*************************OGLOSZENIE - JUTRO ODCZYT

IP: *.cm-upc.chello.se 01.04.03, 23:09
Szanowni Panstwo,

jutro, w czasie lunchu - godz.12 oo, w sali glownej FORUM Aktualnosci
odbedzie sie odczyt pt:
"ZAGINIONYCH DZIESIEC PLEMION IZRAELA"

Oprocz rysu historycznego, nalezy sie spodziewac, iz prelegent - Euromir,
podniesie zagadnienia i wynikajace z nich implikacje, ktore wplyw decydujacy
maja, rowniez na otaczajaca nas wspolczesnosc.

Wstep dobrowolny.
Zakaz wejscia - jak zwykle (dla zlodzieji i donosicielek). Wozny uprzedzony.
Herbata do nabycia w bufecie.
Po odczycie przewidziana (tylko merytoryczna) dyskusja.

Cena biletow - do uznania sluchaczow. (Pieniadze prosze wplacac na konta
organizacji zajmujacych sie dzialalnoscia charytatywna na rzecz dzieci
irackich, bedacych ofiarami obecnie prowadzonej wojny).

Oczekuje tlumnego przybycia :

prof.Leopold hrabia Euromir
    • Gość: w@ga Re: *************************OGLOSZENIE - JUTRO O IP: *.comnt.com.br 01.04.03, 23:22
      Zapowiada sie kolejna porcja od nudziarskiego Euromira. Dałbyś spokój bufonie i
      narcyzie w jednej osobie. Trzeba niezwyczajnej odporności na krytyke aby
      kolejny już raz zdecydować sie na wstawianie głodnych kawałków. Cholera - to
      forum publiczne.Wstaw wiec na poczatek krótkie streszczenie elaboratu. Nie
      obiecuję ale moze sie zainteresuje.

      Gość portalu Euromir napisał:

      > Szanowni Panstwo,
      >
      > jutro, w czasie lunchu - godz.12 oo, w sali glownej FORUM Aktualnosci
      > odbedzie sie odczyt pt:
      > "ZAGINIONYCH DZIESIEC PLEMION IZRAELA"
      >
      > Oprocz rysu historycznego, nalezy sie spodziewac, iz prelegent - Euromir,
      > podniesie zagadnienia i wynikajace z nich implikacje, ktore wplyw decydujacy
      > maja, rowniez na otaczajaca nas wspolczesnosc.
      >
      > Wstep dobrowolny.
      > Zakaz wejscia - jak zwykle (dla zlodzieji i donosicielek). Wozny uprzedzony.
      > Herbata do nabycia w bufecie.
      > Po odczycie przewidziana (tylko merytoryczna) dyskusja.
      >
      > Cena biletow - do uznania sluchaczow. (Pieniadze prosze wplacac na konta
      > organizacji zajmujacych sie dzialalnoscia charytatywna na rzecz dzieci
      > irackich, bedacych ofiarami obecnie prowadzonej wojny).
      >
      > Oczekuje tlumnego przybycia :
      >
      > prof.Leopold hrabia Euromir
      • Gość: EUROMIR ZAGINIONE PLEMIONA IZRAELA IP: *.cm-upc.chello.se 02.04.03, 11:59
        ZAGINIONE PLEMIONA IZRAELA

        Dzisiejszy wyklad postanowilem poswiecic niezmiernie w historii (a szczegolnie
        ostatnio) popularnemu odnajdywaniu sie zaginionych przez ostatnich 2500 lat
        plemion Izraela.
        Fenomen ten nie jest co prawda zupelna nowoscia w historii naszej cywilizacji,
        gdyz cyklicznie, co jakis czas daje o sobie znac. Poniewaz wspolczesnie ulegl
        jednak zdecydowanej transformacji, sadze ze wart jest odczytu i momentu
        refleksji.

        WSTEP

        Przy okazji ostatniego wykladu pojawily sie uwagi zadajace ode mnie
        streszczenia zapowiadanych tresci i wyjawienia ich w lapidarnej formie, na
        poczatku odczytu. Wszystkim leniom, ktorzy pozwolili sobie na podobne
        postulaty, mowie stanowczo - nie !
        Skoro jestem zwolennikiem pogladu, iz temat najlepiej poznac doglebnie - to
        bede tez sprzeciwial sie wszelkim nowatorstwom, ktore przecie maja tylko na
        celu ucieczke przed dokladnym poznaniem problematyki.

        Tresc wykladu zawarta najlakoniczniej jest w jego tytule. Kiedy tytul nie
        wzbudza zainteresowania - to wowczas, ani czytac, ani sluchac - nie nalezy.
        Teraz do rzeczy.


        WCZESNY ANTYK

        W latach 724-721 przed narodzeniem Chrystusa, krolestwo Izraela, tzw panstwo
        polnocne, zostalo zwyciezone i stalo sie prowincja imperium asyryjskiego.
        Ludnosc, w/g Biblii - dziesiec polnocnych izraelskich plemion, zasymilowala sie
        szybko, z innymi obecnymi na tym terenie grupami etnicznymi i zginela w mrokach
        historii. Okolo 130 lat pozniej padlo rowniez panstwo Judy - panstwo
        poludniowe. W wyniku wojny dostalo sie pod panowanie babilonskiego wladcy
        Nebukadnessara. Dwa pozostale plemiona Juda i Benjamin, pognano w niewole do
        Babilonu. Kiedy krol perski Cyrus II zwyciezyl panstwo babilonskie (539 przed
        Ch), ta ostatnia grupa mogla powrocic do Palestyny.

        Mit o zaginionych szczepach izraelskich opieral sie na starotestamentowych
        proroctwach Jezakiela, Jezajasza i Jeremiasza. Zbawienie Izraela laczono z
        odnalezieniem i powrotem zaginionych plemion.
        Najwybitniejszym producentem tych legend (we wczesnym sredniowieczu) stal sie
        zydowski podroznik i awanturnik - Eldad ha-Dani. W roku 883 przybyl do
        polnocnoafrykanskiego portu Kairouan, polozonego niedaleko miejsca, gdzie dzis
        lezy Tunis. Olbrzymie zainteresowanie wzbudzily wowczas jego sprawozdania z
        podrozy, ktora odbyl przez Mezopotamie, Egipt, Jemen i Etiopie (Kush). Eldad
        twierdzil, iz nalezal do plemienia Dan, ktore razem z trzema innymi izraelskimi
        szczepami w dalszym ciagu sprawowaly wladze w wielkim i silnym panstwie Kush,
        polozonym a krainie Paran, kolo Mekki, na polwyspie arabskim.
        Inni izraelczycy - twierdzil - osiedlili sie w panstwie, ktore ze wszystkich
        stron otoczone bylo przez legendarna rzeke Sambatyon. W tym utopijnym panstwie,
        (w ktorym m.in. nie umieraly dzieci), nawet natura dostosowala sie do
        zydowskiego kalendarza.
        Ksiega "Sepher Eldad", ktora przetlumaczono na arabski i wiele jezykow
        europejskich na wiele lat wplynela na europejskie wyobrazenia o Azji i Afryce.

        Rowniez nieco pozniej, wielu zydowskich i chrzescijanskich podroznikow, ktorzy
        mieli odwage wypuscic sie poza Europe, donosilo o spotkanych hen, daleko, w
        odleglych, egzotycznych krajach, zaginionych od wielu stuleci dziesieciu
        plemionach izraelskich.

        Swietnym przykladem jest postac Rabbiego Bebjamina ben Jonah z Tudeli, ktory
        okolo roku panskiego 1160 wybral sie w trzynastoletnia podroz po zachodnich
        Chinach, Indiach, i poludniowej Arabii. Po powrocie do Europy donosil o
        spotkanych tam, w trakcie podrozy, poteznych izraelskich panstwach.

        Jednym z celow wyprawy slynnego wenecjanina - Marco Polo (1270-80) bylo
        odnalezienie w Chinach panstwa zalozonego przez apostola Jana. Rowniez Vasco
        da Gama odplywajac do Indii (1498) zabral ze soba list krola Portugalii
        adresowany do tego niesmiertelnego wladcy i jego zydowskiego ludu.
        To byly takie czasy, ze wszyscy owczesni Zydzi w Europie znali legende o krolu
        Danielu - wladcy panstwa w Indiach, ktorego krolestwo lezalo siedem dni od
        raju, i ktory panowal nad 300 zydowskimi krolami i 3000 zydowskich ksiazat i
        hrabiow.


        CZASY WSPOLCZESNE

        Papahurihia, jeden z wielu nowozelandzkich prorokow obwiescil (1830), iz
        rdzenna ludnosc wysp wywodzi sie z zaginionych Izraelitow. A jego rodak - Te Ua
        Horopapera Haumene twierdzil, ze jest reinkarnacja Mojzesza, ktorego zadaniem
        jest uratowanie swego ludu. Na progu nowego stulecia (1900) mesjasz Rua Kenana
        Hepetipa, oglosil sie prorokiem, bratem Chrystusa i synem Ducha Swietego.

        Hipoteza, ze ludy afrykanskie sa potomkami zaginionych izraelskich plemion
        wylansowana zostala pierwszy raz w 1896 roku przez amerykanskiego kaznodzieja
        Williama S Crowdy. Tworce "The Church of God and Saint of Christ" w USA.

        Charls Seligman, w swej popularyzatorskiej tworczosci dowodzil, ze ludy i
        cywilizacje afrykanskie sa "hamickie". Powstanie starych, wysokich,
        przedkolonialnych afrykanskich kultur tlumaczyl etiopskimi, egipskimi i
        izraelskimi inwazjami majacymi miec miejsce w odleglej przeszlosci.

        J J Williams - badacz angielski, twierdzil, ze czlonkowie plemienia Ashanti, w
        obecnej Ghanie, pochodza od jednego z zaginionych plemion izraelskich.

        Leo Frobenius - antropolog niemiecki, lansowal idee, ze Yorubowie z Nigerii
        påochodza od izraelczykow, albo od mieszkancow zatopionej Atlantydy. A Thomas
        Torrance, w grupie Chang zamieszkujacej czesc zachodnich Chin widzial
        zagubionych Zydow. W Rwandzie i Burundi natomiast spadkobiercami Zydow mieli
        byc zamieszkujacy tam w mniejszosci Tutsi.

        Przyklady mozna mnozyc…


        CALKIEM OSTATNIO…

        W 1973 roku glowny, sefardyjski rabin Izraela - Ovadiah Yosef , zdecydowal, ze
        zamieszkaly w Etiopii lud nazywajacy sie Falasha, jest pochodzenia zydowskiego,
        a jego czlonkowie potomkami izraelskiego plemienia Dan. Plemienia, ktore
        zaginelo 2500 lat temu. Dwa lata pozniej rzad Izraela potwierdzil w specjalnie
        sporzadzonej deklaracji, iz Falashowie maja prawo do izraelskiego obywatelstwa.
        W trakcie dwu masowych, tranzytowych operacji (1984 i 1991) prawie cala te
        grupe, ca 25000 osob, przetransportowano z Etiopii do Izraela.

        Japonsko-zydowska sekta Makuya ma okolo 60000czlonkow. Twierdza oni (zupelnie
        powaznie), ze samurajowie pochodza z Samarii. Zas pozostali Japonczycy, a w
        szczegolnosci rodzina cesarska, w prostej linii sa potomkami zaginionego
        izraelskiego plemienia Zebulon.

        Prorok Challianthanga, mial (w 1951 roku) widzenie. Bog obwiescil mu, iz jego
        lud Mizo, zamieszkaly w polnocno-wschodnich Indiach pochodzi od jednego z
        zaginionych izraelskich szczepow. A poniewaz zblizal sie dzien Sadu
        Ostatecznego - stwierdzil - iz najwyzszy czas, aby Mizowie rzucili wszystko i w
        zgodzie z biblijnymi proroctwami powrocili do Ziemi Obiecanej.

        Niecale dziesiec lat temu, rowniez pierwsza grupa peruwianskich Inkow, gleboko
        przekonana o swoich izraelskich korzeniach przybyla do Izraela, aby osiasc na
        ziemi przodkow.

        A WIEC GENERALNIE…

        Los zaginionych plemion Izraela fascynowal zarowno badaczy, teologow jak i
        politykow przez prawie 2500 lat.
        Od antyku do czasow nam wspolczesnych zarowno judaizujacy chrzescijanie jak i
        Zydzi marzyli o dalekich, egzotycznych, zydowskich, idealnych panstwach,
        kierowanych przez uczciwych i sprawiedliwych wladcow. Marzen tych (jak widac)
        nie powstrzymalo nawet powstanie w 1948 panstwa Izrael w Palestynie.

        TEZA

        Mistyka tysiacletnich mitow podlega ciaglym zmianom, w coraz to nowych
        konstrukcjach ideowych. Wydawaloby sie wiec - patrzac od antyku do czasow nam
        wspolczesnych, iz procesy identyfikacyjne podlegaja stalym, niezmienialnym
        wzorom. A jednak sadze, iz tak wspolczesnie nie jest.

        DOWOD

        I tak jak kiedys, gdy zaginione w historii plemiona izraelskie pojawialy sie
        niespodziewanie w najbardziej nieprawdopodobnych miejscach i czasach, tak i
        dzis obserwujemy podobne tendencje. Nawet w krajac
        • Gość: EUROMIR Re: ZAGINIONE PLEMIONA IZRAELA cd IP: *.cm-upc.chello.se 02.04.03, 12:01
          (CD)

          DOWOD

          I tak jak kiedys, gdy zaginione w historii plemiona izraelskie pojawialy sie
          niespodziewanie w najbardziej nieprawdopodobnych miejscach i czasach, tak i
          dzis obserwujemy podobne tendencje. Nawet w krajach o stosunkowo malej (?)
          mniejszosci zydowskiej i slabej, wydawaloby sie kulturowej sile oddzialywania
          judaizmu (np.Polska), coraz wiecej ludzi, jenostkowo, czy grupowo odkrywa w
          sobie pierwiastki i mistyczne korzenie laczace ich z zaginionymi plemionami.
          Byc moze, w wielu wypadkach jest to tylko kwestia mody.

          Obserwowany obecnie renesans powrotu do zydowskosci wsrod potomkow polskich
          Zydow, albo neofityzm jednostek zupelnie obcych etnicznie i kulturowo Zydom -
          to gwaltowne dosc przebudzenie tozsamosciowe - (widoczne jako fenomen, chyba
          jednak b. wyraznie, w prawie calej naszej globalnej wiosce )- moze miec tez
          inne wytlumaczenie.

          Gdy glowne mocarstwo naszego swiata - USA - znajduje sie pod wyraznym, choc
          nieformalnym wplywem i nadzorem politycznym, gospodarczym i kulturowym -
          silnych politycznie grup zydowskich, gdy praktycznie cale media realizuja dzis
          talmudycznie politpoprawna linie propagandowo-wychowawcza swiatowej
          spolecznosci zydowskiej - (powtarzam raz jeszcze) mozna smialo zastanawiac sie
          nad innymi, anizeli moda, zrodlami obserwowanego fenomenu.
          Otoz wydaje sie, iz wspomniane powody, w rownym stopniu zwiazane sa ze swiatem
          polityki, co i ze swiatem zwyklego egoizmu.

          Gdybysmy tak (smialo) np. wzieli za przykladowy obiekt naszych rozwazan,
          nieprzypadkowo wybrana, acz smiem twierdzic - w duzym stopniu reprezentatywna
          dla Polski, spolecznosc Forum Aktualnosci - jako spolecznosc najbardziej nam z
          autopsji znana, a wiec doskonala jako obiekt dociekan - stwierdzimy :

          - iz duza czesc osob na Forum piszacych, a przyznajacych sie do swego
          zydowskiego pochodzenia (PP Danutka, Miriam, Felicia, Pan Helga itd.),
          realizuje na Forum cele, ktore jednoznacznie nalezy przypisac checi
          dowartosciowania swej, chyba stosunkowo niedawno odkrytej identyfikacji i
          tozsamosci. Dzieje sie tak ewidentnie w/g tego samego wzoru, ktory opisalismy
          na przykladzie historii prorokow - przywodcow swoich mniejszosci, w Nowej
          Zelandii, Japonii, kaznodziejow amerykanskich, itd.

          Stwiedzimy tez,
          - ze osoby etnicznie z zydowskoscia nie majace nic wspolnego (opieram sie na
          osob tych slownych deklaracjach), (jak np. PP Krzys B52 i Scan Pan), do tego
          stopnia identyfikuja sie z kulturowym judaizmem (talmudyzmem), ze przestajac
          wyznawac caly zestaw wartosci i norm, ktore do tej pory byly czescia ich
          (polskiego) jestestwa - przejmuja nowa tozsamosc (zydowska), w sposob tak
          naturalny, jakby byl przez nich wypity z "mlekiem matki". I choc
          takie "odszczepienstwo", wynarodowienie - wcale nie niezwyklym jest w historii
          fenomenem, to jednak mila powinna byc dla nas, rzadko nadarzajaca sie przecie,
          sposobnosc poznania przez nas problemu empirycznie, mozliwosc dokladnego mu sie
          przyjrzenia. Obserwacje czynimy na przykladzie osob, ktore z zydowstwem dosc
          otwarcie sie identyfikuja. Fakt ten daje nam szanse na dokonanie (pozbawionej
          bledu na starcie) analizy. Natomiast nasza ocena moralna tych osob - choc
          oczywiscie dla wielu przykra - dla merytorycznego badania problemu, nie powinna
          miec zadnego znaczenia.

          I tak, o ile doszukiwanie sie pokrewienstwa z zaginionymi plemionami Izraela
          mialo za zadanie, w sredniowieczu i pozniej, uprzywilejowanie grup
          mniejszosciowych, na skolonizowanych przez europejczykow terytoriach, w celu
          poprawy ich pozycji, w stosunku do wiekszosci zamieszkujacych tamtejsze kraje,
          (w/g stosowanej przez wladze kolonialne rzymskiej zasady "dziel i rzadz") - tak
          zachowania wspolczesne (opisane powyzej) roznia sie od historycznych przede
          wszystkim motywacja.

          Obecnie dokonanie wyboru utozsamienia sie z "plemieniem Izraela" to wybor
          swiadomej identyfikacji z plemieniem silnym. To identyfikacja z tymi silami,
          ktore maja dzis na swiecie wladze. W celu "doszlusowania".
          "Zbratanie" zapewnia realizacje dazenia do osiagniecia uprzywilejowanej
          pozycji. A wiec jeszcze raz uprzywilejowanie dzieki przynaleznosci do tej samej
          grupy.

          Sadze, ze podobna motywacja kieruje sie w swych dzialaniach Pan Michnik,
          wyraznie, w ostatnich latach, przechodzacy ideowa i tozsamosciowa metamorfoze.

          Walka o medialna (a wiec rowniez mentalna) wladze na swiecie, toczy sie w
          ostatnich dniach, glownie na linii frontu : - uznania za zasadna, lub nie -
          amerykanskiej agresji na Irak.
          Wojna tam obecnie prowadzona, jest wojna skierowana w swej istocie przeciw
          narodowi palestynskiemu. Jest niewatpliwie realizacja celow Izraela. Rekoma
          (naiwnymi) amerykanskimi, w celu osiagniecia izraelskich, politycznych
          interesow.

          WNIOSEK

          A wiec ogladany przez nas fenomen "odnajdywania sie zaginionych plemion" jest w
          histori, raz - proba wyniesienia, dowartosciowania grupy etnicznej, innym
          razem - wywodzaca sie z moralnosci talmudycznej, proba utrzymania i poszerzenia
          strefy wladzy i wplywow.

          Poniewaz szala zwyciestwa militarnego, w konflikcie na Bliskim Wschodzie (calej
          wojny) niewatpliwie przechyla sie na korzysc izraelsko-amerykanska, totez i nic
          dziwnego nie widze w fakcie coraz czestszego odnajdywania sie (jednego po
          drugim) zaginionych do tej pory dziesieciu plemion Izraela.


          Euromir

          (Wyklad niniejszy oparty zostal glownie o fakty zebrane przez Tudora Parfitt, w
          ksiazce "The Lost Tribes of Israel.The History of a
          Myth" /Weidenfeldt&Nicolson/. Natomiast wyciagniete z lektury wnioski, z
          ksiazka i jej autorem niewiele maja wspolnego.)







          • Gość: Scan Dziwne, Euromirku że nudzisz tu znowu - IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.04.03, 12:21
            - czyżby Łuczywa zabrakło w lochu?

            Miast szukać natchnienia i przepisywać swe wykłady ze stron internetowych
            (i tłumaczyć je jeszcze) ułatwiam Ci sprawę. Masz tam wszystko w pigułce i po
            naszemu:

            strony.wp.pl/wp/masoneria_666/do_pobrania.htm
            www.ojczyzna.pl/
            Dedykuję Ci wierszyk J.Sztaudyngera, Żyda zresztą. Co pozwala zrozumieć Twe
            obsesje.

            Mędrzec

            Nawet o tym nie wiedział,
            Że ma na dupie przedział.
            • felicia Panie Euromirze 02.04.03, 13:42
              1. Składam wniosek o przesunięcie mnie do sekcji gimnastycznej, tzn. z grupy 1
              do 2. (Dla nierozpoznających parafrazowanej przeze mnie słynnej kwestii:
              pochodzi z filmu "Rejs").
              2. Nie wiem, dlaczego przypisuje mi Pan świeże odkrycie mojej tożsamości itd.
              (nie chce mi się sięgać do dosłownego cytatu, wybaczy mi Pan, choć wiem, jak
              Pan jest przywiązany do swoich słów). Z tożsamością swoją oswajałam się
              stopniowo, począwszy od nabywania świadomości, a z identyfikacją nie miałam
              nigdy kłopotu.
              3. Nie wiem też, dlaczego zalicza mnie Pan do Żydów. Tu, na Forum, nie
              określałam nigdy swojej narodowości. Jeżeli wnioskuje Pan z tego, że podałam
              kiedyś imię mojego pradziadka (Samuel), to informuję Pan, że popełnia Pan błąd
              wynikający z niepełnej wiedzy. Alurat ten mój przodek był Niemcem. O innych tu
              nie pisałam.

              Nareszcie mogłam, dzięki Panu, napisać coś o sobie. Dziękuję.
              Felicia
              PS Podejmowane przez Pana tematy są b. jednostronne: świadczą o istnieniu idee
              fix w Panu życiu. Czy ma Pan jakieś kłopoty z identyfikacją i tożsamością,
              panie Euromirze?
              • Gość: Perła Re: Panie Euromirze IP: 212.160.135.* 02.04.03, 13:49
                felicia napisała:


                > PS Podejmowane przez Pana tematy są b. jednostronne: świadczą o istnieniu
                idee
                > fix w Panu życiu. Czy ma Pan jakieś kłopoty z identyfikacją i tożsamością,
                > panie Euromirze?

                Och nie! On kłopoty ogólne ma. Histeria przedewszystkim i tęsknota gdy małym
                chłopcem w krótkich spodenkach był. Mysli, że bazę zbudował tu i wpuszczać do
                niej chce tych których wybierze.
                A co do tematów. No właśnie, o tematach tylko mowa może być. Bo treści dawno
                nikt nie czyta już. To było niezłe raz, czy dwa. Potem zanudził na śmierć.

                Perła
              • Gość: EUROMIR PANI FELICIO IP: *.cm-upc.chello.se 03.04.03, 02:40
                Mila Pani Felicio,

                Pani wniosek o przesuniecie z grupy 1. do sekcji gimnastycznej bedzie
                rozpatrzony na najblizszym spotkaniu Zarzady naszego Kola. Nie sadze, aby byly
                podstawy, zeby wniosek Pani odrzucic. Ja przynajmniej nie widze powodu. Totez
                podanie Pani popre (po jej mysli).

                Pisze Pani , iz blednie zaliczylem Pania do tej grupy osob na FA, ktore
                identyfikuja sie z narodem zydowskim.
                Skoro tak, to nie pozostaje mi nic innego, jak Pania serdecznie przeprosic za
                to klamliwe pomowienie.
                Na moje usprawiedliwienie moge tylko powiedziec, iz rozmawiajac kilkakroc z
                Pania, tu na FA odnioslem wrazenie, ze jest Pani polska Zydowka. Obecnie nie
                potrafie powiedziec w jaki sposob, i dzieki czemu przekonanie owo we mnie
                powstalo. Z cala pewnoscia nie bylo spowodowane znajomoscia imienia Pani
                niemieckiego Dziadka. Predzej Pani "umundurowanych", poprawnych pogladow i
                specyficznej Pani umyslowosci.Ja chyba nie czytalem postu, w ktorym Pani
                Dziadka wspomina. Natomiast wydawalo mi sie (teraz wiem, ze jestem w bledzie),
                iz kiedys Pani na temat swego pochodzenia pisala.

                Jesli - jak na to wyglada - sprawilem Pani przykrosc, tym moim nieugruntownym
                posadzeniem o przynaleznosc do narodu zydowskiego - prosze jeszcze raz o
                wybaczenie.

                Do mego wykladu, oprocz uwagi dotyczacej falszywego przypisania Pani
                nieprawidlowego pochodzenia, odniosla sie Pani wlasciwie tylko jednym zdaniem w
                post scriptum piszac :

                "Podejmowane przez Pana tematy są b. jednostronne: świadczą o istnieniu idee
                fix w Panu życiu. Czy ma Pan jakieś kłopoty z identyfikacją i tożsamością,
                panie Euromirze?"

                Musze (znow na swa obrone) powiedziec, ze nie zgadzam sie z Pani opinia.
                Czemu ?
                Otoz - o ile dobrze sobie przypominam - byla Pani kilkakroc zamieszana w
                dyskusje wywolane mymi odczytami, ktore zupelnie pozbawione byly judaikow.
                Pisalem o Sredniowieczu, Renesansie i roznych takich... Pamietam, iz wowczas
                potrafila mi to Pani nawet wytknac. Tlumaczylem sie wowczas nieporadnie i
                obiecywalem poprawe.
                Dzisiejszy odczyt jest chyba pierwszym od dawna poswieconym tematyce
                zydowskiej, ktora - musze przyznac - zawsze mnie ciekawila.

                Rozumiem, iz nie chce mi Pani robic zarzutu z powodu mmych zainteresowan. Ale w
                takim razie, jak mam rozumiec Pani slowa o opanowaniu mnie przez "idee fix" ?
                Zapewniam Pania, ze Zydzi i ich historia, Talmud, Tora i specyficznosc
                umyslowosci i kultury zydowskiej - nie sa jedynymi mymi zainteresowaniami. Mam
                ich wiecej.

                Byl czas (w mojej zamierzchlej mlodosci), gdy sam stawialem sobie pytania
                podobne do tego, ktore Pani w swym liscie raczyla dzis postawic. Musial uplynac
                jednak pewien czas, musialem okrzepnac i zdobyc wiele doswiadczen, aby zdac
                sobie sprawe, ze moja "fobia" w takim samym stopniu powstala dzieki mnie, jak i
                Zydom, ktorych spotkalem na drodze mego zycia. (A powinna Pani wiedziec, ze
                spotykalem bardzo wielu i bardzo roznych Zydow). Innymi slowy mowiac, abym mogl
                pozostac zydowskim hobbysta musialem najpierw wielokroc otrzymac "impulsy",
                ktore to dopiero zainteresowanie moje rozbudzily i uczynily trwalym.

                Wbrew temu co Pani sadzi :

                "Czy ma Pan jakieś kłopoty z identyfikacją i tożsamością, panie Euromirze?"

                - nie mam. W kazdym badz razie - nie zauwazylem. Jezeli juz, to ze sztuczym
                tworem identyfikacji europejskiej (polecam watek).
                Mimo, a moze dzieki mojej trzydziestoletniej emigracji, zawsze swietnie sie
                czulem identyfikujac sie z polskoscia. To ona jest moja wielka miloscia. To ona
                jest moja tozsamoscia. I w tym sensie mozna mnie oskarzac o narcyzm.

                Pozdrawiam Pania :

                Euromir

                • felicia Szan. Panie Euromirze 03.04.03, 18:52
                  Nie będzie długo, bo cóż nudzić bywalców FA, gdy tak wiele się dzieje na
                  świecie (choćby ten piękny zachód słońca, który widzę ze swoich okien)...
                  1. Nie sprawił mi Pan żadnej przykrości posądzeniem, ugruntowanym bądź nie
                  ugruntowanym nt. mojego pochodzenia.
                  2. O swoim pochodzeniu nigdzie tu nie pisałam i pisać nie będę, tak zresztą jak
                  i o niczyim innym. Wyznałam, że jeden z moich przodków był Niemcem, ale o
                  innych nic nie pisałam. Nie sądzę, żeby normalnego człowieka to interesowało z
                  tego powodu, że miałoby rzutować na moją umysłowość i moje poglądy. Uprawia Pan
                  coś na kształt szmalcownictwa, Panie Euromirze; tylko trochę szlachetniejszego,
                  bo za darmo i w sferze idei...
                  3. Cieszę się, że dostrzega Pan w ogóle moją umysłowość, choćby była ona
                  specyficzna.
                  4. Nie polemizuję z całym Pana tekstem, czy, jak Pan to nazywa, odczytem,
                  albowiem nie uważam, aby
                  "niezmiernie w historii (a szczegolnie
                  ostatnio)" było popularne "odnajdywanie sie zaginionych przez ostatnich 2500
                  lat
                  plemion Izraela.", który to - jak Pan pisze -
                  "Fenomen [ten] nie jest co prawda zupelna nowoscia w historii naszej
                  cywilizacji,
                  gdyz cyklicznie, co jakis czas daje o sobie znac. Poniewaz wspolczesnie
                  ulegl
                  jednak zdecydowanej transformacji, sadze ze wart jest odczytu i momentu
                  refleksji." Akurat ja tak nie sądzę, zwłaszcza, że większość cyt. przez Pana
                  poglądów czy faktów (?) to brednie.
                  5. Przebiegając wzokiem Pana tekst (gratuluję pracowitości) dostrzegam, że
                  tłumaczył Pan bardzo szybko i niestarannie. Nie mam czasu ani potrzeby
                  wytykania Panu wszystkich lapsusów i niezręczności językowych (na marginesie,
                  czy pamięta Pan przedwojenne a i podczas wojny głoszone opinie, że Leśmian i
                  Tuwim pisali zbyt poprawnie po polsku; jak to Żydzi?).
                  Śmieszna forma "kaznodziej" oczywiście z tego Pana pośpiechu wynika.
                  Pozdrawiam pana o wieczorze, w Warszawie bardzo pięknym choć chłodnym
                  Felicia
                  PS a jednak było dość dużo napisałam, wie Pan zapewne. że prawdziwa sztuka to
                  pisać zwięźle...
                  • Gość: EUROMIR SZAN. PANI FELICIO IP: *.cm-upc.chello.se 04.04.03, 00:30
                    Droga Pani,

                    oto moje (wyczerpujace?) komentarze do Pani pelnych zlosci uwag.

                    felicia napisała:


                    ) Nie będzie długo, bo cóż nudzić bywalców FA, gdy tak wiele się dzieje na
                    ) świecie (choćby ten piękny zachód słońca, który widzę ze swoich okien)...


                    Nie sadze, aby byla potrzeba nudzenia "bywalcow", skoro post swoj do mnie Pani
                    adresuje.


                    ) 1. Nie sprawił mi Pan żadnej przykrości posądzeniem, ugruntowanym bądź nie
                    ) ugruntowanym nt. mojego pochodzenia.


                    Ciesze sie. Bycie Zydem, czy tez posadzenie o bycie Zydem - nie jest przecie
                    nikomu - tak sadze - uwlaczjace.


                    ) 2. O swoim pochodzeniu nigdzie tu nie pisałam i pisać nie będę, tak zresztą
                    ) jak i o niczyim innym. Wyznałam, że jeden z moich przodków był Niemcem, ale o
                    ) innych nic nie pisałam.


                    Dobre Pani prawo zachowac w tajemnicy wszystko co dotyczy sfery Pani
                    prywatnosci.
                    Poniewz jednak uznala Pani za stosowne pochwalic sie niemieckim przodkiem,
                    prosze sie nie dziwic, iz gdy otworzyla Pani mozliwosc odwolania sie do faktu,
                    Pani "otwarcia", ja - czy tez inne osoby tu na FA - kontynuuja watek uwazajac,
                    iz nie ma w tym nic dziwnego i dla Pani obrazliwego.


                    ) Nie sądzę, żeby normalnego człowieka to interesowało z
                    ) tego powodu, że miałoby rzutować na moją umysłowość i moje poglądy.


                    Zdanie nieco topornie skonstruowane. Domyslam sie, iz chce Pani powiedziec, ze
                    nie zgadza sie Pani z moja teza : - iz Zydzi, dzieki talmudowej tradycji
                    obecnej w ich umyslowosci, kulturze i wychowaniu, bardzo specyficznie,
                    odmiennie od przedstawicieli spadkobiercow kultury chrzescijanskiej widza swiat
                    i stosunki miedzy poganami (gojami) , a prawowiernymi (Zydami).

                    Pani Felicio, poki nie bedzie Pani potrafila zwiezle, poprawnie po polsku, i
                    logicznie konstruowac swoich wypowiedzi, bardzo prosze o niezwracanie mnie
                    uwagi o nienalezyta dbalosc, w uzywaniu jezyka polskiego. Inaczej cala sytuacja
                    przypominac bedzie tylko opowiastke o tym, jak to przyganial kociol garnkowi.
                    Zdanie Pani, ktore zacytowlem powyzej, nie uprawnia Pani do tego, aby
                    wystepowac z pozycji nauczyciela, strofowac mnie, nie potrafiac na dodatek -
                    gdyz to sie Pani nie zdarza - poprzec przykladem, stawianych mnie zarzutow
                    niepoprawnego uzywania polszczyzny.



                    ) Uprawia Pan coś na kształt szmalcownictwa, Panie Euromirze; tylko trochę
                    szlachetniejszego, bo za darmo i w sferze idei...


                    W tym miejscu i kontekscie oskarzenie mnie o "szmalcownictwo" dowodzi jedynie,
                    ze nerwy Pani, w polemice ze mna siadaja.
                    Brak jakichkolwiek merytorycznych argumentow sklania Pania do uzycia (pod moim
                    adresem), w zaden sposob nieuzasadnionych impertynencji.
                    Powyzsze, goloslowne oskarzenie - w tej sytuacji - brzmi w moich uszach, jak
                    wolanie o pomoc - skoro nie potrafi Pani sobie dac rady w dyskusji.
                    To brak argumentacji powoduje bezzasadne pomowienia. Gdyby bylo inaczej, sadze,
                    potrafilaby Pani zapewne odwolac sie do faktow. Po to, aby zbic gloszone przeze
                    mnie poglady. Skoro jednak - Pani tego nie czyni - dowodzi Pani tym bardziej
                    slusznosci gloszonej przeze mnie tezy.


                    ) 3. Cieszę się, że dostrzega Pan w ogóle moją umysłowość, choćby była ona
                    ) specyficzna.


                    Tak dostrzegam ja. W innym wypadku nie zadawalbym sobie trudu, aby z Pania
                    rozmawiac.
                    Pani umyslowosc oceniam jako humanistycznie szkodliwa. Egoistyczna i
                    przekonana - podejrzewam, ze bezpodstawnie - o jej intelektualnej wyzszosci i
                    specjalnych, mistycznych kwalitetach. Dlatego w korespondencji z Pania staram
                    sie wplynac na jej zmiane.
                    Specyficznosc Pani myslenia i moralnosci polega na - jak pisalem juz w
                    poprzednim poscie - jej "umundurowaniu", stadnosci i zdyscyplinowanemu poddaniu
                    sie grupowej lojalnosci, z narzucana przez nieformalne gremia zydowskie
                    politpoprawnoscia.



                    ) 4. Nie polemizuję z całym Pana tekstem, czy, jak Pan to nazywa, odczytem,
                    ) albowiem nie uważam, aby "niezmiernie w historii (a szczegolnie ostatnio)"
                    było popularne "odnajdywanie sie zaginionych przez ostatnich 2500 lat
                    ) plemion Izraela."


                    Tak, to prawda - zwrocilem uwage, iz nie polemizuje Pani z moim tekstem. Stara
                    sie go Pani wyminac, i podjmuje dyskusje z oskarzeniami bedacymi Pani wymyslem,
                    niepopartymi - jak zwykle - ani cytata, ani logicznym uzasadnieniem.



                    ), który to - jak Pan pisze - "Fenomen [ten] nie jest co prawda zupelna
                    )nowoscia w historii naszej cywilizacji, gdyz cyklicznie, co jakis czas daje o
                    )sobie znac. Poniewaz wspolczesnie ulegl jednak zdecydowanej transformacji,
                    )sadze ze wart jest odczytu i momentu refleksji."

                    )Akurat ja tak nie sądzę, zwłaszcza, że większość cyt. przez Pana poglądów czy
                    faktów (?) to brednie.

                    Bede Pani wdzieczny, kiedy wreszcie (chociaz jeden raz) bedzie Pani potrafila
                    uzasadnic, albo udowodnic te goloslowne, niczym nie poparte stwierdzenia. Sama
                    Pani rozumie, iz w przeciwnym wypadku jakakolwiek rozmowa miedzy nami jest
                    bezsensowna. Rozumiem, ze nie ma Pani czasu, ani nerwow, aby zaprzatac sobie
                    glowe polemika ze mna.
                    Skoro jednak zdecydowala sie Pani, zeby jednak dyskusje ze mna podjac, zadam od
                    Pani uczciwosci polemicznej i stosowania sie do zasad, co do ktorych uwazam, iz
                    sa Pani dobrze znane. A nieuzywane tylko wowczas, gdy niewygodne. I zdaje sie,
                    ze obecnie mamy do czynienia wlasnie z taka sytuacja.



                    ) 5. Przebiegając wzokiem Pana tekst (gratuluję pracowitości) dostrzegam, że
                    ) tłumaczył Pan bardzo szybko i niestarannie. Nie mam czasu ani potrzeby
                    ) wytykania Panu wszystkich lapsusów i niezręczności językowych (na marginesie,
                    ) czy pamięta Pan przedwojenne a i podczas wojny głoszone opinie, że Leśmian i
                    ) Tuwim pisali zbyt poprawnie po polsku; jak to Żydzi?).


                    Kolejny raz zarzuca mi Pani goloslownie "cos".
                    Tlumaczenie ?
                    Owszem faktografie odczytu oparlem na ksiazce angielskiego autora, do ktorego
                    odwoluje sie w tekscie.
                    Bardzo prosze jednak wykazac (nie zaslaniajac sie jak zwykle
                    niezainteresowaniem, brakiem czasu, wazniejszymi sprawami na glowie itd.)
                    moja "szybkosc i niestarannosc tlumaczenia".
                    (Te przez Pania rzucane na wiatr, goloslowne oskarzenia zaczynaja juz fatalnie
                    dzialac na moje sterane nerwy.)

                    Naprawde zycze sobie i Pani, aby doszlo jednak do jakiegos rozstrzygniecia.
                    Prosze wiec wreszcie mi udowodnic, iz tlumaczac faktograficzne akapity (jest
                    ich malo) przetlumaczylem cokolwiek niewiernie, zle, albo falszywie.
                    (Gdy chodzi o teze i dowod prosze nie zadawac sobie trudu, gdyz tam dokladnie
                    kazde zdanie pochodzi ode mnie.)

                    Pisze Pani (ktoryz to raz ?), iz - jak zwykle nie ma Pani czasu, aby wytknac mi
                    niezrecznosci i lapsusy jezykowe.
                    Skoro do zlamania zasadnosci prezentowanej przeze mnie idei potrzebuje Pani
                    siegac do popelnionych przeze mnie w tekscie - bledow stylu, szyku,
                    ortograficznych itd. - prosze bardzo o dowody mego niezrecznego i
                    nieortograficznego pisania. (Tylko zastrzegam, prosze sie odwolac do
                    konkretnych przykladow) i kolejny raz nie byc goloslowna.
                    (Ciekawe na ile moja niechlujnosc stylistyczno-ortograficzna wplynie na
                    udowodnienie niezasadnosci, czy wprost falszywosci mojej tezy?)

                    W przeciwnym razie (gdy bledow logicznych i oczywiscie ortograficznych mi Pani
                    nie udowodni) dowiedzie Pani tylko - kolejny raz - swa polemiczna nieuczciwosc
                    i niechec do prowadzenia sporu, w oparciu o argumentacje, a nie bzdurne
                    pomowienia o zla kolejnosc szyku zdania.
                    Jesli tak bedzie - wowczas moja Droga - nie zdziwi mnie Pani. Mowie tak bedac
                    bogatym w kilka prob podjecia z Pania rzeczowej dyskusji.

                    Jak na razie, proby me byly skazane na niepowodzenie, i z Pani powodu spalily
                    na panewce.


                    ) Śmieszna forma "kaznodziej" oczywiście z tego Pana pośpiechu wynika.


                    Prosze uzasadnic, czemu rzeczownik "kaznodziej" Pani sie nie podoba? Czyzby nie
                    egzystowal w jezyku polskim? Czy tez sa inne powody, dla ktorych zwrocila Pani
                    na nan uwage ?


                    ) Pozdrawiam pana o wieczorze, w Warszawie bardzo pięknym choć chłodnym
                    • Gość: EUROMIR Re: SZAN. PANI FELICIO cd IP: *.cm-upc.chello.se 04.04.03, 00:33
                      CD

                      Prosze uzasadnic, czemu rzeczownik "kaznodziej" Pani sie nie podoba? Czyzby nie
                      egzystowal w jezyku polskim? Czy tez sa inne powody, dla ktorych zwrocila Pani
                      na nan uwage ?


                      > Pozdrawiam pana o wieczorze, w Warszawie bardzo pięknym choć chłodnym


                      I ja Pania pozdrawiam noca sztokholmska, zimna, chlodem czysta, o tej porze
                      roku rozbuchana wiatrami, nie tyle zimnymi, ile przenikliwymi, w swojej
                      intensywnosci.


                      > Felicia
                      > PS a jednak było dość dużo napisałam, wie Pan zapewne. że prawdziwa sztuka to
                      > pisać zwięźle...


                      Zwiezlosc Pani postu, tak lapidarna, ze ograniczyla sie tylko do postawienia
                      mojemu tekstowi chmary - niczym niestety nie ugruntowanych - zarzutow.
                      Nie wiem czy to dobre dla pomyslnosci jakiejkolwiek dyskusji. Chyba, iz jest to
                      Pani metoda. A wowczas gratuluje calkiem (poki co) udanej manipulacji.

                      Pozdrawiam Pania :

                      Euromir
                      • felicia pan Euromirowi odpowiedź 04.04.03, 09:51
                        1. Ma Pan rację, napisałam zdanie-potworek. Można było się wyrazić jaśniej.
                        2. Po polsku jest "kaznodzieja", a nie "kaznodziej". Widzę, że tę formę stosuje
                        Pan jednak nieprzypadkowo. Podobnie jest jednak "cytat", nie "cytata", zapewne
                        użył Pan tej formy, aby zarchaizować swój tekst, ale jednak warto sie poruszać
                        w obrębie form poprawnych. Od wielu, wielu lat poprawną pisownię ma skrót "wg."
                        nie zaś potworek "w/g", wzięty z jakiejś maniery biuralistycznej.
                        3. Szmalcownictwem, Panie Eurmoirze, nazywam zabiegi podejmuące trud wykazania
                        konkretnym ludziom przynależności do jakiegoś narodu (rasy) na podstawie ich
                        wyglądu, zachowania, czy u Pana - konstrukcji umysłowej i moralnej. Jak Pan
                        wie, prymitywny szmalcownik okupacyjny zaglądał w oczy, patrzył na nos, oceniał
                        według koloru włosów. Pan sądzi na podstawie głoszonych poglądów, czy nawet -
                        jeszcze mniej - na podstawie wysyłanych tu postów. Postów wysyłanych zdarza się
                        nie przez osoby, a nawet przez kreacje, nie ujawniających się tu, osób.

                        Rozmowa z Panem jest przyjemnością. Proszę się na mnie nie denerwować.
                        Niby piszę do Pana, Panie Euromirze, ale jednak to Forum publiczne, dlatego
                        więc wspominam o tych, którzy nas czytają, i zawsze o nich myślę.
                        Z tą zwięzłoscią jest tak: mam widocznie jakieś grafomiańskie tendencje,
                        albowiem z powodu mojej szybkości pisania tu (wyrywam czas, który powinnam
                        poświęcać czemu innemu!!!), nie jestem w stanie pisać krótko. Miałam nadzieję,
                        że jako człowiek w sztuce pisania biegły, zrozumie mnie Pan.
                        Niestety, w Warszawie ranek szary, pąki na drzewach ledwo widoczne, chyba
                        trzeba sobie zaparzyć dobrej kawy!
                        Pozdrawiam
                        Felicia
                        PS A swoją drogą, wczoraj gdy tu pisałam raz po raz atakowały mnie jakieś
                        podrzucane trojany. Czy Pan też doświadcza tych niemiłych zdarzeń?
            • Gość: EUROMIR JESLI PANICZ TAKI LASKAW... IP: *.cm-upc.chello.se 03.04.03, 12:46
              Panie Scaniku,

              nie zechcialby Pan zeskanowac mi jeszcze jakiejs ladnej i ciekawej, zydowskiej
              fraszki ?
              Np. - tej o frendzlu. Albo o paniczu. Pan wie... A ja tekstu calego chyba nie
              pamietam. Tylko moralna wymowe. Wiec wspomnienia cien mam jedynie jej
              obscenicznosci

              Pzdr :

              Euromir
              • Gość: Scan Witam Cię, Euromirku IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.04.03, 09:38
                w zimny, piątkowy poranek.

                Chwilowo nie będę w stanie Twej obscenicznej ciekawości - "dramatyczny brak
                czasu" zaspokoić. Póki co, w przerwie między poszukiwaniami spisków żydowskich
                i ich nadreprezentacji oraz studiami nad Talmudem, proponuję Ci czytać Millera
                ( w oryginale, bo angielski bardziej soczysty niż polskie tłumaczenie) co
                powinno Twe potrzeby i wrażenia erotyczne uzupełnić choć częściowo.
                Bywaj zdrów i do rychłego usłyszenia, Euromirku
                Scan (Pan)
    • Gość: Perła Euromir obsesję ma IP: 212.160.135.* 02.04.03, 12:04
      zdarzają i tacy sie tu. Nudne kopie za stron netowych przedstawiają nam tu.
      Euromir, czy Ty czasem uśmiechasz się?

      Perła
    • rycho7 Mormoni twierdza, ze Indianie amerykanscy pochodza 02.04.03, 15:08
      od plemion zydowskich. Dlatego tez USA to nowa ziemia obiecana.

      Przylaczanie do silniejszych bylo normalnym zjawiskiem w calej historii
      ludzkosci. Przykladowo chrystianizacja Polski byla zdrada slowianskiej wiary i
      demokracji plemiennej. Slowianie generalnie nie chcieli przyjmowac nowej wiary.
      Ale przyjecie jej i nowego ustroju feudalnego zapobieglo utracie suwerennosci i
      kulturowej germanizacji.

      Zydzi tez w swej historii przylaczali sie do silniejszych. Po okresie
      babilonskim mowili w jezyku aramejskim czyli ludowym assyryjskim. Byl to jezyk
      Chrystusa. W wyniku pobytu w Europie przeszli na jidisz - gware niemiecka -
      jezyk dominujacy w miastach Europy Srodkowej i Wschodniej. Jedyne co faktycznie
      zostalo z zydowstwa to religia i jej podstawa Tora.

      Sieganie do plemion izraelskich mozna latwo wytlumaczyc jako sieganie do bardzo
      starej tradycji udokumentowanej pisemnie. Biblia byla najstarsza z
      najpopularniejszych ksiazek totez byla dobrym zrodel "mitycznej" genealogii.
      Polska szlachta powolywala sie na swoje pochodzenie od Sarmatow. Wedlug
      starozytnej tradycji zydowskich Sarmaci byli lokalizowani we wspolczesnym
      Kurdystanie. Byc moze sa o nich nawet wzmianki w Biblii. Tak tez szlachta
      polska mogla tworzyc sobie "mityczne" genealogie korzystajac z najstarszej z
      najpopularniejszych ksiazek - Biblii. Sarmaci w lokalizacjach polskiej i
      zydowskiej zapewne czasowo roznia sie o kilka tysiecy lat wiec nawet trudno
      twierdzic, ze o ten sam lud chodzi. Natomiast najbardziej cenny jest w tym
      przypadku "papier" - dokument, na ktory mozna sie powolac. Swego czasu
      autentycznosc Biblii nie byla kwestionowana. Totez osobnicy pragnacy wywiesc
      swe pochodzenie od Adama i Ewy nie mieli zadnego innego wyboru
      dokumentow "zrodlowych".

      Biorac pod uwage powyzsze rozwazania da sie zupelnie prosto wytlumaczyc
      odwieczne zapotrzebowanie na odnajdywanie sie zaginionych plemion Izraela.
      Zapisy metrykalne zostaly wprowadzone praktycznie dopiero po Soborze
      Trydenckim, czyli ok. 1590 roku. Pisemne nadania szlachectwa to lata 1200-1400.
      Dla wczesniejszych okresow brak po prostu dokumentow dla badan genealogicznych.
      Aby podkreslic znaczenie i "starozytnosc" (= legitymizacje) rodow siegano
      do "wiarygodnego" zrodla - Biblii. Poniewaz Biblia jest ksiazka zajmujaca sie
      prawie wylacznie Zydami wiec mozna byc "starozytnym" wywodzac sie tylko od
      zaginionych plemion Izraela.

      Gdyby naklady wydawnicze tlumaczen sumeryjskich tabliczek klinowych od wiekow
      dorownywaly nakladom Biblii wtedy nie szukanoby plemion izraelskich lecz
      plemion sumeryjskich.

      Pozdrawiam
      • Gość: EUROMIR PANIE RYCHU, CZY CZYTAL PAN LIST MIRIAM ? IP: *.cm-upc.chello.se 03.04.03, 03:36
        Drogi Panie Rychu,

        dziekuje Panu za JEDYNY do tej pory, w watku, post merytoryczny.

        Zastanawiam sie, czy rzeczywiscie jest tak, jak mowia moi "nienawistnicy",
        zlodziej perla,(ktoremu w ogole nie wolno do moich watkow wchodzic) i ordynarno-
        kulturalny Scan Pan (powolujacy sie na Sztautyngera, gdy mowi o dziurze w
        dupie). To znaczy, na ile moje odczyty sa nudne i nieciekawe ?

        Poniewaz "prawdziwa cnota krytyk sie nie boi", wiec i ja bede musial zastanowic
        sie nad forma i trescia gloszonych tu przeze mnie pogladow. Tresci przecie
        zawsze moga byc jeszcze bardziej prowokacyjne, a forma bardziej ludyczna,
        przystepna i prostemu uchu mila.

        W Panskich uwagach niewiele znalazlem mysli, z ktorymi sie niezgadzam i ktore
        chcialbym dyskutowac. Totez zacytuje ponizej caly Panski list i odniose sie
        tylko do tych jego fragmentow, ktore moim zdaniem wymagaja komentarza.


        > Przylaczanie do silniejszych bylo normalnym zjawiskiem w calej historii
        > ludzkosci. Przykladowo chrystianizacja Polski byla zdrada slowianskiej wiary
        > i demokracji plemiennej. Slowianie generalnie nie chcieli przyjmowac nowej
        > wiary.Ale przyjecie jej i nowego ustroju feudalnego zapobieglo utracie
        > suwerennosci i kulturowej germanizacji.
        > Zydzi tez w swej historii przylaczali sie do silniejszych. Po okresie
        > babilonskim mowili w jezyku aramejskim czyli ludowym assyryjskim. Byl to
        > jezyk Chrystusa. W wyniku pobytu w Europie przeszli na jidisz - gware
        niemiecka - jezyk dominujacy w miastach Europy Srodkowej i Wschodniej.
        Jedyne co faktycznie zostalo z zydowstwa to religia i jej podstawa Tora.

        xxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxx

        Widzi Pan - Rychu, ja sadze, ze dla zydowstwa najwazniejszy byl Talmud. Talmud
        ze wszystkimi swymi drobiazgowymi przepisami dotyczacymi regul zycia, widzenia
        swiata, specyficzna etyka i moralnoscia nakazujaca Zydom widziec pogan - nie
        jako ludzi, bliznich, lecz jako cos gorszego, material tylko sluzacy do
        budowania zen wlasnego szczescia i powodzenia.
        Na ile silna jest talmudowa etyka, jak silnie odcisnela sie w zydowskim
        wychowaniu i umyslowosci, widzimy wyraznie jeszcze dzis, czytajac np.
        pospiesznie pisany, a wiec b.szczery, niezmanipulowany, wczorajszy list Miriam
        z Izraela do perly i przyjaciol. Piszac napredce o zagrozeniach wlasciwych
        kazdemu pozostajacemu w stanie wojny kraju, wyraza sie tam ona z tak
        bezgraniczna pogarda o Palestynczykach, ze nieswiadomie uzywa w stosunku do
        nich okreslen dowodzacych, w jak minimalnym stopniu widzi w nich ludzi.
        Twierdze, ze pogarda zawarta w slowach Miriam, wlasciwa jest talmudycznemu
        widzeniu swiata. To pogarda dla obcych, nie bedacych wybranymi. Pogarda
        przekazywana z pokolenia na pokolenie. Do dzis widoczna - jako nieuswiadomiony
        czesto swiatopoglad - nawet wsrod laickich Zydow.

        Na tyle musi starczyc moich komentarzy. Jest juz pozno. Rano musze wstac do
        fabryki.

        Pozdrawiam Pana :

        Euromir

        • rycho7 LIST MIRIAM - o stworzeniach ? 04.04.03, 08:01
          Gość portalu: EUROMIR napisał(a):

          > Zastanawiam sie, czy rzeczywiscie jest tak, jak mowia moi "nienawistnicy",
          > To znaczy, na ile moje odczyty sa nudne i nieciekawe ?

          Jest to pytanie wrecz dialektyczne. Z praktyki wiem, ze aby nauczyc sie czegos
          rzeczywiscie to niezbedne jest przebrniecie przez rozne wstepy, ktore wydaja
          sie poczatkowo nudne. Teksty niosace wiedze nie sa konstruowane zgodnie z
          recepta Holywood na scenariusz (najpierw trzesienie ziemi, a potem napiecie
          narasta). Totez nie przejmowalbym sie na Twoim miejscu uwagami "zawistnikow".
          Przyznam sie nawet, ze nie wiem jakich okreslen uzywac w stosunku do "krytykow"
          poniewaz nie sledzilem ich dzialalnosci. Byc moze nie majac nic merytorycznego
          do napisania pisza cokolwiek, aby zaistniec.

          > Tresci przecie
          > zawsze moga byc jeszcze bardziej prowokacyjne, a forma bardziej ludyczna,
          > przystepna i prostemu uchu mila.

          Proponuje komiks przesylany faksem. To te klimaty.

          > Widzi Pan - Rychu, ja sadze, ze dla zydowstwa najwazniejszy byl Talmud.

          Prezentujesz tu jak sadze kredo antysemity. Ja sie nigdy za antysemite nie
          uwazalem. Totez umniejszalem znaczenie Talmudu. Uwazalem, ze w sredniowieczu
          ludzie roznych wyznan pisali wiele glupot i nie jest to wiecznie zywa tradycja
          lecz zapomniana aberacja. Oczywiscie wplyw minionych ideologii na nasze
          wspolczesne zachowania istnieje.

          > specyficzna etyka i moralnoscia nakazujaca Zydom widziec pogan - nie
          > jako ludzi, bliznich, lecz jako cos gorszego, material tylko sluzacy do
          > budowania zen wlasnego szczescia i powodzenia.

          Z przykroscia stwierdzam na niniejszym forum funkcjonowanie tego schematu.
          Reprezentanci Zydow nie sa w stanie wydobyc sie z tego schematu nawet gdy jest
          to ewidentnym bledem propagandowym.

          > Twierdze, ze pogarda zawarta w slowach Miriam, wlasciwa jest talmudycznemu
          > widzeniu swiata. To pogarda dla obcych, nie bedacych wybranymi. Pogarda
          > przekazywana z pokolenia na pokolenie.

          Ciekaw jestem czy oni sami sa w stanie zdac sobie sprawe z tego jak my te ich
          zachowania odczuwamy. Ciekawe, czy ktorykolwiek reprezentant zydowstwa lub
          filosemita wypowie sie na ten temat.

          Pozdrawiam
          • rycho7 pytanie do Euromira o prognoze pogody 04.04.03, 10:50
            Poniewaz wybieram sie do Sztokholmu wiec interesuje mnie kiedy zaczyna sie tam
            okres cieply. Przyzwyczailem sie juz do milego ciepelka tu gdzie mieszkam i
            przerazaja mnie doniesienia o polskich temperaturach (przy roznicach
            dochodzacych do 25 stopni C).

            Czy na poczatku maja nie bedzies juz pisal o przejmujacych wiatrach?
            • Gość: EUROMIR ROWNIEZ PROGNOZA POGODY IP: *.cm-upc.chello.se 04.04.03, 14:41
              Wojazujacy Rychu,

              dziekuje za mile i interesujace posty.

              Niestety uwazam, iz bedziesz czekal jak "tatka latka" na to, aby spotkac kiedys
              tu na FA Zyda, lub filosemite, ktory zada sobie trud, (czy tez ponizy sie) do
              analizy grupy swojej zachowan i ich ewentualnego odbioru przez osoby postronne.
              Sadze, iz podjecie tego kroku (Zyd lub filosemita) uwazaliby za posrednie
              uznanie istnienia problemu i zasadnosci wielu czesto pojawiajacych sie na Forum
              zarzutow.

              Funkcjonuje tez w judaizmie zasada niedopuszczania gojow do rozstrzasania spraw
              uwazanych za wewnetrznie zydowskie. Prosze zwrocic uwage, jak rzadko zdarza sie
              nam byc swiadkami takich dyskusji.

              Najwyrazniej widac fenomen, gdy (co sie zdarza) ktorys z wewnetrznych krytykow
              tej spolecznosci odwazy sie na wystapienie z nia publicznie. Prosze sobie
              przypomniec jakie gorace reakcje i fale nienawisci sprowadzil na siebie np.
              prof. Finkelstein piszac o "Przedsiebiorstwie Holocaust".

              Oczywiscie to obawa przed wykazaniem istnienia mechanizmow
              grupowych, "mundurowych", pseudolojalnosciowych, zachowan wymuszanych (przez
              talmudowa tradycje grupy) na czlonkach spolecznosci zydowskiej, powoduje
              szczelnosc i nieprzemakalnosc formacji. Jej stosunkowa niewrazliwosc na
              krytyke.
              Bowiem, gdy "czegos" czego nie ma, gdy o "czyms" sie nie mowi - to wowczas -
              zgodnie z ta logika - zjawisko nie istnieje. (Skad my to znamy ?)

              W stosunku do swiata zewnetrznego ignoruje sie wiec krytyke najlepiej -
              niedostrzegajac jej, nie podejmujac dyskusji.
              Kiedy natomiast wylania sie ona z wlasnych szeregow (vide prof. Finkelstein,
              Hannah Arendt) traktuje sie ja jako zamach na podstawy zydowstwa, a jej autorzy
              poddawani sa ostracyzmowi calej spolecznosci. Co tez i powoduje rzadkosc jej
              wystepowania.

              W Sztokholmie teraz burza sniegowa. Poniewaz lezy on na wyspach, totez o tej
              porze roku, temperatury stosunkowo wysokie powoduja, iz snieg natychmiast
              roztapia sie, tworzac mase szrobura, lepka, niemila.
              Podobnie bedzie zapewne do konca kwietnia. Moze sie tez zdarzyc snieg rowniez
              na poczatku maja. I temperatury minusowe. Ale krotko. Najczesciej w maju jest
              juz wiosna. B. tutaj ladna i szybko rozkwitajaca. Wegetacja, w stosunku do
              srodkowej Europy, opozniona jest o jakies dwa tygodnie. A wiec, gdy przybedzie
              sz tu na poczatku maja pogoda moze przypominac te, ktora bedziesz mial w domu
              za 10 - 15 dni. To dobry czas na wizyte w Sztokholmie.
              Miasto warte zobaczenia i grzechu. Zielone, czyste, pelne wody i ciekawej
              architektury. Jest tu duzo dobrych restauracji. No, moze nie tak dobrych jak w
              Brukseli, ale generalnie stoja na duzo wyzszym poziomie niz w Niemczech. Ceny
              nizsze niz u Ciebie. Swietne piwa (z gatunku jasnych pilznenskich) podawane na
              zimno, bez tej obrzydliwej, tak popularnej w Niemczech piany. Otrzymujesz je od
              barmana praktycznie natychmiast, gdyz nie buduje tu nikt piankowych czapek
              (grzybkow). No, chyba, ze pijesz piwa irlandzkie i ciezkie angielskie. Ale
              jesli chcesz utyc - to przecie zawsze mozesz poczekac.
              Na poczatku maja bede chyba w Szwecji. Jesli chcialbys pokaze Ci niezle miejsca
              i co smaczniejsze kawalki miasta. Skontaktuj sie na adres :
              euromir@gazeta.pl

              Musze juz niestety konczyc.

              Pozdrawiam :

              Euromir
    • Gość: zak Re: *************************OGLOSZENIE - JUTRO O IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 03.04.03, 04:25
      Gość portalu: EUROMIR napisał(a):

      > Szanowni Panstwo,
      >
      > jutro, w czasie lunchu - godz.12 oo, w sali glownej FORUM Aktualnosci
      > odbedzie sie odczyt pt:
      > "ZAGINIONYCH DZIESIEC PLEMION IZRAELA"
      >
      > Oprocz rysu historycznego, nalezy sie spodziewac, iz prelegent - Euromir,
      > podniesie zagadnienia i wynikajace z nich implikacje, ktore wplyw decydujacy
      > maja, rowniez na otaczajaca nas wspolczesnosc.
      >
      > Wstep dobrowolny.
      > Zakaz wejscia - jak zwykle (dla zlodzieji i donosicielek). Wozny uprzedzony.
      > Herbata do nabycia w bufecie.
      > Po odczycie przewidziana (tylko merytoryczna) dyskusja.
      >
      > Cena biletow - do uznania sluchaczow. (Pieniadze prosze wplacac na konta
      > organizacji zajmujacych sie dzialalnoscia charytatywna na rzecz dzieci
      > irackich, bedacych ofiarami obecnie prowadzonej wojny).
      >
      > Oczekuje tlumnego przybycia :
      >
      > prof.Leopold hrabia Euromir
Pełna wersja