Instytut Dobrych Mediów - przejaw taniego Państwa

07.09.06, 08:17
W projekcie nowej ustawy medialnej jest przewidziana kolejna instytucja -
Instytut dobrych mediów (czy jakos podobnie moge sie mylic). Oczywistym jest
ze jej zalozenie bedzie kosztowalo. Jak to sie ma do idei taniego Panstwa?
Juz koszty funkcjonowania administracji sa podobno o okolo 3mld wyzsze niz za
rzadu Belki. Nie mozna zachowania PIS nazwac inaczej niz klamstwem. Mialo byc
taniej wyszlo drozej. A i mamy wiecej ministerstw i ministrow niz za Belki.
Co na to PISaki?
    • dachs Re: Instytut Dobrych Mediów - przejaw taniego Pań 07.09.06, 09:27
      wojtek_blankietowy napisał:

      > A i mamy wiecej ministerstw i ministrow niz za Belki.
      > Co na to PISaki?

      PiSiaki czekają na otwarcie dalszych synekur.
    • patience Re: Instytut Dobrych Mediów - przejaw taniego Pań 07.09.06, 11:33
      terra.blox.pl/2006/09/IV-Wladza-alternatywa-IV-RP.html
      • pozarski Re: Instytut Dobrych Mediów - przejaw taniego Pań 07.09.06, 12:02
        Robisz Zielony Kapturku z igly widly, bo i czego innego mozna sie spodziewac po
        "badaniach" Fundacji Batorego, organizacji oplacanej prze lewaka Sorosa, ktorego
        celem jest likwidacja partii republikanskiej w Hameryce? A ten "Alik" Smoral to
        pewnie skrot myslowy drf, co?
        • pozarski Re: PS 07.09.06, 12:08
          Smolar.
      • dachs Re: Instytut Dobrych Mediów - przejaw taniego Pań 07.09.06, 13:37
        patience napisała:

        > terra.blox.pl/2006/09/IV-Wladza-alternatywa-IV-RP.html

        fajne to bardzo bo doskonale oddaje to, czego się obawiam po tym instytucie.
        Będzie piętnował sfuszerowane ankiety oraz ich kretyńsko stronnicze
        interpretacje prasowe tylko wtedy gdy fuszerka będzie uderzać w macierzystą
        partię instytutu.
        W innych wypadkach będzie co najwyżej tolerował (cytuję): "pomruki wielkich emocji".
        • hasz0 potaniało nam państwo polskie 07.09.06, 14:00
          już parę razy a i tak pozytku z tego dla wielu zwyczajnych Polaków mało
          bo w takiej masie, jak nigdy dotąd - muszą bogactwa za granicą szukać.

          Może dlatego, że taniało dzięki tym - dla których nigdy nie było drogie!

          To niechże będzie choć teraz dla nich choć troszeczkę za drogie
          i niechże wreszcie choć raz zapłacą...
          • dachs Re: potaniało nam państwo polskie 07.09.06, 14:15
            > już parę razy a i tak pozytku z tego dla wielu zwyczajnych Polaków mało
            > bo w takiej masie, jak nigdy dotąd - muszą bogactwa za granicą szukać.

            Co jest naturalnie winą opozycji. smile)

            > Może dlatego, że taniało dzięki tym - dla których nigdy nie było drogie!

            Aministracja puchła za każdego rządu. I kazdy przyrzekał przed wyborami, że z
            tym skończy. Kaczory też. Więc w czym są lepsi?

            > To niechże będzie choć teraz dla nich choć troszeczkę za drogie
            > i niechże wreszcie choć raz zapłacą...

            Ja nie płacę. Ja mam swoich kaczorów w Niemczech.
            Ale Ty - Haszu - płacisz. Jak za zboże.
            • patience Re: potaniało nam państwo polskie 07.09.06, 14:33

        • patience Fakty i ich interpretacje sie czyms roznia... 07.09.06, 14:27
          Np. do faktow da sie zastosowac kryterium sprawdzalnosci, a do opinii nie.
          Opinie nie sa ani prawdziwe ani falszywe, tylko istniejace lub nie istniejace.
          Innymi slowy opinia uzasadnia sie tym, ze ja ktos w ogole posiada i wiecej
          innych uzasadnien nie potrzebuje, a podane przez kogos fakty mozna uznac za
          prqawdziwe lub falszywe, a nie subiektywne lub obiektywne.
          Gw jest nierzetelna na poziomie faktow, a potepia innych za interpretacje. Co
          jest tym bardziej smieszne, ze podstawowa misja polityka jest wyrazanie opinii,
          a podstawowa misja misja mediow - informowanie o faktach, a nie ich zmyslaniewink)

          A poza tym nie chce mi sie cytowac kto i jak pare dni temu z glebokim oburzeniem
          moralnym nadawal na temat sensacyjnych tytulow i szmatlawych gazet... A tu i
          sensacja i klamliwosc na dodatek, i nicbig_grinbig_grinbig_grin

          • dachs Re: Fakty i ich interpretacje sie czyms roznia... 07.09.06, 14:52
            patience napisała:

            > Np. do faktow da sie zastosowac kryterium sprawdzalnosci, a do opinii nie.

            Otóż właśnie. Czym zatem ma się ten instytut zajmować?

            Czy ma śledzić przypadki podawania nieprawdziwych faktów?
            To zrobią dużo szybciej sami zainteresowani, gdyż - podając oszczercę do sądu -
            nie będą musieli mozolnie sprawdzać w jakim zakresie informacja jest nieprawdziwa.
            Taniej też będzie, bo za rozprawę zapłaci oszczerca.
            Oszczędzi się na urzędnikach, gabinetach, samochodach, telefonach, centralnym
            ogrzewaniu, mydle w płynie i papierze toaletowym.

            Czy ma śledzić opinie?
            A jak już opinię jakąś wyśledzi, to co ma z nią zrobić?
            Niesłuszną warto by było skorygować. No bo po co nam niesłuszne opinie?
            Ale racjonalniej jest w ogóle dopuszczać do powstawania opinii niesłusznych.
            Naturalnie do tego potrzebna jest definicja opinii słusznej. I do opracowania
            takiej opinii potrzebny jest niewątpliwie liczny sztab naukowców.
            W Warszawie jest nawet gmach tak duży, że taki sztab pomieści.
            Stoi przy ulicy Mysiej.
            • patience Re: Fakty i ich interpretacje sie czyms roznia... 07.09.06, 14:59
              jesli bedzie sie zajmowal organizowaniem kursow korespondencyjnych w BBC z
              zakresu rzetelnego dziennikarstwa dla pewnego teamu rednaczowego z wiadomej
              gazety, to spelni swoje zadanie. A tym bardziej, jestli bedzie te kursy polecal
              takze reszcie baci dziennikarskiej. Nie mialabym tez nic przeciwko temu, by
              upowszechnial wiedze w spolecznosci elit polskich czym sie rozni fakt od opinii
              i jak w zwiazku z ta roznica moga i powinny sie z faktami i opiniami obchodzic
              gazety.

              Moze po nastepnych 50 latach i co najmniej 10 pokoleniach dziennikarzy cos z
              tego bedzie... Ze smutkiem to swtwierdzam. Bantustan. Ci co sie natrzasaja z
              PISu ze dzicz, sami tancuja w spodniczkach z trawy. Polska nie ma elit, jest
              wyjalowionasad
              • dachs Re: Fakty i ich interpretacje sie czyms roznia... 07.09.06, 15:18
                patience napisała:

                > jesli bedzie sie zajmowal organizowaniem kursow korespondencyjnych w BBC z
                > zakresu rzetelnego dziennikarstwa dla pewnego teamu rednaczowego z wiadomej
                > gazety, to spelni swoje zadanie. A tym bardziej, jestli bedzie te kursy
                > polecal takze reszcie baci dziennikarskiej.

                Do tego wystarczy SDP, które to może robić siłami własnymi. Ale SDP zajmuje się
                narazie wyłącznie tropieniem TW i każdy kto nieśmiało zaproponuje by OPRÓCZ tego
                zająć się TAKŻE czymś innym, jest w najlepszym razie uważany za dziwaka.

                > Moze po nastepnych 50 latach i co najmniej 10 pokoleniach dziennikarzy cos z
                > tego bedzie... Ze smutkiem to swtwierdzam. Bantustan.

                Ja tam nie jestem takim pesymistą. Dobry naczelny w pół roku wpoi pracownikom tę
                różnicę. Tylko narazie nie ma na to zapotrzebowania.

                > Polska nie ma elit, jest wyjalowionasad

                Nie zgadzam sie z Tobą. Polska ma elity. Grupują się one w PiSie w PO, w UPR,
                nawet w SLD jest paru rozsądnych ludzi.
                Ale te elity są narazie uwikłane w parszywe, bezsensowne partyjniactwo.
                Nie majmniejszych przeszkód (poza zacietrzewieniem) żeby np. Niesiołowski, Jurek
                i Borowski siedli razem do stołu, dogadali się co do jakiegoś istotnego życiowo
                dla narodu problemu, zostawiając dzielące ich różnice na inne okazje.
                • pozarski Re: Fakty i ich interpretacje sie czyms roznia... 07.09.06, 17:03
                  Poza tym BBC jako miejsce nauki? Wystarczy posluchac ich "rzetelnej"
                  zurnalistyki, szczegolnie w sprawach bliskowschodnich i Londonistanu. Senk ju
                  very macz.
                  • dachs Re: Fakty i ich interpretacje sie czyms roznia... 07.09.06, 17:32
                    A, to już dodatkowo.
                    Myślę, że Patience nawiązuje do obrazu BBC z lat 60-70. smile)
                    • patience Re: Fakty i ich interpretacje sie czyms roznia... 07.09.06, 22:39
                      dachs napisał:
                      > A, to już dodatkowo.
                      > Myślę, że Patience nawiązuje do obrazu BBC z lat 60-70. smile)

                      nie obrazu, tylko stanu rzeczy. nie z lat 60tych tylko dzisiejszych. To zalezy
                      ktore instytucje medialne sie porownuje. Przy wszystkich ich bledach, poziom BBC
                      jest o lata swietlne lepszy niz Wyborczej, chocby dlatego, ze BBC nie wydaje
                      sie, ze jest partia polityczna. To nie jest atak na GW, tylko smutna
                      kontastacja. Bycie w elitach jednak na czyms innym polega niz zakladanie
                      moherowych beretow i organizacja pielgrzymek do grobu swietego w ramach nowej
                      odmiany katolicyzmu ludowego. To wszystko swiadczy ze zyjemy na wyjalowionej
                      pustyni, i raczej szybko sie to nie zmieni, biorac pod uwage ze najbardziej
                      dynamczni mlodzi ludzie juz nie mieszkaja w Polsce.
                      • pozarski Re: Fakty i ich interpretacje sie czyms roznia... 07.09.06, 22:50
                        BBC nie wydaje sie, ze jest partia polityczna? Blad. BBC wydaje sie, ze jest
                        tuba jedynie slusznego, politycznie korektnego, lewego skrzydla LP. Stad nadeta
                        retoryka multikulti i antyamerykanizm. Ale moze ty sluchasz innego BBC? Nawiasem
                        mowiac, w czasie niedawnej wojny w Libanie BBC zostala, slusznie wg mnie,
                        nazwana Beirut Broadcasting Corporation.
                      • dachs Re: Fakty i ich interpretacje sie czyms roznia... 07.09.06, 23:47
                        patience napisała:
                        > Przy wszystkich ich bledach, poziom BBC
                        > jest o lata swietlne lepszy niz Wyborczej, chocby dlatego, ze BBC nie wydaje
                        > sie, ze jest partia polityczna.

                        GW jest gazetą na wskroś polityczną. Powstała jako gazeta polityczna i taka
                        pozostała. W odróżnieniu do BBC jest własnościa prywatrną, a nie dotowaną przez
                        podatników. To nie jest pochwała Wyborczej tylko prosta konstatacja.
                        Ale już niedługo doczekasz sie BBC pod Wildsteinem. Też będzie lewicowa i też
                        opłacana z haraczy.


                        > Bycie w elitach jednak na czyms innym polega niz zakladanie
                        > moherowych beretow i organizacja pielgrzymek do grobu swietego w ramach nowej
                        > odmiany katolicyzmu ludowego.

                        A z tym się mogę zgodzić.

                        > To wszystko swiadczy ze zyjemy na wyjalowionej
                        > pustyni, i raczej szybko sie to nie zmieni, biorac pod uwage ze najbardziej
                        > dynamczni mlodzi ludzie juz nie mieszkaja w Polsce.

                        Pozdrawiam z Hannoveru. smile)
    • pozarski Re: Instytut Dobrych Mediów - przejaw taniego Pań 07.09.06, 17:44
      A, to w porzadku, bo przeciez dzisiejsi bbc-owcy wtedy chodzili z czerwona
      ksiazeczka i wykrzykiwali swoja mantre: Ho-ho-hoshi-min.
      • pozarski Re: PS.Miala byc odpowiedz dachsowi, 07.09.06, 17:47
        ale jakims cudem tytul ulegl w miedzyczasie zmianie.Jakas dywersja?
Inne wątki na temat:
Pełna wersja