jaceq
04.11.06, 22:29
"W swojej pracy dziennikarz natyka się na sytuacje przekraczające ramy tego
zawodu. Kiedy wie o planowanym morderstwie albo zamachu terrorystycznym,
którym nie może zapobiec, raczej nie czeka z kamerą lub publikacją, aż to się
stanie. Ma wtedy prawo, a nawet obowiązek skontaktować się z policją,
prokuraturą bądź służbami specjalnymi.
Bo to służby jego państwa i dziennikarz ma prawo im ufać. Tak jak ja wtedy
zaufałem Macierewiczowi - konstytucyjnemu ministrowi RP."
www.gazetawyborcza.pl/1,75515,3713918.html?as=2&ias=2&startsz=x
Antek, co Ty na to?