Prasa lokalna o "Rywingate" - pośmiejcie się

IP: *.acn.waw.pl 04.03.03, 16:22
Prasa lokalna jest dobrym miejscem na śledzenie poglądów niezależnych od
przeróżnych grup nacisku.
Oto próbka z lokalnej gazety ursynowskiej "Południe" czyli felieton
przesympatycznego księgarza z warszawskiego Ursynowa p. Marka Szymańskiego.

"Wśród moich Starozakonnych Przyjaciół dominuje pogląd, że nie ma nic
gorszego, jak Żyd z gojowską głową. – Jak ten mały Szlechter - dodają z
niesmakiem, mając na myśli naczelnego „Gazety Wyborczej”, Adama Michnika.
Przychodzi Rywin do Michnika, a Michnik... też Lew! Jak Żyd przychodzi do
Żyda robić interes, a ten drugi Żyd akurat nie chce robić interesu, to on
mówi: Uj, Lejba - ja w to nie wchodzę! On może się nawet zdenerwować i
krzyknąć: paszoł won, ty głupi szajgec, ty! On go może nawet ze schodów
zrzucić. Ale nagrywać rozmowę w interesach i obnosić po świecie?! Jak Jehowa
robił interesy z Mojżeszem, to brał ze sobą magnetofon? Takich rzeczy Żyd
Żydowi nie robi. Chyba, że nazywa się Michnik.
Co innego Lejba Rywin. Delikatny ma rozum i Żydom wstydu nie przynosi. Im
bardziej Michnik ma przechlapane u Żydowstwa światowego, tym bardziej Rywin
robi tam za koszernego Kozaka. W Polsce niewiele mu grozi.
A geszeft? Co to za geszeft na polskim filmie? Polański czy Spielberg zawsze
mu dadzą zarobić, jak Żyd Żydowi. A jeszcze w Hollywood jest Wujek Metro, są
Wujkowie Mayer i Goldwyn, bracia Warnerowie. Wszystko porządne Żydy i wszyscy
rodem z Polski. Wujek Metro np. z Sieradza, Goldwyn z Białegostoku, a na
dodatek Lew jest herbem ich wytwórni i to coś przecież znaczy. Gdy jakieś
polskie głupki napisały w gazecie, że producent Rywin zaszkodzi „Pianiście” w
uzyskaniu Oskara, to „Pianista” od razu dostał 7 nominacji, chociaż w kinach
USA nikt go nie oglądał...
A tymczasem Michnik uwierzył, że jest mądry jak sam Mojżesz. Albo jeszcze
bardziej i wszyscy w Polsce go kochają. Jak coś powie, to święte. Taki
Autorytet Moralny się on zrobił! Buzi, buzi z Prezydentem i Premierem,
na „Ty” z Jaruzelskim i Kiszczakiem - całuśnik jeden! No i teraz ma! Przed
Komisją Śledczą, cały w nerwach i w pocie, 18 godzin się tłumaczył! Jak
rekrut na karnych ćwiczeniach: wstał - siadł, siadł - wstał! A tempo mu
nadawał Rokita - jakiś goj z Krakowa. Jahwe - Ty tego nie widzisz?!
Michnika interesy z Rywinem opisywał w „Gazecie Wyborczej” Paweł Smoleński.
Uczyłem tego orła na Wydziale Dziennikarskim UW przez rok czy dwa i spośród
kilku setek studentów, których już nie rozróżniam, on utkwił mi w pamięci,
jako zaciekły wróg... faktu. I to mu zostało: był jeden magnetofon, potem
dwa. Ten drugi się zepsuł, ale się okazało, że się nie zepsuł. I tak dalej, i
tak gęściej. Doszło już do tego, że jak ktoś napisze w gazecie tekst nudny, a
bałamutny, to w redakcjach mawia się z lekceważeniem:
„e - taka tam smoleńszczyzna!”.
I co to się porobiło! Michnik wrzeszczy: aj, waj, gewałt - to nie ja chciałem
łapówkę, a ja się muszę tłumaczyć! A jak on to sobie inaczej wyobrażał? Co
to - on w Polsce nie mieszka, z polskimi politykami wódki nie pija? Umoczyć
Millera, dokopać Kwaśniewskiemu - i owszem. Ale łapówki się czepić? To tak
jakby pod wiatr splunąć! Pytacze z Komisji Śledczej polują na Kwiatkowskiego,
a przez niego na premiera, bo to ich przeciwnik polityczny, ale Krajowa Rada
RiTV, robi perskie oko: nie czytaliśmy akt śledczych, nie wiemy jak tam było
naprawdę, nie musimy wierzyć. Niech o Kwiatkowskim zdecyduje Rada Nadzorcza
TV. Tylko, że tam też wiedzą, kto za każdym Pytaczem stoi i co każdy Pytacz
ma do załatwienia. Więc nie chcą się bać. I jeszcze ten Giertych z LPR-u -
zazdrosny że nie jego pokazują w telewizorni. Miał być w Polsce
nareszcie „triumf sprawiedliwości”, a jest jak zawsze.
A zresztą, czy jest w tej Komisji choć jeden, co się zna na poważnych
żydowskich interesach? Co innego Lejba. Przyszedł z uśmiechem i dwiema
Papugami. Jeszcze słowa nie powiedział, a już Papugi wpędziły Komisję w
procedury na dobre trzy godziny młócenia prawniczej słomy. Potem znów się
uśmiechnął, wygłosił oświadczenie i powiedział, że na razie ani słowa więcej.
Komisja zbaraniała. Zamiast zamknąć posiedzenie, albo zrobić przerwę
i naradzić się, Pytacze zaczęli Lejbę prosić jak dwulatka, który nie chce
kaszki: a może troszkę? A może choć dwa słowa? A może za mamusię, za tatusia?
A może za Pana Nałęcza?
Tymczasem Rywin zaparł się i zaczął ćwiczyć Pytaczy, jak przedtem Rokita
Michnika. Michnik jeszcze tego samego popołudnia, w popłochu zwołał
konferencję prasową i zaczął się znów tłumaczyć ze... swojej uczciwości! A
już tak pięknie szło! Panowie Ziobro i Rokita spodziewali się mieć swoje
fankluby i rozdawać autografy, a teraz tylko patrzeć, jak panowie posłowie
zaczną nagle chorować i wycofywać się z bufetu. Żeby do reszty nie umoczyć w
Komisji nazwiska i politycznej kariery. Wspomnicie moje słowa...
Przed oddaniem tego felietonu do druku pokazałem go zaprzyjaźnionemu
Rabinowi. Przeczytał, poprawił kipę na łysinie i spojrzał uważnie znad
okularów.
- Uj, Marełe, ty to jesteś prawdziwy goj z żydowską głową! - powiedział
ciepło - Prawie jak cadyk. Nie powiem, że zaraz z Bobowej. Ale z Ursynowa na
pewno!
I odkręcił kapsel szabasówki".

Zachęcam do zaglądania na stronę www.poludnie.com.pl wyłącznie zresztą dla
feliotonów p.Marka

ps. zobaczcie już się sprawdza, co mądrzejsi uciekają z wysokiej komisji!
śm.

    • indris Takie teksty... 04.03.03, 17:09
      ...to raczej środek wymiotny niż rozśmiesający.
      • Gość: obiektywny Re: Takie teksty... IP: 62.233.173.* 04.03.03, 17:18
        zgadzam się ,facet napocił się aby wyprodukować takie antysemickie rzygowiny
        bez żadnej merytorycznej tresci, aby tylko dokopać michnikowi ,który notabene
        ma rację i mówi prawdę ,to każdy inteligentny człowiek widzi ,tym bardziej po
        przesłuchaniach.
        • Gość: Ethanol Re: Takie teksty... IP: 151.112.27.* 04.03.03, 23:31
          kazdy inteligentny czlowiek widzi ze michnik sie starsznie poci
          i plecie jak piekarski na mekach
          • sarastro Re: Takie teksty... 05.03.03, 00:33
            Cały problem polega na tym, że większość ludzi to kretyni i idioci. Sokrates
            twierdził, że odsetek takich jest ok. 95.
            Na tym bazują ci, którzy kłamali i kłamią, kradli i kradną, oszukiwali i
            oszukują. Motłoch tego nie widzi. Motłoch
            obejrzy "Rodzinnik", "Klejnotomazowieckich", "Wiadomości". I chociaż niewiele
            zrozumie, to z jakąś niepojętą ligiką głupi pozostanie.
            Osobiście nie rozumiem jak można nie widzieć jasno jak w biały dzień całej
            prawdy wyłożonej czarno na białym - szczególnie po przesłuchaniach w Wysokiej
            Komisji (jak napisał jeden z przedmówców).

            "Chodzi o to, by manipulator od własnej zginął machiny" - cytował to Łysiak. O
            ironio - w kontekście Michnika!
            Niestety, Panie Waldemarze! Jest Pan człowiekiem bystrym, ale okadzonym.
            Michnik potwierdził całym swoim życiem, kim jest. A jest tak prawy, że aż łyso!
            Łyso mi, Panie Redaktorze! Dumny jestem, że są tacy ludzie jak Pan!

            Przyznaję, że pojawiło się u mnie maleńkie ziarnko nadziei, że ww cytat się
            ziści...
            "Chodzi o to, by Lord Farquad od własnej zginął machiny" (nie wiem jak się
            pisze słowo Farkład...)



    • Gość: Krzys52 Bardzo Zabawny Szmonces :O) IP: *.proxy.aol.com 05.03.03, 01:01
      Z przyjemnoscia przeczytalem ten tekst i oczywiscie usmialem sie serdecznie.
      ..
      Na szczescie odpowiednia Komisja Sejmowa bazowac musi na materiale dowodowym a
      nie na smiesznych tekstach. Gdyby od powyzszego mial zalezec los Rywina to
      Michnik juz by siedzial surprised)
      ..
      Abstrachujac wiec od przeslania tego satyrycznego tekstu, uwazam, ze to jednak
      Michnik jest czysty, przy czym ewentualna "nieczystosc" tego drugiego wymaga
      udowodnienia.
      Dzieki za dobra satyre.
      ..
      Pozdrawiam
      K.
Pełna wersja