"Wojna na paluszkach"

01.04.03, 23:10
Takim sformułowaniem można określić przebieg owego konfliktu. Pacyfiści i
przeciwnicy wojny , krzyczą "cywile giną!". Przecież to jest wojna do
cholery , czego się żeście się spodziewali? Przypomnę tylko , że żołnierze
iraccy noszą cywilne ubrania. Plus , Hussein obrał taktykę Stalina , kto się
ma zamiar wycofać , bądź poddać zostanie rozstrzelany.
Wojna będzie długa , a to dlatego , że siły koalicji chcą jak najmniej strat
wśród niewinnych ludzi. Przecież oni by tę wojną wygrali prawdopodobnie w
tydzień. Skończyłyby się "chirurgiczne bombardowania" , a zacząłby się
zmasowany atak bombowy i cholera wie co jeszcze. Faktem jest , że swoją
arogancją Stany zlekceważyły opór Irakijczyków.
P.S
Do ewentualnych odpowiedzi , chodzi mi o przebieg wojny , a nie o to , czy
wojna w Iraku jest słuszna bądź nie.
    • Gość: Imagine Re: 'Wojna na paluszkach' IP: *.unl.edu 01.04.03, 23:14
      Nie wyrosles jeszcze z biegania wokol bloku i z zabaw w strzelaniny ?
      Widze, ze cie to palancie podnieca.
      • imperatore Re: 'Wojna na paluszkach' 01.04.03, 23:16
        Gość portalu: Imagine napisał(a):

        > Nie wyrosles jeszcze z biegania wokol bloku i z zabaw w strzelaniny ?
        > Widze, ze cie to palancie podnieca.

        Mnie to nie podnieca , po prostu widzę co się dzieje. Ale widzę , że tobie już
        nerwy puszczają i po co? Nawet nie wiesz czy jestem przeciwnikiem czy
        zwolennikiem tej wojny.
        • Gość: Imagine Re: 'Wojna na paluszkach' IP: *.unl.edu 01.04.03, 23:19
          imperatore napisał:

          > Gość portalu: Imagine napisał(a):
          >
          > > Nie wyrosles jeszcze z biegania wokol bloku i z zabaw w strzelaniny ?
          > > Widze, ze cie to palancie podnieca.
          >
          > Mnie to nie podnieca , po prostu widzę co się dzieje. Ale widzę , że tobie
          już
          > nerwy puszczają i po co? Nawet nie wiesz czy jestem przeciwnikiem czy
          > zwolennikiem tej wojny.
          Sluchaj palancie. Moje nerwy sa w porzadku. Epitetow uzywam tylko z troski o
          ciebie i twoja glupote. Moze cos dotrze. Ja jestem przeciwnikiem zabijania,
          obojetnie spod jakiego miecza to pochodzi i obojetnie w jak zboznym celu.
          Ta wojna, zreszta jak kazda inna dla takich jak ty jelopow nie rozni sie od
          obstawiania koni na wyscigach.
          • imperatore Re: 'Wojna na paluszkach' 01.04.03, 23:24
            Gość portalu: Imagine napisał(a):

            > imperatore napisał:
            >
            > > Gość portalu: Imagine napisał(a):
            > >
            > > > Nie wyrosles jeszcze z biegania wokol bloku i z zabaw w strzelaniny ?
            > > > Widze, ze cie to palancie podnieca.
            > >
            > > Mnie to nie podnieca , po prostu widzę co się dzieje. Ale widzę , że tobie
            >
            > już
            > > nerwy puszczają i po co? Nawet nie wiesz czy jestem przeciwnikiem czy
            > > zwolennikiem tej wojny.
            > Sluchaj palancie. Moje nerwy sa w porzadku. Epitetow uzywam tylko z troski o
            > ciebie i twoja glupote. Moze cos dotrze. Ja jestem przeciwnikiem zabijania,
            > obojetnie spod jakiego miecza to pochodzi i obojetnie w jak zboznym celu.
            > Ta wojna, zreszta jak kazda inna dla takich jak ty jelopow nie rozni sie od
            > obstawiania koni na wyscigach.

            A po co "palant" , "jełop"? Tyle złości w tobie pacyfko. Nie jestem mordercą
            nie podnieca mnie zabijanie ludzi pacyfko. Ty po prostu piszesz aby pisać.
            Wyzywasz innych ludzi , a nie potrafisz dyskutować.
            • Gość: Imagine Re: 'Wojna na paluszkach' IP: *.unl.edu 01.04.03, 23:35
              imperatore napisał:

              > Gość portalu: Imagine napisał(a):
              >
              > > imperatore napisał:
              > >
              > > > Gość portalu: Imagine napisał(a):
              > > >
              > > > > Nie wyrosles jeszcze z biegania wokol bloku i z zabaw w strzelan
              > iny ?
              > > > > Widze, ze cie to palancie podnieca.
              > > >
              > > > Mnie to nie podnieca , po prostu widzę co się dzieje. Ale widzę , że
              > tobie
              > >
              > > już
              > > > nerwy puszczają i po co? Nawet nie wiesz czy jestem przeciwnikiem czy
              >
              > > > zwolennikiem tej wojny.
              > > Sluchaj palancie. Moje nerwy sa w porzadku. Epitetow uzywam tylko z trosk
              > i o
              > > ciebie i twoja glupote. Moze cos dotrze. Ja jestem przeciwnikiem zabijania
              > ,
              > > obojetnie spod jakiego miecza to pochodzi i obojetnie w jak zboznym celu.
              > > Ta wojna, zreszta jak kazda inna dla takich jak ty jelopow nie rozni sie o
              > d
              > > obstawiania koni na wyscigach.
              >
              > A po co "palant" , "jełop"? Tyle złości w tobie pacyfko. Nie jestem mordercą
              > nie podnieca mnie zabijanie ludzi pacyfko. Ty po prostu piszesz aby pisać.
              > Wyzywasz innych ludzi , a nie potrafisz dyskutować.
              o czym z toba dyskutowac psie wojny.
              • imperatore Re: Nie zaczynaj ze mną stalowcu bo po co? 01.04.03, 23:37
                • countdrakula Re: Nie zaczynaj ze mną stalowcu bo po co? 02.04.03, 00:48
                  Daj sobie spokoj z tym pedalem chlopie bo szkoda czasu aby probowac tutaj
                  uzdrawiac syndom Dauna. Mozna sobie z nim najwyzej zagrac w pomidora a na
                  chamstwo najlepiej odpowiadac chamstwem, ale po co?
          • janusz2_ Re: 'Wojna na paluszkach' 01.04.03, 23:25
            Gość portalu: Imagine napisał(a):

            > Ja jestem przeciwnikiem zabijania, obojetnie spod jakiego miecza to pochodzi
            > i obojetnie w jak zboznym celu.

            Czyli jesteś przeciwnikiem reżimu Husajna, mającego na sumieniu tysiące
            zamordowanych i zakatowanych Irakijczyków (nie tylko zresztą Irakijczyków).
            • imperatore Re: Jednym słowem Stalowy Imagine 01.04.03, 23:27
            • Gość: Imagine Re: 'Wojna na paluszkach' IP: *.unl.edu 01.04.03, 23:37
              janusz2_ napisał:

              > Gość portalu: Imagine napisał(a):
              >
              > > Ja jestem przeciwnikiem zabijania, obojetnie spod jakiego miecza to pochod
              > zi
              > > i obojetnie w jak zboznym celu.
              >
              > Czyli jesteś przeciwnikiem reżimu Husajna, mającego na sumieniu tysiące
              > zamordowanych i zakatowanych Irakijczyków (nie tylko zresztą Irakijczyków).
              Oczywiscie ze jestem, ale tez wiem, ze wujek sam sprawy nie rozwiaze, bo tez
              nie po to sie tam udal.
              • sceptyk Przypomnij, Imagine 01.04.03, 23:45
                Gość portalu: Imagine napisał(a):

                > > > Ja jestem przeciwnikiem zabijania, obojetnie spod jakiego miecza to p
                > ochod
                > > zi
                > > > i obojetnie w jak zboznym celu.

                Janusz2

                > > Czyli jesteś przeciwnikiem reżimu Husajna, mającego na sumieniu tysiące
                > > zamordowanych i zakatowanych Irakijczyków (nie tylko zresztą Irakijczyków)

                Imagine

                > Oczywiscie ze jestem, ale tez wiem, ze wujek sam sprawy nie rozwiaze, bo tez
                > nie po to sie tam udal.
                ------------------------------

                A nie pamietam cos Twych sprzeciwow wobec Saddama. Przypomnij. Natomiast jak
                chca z nim skonczyc, to sie nie zgadzasz. Powinni perswazji uzyc, czyz nie?

                sc-k
                • Gość: Imagine Re: Przypomnij, Imagine IP: *.unl.edu 01.04.03, 23:55
                  sceptyk napisał:

                  > Gość portalu: Imagine napisał(a):
                  >
                  > > > > Ja jestem przeciwnikiem zabijania, obojetnie spod jakiego miecza
                  > to p
                  > > ochod
                  > > > zi
                  > > > > i obojetnie w jak zboznym celu.
                  >
                  > Janusz2
                  >
                  > > > Czyli jesteś przeciwnikiem reżimu Husajna, mającego na sumieniu tysią
                  > ce
                  > > > zamordowanych i zakatowanych Irakijczyków (nie tylko zresztą Irakijcz
                  > yków)
                  >
                  > Imagine
                  >
                  > > Oczywiscie ze jestem, ale tez wiem, ze wujek sam sprawy nie rozwiaze, bo
                  > tez
                  > > nie po to sie tam udal.
                  > ------------------------------
                  >
                  > A nie pamietam cos Twych sprzeciwow wobec Saddama. Przypomnij. Natomiast jak
                  > chca z nim skonczyc, to sie nie zgadzasz. Powinni perswazji uzyc, czyz nie?
                  >
                  > sc-k
                  Kochasiu, niech z nim skoncza, ale dlaczego dzieci maja ginac i niewinni ?
                  Collateral damage ? na chuj z taka filozofia. Jak CIA chce kogos udupic to
                  wiedza jak to zrobic bez wojen. Co ty na to ?
                  • sceptyk Kolego, chyba wiesz dobrze 02.04.03, 00:07
                    ze w Stanach istnieje jakis tam przepis (chyba Ford go wprowadzil), ze CIA, czy
                    jakikolwiek innym agendom, nie wolno zabijac przywodzcow obcych panstw. Z
                    wyjatkiem - jesli sa w stanie wojny. No ale wez sie teraz dostan do Saddama.
                    Tym bardziej, ze jego juz byc moze nie ma. Dzis wezwal caly swiat arabski do
                    swietej jihad. Ale te plomienne wezwanie jakis dupek w bereciku odczytal.
                    Mamroczac cos tam pod nosem.
                    • Gość: Imagine Re: Kolego, chyba wiesz dobrze IP: *.unl.edu 02.04.03, 00:24
                      sceptyk napisał:

                      > ze w Stanach istnieje jakis tam przepis (chyba Ford go wprowadzil), ze CIA,
                      czy
                      >
                      > jakikolwiek innym agendom, nie wolno zabijac przywodzcow obcych panstw. Z
                      > wyjatkiem - jesli sa w stanie wojny. No ale wez sie teraz dostan do Saddama.
                      > Tym bardziej, ze jego juz byc moze nie ma. Dzis wezwal caly swiat arabski do
                      > swietej jihad. Ale te plomienne wezwanie jakis dupek w bereciku odczytal.
                      > Mamroczac cos tam pod nosem.
                      Powtarzam, czemus nie na linii frontu krzykaczu. Takis zwolennik, w
                      przepierdzianym fotelu ?
Pełna wersja