USA chcą użyć broni chemicznej w Iraku

IP: 213.227.80.* 04.03.03, 13:02
++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++
W GAZECIE NIE ZNAJDZIECIE NA TEN TEMAT ANI SŁOWA !
++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++

USA użyje toksycznych gazów przeciwko Irakowi?
info.onet.pl/664080,12,1,0,120,686,item.html


'Stany Zjednoczone przygotowują się do użycia w Iraku gazów toksycznych CS,
wykorzystywanych do tłumienia rozruchów, mimo zakazu nałożonego przez
Konwencję o Broni Chemicznej.

Waszyngton rozważa także użycie gazów usypiających, podobnych do tego, który
pozbawił życia ponad 120 osób podczas akcji odbijania zakładników w
moskiewskim teatrze na Dubrowce pod koniec października.

Spowodowało to pierwsze pęknięcie w koalicji amerykańsko-brytyjskiej - pisze
brytyjski dziennik "The Independent".

W zeszłym tygodniu marynarka wojenna Stanów Zjednoczonych potwierdziła, że
broń chemiczna tego typu jest transportowana w rejon Zatoki Perskiej.
Amerykański sekretarz obrony Donald Rumsfeld otrzymał zgodę na użycie gazów
toksycznych od prezydenta George'a Busha - pisze brytyjska gazeta. Tymczasem
władze brytyjskie nie pozwalają swoim oddziałom brać udziału w operacjach z
użyciem gazów toksycznych CS i usypiających.

Brytyjskie Ministerstwo Spraw Zagranicznych oświadczyło, że "wszystkie
państwa, które podpisały Konwencję o Broni Chemicznej, zobowiązały się do
nieużywania żadnych związków toksycznych, łącznie z środkami chemicznymi do
tłumienia rozruchów i obowiązuje to w każdym konflikcie zbrojnym".'

++++++++++++++

WP:
USA chcą użyć broni chemicznej w Iraku 2003-03-03 (13:46)
wiadomosci.wp.pl/temattygodnia.html?T[page]=3&kat=2011

'Stany Zjednoczone przygotowują się do użycia w Iraku gazów toksycznych CS,
wykorzystywanych do tłumienia rozruchów, mimo zakazu nałożonego przez
Konwencję o Broni Chemicznej. Spowodowało to pierwsze pęknięcie w koalicji
amerykańsko-brytyjskiej - pisze brytyjski dziennik "The Independent".

Waszyngton rozważa także użycie gazów usypiających, podobnych do tego, który
pozbawił życia ponad 120 osób podczas akcji odbjania zakładników w
moskiewskim teatrze na Dubrowce pod koniec października.

W zeszłym tygodniu marynarka wojenna Stanów Zjednoczonych potwierdziła, że
broń chemiczna tego typu jest transportowana w rejon Zatoki Perskiej.
Amerykański sekretarz obrony Donald Rumsfeld otrzymał zgodę na użycie gazów
toksycznych od prezydenta George'a Busha - pisze brytyjska gazeta.

Tymczasem władze brytyjskie nie pozwalają swoim oddziałom brać udziału w
operacjach z użyciem gazów toksycznych CS i usypiających. Brytyjskie
Ministerstwo Spraw Zagranicznych oświadczyło, że "wszystkie państwa, które
podpisały Konwencję o Broni Chemicznej, zobowiązały się do nieużywania
żadnych związków toksycznych, łącznie z środkami chemicznymi do tłumienia
rozruchów i obowiązuje to w każdym konflikcie zbrojnym". (aka)'

++++++++++++++
ONET:
USA użyje toksycznych gazów przeciwko Irakowi?
info.onet.pl/664080,12,1,0,120,686,item.html


'Stany Zjednoczone przygotowują się do użycia w Iraku gazów toksycznych CS,
wykorzystywanych do tłumienia rozruchów, mimo zakazu nałożonego przez
Konwencję o Broni Chemicznej.

Waszyngton rozważa także użycie gazów usypiających, podobnych do tego, który
pozbawił życia ponad 120 osób podczas akcji odbijania zakładników w
moskiewskim teatrze na Dubrowce pod koniec października.

Spowodowało to pierwsze pęknięcie w koalicji amerykańsko-brytyjskiej - pisze
brytyjski dziennik "The Independent".

W zeszłym tygodniu marynarka wojenna Stanów Zjednoczonych potwierdziła, że
broń chemiczna tego typu jest transportowana w rejon Zatoki Perskiej.
Amerykański sekretarz obrony Donald Rumsfeld otrzymał zgodę na użycie gazów
toksycznych od prezydenta George'a Busha - pisze brytyjska gazeta. Tymczasem
władze brytyjskie nie pozwalają swoim oddziałom brać udziału w operacjach z
użyciem gazów toksycznych CS i usypiających.

Brytyjskie Ministerstwo Spraw Zagranicznych oświadczyło, że "wszystkie
państwa, które podpisały Konwencję o Broni Chemicznej, zobowiązały się do
nieużywania żadnych związków toksycznych, łącznie z środkami chemicznymi do
tłumienia rozruchów i obowiązuje to w każdym konflikcie zbrojnym".'


++++++++++++++
Jeszcze tylko do czwartku można podpisywać petycję do Rady Bezpieczeństwa ONZ:
"The U.N. Security Council should back tough inspections, not war."
"RADA BEZPIECZEŃSTWA ONZ POWINNA POPRZEĆ SKUTECZNE INSPEKCJE, A NIE WOJNĘ"
www.moveon.org/emergency/
    • Gość: felusiak Re: USA chcą użyć broni chemicznej w Iraku IP: *.nyc.rr.com 04.03.03, 19:15
      9 stycznia policja londynska uzyla gazu CS
      news.bbc.co.uk/2/hi/uk_news/england/2634241.stm
      Co to jest gaz CS? Znany wszystkim gaz lzawiacy. Nie jest toksyczny
      wbrez brednio pawna. Nie jest tez zakazany.
      Moge zrozumiec antywojenny sentyment, moge zrozumiec antyamerykanskosc, NIE
      potrafie zrozumiec dlaczego musisz podpierac sie klamstwami na poparcie swoich
      racji?
      • Gość: V.C. do Felusiaka IP: *.czestochowa.sdi.tpnet.pl 04.03.03, 21:33
        Gość portalu: felusiak napisał(a):

        > 9 stycznia policja londynska uzyla gazu CS
        > <a
        href="news.bbc.co.uk/2/hi/uk_news/england/2634241.stm"target="_blank"
        > >news.bbc.co.uk/2/hi/uk_news/england/2634241.stm</a>
        > Co to jest gaz CS? Znany wszystkim gaz lzawiacy. Nie jest toksyczny
        > wbrez brednio pawna. Nie jest tez zakazany.
        > Moge zrozumiec antywojenny sentyment, moge zrozumiec antyamerykanskosc, NIE
        > potrafie zrozumiec dlaczego musisz podpierac sie klamstwami na poparcie
        swoich
        > racji?

        Dlaczego znowu zarzucasz komuś , kto tylko cytuje wiadomości z portali
        internetowych , kłamstwa ?

        Jeśli wiesz lepiej , masz dokładniejsze informacje - kieruj swoje żale
        bezpośrednio do portali .

        A najlepiej utwórz własny proamerykański portal , w którym będziesz
        umieszczał wyłącznie pozytywne newsy o USA i stanowczo odpierał wszelką
        krytykę swojej nowej , ukochanej ojczyzny .


        • Gość: felusiak Re: do Felusiaka IP: *.nyc.rr.com 05.03.03, 03:00
          Co cie tak ubodlo?
          Pokazalem tylko, ze jestes wprowadzany w blad przez propagandystow.
          To chyba rozumiesz? Swoja niechec do wojny mozna wytlumaczyc w racjonalny
          sposob bez uciekania sie do powtarzania bzdur. Troche wiecej krytycyzmu w
          stosunku do publikacji.
          W odroznieniu od Was towarzyszu VC ja przynajmniej wiem o czym pisze.
          Wy niestety powtarzacie z uporem stek idiotyzmow. Kiedys wam juz pisalem, ze
          USA jest krajem tysiaca problemow a wy ze swojej strony umiecie tylko
          powtorzyc stare komunistyczne pytanie propagandysty: "A u was murzynow bija?".
          Malo tego. Twierdze, ze nie jestem proamerykanski. Prostuje tylko wasza
          propagande.
          Powyzej napisalem co to jest gaz CS, jak zauwazyliscie nie ustosunkowalem sie
          co do zasadnosci czy tez moralnej strony uzycia gazu. Czyli krotko mowiac nie
          wiecie jaki jest moj stosunek w tej sprawie.
          Ponadto powiem wam towarzyszu, ze waszego prawa do protestowania bede bronil
          tak samo zawziecie jak mojego prawa do nieskrepowanej wypowiedzi.
          Czy wy jako przysiegly lewicowiec tez bronilibyscie mojego prawa, czy od razu
          na Lubianke zostalbym przez was wyslany???????? jako wrog ludu pracujacego
          miast i wsi. No to maszerujcie sobie z cala postepowa ludzkoscia.
          A mnie zostawcie w spokoju. Nie chce na Lubianke.
          • Gość: V.C. Re: do Felusiaka IP: *.czestochowa.sdi.tpnet.pl 05.03.03, 21:54
            Gość portalu: felusiak napisał(a):

            > Czy wy jako przysiegly lewicowiec tez bronilibyscie mojego prawa, czy od
            razu
            > na Lubianke zostalbym przez was wyslany????????

            Wyobraź sobie , że broniłbym .

            jako wrog ludu pracujacego
            > miast i wsi. No to maszerujcie sobie z cala postepowa ludzkoscia.
            > A mnie zostawcie w spokoju. Nie chce na Lubianke.

            Po to , by ośmieszyć moje poglądy , posługujesz się nomenklaturą sprzed
            półwiecza . Czy to ma sens ? Pół wieku temu nie było nawet na świecie .
            I jakoś nie poczuwam się do odpowiedzialności za zbrodnie stalinizmu .


          • Gość: V.C. Re: do Felusiaka IP: *.czestochowa.sdi.tpnet.pl 05.03.03, 22:00
            Gość portalu: felusiak napisał(a):

            > Co cie tak ubodlo?
            > Pokazalem tylko, ze jestes wprowadzany w blad przez propagandystow.

            Sugerujesz , że w polskich portalach internetowych np. w Wirtualnej Polsce ,
            działają antyamerykańscy propagandyści ?
      • Gość: pawn Re: USA chcą użyć broni chemicznej w Iraku IP: 213.227.80.* 05.03.03, 11:41
        Gość portalu: felusiak napisał(a):

        > 9 stycznia policja londynska uzyla gazu CS
        > <a
        href="news.bbc.co.uk/2/hi/uk_news/england/2634241.stm"target="_blank"
        > >news.bbc.co.uk/2/hi/uk_news/england/2634241.stm</a>
        > Co to jest gaz CS? Znany wszystkim gaz lzawiacy. Nie jest toksyczny
        > wbrez brednio pawna. Nie jest tez zakazany.
        > Moge zrozumiec antywojenny sentyment, moge zrozumiec antyamerykanskosc, NIE
        > potrafie zrozumiec dlaczego musisz podpierac sie klamstwami na poparcie
        swoich
        > racji?

        W oczywisty sposóbn 'felusiak' mija się z prawdą.
        Moge zrozumiec prowojenne sentymenty Amerykanów, którym inaczej musiałoby być
        wstyd za swojego własnego prezydenta, na którego blisko połowa z nich przecież
        głosowała, mogę zrozumieć ich antyislamskość,
        NIE potrafię jednak zrozumieć dlaczego muszą podpierać się kłamstwami na
        poparcie swoich racji? I to w skali międzynarodowej... Najpierw kłamstwa
        Powella, a ostatnio kłamstwa n/t jakoby znalezionych magazynów broni chemicznej
        i biologicznej w Iraku. Kali kłamać - dobrze? Europejczyk, który jedynie żąda
        od niego przestrzegania prawa - źle?


        'Stany Zjednoczone przygotowują się do użycia w Iraku gazów toksycznych CS,
        wykorzystywanych do tłumienia rozruchów, MIMO ZAKAZU nałożonego przez
        Konwencję o Broni Chemicznej. Innymi słowy: Amerykanie i Brytyjczycy mogą go
        sobie używać przeciwko swoim obywatelom, jeśli ci sobie na to pozwolą, ale NIE
        WOLNO IM TEGO UŻYĆ w trakcie działań wojennych, bo tego właśnie dotyczy
        Konwencja o Broni Chemicznej!

        45 hurt in nightclub gas incident
        Twenty people are taken to hospital after inhaling a gas similar to CS gas at a
        Hertfordshire nightclub.
        news.bbc.co.uk/1/hi/england/2484407.stm
        Przypominam, że:
        'Waszyngton rozważa także użycie gazów usypiających, podobnych do tego, który
        pozbawił życia ponad 120 osób podczas akcji odbijania zakładników w
        moskiewskim teatrze na Dubrowce pod koniec października.'


        First Welsh force adopts pepper spray
        North Wales Police are the first force in Wales to be issued with pepper spray
        as a safer alternative to CS gas in "conflict situations".
        news.bbc.co.uk/1/hi/wales/2173434.stm
        A wiec CS ma niewiele wspólnego z pepper spray'em, z którym niektórzy
        Amerykanie tak chętnie go 'mylą', przy tej właśnie okazji.

        Inquest told police used CS Gas
        The inquest into the death of a Leeds man is told police used CS Gas in a house.
        news.bbc.co.uk/1/hi/england/2678423.stm
        Oznacza to, że jego użycie w zamkniętych pomieszczeniach może się okazać
        śmiertelne dla wielu osób. A niewykluczone, że Amerykanie użyją CS w takich
        właśnie warunkach w walkach miejskich.


        __________________________________
        Petycja do RB (tylko do czwartku!):
        www.moveon.org/emergency/
    • watto Re: USA chcą użyć broni chemicznej w Iraku 04.03.03, 20:04
      Wreszcie ta informacja dotarła do Polski. Jak zwykle z kilkutygodniowym
      opóźnieniem.
    • Gość: pawn Mr. Bush: I'm Coming for You with Love IP: *.internetdsl.tpnet.pl 05.03.03, 20:25
      'Mr. Bush: I'm Coming for You with Love'
      by Robert Rabbin

      "Dear Mr. Bush,

      Today is February 17, 2003. Yesterday I attended the peace rally at the Civic
      Center in San Francisco, along with about 250,000 other people, as diverse a
      group of human beings as could be found anywhere in the world. I wish you
      could have been there.

      You were, as you might suspect, a central topic of conversation. Your
      picture was on wide display, though not always in the most flattering of
      ways. Had you been there, you would have heard many people denounce you for
      your foreign policy (and for your domestic policies as well). I do not
      denounce you.

      You would have heard many people express their anger and outrage towards you
      and your administration. I am not angry nor outraged.

      You would have heard people criticize and condemn you for your implacable
      stand for war with Iraq. I do not criticize or condemn you.

      Had you been there, you might have felt that many people even hated you. But
      I do not hate you - even though you stand alone - belligerent and defiant -
      against the United Nations, against the will and good judgment of the people
      of the United States, against the will and good judgment of the people of all
      other nations in the world, against prudence, against reason, against every
      sacred impulse to preserve life, against the united voices of religious
      leaders who are the emissaries of wisdom . . . even though you stand alone
      against all of this I do not hate you.

      I love you and I thank you, for you have shown me who is truly responsible
      and culpable for the current state of affairs. It is not you, nor your
      administration. Though it would be easy to make a case against you for
      bullying the world toward World War III, for threatening all prospects of a
      peaceful and prosperous future for not just our nation but for all nations, I
      will not do so.

      You are not to blame. I am. Not you. Me. This is what you have shown me,
      and for this I love you and thank you. You have awakened me to my own
      responsibility for these gathering storm clouds of misery and calamity.

      Here is what you have taught me: When I should have been awake, I was
      asleep. When I should have been involved, I was apathetic. When I should
      have been paying attention, I was distracted. When I should have been
      concerned, I was disinterested. When I should have spoken up, I was silent.
      When I should have been active, I was passive. When I should have stood
      tall, I crouched meekly. This is what you have taught me.

      You have also reminded me of the core teaching of all spiritual traditions
      and paths: We are all One being, connected and interdependent, sharing the
      same soul of light and love. From this view, the truth of which is confirmed
      by my personal experience, you are my own self. How can I blame you? When I
      look at you, I see myself.

      It is not a self I want to see, but there it is. When I see myself in you, I
      become ashamed, even fearful, for I see how easily I could forget everything
      I have learned in 30 years of spiritual study and practice. You remind me of
      who I was, one who had lost his living connection to love. And I am reminded
      of how without love there is no empathy; and without empathy, there is no
      feeling; and without feeling, one could plan to send 800 cruise missiles into
      the cribs and carriages of young children whose names and faces do not exist
      except as pinpoints on a map, how one could want to launch a horror the likes
      of which have never been seen on this Earth, how one could simply push away
      all good and wise counsel with the brutal hand of military might married to
      arrogance and ignorance, how one could justify unleashing a firestorm of
      death on a country, half of whose population is under 15 years of age.
      Though your motives are clear and indisputable - revenge, imperialism, and
      profit - these are not the true cause. The true cause is that I have
      forgotten to live what I know; I have forgotten to love the world in real and
      telling ways. And now I live as you. And though I speak to you, I am
      speaking to myself.

      You have helped me remember that I am to live what I know, that I am to love
      the world in real and telling ways. You have helped me awaken from my apathy
      with a ferocious passion for life. You have touched something deep within
      me, you have aroused something that is almost fearsome to behold--it is the
      power of love, too long forgotten and betrayed. But not now, and I pray not
      ever again, will I forget or betray love.

      And with this awakened and aroused passionate power of love I intend to stop
      you. So, I want you to know that I am coming for you, now that you have
      shown me that you are a part of my own self still steeped in forgetfulness
      and ignorance. I am coming for you, but not with anger or hate or blame. I
      am coming for you with love. I am going to bring you back into my greater
      Self, the one that could never, ever - not in a billion years - think up the
      things you have thought up. I am coming for you.

      One more thing. Do not underestimate the power of love. Do not add this
      mistake to the long and growing list of mistakes you have already made. Do
      not think love is weak, or passive, or fearful. Love created the universe.
      Love is a power louder than missiles, more powerful than fear, more
      conquering than hate. Love cannot be stopped, but you can be. And you will
      be, because I am coming to stop you with love."


      _____________________________________
      Podpisz petycję do RB ONZ (tylko do czwartku!)
      Sign the petition to SC UN (up to thursday only!)
      www.moveon.org/emergency/

    • nowytor V.C. pawn ja was bydlaki znajdę i zapłacicie za 05.03.03, 22:06
      kurewską wolność którą głościcie. A odpowiadać będziecie
      za śmierć polskich dzieci i poniżenie polskich matek
      szubrawcy.
      • Gość: V.C. A kuku , nowotworze ! ;-) IP: *.czestochowa.sdi.tpnet.pl 05.03.03, 22:46
        nowytor napisał:

        > kurewską wolność którą głościcie. A odpowiadać będziecie
        > za śmierć polskich dzieci i poniżenie polskich matek
        > szubrawcy.
        >

        " Szukaj mnie .
        Cierpliwie dzień po dniu .
        Staraj sie podążąć moim śladem "

        wink
      • Gość: pawn I am coming to stop you with love IP: 213.227.80.* 06.03.03, 09:49
    • Gość: DYDIUSZ Busch gorszy od Hitlera! On też truł ludzi gazem! IP: 202.108.122.* 06.03.03, 10:10
      Ludzie obudźcie się i podpisujecie ankiety przewiw wojnie małego Buscha i jego
      alchajmerowego ojca!
    • Gość: ... Tak odnosnie inteligencji Busha, trafne bardzo: IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 06.03.03, 12:58
      ** George: Condi! Nice to see you. What's happening?
      ** Condi: Sir, I have the report here about the new leader of China.
      ** George: Great. Lay it on me.
      ** Condi: Hu is the new leader of China.
      ** George: That's what I want to know.
      ** Condi: That's what I'm telling you.
      ** George: That's what I'm asking you. Who is the new leader of China?
      ** Condi: Yes.
      ** George: I mean the fellow's name.
      ** Condi: Hu.
      ** George: The guy in China.
      ** Condi: Hu.
      ** George: The new leader of China.
      ** Condi: Hu.
      ** George: The Chinaman!
      ** Condi: Hu is leading China.
      ** George: Now whaddya' asking me for?
      ** Condi: I'm telling you Hu is leading China.
      ** George: Well, I'm asking you. Who is leading China?
      ** Condi: That's the man's name.
      ** George: That's who\'s name?
      ** Condi: Yes.
      ** George: Will you or will you not tell me the name of the new leader of
      China?
      ** Condi: Yes, sir.
      ** George: Yassir? Yassir Arafat is in China? I thought he was in the Middle
      East.
      ** Condi: That's correct.
      ** George: Then who is in China?
      ** Condi: Yes, sir.
      ** George: Yassir is in China?
      ** Condi: No, sir.
      ** George: Then who is?
      ** Condi: Yes, sir.
      ** George: Yassir?
      ** Condi: No, sir.
      ** George: Look, Condi. I need to know the name of the new leader of China. Get
      me the Secretary General of the U.N. on the phone.
      ** Condi: Kofi?
      ** George: No, thanks.
      ** Condi: You want Kofi?
      ** George: No.
      ** Condi: You don't want Kofi.
      ** George: No. But now that you mention it, I could use a glass of milk. And
      then get me the U.N.
      ** Condi: Yes, sir.
      ** George: Not Yassir! The guy at the U.N.
      ** Condi: Kofi?
      ** George: Milk! Will you please make the call?
      ** Condi: And call who?
      ** George: Who is the guy at the U.N?
      ** Condi: Hu is the guy in China.
      ** George: Will you stay out of China?!
      ** Condi: Yes, sir.
      ** George: And stay out of the Middle East! Just get me the guy at the U.N.
      ** Condi: Kofi.
      ** George: All right! With cream and two sugars. Now get on the phone. (Condi
      picks up the phone.)
      ** Condi: Rice, here.
      ** George: Rice? Good idea. And a couple of egg rolls, too. Maybe we should
      send some to the guy in China. And the Middle East. Can you get Chinese food in
      the Middle East?
Pełna wersja