piotr33k2
24.03.03, 18:40
chciałbym wyjasnić paru nawiedzonym znawcom taktyki wojennej rzekome klęski
usa w wojnie z irakiem.amerykanie w swojej doktrynie wojennej stosuja zasadę
jak najmniejszych strat własnych oraz ludności cywilnej.dlatego po prostu
nie wchodzą np. do basry i nie wikłają się w bezsensowne walki uliczne które
naraziłyby ich oraz cywili na duże straty.po prostu otaczają te miasta i
najwyżej ostrzeliwują z artleri małego kalibru.gdyby tylko chcieli to w
ciągu doby zrównaliby basre lub bagdad z ziemią , ale jaki podniósłby się
krzyk!. tak zrobili rosjanie z groznym ,a i tak poniesli w czasie kilku
szturmów setki jak nie tysiące poległych (o cywilach nawet niema co
wspominac).głównym celem jest jak najszybsze przebicie sie do
bagdadu ,zablokowanie i odcięcie go od reszty kraju,jako symbol władzy
husajna i centrum dyspozycyjne reżimu.reszta może poczekać ,a może nie
trzeba będzie walczyc dalej ?.