Gość: +++Ignorant
IP: *.wroclaw.dialog.net.pl
26.03.03, 13:56
Die Zeit": Inspektorzy ONZ krytykują Niemcy, Francję i Rosję
(PAP) 26-03-2003, ostatnia aktualizacja 26-03-2003 13:30
26.3.Berlin (PAP) - Inspektorzy rozbrojeniowi ONZ są zdania, że wojny w Iraku
można było uniknąć, gdyby nie błędna polityka Niemiec, Francji i Rosji -
napisał niemiecki tygodnik "Die Zeit"
"Niemcy, Francja i Rosja doprowadziły swoją rzekomo pokojową polityką do
tego, że wybuch wojny stał się nieunikniony
Kategoryczne +Nie+ Gerharda Schroedera dla interwencji wojskowej było po
prostu +szaleństwem+" - napisał niemiecki tygodnik "Die Zeit", powołując się
na przeprowadzoną na Cyprze rozmowę z pragnącymi zachować anonimowość
inspektorami ONZ
Redakcja "Die Zeit" udostępniła PAP materiał, który ukaże się w czwartkowym
wydaniu tygodnika
Niemcy, Francja i Rosja podjęły na początku lutego bliską współpracę w celu
przedłużenia czasu działania inspektorów i powstrzymania amerykańskiej
interwencji wobec reżimu Saddama Husajna
Z wypowiedzi inspektorów wynika, że dopiero wystąpienie amerykańskiego
ministra spraw zagranicznych Colina Powella 5 lutego w Radzie Bezpieczeństwa
skłoniło władze Iraku do współpracy. Powell przedstawił wtedy zdjęcia,
materiał filmowy oraz taśmy magnetofonowe, które - jego zdaniem - stanowiły
dowód na brak gotowości Iraku do współpracy z ONZ
Bagdad dopiero w wyniku presji i groźby użycia siły zgodził się na kontakty
inspektorów z irackimi naukowcami bez kontroli ze strony władz
bezpieczeństwa. Prestiż inspektorów uległ natomiast osłabieniu po 14 lutego,
kiedy główny inspektor Hans Blix przedstawił "bardziej pojednawczą" ocenę
sytuacji w Iraku, a Niemcy, Francja i Rosja oceniły ją jako postęp i
zdystansowały się od Ameryki i Wielkiej Brytanii
"Saddam Husajn śledził uważnie każde wystąpienie w Radzie Bezpieczeństwa.
Każda rysa (we współpracy pomiędzy członkami Rady) powodowała osłabienie woli
współpracy (ze strony Iraku)" - cytuje "Die Zeit" jednego z inspektorów
"Tylko wtedy, kiedy wojskowy nacisk zwiększał się, władze w Bagdadzie
wykazywały gotowość do współdziałania" - dodał pragnący zachować anonimowość
inspektor
Spory dyplomatyczne między Waszyngtonem a "europejską osią pokoju"
inspektorzy ocenili jako "ironię historii". Każde wezwanie do pokojowego
rozwiązania konfliktu zmniejszało presję na Irak i czyniło pokój mniej
prawdopodobnym. "Sukces inspekcji zależał od wiarygodnej groźby użycia siły" -
podkreślają inspektorzy
Ich zdaniem Niemcy i Francja powinny były wysłać w rejon Zatoki Perskiej
żołnierzy i okręty. "Groźba użycia siły jako ostatecznego środka bez
przekonującego przygotowania do jej użycia - nie mogła zrobić wrażenia na
dyktatorze z Bagdadu" -twierdzą inspektorzy, cytowani przez tygodnik "Die
Zeit".(PAP) lep/kan/we/