Dlaczego Niemcy nie konsultują z Polska swojej....

13.03.03, 09:55
Dlaczego Niemcy nie konsultują z Polska swojej polityki zagranicznej?

Wczoraj w "Wiadomościach" podano informację, że Niemcy czynili zarzuty
Cimoszewiczowi, iż Polska nie skonsultowała z nimi swojego poparcia dla
polityki USA.
Ciekaw jestem czy euroentuzjaści nie są zdziwieni, że Niemcy jako coś
normalnego traktują konieczność konsultacji z nimi polityki zagranicznej
suwerennego (ponoć) państwa jakim jest Polska. Ba, czynią zarzuty ministrowi
spraw zagranicznych, że taka "konsultacji" nie miała miejsca i że Polska
samodzielnie prowadzi swoją politykę zagraniczną.
Historia kołem się toczy...
    • rycho7 a dlaczego Niemcy sa platnikiem netto w UE i dla- 13.03.03, 10:03
      czego Niemcy daza do ustanowienia w UE procedur kooradynacji polityki
      zagranicznej.

      Polska chce byc przyjeta do UE a UE nie zamierza byc przyjeta do Polski.
      • janusz2_ Re: a dlaczego Niemcy sa platnikiem netto w UE i 13.03.03, 10:07
        rycho7 napisał:

        > czego Niemcy daza do ustanowienia w UE procedur kooradynacji polityki
        > zagranicznej.
        >
        > Polska chce byc przyjeta do UE a UE nie zamierza byc przyjeta do Polski.

        Czyli dla Ciebie jest oczywiste, że wstępując do UE Polska sprzedaje swoją
        suwerenność w zamian za jakieś tam dpłaty z UE?

        Tak przy okazji - poparcie dla polityki USA wyraziła wówczas równiez Wlk.
        Brytania, która jest także płatnikiem netto w UE - jak wybrniesz z
        takiej "logicznej" zagwozdki?
        • rycho7 czasowe nastepstwo dzialan 13.03.03, 10:25
          janusz2_ napisał:

          > Czyli dla Ciebie jest oczywiste, że wstępując do UE Polska sprzedaje swoją
          > suwerenność w zamian za jakieś tam dpłaty z UE?

          Bylo to brane pod uwage przy tworzeniu aktualnie obowiazujacej konstytucji RP.
          Co wiec chcesz dyskutowac?

          > Tak przy okazji - poparcie dla polityki USA wyraziła wówczas równiez Wlk.
          > Brytania, która jest także płatnikiem netto w UE - jak wybrniesz z
          > takiej "logicznej" zagwozdki?

          Co do tego czy WB jest platnikiem netto mam powazne watpliwosci. WB
          zaszantazowala dawno temu UE i jest obok Francji glownym zlodziejem. Co ukradna
          zlodzieje tego nie dostana nowi czlonkowie.

          Ponadto stanowisko Polski zaprezentowane zostalo po przedstawieniu stanowiska
          Niemiec i Francji. Jak nie jestesmy pierwsi to przynajmniej mozemy byc poprawni.
          Mozemy byc takze pawiem narodow. Jak zawsze.
          • janusz2_ Re: czasowe nastepstwo dzialan 13.03.03, 10:46
            rycho7 napisał:

            > janusz2_ napisał:
            >
            > > Czyli dla Ciebie jest oczywiste, że wstępując do UE Polska sprzedaje swoją
            >
            > > suwerenność w zamian za jakieś tam dpłaty z UE?
            >
            > Bylo to brane pod uwage przy tworzeniu aktualnie obowiazujacej konstytucji
            RP.
            > Co wiec chcesz dyskutowac?

            Jest to bardzo czytelny argument przeciwko wstąpieniu do UE, dotychczas
            wyśmiewany przez euroentuzjastów.
            Mam nadzieję, że gdy widac w praktyce próby "ojcowskiego" karcenia przez
            Niemców, więcej ludzi zdecyduje się pójść na euroreferendum by
            powiedzieć "NIE".


            Pozaq tym nie jesteśmy w UE, a Niemcy nie reprezentują UE i nie maja prawa
            żądać od Polski podporzadkowania naszej polityki zagranicznej.
            A może uważasz, że mają prawo?
            Pamiętaj, że w UE są różne stanowiska wobec konfliktu irackiego.

      • davout_ Re: a dlaczego Niemcy sa platnikiem netto w UE i 13.03.03, 10:11
        rycho7 napisał:

        > czego Niemcy daza do ustanowienia w UE procedur kooradynacji polityki
        > zagranicznej.
        >

        Niemcy to nie cała Unia . Koordynacja polityki zagranicznej UE jak mi się wydaje wymaga
        zgodności we wszystkich krajach . Póki co jest inaczej .


        > Polska chce byc przyjeta do UE a UE nie zamierza byc przyjeta do Polski.

        Tak mówią . Jak będzie zobaczymy .
    • chlopek Małczat' sobaki! 13.03.03, 10:06
      Nu! Już my wam nauczym jaka jest dialektyczna konieczność wiekowa! Przodujący
      naród niemieckich proletariuszy z samej istoty marksistowskiej koncepcji
      kooperacji klasowej przekraczającej granice wyznaczone przez burżuazyjnych
      kułaków ma prawo a nawet obowiązek wskazywać drogę swym przyjaciołom z mniej
      zaawansowanych w budownie komunizmu regionów. Teoria marksizmu-leninizmu nazywa
      to przewodnią rolą.

      Zrozumiano?

      tow. Ch.
      • rycho7 doplaty dla chlopka -TAK, czlonkowswo w UE -NIE 13.03.03, 10:10
      • janusz2_ Re: Małczat' sobaki! 13.03.03, 10:10
        chlopek napisał:

        > Nu! Już my wam nauczym jaka jest dialektyczna konieczność wiekowa!
        Przodujący
        > naród niemieckich proletariuszy z samej istoty marksistowskiej koncepcji
        > kooperacji klasowej przekraczającej granice wyznaczone przez burżuazyjnych
        > kułaków ma prawo a nawet obowiązek wskazywać drogę swym przyjaciołom z mniej
        > zaawansowanych w budownie komunizmu regionów. Teoria marksizmu-leninizmu
        nazywa
        >
        > to przewodnią rolą.
        >
        > Zrozumiano?
        >
        > tow. Ch.

        Dobre smile))
    • wielki_czarownik To wina naszych polityków. 13.03.03, 10:12
      Im po prostu brakuje jaj! Boją się cokolwiek odpowiedzieć. Siedzą cicho jak
      myszy pod miotłą i tylko w parlamencie się drą. A na forum międzynarodowym
      ogony pod siebie i cichutko siedzą. Nawet nie pisną! Nam trzeba drugiego
      Marszałka Piłsudskiego. On by szkopom powiedział co o nich myśli. Nie można się
      przecież dawać bezkarnie pomiatać.
    • Gość: doku To nasz sojusznik w NATO IP: *.mofnet.gov.pl 13.03.03, 10:18
      janusz2_ napisał:

      > Ciekaw jestem czy euroentuzjaści nie są zdziwieni, że Niemcy jako coś
      > normalnego traktują konieczność konsultacji z nimi polityki zagranicznej

      Chyba chciałeś napisać "natoentuzjaści". Co ma wspólnego przyszłe niepewne
      wejście do UE z naszymi bieżącymi sojuszniczymi konsultacjami. Wam, niby
      eurosceptykom, chyba jednak łączy się to wszystko razem w jedną ogólną niechęć
      do zachodu.

      Wszystko co robimy w kontekście NATO i wszystko co w naszej polityce
      zagranicznej wiąże się z jakimś udziałem w jakijkolwiek wojnie powinno być
      konsultowane z sojusznika z NATO, oczywiście z wyjątkiem Francji, która sama
      demonstracyjnie i konsekwentnie odmawia uczestniczenia we wspólnych pracach.
      Sprawy wojenne są bez związku z Unią, więc twoje przywoływanie epitetu
      "euroentuzjaści" w tym kontekście wygląda na insynuowanie naszym politykom, że
      mają zamiar zdradzić USA i NATO, aby bliżej zintegrować się z UE. Jeśli ta, to
      napisz to wprost a wtedy dyskusja stanie się sensowniejsza.
      • janusz2_ Re: To nasz sojusznik w NATO 13.03.03, 10:37
        Gość portalu: doku napisał(a):

        > janusz2_ napisał:
        >
        >
        > Wszystko co robimy w kontekście NATO i wszystko co w naszej polityce
        > zagranicznej wiąże się z jakimś udziałem w jakijkolwiek wojnie powinno być
        > konsultowane z sojusznika z NATO, oczywiście z wyjątkiem Francji, która sama
        > demonstracyjnie i konsekwentnie odmawia uczestniczenia we wspólnych pracach.

        Gdzies Ty wyczytał coś takiego, że KAŻDY członek NATO powinien ze WSZYSTKIMI
        pozostałymi członkami NATO uzgadniać swoją polityke zagraniczną?
        Mam nadzieję, że nie zapominasz, że w NATO są równiez USA i Wlk. Brytania,
        które mają zupełnie inne zdanie w sprawie Iraku niż Niemcy.
        • Gość: doku Gdzieś Ty wyczytał IP: *.mofnet.gov.pl 13.03.03, 11:37
          janusz2_ napisał:

          > Gdzies Ty wyczytał coś takiego, że KAŻDY członek NATO powinien ze WSZYSTKIMI
          > pozostałymi członkami NATO uzgadniać swoją polityke zagraniczną?

          Co to za sztuczka? Przecież napisałem wyraźnie, że powinno się uzgadniać tylko
          to, co dotyczy wojny. Od kogo się nauczyłeś takiej pokrętnej metody dyskusji?
          Mam pewna hipotezę.

          > Mam nadzieję, że nie zapominasz, że w NATO są równiez USA i Wlk. Brytania,
          > które mają zupełnie inne zdanie w sprawie Iraku niż Niemcy.

          Każdy może mieć inne poglądy, bo członkami NATO są tylko państwa suwwerenne.
          Konsultacje służą wymianie poglądów.
          • janusz2_ Re: Gdzieś Ty wyczytał 13.03.03, 13:22
            Gość portalu: doku napisał(a):

            > janusz2_ napisał:
            >
            > > Gdzies Ty wyczytał coś takiego, że KAŻDY członek NATO powinien ze WSZYSTKI
            > MI
            > > pozostałymi członkami NATO uzgadniać swoją polityke zagraniczną?
            >
            > Co to za sztuczka? Przecież napisałem wyraźnie, że powinno się uzgadniać
            tylko
            > to, co dotyczy wojny. Od kogo się nauczyłeś takiej pokrętnej metody
            dyskusji?

            Wojna jest elementem polityki zagranicznej.

            > Mam pewna hipotezę.

            Pewnie myślisz, że tak pokrętnych metod dyskusji nauczyłem się od Adama
            Michnika? smile))

            >
            > > Mam nadzieję, że nie zapominasz, że w NATO są równiez USA i Wlk. Brytania,
            >
            > > które mają zupełnie inne zdanie w sprawie Iraku niż Niemcy.
            >
            > Każdy może mieć inne poglądy, bo członkami NATO są tylko państwa suwwerenne.
            > Konsultacje służą wymianie poglądów.

            Mógłbys mi przypomniec, kiedy Niemcy ganiły USA lub Wlk. Brytanię, ze nie
            uzgodniły z nimi swojego poparcia dla wojny w Iraku?
            • Gość: doku Nie bądź masochistą i nie prowokuj, ... IP: *.mofnet.gov.pl 13.03.03, 16:44
              janusz2_ napisał:

              > Pewnie myślisz, że tak pokrętnych metod dyskusji nauczyłem się od Adama
              > Michnika? smile))

              ... chyba że lubisz jak obrzucają Cie obelżywymi słowy. Na razie nie dam się
              sprowokować, wyrażę tylko delikatną dezaprobate dla dowcipu w złym guscie.

              > Mógłbys mi przypomniec, kiedy Niemcy ganiły USA lub Wlk. Brytanię, ze nie
              > uzgodniły z nimi swojego poparcia dla wojny w Iraku?

              Oni ciągle wszystko uzgadniają
Pełna wersja