Gość: V.C.
IP: *.czestochowa.sdi.tpnet.pl
01.04.03, 20:14
Niektóre europejskie restauracje wycofują ze swojej oferty Coca-Colę,
papierosy Marloboro oraz inne produkty amerykańskie. To kolejne pokłosie
wojny w Iraku.
W Hamburgu, mieście na północy Niemiec, 10 właścicieli francuskich
restauracji ogłosiło w ubiegłym tygodniu bojkot amerykańskich produktów i
wycofało je ze swych menu.
"Jeśli Amerykanie się nie uspokoją, przestanę akceptować American Express i
inne amerykańskie karty kredytowe" - powiedział Jean- Yves Mabileau,
właściciel restauracji "Auberge Francaise".
Lekarz-dermatolog z północnoniemieckiego landu Szlezwik-Holsztyn
zapowiedział, że nie będzie przyjmował w swoim gabinecie obywateli USA i
Wielkiej Brytanii oraz ich sympatyków.
Takie kroki podejmują nie tylko Niemcy. Coraz więcej portali internetowych
wzywa Europejczyków, aby nie kupowali amerykańskich produktów. Do bojkotu
przyłącza się coraz więcej osób.
Greccy filmowcy, m.in. Theo Angelopoulos (otrzymał Złotą Palmę w Cannes za
film "Wieczność i jeden dzień"), wezwali do nieoglądania hollywoodzkich
produkcji w proteście przeciw wojnie w Iraku.
Rada Bezpieczeństwa Informatycznego w rosyjskim Kraju Nadmorskim również
wezwała do bojkotu produktów amerykańskiego przemysłu filmowego, nazywając
go narzędziem propagandowym Waszyngtonu mającym pomóc w zdominowaniu świata
przez USA.
źródło : www.onet.pl