Jeszcze jedno pytanie do obrońców Saddama

IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 23.03.03, 22:04
Czemu nie chcecie pomóc Irakijczykom z wyrwania się spod okupacji Saddama i
jego morderczej bandy ? Aż tak nienawidzicie Irakijczyków ?! Skazujecie ich
na życie w kraju, w którym można zostać zamordowanym (np. bronią chemiczną)
za poglądy albo narodowość ?

A gdzie Wasza walka o "równouprawnienie" ? Powinniście właśnie popierać tą
wojnę w imię "równouprawnienia" !

Jeszcze raz powiem, zupełnie nie rozumiem Waszego sprzeciwu !
No i co z tego, że Bush chce wyzwolić złoża ropy a nie Irakijczyków ? ! Liczą
się fakty, a fakty są takie, że przy okazji Bush wyzwoli Irakijczyków spod
okupacji okrutnego tyrana mordercy Saddama Husajna !!!

Więc jeszcze raz się pytam - o co Wam chodzi ?? !!
    • gini Re: Jeszcze jedno pytanie do obrońców Saddama 23.03.03, 22:11
      Gość portalu: tato napisał(a):

      > Czemu nie chcecie pomóc Irakijczykom z wyrwania się spod okupacji Saddama i
      > jego morderczej bandy ? Aż tak nienawidzicie Irakijczyków ?! Skazujecie ich
      > na życie w kraju, w którym można zostać zamordowanym (np. bronią chemiczną)
      > za poglądy albo narodowość ?
      >
      > A gdzie Wasza walka o "równouprawnienie" ? Powinniście właśnie popierać tą
      > wojnę w imię "równouprawnienia" !
      >
      > Jeszcze raz powiem, zupełnie nie rozumiem Waszego sprzeciwu !
      > No i co z tego, że Bush chce wyzwolić złoża ropy a nie Irakijczyków ? ! Liczą
      > się fakty, a fakty są takie, że przy okazji Bush wyzwoli Irakijczyków spod
      > okupacji okrutnego tyrana mordercy Saddama Husajna !!!
      >
      > Więc jeszcze raz się pytam - o co Wam chodzi ?? !!



      Kogo uwazasz za obroncow Saddama?Czemu klamiesz piszac o pomocy Irakijczykom?
      Ile ton bomb zrzucono na tych Irakijczykow w ramach tej pomocy?
      O co tobie chodzi ?Dokad bedziesz robil z siebie idiote , mowiac,ze jak komus
      odbierzesz zycie, to mu pomagasz.
      • Gość: L33 Re: Jeszcze jedno pytanie do obrońców Saddama IP: *.visp.energis.pl 23.03.03, 22:16
        Ocknij sie, człowieku, nawet jak Alianci zabiją 10.000 ludzi, to i tak będzie
        mniej o jakieś 400.000 niż zabił Saddam. Irakijczycy mają szczęście, że jest
        tam ropa, gdby nie ona - zdychaliby pod Saddamem dalej tak jak Koreańczycy w
        Północnej Korei
      • Gość: tato Re: Jeszcze jedno pytanie do obrońców Saddama IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 24.03.03, 22:33
        gini napisała:
        > Kogo uwazasz za obroncow Saddama?

        Przeciwników wojny

        > Czemu klamiesz piszac o pomocy Irakijczykom?

        Nie kłamię

        > Ile ton bomb zrzucono na tych Irakijczykow w ramach tej pomocy?

        Zero. Bomby są zrzucane na cele wojskowe i pałace Twojego ukochanego wuja
        Saddama

        > O co tobie chodzi ?

        O to, że gnębisz biednych Irakijczyków !

        > Dokad bedziesz robil z siebie idiote , mowiac,ze jak komus
        > odbierzesz zycie, to mu pomagasz.

        Nie, nie ! Ja nic takiego nie powiedziałem.
        PS - jesteś za aborcją ? ooo ;> pomogła ... ?
      • isia67 Re: Jeszcze jedno pytanie do obrońców Saddama 25.03.03, 20:51
        gini napisała:

        > Kogo uwazasz za obroncow Saddama?Czemu klamiesz piszac o pomocy Irakijczykom?
        > Ile ton bomb zrzucono na tych Irakijczykow w ramach tej pomocy?
        > O co tobie chodzi ?Dokad bedziesz robil z siebie idiote , mowiac,ze jak komus
        > odbierzesz zycie, to mu pomagasz.
        >
        Gdyby Amerykanie chcieli mordowac ludnosc cywilna Iraku to juz dawno
        wystrzelali by ja jak kaczki. Tylko dlatego, ze musza walczyc z oddzialami
        irackimi chowajacymi sie za plecami irackich cywilow (tacy sa odwazni) marsz na
        Bagdad napotyka na trudnosci. Jeszcze sie okaze, ze najwiecej cywilow zostalo
        zabitych przez wlasne wojska.
        Dobrze by bylo, zeby tzw. wojna psychologiczna zmusila Irakijczykow do obalenia
        Saddama. Wtedy byc moze paradoksalnie wytracili by Amerykanom atut z reki: nie
        ma dyktatora, nie macie co tutaj robic.
        • Gość: tato Re: Jeszcze jedno pytanie do obrońców Saddama IP: 217.30.132.* 30.03.03, 11:01
          isia67 napisała:
          > Jeszcze sie okaze, ze najwiecej cywilow zostalo
          > zabitych przez wlasne wojska.

          I tak właśnie jest, coraz więcej informacji o tym, ze wojska Saddama strzelają
          do własnych cywilów.

          Pozdro
    • Gość: a psik Re: Jeszcze jedno pytanie do obrońców Saddama IP: *.zrpa.com / 192.168.1.* 24.03.03, 22:55
      wczoraj ogladalem wywiad z przewodniczaca kobiet irackich na uchodzctwie
      powiedziala wprost - to co robia amerykanie nie jest wyzwalaniem tylko najazdem
      Irakijczycy tak samo kochaja Saddama jak Bush'a. Zauwazyl pan moze jakies
      spontaniczne okazywanie radosci przez Irakijczykow na wiesc o wyzwalaniu ich
      kraju spod okupacji - ja jakos nie a wrecz przeciwnie wiekszosc z nich mowi
      gorzko a polityce wojennej Bush'a
      • Gość: a spik Re: Jeszcze jedno pytanie do obrońców Saddama IP: *.zrpa.com / 192.168.1.* 24.03.03, 22:56
        ps. zeby nie bylo nisescislosci chodzi o okazywanie radosci poza granicami
        Iraku np w USA czy innych krajach
        • Gość: tato Re: Jeszcze jedno pytanie do obrońców Saddama IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 25.03.03, 15:34
          Gość portalu: a spik napisał(a):

          > ps. zeby nie bylo nisescislosci chodzi o okazywanie radosci poza granicami
          > Iraku np w USA czy innych krajach

          Racja, Irakijczycy zawiedzieni Pustynną Burzą gdy wojska USA wycofały się z
          Iraku i nie obaliły Husajna, naraziły się mocno Irakijczykom.
          Czy będzie z nimi tak jak z Polakami - nie docenią wolności ? Zobaczymy.
    • balzer Re: Jeszcze jedno pytanie do obrońców Saddama 24.03.03, 22:59
      A skad Ty możesz wiedziec że Irakijczycy chca takiego wyzwalania ?
      Powiedzieli Ci ?
      • Gość: tato Re: Jeszcze jedno pytanie do obrońców Saddama IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 25.03.03, 15:37
        balzer napisał:

        > A skad Ty możesz wiedziec że Irakijczycy chca takiego wyzwalania ?
        > Powiedzieli Ci ?

        A kto Ci powiedział, że wszyscy Irakijczycy będą chcieli to samo ?
        Jak nawet większość nie doceni wolności to będą frajerami. Trudno, ich wybór.
        Ale nie próbuj robić z mniejszości niewolników Saddama, bo większość może być
        przeciwna.
        • Gość: tato Re: Jeszcze jedno pytanie do obrońców Saddama IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 25.03.03, 15:39
          Gość portalu: tato napisał(a):

          > balzer napisał:
          >
          > > A skad Ty możesz wiedziec że Irakijczycy chca takiego wyzwalania ?
          > > Powiedzieli Ci ?
          >
          > A kto Ci powiedział, że wszyscy Irakijczycy będą chcieli to samo ?
          > Jak nawet większość nie doceni wolności to będą frajerami. Trudno, ich wybór.
          > Ale nie próbuj robić z mniejszości niewolników Saddama, bo większość może być
          > przeciwna.

          "Ale nie próbuj robić z mniejszości niewolników Saddama tylko dlatego, że
          większość może być
          przeciwna." miało być
    • bonobo44 WYZWOLIC NARÓD AMERYKAŃSKI SPOD DYKTATURY BUSHA 25.03.03, 15:53
      Polacy, czemu nie chcecie pomóc Amerykanom z wyrwania się spod okupacji Busha
      i jego morderczej bandy ? Aż tak nienawidzicie Amerykanów ?! Skazujecie ich
      na życie w kraju, w którym można zostać zamordowanym (bronią chemiczną)lub
      wtrąconym do więzienia za udział w demonstracji, za poglądy albo narodowość ?

      A gdzie Wasza walka o "równouprawnienie" ? Powinniście popierać tę
      wojnę z administracją Busha w imię "równouprawnienia". Wywalczmy demokrację
      dla Amerykanów! Uwolnijmy ich od terroru i życia w ciągłym strachu przed
      wszechmocą FBI i administracji Busha!

      Jeszcze raz powiem, zupełnie nie rozumiem Waszego sprzeciwu wyrażającego się
      w waszym poparciu dla niewolenia szlachetnego narodu Amerykańskiego pod
      płaszczykiem brudnej wojny!
      Bush chce wyzwolić złoża ropy a nie Amerykanów od zagrożeń terroryzmem ? !
      Liczą się fakty, a fakty są takie, że przy okazji Bush zniewala Amerykanów
      bardziej niz MacCarthy !!!

      Więc jeszcze raz się pytam - o co Wam chodzi ?? !!
    • joseph.007 Re: Jeszcze jedno pytanie do obrońców Saddama 25.03.03, 16:04
      Drogi Tatusiu;

      1. Wyzwalanie kogos przez zrzucanie mu na łeb bomb jest moralnie co najmniej
      dwuznaczne. W każdym razie nie ma się co dziwić, że wsród bombardowanych
      niechęć do takiego sposobu wyzwalania jest wyraźnie zauważalna.
      2. To oczywiście nie musi być dla Ciebie ważny argument, bo wszak i Niemcy i
      Japończycy bronili się jak mogli w 1945 r. , a jak ich już do wolności
      zmuszono, to nagle ją polubili. Sęk w tym, że to oni rozpętali tamtą wojnę,
      więc walka z nimi i zmuszanie ich do uległości było jak najbardziej
      sprawiedliwe. W obecnym przypadku prawidłowość taka nie zachodzi - o ile
      pamiętam Irackie lotniskowce nie wykonały zdradzieckiego uderzenia na Pearl
      Harbor, a dywizje pancerne Saddama nie grzały silników nad kanałem La Manche w
      oczekiwaniu na inwazję na Londyn.
      3. Bajanie o powojennej demokracji w Iraku jest szczytem naiwności: Amerykanie
      są tam darzeni uczuciami tak jednoznacznymi, że gdyby powstał rząd naprawdę
      demokratyczny, to jego pierwszą decyzją musiało by być wezwanie Jankesów do jak
      najszybszego wyniesienia sie precz. To jest oczywiscie nie do przyjęcia, więc
      Amerykanie zupełnie jawnie mówią już o konieczności "przejściowej" kilkuletnie
      (co najmniej) okupacji Iraku, przy współudziale jakiejś marionetkowej
      reprezentacji ludności.
      4. Skoro nazywasz en gros przeciwników tej wojny "obrońcami Saddama" (a zapewne
      też "pacyfistami"), to nie dziw się, że z przeciwnej strony tak często
      porównuje się Busha do Hitleta, a obecna kampanię z kampanią wrześniową. Ma to
      równie wiele (a raczej równie mało) sensu.

      Pzdr
      • Gość: tato Re: Jeszcze jedno pytanie do obrońców Saddama IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 25.03.03, 16:20
        joseph.007 napisał:
        > 1. Wyzwalanie kogos przez zrzucanie mu na łeb bomb jest moralnie co najmniej
        > dwuznaczne.

        Zrzucanie bomb na obiekty wojskowe to chyba normalne w czasie wojny ? Nikt nie
        atakuje obiektów cywilnych bo i po co ?

        > W każdym razie nie ma się co dziwić, że wsród bombardowanych
        > niechęć do takiego sposobu wyzwalania jest wyraźnie zauważalna.

        Oczywiście zależy dla kogo. Kurd zamieszkujący w Polsce się cieszy, Irakijczyk
        nie. Wszyskich łączy nienawiść do Saddama. Szkoda, że inaczej nie dało się tego
        załatwić.

        > 2. To oczywiście nie musi być dla Ciebie ważny argument, bo wszak i Niemcy i
        > Japończycy bronili się jak mogli w 1945 r. , a jak ich już do wolności
        > zmuszono, to nagle ją polubili. Sęk w tym, że to oni rozpętali tamtą wojnę,
        > więc walka z nimi i zmuszanie ich do uległości było jak najbardziej
        > sprawiedliwe. W obecnym przypadku prawidłowość taka nie zachodzi - o ile
        > pamiętam Irackie lotniskowce nie wykonały zdradzieckiego uderzenia na Pearl
        > Harbor, a dywizje pancerne Saddama nie grzały silników nad kanałem La Manche
        > w oczekiwaniu na inwazję na Londyn.

        Dlatego jest to "agresja" na reżim Saddama Husaina w celu obrony mieszkańców
        Iraku.

        > 3. Bajanie o powojennej demokracji w Iraku jest szczytem naiwności:
        > Amerykanie
        > są tam darzeni uczuciami tak jednoznacznymi, że gdyby powstał rząd naprawdę
        > demokratyczny, to jego pierwszą decyzją musiało by być wezwanie Jankesów do
        > jak
        > najszybszego wyniesienia sie precz. To jest oczywiscie nie do przyjęcia, więc
        > Amerykanie zupełnie jawnie mówią już o konieczności "przejściowej"
        > kilkuletnie
        > (co najmniej) okupacji Iraku, przy współudziale jakiejś marionetkowej
        > reprezentacji ludności.

        W sumie zastanawiam się, czy nie wolałbym takiej okupacji Polski przez
        Amerykanów od rządów Millera wink

        > 4. Skoro nazywasz en gros przeciwników tej wojny "obrońcami Saddama" (a
        > zapewne
        > też "pacyfistami"),

        Mylisz się. Rozróżniam oszołomów pacyfistów obrońców Saddama od innych obrońców
        Saddama. Ich wszystkich jednak łączy to, że sprzeciwiając się wojnie, bronią
        mordercę Saddama !

        > to nie dziw się, że z przeciwnej strony tak często
        > porównuje się Busha do Hitleta, a obecna kampanię z kampanią wrześniową. Ma
        > to równie wiele (a raczej równie mało) sensu.

        Nie dziwię się. Wielu oszołomów jest na świecie
        • joseph.007 Re: Jeszcze jedno pytanie do obrońców Saddama 25.03.03, 16:46
          Gość portalu: tato napisał(a):

          > Zrzucanie bomb na obiekty wojskowe to chyba normalne w czasie wojny ? Nikt
          nie
          > atakuje obiektów cywilnych bo i po co ?

          Na razie faktycznie rzadko się to zdarza, tym niemniej gdyby nie wojna, to w
          ogóle by się nie zdarzało. A zdarzać sie będzie coraz częściej, bo chcąc zdobyć
          Irackie miasta (przede wszystkim Bagdad) trzeba zdecydować się na walki
          uliczne - a tu już nie pomoże żadna supertechnologia, boję się, że będzie
          kolejny Grozny sad

          > Oczywiście zależy dla kogo. Kurd zamieszkujący w Polsce się cieszy,
          Irakijczyk
          > nie. Wszyskich łączy nienawiść do Saddama. Szkoda, że inaczej nie dało się
          tego
          >
          > załatwić.

          Prawdę mówiąc nie wiadomo czy by się nie dało, bo koalicji jakoś strasznie się
          spieszyło do tego, by juz nie móc tego sprawdzić. A nienawiść do despoty nie
          równa się zgodzie na agresję na własny kraj ze strony znienawidzonego wroga
          ("Są w ojczyźnie rachunki krzywd, obca dłoń ich też nie przekreśli..." -
          pamietasz?).

          > Dlatego jest to "agresja" na reżim Saddama Husaina w celu obrony mieszkańców
          > Iraku.

          A co zrobić, gdy bronieni bronią się przed swymi obrońcami? Nie niepokoi Cię to?

          > W sumie zastanawiam się, czy nie wolałbym takiej okupacji Polski przez
          > Amerykanów od rządów Millera wink

          No cóż, bez komentarza sad

          > rozróżniam oszołomów pacyfistów obrońców Saddama od innych obrońców
          > Saddama. Ich wszystkich jednak łączy to, że sprzeciwiając się wojnie, bronią
          > mordercę Saddama !

          Czemu wciaż używasz zaklęć? Od tego, że wmawiasz przeciwnikom tej wojny miłość
          do Husseina nie staną sie oni ani jego fanami, ani też zwolwennikami wojny. Czy
          tego nie rozumiesz, czy po prostu lubisz obrażać?

          Mimo wszystko Pzdr
          • Gość: Minius A CO PO WOJNIE W IRAKU(czyli nie bijcie już piany) IP: *.smrw.lodz.pl / 172.16.1.* 25.03.03, 16:47
            Wszyscy podniecają się jednym WOJNĄ, ale z założenia każda wojna do czegoś
            prowadzi - jedna do klęski, druga do zwycięstwa, inna do połowiczych tych
            elementów.
            Tych, którzy mniej się podniecają samą wojną, a bardziej zastanawiają się do
            czego ona może doprowadzić lub do czego dąży
            zapraszam do wątku:

            "A CO PO WOJNIE W IRAKU - podyskutujmy wszyscy"
            forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=13&w=5069567
          • Gość: tato Re: Jeszcze jedno pytanie do obrońców Saddama IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 25.03.03, 17:16
            joseph.007 napisał:

            > Na razie faktycznie rzadko się to zdarza, tym niemniej gdyby nie wojna, to w
            > ogóle by się nie zdarzało. A zdarzać sie będzie coraz częściej, bo chcąc
            zdobyć
            >
            > Irackie miasta (przede wszystkim Bagdad) trzeba zdecydować się na walki
            > uliczne - a tu już nie pomoże żadna supertechnologia, boję się, że będzie
            > kolejny Grozny sad

            Oczywiście mam nadzieję, że ofiar w śród cywilów będzie jak najmniej.

            > > Oczywiście zależy dla kogo. Kurd zamieszkujący w Polsce się cieszy,
            > Irakijczyk
            > > nie. Wszyskich łączy nienawiść do Saddama. Szkoda, że inaczej nie dało się
            >
            > tego
            > >
            > > załatwić.
            >
            > Prawdę mówiąc nie wiadomo czy by się nie dało, bo koalicji jakoś strasznie
            się
            > spieszyło do tego, by juz nie móc tego sprawdzić.

            Jeszcze kilka dni a pogoda uniemozliwilaby inwazję. I co wtedy ? Saddam by
            się "big_grin"

            > A nienawiść do despoty nie
            > równa się zgodzie na agresję na własny kraj ze strony znienawidzonego wroga
            > ("Są w ojczyźnie rachunki krzywd, obca dłoń ich też nie przekreśli..." -
            > pamietasz?).

            Tak. Ale ja - mówiąc wprost - patrzę ze strony agresora, który uszczęśliwia na
            siłę niektórych mieszkańców Iraku.

            > > Dlatego jest to "agresja" na reżim Saddama Husaina w celu obrony mieszkańc
            > ów
            > > Iraku.
            >
            > A co zrobić, gdy bronieni bronią się przed swymi obrońcami? Nie niepokoi Cię
            to
            > ?

            Niepokoi mnie. Zastanawiam się, czy jest to winą propagandy Saddama czy
            rzeczywistej świadomości Irakijczyków. Niezapominajmy też, że np. Kurdowie się
            cieszą.
            Ale co zrobią mieszkańcy Iraku z wolnością (albo "wolnością") to się jeszcze
            okarze.

            > > W sumie zastanawiam się, czy nie wolałbym takiej okupacji Polski przez
            > > Amerykanów od rządów Millera wink
            >
            > No cóż, bez komentarza sad

            Okupacji. Nie nalotów. Bo naloty na razie nie są potrzebne wink

            > > rozróżniam oszołomów pacyfistów obrońców Saddama od innych obrońców
            > > Saddama. Ich wszystkich jednak łączy to, że sprzeciwiając się wojnie, bron
            > ią
            > > mordercę Saddama !
            >
            > Czemu wciaż używasz zaklęć? Od tego, że wmawiasz przeciwnikom tej wojny
            miłość
            > do Husseina nie staną sie oni ani jego fanami, ani też zwolwennikami wojny.
            Czy
            >
            > tego nie rozumiesz, czy po prostu lubisz obrażać?

            Nie wmawiam miłości. Mówię tylko, że mimo iż NIE KOCHAJĄ Saddama to go -
            sprzeciwiając się wojnie - BrONIĄ ! nawet jeśli nie chcą go bronić, ale jednak
            na to wychodzi. Dla jasności - nie bronią jego POGLĄDÓW I JEGO RZĄDÓW ale jego
            STOŁKA.

            > Mimo wszystko Pzdr

            Pozdro
Inne wątki na temat:
Pełna wersja