benek231
05.11.06, 17:27
Bo to jest chyba najlepszy przyklad zainteresowania sie kobiet sprawami... kobiecymi (nawiazuje do
tego takze w watku Owcy_Czarnej). Z kilkunastu milionow kobiet na demonstracje zawitalo 180. Plus
Luczywo nie demonstrowala - pozostawia udzial w demonstracjach plebsowi.
Polskie kobiety do perfekcji opanowaly jazde na gape.
serwisy.gazeta.pl/kraj/1,34314,3718547.html
Kobiety mają prawo decydować o swoim losie
Helena Łuczywo 2006-11-04, ostatnia aktualizacja 2006-11-03 21:16:38.0
Arcybiskup Michalik reprezentujący Episkopat Polski wezwał Sejm do zapewnienia "ochrony życia od
momentu poczęcia aż do naturalnej śmierci". Abp Michalik wzywa posłów, by "odłożyli wszystkie
inne motywy - w tym polityczne - i uszanowali najwyższą rację poprawnego sumienia". Powołał się
na to, że podobnie myśli 72 proc. posłów. A skoro tak, to zaostrzenie obecnego prawa jest realne.
Obowiązująca od wielu lat ustawa była kompromisem, ale Polska ma jedną z najbardziej
restrykcyjnych ustaw antyaborcyjnych w Europie.
Jestem za prawem kobiet do decydowania o swoim losie. Nigdy nie zetknęłam się z nikim, kto byłby
zwolennikiem aborcji.
Jednak narzucenie bezwzględnego zakazu to wprowadzanie do Polski - po kawałku - religijnego
fundamentalizmu. Bo jak inaczej nazwać takie uprzedmiotowienie kobiety? Zmuszanie do rodzenia,
gdy ciąża jest wynikiem gwałtu? Odebranie kobiecie prawa do ratowania samej siebie, gdy poród
zagraża jej zdrowiu czy życiu?
Sprawa jest takiej wagi, że strach powierzyć ją nawet najprzyzwoitszym posłom, a co dopiero
obecnej większości sejmowej.
Złamanie kompromisu, pogarda dla kobiet - gdyby zaostrzenie zakazu aborcji naprawdę miało
nastąpić, musi stać się przedmiotem ogólnonarodowego referendum. Bo jeśli tak restrykcyjny zakaz
chce się narzucić społeczeństwu, społeczeństwo ma prawo się wypowiedzieć.
ŹRÓDŁO:
Helena Łuczywo