Dlaczego?

19.10.06, 22:11
Dlaczego jednak politycy PO tak łatwo wpadają w ton lekceważenia skandalu
używania tajnych służb do rozbijania opozycji? Przecież sami jeszcze niedawno
traktowali niezwykle serio swoje obawy przed używaniem tajnych służb do
politycznej gry. W trakcie swoich negocjacji z PiS w październiku zeszłego
roku wprost oskarżyli Kaczyńskiego o chęć używania policyjnej władzy do
łamania prawa. Słynna fraza Rokity o groźbie sytuacji, w której trzech facetów
z PiS będzie mogło wydać nakaz rewizji - była podawana jako argument na rzecz
objęcia przez Platformę resortu spraw wewnętrznych.

Manierę lekceważenia afery sprzed 13 lat podchwytują teraz działacze
młodzieżówek PO, SLD i demokratów pl. Ciekawe, czy wyrażaliby się z podobną
ironią, gdyby nad ich działalnością pojawił się cień służb? Jak reagowaliby,
gdyby do ich biur - tak jak w 1993 roku - włamywali się "nieznani sprawcy", a
ich koledzy wyjmowaliby z opon pieczołowicie ukryte kolce? Czy nie
czytalibyśmy wtedy listów protestacyjnych o rządach faszyzmu? Czy nie wzywano
by do pochodów w obronie zagrożonej demokracji czy pikiet pod Sejmem?

www.rzeczpospolita.pl/dodatki/opinie_061019/opinie_a_1.html
    • wikul Re: Dlaczego? 19.10.06, 23:00
      Dlatego że wiekszość ludzi (zwłaszcza młodych ) rzeczywiscie ma to W DUPIE !
      • drf Re: Dlaczego? 19.10.06, 23:03
        wikul napisał:

        > Dlatego że wiekszość ludzi (zwłaszcza młodych ) rzeczywiscie ma to W DUPIE !

        sam to sprawdzales? wink

        pzdr
        • wikul Re: Dlaczego? 19.10.06, 23:18
          drf napisał:

          > wikul napisał:
          >
          > > Dlatego że wiekszość ludzi (zwłaszcza młodych ) rzeczywiscie ma to W DUPI
          > E !
          >
          > sam to sprawdzales? wink
          >
          > pzdr


          Nie, zleciłem tobie, znając twoje zaiteresowania ekskrementofagią, flatufilią,
          koprofilią i klismafilią.
      • wikul Re: Dlaczego? 19.10.06, 23:04
        wikul napisał:

        > Dlatego że wiekszość ludzi (zwłaszcza młodych ) rzeczywiscie ma to W DUPIE !



        Uprzedzaj jak cytujesz Semkę propagandzistę PiS-u.
        • patience Re: Dlaczego? 19.10.06, 23:09
          > Uprzedzaj jak cytujesz Semkę propagandzistę PiS-u.


          OK. Uprzedze rowniez, jak bede cytowac Semke cytujacego prawo Archimedesa, bo
          skoro wazkosc argumentow zalezy od wypowiadajacej ich osoby, to strach pomyslec
          co by sie dzialo z prawami fizyki. Semka popiera Newtona, i od tego poparcia
          jablka ulatuja w gore...wink))
          • jaceq Re: Dlaczego? 20.10.06, 00:43
            patience napisała:

            > OK. Uprzedze rowniez, jak bede cytowac Semke cytujacego prawo Archimedesa

            Ostrożnie. Możesz podpaść (jak posuniesz się za daleko (Ty i Semka)) głównemu
            Niewykształciuchowi gabinetu min. Giertycha, wiernego (aż do bólu) klakiera
            poczynań Jarosława (Twojego, jak mi się zdaje, idola). Temu, jak mu tam,
            Orzechowskiemu.
      • patience Re: Dlaczego? 19.10.06, 23:05
        wikul napisał:
        > Dlatego że wiekszość ludzi (zwłaszcza młodych ) rzeczywiscie ma to W DUPIE !

        Moze i ma, ale - poki co - dla Rokity przedawnienie mija w 2010. A to o nim byl
        tekst, a nie przyslowiowych mlodych. Ci juz dawno zaglosowali nogami. Powstaje
        tez pytanie, czy taki poziom lekcewazenia dla podstawowych zasad demokracji
        przystoi w ogole kandydatom na jakiekolwiek stanowiska w panstwie, a nie tylko
        premiera, jak w przypadku niedoszlego Rokity.
        • wikul Re: Dlaczego? 19.10.06, 23:23
          patience napisała:

          > wikul napisał:
          > > Dlatego że wiekszość ludzi (zwłaszcza młodych ) rzeczywiscie ma to W DUPI
          > E !
          >
          > Moze i ma, ale - poki co - dla Rokity przedawnienie mija w 2010. A to o nim
          byl
          > tekst, a nie przyslowiowych mlodych. Ci juz dawno zaglosowali nogami. Powstaje
          > tez pytanie, czy taki poziom lekcewazenia dla podstawowych zasad demokracji
          > przystoi w ogole kandydatom na jakiekolwiek stanowiska w panstwie, a nie tylko
          > premiera, jak w przypadku niedoszlego Rokity.


          Nie chodzi o to co bylo dawno a to co teraz. Lekcewazenia dla podstawowych
          zasad demokracji jest oczywiscie bardzo be, gdy wystepują u innych (np.weksle
          w Samoobronie). Gdy weksle wymyslił Kaczyński to było oczywiście cacy.
          • jaceq Wekse Kaczyńskiego 20.10.06, 01:13
            Zawsze się zastanawiałem, skąd ludzie, których jedynym majątkiem (ruchomym,
            bardzo) jest kot, wzięli kasę na Telegrafy. Teraz uż wiem. Nie z FOZZu, ale z
            weksli. wink)
        • jaceq Re: Dlaczego? 20.10.06, 00:46
          > Moze i ma, ale - poki co - dla Rokity przedawnienie mija w 2010.

          Przedawnienie - tak się składa - biegnie wg kwalifikacji prawnej skarżonego
          czynu nadanej przez (spolegliwą, w tym wypadku) prokuraturę. W tym zakresie
          PiSiurki okazali się minimalistami; mogli oskarżyć Rokitę o zbrodnie p-ko
          ludzkości - a nie oskarżyli! Był taki kawał za komuny.
    • jaceq Re: Dlaczego? 20.10.06, 00:56
      > Dlaczego jednak politycy PO tak łatwo wpadają w ton lekceważenia skandalu
      > używania tajnych służb do rozbijania opozycji?

      1. Czyż nie "rozbijała" się sama? Czyżby do tego stopnia przesiąknięta była
      agenturą - było nie było - demokratycznego państwa? Przecież to kurrna ci sami
      ludzie! Jeśli Morozowski współpracownik i kapuś Siemiątkowskiego (który - było
      nie było - aferę ujawnił) - jak sugeruje Nasz Bild CoDZIENNy - to kto zacz
      Glapiński, Zalewski, potem te Okopy św. Trójcy i reszta spółki telegraficznej?
      2. Jakiego lekceważenia? Na razie na działania istonie bezprawne kwity nie
      ujrzały światła dziennego, więc można lekceważyć je tak samo, jak trzeba
      lekceważyć kwity Głupiegojasia "Hurra! Są papiery!" Pospieszalskiego na
      Morozowskiego.

      > Ciekawe, czy wyrażaliby się [działacze młodzieżówek PO, SLD i demokratów pl]
      > z podobną ironią, gdyby nad ich działalnością pojawił się cień służb?

      Ależ się pojawił. Lesiak ponoć "pracował" nad lewicą równie "zajadle", co nad
      tzw. "prawicą". Koleżanka nie wiedziała?
Pełna wersja