davout_
12.09.06, 15:06
Poczytałem sobie posty pod artykułem o przesłuchaniu Pani Ewy Balcerowicz
przed komisją śledczą. Ręce opadają. Rozumiem,że można się z PiS-em nie
zgadzać , rozumiem że można ich nie lubić. Dopuszczam nawet że można ich
nienawidzieć. Nie mogę zrozumieć wszak jednego. Jak można komentować
wydarzenie polityczne gdy jedynym argumentem jest poziom nienawiści do PiS-u.
Olbrzymia większość dyskutantów ( chyba przesadziłem z tymi dyskutantami ) nie
zadaje sobie trudu żeby na rzecz całą spojrzeć bez emocji. Sprawa jest
ewidentna . Podejrzenia o możliwość wystąpienia konfliktu interesów są jak
najbardziej słuszne. Nie może być tak,że żona Prezesa NBP kieruje prywatną
fundają którą ten bank wspomaga finansowo.