PACYFIŚCI - hipokryci, czy zbawcy świata?

IP: *.smrw.lodz.pl / 172.16.1.* 24.03.03, 18:30
Kto rządzi Irakiem i czy eksterminację Kurdów można nazwać wojną Saddama
Husajna z wrogami Iaku?

Całkowicie nie.
Władzę w Iraku sprawują jedynie Sunnici, którzy stanowią zaledwie 20%
irakijczyków. 60% to Szyici wrogowie Saddama Husajna, których, jak sam
mówił "trzeba trzymać za mordę". 18% stanowią Kurdowie.

Należy się teraz zastanowić czemu Amerykanom tak ciężko idzie obecnie w
Iraku. Otóż, tak jak Szyici i Kurdowie cieszylli się z 1 Wojny w Zatoce i
popierali aliantów, to po wycfaniu się Busha seniora i zostawieniu ich na
łasce Husajna obecnie po prostu boją się, że znów zostaną zdradzeni. Wolą
siedzieć cicho i czekać na bieg wypadków.

Jeśli szala zwycięstwa przechyli się zdecydowanie na stronę aliantów
(kwestia jedynie co dla nich będzie tą szalą - może zdobycie Basry?) i
włączą się czynnie do obalania Husajna (którego zresztą nienawidzą jak Żydzi
Hitlera), to Husajn nie będzie niał nic do gadania. Nawet wojna partyzancka
nic mu nie pomoże.
Po prostu jego zatwardziałych popleczników jest zbyt mało.

Największym nieszczęściem tej wojny jest fakt, że George Bush senior tak
naprawdę nie miał pomysłu co zrobić po zwycięstwie nad Husajnem. I uważam,
że to on jest winien większości nieszczęść narodu irackiego. Syn jedynie
pragnie naprawić błędy ojca. Tyle, że gdyby więcej państw przyłączyło się do
koalicji (szczególnie Francja, Niemcy, Rosja), to Saddam po prostu nie
miałby co liczyć na spowodowanie wrzenia opinii międzynarodowej.

On wie, że tej wojny nie wygra dzięki swojej armii. On po prostu liczy, że
tą wojnę wygrają za niego ruchy pacyfistyczne i to dzięki nim nadal będzie
sprawował rządy terroru, morderstw, eksterminacji 78% narodu, z którym się
nie chce identyfikować (Szyici, Kurdowie).

Więc apeluję tutaj w imieniu Saddama Husajna do PACYFISTÓW - demonstrujcie
jak najgłośniej, bo inaczej Saddam zostanie obalony!!!

Jeśli zaś chcecie pokoju, to zanim zaczniecie protestować, zastanówcie się,
kto z Waszych protestów będzie miał najwięcej korzyści i ile procent
Irakijczyków popieracie protestując przeciw tej wojnie!!!
    • Gość: piotrq Re: PACYFIŚCI - hipokryci, czy zbawcy świata? IP: *.krakow.dialup.inetia.pl 24.03.03, 18:43
      Gość portalu: Minius napisał(a):

      > Jeśli zaś chcecie pokoju, to zanim zaczniecie protestować, zastanówcie się,
      > kto z Waszych protestów będzie miał najwięcej korzyści i ile procent
      > Irakijczyków popieracie protestując przeciw tej wojnie!!!

      Popierają Saddama, jego sadystycznego syna-gwałciciela kobiet Udaja
      i "chemicznego Alego", który wytruł ot, tak sobie kurdyjskie miasteczko wraz z
      niemowlętami. Popierają również chłopców Husajna, którzy w wiekszości wywodzą
      się z jego klanu i z jego miasta, i którzy robią świetne interesy
      przywłaszczając sobie kasę z "państwowej" ropy. No i socjalizm (w wersji BAAS).
      • Gość: Prezes Re: PACYFIŚCI - hipokryci, czy zbawcy świata? IP: *.ces.clemson.edu 24.03.03, 18:46
        Gość portalu: piotrq napisał(a):

        > Gość portalu: Minius napisał(a):
        >
        > > Jeśli zaś chcecie pokoju, to zanim zaczniecie
        protestować, zastanówcie się
        > ,
        > > kto z Waszych protestów będzie miał najwięcej
        korzyści i ile procent
        > > Irakijczyków popieracie protestując przeciw tej
        wojnie!!!
        >
        > Popierają Saddama, jego sadystycznego syna-gwałciciela
        kobiet Udaja
        > i "chemicznego Alego", który wytruł ot, tak sobie
        kurdyjskie miasteczko wraz z
        > niemowlętami. Popierają również chłopców Husajna,
        którzy w wiekszości wywodzą
        > się z jego klanu i z jego miasta, i którzy robią
        świetne interesy
        > przywłaszczając sobie kasę z "państwowej" ropy. No i
        socjalizm (w wersji BAAS).

        A ja nie popieram ani Husseina ani Bu$ha.
        Obydwaj to bandyci i skurwysyny.
        Czy tak trudno wam zrozumiec, ze mozna NIE byc pacyfista
        i byc jednoczesnie przeciw agresji pierdolonych amis
        na Irak ???
        • Gość: Minius Re: PACYFIŚCI - hipokryci, czy zbawcy świata? IP: *.smrw.lodz.pl / 172.16.1.* 24.03.03, 19:08
          Gość portalu: Prezes napisał(a):
          > A ja nie popieram ani Husseina ani Bu$ha.
          > Obydwaj to bandyci i skurwysyny.
          > Czy tak trudno wam zrozumiec, ze mozna NIE byc pacyfista
          > i byc jednoczesnie przeciw agresji pierdolonych amis
          > na Irak ???
          Tak się składa, że Bush nie rozpoczął sam tej wojny lecz za zgodą Kongresu
          Stanów Zjednoczonych.

          Ile osób powinien zgładzić Husajn żebyś uznał, że jest psychopatą ogarniętym
          pragnieniem władzy krwiożerczym zwierzęciem?
          Setki tysięcy już wymordował.

          Widać Hitler też Cię nie ruszał? Ten chociaż mordował w 99,9% obcych a nie
          Niemców. Husajn odwrotnie - morduje Irakijczyków - więc jest spoko.
          Olejmy ich.




          "Ale jak przyjdą pod Twój dom będzie już za późno" (cytat)
        • Gość: rosa Re: PACYFIŚCI - hipokryci, czy zbawcy świata? IP: *.acn.pl / 10.68.4.* 24.03.03, 19:09
          Trudno zrozumieć tych tzw pacyfistów. Dla mnie jest to taka piąta kolumna
          wykorzystywana przez innych i co gorsza tego raczej nieświadoma.
          • Gość: kpt. Ziobro Re: PACYFIŚCI - hipokryci, czy zbawcy świata? IP: *.chello.pl 24.03.03, 19:14
            Gość portalu: rosa napisał(a):

            > Trudno zrozumieć tych tzw pacyfistów. Dla mnie jest to taka piąta kolumna
            > wykorzystywana przez innych i co gorsza tego raczej nieświadoma.

            Zgadzam się - to już jest piąta kolumna. Nie myslę żeby byli całkowicie
            nieświadomi tego, komu tak naprawdę służą.
        • Gość: U.D. Re: Czy Ausiedler moze byc pacyfista ??? IP: *.dip.t-dialin.net 24.03.03, 20:27
    • Gość: sYs|yavor Re: PACYFIŚCI - hipokryci, czy zbawcy świata? IP: *.smrw.lodz.pl / 172.16.1.* 24.03.03, 19:40
      www.portal.telegraph.co.uk/opinion/main.jhtml?
      xml=/opinion/2003/03/23/do2305.xml&sSheet=/opinion/2003/03/23/ixop.html

      Relacja Brytyjczyka, ktory w styczniu pojechal jako zywa tarcza do Bagdadu.

      Drugi raz nie pojedzie, bo najpierw skorzysta z szarych komórek :o)
    • Gość: B.B.B. Re: Przestana nimi byc jak im benzyny zabraknie !! IP: *.dip.t-dialin.net 24.03.03, 20:48

      Ciesze sie ze amerykanie odkryli fabryke chemiczna w Iraku.
      Na pewno nie cieszy to degeneratow sziraca i szredera (a co ,moge tak napisac)
      Napewno sa tam na maszynach instrukcje w jezyku arabskim,niemieckim i
      francuskim.

    • Gość: Minius Więc czym się kierują PACYFIŚCI??? IP: *.smrw.lodz.pl / 172.16.1.* 25.03.03, 01:10
      Do założenia tego wątku natknęła mnie nie wojna w Iraku, ale raporty ujawnione
      po upadku Zwiążku Radzieckiego, że Kreml wydawał olbrzymie pieniądze na
      sterowanie akcjami protestacyjnymi na terenach krajów należących do NATO.

      Ni piszę tutaj o szarych ludziach, którzy przychodzili na demonstrację
      przeciwko wojnie w Wietnamie, budowie elektorwni atomowej, czy lotniska lub
      bazy wojskowej. Lecz o organizatorach. Bo jak ujawniono w sowieckich
      dokumentach, w Wielkiej Brytanii, RFN czy we Francji wielką rolę w
      organizowaniu takich demonstracji odgrywały komórki szpiegowskie lub ruchy
      lewackie (czyt. prokomunistyczne). Wiele z takich demonstracji, jak np. we
      Włoszech w latach 70-80 było bez ogródek i oficjalnie organizowanych przez
      partię komunistyczną.

      Teraz stawiam kolejne pytanie. Kto jest organizatorem akcji pacyfistycznych
      przeciw wojnie w Iraku?
      Czy są to naiwni młodzi ludzie, którzy uważają, że ich misją jest po prostu
      kontestowanie zachowań i decyzji "dorosłych". Czy może faktycznie wierzą w
      swoją misję, że kwiatkami, zupkami, plakatami i wykrzykiwanymi hasłami wymuszą
      na przywódcach politykę szczęśliwości i sprawiedliwości.
      Myślę, że chyba tacy naiwni nie są, bo jakoś nie widziałem żeby ci "pacyfiści"
      wsiadali do autokarów i jechali protestować przed pałacem prezydenckim w
      Bagdadzie, kiedy tamtejszy Reżim od wielu lat gnębił własnych obywateli,
      mordował ich z zimną krwią, oraz napadał ościenne kraje?!

      A może oni są hipokrytami, którzy protestuja w kraju, gdzie wolno im
      protestować, gdzie za morderstwo morderca jest ścigany, choćby był z partii
      rządzącej, gdzie jeśli nie podoba się partia rządząca, to można przekonać
      naród (i to nie bronią chemiczną i skrytobójstwem) aby naród wybrał inną
      partię. Podajcie mi choć jeden przykład żeby ci "pacyfiści" demonstrowali
      przeciw polityce mocarstwowej Korei Północnej, przeciw stosowaniu gazów
      bojowych i terroru przez Husajna, przeciw mordowniu przeciwników politycznych
      (nawet z własnej rodziny) przez Fidela Castro, przeciw atakom terrorystycznym
      Libijskich sił specjalnych, przeciwko mordowaniu narodu bośniackiego,
      chorwackiego, czy muzułmańskiego przez Miloszewicia.

      Za cholerę nie mogę sobie o tych drugich demonstracjach przypomnieć. A może to
      nienawiść. Ślepa nienawiść wobec USA bo są bogatsze czy większe "od nas"? Też
      chyba nie, no bo jak to krytykować USA na wiecu będąc ubranym w amerykańskie
      jeansy i t-shirty? Bezsens.

      LUDZIE OŚWIEĆCIE MNIE CO JEST GRANE - według jakich kryteriów pacyfiści
      decydują, że jedna sprawa jest warta demonstrowania, a druga - choć pochłania
      setki tysięcy niewinnych istnień - nie obchodzi ich całkowicie?
      • Gość: Tomez Re: Więc czym się kierują PACYFIŚCI??? IP: Stella.NET:* / 172.16.1.* 25.03.03, 02:56
        Gość portalu: Minius napisał(a): ....
        > LUDZIE OŚWIEĆCIE MNIE CO JEST GRANE - według jakich kryteriów pacyfiści
        > decydują, że jedna sprawa jest warta demonstrowania, a druga - choć pochłania
        > setki tysięcy niewinnych istnień - nie obchodzi ich całkowicie?
        Kochany Miniusie, niestety nie mogę cię oświecić, gdyż sam nie jestem
        oświecony. Jestem zwykłym zjadaczem chleba, któremu obca jest wiedza, kto jest
        kim w Iraku, ile ludzi wymordował Husajn; tych rzeczy dowiedziałem się dopiero
        z twojego niewątpliwie ciekawego listu- mam szacunek dla twojej wiedzy.
        Niestety, w życiu już tak jest, że wiedza z mądrością nie zawsze chodzą parami,
        a czasami biorą z sobą wyraźny rozbrat. No cóż, można się zgodzić, że Francja i
        Niemcy są w silnym stopniu zainfekowane zarazą jeśli nie komunizmu, to co
        najmniej socjalizmu; stąd takie ich stanowisko w sprawie wojny w Iraku. Dla
        mnie przyczyny tej wojny też są zupełnie niejasne- bo dlaczego USA prowdzą tę
        wojnę: najpierw słyszałem , że chodzi o zagrożenie Ameryki przez Irak (paranoja)
        bronią chemiczną, biologiczną a być może nawet jądrową. Na skutek prowadzonych
        inspekcji, zgrożenie to zaczęło słabnąć, ustępując miejsca zagrożeniu
        terrorystycznemu, że niby to w Iraku mogą się mieścić główne ośrodki AL-Kaidy.
        Potem i ten wątek zaczął słabnąć, na rzecz rozbrojenia się Iraku, bo jakieś tam
        rakiety mogą polecieć dalej o 10 km niż powinny. Gdy zaczęto je niszczyć,
        dowiedziałem się, że warunkiem nieinterwencji jest ustąpienie Husajna i jego
        wyjazd z kraju. Za parę dni i to okazało się niewystarczjące, USA i tak uderzą.
        Więc jaki jest prawdziwy powód tej wojny Szanowny Miniusie? Czy to wszystko nie
        ma znaczenia dla takich jak ja ludzi, czy musimy " w ciemno" popierać takie
        postępowanie,tylko dlatego, że to jest polityka USA?
        Ale cóż tam ja, drobny, bez znaczenia pyłek ludzki! Mój horyzont jest bardzo
        ciasny, oganiczony do spraw życiowych, najwyżej swojej miejscowości. Ale co
        zrobisz Miniusie z problemem papieża: czy On też nie wie o co chodzi, też jest
        lewakiem, że protestuje przeciwko tej wojnie? Też jest zatruty niezdrowymi
        miazmatami lewicowości, też popiera zbrodnie Husajna?
        Jeżeli zabierasz głos na forum, to chcesz przekazać jakąś tam wiedzę, chcesz
        pozyskać dla swych poglądów przynajmniej część forumowiczów. Być może to ci się
        uda. Przypuszczam jednak, że papież nie zapozna się z twym listem w tym
        miejscu. Napisz więc osobiście do Watykanu i wyprowadź z z błędu Jana Pawła II.

        BŁĄDZIĆ JEST RZECZĄ LUDZKĄ, TKWIĆ W BŁĘDZIE JEST RZECZĄ DIABELSKĄ. Weż to
        sobie pod uwagę i całe życie kieruj się tą piękną maksymą, może nie będziesz
        musiał się wstydzić za swoje postępki.
        Tomez.
    • gini Re: PACYFIŚCI - hipokryci, czy zbawcy świata? 25.03.03, 01:21
      Gość portalu: Minius napisał(a):

      > Kto rządzi Irakiem i czy eksterminację Kurdów można nazwać wojną Saddama
      > Husajna z wrogami Iaku?
      >

      A ile lat temu to bylo no i co z Kurdami tureckimi i iranskimi.
      > Całkowicie nie.
      > Władzę w Iraku sprawują jedynie Sunnici, którzy stanowią zaledwie 20%
      > irakijczyków. 60% to Szyici wrogowie Saddama Husajna, których, jak sam
      > mówił "trzeba trzymać za mordę". 18% stanowią Kurdowie.
      >
      > Należy się teraz zastanowić czemu Amerykanom tak ciężko idzie obecnie w
      > Iraku. Otóż, tak jak Szyici i Kurdowie cieszylli się z 1 Wojny w Zatoce i
      > popierali aliantów, to po wycfaniu się Busha seniora i zostawieniu ich na
      > łasce Husajna obecnie po prostu boją się, że znów zostaną zdradzeni. Wolą
      > siedzieć cicho i czekać na bieg wypadków.
      >
      > Jeśli szala zwycięstwa przechyli się zdecydowanie na stronę aliantów
      > (kwestia jedynie co dla nich będzie tą szalą - może zdobycie Basry?) i
      > włączą się czynnie do obalania Husajna (którego zresztą nienawidzą jak Żydzi
      > Hitlera), to Husajn nie będzie niał nic do gadania. Nawet wojna partyzancka
      > nic mu nie pomoże.
      > Po prostu jego zatwardziałych popleczników jest zbyt mało.
      >
      > Największym nieszczęściem tej wojny jest fakt, że George Bush senior tak
      > naprawdę nie miał pomysłu co zrobić po zwycięstwie nad Husajnem. I uważam,
      > że to on jest winien większości nieszczęść narodu irackiego. Syn jedynie
      > pragnie naprawić błędy ojca. Tyle, że gdyby więcej państw przyłączyło się do
      > koalicji (szczególnie Francja, Niemcy, Rosja), to Saddam po prostu nie
      > miałby co liczyć na spowodowanie wrzenia opinii międzynarodowej.
      >
      > On wie, że tej wojny nie wygra dzięki swojej armii. On po prostu liczy, że
      > tą wojnę wygrają za niego ruchy pacyfistyczne i to dzięki nim nadal będzie
      > sprawował rządy terroru, morderstw, eksterminacji 78% narodu, z którym się
      > nie chce identyfikować (Szyici, Kurdowie).
      >
      A co z Kurdami tureckimi pytam dalej.


      > Więc apeluję tutaj w imieniu Saddama Husajna do PACYFISTÓW - demonstrujcie
      > jak najgłośniej, bo inaczej Saddam zostanie obalony!!!
      >
      > Jeśli zaś chcecie pokoju, to zanim zaczniecie protestować, zastanówcie się,
      > kto z Waszych protestów będzie miał najwięcej korzyści i ile procent
      > Irakijczyków popieracie protestując przeciw tej wojnie!!!

      Irakijczycy bronia sie sami i maja gdzies nasze protesty.Powiedzielidisw
      telewizorze, ze jak beda sobie chcieli zmienic rzad tozrobia to
      sami.Powiedzieli tez , ze gorzej od Saddama niecierpia Amerykaznow.
      Co im zrobisz?Widac nie smakuje im ta odmiana kartofli.
      • Gość: PC_Maniac Re: PACYFIŚCI - hipokryci, czy zbawcy świata? IP: *.smrw.lodz.pl / 172.16.1.* 25.03.03, 01:26
        > Irakijczycy bronia sie sami i maja gdzies nasze protesty.Powiedzielidisw
        > telewizorze, ze jak beda sobie chcieli zmienic rzad tozrobia to
        > sami.Powiedzieli tez , ze gorzej od Saddama niecierpia Amerykaznow.
        > Co im zrobisz?Widac nie smakuje im ta odmiana kartofli.

        Antyfaszyści niemieccy w 1935 roku też odgrażali się, że sami sobie poradzą.
        Zapomniałaś, że Piłsudski zwracał się z oficjalną prośbą do Francji aby
        rozpocząć prewencyjny atak na Niemcy Hitlerowskie (jest wiele opracowań
        historyków polskich i francuskich tych rozmów). Oczywiście pacyfistycznie (jak
        zawsze tongue_out) nastawiona Francja zdecydowanie odmówiła.

        Resztę historii dopowiedz sobie sama.
        • gini Re: PACYFIŚCI - hipokryci, czy zbawcy świata? 25.03.03, 01:33
          Gość portalu: PC_Maniac napisał(a):

          > > Irakijczycy bronia sie sami i maja gdzies nasze protesty.Powiedzielidisw
          > > telewizorze, ze jak beda sobie chcieli zmienic rzad tozrobia to
          > > sami.Powiedzieli tez , ze gorzej od Saddama niecierpia Amerykaznow.
          > > Co im zrobisz?Widac nie smakuje im ta odmiana kartofli.
          >
          > Antyfaszyści niemieccy w 1935 roku też odgrażali się, że sami sobie poradzą.
          > Zapomniałaś, że Piłsudski zwracał się z oficjalną prośbą do Francji aby
          > rozpocząć prewencyjny atak na Niemcy Hitlerowskie (jest wiele opracowań
          > historyków polskich i francuskich tych rozmów). Oczywiście pacyfistycznie
          (jak
          > zawsze tongue_out) nastawiona Francja zdecydowanie odmówiła.
          >
          > Resztę historii dopowiedz sobie sama.



          Bez przesady jak sie upre to we wszystkm jakas analogie znajde.Na razie to
          Saddam nie napadl na nikogo ale na niego tak.Wiec nie przeginaj facet.
          • Gość: PC_Maniac Re: PACYFIŚCI - hipokryci, czy zbawcy świata? IP: *.smrw.lodz.pl / 172.16.1.* 25.03.03, 07:43
            gini napisała:
            > Bez przesady jak sie upre to we wszystkm jakas analogie znajde.Na razie to
            > Saddam nie napadl na nikogo ale na niego tak.Wiec nie przeginaj facet.

            To smutne co piszesz, bo otwarcie głosisz swoją indolencję.
            Więc jak to było, to Kuwejt najechał Irak i koalicja antykuwejcka w 1991 roku
            usuwała Kuwejt z Iraku? A może było odwrotnie?!
            Czyżby to Iran rozpoczął wielką wojnę o zjednoczenie narodów arabskich pod
            berłem Saddama Husajna? Bo mnie się wydaje (z całkiemm nieodległej historii),
            że to właśnie Irak próbował najechać Iran?!

            Oświeć mnie proszę bo mogę się mylić. Może inne informacje do nas dopływały?
          • Gość: Minius Re: PACYFIŚCI - hipokryci, czy zbawcy świata? IP: *.smrw.lodz.pl / 172.16.1.* 25.03.03, 07:58
            gini napisała:
            > Bez przesady jak sie upre to we wszystkm jakas analogie znajde.Na razie to
            > Saddam nie napadl na nikogo ale na niego tak.Wiec nie przeginaj facet.

            Żałosna jesteś. Zabicie półtora miliona Irańczyków to betka (no jasne
            wychodzisz z założenia, że nie Polaków).
            Human Rights Watch (organizacja którą nie mozna przecież podejrzewać, że jest
            prowojenna) zamieściła setki artykułów o masowych eksterminacjach muzułmanów
            we własnym kraju, przez reżim Saddama Husajna (idących w setki tysięcy).

            Zwróćcie uwagę, że te artykuły publikowane były już od 1989 roku, a nasilenie
            terroru ze stron partii BAAS pod przywódctwem Husajna rozpoczęło się po 1
            wojnie w zatoce!!!

            Dowody? Link poniżej
            » hrw.org/reports/world/iraq-pubs.php
      • Gość: +++Ignorant Re: PACYFIŚCI - hipokryci, zmyślni planiści IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 25.03.03, 02:05
        Sława!

        To oczywiste było już za komuny, nawet bez póxniejszego otwierania moskiewskich
        archiwów...

        Że na każdy sygnał z Moskwy ruszały pacyf-manify...

        Jedna rzecz charakterystyczna mnie uderza:

        Że jakoś akcje Francy nie spotykaly się masowymi pacyf-ruchami...

        Może Sowiety stawiały na France jako konia trojańsiego na zachodzie, podobnie
        jak na RFN...
        Bo czy pamietacie "bohatera" Willy Branta owego herosa odprężenia i real
        politik...

        Może dzisiaj wywiady róznych krajów zagospodarowały tę schedę postsowiecką..?

        Bo przecież dzisiejsi pacyfkarze mówią zgodnie głosem franco-niemieckim, gdy
        Rosja targuje się z USA o swoje miękkie podbrzusze..

        Może i do Was dotarł łańcuszek pokoju zapoczątkowany we Francy, poprzez Niemcy
        do Polski...

        Myślę, że biorą w tym udział naiwne gówniarze, co mają okazje aby coś zrobić
        zabłysnąc, zademostrować swoją rzekomą "dorosłość" niewiądzących, że dowodzą
        swojej niedojrzalości.., co robią w przerwach pomiędzy dyskotekami techno (
        hamburger muzyczny)...

        Opróćz nich są ludzie starsi ale równie naiwni, którym po marxowsku "byt
        ukształtował świadomośc", tacy, których modelowym przykladem z nasz Ania(gini)
        belgijska, która wyjechała z Polski i pewnie wykonując jakąs malo ważną pracę
        za ca 500 E, wydaje jej się, że odniosła swój życiowy sukces, zaś ŁE jest
        wszystkim, wspaniałym, co świat mógł stworzyć...
        Był to dla niej największy sukces na jaki ją było stać próbuje sie
        dowartościować i zasymilować z otoczeniem, stąd przymuje z czasem poglądy
        srodowiska w jakim przebywa...
        Stąd jej udział na forum, wyjście z koleżankami na pacyf-manife i najbardziej
        bohaterski czyn na jaki ja było stać, to spalenie flagi USA, przecież szczyci
        się tym na całe forum, może ona jutro spali flagę polską..?

        Ale zobaczyłaby, co by ją spotkało za spalenie tego trójkoloroweho
        obrzydlistwa, czy oplucie wizerunku marianny, oblanie farbą...

        Nie mówiąc już o spaleniu flagi czy, o zgrozo wizerunku Husejna, albo
        towarzysza Che...

        Oprócz tych wcale nie zbyt wzniosłych "idealistów" sa też cyniczni
        manipulatorzy...
        Na portalu www.irak.pl pojawił się zaraz jakiś koordynator, pojawiły się
        darmowe autobusy, inne narzędzia propagandy...

        Nie bądźmy naiwni, że sa spotaniczne protesty, bo takie akcje trzeba
        zaplanować, nagło, śnić i zorganizować, a na to trzeba i ludzi wyszkolonych i
        pieniędzy...

        A to wszystko może pochodzić tylko od obcych rządów, bo jak sobie wyobrażacie
        spontaniczną manifestację polsko-niemiecką...

        A kto to wszystko koordynuje, że cała zadyma jest jedną falą...

        Pozdrawiam!
        Ignorant
        +++
Pełna wersja