Amerykanie buduja w polsce laguny

IP: *.solutions.net.pl 03.03.03, 10:06
slowo to kojarzy sie z morzami tropikalnymi.zlota od piasku wyspa palmy
blekitna laguna .jednakze w Polsce nabralo specyficznego znaczenia












Tylko w roku ubiegłym na popegeerowskich wsiach Pomorza i Mazur otwarto
kilkanaście wielkich, przemysłowych ferm świń. Większość z nich należy do
spółek Prima i Animex, ściśle powiązanych z amerykańską korporacją
Smithfield Foods, światowym potentatem w hodowli trzody chlewnej.
– Mamy też swoje fermy w Wielkopolsce i w województwie lubelskim – mówi
prezes Primy Aleksander Dargiewicz. I dodaje: – Jesteśmy też zainteresowani
innymi obiektami na Pomorzu.

Spółka specjalnie nie wybrzydza. Oprócz popegeerowskich chlewni wykupuje też
obory, stajnie, owczarnie i królikarnie. W imponującym tempie adaptuje je na
przemysłowe fermy. Po 3–4 miesiącach budynki wypełnia dziesiątkami tysięcy
świń. Dopiero potem rozpoczyna starania o pozwolenia na budowę ogromnych
zbiorników na gnojowicę tzw. lagun. Państwowe i samorządowe służby ochrony
środowiska stawiane są przed faktem dokonanym.

– To prawda, Prima zaczyna działalność od ogona – potwierdza Zenon Maksalon,
burmistrz Barwic (woj. zachodniopomorskie), do którego spółka wystąpiła o
wydanie warunków na budowę laguny na wypełnionej już świniami fermie w
Gonnem Małym. – Przemysłowy tucz świń jest działalnością gospodarczą o
szczególnym zagrożeniu dla środowiska – tłumaczy burmistrz. – Dlatego
wniosek o warunki budowy przekazaliśmy do zaopiniowania służbom wojewody.
Otrzymaliśmy stamtąd pozytywną opinię.(w to nie watpie ciekawe ile kosztuje
zakup takiej opinii)

Przy wydawaniu korzystnych dla Primy opinii zachodniopomorski wojewoda
posiłkuje się raportami o wpływie na środowisko świńskich ferm, których
wykonanie zleca sama spółka. Trudno się dziwić, że zleceniodawcom większej
krzywdy one nie czynią. – Za opracowanie raportu płacimy po kilkanaście
tysięcy złotych – przyznaje prezes Dargiewicz.

Na polskim rynku wieprzowiny działa kilku potentatów: firma Poldanor, z
udziałem kapitału duńskiego, zakłady mięsne Mróz i Sokołów. Nie mogą oni
równać się jednak z korporacją Smithfield Foods, która ma ambicje hodować w
Polsce około 100 tys. loch. Smithfield być może dlatego wybrał nasz kraj, że
nie ma łatwego życia w swojej ojczyźnie. Ścigają go tam stanowe służby
ochrony środowiska. W 1998 r. koncern zapłacił ponad 12 mln dol. kary
nałożonej przez władze stanu Wirginia za zatruwanie otoczenia. W innym
stanie USA, Północnej Karolinie, nałożono zakaz otwierania kolejnych ferm
przemysłowych. Stąd właściciele korporacji gorączkowo poszukują innych
miejsc, gdzie spokojnie mogliby budować wielkie fermy. W Afryce klimat nie
sprzyja hodowli świń. Dużo lepszy (także polityczny) panuje w naszym kraju:
tania robocizna i liberalne przepisy ochrony środowiska. Do tego –
delikatnie mówiąc – niedoskonałe ich egzekwowanie
    • Gość: doku Amerykanie buduja, czerwoni rujnują IP: *.mofnet.gov.pl 03.03.03, 11:45
      Gość portalu: gomez napisał(a):

      > Tylko w roku ubiegłym na popegeerowskich wsiach Pomorza i Mazur otwarto
      > kilkanaście wielkich, przemysłowych ferm świń. Większość z nich należy do
      > spółek Prima i Animex, ściśle powiązanych z amerykańską korporacją

      Bardzo dobrze, że to dzięki amerykańskiemu kapitałowi zagospodarowują się ruiny
      po PGR, których nawet nasi leniwi chłopi nie chcieli za darmo

      > W imponującym tempie adaptuje je na
      > przemysłowe fermy. Po 3-4 miesiącach budynki wypełnia dziesiątkami tysięc
      > y
      > świń. Dopiero potem rozpoczyna starania o pozwolenia na budowę ogromnych
      > zbiorników na gnojowicę tzw. lagun. Państwowe i samorządowe służby ochrony
      > środowiska stawiane są przed faktem dokonanym.

      To jest właśnie największy idiotyzm sowieckiego podejścia do ochrony środowiska
      - zanim zaczniesz coś robić musisz przedtem uzyskać zgodę na zatruwanie
      środowiska. Na zachodzie jest inaczej: jeśli zatrujesz środowisko, to płacisz
      karę która z nawiązką wystarcza na usuniecie szkód i zadośćuczynienie
      pokrzywdzonym. Akt dewastacji opłaca się wszystkim, tylko nie firmie, która
      dewastuje.

      > - To prawda, Prima zaczyna działalność od ogona - potwierdza Zenon
      > Maksalon, burmistrz Barwic

      Czerwonym wydaje się, że działalność od głowy, a właściwie od chciwej mordy
      łapówkarza, polega na tym, że najpierw biurokracja, potem łapówki, potem
      koncesje i zezwolenia, potem formalności a dopiero na końcu zaczynamy planować
      i organizować przedsięwzięcie. Na szczęście Amerykanie nie rozumieją takiego
      sposobu myślenia - inwestują i produkują kiedy trzeba, a później reagują na
      prawne lub bezprawne żądania władz.

      > Przemysłowy tucz świń jest działalnością gospodarczą o
      > szczególnym zagrożeniu dla środowiska - tłumaczy burmistrz. - Dlate
      > go wniosek o warunki budowy przekazaliśmy do zaopiniowania służbom wojewody

      Ochrona przyrody jest dla mnie najważniejszym argumentem za przystąpieniem do
      UE. Nasz chory system ochrony przyrody jest nie tylko wszechobecną korupcją,
      ale wręcz zbrodnią. Gdyby nie naciski UE to byśmy umierali truci przez nasze
      przedsiębiorstwa państwowe tak jak to było 20 lat temu w Krakowie i na Śląsku.
      Mam nadzieję, że gdy wejdziemy do UE, to każda taka zatruwająca środowisko
      laguna będzie złotą żyłą dla polskiej przyrody. Nie będzie zgody na trucie, ale
      będą wysokie kary, jak w cywilizowanym świecie.
      • Gość: natt doku, ty jednak jestes kretynem IP: *.pgi.waw.pl 03.03.03, 11:56
        > Mam nadzieję, że gdy wejdziemy do UE, to każda taka zatruwająca środowisko
        > laguna będzie złotą żyłą dla polskiej przyrody. Nie będzie zgody na trucie,
        ale
        >
        > będą wysokie kary, jak w cywilizowanym świecie.

        Nie dostrzegasz tu zadnej logicznej sprzecznosci?
        • Gość: doku logika jest obiektywna, a nie wg widzimisie IP: *.mofnet.gov.pl 03.03.03, 14:41
          Gość portalu: natt napisał(a):

          > Nie dostrzegasz tu zadnej logicznej sprzecznosci?

          Nie ma jest głupku.

          Nie ma zgody na trucie, więc są wysokie kary dla trucicieli.

          Truciciel dużo płaci za trucie, więc jest dużo pieniędzy na inwestowanie w
          środowisko, więc dzięki trucicielowi poprawia się stan środowiska.

          Jeśli tego nie rozumiesz, to musisz mieć mózg zupełnie przeżarty sowiecką
          propagandą.
          • gini Re: logika jest obiektywna, a nie wg widzimisie 03.03.03, 17:44



            Doku!!!Co Ty znowu tworzysz?Przeciez oni zniszcza to srodowisko a kary pojda
            dla urzednikow,panowie z ministerstwa potrzebyja samochodow.A poza tym to
            bledne kolo.
            • Gość: gomez Re: logika jest obiektywna, a nie wg widzimisie IP: *.solutions.net.pl 03.03.03, 18:16
              chcialbym zwrocic uwage na jeszcze jeden aspekt tej sprawy , smierdzi on dla
              mnie nie mniej niz to morze gnojowicy,ktore na pieknych polskich ziemiach
              zamierzaja rozlac biznesmeni ,amerykanscy przy wspolpracy takich jak doku.otuz
              wojewoda wydaje pozwolenie na podstawie ekspertyzy wykonanej na zlecenie
              firmy budujacej swiniarnie.pan prezes bez ogrodek mowi ze placi za
              te "ekspertyzy" kilkanascie tysiecy zlotych.nasz kraj jest chory ,a wkrotce
              bedzie tu jeszcze okropnie smierdziec.kazdy kto kiedykolwiek zblizyl sie do
              swinskiej fermy na odleglosc mniejsza niz 5 kilometrow przyzna mi racje bowiem
              swinski smrod jest silniejszy niz przekonania polityczne.
            • Gość: doku W UE są kary i dbają tam o środowisko IP: *.mofnet.gov.pl 04.03.03, 11:41

              gini napisała:

              > Przeciez oni zniszcza to srodowisko a kary pojda dla urzednikow

              To ma być argument przeciwko karaniu trucicieli?! Przy takim pesymizmie lepiej
              od razu popełnić samobójstwo.

              Wyjście do UE zapewni nam sprawny system ochrony przyrody i żadne czerwone
              biurwy nie będą mogły udzielać lub nie udzielać jakichś zezwoleń na trucie.
              Skończy się szykanowanie Amerykanów przez postsowieckich urzędników. Homo
              sovieticus ze swoja nienawiścią i kompleksami wobec USA wciąż panoszy się w
              naszych urzędach.

              Jest to także kwestia budowania państwa prawa. Podstawy kultury prawnej
              nakazują karać dopiero po dokonaniu czynu zabronionego, a nie zakazywać czegoś
              po to, aby ktoś nie mógł popełnić. Wyobraź sobie złodzieja, który wychodzi z
              więzienia, ale zakładają mu na stałe kajdanki, aby nie mógł znów kraść.

              I karać przestępców!. Szybko i dotkliwie - to podstawa prawa. Obserwować
              potencjalnych trucicieli, pobierać próbki i czyhać na jakiś brudny dym z
              komina, na trujący ściek, na zatrucie wód gruntowych, na jakiś zabroniony opar
              w powietrzu - ale oczywiście zachęcać poza tym inwestorów, niech działają bez
              zezwolenia, jak przystało na wolny kraj w wolnym świecie
        • Gość: neseser Re: doku, ty jednak jestes kretynem IP: *.ipt.aol.com 04.03.03, 04:28
          Gość portalu: natt napisał(a):

          > > Mam nadzieję, że gdy wejdziemy do UE, to każda taka zatruwająca środowisko
          >
          > > laguna będzie złotą żyłą dla polskiej przyrody. Nie będzie zgody na trucie
          > ,
          > ale
          > >
          > > będą wysokie kary, jak w cywilizowanym świecie.
          >
          > Nie dostrzegasz tu zadnej logicznej sprzecznosci?


          To jego logika.
          On ma dwa srebrniki zamiast oczu i przez nie spogląda na świat.
          Powinien zostać handlarzem albo karczmarzem.
          • Gość: +++IGNORANT Doku ma wiele racji... IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 04.03.03, 11:51
            Sława!

            Jasne, że te wszystkie sanepidy, które opiniują ( dopuszczają) inwestycje są
            zbędnym biurokratycznym ograniczeniem...

            Inwestor inwestuje i ma spełnić okreslone normy...
            JAk nie to grzywna lub nawet nakaz zamknięcia uciążliwej inwestycji...

            I sprawą wyłącznie inwestora jest jak on to realizuje, jaką technologią itp...

            A swoją drogą, to gnojowica jest b. cennym nawozem: naturalnym i tanim bo
            odpadowym, więc może się przyczynić do zmniejszenia stsowania i uciążliwego
            przecież produkowania nawozów sztucznych...

            Pozdrawiam!

            Ignorant
            +++
Pełna wersja