benek231
18.11.06, 04:12
Gdy tylko zobaczylem tytul mowiacy o 30 procentach Polakow uznajacych kreacjonizm, to przyszly
mi na mysl nasze forumowe Moherki - na przyklad Dachs, i Ada08. Opowiadanie sie ludzi starych, a
zarazem mocno religijnych oraz ciemnych, za zabobonem nie jest jednak zaskakujace. Zawsze tak
bylo - tak i teraz kreacjonizm popiera koscielna zapiekla konserwa, ktora zazwyczaj przygotowuje
sie na wyprawe do nieba, oczywiscie.
Niespodzianka bylo natomiast dla mnie te 6 procent ("W grupie niewierzących za ewolucją opowiada
się 85 proc., a za kreacją - tylko 6 proc.") niewierzacych, ktorzy wierza, ze to Bog stworzyl
wszechswiat. Wprawdzie mam nawet na naszym forum dwoch kandydatow do tej niezwyklej grupy,
ale nadal zaszokowany jestem odkryciem tej nowej kategorii niewierzacych. Jak do tej pory jedynie
dla jaj mowilem o katolikach ateistach czy katolikach agnostykach, a tu prosze - jak wielka jest
potega slowa, ktore wlasnie znow stalo sie cialem.
A moze ja zupelnie nieslusznie przykladam wlasna miare do innych i oczekuje jako takiego
poukladania w glowkach. Moze to normalne, ze czlowiek moze nie wierzyc w Boga itd. a nad
powstaniem wszechswiata nie zastanawial sie nigdy, wiec klepie co pamieta z katechezy. Oczywiscie
wcale nie przeszkadza mu to w deklarowaniu wlasnego ateizmu na pierwszym miejscu, by pozniej
dziwowac sie co ja moge od niego chciec, gdy podejmuje sie on na przyklad obrony obecnosci religii
w szkole (jak Europitek), czy/oraz generalnie obrony kk, panstwa wyznaniowego, okradania
podatnika na kk, koscielnego patriarchalizmu w polaczeniu z wrogim podejsciem do kobiety
nowoczesnej (jak Hymen, ktory wlasnie, w watku Jacqa, skromnie wyjawil, ze jest... uwaga!...
niewierzacy).
Pozwole sobie tu na pominiecie znacznie liczniejszego grona forumowych "agnostykow", ktorzy
takze dokladali staran, by przekonac mnie (ma sie rozumiec, jako "agnostycy" a wiec, a jakze, ludzie
jak najbardziej wierygodni, z mojego punktu widzenia), ze to wszystko za czym ja stoje (przeciw kk i
parafianom) jest wynikiem mojej niewlasciwej interpretacji swiata. Oni zawsze gotowi byli wylozyc
mi, ze to oni, "agnostycy" jakby nie bylo, maja racje (tak sie sklada, ze zawsze) stajac w obronie tego
wszystkiego co ja zwalczalem. Ostatnio, w pewnym sensie, jako ze przeciwko mnie, przylaczyla do
nich Patience. Przy tym nie zdarzylo sie bym kiedykolwiek kwestionowal jej agnoze, lub wytykal
agnoze jej czy ktoremukolwiek innemu agnostykowi (zauwaz nieobeznosc cudzyslowu - bo
autentyczni agnostycy takze bywali na tych forach).. Jesli wytykalem to jedynie postawe koscielnego
oszusta ktory - co nie dotyczy Patience - dla pozyskania wiarygodnosci, odgrywal maskarade w
piorkach agnostyka.
Mnie dyskusje o przewagach ateizmu nad agnoza i na odwrot jakos nigdy nie wciagaly, bo wydaje mi
sie, ze rozumialem agnostykow, przy czym ateizm, po prostu, bardziej niz agnoza pasuje do mojej
natury. No i z cala pewnoscia nie ma mnie w tych 6-ciu procentach.

A co z toba, Ewa? Czy wierzysz w Stworzenie?
====
TNS OBOP: Co trzeci Polak uznaje kreacjonizm
pi, PAP 2006-11-17, ostatnia aktualizacja 2006-11-17 19:14:08.0
Ponad połowa Polaków (53 proc.) uważa, że człowiek jest wynikiem długotrwałej ewolucji, niespełna
jedna trzecia (30 proc.) wierzy, że został stworzony od razu w obecnej postaci - wynika z
najnowszego sondażu TNS OBOP.
Spośród respondentów uznających ewolucję, a nie kreację, niemal połowa (47 proc.) sądzi, że
człowiek pochodzi od małpy. Prawie tyle samo (45 proc.) uważa, że człowiek i małpa pochodzą od
jakichś wspólnych przodków.
Wyniki sondażu wskazują, że poglądy badanych zależą od ich wieku, wykształcenia i religijności.
Starsi i gorzej wykształceni częściej uznają kreacjonizm
Wraz z wiekiem respondentów maleje ich uznanie dla ewolucji, a rośnie dla kreacji. Wśród ludzi w
wieku 20-29 lat za ewolucją jest niemal trzy czwarte (71 proc.) badanych, a za kreacją - jedna piąta
(19 proc.). Natomiast wśród ludzi mających co najmniej 60 lat zwolenników każdej z koncepcji jest
niemal tyle samo - po około 40 proc.
Jeśli chodzi o wykształcenie, to wraz z nim wyraźnie rośnie poparcie dla ewolucji, a maleje dla
kreacji. Badani z wykształceniem podstawowym tak samo często wierzą w ewolucję, jak i w kreację.
Jednocześnie jedna czwarta ludzi z wyższym wykształceniem wierzy w stworzenie człowieka takim,
jakim on obecnie jest.
Najsilniej na poglądach o pochodzeniu człowieka waży religijność - wynika z sondażu. W grupie
niewierzących za ewolucją opowiada się 85 proc., a za kreacją - tylko 6 proc. W grupie wierzących i
regularnie praktykujących proporcja ta wynosi 46 do 36.
Większość z nas uważa, że ewolucję i kreacjonizm można pogodzić
Okazało się, że 63 proc. wszystkich badanych uważa, że naukę o biologicznym pochodzeniu
człowieka i wiarę, że stworzył go Bóg, można pogodzić, zaś 23 proc. sądzi, że to niemożliwe.
Jak wyjaśnia TNS OBOP, sondaż dotyczący poglądów Polaków na ewolucję i nauczania jej teorii w
szkołach przeprowadzono w związku z wypowiedziami ministra edukacji Romana Giertycha. Kilka
miesięcy temu podjął on temat miejsca teorii ewolucji człowieka w programach szkół państwowych.
Minister i jego zastępca Mirosław Orzechowski zapowiedzieli, że teoria ewolucji będzie
przedstawiana jako jedna z wielu koncepcji powstania człowieka, obok teorii kreacjonistycznej.
Orzechowski uznał nawet, że teoria ewolucji jest "kłamstwem i pomyłką".
Badanie przeprowadzono w dniach od 3 do 6 listopada 2006 r. Przeprowadzono je na losowej próbie
1005 mieszkańców Polski w wieku co najmniej 15 lat.