Gość: :-)
IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl
18.03.03, 22:36
Tresc ultimatum postawionego Irakowi to ostateczna kompromitacja polityki
Busha. jest ona bowiem calkowicie sprzeczna z oficjalnie gloszonymi przez
Busha motywami, ktorymi rzekomo sie kieruje w tej sprawie.
Te motywy: rozbrojenie Iraku, zwlaszcza z rzekomej broni masowego razenia,
maja sie nijak do tresci ultimatum. Bush nie zada bowiem np. przedstawienia
ostatecznych dowodow, zniszczenia tego czy owego. Zada za to wyjazdu
prezydenta niepodleglego panstwa z tegoz panstwa, czyli bezczelnie i
bezprawnie ingeruje w sprawy wewnetrzne niepodleglego panstwa nie majace
zadnego zwiazku z rezolucjami ONZ (zadna z nich nie dotyczyla tego kto ma
sprawowac w Iraku wladze).
To tak samo jak rzadanie eksterytorialnego korytarza. Albo jakby kwasniewski
zazadal od Chiraca opuszczenia Francji.