indris
21.03.03, 19:50
Strategicznym celem Al Kaidy była walka ze Stanami Zjednoczonymi. Zaczęli 11
września. Wydawało się, że gotują sobie klęskę. Świat zareagował zgrozą,
oburzeniem i solidarnością z USA. W tradycyjnie krytycznej wobec USA Francji
najpoważniejszy dziennik napisał na czołówce "wszyscy jesteśmy Amerykanami".
Myślałem wtedy: co oni (mocodawcy zamachów) chcieli osiągnąć ? Myślałem
też, że są po prostu ogłupiali z nienawiści i chcieli zwyczajnie zrobic jak
najwięcej złego nie patrząć dalej.
Ale może sie myliłem.
Bo najważniejszym efektem - nie wiem czy zamierzonym - który osiągnęła Al
Kaida jest ogłupienie władz USA i sprowokowanie ich do takich działań, które
obrócą przeciw nim cały świat. I rzeczywiście. Władze USA zgłupiały do tego
stopnia, że za 11 września postanowiły szukać odwetu na Iraku. To oczywiście
postawiło przeciw nim - bo musiało - cały świat. Teraz świat boi się -
słusznie - w równym stopniu terroryzmu co rządów maniaka z Białego Domu.
Jeżeli taki był rzeczywiście cel Al Kaidy, to znaczy, że kieruje nią
rzeczywiście wyjątkowo zdolny osobnik.