Gość: Kir
IP: *.opole.cvx.ppp.tpnet.pl
05.03.03, 00:02
Witam!
A ja sobie tak czasami siedzę i patrzę w tą telewizornię aby się dowiedzieć
co też się w tym kraju dzieje.Czasami jak widzicie to nawet do Interneta
wpadnę aby się czegoś dowiedzieć albo i podyskutować.Czego to ja już się
dowiedziałem,a zwłaszcza o sobie to wolę nie mówić.Szczęście,że to wirtual
bo tego prawdopodobnie już bym nie pisał.Ale ja nie o tym właściwie chciałem
mówić.
Otóż do tej pory to tylko tak sobie w duchu myślałem i tylko czasami zdarzało
mi się coś do wątku wrzucić za co niektórzy okrutnie mnie znielubili.
Dopiero ostatnimi czasy zmiarkowałem dlaczego.Nie ma co prawda nika,który mi
całkiem niezły życiorys wymyślił ale cóż z tego gdy on na szafot a nie do
sławy prowadził

.Zresztą to wszystko przez tą gorączkę co w zeszłym roku
była,niektórych to i do dzisiaj nie opuściła.Ścigał mnie więc rozgorączkowany
pomawiając o różne straszne rzeczy a z nim ci co przez gorączkę opanowani
byli.Tak było,archiwum świadkiem.
Teraz też sobie w duchu myślę i na monitor przelewam (może kto przeczyta),że
źle w kraju to już dawno się dzieje a to dlatego,ze każdy patrzy nie tak jak
trzeba ale tak jak bezkrytyczni obrońcy pana Tyu.Zapytacie:-"a cóż ma to
wspólnego z krajem?"
Moim zdaniem ma.Gdybyście tak spróbowali spojrzeć na pewne sprawy bez tych
politycznych sentymentów to co byście zobaczyli?
Przewrót gabinetowy gdy premiera RP minister SW oskarżył o szpiegostwo.
Zwróćcie uwagę na jego formę i rolę mediów w całej sprawie.Kto jak kto ale
minister SW powinien mieć dowody tak mocne,że nie powinny budzić żadnych
wątpliwości.Tymczasem był to czysty śmiech i gdyby nie media oraz
przynależność premiera do wrogiego obozu to ministra by zjedzono.
Jednak stał się bohaterem.Dlaczego?odpowie sobie tylko ten kto potrafi
spojrzeć na sprawę obiektywnie.
Pamiętacie posądzenie doradców L.Wałęsy o przyjęcie korzyści majątkowych oraz
przebieg i zakończenie tych spraw?Oczywiście nie były warte zachodu a do tego
śmieszne

tylko dlaczego?
Pamiętacie spór,wówczas jeszcze ministra,Kaczyńskiego z oficerem UOP za
którego ręczył sam premier RP?Nie przepadam za Kaczyńskim ale jeszcze
bardziej nie cierpię tego co się wtedy stało.
Pamiętacie instrumentalne wykorzystanie Ustawy lustracyjnej do Jurczyka i
Tomaszewskiego.Winy nie udowodniono jednak stanowiska przepadły i pozostał
smród.Czy coś się stało?Nic,zwykła procedura.Ciekawe?przez tyle lat ludziska
sobie funkcjonowali,dali nieraz dowody swojej lojalności,byli znani w swoim
otoczeniu aż tu nagle...I to po ministrowaniu Maciarewicza takie odkrycie
dopiero nie tak dawno.
Jednak nikt praktycznie nie przejmował się tymi zjawiskami.Dlaczego?
cha,cha,cha-przecież każdy patrzył przez pryzmat interesów własnej partii
a nie narodu i kraju.
Charakterystycznym przykładem może tutaj być przypadek prokuratora Kaucza.
Facet pozytywnie zweryfikowany!,pracujący w prokuraturze nie budzi niczyich
zastrzeżeń.Nie jest duchem.Nagle

wybucha awantura bo B.Piwnik zabrała go do
PK.Wszyscy go znają,cóż za "straszny ludź" ale przy nim i ta Piwnik.
We wszystkich tych sprawach nasze kochane,niezależne mass media.
Ja się tylko tak zastanawiam,czemuż to ja mam takiego pecha i wszystko widzę
inaczej?
Chyba dlatego,że nie dałem się zideologizować ani zdemagogizować.Właściwie to
wszystko przez dzisiejsze oglądanie w telewizorni posła Ziobro jak
Niemczyckiego o osąd prosił.Widać jednak,że "Agora" ma inteligentnego v-ce
prezesa.
A ja sobie tak myślę:-gdyby tak odrzucić te całe przynależności partyjne i
etniczne a zacząć przyglądać się ludziom to może wiele ciekawych rzeczy by
się zauważyło.Przecież koleżeńskie i przyjacielskie układy należą do
nieformalnych i takie też grupy mogą tworzyć.Jeżeli klub będzie głosował
przeciwko ustawie to wystarczy czasami przecież być nieobecnym aby ona
przeszła.Ba,można nawet zachorować.
Tak sobie pomyślałem patrząc na tryb uchwalania ustaw.Dał mi do myślenia
dopiero kodeks pracy no i ta afera.Przy B.Piwnik myślałem raczej o lobby
prokuratorsko-sędziowskim i tak myślę nadal.
W każdej z tych spraw niebagatelną rolę odegrały media i nie była to rola
chyba opiniotwórcza.Teraz już mam trochę tego dość.W kraju coraz gorzej,znowu
idioci cieszą się z tego.
Przyjdą nowi naprawiacze i będzie dalej tak samo bo przecież nikt praktycznie
nie odpowiedział jeszcze na pytania które postawiłem w poscie.Oczywiście
można odpowiedzieć krótko i głupio w zależności od tego do jakich partii się
należy.Tylko czy tak samo można odpowiedzieć w odniesieniu do kraju?
Kiedyś założyłem taki wątek:"Dlaczego będzie lepiej?" w którym należało się
wypowiedzieć dlaczego będzie lepiej po rozpadzie koalicji rządzącej ale w
oparciu o programy partii politycznych.Nic z tego nie wyszło,wpisał się jakiś
prowokatorek szukający po FG zwolenników SLD,jak się później okazało.
Założyłem też wątek o aferach "Ile nas kosztowały" tylko dałem zbyt duży
okres do sprawdzenia.Chodziło w nim o afery regionalne o których cicho w
mediach krajowych.
Chciałem aby każdy mógł zobaczyć,że te głośne to czubek góry lodowej gdy
zsumuje się regionalne.Podałem dwie:jedna dot.budowy opolskiego odcinka
autostrady A-4,jak stwierdził NIK w 2001r.,skarb państwa został naciągnięty
na 2,1 mln euro za samo tylko wycinanie drzew.Blisko 30 mln zł. kosztowało
dostosowanie projektu autostrady do wprowadzonych w 1997 roku wymogów
techniczno-budowlanych. Umowę na sporządzenie projektu podpisano w 1995 roku,
gdy tych przepisów jeszcze nie było. Straty spowodowane przestojem wywołanym
protestem ekologów, którzy latem 1998 roku okupowali zagajnik pod Górą św.
Anny, wykonawcy obliczyli wstępnie na ponad l milion 252 tysiące euro. Do tej
pory z kasy państwa otrzymali ponad 300 tysięcy euro (NTO-"Nowa Trybuna
Opolska" z 18.01.2002r.,M.Wandrasz).
2002 - 02 - 26 - Zatrzymano we Wrocławiu pod zarzutem wyłudzenia 600tys.zł.
zarządcę komisarycznego firmy "Polwiert".Właściwie to nieistotne ale jego
miesięczne wynagrodzenie wynosiło 13tys.zł.,wcześniej już Wojewoda stawiał mu
zarzut niewłaściwego gospodarowania.
Utopią jest twierdzenie,że korupcję można zwalczyć,można ją jednak ograniczyć
i tutaj też widzę duża rolę mass mediów ale i nas samych.Nie patrzmy na
przynależności partyjne i narodowościowe ale na osoby.
Podobnie z politykami,nie słuchajmy tego co nam wpada w ucho ale tego co jest
realne.Wtedy możemy powiedzieć,że myślimy w kategoriach dobra państwa.Wtedy
może i elity się zmienią bo gra "pod publiczkę" nie będzie dawała już efektu.
Byłoby to też złamanie pewnej zasady:że "elity rozstrzygają o zachowaniu
narodu",ale to chyba niemożliwe

.Chyba,że przyjąć,że wykształci się nowa
elita.Tylko kieeeedyy???
Miał być wesoły post a wyszedł taki misz masz.Chociaż i tak niektórych
rozbawi a niektórych zdrzaźni jak znam FG.Nie odpowiadam teraz na pytania
jeżeli takie były.
Ten post to przez posła Ziobro,myślałem,że dla PiS chodzi o wyjaśnienie afery
a nie kampanię wyborczą.Zresztą teraz już chyba wszyscy o niej myślą.
Pozdrawiam wszystkich (zeźlonych z góry przepraszam

))
Kir
Ps
Sprawy,które przytoczyłem to tylko te jakie pamiętam w tej chwili.Post i tak
jest za długi.Spadam znowu na pewien czas.To nie taktyka

tylko konieczność

.