gini
27.03.03, 16:43
USA wzywają Europę do współpracy w Iraku, ale bez konkretów (rozszerzenie)
(PAP) 27-03-2003, ostatnia aktualizacja 27-03-2003 13:54
27.3.Bruksela (PAP) - Podsekretarz stanu USA Alan Larson wezwał w czwartek
Europę do współpracy w odbudowie Iraku. Ale zapytany o dostęp do kontraktów
podkreślił, że "to ostatnia rzecz, o której myślimy" w chwili, gdy trwa
operacja wojskowa
"Musimy pracować razem, żeby sprzyjać pomocy humanitarnej i odbudowie Iraku.
Stany Zjednoczone chcą współpracować z Unią Europejską i z innymi partnerami.
ONZ ma do odegrania ważną rolę" - powiedział Larson na konferencji
zorganizowanej przez brukselskie Centrum Polityki Europejskiej (EPC)
"W czasie, gdy młodzi mężczyźni i młode kobiety ryzykują życiem, żeby uwolnić
Irak od broni masowego rażenia, nie widzę możliwości rozmowy o kontraktach i
o tym, kto skorzysta na tym wszystkim gospodarczo, bo to ostatnia rzecz, o
której myślimy" - odpowiedział na pytanie o rozdział kontraktów
Zadawali je przede wszystkim przedstawiciele wielkich europejskich koncernów
najwyraźniej zaniepokojeni, że kontrakty przypadną ich amerykańskim rywalom
******************************************************************************
Zapytany, czy tak lojalni koalicjanci jak Polska mogą liczyć na preferencje,
dał do zrozumienia, że nim uzyska się dostęp do kontraktów, trzeba zaoferować
wkład finansowy w odbudowę Iraku
******************************************************************************
.
"Zostanie to tak zorganizowane, żeby pozwolić każdemu krajowi, który tego
zechce, uczestniczyć w tym i wnieść swój wkład przy stole. Ale najpierw
musimy zobaczyć, kto jest gotów wnieść wkład w wysiłki zmierzające do tego,
żeby pomóc narodowi irackiemu w odzyskaniu własnego kraju" - powiedział
Na pytanie o długi Iraku, w tym 700 mln dolarów, które kraj ten jest winien
Polsce, Larson wyjaśnił, że dla sytuacji pokonfliktowych typowe jest to,
że "jest wiele luźnych końców i wiele z tych luźnych końców to długi wobec
różnych krajów
Rozwiązanie tego wszystkiego będzie musiało się odbywać wielostronnie" - dodał
Podkreślił, że pierwsze kontrakty na ponowne uruchomienie irackiej
infrastruktury odpowiadają na najpilniejsze potrzeby ludności i są
rozpisywane przez agendy rządu amerykańskiego za pieniądze amerykańskich
podatników
"Częścią naszej troski było zapewnienie, by zaraz po rozpoczęciu operacji
wojskowej można było zrobić rzeczy, które muszą być zrobione, żeby ochronić
Irakijczyków i ich infrastrukturę gospodarczą" - tłumaczył. Chodziło przede
wszystkim o ponowne uruchomienie elektryczności, portów czy wodociągów
"Gdy trwała jeszcze międzynarodowa debata o tym, co może się stać w Iraku,
organizacja USAid powzięła inicjatywę i za pomocą pieniędzy amerykańskich
podatników rozpisała kilka kontraktów, żeby można było zaoferować pilne
usługi Irakijczykom" - powiedział
Kilkakrotnie podkreślił też, że największe szkody wyrządziła Irakowi nie
operacja wojskowa, lecz polityka Saddama Husajna
"Zniszczenia, które będziemy się starali naprawić, są rezultatem 20 lat
rządów ucisku" - oświadczył
"Irak był niegdyś krajem o poziomie dochodu porównywalnym z Portugalią.
Obecna niedola jego ludności to rezultat niewłaściwego użycia zasobów
naftowych Iraku przez Saddama Husajna, terroryzmu stosowanego przezeń wobec
własnych rodaków, jego nieustannej pogoni za bronią masowego mordowania i
jego wojen z sąsiadami Iraku" - powiedział
Larson wymienił osiem wielkich problemów międzynarodowych, w rozwiązywaniu
których powinny ściśle współpracować Stany Zjednoczone i Unia Europejska
Prócz Iraku są to, jego zdaniem, stabilizacja Bałkanów, odbudowa Afganistanu,
pokój między Izraelczykami a Palestyńczykami, walka z terroryzmem,
powstrzymanie rozprzestrzeniania broni masowego rażenia, rozmowy o dalszej
liberalizacji handlu światowego, pomoc dla krajów rozwijających się
Jacek Safuta (PAP) ro/ itm/