helga Rekomendacja fachowca do czynnosci sledczych 27.02.03, 15:12
      "Szef klubu Sojuszu poinformował, że rozważane były różne kandydatury do
      komisji. M.in. jak mówił, padła kandydatura Andrzeja Brachmańskiego i Michała
      Kaczmarka, ale obaj nie wyrazili zgody na kandydowanie.

      "Szukaliśmy takiej osoby, która będzie mogła się poświęcić pracy w komisji
      śledczej" - powiedział. Dodał, że Błochowiak ma bardzo wiele atutów. "A poza
      tym, to bardzo urodziwa posłanka" - podkreślił."


      www1.gazeta.pl/kraj/1,34308,1347627.html
      • rycho7 Rekomendacja fachowczyni do czynnosci ... 27.02.03, 15:38
        ms.helga napisała:

        > "Szef klubu Sojuszu poinformował, "A poza
        > tym, to bardzo urodziwa posłanka" - podkreślił."

        Czy w zwiazku z tym kronistycznie bedzie bardziej tajemnicza?
        • wild tu trwa tropienie legalnosci marchwi przez rycha7? 27.02.03, 15:45
          rycho7 napisał:

          > ms.helga napisała:
          >
          > > "Szef klubu Sojuszu poinformował, "A poza
          > > tym, to bardzo urodziwa posłanka" - podkreślił."
          >
          > Czy w zwiazku z tym kronistycznie bedzie bardziej tajemnicza?

          te "7" to jakas aluzja do światopogladu Żydów (dekalog)?
          czy raczej jego zaprzeczenie?
          • rycho7 Re: tu trwa tropienie legalnosci marchwi przez ry 27.02.03, 16:00
            wild napisał:

            > te "7" to jakas aluzja do światopogladu Żydów (dekalog)?

            Bralem jak leci gdy dawali. Mozesz sie dopatrywac kabalistycznego fatum.

            > czy raczej jego zaprzeczenie?

            Zaprzeczenie dekalogu czy marchwi? Dowcipnej czy doustnej? Od tego zalezec moze
            legalnosc.

            Pozdrawiam

            PS. Czy 13 tez Ci sie kojarzy z dekalogiem?
        • ms.helga Re: Rekomendacja fachowczyni do czynnosci ... 27.02.03, 15:54
          rycho7 napisał:

          > ms.helga napisała:
          >
          > > "Szef klubu Sojuszu poinformował, "A poza
          > > tym, to bardzo urodziwa posłanka" - podkreślił."
          >
          > Czy w zwiazku z tym kronistycznie bedzie bardziej tajemnicza?


          Hmm.. Czy ja wiem? Tego rodzaju "fachowa" specjalizacja raczej nie sprzyja
          rozwiklaniu tajemnic, w ktore uwiklane sa (podobno) najwazniejsze osoby w
          panstwie, tj. prezydent i premier. Juz widze co by sie dzialo w USA, gdyby szef
          klubu konserwatystow - a wiec tamtejszego ugrupowania milosciwie rzadzacego -
          do komisji w sprawie ENRONU zaproponowal osobe z szeregow jego partii, jako
          rekomendacje fachowa podajac jej urodesmile)))
    • krates.8 ... ... łba nie ... 27.02.03, 20:10
      ms.helga napisała:

      > W tym sensie Michnik wylamal sie z tej knajackiej solidarnosci,

      e tam... od razu wyłamał
      a sypnął kiedyś jakiegoś człowieka honoru?

      bo
      > poinformowal opinie publiczna o tym, co sie w elitach dzieje.

      opinia p*** nie wiedziała że elita AŻ TAK strasznie przeklina

      Pozdrawiam,
      K.8



    • jacek#jw Pewne zasady przenikania. 28.02.03, 13:26
      Miarą oceny, czy państwo, jego polityka, cele jakie przed nim stoją jest
      wyrazem dążeń demokratycznego społeczeństwa czy też realizacją ambicji ludzi
      związanych z pewnymi grupami kapitałowymi może być ilość i wielkość powiązań
      kapitałowych między działalnością państwa i działalnością kapitału prywatnego.
      Powyższe można rozpatrywać w trzech aspektach:

      1. Spółki z udziałem Skarbu Państwa. Ogólną zasadą winno być, by spółek tego
      typu było coraz mniej. Jest wiele przyczyn powstawania takich spółek, chociażby
      fakt, że największym potencjalnym inwestorem w kraju jest właśnie państwo. To
      wymusza jego udział w tych największych przedsięwzięciach. Rzecz w tym, co
      dzieje się dalej. A dzieje się jakoś tak, że największe profity spółki
      przynoszą reprezentantom państwa ("demokratycznie" wybranym "przedstawicielom"
      społeczeństwa). Zewnętrznym przejawem tej zasady przenikania jest każdorazowa
      wymiana kadry reprezentantów po jakimkolwiek zachwianiu politycznym.

      2. Sposób finansowania organizacji politycznych winien być czytelny nie tylko
      od strony przepisów formalnych ale również od strony jasności i jawności
      funkcjonowania jego w praktyce. W rzeczywistości całkowite wymieszanie w tym
      miejscu dwóch odrębnych sposobów (finansowanie przez państwo i prywatny
      sponsoring) daje olbrzymie możliwości przenikania tych różnych światów.

      3. Zasady wynagradzania i funkcjonowania urzędników państwowych są niby jasno i
      precyzyjnie określone, ale nie przeciwdziałają takim zjawiskom jak chociażby
      wyposażenie w samochody całej armii urzędasów, nepotyzmowi czy protekcjonizmowi
      urzędniczemu. Tu mamy przenikanie a właściwie przeniesienie celu istnienia
      aparatu urzędniczego jakim jest realizacja zadań postawionych przed państwem na
      potrzeby własne tegoż aparatu.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja