Antyamerykaniści -

IP: *.icpnet.pl 23.03.03, 23:41
wina marki "wino" zniszczyły wam zdrowie. Trudno, co się stało to sie nie
odstanie. Za te kilka chwil upojenia "Arizoną" teraz płacić musicie. Ale to,
ze wino nazywało się "Arizona", to nie znaczy, że ono amerykańskie było (nikt
wam nie powiedział?). I że teraz musicie nienawiśc swą na USA skupiać. Tak
się smutno złożyło, że z racji przyrodzonego wam ograniczenia umyslowego ów
napis "Arizona" wzieliście za dobrą monetę - że to z Ameryki, wiec dobre
pewnie. A ono nie aż takie dobre się okazało. Ale to nie USA wam zawiniło.
Tak czasami po prostu bywa w zyciu. Nie można mieć ciastka i zjeść ciastko.
Rozum poszedł z moczem. Fiuuuuuupssiiiiiii - i nie ma. Trudnosad(((
Przyjmijcie to co się stało po prostu z godnością. To najlepsze co możecie
teraz zrobić.

Wam jednak zyczliwy
A.

    • Gość: MadaM Re: Antyamerykaniści - IP: *.dip.t-dialin.net 23.03.03, 23:50
      Fani MC Donalda teraz maja mózgi jak ser szwajcarski od hamburgerów z mięsa
      szalonych krów i widza wszędzie zagrożenie, dlatego uważają ze atak na Irak
      uśmierzy ich cierpieniu.
      • Gość: AdamM Podejdźmy do sprawy naukowo - IP: *.icpnet.pl 23.03.03, 23:56
        Ty będziesz pił prez rok "Arizonę", a ja przez rok bedę jadł BigMac'i. Potem
        się spotkamy i zobaczymy, ktora z naszych hipotez była bliższa prawdy.

        A.
    • gini Re: Antyamerykaniści - 23.03.03, 23:51
      Gość portalu: AdamM napisał(a):

      > wina marki "wino" zniszczyły wam zdrowie. Trudno, co się stało to sie nie
      > odstanie. Za te kilka chwil upojenia "Arizoną" teraz płacić musicie. Ale to,
      > ze wino nazywało się "Arizona", to nie znaczy, że ono amerykańskie było (nikt
      > wam nie powiedział?). I że teraz musicie nienawiśc swą na USA skupiać. Tak
      > się smutno złożyło, że z racji przyrodzonego wam ograniczenia umyslowego ów
      > napis "Arizona" wzieliście za dobrą monetę - że to z Ameryki, wiec dobre
      > pewnie. A ono nie aż takie dobre się okazało. Ale to nie USA wam zawiniło.
      > Tak czasami po prostu bywa w zyciu. Nie można mieć ciastka i zjeść ciastko.
      > Rozum poszedł z moczem. Fiuuuuuupssiiiiiii - i nie ma. Trudnosad(((
      > Przyjmijcie to co się stało po prostu z godnością. To najlepsze co możecie
      > teraz zrobić.
      >
      > Wam jednak zyczliwy
      > A.
      >
      Adas , nie ma zadnych antyamerykanistow, antybrytyjczykow, antypolakow.Sa
      ludzie , ktorym niepodoba sie ta wojna.Ci ludzie sa w USA wWielkiej Brytanii i
      w Polsce, takim czlowiekiem jest Papiez.
      • gini Re: Antyamerykaniści - 24.03.03, 00:02
        Adas co z Papiezem zrobisz?On tez antyamerykanski, czyzby arizonke mu dawali?
        • Gość: AdamM Papież zawsze IP: *.icpnet.pl 24.03.03, 00:05
          będzie przeciwny wojnie. Jego nadrzednym zadaniem jest ochrona pokoju. Nie
          mieszajmy go do tych spraw.

          A.

          PS Pisałem Ci - ćwicz myślenie, a Ty jednak ciągle jakoś tak topornie tym
          umysłem operujesz.

          Pozdrawiam

          A.
          • gini Re: Papież zawsze 24.03.03, 00:11
            Gość portalu: AdamM napisał(a):

            > będzie przeciwny wojnie. Jego nadrzednym zadaniem jest ochrona pokoju. Nie
            > mieszajmy go do tych spraw.
            >
            > A.
            >
            > PS Pisałem Ci - ćwicz myślenie, a Ty jednak ciągle jakoś tak topornie tym
            > umysłem operujesz.
            >
            > Pozdrawiam
            >
            > A.



            Adasiu, alez skoro papiez jest przeciwko wojnie to Ty katolik powinienes Go
            sluchac.Kazales mi cwiczyc myslenie wiec mysle.Zastanawiam sie jak to jest,ze
            wszyscy katolicy, polscy glosno krzycza,ze Papiez jest dla nich nnajwyzszym
            autorytetem moralnym a jak przychodzi co do czego to juz Go nie sluchaja.Jak to
            jest Adaniu wytlumacz mi biednej heretyczce.
            • Gość: AdamM A wlasnie, ze nie wytlumaczę!!!! nt IP: *.icpnet.pl 24.03.03, 00:14
        • sceptyk Aniu, czy to pobyt w Clamocie wplynal 24.03.03, 00:13
          na tak tragiczne obnizenie Twego poziomu intelektualnego i etycznego. Przestan
          mieszac Papieza do tych spraw. Kosciol zawsze byl, jest i bedzie przeciw
          wojnie. Taka jest misja Kosciola na ziemi. Przestalabys sie juz wyglupiac i
          imie i autorytet Papieza do jakich niemadrych dyskusji instrumentalnie uzywac.
          Ale jak juz sie na niego powolujesz, to oznacza, ze jego nauki sa Ci bliskie. A
          Ty publicznie oswiadczasz, ze nie jestes katoliczka. No wez sie zastanow nad
          soba.
          • gini Re: Aniu, czy to pobyt w Clamocie wplynal 24.03.03, 00:24
            sceptyk napisał:

            > na tak tragiczne obnizenie Twego poziomu intelektualnego i etycznego.
            Przestan
            > mieszac Papieza do tych spraw.

            Sceptyku widac, ze to Twoj poziom fatalnie sie obnizyl na skutek pobytu w
            kzalocie , Papiez jasno i wyraznie okresla Swoje stanowisko, wiec nie wmawiaj
            mi, ze to ja mieszam, nie mam az takich mozliwosci.


            Kosciol zawsze byl, jest i bedzie przeciw
            > wojnie. Taka jest misja Kosciola na ziemi. Przestalabys sie juz wyglupiac i
            > imie i autorytet Papieza do jakich niemadrych dyskusji instrumentalnie
            uzywac.
            >
            Ja przepraszam, to Ty jestes katolik namawiasz mnie do przestrzegania
            Dekalogu , kazesz mi sie nawrocic na wiare a jednoczesnioe twierdzisz, ze
            Papiez i Kosciol sobie a wierni sobie, no to ja dziekuje.
            Piszesz jeszcze cos o autorytecie Papieza, ,z ktorym sam sie w ogole nie
            liczysz, dlaczego wiec ma liczyc sie Urban na ten przyklad?




            Ale jak juz sie na niego powolujesz, to oznacza, ze jego nauki sa Ci bliskie. A
            >
            > Ty publicznie oswiadczasz, ze nie jestes katoliczka. No wez sie zastanow nad
            > soba.

            Nauki Papieza sa mi znane , tyle, ze zastanawiam sie dlaczego tak malo
            katolikow z nich korzysta, twierdzac jednoczesnie, ze to dla nich wielki
            autorytet i tak dalej.Czyzby hipokryzja sceptyku?
            • sceptyk Re: Aniu, czy to pobyt w Clamocie wplynal 24.03.03, 01:21
              Aniu, powtarzam moja uprzejma prosbe, aby imienia Papieza do glupawych dyskusji
              na Forum nie mieszac. W dodatku jeszcze w zestawieniu z Urbanem.

              Zgadzam sie na hipokryzje i cokolwiek jeszcze tam sobie wymyslisz. Nie czuje
              sie powolany i nie dysponuje czasem, aby szerszy wyklad z tej problematyki Ci
              wyglosic. Zglos sie do Euromira z Twymi problemami.
              • Gość: AdamM Pozdrowienia dla sceptyka nt IP: *.icpnet.pl 24.03.03, 09:48
              • gini Re: Aniu, czy to pobyt w Clamocie wplynal 24.03.03, 09:55
                sceptyk napisał:

                > Aniu, powtarzam moja uprzejma prosbe, aby imienia Papieza do glupawych
                dyskusji
                >
                > na Forum nie mieszac. W dodatku jeszcze w zestawieniu z Urbanem.
                >
                A dlaczego Sceptyku?Ja mam bardzo duzo szacunku do Papieza za Jego postawe,
                jakbys poczytal moje stare posty to nigdzie nie popieralam wulgarnego ataku
                Urbana na Papieza.
                Mimo,ze nie jestem katoliczka jestem dumna z postawy Papieza Polaka.
                Dlaczego o tym nie pisac?Dlatego,ze wolalbys by Papiez popieral wojne?


                > Zgadzam sie na hipokryzje i cokolwiek jeszcze tam sobie wymyslisz. Nie czuje
                > sie powolany i nie dysponuje czasem, aby szerszy wyklad z tej problematyki Ci
                > wyglosic. Zglos sie do Euromira z Twymi problemami.

                Alez ja nie mam problemow Sceptyku, widac ty masz jakowys dylemat moralny, bo
                nie zgadzasz sie z Glowa Kosciola Katolickiego a jestes katolikiem podobno.

                Niemcy: papieskie "nie" dla wojny zwiększyło autorytet Kościoła w świecie


                KATOLICKA AGENCJA INFORMACYJNA 21-03-2003, ostatnia aktualizacja 21-03-2003
                19:40

                Słowa Jana Pawła II, przestrzegające przed "tragedią wojny", spowodowały, że
                autorytet Kościoła wzrósł do potęgi nieznanej od czasów średniowiecza, uważa
                niemiecki jezuita Martin Maier. Naczelny redaktor wydawanego w Monachium
                pisma "Stimmen der Zeit" w najnowszym jego numerze podkreślił, że zajmując
                zdecydowaną postawę przeciwko wojnie w Iraku Ojciec Święty miał na myśli nie
                tylko nie dające się przewidzieć skutki wojny, ale także przyszły układ sił na
                świecie.

                Zdaniem ks. Maiera, Papież, sprzeciwiając się hegemonii na świecie jednego
                supermocarstwa, jest jednocześnie zwolennikiem "demokratycznych form
                sprawowania władzy politycznej" na płaszczyźnie międzynarodowej. Podkreślił
                przy tym, że już Jan XXIII był zdecydowanym przeciwnikiem rozwiązywania
                konfliktów na drodze wojen i przypomniał nauczanie Kościoła o "wojnie
                usprawiedliwionej". Pod wpływem kryzysu kubańskiego, który jesienią 1962 r.
                postawił świat na krawędzi wojny atomowej, papież Roncalli ogłosił w następnym
                roku pokojową encyklikę "Pacem in terris". Stwierdzała ona, że wojna nie jest
                właściwym środkiem do wprowadzania prawa.

                Ten właśnie dokument papieski zawierał istotne argumenty, które posłużyły jego
                następcy na Stolicy Piotrowej do powiedzenia zdecydowanego "nie" wojnie z
                Irakiem, czytamy w "Stimmen der Zeit".



                .
Inne wątki na temat:
Pełna wersja