Czy Ambasada USA w Warszawie broni Kaucza?

IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 14.11.01, 12:36
W najnowszej Polityce jest pean na temat zdymisjowanego prokuratora Kaucza,
pióra niejakiego Mariusza Urbanka, a w nim znalazlem taka wypowiedz pracownika
Ambasady USA w Warszawie:

"– Niezręcznie mi komentować polską historię, ale nie rozumiem zarzutu, że
prokurator Kaucz był dyspozycyjny – mówi Steve Baczyński. – Polityka państwa i
wypływające z niej prawo mogą być dobre lub złe, ale obowiązkiem prokuratora
jest ją wykonywać."

Ja z tego wnosze, ze Steve Baczynski by na przyklad uwolnil wszystkich
zbrodniarzy z Norymbergi, jak rowniez straznikow z obozow zaglady. Prawo dobre
czy zle, ale nalezy je wykonywac, nie?

Cytat ten znajdziecie na stronie

polityka.onet.pl/artykul.asp?DB=162&ITEM=1069870&M=KR&MP=3#czytaj
    • Gość: Zsypek JA TEGO LISTU WCALE NIE POWIELALEM!!!! IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 14.11.01, 12:40
      Redakcja, zrobcie cos z tym serwerem. A wszystkich Forumowiczow przepraszam za
      niedogodnosc, chociaz nie z mojej winy....
    • Gość: Joanna Ach, bracia Amerykanie zawsze do Jalty gotowi.... IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 14.11.01, 13:22
      Nareszcie zrozumialam, skad sie wziela Jalta. Ruscy zajeli Polske, a Amerykanie
      doszli do wniosku, ze prawo - dobre czy zle - to prawo. I trzeba je
      wykonywac....
      • Gość: AHA Re: Ach, bracia Amerykanie zawsze do Jalty gotowi.... IP: 194.92.239.* 14.11.01, 13:30
        Korekta. W samym artykule jest napisane, ze Steve Baczynski byl pracownikiem
        Ambasady USA do wrzesnia 2001. Teraz moze gadac co mu slina na jezyk przyniesie
        i jesli chce to niech sie sam kompromituje, ale Ambasada pod tym sie nie
        podpisuje. Wiem, bo tu pracuje.
        • Gość: Joanna Re: Ach, bracia Amerykanie zawsze do Jalty gotowi.... IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 14.11.01, 13:40
          Ale Steve Baczynski powoluje sie na Ambasade Amerykanska, nie? A poza tym z
          artykulu wynika, ze pouczal nas co do prawa, nie? To juz wiem skad sie bierze w
          Polsce korupcja... Hi, hiiii.... I nad wyraz znakomite sadownictwo....

          To jeszcze napisz, kogo Steve Baczynski jeszcze bronil, jak u was pracowal.
          Kiszczaka? Jaruzela? Tacy znakomici nowatorzy w dziedzinie prawa. A moze
          osobiscie sie przylaczyl do tego "wykonywania prawa"? Swietnie wam ten artykul
          robi, bracia Amerykanie! Tak trzymac!
          • m. Re: Ach, bracia Amerykanie zawsze do Jalty gotowi.... 14.11.01, 13:53
            Gość portalu: Joanna napisał(a):

            > Ale Steve Baczynski powoluje sie na Ambasade Amerykanska, nie? A poza tym z
            > artykulu wynika, ze pouczal nas co do prawa, nie? To juz wiem skad sie bierze w
            >
            > Polsce korupcja... Hi, hiiii.... I nad wyraz znakomite sadownictwo....
            >
            > To jeszcze napisz, kogo Steve Baczynski jeszcze bronil, jak u was pracowal.
            > Kiszczaka? Jaruzela? Tacy znakomici nowatorzy w dziedzinie prawa. A moze
            > osobiscie sie przylaczyl do tego "wykonywania prawa"? Swietnie wam ten artykul
            > robi, bracia Amerykanie! Tak trzymac!

            Braciom Amerykanom nawet ten artykul nie zaszkodzi. Oni nie popieraja Kaucza za
            to, ze byl gorliwy, tylko inaczej pojmuja tzw. profesjonalizm. To jest starcie
            dwoch kultur - z jednej strony polskie uczucia z drugiej ocena za sprawnosc w
            dzialaniu. I jedno i drugie ma swoje racje, ani w jednym, ani w drugim nie
            powinnismy szukac negatywow.
            Odwolanie do Jalty - mieszamy rozne poziomy problemow. Prosze mnie nie posadzac,
            ze Jalte popieram. chcialabym napisac wiecej, ale nie mam w tym momencie czasu.

            A oto, jaka wiadomosc dostalam mailem:

            >In case you didn't know ... Please pass it on.
            >
            >
            >Terrorist pilot Mohammad Atta blew up a bus in Israel in 1986. The
            >Israelis captured, tried and imprisoned him.
            >
            >As part of the Oslo agreement Israel had to agree to release so called
            >"political prisoners". However, they would not release any with
            >"blood on their hands". A well meaning American President,
            >Ronald Reagan and his Secretary of State George Shultz "insisted"
            >that all be released.
            >
            >Thus Mr. Atta was freed and eventually "thanked the US" by flying an
            >airplane into tower one of the World Trade Center. This was reported by
            >many of the networks at the time that the terrorists were first identified.
            >
            >It was censored in the USA from all later reports.
            >
            >The American public must be made aware of this fact.
            • Gość: Zsypek Re: Ach, bracia Amerykanie zawsze do Jalty gotowi.... IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 14.11.01, 14:12
              Hej M. Ten mail przez ciebie cytowany jest przepyszny. Chce wiecej! Nie wiem co
              Joanna mysli o "profesjonalizmie" Kaucza, ale jesli ci chodzi o to tylko, ze
              profesjonalista to ten, ktory sprawnie wykonuje jakikolwiek zawod, to po co
              bracia Amerykanie walczyli przeciwko gestapowcom? Toz nazistowskie Niemcy tez
              slynely z dokladnosci, skutecznosci i profesjonalizmu...

              Ja sie obawiam, ze to nie jest kwestia roznych kultur tylko pomieszania pojec.
              PRL nie byla krajem demokratycznym, delikatnie mowiac... A znaczenie i zakres
              obowiazkow komunistycznych naprawde bardzo sie roznil od obowiazkow
              prokuratorow w jakimkolwiek demokratycznym kraju. Zapostowalem do Joanny o
              wspominkach ambasadora USA Daviesa. Przeczytaj, prosze. Pamietam, ze jak to
              czytalem, to zaczalem sie smiac. Bracia Amerykanie nawet nie rozumieja jak ich
              takie wspominki kompromituja...
            • Gość: Joanna Re: Ach, bracia Amerykanie zawsze do Jalty gotowi.... IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 14.11.01, 14:26
              czesc. M, dzieki za twoj komentarz, z ktorym sie zreszta nie zgadzam.
              Piszesz "Amerykanskim braciom to nie zaszkodzi" - alez zaszkodzi. Co prawda
              bracia Amerykanie uwiarygodnia sie w oczach postkomunistow, ale proporcjonalnie
              straca w oczach takiego elektoratu jak ja. Ich wola, z kim chca przestawac, ale
              jednak DEMOKRACJA WYGRALA ZIMNA WOJNE Z TOTALITARYZMEM! Niezaleznie od tego,
              kto dzis rzadzi w Polsce, postkomunisci sa przegrana ekipa. Jesli braciom
              Amerykanom tak dobrze sie wspolpracuje z roznymi Kauczami, to tacy jak ja moga
              dojsc do wniosku, ze nam jednak z bracmi Amerykanami nie po drodze... W roznych
              sprawach zreszta, nie tylko polskich. Piszesz, ze nie masz teraz czasu na
              posty - czekam z zainteresowaniem.
          • Gość: Zsypek Te Baczynski to nie jedyny "jaltanczyk" w ambasadz IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 14.11.01, 13:59
            Brawo, Joanna! To jeszcze ci przypomne jeszcze jeden artykul o Amerykanach z
            Ambasady USA w Warszawie. Byly to wspominki albo bylego ambasadora Daviesa
            (przepraszam za ew. pomylki w nazwisku), albo jego zony. Tez juz nie byl
            ambasadorem, to mogl pisac "co mu slina na jezyk przyniesie". W kazdym razie
            wspominki dotyczyly okresu ambasadorowania, a w szczegolnosci pierwszego,
            kontraktowego sejmu. Do Daviesa przyszli przedstawiciele Komitetu
            Obywatelskiego przy Lechu Walesie (czy jak sie to wtedy nazywalo) z problemem,
            ze ma byc glosowanie na prezydenta i im wychodzi, ze Jaruzel przegra.

            Wtedy Davies wyjal z kieszeni zapalki, rozrzucil na stole i zaczal im pokazywac
            ile osob ma byc nieobecne, zeby Jaruzel wygral. Co chlopcy wykonali...
            • Gość: # Re: Te Baczynski to nie jedyny IP: *.wroclaw.tpnet.pl 14.11.01, 14:23
              Gość portalu: Zsypek napisał(a):

              > Wtedy Davies wyjal z kieszeni zapalki, rozrzucil na stole i zaczal im pokazywac
              > ile osob ma byc nieobecne, zeby Jaruzel wygral. Co chlopcy wykonali...

              Polonia amerykanska dokonywala cudow by nominacje uzyskal inny amerykanin
              polskiego pochodzenia zamiast Daviesa. Lobby zydowskie wygralo i stad Davies.

              CIA moglo zaufac w kraiku srodkowoeuropejskim agenturze KGB, Stasi, Vb, SB ?
              Wybralo MOSAD. Bagsik finasowanie partiii i prezydenta, FOZZ i wiele innych
              przykladow, w tym Karmel, Zwirowisko i Jedwabno najlepiej uwiarygadnia te
              wydawaloby sie nieprawdopodobna teze.


            • Gość: Joanna Re: Te Baczynski to nie jedyny IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 14.11.01, 14:28
              No taaaak.... Co potwierdza to, co napisalam. Bracia Amerykanie zawsze do Jalty
              gotowi.... Dzieki, Zsypek.
          • Gość: AHA Re: Ach, bracia Amerykanie zawsze do Jalty gotowi.... IP: 194.92.239.* 14.11.01, 14:31
            Nie bylem i nie jestem fanem Baczynskiego. To byl pomysl Hanny Suchockiej, aby
            go sprowadzic do Polski i sprobowac skorzystac z doswiadczen amerykanskich.
            Zreszta byl jej doradca, gdy ona zostala ministrem sprawiedliwosci. Sluchaj,
            nie wszystko, co amerykanskie jest takie zle.
            • czytacz Re: Ach, bracia Amerykanie zawsze do Jalty gotowi.... 14.11.01, 15:19
              Gość portalu: AHA napisał(a):

              > Nie bylem i nie jestem fanem Baczynskiego. To byl pomysl Hanny Suchockiej, aby
              > go sprowadzic do Polski i sprobowac skorzystac z doswiadczen amerykanskich.
              > Zreszta byl jej doradca, gdy ona zostala ministrem sprawiedliwosci. Sluchaj,
              > nie wszystko, co amerykanskie jest takie zle.

              Ja tez nie jestem fanem Baczynskiego. Suchockiej zreszta tez nie - ale mam
              powazna watpliwosc, czy Suchocka byla az tak wazna w hierarchii administracji
              Bialego Domu, zeby decydowac o zatrudnieniu na placowkach dyplomatycznych. Nie
              gniewaj sie, ale chyba zalewasz.... Bracie.
            • Gość: Zsypek Re: Ach, bracia Amerykanie zawsze do Jalty gotowi.... IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 14.11.01, 15:42
              Baczynski byl doradca Suchockiej?!!! O, za przeproszeniem, k...a mac!
              Zdegustowalem sie skrajnie. A jak on do niej trafil? Albo ona do niego?

              A ty czytacz sie nie wtracaj. Mysle, ze gosc wie co pisze.
              • Gość: AHA Re: AHA DO ZSYPKA IP: 194.92.239.* 14.11.01, 15:52
                Na sto piecdziesiat procent Baczynski byl doradca Suchockiej. Sam kiedys
                towarzyszylem Baczynskiemu na spotkaniu Suchockiej z prokuratorami.
                Organizowala to "Rzeczpospolita". Na tym spotkaniu wielu prokuratorow zarzucalo
                Suchockiej, ze daje posluch temu, co podpowiada jej Baczynski. Baczynski
                siedzial kogo niej. O suchockiej mam podobna opinie, jak Twoja. Kwalifikacje to
                miala raczej marne. Mogla zostac przewodniczaca kolka rozancowego, ale zeby
                zaraz na ministra sprawiedliwosc!

                pzdr
                • Gość: Zsypek Re: AHA DO ZSYPKA IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 14.11.01, 16:40
                  Nad wyraz ciekawy typ ten Baczynski. Facet z jakiejs ostrej gry, skoro odezwal
                  sie w tak drazliwym momencie i w tak drazliwej sprawie. Ja bym na miejscu braci
                  Amerykanow na niego uwazal... Coraz bardziej mi sie wydaje, ze ze wzgledow
                  bardzo roznorodnych... A swoja droga teraz, jak napisales o jego zwiazkach z
                  Suchocka, to przypomnialem sobie o jej pierwszej nominacji. Baba "z kapelusza",
                  ktorej nikt nie znal. I dyskusja na salonach, skad sie ona, u licha, wziela?
                  Tak sie zastanawiam... A czy przedtem ten Baczynski nie bywal w Polsce? Mam na
                  mysli przed 1989?
                  • Gość: AHA Re: AHA DO ZSYPKA IP: 194.92.239.* 14.11.01, 16:51
                    Baczynski jest teraz prywatna osoba. Reprezentuje siebie i tylko siebie, a nie
                    Ambasade. Gdyby cos takiego chlapnal bedac pracownikiem Ambasady zaraz
                    poszedlby na dywanik do Ambasadora. Bo tutaj zaden pracownik, ani polski ani
                    amerykanski, nie moze miec wlasnego zdania, zwlaszcza w tak drazliwej sprawie.
                    Nie wiem, czy byl przed 1989 w Polsce, ale swietnie mowi po polsku. No i jest
                    przystojny ... podobalby sie kobietom.

                    pzdr
                    • Gość: Zsypek Re: AHA DO ZSYPKA IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 14.11.01, 17:14
                      Przystojny? He, he, he....
    • lew_trocki AMERYKANIE SOM BRACIA, ALE NIE NASI BRACIA 14.11.01, 14:52
      JAWAM TO SAFSZE MUFILEM, RZE AMERYKANIE TO SOM BRACIA, ALE NIE NASI
      BRACIA. TO SOM BRACIA BATIóSZKI STALINA I JEGO NASTEPCUF. ASKIM SIEM
      TERAS BóSZ CALÓJEM, JAK NIE S PóTINEM, CO? TOS KIM MA W POLSCE
      SWPULPRACOWAC, JAKNIE S JARóZELSKIM I KALCZEM?

      JAWAS BOJOWNICZKO JOANNO POHWALAM SA UJAWNIENIE PRAWDY I AWANSUJEM
      ODRASU NA PORóCZNIKA.
      • Gość: Zsypek a ja? to ja ujawnilem prawde a nie joanna! :) IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 14.11.01, 15:44
        • Gość: Zsypek JOANNA ODEZWIJ SIE! IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 14.11.01, 19:22
          Dopiero teraz spojrzalem na adresy i stwierdzilem, ze tez jestes z Wroclawia.
          Odezwij sie!
          • Gość: Joanna Odzywam. IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 15.11.01, 12:17
            Hej, ale ty jestes Szybki Bill... smile Ja popołudniami nie mam mozliwosci
            postowania, ale widze, ze sobie niezle radzisz. Szczegolnie w sprawie ars
            amandi, milosci francuskiej i polskiej. smile
    • m. Uczucia narodowe. 14.11.01, 16:38
      Wybor Kaucza zranil uczucia narodowe wielu Polakow. Steve Baczynski tego nie
      rozumie, Piwnik o tym nie pomyslala - a to juz nieladne i dziwne.
      Dymisja Kaucza znaczy, ze uczucia zostaly uszanowane.
      Znowu musze wrocic do tego, co napisalam - amerykanskie pojmowanie
      profesjonalizmu. Ja nikogo nie przekonuje, ze oni maja racje w swoim stawianiu
      spraw, tylko sygnalizuje, ze "tak" maja. Inaczej.
      My tutaj zyjemy tradycja, historia - od razu odwolanie do Jalty. A czy
      myslicie, ze Amerykanin, nawet wyksztalcony wie, co w Jalcie sie stalo?
      200 lat historii - 20 lat, to jedna dziesiata, calej historii narodu.
      Wyobrazam sobie pana Baczynskiego - pierwsze pokolenie wyksztalcone w Ameryce -
      tata pracowal w fabryce albo lezal pod samochodem w shopie a on wyladowal w
      dyplomacji. Stad niedojrzala wypowiedz.
      Davisa moj syn dziesiec lat temu upominal - Nie pal! Nie pal! Popatrzyl na
      brzdaca - i odpowiedzial - Wiem, nie powinienem.
      On byl czlowiekiem duzej marki. Ale tez inaczej niz Polacy widzacym
      rzeczywistosc.
      • Gość: Zsypek Re: Uczucia narodowe. IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 14.11.01, 17:12
        Hej. dzieki za post. Masz oczywiscie racje, piszac o roznicach miedzy
        kulturami. Jednak wydaje mi sie, ze miedzy Polakami a Amerykanami wlasnie na
        poziomie kultury jest najmniej napiec czy mozliwych zrodel konfliktu. Polacy sa
        na poziomie kultury proamerykanscy. Lubia Ameryke.

        Kwestie, ktore tu poruszamy, nie leza w sferze kultury, a w sferze polityki. Tu
        wszystko moze wygladac inaczej. To po prostu nieprawda, ze Amerykanie nie
        rozumieja roznicy miedzy totalitarnym wykonywaniem prawa a demokratycznym
        wykonywaniem prawa. Mechanik samochodowy pewnie by tej roznicy nie potrafil
        skladnie wyrazic, ale dyplomata (a do takich przeciez sie zalicza Baczynski)
        jest na tyle wyksztalcony, ze i rozumie, i potrafi wyrazic. Chyba, ze nie chce.

        Co do Davisa - ten "pamietniczek" z okresu sejmu kontraktowego to bardzo
        powazny blad natury politycznej, a nie nieporozumienie kulturowe. Wynika z
        niego, ze Polska byla dla Amerykanow rodzajem Bandustanu (przepraszam
        milosnikow Bandustanu), w ktorym mozna sobie pozwolic na bezposrednie wplywy na
        wybor urzedujacego prezydenta... Co zreszta wiele takze mowi o polskiej elicie,
        ktora sobie na to pozwala. W normalnym kraju to parlamentarzysci nawet by nie
        pomysleli o chodzeniu do dowolnego ambasadora zeby im pomogl wybrac
        prezydenta... A gdyby poszli, to ten ambasador by pomyslal, ze to jakas
        piramidalna prowokacja - i by szybko uciekl. A tu mamy i Baczynskiego, i
        pamietniczki Davisa...

        A wreszcie, jesli chodzi o moje uczucia narodowe, piszesz "Dymisja Kaucza
        znaczy, ze uczucia zostaly uszanowane". Otoz nie zostaly. Kaucz zostal
        zdymisjowany po silnej presji medialnej, a takze w wyniku "walki tytanow", tj.
        miedzy palacem prezydenckim a biurem premiera. Moje uczucia narodowe raza
        wypowiedzi Baczynskiego, czy wczesniej Davisa. Bo ja nie chce zyc w
        Bandustanie. I chcialbym, zeby obecni i byli dyplomaci amerykanscy tez mieli
        swiadomosc, ze nie znajduja sie w Bandustanie. Przy calej, kulturowej
        sympatii. smile
        • m. Re: Uczucia narodowe. 14.11.01, 17:24
          Mowimy o dwoch roznych rzeczach - z jednej strony traktowanie Polski "z gory"
          przez Davisa, z drugiej strony niezrozumienie przez Baczynskiego, ze my
          pamietamy totalitaryzm. On - sadzac po polskim brzmieniu nazwiska powinien to
          wiedziec - ale tego w szkolach nie uczyli, byc moze z domu nie wyniosl.
          Co do traktowania Polski jak Bandustanu....
          I od nas to zalezy, ale i nie mamy wplywu - polityka.
          Jak z tym uwolnionym przez Izrael po naciskach Reagana terrorysta...
          • m. Re: Uczucia narodowe - p.s. 14.11.01, 17:27
            Jesli chodzi o uczucia narodowe i pania Piwnik - to ja stracilam zaufanie do
            pani Piwnik.
            Pierwsza watpliwosc to bylo oddanie w inne rece sprawy FOZZ-u. Ona to powinna
            byla zakonczyc - tak ja uwazam.
            • Gość: Zsypek Re: Uczucia narodowe - p.s. IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 14.11.01, 17:47
              m. napisał(a):

              > Jesli chodzi o uczucia narodowe i pania Piwnik - to ja stracilam zaufanie do
              > pani Piwnik.
              > Pierwsza watpliwosc to bylo oddanie w inne rece sprawy FOZZ-u. Ona to powinna
              > byla zakonczyc - tak ja uwazam.

              Zgadzam sie w 100 proc. Dodalbym jeszcze, ze jest dodatkowy powod. Jej pozycja po
              dymisji Kaucza jest bardzo slaba. Polskiemu sadownictwu nalezy sie troche
              reorganizacji, delikatnie mowiac, a slaby minister po prostu bedzie nieskuteczny.

          • Gość: Zsypek Re: Uczucia narodowe. IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 14.11.01, 17:43
            A tu masz racje, ze nie powinienem jednakowo podchodzic do Davisa i do
            Baczynskiego. Z cala pewnascia w tekstach Davisa zadnej sympatii do
            totalitaryzmu nie znalazlem. Swoja droga, skandal nieprawdopodobny, ze
            Baczynski smial cos takiego powiedziec... Nawet jako prywatna osoba....

            Co do traktowania Polski jak Bandustanu - mysle, ze jednak sporo od nas zalezy.
            Nie wiem, czy przygladasz sie polityce zagranicznej Francji? To jest panstwo
            praktycznie nie liczace sie ani jako potega militarna, ani jako potega
            gospodarcza. Za pomoca czystej polityki potrafia ugrac dla Francji pozycje, z
            ktora Amerykanie musza sie liczyc, czy tego chca, czy nie.

            Gdyby tekst Davisa dotyczyl Francji i zostal opublikowany w Le Monde a nie w
            Wyborczej, to wyobrazasz sobie, jaki by wybuchl skandal miedzynarodowy? Nie
            mowiac o probach postawienia Davisa przed francuskim sadem... No wiec to gorzka
            prawda, niestety, ze nasza elita polityczna jest bandustanska. Niemniej z
            punktu widzenia Amerykanow to blad, ze sami pisza o takich rzeczach, zamiast po
            cichutku zarzadzac Bandustanem, pozwalajac Polaczkom zyc w zludzeniach... Mimo
            wszystko mamy za soba dopiero 10 lat demokracji. Jestesmy narodem tak witalnym,
            ze predzej czy pozniej jakas elita polityczna sie pojawi. A te pamietniczki
            zostana, jako lekcja pogladowa, ze lepiej z Amerykanami uprawiac milosc po
            francusku niz po polsku.
            • Gość: Lisek Re: Uczucia narodowe. IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 14.11.01, 19:26
              Zsypek napisal:

              "A wreszcie, jesli chodzi o moje uczucia narodowe, piszesz "Dymisja Kaucza
              znaczy, ze uczucia zostaly uszanowane". Otoz nie zostaly. Kaucz zostal
              zdymisjowany po silnej presji medialnej, a takze w wyniku "walki tytanow", tj.
              miedzy palacem prezydenckim a biurem premiera. Moje uczucia narodowe raza
              wypowiedzi Baczynskiego, czy wczesniej Davisa. Bo ja nie chce zyc w
              Bandustanie. I chcialbym, zeby obecni i byli dyplomaci amerykanscy tez mieli
              swiadomosc, ze nie znajduja sie w Bandustanie. Przy calej, kulturowej
              sympatii. smile"

              "Uczucia narodowe" to akurat chyba niezbyt adekwatne sforumowanie w sprawie
              Kaucza, ale na pewno cala sprawa gwalcila zwykle poczucie przyzwoitosci. Tak
              wiec co do meritum calkowicie sie zgadzam. Dla mnie wystarczajaco
              kompromitowalo Kaucza jego przedwczorajsze oswiadczenie, ze postepowania karne
              w stanie wojennym mogly byc "dolegliwe" i wywolac "poczucie krzywdy" u
              przesladowanych. To zalosne. Ten czlowiek najwyrazniej nic nie rozumie, czym
              byla komunistyczna dyktatura, ktorej sluzyl.

              Pozdrowienia,
              Lisek
    • Gość: Zsypek Jak obiecalem, podrzucam do gory. Pozdro. IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 16.11.01, 18:19
    • Gość: U Re: Czy Ambasada USA w Warszawie broni Kaucza? IP: 216.41.33.* 16.11.01, 22:10
      Gość portalu: Zsypek napisał(a):

      > W najnowszej Polityce jest pean na temat
      zdymisjowanego prokuratora Kaucza,
      > pióra niejakiego Mariusza Urbanka, a w nim znalazlem
      taka wypowiedz pracownika
      > Ambasady USA w Warszawie:
      >
      > "� Niezręcznie mi komentować polską historię, ale nie
      rozumiem zarzutu, ż
      > e
      > prokurator Kaucz był dyspozycyjny � mówi Steve
      Baczyński. � Polityk
      > a państwa i
      > wypływające z niej prawo mogą być dobre lub złe, ale
      obowiązkiem prokuratora
      > jest ją wykonywać."
      >
      > Ja z tego wnosze, ze Steve Baczynski by na przyklad
      uwolnil wszystkich
      > zbrodniarzy z Norymbergi, jak rowniez straznikow z
      obozow zaglady. Prawo dobre
      > czy zle, ale nalezy je wykonywac, nie?
      >
      > Cytat ten znajdziecie na stronie
      >
      > <a
      href="polityka.onet.pl/artykul.asp?DB=162&ITEM=10
      69870&M=KR&MP=3#czyt
      >
      aj">polityka.onet.pl/artykul.asp?DB=162&ITEM=1069870&M=K
      R&MP=3#czytaj</a>

      Us,jesli am.ambasada broni ten kaucz to un musi byc
      "nasz".
Inne wątki na temat:
Pełna wersja