Gość: Toulouse~Lautrec
IP: *.idea.pl
01.04.03, 21:26
Nikt rozsadnie myślacy nie będzie optował za rozwiazaniem
problemów przy użyciu sily jednak w tak dynamicznej sytuacji
politycznej swiata a zwłaszcza Bliskiego Wschodu jedyną rozważną
i prawidłową decyzją kraju takiego jak POLSKA jest przystapienie
do koalicji USA i UK.( i tak powinien zachować sie kazdy polski premier
i prezydent - niezależnie od opcji politycznej , z której pochodzą
). I nie chodzi w tym przypadku o żaden sojusz - wojna z Irakiem jest
prowadzona bez mandatu ONZ ( a nawet gdyby "glejt" tej organizacji był to co
ten fakt by zmienił ?
Przeciez ONZ jako organiazacja juz dawno zdezawuowała sie na wszystkich
prawie kierunkach - chociażby ostatnie wybory przewodniczącego
Komisji Praw Człowieka gdy na stanowisko wybrano przedstawicielkę
następnego rezimu - Muamara Kadafiego.Ta organizacja aktualnie to
tylko i wyłącznie zgraja biurokratów , którzy w swej bezsilnosci i
oraz innercji nie sa w stanie odpowiednio i szybko reagować, nie mówiąc
już o prewencji. Natomiast jedyna organizacja majaca jeszcze jakis
realny wplyw, decyzyjność a przede wszystkim możliwość szybkiego
i skutecznego reagowania - NATO jest aktualnie poprzez swój
stosunek do irackiego konfliktu przez Niemcy i Francję w sposób swiadomy
(obym sie mylił) rozkładana.Bowiem Niemcy i Francja a zwłaszcza
Francja chce stworzyć przeciwstawny amerykańskiemu unilateralnemu
układowi na świecie drugi biegun w "Europie" (świadomie w cudzysłowie
ponieważ w innych juz post'ach dowodziłem , ze jest to cel aktualnie
nierealny do zrealizowania z prostego powodu - tych krajów na to
nie stać, ba nie stać jest na to całej zjednoczonej Europy ).
Ponadto dlaczego mamy zaakcentować nasz związek z aktualnakoalicją USA & UK.
Z przyczyn czysto pragmatycznych , to Polska w dużej częsci zawdzięcza
Amerykanom, że staliśmy sie wolnym krajem( chyba nie trzeba nikomu tego
dokładnie wyjasniać, wykladać ), to Oni sprawili ,że stalismy sie
członkiem NATO jedynego do tej pory układu gwarantujacemu nam
wolność i suwerenność ( Zjednoczona Europa ,żadnych takich
gwarancji nam nie daje - nawet przy hipotetycznym założeniu
, ze bylibysmy czlonkami UE takich gwarancji bysmy nie posiadali).
I to a nie zadne zobowiązania sojusznicze ( wojna w Iraku
jest wewnetrzną decyzja parlamentów UK i Kongresu USA )stanowi o
pewnych zobowiązań wobec partnerów z NATO - nota bene szkoda,ze
dycyzji naszego udziału w tej wojnie nie usankcjonował parlament
II i pół RP.To tyle i az tyle na analizę tej niepopularnej
decyzji, ja załuje ,że problem Iraku a przede wszystkim Saddama
Husajna nie został rozwiazany przerz Amerykanów 12 lat temu.