Gość: pl.indymedia.org
IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl
26.03.03, 22:01
Dzisiaj w Krakowie rozpoczęto ogólnopolską akcję odsyłania książeczek
wojskowych do Prezydenta RP, jako wyrażenie sprzeciwu przeciwko wojnie w
Iraku
26.3.Kraków(PAP) - Sześciu młodych ludzi z Małopolski w proteście przeciwko
wojnie w Iraku odesłano w środę swoje książeczki wojskowe zwierzchnikowi
polskich sił zbrojnych prezydentowi Aleksandrowi Kwaśniewskiemu
Przeciwnicy wojny wysłali swoje dokumenty do Pałacu Prezydenckiego pocztą.
Apelują do młodych ludzi w całej Polsce, aby poszli w ich ślady. Zapowiadają,
że będą też namawiać do bojkotu rejestracji w Wojskowych Komendach Uzupełnień
"Odsyłam książeczkę, bo jestem przeciwny tej wojnie. Nie myślę o
konsekwencjach. Uważam, że mogę to zrobić i robię" - powiedział dziennikarzom
jeden z protestujących, student Przemek
"Ta wojna jest bulwersująca, bo ONZ stwierdził, że nie ma do niej podstaw.
Decyzja o udziale w wojnie powinna być podjęta przez Sejm. Taka debata toczy
się dopiero po wkroczeniu naszych wojsk na obce terytorium" - dodał inny z
protestujących. - W przepisach jest mowa o konsekwencjach prawnych po
zniszczeniu książeczki lub jej wywiezieniu za granicę. My tego nie czynimy,
tylko je odsyłamy. Nie ma więc podstaw do ścigania nas" - ocenił
Jak powiedział dziennikarzom anarchista Marek Kurzyniec, obecna akcja jest
podobna do akcji działaczy organizacji Wolność i Pokój, którzy w latach 80.
odsyłali książeczki wojskowe w proteście przeciwko przymusowej służbie
wojskowej i uzależnieniu wojska polskiego od Układu Warszawskiego oraz
Związku Radzieckiego
W koperty adresowane do prezydenta przeciwnicy wojny z Irakiem oprócz
książeczek włożyli także list. Piszą w nim, że są zbulwersowani, iż
prezydent, łamiąc zasady konstytucji, której ma być strażnikiem, dopuścił do
udziału polskich żołnierzy w "nielegalnej wojnie, sprzecznej z zasadami prawa
międzynarodowego i Kartą Narodów Zjednocznych"
"Firmując swoim urzędem tę żałosną i krwawą awanturę, przynosi Pan hańbę nam
wszystkim" - dodali. Piszą do prezydenta Kwaśniewskiego, że nie czują się
zobowiązani do wypełniania obowiązków obywatela państwa, ponieważ "Pan,
podlegli Panu urzędnicy i rząd RP w sposób karygodny naruszają normy prawa,
nie licząc się z opinią społeczeństwa". Podkreślają też, że nie chcą "w żaden
sposób przyczynić się do mordowania irackich cywili, niszczenia ich domów,
marnowania dobytku". List kończy się łacińskim zwrotem "Non serviam!"
Rzecznik szefa Wojewódzkiego Sztabu Wojskowego w Krakowie mjr Krzysztof
Janikowski powiedział PAP, że trudno przewidzieć skutki prawne odsyłania
książeczek, bowiem w rozporządzeniu ministra obrony z 1992 r. dotyczącym tego
typu dokumentów nie przewidziano takiej sytuacji
Zapraszamy do kontynuowania akcji!!!