Rocznica nalotu na Swinoujscie....

IP: *.dip.t-dialin.net 08.03.03, 00:30
Zbliza sie kolejna rocznica jednego z wielu nalotow jakie mialy miejsce w
czasie II wojny - rozpoczetej wlasnie nalotami na Warszawe,Wielun i inne
miasta Polski. Od pewnego czasu jednak w niemieckiej prasie i TV pojawiaja
sie artykuly, programy okreslajace te dzialania aliantow jako "zbrodnie
przeciwko ludzkosci" a dowodcow (Sir Artur Harris) i przywodcow (Churchill)
jako zbrodniarzy wojennych.
Stosowane srodki nie odbiegaja w niczym od faszystowskiej propagandy lat 40...
Pozostaje obserwowac zatem uroczystosci jakie beda sie odbywac 12 Marca w
Swinoujsciu - tym razem z udzialem wladz polskich na cmentarzu ofiar udanego
nalotu na ten port cesarskiej Kriegsmarine.
Przypadkowe ofiary tego nalotu beda (czy z udzialem polskich wladz !?)
stylizowane na ofiary "anglosaskiego terroru" (w latach 30-40 mowiono by tez
o zydowskiej plutokracji - lecz teraz za drogo by taka uwaga kosztowala).
Wyglada na to ze w Polsce zalatwiac sie bedzie Niemcom wstep do "klubu ofiar"
umozliwiajac nowe wojny i agresje ktore predzej cz pozniej dotkna rzadzone
przez dyletantow i krotkowzrocznych nieudacznikow Polske ...
Zapraszam do Swinoujscia !
"podroznik"



















    • Gość: +++IGNORANT Zbombardujmy Berlin jeszcze raz... IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 08.03.03, 00:42
      Sława!

      A Świnoujście powinno stać bazą NATO: zaprośmy tu Royal Navy..

      A szlochanie nad niemieckim zbrodniarzami zabitymi przez RAF jest zdradą
      narodową, gdyż uwłacza pamięci bohaterskich lotników polskich dywizjonów.

      Zresztą powinniśmy w tym dniu złożyć hołd, bo pewnie i polskie dywizjony
      poniosły straty własne w tym nalocie...

      Pozdrawiam!

      Ignorant
      +++


      Gość portalu: podroznik napisał(a):

      > Zbliza sie kolejna rocznica jednego z wielu nalotow jakie mialy miejsce w
      > czasie II wojny - rozpoczetej wlasnie nalotami na Warszawe,Wielun i inne
      > miasta Polski. Od pewnego czasu jednak w niemieckiej prasie i TV pojawiaja
      > sie artykuly, programy okreslajace te dzialania aliantow jako "zbrodnie
      > przeciwko ludzkosci" a dowodcow (Sir Artur Harris) i przywodcow (Churchill)
      > jako zbrodniarzy wojennych.
      > Stosowane srodki nie odbiegaja w niczym od faszystowskiej propagandy lat 40...
      > Pozostaje obserwowac zatem uroczystosci jakie beda sie odbywac 12 Marca w
      > Swinoujsciu - tym razem z udzialem wladz polskich na cmentarzu ofiar udanego
      > nalotu na ten port cesarskiej Kriegsmarine.
      > Przypadkowe ofiary tego nalotu beda (czy z udzialem polskich wladz !?)
      > stylizowane na ofiary "anglosaskiego terroru" (w latach 30-40 mowiono by tez
      > o zydowskiej plutokracji - lecz teraz za drogo by taka uwaga kosztowala).
      > Wyglada na to ze w Polsce zalatwiac sie bedzie Niemcom wstep do "klubu ofiar"
      > umozliwiajac nowe wojny i agresje ktore predzej cz pozniej dotkna rzadzone
      > przez dyletantow i krotkowzrocznych nieudacznikow Polske ...
      > Zapraszam do Swinoujscia !
      > "podroznik"
      >
      >
      >
      >
      >
      >
      >
      >
      >
      >
      >
      >
      >
      >
      >
      >
      >
      >
      >
      >
    • Gość: Fakir Re: Rocznica nalotu na Swinoujscie.... IP: *.dip.t-dialin.net 08.03.03, 01:00
      Ok, zgadzam sie z tym, ze Swinoujscie bylo najwazniejsza baza Kriegsmarine na
      Baltyku i jako taka stanowilo wazny cel militarny,ale...
      Zbombardowane zostalo miasto zapchane uchodzcami-cywilami ze wschodu. Zginelo
      ich podczas jednego nalotu ponad 20 tys. Podobnie bylo z bombardowaniem Drezna
      i innych miast. Celem nalotu nie bylo zniszczenie struktur militarnych, lecz
      jedynie spowodowanie stanu strachu wsrod ludnosci cywilnej, majacej w planach
      aliantow spowodowac szybsze zakonczenie wojny. Jednakze te naloty, podobnie jak
      niemieckie gdzie indziej podniosly tylko mobilizacje spoleczenstwa, ktore
      umocnilo sie w nienawisci do bombardujacych. Obecnych niemieckich programow
      wcale nie uwazam za tendencyjne, lecz wrecz przeciwnie, pokazane cierpienia
      wcale nie maja zamienic Niemcow z katow w ofiary, lecz jedynie pokazuja bardzo
      smutny aspekt zycia cywilow w ostatnich miesiacach wojny. A bombardowanie
      Drezna uwazam za taka sama zbrodnie, jak bombardowanie Warszawy, cza Coventry.
      Nie mowiac o uzyciu broni atomowej, lub o spaleniu Tokio. Ale historie pisza
      jak wiadomo zwyciezcy i oni mowia co bylo moralne, a co nie...
      Z uszanowaniem
      • Gość: podroznik Re:Propaganda w "Reichu" - wczoraj i dzis .... IP: *.dip.t-dialin.net 08.03.03, 01:46
        Czesc,
        czuje sie teraz jak wspolpracownik "Radia Erewan".W zasadzie masz racje - miasto
        bylo zapchane uchodzcami (ktorzy kiedys sikali z radosci przy kazdej mowie
        Adolfa). Alianci traktowali swoje naloty jako swojego rodzaju "moral bombing" -
        majace pokazac wojsku walczacemu na froncie ze tyly sa bez oslony !
        W obliczu zbrodni (znaczenie ktorych stara sie umniejszac) Luftwaffe naloty
        RAF-u, USAAF-u rowniez z udzialem polskich pilotow byly jak najbardziej wyrazna
        odpowiedzia - do chwili podpisania przez Niemcy bezwarunkowej kapitulacji 8/9.V.
        Przypomniec nalezy jedna z ostatnich wypraw bombowych - Berchtesgaden/"Berghof"
        Hitlera byla eskortowana przez polskich mysliwcow.

        O tym ze tego programy sa jak najbardziej tendencyjne swiadczy otwarty list do
        tygodnika "Der Spiegel" autorem ktorego byl ambasador RP w Niemczech Dr.Andrzej
        Byrt. W ostrych (jak na dyplomate) slowach przypomnial o nalotach na polskie
        miasta we wrzesniu ´39 roku przytaczajac przyklad Wielunia. Miasto - mimo iz bez
        znaczenia militarnego zostalo zbombardowane ("Angora" pisala o tym);kobiety
        ktore ewakuowano na pobliskie pola rodzily swoje dzieci w rowach...
        Ambasador podajac za przyklad obraz "Guernice" Picassa przypomnial los tego
        miasta ktore popadlo w niepamiec.
        Prymitywna propaganda jakiej jest sie swiadkiem w Niemczech i ktora jest
        podawana za przyklad przelamywania "tabu" ma za cel jedynie obrzydzenie Niemcom
        Ameryki,Anglii i ich aliantow.
        Jezeli sie interesujesz historia to powinienes wiedziec ze kazda katastrofa do
        jakiej dochodzilo w Niemczech miala zrodlo w rozczulaniu sie Niemiec nad swoim
        losem,niesprawiedliwoscia (ach ten straszny traktat wersalski !)i niemoznosc
        dostrzezenia ze problem lezy we wlasnym kraju a nie u innych (Polska -> dekrety
        Bieruta,Czechy -> dekrety Benesa)
        Trzeba by (wybacz mi) super naiwnym zeby nie powiazac szantazu wobec tych krajow
        wobec checi przystapienia do UE ze sprawa nalotow.
        Pozdrawiam
        "podroznik"
        • Gość: Fakir Re:Propaganda w 'Reichu' - wczoraj i dzis .... IP: *.dip.t-dialin.net 08.03.03, 02:45
          Hej, w zasadzie sam sie z Toba zgadzam, ale poniewaz mieszkam w Niemczech w
          jakis sposob takze dociera do mnie argumentacja tubylcow, ktorzy wcale nie chca
          w ten sposob zrzucic z siebie winy za wojne, lecz jedynie pokazac mlodym do
          czego prowadzi wojna. Mieszkam w Brunszwiku, ktory takze nie bedac celem
          militarnym o pierwszorzednym znaczeniu zostal spalony jako cel zastepczy.
          Mysle, ze minelo wystarczajaco duzo czasu od wojny by i Niemcy mogli mowic o
          swoich cierpieniach i koszmarach. A takie programy moze wiecej kogos naucza o
          prawdziwej wojnie niz podreczniki szkolne. W jednym przyznam Tobie calkowita
          racje, ze termin emisji tych programow moze byc wziety za czesc kampanii
          antywojennej rzadu Niemiec, czego wcale nie pochwalam. Ale dalej pozostane przy
          znaku rownosci w powietrznych atakach na cele cywilne, czy byl to Wielun,
          Coventry, Warszawa, czy tez Drezno, Brunszwik, Tokio, czy Hiroszima. Zbrodnia
          jest zbrodnia, choc tylko polityka wskazuje ktora nalezy potepic, a ktora
          gloryfikowac. Pozdrawiam
          • Gość: +++IGNORANT Nie łzyj renegacie! IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 08.03.03, 02:51
            Gość portalu: Fakir napisał(a):

            > Hej, w zasadzie sam sie z Toba zgadzam, ale poniewaz mieszkam w Niemczech w
            > jakis sposob takze dociera do mnie argumentacja tubylcow, ktorzy wcale nie
            chca
            >
            > w ten sposob zrzucic z siebie winy za wojne, lecz jedynie pokazac mlodym do
            > czego prowadzi wojna. Mieszkam w Brunszwiku, ktory takze nie bedac celem
            > militarnym o pierwszorzednym znaczeniu zostal spalony jako cel zastepczy.
            > Mysle, ze minelo wystarczajaco duzo czasu od wojny by i Niemcy mogli mowic o
            > swoich cierpieniach i koszmarach. A takie programy moze wiecej kogos naucza o
            > prawdziwej wojnie niz podreczniki szkolne. W jednym przyznam Tobie calkowita
            > racje, ze termin emisji tych programow moze byc wziety za czesc kampanii
            > antywojennej rzadu Niemiec, czego wcale nie pochwalam. Ale dalej pozostane
            przy
            >
            > znaku rownosci w powietrznych atakach na cele cywilne, czy byl to Wielun,
            > Coventry, Warszawa, czy tez Drezno, Brunszwik, Tokio, czy Hiroszima. Zbrodnia
            > jest zbrodnia, choc tylko polityka wskazuje ktora nalezy potepic, a ktora
            > gloryfikowac. Pozdrawiam


            Słąwa!

            Bo zarówno Drezno jak Tokio czy Hiroszima były celami militarnymi o
            pierszorzędnym znaczeniu...

            Podobnie zresztą jak Covetry, ale gdy głowę ma się zabitą pacyfistyczną i
            neohitlerowską propaganda to nic dziwnego,że nie zna się wtedy podstawowych
            faktów...
            • Gość: Fakir Re: Nie łzyj renegacie! IP: *.dip.t-dialin.net 08.03.03, 02:56
              Haha, mily gosciu z Ciebie i niezla taktyke sterowania dyskusja obrales. Ale
              jakos mnie Twoje slowa nie dotknely. A co do Twoich faktow, to jak pisalem
              wlasnie zwyciezcy pisza historie. Pozdra z tej strony okopow. Daj mi sie
              jeszcze posmiac, prosze...
              • Gość: +++IGNORANT Tylko głupcy śmieją się z faktów... IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 08.03.03, 03:04
                Gość portalu: Fakir napisał(a):

                > Haha, mily gosciu z Ciebie i niezla taktyke sterowania dyskusja obrales. Ale
                > jakos mnie Twoje slowa nie dotknely. A co do Twoich faktow, to jak pisalem
                > wlasnie zwyciezcy pisza historie. Pozdra z tej strony okopow. Daj mi sie
                > jeszcze posmiac, prosze...

                Sława!

                A Ty renegacie wolalbyś aby to ci co Cię otaczają i ogłupiają pisali historię?

                Gbybyś miał nieco szersze horyzonty i był bardziej elokwentny, to wiedziałbyś,
                że historię zawsze piszą zwyciescy, więc po to nalezało zrobić to barbacue w
                Dreźnie, Hamburgu, Kolonii...

                Pozdrawiam i nie pij już szanpsa, bo to najgorszy trunek na świecie, sam
                widzisz jak negatywnie wpływa na Twój umysł...

                Ignorant
                +++
                • Gość: Fakir Re: Tylko głupcy śmieją się z faktów... IP: *.dip.t-dialin.net 08.03.03, 03:26
                  Dzieki Mistrzu za dobre rady. Jestes boski i bym Cie kochal, gdybym byl gejem.
                  Sorry za ortografie, ale zona spi i nie bede teraz szukal slownika. Pozdrawiam
                  • Gość: +++IGNORANT Nie musisz mnie kochać... IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 08.03.03, 03:36
                    Sława!

                    ... bo dla zaspokojenia mojej próżności wystraczy Twoja czołobitnośc...


                    Pozdrawiam!

                    Ignorant
                    +++

                    Gość portalu: Fakir napisał(a):

                    > Dzieki Mistrzu za dobre rady. Jestes boski i bym Cie kochal, gdybym byl
                    gejem.
                    > Sorry za ortografie, ale zona spi i nie bede teraz szukal slownika. Pozdrawiam
            • Gość: n Re: Nie łzyj renegacie! IP: *.telia.com 08.03.03, 08:47
              Mam pytanie,troche odbiegajace od tematu dyskusji:jak rozumiem Brunszwik to
              Drezno?Kiedy zmieniono nazwe ,jaki rok i dlaczego.Dziekuje.Przepraszam za
              chwilowe "odbieganie" od tematu,ale czytam o Saksonach.Z tresci Pana listu
              wynika,ze mieszka Pan w Brunszwiku (Drezno?)
              • Gość: +++IGNORANT Nic takiego nie napisałem: co to jest Brunszwik? IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 08.03.03, 15:17
                Gość portalu: n napisał(a):

                > Mam pytanie,troche odbiegajace od tematu dyskusji:jak rozumiem Brunszwik to
                > Drezno?Kiedy zmieniono nazwe ,jaki rok i dlaczego.Dziekuje.Przepraszam za
                > chwilowe "odbieganie" od tematu,ale czytam o Saksonach.Z tresci Pana listu
                > wynika,ze mieszka Pan w Brunszwiku (Drezno?)
                • Gość: n Re: Nic takiego nie napisałem: co to jest Brunszw IP: *.telia.com 09.03.03, 11:12
                  Faktycznie: autorem listu z Brunszwika jast pseudonim "Gosc" ,nie
                  ignorant,chociaz ignoranta pseudo stoi obok pseuda "Goscia".Chodzi mi tylko o
                  informacje o tym miescie.Nic poza tym.Sorry.
                  • Gość: n Re: Nic takiego nie napisałem: co to jest Brunszw IP: *.telia.com 09.03.03, 11:25
                    Nie! teraz dopiero spostrzegłem, ze o Brunszwiku pisał "Fakir" w swoim liście,
                    a "Ignorant" tylko odpowiadał na list. Troszke nieudolnie skonstruowane jest
                    to "Forum" bo imiona się mieszają i powstaje chaos w internecie.Przepraszam.
                    • Gość: +++IGNORANT Cała przyjemność... Ale sprostować trzeba było... IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 09.03.03, 11:29
                      Gość portalu: n napisał(a):

                      > Nie! teraz dopiero spostrzegłem, ze o Brunszwiku pisał "Fakir" w swoim
                      liście,
                      > a "Ignorant" tylko odpowiadał na list. Troszke nieudolnie skonstruowane jest
                      > to "Forum" bo imiona się mieszają i powstaje chaos w internecie.Przepraszam.


                      Sława!

                      A pozatem czemu jakiś Brunświk miałby być oszczędzony, gdy płonęła Warszawa..?

                      Ale można było dokładniej i bardziej sytematycznie...

                      Pozdrawiam!
                      Ignorant
                      +++
                • januszcz Re: Nic takiego nie napisałem: co to jest Brunszw 09.03.03, 13:02
                  Gość portalu: +++IGNORANT napisał(a):

                  > Gość portalu: n napisał(a):
                  >
                  > > Mam pytanie,troche odbiegajace od tematu dyskusji:jak rozumiem Brunszwik t
                  > o
                  > > Drezno?Kiedy zmieniono nazwe ,jaki rok i dlaczego.Dziekuje.Przepraszam za
                  > > chwilowe "odbieganie" od tematu,ale czytam o Saksonach.Z tresci Pana listu
                  >
                  > > wynika,ze mieszka Pan w Brunszwiku (Drezno)

                  =================
                  Brunszwik to po niemiecku BRAUNSCHWEIG - miasto około 400 tys. niedaleko od
                  bardziej znanego Hannoweru (ca 50 km)

                  Pozdrawiam

                  janusz
                  • Gość: +++IGNORANT Re: Nic takiego nie napisałem: co to jest Brunszw IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 09.03.03, 13:32
                    januszcz napisał:

                    > Gość portalu: +++IGNORANT napisał(a):
                    >
                    > > Gość portalu: n napisał(a):
                    > >
                    > > > Mam pytanie,troche odbiegajace od tematu dyskusji:jak rozumiem Brunsz
                    > wik t
                    > > o
                    > > > Drezno?Kiedy zmieniono nazwe ,jaki rok i dlaczego.Dziekuje.Przeprasza
                    > m za
                    > > > chwilowe "odbieganie" od tematu,ale czytam o Saksonach.Z tresci Pana
                    > listu
                    > >
                    > > > wynika,ze mieszka Pan w Brunszwiku (Drezno)
                    >
                    > =================
                    > Brunszwik to po niemiecku BRAUNSCHWEIG - miasto około 400 tys. niedaleko od
                    > bardziej znanego Hannoweru (ca 50 km)
                    >
                    > Pozdrawiam
                    >
                    > janusz

                    Sława!

                    Koło Hanoweru powiadasz...

                    Zatem może sir Arthur uważał całą aglomerację za jeden cel...

                    POzatem widać już kłamstwo Niemców i ich adwokatów, bo nie wierzę, aby 400 tys
                    miasto nie miało wtedy poważnego przemysłu militarnego, tym, że jak twierdzą
                    był to ośrodek akademicki, więc aż się prosi o zaawansoną produkcję militarną...

                    Dla mnie ta skąpa informacja wystarczyłaby aby Brunświk wpisać na liste celow,
                    może nie dla tysiąca bombowców, ale min 200-300...
          • Gość: podroznik Re:Propaganda w 'Reichu' - wczoraj i dzis ( 2 ) IP: *.dip.t-dialin.net 08.03.03, 03:43
            Czesc,
            uwazam ze nie masz racji - bedac swego czasu w Berlinie odwiedzilem wojenny
            cmentarz aliantow (lezy tam rowniez 6 polskich lotnikow)przy Heerstrasse/Am
            Rupenhorn. Patrzac na ich groby policzylem ile lat mieli ci ludzie jak
            Reichswehra w latach 20-tych z pomoca atrap czolgow cwiczyla manewry wojsk
            pancernych,lotnikow ktorzy potem polecieli na Guernice,Coventry,Wielun i
            Warszawe. Wychodzilo ze po 10-12 lat. Czyli byli mowiac(piszac)po prostu byli
            smarkaczami ktorych rodzice mieli inne plany i ktorzy ich przezyli dostajac od
            wladz wojskowych listy z zawiadomieniem o smierci swoich synow nad terenem
            wroga (vide "Memphis Belle").
            Wladze polskie (Pozdrowienia dla Prezydenta Poznania p.Grobelnego)ktore wychodza
            na przeciw rewanzystom i rewizjonistom pozwalajac na budowe tablic pamiatkowych
            ku czci zolnierzy Wehrmachtu i pojekiwanie nad nimi zniewazaja tych zolnierzy -
            w tym i tych 6 polskich lotnikow lezacych w Berlinie !
            Jestem tylko ciekaw kto i w jaki sposob zeswini sie 12 Marca przepraszajac za
            dzialania wojenne aliantow ....
            Pozdrawiam
            "podroznik"
            • Gość: +++IGNOR Może będą kobiety, to... IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 08.03.03, 03:55
              Gość portalu: podroznik napisał(a):

              > Czesc,
              > uwazam ze nie masz racji - bedac swego czasu w Berlinie odwiedzilem wojenny
              > cmentarz aliantow (lezy tam rowniez 6 polskich lotnikow)przy Heerstrasse/Am
              > Rupenhorn. Patrzac na ich groby policzylem ile lat mieli ci ludzie jak
              > Reichswehra w latach 20-tych z pomoca atrap czolgow cwiczyla manewry wojsk
              > pancernych,lotnikow ktorzy potem polecieli na Guernice,Coventry,Wielun i
              > Warszawe. Wychodzilo ze po 10-12 lat. Czyli byli mowiac(piszac)po prostu byli
              > smarkaczami ktorych rodzice mieli inne plany i ktorzy ich przezyli dostajac od
              > wladz wojskowych listy z zawiadomieniem o smierci swoich synow nad terenem
              > wroga (vide "Memphis Belle").
              > Wladze polskie (Pozdrowienia dla Prezydenta Poznania p.Grobelnego)ktore
              wychodz
              > a
              > na przeciw rewanzystom i rewizjonistom pozwalajac na budowe tablic
              pamiatkowych
              >
              > ku czci zolnierzy Wehrmachtu i pojekiwanie nad nimi zniewazaja tych
              zolnierzy -
              >
              > w tym i tych 6 polskich lotnikow lezacych w Berlinie !
              > Jestem tylko ciekaw kto i w jaki sposob zeswini sie 12 Marca przepraszajac za
              > dzialania wojenne aliantow ....
              > Pozdrawiam
              > "podroznik"

              Sława!

              ...ogolimy im głowy..?

              Pozdrawiam!

              Ignorant
              +++

              PS Właśnie o to idzie owi dzielni młodzi ludzie, którzy z narażeniem zycia
              przeprawiali się przez kolejne zielone granice, by dotrzeć do tej Wymarzonej
              Wyspy.., do Ziemii, gdzie dostali Obiecany MIECZ...
              Potem jeszcze zapisywali sie na następne kolejki 33 lotów bojowych, choć po
              pierwszej mogli zostać cywilami...

              Jutro przepiszę odpowiedni fragment z Harrisa oddający cześći i hołd tej
              wspaniałej fromacji jaką był RAF, również z personelem naziemnym i WAFFem (
              Służbą kobiet)
          • sceptyk I mysli, ze jest madry. A tylko lajdak. 08.03.03, 11:18
            Gość portalu: Fakir napisał(a):

            > Ale dalej pozostane przy
            > znaku rownosci w powietrznych atakach na cele cywilne, czy byl to Wielun,
            > Coventry, Warszawa, czy tez Drezno, Brunszwik, Tokio, czy Hiroszima.


            Czy moglbym postawic znak rownosci miedzy Twoja d... i glowa, a nastepnie
            zaatakowac te cele cywilne, raz noga, a raz reka?


            > Zbrodnia jest zbrodnia, choc tylko polityka wskazuje ktora nalezy potepic, a
            > ktora gloryfikowac.

            A mnie wskazuje poczucie sprawiedliwosci, Medrku Neonazistowski.
          • Gość: eres Re:Propaganda w 'Reichu' - wczoraj i dzis .... IP: *.szczecin.cvx.ppp.tpnet.pl 10.03.03, 00:21
            Gość portalu: Fakir napisał(a):

            > Hej, w zasadzie sam sie z Toba zgadzam, ale poniewaz mieszkam w Niemczech w
            > jakis sposob takze dociera do mnie argumentacja tubylcow, ktorzy wcale nie
            chca
            >
            > w ten sposob zrzucic z siebie winy za wojne, lecz jedynie pokazac mlodym do
            > czego prowadzi wojna. Mieszkam w Brunszwiku, ktory takze nie bedac celem
            > militarnym o pierwszorzednym znaczeniu zostal spalony jako cel zastepczy.
            > Mysle, ze minelo wystarczajaco duzo czasu od wojny by i Niemcy mogli mowic o
            > swoich cierpieniach i koszmarach.

            Niemcy nie od dzisiaj mówią o swoich cierpieniach. Tyle, że zapominają, że owe
            cierpienia to był ich świadomy wybór. Jedni w swojej naiwności, lecz większość
            w swoim cynicznym przeświadczeniu liczyli na to, że ich bałwochwalczo
            podziwianemu Fuehrerowi powiedzie się - z ich gorliwym udziałem - opanowanie
            nie tylko Europy, ale i dużej części świata (myślę, że znana jest Ci
            nazistowska pieśń z refrenem: „[...] denn heute gehoert uns Deutschland und
            morgen die ganze Welt”. Ich fanatyczna wiara w zwycięstwo, w rychłe opanowanie
            świata i spełnienia marzeń o zapanowaniu Niemców jako Herrenvolku nad resztą
            narodów, a zwłaszcza nad takim Gesindel i Untermenschen, jakimi byli dla nich
            Polacy i Słowianie w ogóle. W swoim fanatyzmie zapomnieli o pobieraniu nauk z
            historii i o tym, że może się nie spełnić wpajana im nazistowska „prawda”, że
            zwycięzcę nikt nie będzie rozliczał za jego zbrodnie.

            A takie programy moze wiecej kogos naucza o
            > prawdziwej wojnie niz podreczniki szkolne.

            Zapewne wiesz, że przez wiele powojennych lat nauczano w Niemczech historii
            Niemiec w dość osobliwy sposób, program nauczania kończył się mianowicie na
            roku 1933 lub na roku 1918.
            Nie jestem tego pewny. Jesteś bliżej stosownych źródeł, byłbym Ci wdzięczny za
            sprawdzenie tego faktu i poinformowanie mnie o tej sprawie i o konkretnych
            datach.

            W jednym przyznam Tobie calkowita
            > racje, ze termin emisji tych programow moze byc wziety za czesc kampanii
            > antywojennej rzadu Niemiec, czego wcale nie pochwalam. Ale dalej pozostane
            przy
            >
            > znaku rownosci w powietrznych atakach na cele cywilne, czy byl to Wielun,
            > Coventry, Warszawa, czy tez Drezno, Brunszwik, Tokio, czy Hiroszima.

            Ciekawy wniosek wysnuł pewien niemiecki kombatant, były pilot myśliwca.
            Komentując krytycznie bombardowania niemieckich miast przez aliantów w jednym z
            niemieckich programów telewizyjnych (w okolicznościowej audycji, bodaj
            p.t. „Der Bombenkrieg”wink. Stwierdził on mianowicie, że bombardowania Niemiec w
            ostatniej fazie wojny z pewnością przyspieszyły koniec wojny, ale też
            najprawdopodobniej sprawiły, że pierwsza bomba atomowa spadła na Japonię, a nie
            na Niemcy.

            Zbrodnia
            > jest zbrodnia, choc tylko polityka wskazuje ktora nalezy potepic, a ktora
            > gloryfikowac.

            Przeżyłem bombardowanie Warszawy zarówno we wrześniu roku 1939, jak i
            późniejsze. Znam więc grozę tych wojennych działań z autopsji. Wiem, że jednym
            z najgorętszych życzeń Warszawian i moim było wówczas, aby ten sam los spotkał
            Berlin i resztę niemieckich miast. Uczucia te tak głęboko zapadły mi w pamięci,
            że nie trudno przywołać je i dzisiaj.
        • Gość: +++IGNORANT Żadnego moral bombing nie było IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 08.03.03, 02:46
          Sława!

          Tu opieram sie na wspomnieniach Największego Bohatera Bombardowań Strefowych
          dDowódcę Bomber Comand samego sir Arthura Harrisa wydanych pod znamiennym
          tytułem "Ofenzywa Bombowa"

          Sam sir Arthur był przeciwny wszelkim działaniom na morale i wielokrotnie
          wypowiadał się przeciwko takim dzialanio na łamach ksiązki, którą należy
          traktować jak źródło historyczne...

          Zadaniem Lotnictwa Bombowego i nalotów strategicznych było:
          1. wyniszczanie i dezorganizacja niemieckiego przemysłu, w tym militarnego
          2. niszczenie i dezorganizacja transportu: lini, węzłow głowny cel Essen
          3. dezorganizacja centrów administracyjnych: głowny cel nalotów na Diusburg
          4. niszczenie portów i wszelkich środków inwazyjnych
          5. niszczenie celów ściśle militarnych jak bazy rakietowe, morskie,lotnicze
          4. paraliżowanie żeglugi wokól portów niemieckich i głównych szlakow
          żeglugowych poprzez minowanie z powietrza, głowne cele: porty Bałtyku, droga do
          Szwecji i do Hiszpanii, tory podejściowe do baz Uboatów...

          Natmomiast zawsze i gorąco będą się przeciwstawiał renegatom, którzy
          kwestionują bohaterstwo POLskiego Lotnictwa Bombowego, bo ich czyny były tak
          piękne jak cichociemnych, Kedywu, i równie ważne, amoże nawet przyniosły
          większy wklad niż najpiekniejsza karta jaką zapisały Dywizjony Mysliwskie, w
          tym 303 the best in RAF.

          Można z okazji nalotu naŚwinoujście uczcić tych bohaterów budując im pomnik w
          tym mieście, może powinien to być wspólny pomnik BRatertwa Lotniczego Polsko-
          Brytyjskiego...

          A na otwarcie zaprosić córkę sir Harrisa i Lady Tatcher, może kogoś mądrego z
          panującej rozdziny ( oczywiście nie Karolka, renegata, co przepraszał
          posthitlerowców za spalenie Hamburga)

          Pozdrawiam!

          Ignorant
          +++

          PS I ciągle jakies folxdojcze zaśmiecają to forum, żałując że nasi Wspaniali
          Lotnicy zabili jakiegoś zbrodniarza...

          A swoją drogą żal, że nie powiódł się wspaniały plan zbudowania armady 4 tys
          Lancasterów, bo wtedy co pare dni można byłoby palić Drezno, Hamburg czy inne
          gniazdo szerszeni kąsających cały cywilizowany świat

          Zdecydowanie możemy powiedzieć że gdyby nie Ofenzywa Bombowa, to w Europie
          zapanowałoby ludożerstwo!
      • Gość: {)xx[::::::::::::> Re: Rocznica nalotu na Swinoujscie.... IP: *.dip0.t-ipconnect.de 08.03.03, 10:23
        Gość portalu: Fakir napisał(a):

        > Ok, zgadzam sie z tym, ze Swinoujscie bylo najwazniejsza baza Kriegsmarine na
        > Baltyku i jako taka stanowilo wazny cel militarny,ale...
        > Zbombardowane zostalo miasto zapchane uchodzcami-cywilami ze wschodu. Zginelo
        > ich podczas jednego nalotu ponad 20 tys. Podobnie bylo z bombardowaniem
        Drezna
        > i innych miast. Celem nalotu nie bylo zniszczenie struktur militarnych, lecz
        > jedynie spowodowanie stanu strachu wsrod ludnosci cywilnej, majacej w planach
        > aliantow spowodowac szybsze zakonczenie wojny. Jednakze te naloty, podobnie
        jak
        >
        > niemieckie gdzie indziej podniosly tylko mobilizacje spoleczenstwa, ktore
        > umocnilo sie w nienawisci do bombardujacych. Obecnych niemieckich programow
        > wcale nie uwazam za tendencyjne, lecz wrecz przeciwnie, pokazane cierpienia
        > wcale nie maja zamienic Niemcow z katow w ofiary, lecz jedynie pokazuja
        bardzo
        > smutny aspekt zycia cywilow w ostatnich miesiacach wojny. A bombardowanie
        > Drezna uwazam za taka sama zbrodnie, jak bombardowanie Warszawy, cza
        Coventry.
        > Nie mowiac o uzyciu broni atomowej, lub o spaleniu Tokio. Ale historie pisza
        > jak wiadomo zwyciezcy i oni mowia co bylo moralne, a co nie...
        > Z uszanowaniem

        nie ma narodu zbrodniarzy, tak samo jak nie ma narodu ofiar! nie ma czegos
        takiego jak odpowiedzialnosc zbiorowa! jest tylko odpowiedzialnosc jednostek,
        czy to zbrodniarzy niemieckich, czy tez polskich!!!

        ps.
        jest duza roznica miedzy bombardowaniem drezna i bombardowaniem warszawy
        (powstanie), czy tez bombardowaniem coventry (przemysl zbrojeniowy).

        ps2
        dlaczego niemcy wlasciwie nie powtorzyli coventry? przeciez potencjalne
        mozliwosci mieli?
    • Gość: starzec Re: Rocznica nalotu na Swinoujscie.... IP: *.gorowo-ilowieckie.sdi.tpnet.pl 08.03.03, 08:30
      A ja bym wolał obchodzić rocznicę nalotów na moją ulubioną kawiarnię (też
      dawno, ok.45 lat wstecz) i wyciąganie nas z niej, celem doprowadzenia do
      właściwego wyglądu przez usunięcie bród i zbyd długich włosów na głowie.
      Podstrzyżyny i golenia odbywały się na komisariatach policji. W tej "słusznej"
      sprawie było wiele artykułów potępiających z kręgu "obrońców moralności".
      Podobieństwo do obecnych obrońców moralności oczywiście przypadkowe.:}}}
      • Gość: autor wiec dla twojego dobrego samopoczucia chcesz lincz IP: *.gliwice.sdi.tpnet.pl 08.03.03, 16:49
        u na innych?
        zawsze mnie to zdumiewalo jak ofiara
        czesto moze stac sie sama katem
        mam wtedy watpliwosci czy rzeczywiscie
        byla ofiara i nie podszywa sie tylko dla ukrycia
        swojej prawdziwej natury ktorej ujawnieniu nie sprzyjal
        tylko przypadek i brak mozliwosci
    • Gość: Henry Re: Rocznica nalotu na Swinoujscie.... IP: *.telia.com 08.03.03, 09:34
      Gość portalu: podroznik napisał(a):

      > Zbliza sie kolejna rocznica jednego z wielu nalotow jakie mialy miejsce w
      > czasie II wojny - rozpoczetej wlasnie nalotami na Warszawe,Wielun i inne
      > miasta Polski. Od pewnego czasu jednak w niemieckiej prasie i TV pojawiaja
      > sie artykuly, programy okreslajace te dzialania aliantow jako "zbrodnie
      > przeciwko ludzkosci" a dowodcow (Sir Artur Harris) i przywodcow (Churchill)
      > jako zbrodniarzy wojennych.
      > Stosowane srodki nie odbiegaja w niczym od faszystowskiej propagandy lat 40...
      > Pozostaje obserwowac zatem uroczystosci jakie beda sie odbywac 12 Marca w
      > Swinoujsciu - tym razem z udzialem wladz polskich na cmentarzu ofiar udanego
      > nalotu na ten port cesarskiej Kriegsmarine.
      > Przypadkowe ofiary tego nalotu beda (czy z udzialem polskich wladz !?)
      > stylizowane na ofiary "anglosaskiego terroru" (w latach 30-40 mowiono by tez
      > o zydowskiej plutokracji - lecz teraz za drogo by taka uwaga kosztowala).
      > Wyglada na to ze w Polsce zalatwiac sie bedzie Niemcom wstep do "klubu ofiar"
      > umozliwiajac nowe wojny i agresje ktore predzej cz pozniej dotkna rzadzone
      > przez dyletantow i krotkowzrocznych nieudacznikow Polske ...
      > Zapraszam do Swinoujscia !
      > "podroznik"

      §§§§§§§§§§§§§§§§§§§§§§§§§§§§§§§§§§§§§§§§§§§§§§§§§§§§§§§§§§§§§§§§§§§§§§§§§§§§§§§§

      Zabijali nas , wrzeszcza mordercy i ich potomkowie

      §§§§§§§§§§§§§§§§§§§§§§§§§§§§§§§§§§§§§§§§§§§§§§§§§§§§§§§§§§§§§§§§§§§§§§§§§§§§§§§§
      >
      >
      >
      >
      >
      >
      >
      >
      >
      >
      >
      >
      >
      >
      >
      >
      >
      >
      >
      >
      • Gość: maga Re: Rocznica nalotu na Swinoujscie.... IP: *.crowley.pl 09.03.03, 02:35
        Krótko.
        Decydując się na wojne trzeba liczyć sie z takimi konsekwencjami.
        W kazdej wojnie najwieksze straty ponosi ludnośc cywilna.
        W 1941 98% społeczeństwa niemieckiego popierało Adolfa.
        Niech maja pretensje do siebie.
        Zasłużyli sobie na to.
        pzdr
        • Gość: +++IGNORANT A sir Arthur nawet o nim nie wspomina... IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 09.03.03, 03:19
          Sława!

          Choć wymienia loty na Peenemende, na Szczecin, na Gdańsk, Rostock, Żagań,
          Police, Gdynię...

          Szczegółowo omawia oprecję minowania Zatoki Gdańskiej i Cieśniny Pilawskiej...

          Nawet Wrocław wymienia jako jeden z głownych celów ofenzywy bombowej...

          Pozdrawiam!

          Ignorant
          +++

        • Gość: kayoob Re: Rocznica nalotu na Swinoujscie.... IP: *.015-61-6e6b7010.cust.bredbandsbolaget.se 09.03.03, 21:04
          13 luty 1945 - rocznica nalotu dywanowego na Drezno.
          Dwie wypowiedzi angielskich lotnikow zacytowane w artykule pt. Drezno oskarza -
          Wojciech Pieciak z cotygodniowego dodatku do Rzeczpospolitej PlusMinus (22-23
          II 2003)
          "Czasem zlo trzeba zwalczac zlem. To trudne, ale tak musi byc"
          i druga wypowiedz: "Gdyby nasi chlopcy wiedzieli wtedy to, co wiemy dzis, o
          holokauscie i innych niemieckich zbrodniach, zniszczyliby bez wahania nie
          jedno Drezno, ale tuzin".
          No comments.

          Gość portalu: maga napisał(a):

          > Krótko.
          > Decydując się na wojne trzeba liczyć sie z takimi konsekwencjami.
          > W kazdej wojnie najwieksze straty ponosi ludnośc cywilna.
          > W 1941 98% społeczeństwa niemieckiego popierało Adolfa.
          > Niech maja pretensje do siebie.
          > Zasłużyli sobie na to.
          > pzdr
Pełna wersja