To jak? Po arabsku może być?

03.11.06, 20:40
"Francuski rząd skrytykował zaprojektowane przez polskiego studenta logo,
które ma być znakiem rozpoznawczym przyszłorocznych obchodów 50. rocznicy
podpisania Traktatu Rzymskiego, na mocy którego powstała Europejska Wspólnota
Gospodarcza, poprzedniczka Unii Europejskiej."

Faktem jest, że Angoli nie było wśród Łoćców Założycielów. Faktem jednak jest
też, że nawet bez Angoli angielski był językiem Europy, a potem długo, dłuuugo
nic i potem inne języki, a wśród nich - także i francuski. Francuska minister
spraw europejskich Catherine Colonna pisze: "Problemem jest to, że wybrane
logo zostało na razie przedstawione tylko w języku angielskim". A w jakim
miało być przedstawione? W tym może?:

www.youtube.com/watch?v=CT9qORbs5Zk

A jak już przedstawią w innych i nie będzie wśród nich arabskiego, to co
Colonna nam zrobi? Popłacze się znowu?
    • wikul Re: To jak? Po arabsku może być? 03.11.06, 21:10
      Odwieczny kompleks Francuzów do j.angielskiego i pogarda do tych którzy nie
      chcą skorzystać z okazji do milczenia.
      • ada08 Re: To jak? Po arabsku może być? 04.11.06, 08:49
        Mnie się nie podoba ten projekt. Gdybym nie wiedziała czego dotyczy
        pomyślałabym, że to projekt plakatu na 50 rocznicę istnienia jakiejś szkoły
        języków obcych. Jak na logo za dużo tu tekstu, właściwie jest wyłącznie
        tekst. Logo powinno być łatwe do odtworzenia z pamięci, a niech mi ktoś
        "na pamięć" powie bezbłędnie: jak wygląda każda litera w słowie 'together'?
        Ktoś kto zobaczy to logo zapamięta to słowo, a nie jego wygląd, ale tego
        słowa to akurat autor projektu nie wymyślił smile

        Argumentacja madame Colonna jest oczywiście zabawna, ale rozumiem ją, bo też
        wolę język francuski od angielskiego smile
        a.
        • dachs Re: To jak? Po arabsku może być? 04.11.06, 12:40
          Mnie się też to logo nie podoba. Ale nie ze względu na to, że składa sie
          wyłącznie z tekstu, tylko jest niespokojne i bałaganiarskie.
          Logo złożone z samego tekstu może być dobre, gdy stanowi sobą grafikę.
          Np. logo Solidarności - sam tekst, a przecież równocześnie rewelacyjna grafika.
          • owca_czarna Re: To jak? Po arabsku może być? 04.11.06, 13:18
            dachs napisał:

            > Mnie się też to logo nie podoba. Ale nie ze względu na to, że składa sie
            > wyłącznie z tekstu, tylko jest niespokojne i bałaganiarskie.
            > Logo złożone z samego tekstu może być dobre, gdy stanowi sobą grafikę.
            > Np. logo Solidarności - sam tekst, a przecież równocześnie rewelacyjna grafika.
            >

            A ja nie widziałam tego logasad( Gdzie można je znaleźć?

            owca_czarna
            • dachs Tu 04.11.06, 13:24
              serwisy.gazeta.pl/swiat/1,34180,3717977.html
              • owca_czarna Re: Tu 04.11.06, 13:52
                dachs napisał:

                > serwisy.gazeta.pl/swiat/1,34180,3717977.html

                A mi się to logo podoba. Sam pomysł zaczerpnięty właśnie z symbolu
                "Solidarność", barwy z kół olimpijskich, a język mieżdunarodnyj. Cały świat wie
                o co chodzi tylko biedne Żabojady nie. smile

                owca_czarna
          • ada08 Re: To jak? Po arabsku może być? 04.11.06, 13:30
            Zgoda, logo Solidarności jest świetne i zawiera silny, zrozumiały dla każdego
            Polaka przekaz (nie tylko słowa, ale i symbol narodowy, kolory).
            Logo UE, która jest organizmem wielojęzycznym i wielokulturowym powinno być
            uniwersalne, a zatem nie powinno zawierać słów w jakimkolwiek języku
            europejskim (bo przekonanie o powszechnej znajomości j.angielskiego w krajach
            UE wydaje mi się nieco przesadne). Chyba najbardziej przeszkadza mi w tym logo
            brak jakiegoś symbolu, jest tylko informacja i zabawa w litery.
            a.
            • dachs Re: To jak? Po arabsku może być? 04.11.06, 13:53
              ada08 napisała:

              > Logo UE, która jest organizmem wielojęzycznym i wielokulturowym powinno być
              > uniwersalne, a zatem nie powinno zawierać słów w jakimkolwiek języku
              > europejskim (bo przekonanie o powszechnej znajomości j.angielskiego w krajach
              > UE wydaje mi się nieco przesadne).

              W trzech napewno jest mało znany: W Polsce, Niemczech i Francji. smile)
    • patience Oni tak maja. 04.11.06, 13:31
      Mialam kiedys przygode z francuskim kelnerem. Poszlo o wyraz "kawa". Po
      francusku znam ledwie kilka wyrazow i do tego sie myle. Poprosilam o kawe i
      "kawa" byla z angielskim akcentem. Na to kelner, dlugi, chudy i w fikusnym
      fartuszku, zaczal podskakiwac obunoz pokrzykujac "kawa", "kawa" po francusku.
      Autentyk. Sytuacja nie do pomyslenia w krajach anglojezycznych. Np. w stolowce
      parlamentu brytyjskiego pracuje jakis osobnik z bylych kolonii, ktory prawie
      wcale po angielsku nie mowi. Parlamentarzysci stoja grzecznie w kolejce,
      pokazuja palcem co chca, a jak osobnik cos z siebie wyduka po angielsku, to
      mowia mu "brawo", i "jak szybko sie pan uczy". Logo piekne czy brzydkie, to nie
      o to chodzi. Najlepiej zeby napisy byly po francusku lub jakis niezrozumialy
      skrot, ktory sie z zadnym jezykiem nie kojarzy.
      • dachs Re: Oni tak maja. 04.11.06, 13:49
        Podobnie miałem kiedyś w Quebec. W knajpie zamawiałem po angielsku. Kelner
        zniknął. Po pół godzinie czekania wymieniliśmy z żoną po polsku swoje zdania na
        temat obsługi i ruszyliśmy do wyjścia. Natychmiast zjawił się kelner i zaczął
        przepraszać, iż nie wiedział, ze jesteśmy cudzoziemcami.
        Ale już byliśmy zajeżeni.
Pełna wersja